Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
Like Tree1Likes
  • 1 Post By maciej120

Wątek: WAW - FRA - CDG - DUS - WAW by LH

  1. #1

    Dołączył
    Jul 2010

    Domyślnie WAW - FRA - CDG - DUS - WAW by LH


    Polecamy

    Witam serdecznie! Zapraszam do czytania wszystkich tych, którzy mieli odwagę zajrzeć tu i zerknąć na moją pierwszą relację z podróży. Ponieważ brakuje mi nieco czasu, aby napisać całą relację na raz postanowiłem podzielić ją na cztery części, mam nadzieję, że będzie się państwu podobało. A więc serdecznie zapraszam na relacje z mojego wypadu na weekend majowy do Paryża.

    Część Pierwsza: WAW - FRA - CDG

    Na warszawskim lotnisku pojawiliśmy się już ok. godziny 12, mimo iż wylot miał nastąpić o 14:00. Odprawy dokonaliśmy online dzień wcześniej, więc na lotnisku bez kolejki podeszliśmy do fast bag drop i po szybkim wykonaniu czynności związanych z nadaniem bagażu udaliśmy się w kierunku Duty Free na Terminalu 2. Bezproblemowa kontrola, jednak z pewną niespodzianką, ale o tym za chwilę. Jak już pisałem przeszliśmy do Duty Free, a następnie udaliśmy się do lubianej przeze mnie kawiarenki "Bussiness Shark", tam w spokoju na kawiarnianym telewizorze oserwowaliśmy ślub Kate i Williama. Po zamówieniu kaw postanowiłem wyjąć z plecaka książkę i się nieco zrelaksować. Jakież było moje zdziwienie, gdy w plecaku znalazłem litrowy karton soku, o którym kompletnie zapomniałem, a nie został zauważony podczas kontroli. Jednak nie można czuć się bezpiecznie O godzinie 13 poinformowano nas iż rozpoczął się boarding mimo, iż początek wyznaczony był na godzinę 13:30. Okazało się, że z południa nadchodzi front burzowy i chcieli czym prędzej wystartować wszystko co pałętało się na płycie jak najprędzej. Koniec, końców wystartowaliśmy o 13:45. W samolocie catering marny, bagietka a la precel z masłem i sezamem oraz napoje. Nic szczególnego. Po 85 minutach lotu byliśmy już w Frankfurcie. Tu udaliśmy się na normalny i obiad, a po posiłku postanowiłem trochę "przyfocić". Mimo, iż brak mi umiejętności i sprzętu wstawiam poglądowo parę moich fotek.














    Kiedy znudziła mi się zabawa w domorosłego fotografa przeszedłem sie po sklepach, a następnie udałem się w okolicy gate'u. Okazało się, że samolot ma ok. godziny spóźnienia z powodu burzy nad Paryżem. Mówi się trudno. Cierpliwie czekając doczekaliśmy się odlotu. W samolocie podano nam Puree ziemniaczane z kawałkami kurczka - całkiem smaczne. Ok. godziny wylądowaliśmy w Paryżu. Odebraliśmy bagaż i udaliśmy się na poszukiwania autobusu. Okazało się, że w okolice miejsca wktórym mamy mieszkać jeździ bezpośrednio "Roissy Bus", który zawiózł nas bez postoju w miejsce zamieszkania. Później wieczorem spacer, kolacja i spać bo czeka nas trochę wysiłku

    Front burziwy w okolicach Paryża:



    C.D.N
    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 05-05-2011 o 21:04 Powód: linki do fotek

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    bardzo krótka podróż, chyba tylko na zdjęcia we Frankfurcie dobre zdjęcia i ciekawe czy to ten arbuz a380 był u nas

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    warszawa

    Domyślnie

    Witam Wychodzi z tego ze lecielismy tego samego dnia do Frankfurtu, z tym ze ja rejsem pozniejszym, tzn. o 18.20. Balagan tego dnia na Okeciu byl straszny. Juz na samym poczatku kiedy nadalem bagaz, dowiedzialem sie ze jest ok. 1.5 godzinne opoznienie. Jakie bylo moje zdziwienie kiedy zaraz, doslownie 5 minut pozniej, kiedy wyszedlem z toalety, uslyszalem w glosniku, ze pasazerowie lecacy do frankfurtu proszeni sa o zglaszanie sie do gatu nr 23. Totez od razu poszedlem a tu pod gatem pustka. Wszystko zamkniete a na monitorach wyswietlal sie juz nastepny rejs do Brukseli. Po pasazerach ani sladu. Szybko wiec pobieglem do punktu informacyjnego a tam dowiedzialem ze jest zmiana - nie z gatu 23 tylko z 22. Tam kolejka juz rosla w oczach. Ustawilem sie grzecznie w ogonku, a tu informacja, ze jest tyle osob ze stand by, ze wszystkie miejsca w samolocie beda pozmieniane. I tak sie okazalo. Co i rusz, kto podchodzil juz do wyjscia to dostawal inne miejsce. Mialo byc 26 A, do pasazer dostal 22 B, itd itd. Mi akurat nie zmieniono, a szkoda. Bo kiedy juz usiadlem na swoim fotelu 8A to okazalo sie ze wypada tuz na scianie miedzy oknami. NIe wiem, ale chyba cos w Boeingach 737 400 pozmieniano. Bo lecialem tyle razy i dobrze pamietam, ze wlasciwie kazdy rzad byl albo tuz przy oknie, albo okno bylo odrobinke do przodu lub z tylu. A ja siedzialem rowno przy scianie i ani widu okna. Stewardessy tego dnia tez byly jakies ociezale, cala procedura bezpieczenstwa na pokladzie odbyla sie jakos tak bezplciowo, smutno. Kapitan odezwal sie tylko i wylacznie raz przed startem, a potem ani razu wiecej. Smutny to byl jakis dzien, jakis smutny lot.
    pozdrawiam serdecznie

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    dobre zdjęcia i ciekawe czy to ten arbuz a380 był u nas
    To nie ten Na zdjęciu jest D-AIMF, a u nas był D-AIMA.


  5. #5
    Awatar maciej120

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    EPPO/EDDF

    Domyślnie

    Dziwna relacja. Dowiedziałem się, ze miałeś litrowy karton soku a wolałbym się dowiedzieć jakimi maszynami leciałeś
    bull likes this.

  6. #6
    Awatar gregory3217

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Jaworzno, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robertkuch Zobacz posta
    Bo kiedy juz usiadlem na swoim fotelu 8A to okazalo sie ze wypada tuz na scianie miedzy oknami. NIe wiem, ale chyba cos w Boeingach 737 400 pozmieniano. Bo lecialem tyle razy i dobrze pamietam, ze wlasciwie kazdy rzad byl albo tuz przy oknie, albo okno bylo odrobinke do przodu lub z tylu. A ja siedzialem rowno przy scianie i ani widu okna.
    Z tego co pamiętam to w zeszłym roku lecąc SP-LLE też trafiło mi się miejsce w rzędzie przy ścianie, bez okna. Na 90% było to 8a aczkolwiek na 100% nie jestem pewien. Na szczęście samolot był w połowie pusty więc od razu się przesiadłem


    Nikon D90 + Nikkor AF-S DX 18-55mm F3.5-5.6G VR + Nikkor AF-S 70-300mm f/4.5-5.6G VR
    "Kierowco, Sprawdz ustawienie świateł, To że jedziesz na krótkich nie znaczy że nie oślepiasz."

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    ja niestety nie mialem takiego szczescia. Praktycznie zadnego wolnego miejsca, na ktore mozna by bylo sie przesiasc. Ale coz, trudno

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •