Pokaż wyniki od 1 do 13 z 13
  1. #1

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie Kółeczko KTW-MMX-WAW-KTW i o tym co z tego wyszło


    Polecamy

    Witam serdecznie!

    Po niecałych trzech miesiącach przerwy doczekałem się znowu kolejnego latania. Tym razem trasa KTW-MMX-WAW-KTW realizowana przez Wizzair oraz LOT (myślę, że w miarę oczywiste, które odcinki czym) Taki przynajmniej był oryginalny plan, który zawierał (dla lubiących statystyki / ciekawostki):
    - moją pierwszą „krajówkę”
    - pierwszy lot turbopropem (WAW-KTW)
    - pierwszy raz trzy loty w jeden dzień
    - pierwszy raz lot, który nie zaczyna się ani kończy w KTW
    A oto co z tego wyszło.

    Na lotnisku w Pyrzowicach zjawiłem się ok. 9:40 (odlot do Malmo – 11:15). Od razu poszedłem do kontroli bezpieczeństwa, aby z airside mieć dobry widok na pas startowy i płytę. Na niej zaś 1x Lufthansa, 1x Wizzair. W międzyczasie wylądował drugi i rozpoczęły się boardingi na Oslo i Kolonię. Ja tymczasem spokojnie popijałem sobie zimnego Heinekena i robiłem zdjęcia (link do galerii na końcu tekstu).

    Nasz samolot przyleciał bez opóźnienia i poprzez autobusy (przejazd ok. 15 metrów od terminala) dostaliśmy się do Airbusa HA-partia_polityczna (taki mały quiz). Postanowiłem tym razem usiąść z tyłu, wylądowałem na 25F. Obłożenie lotu raczej niewielkie, podczas boardingu załoga zwróciła się nawet z prośbą o przechodzenie do tyłu samolotu w celu równomiernego wyważenia.

    Odlot o czasie, tuż po starcie niezły nagły spadek samolotu (windshear?), szybko w chmury i nad nie. Ja z aparatem w dłoni starałem się chwytać co ciekawsze widoki. Niestety nie doczekałem się na żadne atrakcyjne przelotówki (w galerii zdjęć są dwa zdjęcia samego nieba – na jednym z nich wbrew pozorom udało mi się złapać jedną maszynę – i to wszystko).

    Lot do Malmo to tylko godzinka z okładem, głównie nad terytorim Polski (prawie wyłącznie chmury) oraz Bałtykiem – tutaj już na zdjęciach widać nieco wybrzeża. Podejście do MMX przy dość sporym wietrze bocznym, raczej niespokojne ale zakończone jak najbardziej udanym i płynnym przyziemieniem. Deboarding do rękawa – teoretycznie, bo oczywiście tylnymi drzwiami trzeba wysiąść na płytę i z niej wejść schodkami do rękawa

    Pod drzwiami czeka już na odprawę grupa ludzi wracających naszym samolotem do KTW. I tutaj dygresja – sądzę że w MMX da się bez problemu wykonać manewr typu lot i powrót, mając do dyspozycji tylko te 25-30 minut, przez które samolot pozostaje w porcie. Dzieje się tak dlatego, że hala odlotów / przylotów jest wspólna i wszystko co trzeba zrobić to wyjść z rękawa i podejść na koniec kolejki ludzi czekających na odprawę na lot powrotny (pierwszych ludzi z tej kolejki mamy przed oczyma wychodząc z rękawa).

    Okazało się, że wniosek logiczny z tego, że wiało przy podejściu jest taki, że wieje i na ziemi. I to wieje bardzo. W planie nie miałem wypadu do miasta (mało czasu) a tylko spacer po okolicy. Niestety zrezygnowałem z niego po około pół godzinie i wróciłem do terminala, bo mimo bezchmurnego nieba i niezłej temperatury, wiatr powodował, że frajda z tego spaceru malała do zera.

    W Malmo Sturup większość tablicy odlotów zajmuje Sztokholm (Arlanda i Broma), a linie tam się pojawiające to Malmo Aviation i SAS (no i Wizz). Ciekawostką tablicy odlotów był jedynie rejs do Bagdadu (?), jednak nie doczekałem się by zobaczyć co to za dziwo, ponieważ był opóźniony. Terminal jest dość przyjemny jeśli chodzi o spotting, ale tylko pod warunkiem że jesteśmy w części dla pasażerów odprawionych. Dlatego też nie czekając na nic już około 14 (ponad 3h przed wylotem) przeszedłem kontrolę bezpieczeństwa.

    Na lot do WAW czekał tym razem prawie komplet pasażerów (widziałem w samolocie tylko pojedyncze wolne miejsca). Samolot to HA-lotnisko_w_Anglii (jak quiz to quiz ). Wiatr tymczasem nie przestawał dawać znać o sobie, i już siedząc na 25A, jeszcze przy rękawie, czułem jak kiwa samolotem. Co zatem będzie się działo w powietrzu?

    Start rzeczywiście nie należał do najspokojniejszych, chwiało nami dość solidnie, jednak doszedłem do wniosku, że starty to pikuś w porównaniu z lądowaniami Tym razem widoki za oknem nieco bogatsze (niestety nadal zero widocznego ruchu). Kapitan poinformował o sprzyjającym wietrze i związanej z tym prędkości 1050 km/h. Nic więc dziwnego że szybko znaleźliśmy się nad Okęciem.

    Swoje miejsce wybrałem tym razem mając nadzieję na podejście na 33 od strony zachodniej i związane z tym widoki na miasto po stronie lewej. Nic z tego. Okrążyliśmy miasto dokładnie z przeciwnej strony i guzik widziałem. Lądowanie przy dużych podmuchach wiatru, mały przelot i rewersy na mokrym pasie. Efektownie to wygląda, gdy siedzi się za skrzydłem.

    Na WAW nie byłem dobrych piętnaście lat i oczywiście nigdy jako pasażer. Lotnisko wywołało u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony cieszy spory ruch lotniczy (choć trzeba przyznać, że to prawie same małe i średnie maszyny). Z drugiej strony byłem rozczarowany tym jak wygląda od wewnątrz w porównaniu z tymi portami, które widziałem wcześniej. Najbardziej uderzył mnie niewielki wybór punktów gastronomicznych, w których można zamówić w miarę normalny obiad. Trochę zajęło mi wyszukanie miejsca, gdzie mogę się porządnie najeść Okazało się przy tym, że pomimo godziny 19, kawa do obiadu była całkiem trafnym pomysłem... ale o tym zaraz.

    Kolejne godziny spędziłem głównie spacerując po terminalu (po uprzedniej odprawie i security, na którym i ja i mój bagaż zostaliśmy bardzo gruntownie przetrzepani). Planowy odlot do KTW miałem o 22:30, więc około 21 zacząłem się rozglądać za informacją o tym czy boarding jest już planowany. Niestety nie to chciałem zobaczyć – anulowanie lotu.

    Nawet się nie wkurzyłem tak jak rozczarowałem. A więc jednak to się regularnie zdarza naszemu wspaniałemu nieLOTowi. Regularne odwołania krajówek to norma, a jeszcze będąc w KTW rano, nie chciałem zwracać baczniej uwagi na to, że dwa pierwsze odloty po 5 i 8 rano również się nie odbyły.

    No cóż – spacerek do informacji lotowskich i pytanie o opcje. Opcje były dwie – Kraków o 22:45 + transport drogowy lub hotel i 7:20 do Katowic. Wybrałem bramkę numer 1. Otrzymałem w związku z tym nową kartę pokładową i podreptałem pod zmieniony gate. No i dobrze byłoby, gdyby to był koniec atrakcji. Ale nie był.

    Okazało się, że w Kopenhadze miał miejsce strajk personelu naziemnego, który między innymi uziemił tam maszynę mającą wykonać rejs do Krakowa. Nie zabrakło po tej informacji awanturujących się pasażerów (trudno się zresztą dziwić, bo centrum operacyjne nie było w stanie zrobić nic, by znaleźć maszynę zastępczą – z pustego zresztą i Salomon nie naleje?). Dodatkowe informacje spływały do nas także nieoficjalnym kanałem, a to dzięki temu, że na odlot czekały z nami także stewardesy kończące pracę i lecące do domu.

    Skończyło się na tym, że samolot pojawił się z ponad 2h opóźnieniem. Wcześniej, przyznać trzeba, zapewniono nam catering (polecam ostatnie zdjęcie w galerii). Warto jednak zwrócić uwagę (również zdjęcia w galerii), że cała lista wieczornych krajówek to była jakaś pomyłka... Szkoda, wielka szkoda, bo następnym razem mocno się zastanowię mając lecieć samolotem między polskimi miastami.

    Skończyło się na odlocie Embraerem 175 (ładnym, czystym i schludnym, lubię te Embraery) około 1 w nocy. Znów potrzepotało nami po starcie, co wynagrodziły mi wreszcie ładne widoki na Pałac Kultury i centrum stolicy (niestety już po ciemku – zdjęć brak). Start jednak to było nic w porównaniu z podejściem w Krakowie. Takich atrakcji łatwo nie zapomnę Podejście było w nieustających podmuchach bardzo silnego wiatru. Nie wiem dokładnie jak wygląda ostrzeżenie przed uskokami wiatru we współczesnych samolotach, jednak fakt, że co kilka – kilkanaście sekund słyszałem odgłos silników idących nagle na maksa mógł raczej świadczyć tylko o próbach przeciwdziałania im, prawda? Do tego oczywiście przechyły na skrzydła i korekty kierunku – co poniektórym pasażerom wyrywały się stęknięcia na tej karuzeli. Wreszcie zniżamy się na kilkadziesiąt metrów i – go around! Trzepie oczywiście nadal, a my robimy kółeczko nad Krakowem. Z podsłyszanych rozmów stewardesy siedzącej z tyłu z pasażerem ostatniego rzędu wynika, że powodem był missed approach, bowiem pax ów widział w swoim oknie pas startowy Najlepsze jest to, że stewka owa ponoć nie zauważyła, że odchodzimy

    Drugie podejście równie niespokojne, uskoki wiatru nawet na małych wysokościach i prawdę mówiąc zacząłem sądzić, że ostatecznie jednak mogę wylądować w KTW, bo skończy się divertem No ale za drugim razem wylądować się udało i to całkiem ładnie (wyczuwalne lądowanie na lewym podwoziu i crosswindowe, bo korekta dziobem była dość wyraźna).

    No to jestem pierwszy raz, nieplanowanie w KRK. Przyznam jednak szczerze, że o godzinie 1:50, mając jeszcze w perspektywie godzinę jazdy do KTW i drugą z KTW do domu (tym razem za kierownicą), nie miałem już ochoty na żadne zwiedzanie i podziwianie. Szybko znaleźliśmy (było nas 5 osób tak przebukowanych) panią, która zarządzała naszym transportem i znaleźliśmy się w busie, który zawiózł nas do KTW. Byłem tam o 3:10 – 3h 40m po planowanym przylocie...

    Muszę powiedzieć, że szkoda mi LOTu. Niezależnie od tego, kto jest odpowiedzialny za braki we flocie, straty finansowe, brak rozwoju – są momenty kiedy naprawdę widać pozytywne starania. Nie było problemów z zapewnieniem opieki (catering), transportu lądowego, przebookowania. Ktoś powie, że to ich obowiązki i ma rację, jednak miło widzieć, że nie wszystko idzie źle, a może po prostu tylko brak maszyn jest problemem? Nie wiem nie oceniam, ale takie wrażenie mam po czwartku.

    No to podsumowanie dla statystyków
    - pierwsze anulowanie lotu
    - pierwsze przebookowanie lotu
    - pierwsze opóźnienie lotu większe niż kilkanaście minut
    - pierwszy go-around
    - najbardziej niespokojne loty w mojej skromnej historii
    - dwa zamiast jednego loty bez KTW

    Na zakończenie zapraszam do galerii. Uprzedzam jedynie tych co mają mało czasu – większość zdjęć może być nudna, a z ich jakości w sumie nie jestem zadowolony, coś musiałem zepsuć w ustawieniach aparatu, bo nie wszędzie była taka mgiełka na jaką zdjęcia wskazują.

    https://picasaweb.google.com/janusz....WMMXWAWKTW%20#
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 09-04-2011 o 22:28

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    HA-lotnisko_w_Anglii
    ?????? Coś chyba pomyliłeś.
    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Airbusa HA-partia_polityczna
    LPO

    Fajna relacja. Zazdroszczę Ci lądowania na EPKK. Żałuj, że nie zaliczyłeś turbopropa
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 09-04-2011 o 22:36

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raffij Zobacz posta
    ?????? Coś chyba pomyliłeś.

    LPO

    Fajna relacja. Zazdroszczę Ci lądowania na EPKK. Żałuj, że nie zaliczyłeś turbopropa
    No wiesz co, więcej się po Tobie spodziewałem akurat Nie pomyliłem się, obie odpowiedzi złe, dajmy szansę innym

    Tego lądowania sam sobie aż tak nie zazdroszczę, no ale dobrze że się udało

  4. #4
    Awatar soccerinho

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWROcław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    HA-partia_polityczna (taki mały quiz)
    LPR, chyba łatwiej skojarzyć z pogotowiem
    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    HA-lotnisko_w_Anglii (jak quiz to quiz ).
    LPL, izi

  5. #5
    Zbanowany
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Wpisów
    10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    No wiesz co, więcej się po Tobie spodziewałem akurat
    Spoko W pierwszej chwili pomyślałem, że pokręciłeś LWG z LGW Zwracam honor

  6. #6
    Awatar gaugan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    villanoof

    Domyślnie

    Liverpool

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    @soccerinho, @gaugan, brawo Nie ma to jak zakładać temat z quizem, przynajmniej żyje

  8. #8
    FighterMan
    Goście

    Domyślnie

    ZŁAPAŁEŚ BAE ATP!!!! (West Air Europe)

    Fajna relacja, szkoda tylko że marne foty bo bym ci sam je chętnie obrobił i kazał gdzieś wrzucić, bo ciekawe obiekty

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez FighterMan Zobacz posta
    ZŁAPAŁEŚ BAE ATP!!!! (West Air Europe)

    Fajna relacja, szkoda tylko że marne foty bo bym ci sam je chętnie obrobił i kazał gdzieś wrzucić, bo ciekawe obiekty
    Wybacz, za słabo się znam. Powiedz co dokładnie jest takie fajne w tych zdjęciach, to postaram się je wyostrzyć, albo nawet wyślę Ci oryginał do własnych manipulacji

    EDIT: Aaa dobra, chodzi o ten szary samolot w Malmo? Wkurzał mnie całe 3 godziny testując silniki

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Te krajówki z tablicy chyba miały związek z wiatrem, przynajmniej tak byłow przypadku Gdanska (część lotów odwołano z tego powodu u nas)
    Ale z odwoływanie KTW/Bydgoszczy to juz naprawdę słabe - niech ten AT5 zacznie latac

  11. #11
    Awatar adam171074

    Dołączył
    Nov 2009

    Domyślnie

    Fajna relacja. Tak krajówki miały opóźnienia przez wiatr ale i czekały na tranzytowych w Warszawie.Tego dnia miałem lot KKR-WAW i też mieliśmy opóźnienie,a przy starcie turbulencje. Dwie panie z lotu do Bukaresztu przewieźli busem do ich samolotu , który czekał na nich.

  12. #12
    Awatar first

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Jeżeli leciałeś 7.04 HA-LPL z MMX do WAW, to lecielismy tym samym samolotem.
    To był mój ostatni lot z małego kółeczka (WAW-BVA-NYO-GDN-MMX-WAW).
    PS
    Swoją drogą świetny dzień na latanie (silne podmuchy bocznego wiatru)
    Np według kapitana lotu NYO-GDN w Gdańsku wiało 20-25m/s
    pasażer


  13. #13
    Awatar damian1982

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    SKAVI

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajna relacja.. Zazdroszczę kółeczka.
    Ostatnio edytowane przez Raffij ; 13-04-2011 o 08:03 Powód: Zdania rozpoczynamy wielką literą :p

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •