Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
  1. #1

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie KTW-BGY-ZAZ-BVA-BGY-KTW by Wizzair i Ryanair


    Polecamy

    Witam wszystkich forumowiczów.
    Jest to moja pierwsza relacja na łamach tego forum, więc proszę o wyrozumiałość.
    16.V KTW-BGY by Wizzair
    Dzień wcześniej zauważyłem, że na tą trasę samolot wystartował z około 5 godzinnym opóźnieniem, i ciężko było mu to zniwelować na kolejnych kierunkach. W takim razie pomyślałem, że w dzień mojego wylotu może mnie to samo czekać, a tym samym zwiedzanie Bergamo przed dalszą podróżą legnie w gruzach. Na szczęście nic takiego się nie stało, na stronie lotniska w Katowicach nie było informacji o opóźnieniach. Na lotnisku byłem już około 4.00, kontrola bardzo sprawna aczkolwiek dosyć szczegółowa włącznie ze ściąganiem obuwia. Wyjazd na piętro i oczekiwanie na lot. Z ciekawości chciałem sprawdzić czy jest darmowy Wi-Fi, niestety trzeba zapłacić za godzinę coś około 6 zł.
    Na płycie już stały dwa airbusa Wizzaira. Jeden o numerach HA-LPQ to ten, który dzień wcześniej miał te 5 godzin opóźnienia, oraz drugi o numerach HA-LPE (jak się później okazało ten poleciał do Bergamo).

    Zauważyłem też stojącego na płycie airbusa Small Planet, który podobno jest bazowany na tym lotnisku.

    Jakieś pół godziny przed odlotem rozpoczął się boarding, oczywiście do autobusu który podwiózł nas około 10m do samolotu J Zająłem miejsce 9F, pasażerów tak na oko około 95%. Załoga dosyć miła, stewardessy nawet ładne. Startujemy 10 minut po czasie. Szybkie wznoszenie i za chwile już same chmury i taki widok czekał nas aż do Alp. Nad Alpami chmury się rozrzedziły i można było podziwia widoki za oknem.

    Po około godzinie lotu rozpoczęliśmy zniżanie. Nie wiem czy to było zamierzone, ale pod sam koniec zniżania pilot wykonał dziwny manewr. Bardzo szybko skręcił w lewo o 180 stopni dodatkowo ostro schodząc w dół. Nawet stewardessy nie spodziewały się tego gdyż chwytały się, czego popadnie by nie stracić równowagi. Samo lądowanie dosyć miękkie. Po wyjściu z terminala kupuję bilet 24h za 4.5 euro i idę na przystanek skąd odjeżdża autobus nr 1 do starego miasta Citta Alta. Po około pół godzinnej jeździe wysiadam na przystanku gdzie znajduje się początek dolnej kolejki linowo-szynowej Funicolare. Docieram do starego miasta, z racji wczesnej pory (około 9.00 rano) nie ma tłumów. Można spokojnie sobie spacerować i zwiedzać. Wolnym krokiem docieram do stacji, gdzie ma początek wyższa kolejka.
    Widok na stację końcową górnej kolejki Funicolare.

    Wyjeżdżam kolejką na tereny położone wyżej od starego miasta. Widoki są imponujące, spaceruje sobie uliczkami, podziwiam widoki i podpatruje codzienne życie mieszkańców.
    Widok na Citta Alta

    Wracam tą samo drogą, najpierw górną kolejką, następnie dolną kolejką. Czekam na autobus nr 1 ze specjalnym oznaczeniem, że jedzie na lotnisko (rysunek samolotu obok numeru), którym docieram na lotnisko. Uwaga te wszystkie przejazdy zarówno autobusem, jak również kolejkami wykonujemy na tym jednym bilecie 24h.
    Widok na terminal przylotów.

    Kontrola połączona z ważeniem i mierzeniem bagaży podręcznych. Wyjazd na piętro do odnowionej hali odlotów i oczekiwanie przed bramka nr 13 na samolot do Saragossy (odlot 15.45). Oczekując można podziwiać ruch na płycie lotniska.
    Widok na startujące samoloty.

    Pozostała częśc juz niebawem...
    Ostatnio edytowane przez Andi_73 ; 20-05-2011 o 22:09 Powód: niewyświetlają się zdjęcia

  2. #2
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Andi_73 Zobacz posta
    o około godzinie lotu rozpoczęliśmy zniżanie. Nie wiem czy to było zamierzone, ale pod sam koniec zniżania pilot wykonał dziwny manewr. Bardzo szybko skręcił w lewo o 180 stopni dodatkowo ostro schodząc w dół. Nawet stewardessy nie spodziewały się tego gdyż chwytały się, czego popadnie by nie stracić równowagi.
    Standardowa procedura podejścia do pasa 29. Nic nadzwyczajnego na tamtym lotnisku.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Fajnie się zapowiada Dużo zdjęć i ciekawa trasa, pisz dalej

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    16.V BGY-ZAZ by Ryanair
    Około 40 minut przed odlotem zaczyna się ustawiać kolejka przed bramką 13. Postanowiłem tez tam stanąć żeby zająć sobie jakieś dobre miejsce przy oknie. Z sąsiedniej bramki trwa boarding do Palermo. Nie wiem czy to jakieś wymogi, ale przy kontroli kart pokładowych sprawdzają ich jeszcze jacyś mundurowi, można ten kierunek tak ma. U nas normalnie, szybko i sprawnie najpierw schodkami na płytę, a potem spacerkiem po płycie do samolotu Ryanaira.
    Zajmuje miejsce 10F, samolot jakby ogólnie nowszy niż poprzedni Wizzaira. Stewardessy dosyć ładne. Pasażerów około 80%, obok mnie dwa miejsca pozostały wolne. Startujemy o czasie.
    Szybka fotka na Bergamo.

    Pogoda piękna, mało chmur, więc można delektować się widokami za oknem.
    Widok na Alpy

    Jezioro Świętego Krzyża we Francji

    Opuszczamy ląd, wlatujemy nad morze. Widok na lotnisko w Marsylii /Marseille Provence/


    Widok na port w Marsylii

    Oczywiście na pokładzie trwa cały czas akcja sprzedaży produktów, mnie to jednak nie interesuje, wole sobie podziwiać widoki za oknem J
    Gdzieś w okolicy granicy hiszpańsko - francuskiej wlatujemy nad ląd. Po chwili przelatujemy obok Girony.
    Lotnisko w Gironie.

    Nad Barceloną skręcamy w lewo i kierujemy się już prosto do Saragossy.
    Widok na fragment Barcelony, widoczne wzgórze Montjuic (zaraz pod silnikiem). Szkoda, że nie udało się uchwycić więcej.

    Obserwując tereny mam wrażenie, że są one bardzo spalone przez słonce. W sumie to bardzo mało zieleni widać. Mało ciekawych rzeczy do sfotografowania. Już miałem rezygnować, kiedy zauważyłem coś takiego – droga do nikąd.

    Być może budowała to ta sama firma hiszpańska, z której usług zrezygnowano u nas przy budowie pewnej autostrady J

    Zaczynamy zniżanie, krajobrazy robią się coraz ciekawsze. Teraz już wiem skąd Picasso czerpał inspiracje.


    Widok na Saragossę.

    Po około 1 godzinie i 50 minutach lotu lądujemy o czasie. Samo lądowanie dosyć twarde. Terminal taki trochę dziwny, sporo metalu i szkła. Po wyjściu z terminalu po prawej stronie jest przystanek autobusowy. Za 1.60 euro dojeżdżam do centrum (przystanek końcowy). Bilet kupuje się u kierowcy. Czas dojazdu to 30 minut do stacji kolejowej i około 40 minut do centrum. Pogoda rewelacyjna, około 29 stopni. W centrum zaopatruję się w artykuły spożywcze i udaje się do hoteliku, aby trochę odpocząć, jutro zwiedzanie i kolejna podróż.
    17.V Saragossa
    Budzę się dosyć późno, co mi tam trzeba było odpocząć. Szybkie śniadanie i wyruszam na zwiedzanie. Najpierw Aljaferia – Pałac uchodzący za jeden z najwspanialszych zabytków architektury islamskiej w Hiszpanii. Zwiedzanie od 10.00, wiec czekam jeszcze kilka minut. Bilet wstępu to 3 euro.

    Jak się okazuje daleko mu Alhambry w Granadzie, całość obszedłem w około pół godziny.

    Następnie postanowiłem udać się w kierunku bazyliki Nuestra Senora del Pilar, bodajże najważniejszego zabytku Saragossy. Po drodze zerknąłem na ogromną arenę Plaza de Toros.


    Puente de Piedra - most na rzece Ebro

    Widok z mostu na bazylikę Nuestra Senora del Pilar.

    Kończąc zwiedzanie spacerkiem udałem się na przystanek autobusowy, gdzie o godzinie 14.00 pojechałem na lotnisko. Bilet również 1.60 euro.
    Kontrola szybka i już za chwilkę siedziałem sobie pod bramkami oczekując na lot do Beauvais. Ruch na płycie dosyć skromny. W pewnej chwili zauważyłem Boeinga 747 koreańskich linii lotniczych. Nie mogłem sobie odpuścić, aby go nie sfotografować…

    …gdyż za chwile już by go nie było.

    Ciąg dalszy nastąpi...

  5. #5
    Catalina
    Goście

    Domyślnie

    Andi, swietnie sobie radzisz jak na pierwszy raz Bardzo interesujaca relacja, fajne fotki, czekam z niecierpliwoscia na ciag dalszy ;-)

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Dziękuje za miłe słowa, wkrótce dalsza ciąg relacji.
    Mała korekta: Nad Barceloną skręciliśmy oczywiście w prawo a nie w lewo... sorki za wprowadzenie w błąd ;-)

  7. #7
    Awatar Pawel_T

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Andi, a tekst o inspiracjach to przypadkiem nie z mojej relacji ?

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pawel_T Zobacz posta
    Andi, a tekst o inspiracjach to przypadkiem nie z mojej relacji ?
    Witaj Pawel_T, poszukałem Twojej relacji i masz racje, też miałeś to samo spostrzeżenie co ja widząc te widoki :-) Byc może jak kiedyś czytałem Twoją relację gdzieś mi to utkwiło w głowie i potem pisząc o tym pomyślałem podobnie :-)

  9. #9
    Awatar Pawel_T

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Fajna relacja i szybko wrocily wspomnienia a to juz prawie rok od mojego wypadu do ZAZ. Gdyby bylo troche urlopu, kasy i tanich biletow to chetnie bym sie wybral jeszcze w tym roku

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    17.V ZAZ-BVA by Ryanair
    Tej trasy w ogóle miało nie być, ale w ostatniej chwili Ryanair wrzucił bilety po 4 euro, więc szkoda byłoby nie skorzystać. Pierwotnie miałem wracać około 21.00 z Saragossy do Bergamo. Tymczasem realizując jeszcze jeden odcinek (Beauvais) postanowiłem opuścić 5 godzin wcześniej gorącą Saragossę, aby na 4 godziny stanąć na francuskiej ziemi. Do Bergamo według planu powinienem przylecieć godzinę później, niż lotem z Saragossy.
    Siedząc przed bramkami zauważyłem, że wszędzie są oznaczenia Zone WiFi. Postanowiłem sprawdzić jak to wygląda z darmowym WiFi na tym lotnisku. Niestety proszeni jesteśmy o podanie numeru karty kredytowej, w takim razie rezygnuje.
    Około 40 minut przed odlotem tradycyjnie zaczyna ustawiać się kolejka. Trzeba trochę odstać w nadziei na dobre miejsce koło okna. Boarding sprawny, bez mierzenia i ważenia i spacerkiem po płycie do samolotu. Wybieram miejsce 8F, pasażerów prawie 100%. Dużo dzieci, przypuszczalnie w celu zwiedzania Disneylandu. Start o czasie, szybkie wznoszenie, mocny skręt o 180 w prawo i lecimy do Francji.
    Widok na lotnisko w Saragossie.

    Pogoda ładna, ale widoki przeciętne. Szczerze monotonne, nic ciekawego za oknem.
    Gdzieś w okolicy Bergerac udało mi się uchwycić przelatujący samolot Air Europa.

    Po drodze widok na miasteczko i lotnisko w Evreux



    Lądujemy jakieś 20 minut przed czasem, oczywiście z fanfarami J Po płycie do terminala nr1 i dalej na przystanek autobusowy. Ktoś kiedyś powiedział, że w terminalu panuje dziwny zapach, cos w tym musi być, bo też to czułem. Na przystanku, który znajduje się za wszystkimi autobusami odjeżdżającymi do Paryża czekam na autobus nr 12 do centrum Beauvais. W sumie to mam tylko tyle czasu, żeby pojechać do centrum , tam pochodzić, zobaczyć podobno piękną katedrę i z powrotem na lotnisko. O 18.40 odjeżdża autobus do centrum. Bilet 0.90 euro, kupuje się u kierowcy. Czas podróży dokładnie 20 minut. Wysiadam na ostatnim przystanku Marie, gdyż z niego będę wracał na lotnisko, więc musze się zorientować czy aby godzina odjazdu zgadza się z tą na stronie internetowej. Wszystko się zgadza 19.55 powrót na lotnisko. Wychodzę na plac przed chyba ich ratuszem.

    Idę w kierunku katedry, nagle wychodząc zza domów oczom moim pokazuje się to po co tam pojechałem - Katedra pod wezwaniem św. Piotra, podobno jedna z najsłynniejszych katedr francuskiego gotyku.

    Naprawdę robi imponujące wrażenie. Obchodzę ją dookoła - jest potężna. Szkoda, że nie mogę wejść do środka (niestety już pozamykane).

    Samo miasteczko dosyć senne, o tej wieczornej porze już prawie wszystko pozamykane.

    Powoli, spacerkiem udaję się w kierunku przystanku Marie. Po drodze zauważam polski akcent. Wystawa poświęcona królowi Poniatowskiemu.

    Jeszcze jeden rzut oka na miasteczko…

    …i przyjeżdża autobus. Trochę inny niż poprzedni – opisany shuttle bus/navette. Bilet kupuje się u kierowcy, niestety 4.5 euro. Jedziemy zdecydowanie dłużej niż w poprzednią stronę. Mam wrażenie, że jeździmy w kółko po całym mieście J W końcu docieramy na lotnisko. Idę do terminala 2, skąd będzie odlot do Bergamo. Swoją drogą, kto wymyślił dwa terminale odległe od siebie o około 100m?
    Odprawa dosyć skrupulatna połączona z mierzeniem. Od razu rzucają się w oczy „kilometry” taśm i zakrętów zanim dojdzie się do kontroli J
    Przed bramkami tłoczno. Opóźniony jest lot do Rzymu, wszyscy już stoją w kolejce skutecznie blokując przejście. Jedna restauracja i co mnie zaskoczyło dość duży sklepik duty free. Wizualnie terminal 2 chyba wypada korzystniej niż terminal 1. Ale i tak nie da się ukryć, że bardziej przypomina dworzec autobusowy.
    Okazuje się, że lot do Bergamo będzie opóźniony 25 minut. Pomimo tego kolejka i tak zaczyna się ustawiać pod bramka B, postanawiam i ja się ustawić.
    Ciąg dalszy nastąpi...

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    17.V BVA-BGY by Ryanair
    Oczekując na swój lot stoję sobie w kolejce przed bramką B. Przed nami z bramki C odprawiany był lot do Bolonii. W pewnej chwili około 5 minut po planowanym odlocie samolotu do Bolonii wpada jakiś gość i krzyczy, że chce lecieć do Bolonii, a samolotu nie ma….Na nic zdały się dyskusję z obsługą lotniska, tym razem samolot poleciał bez niego. Identyczna sytuacja będzie następnego dnia na lotnisku w Bergamo.
    OK przyleciał nasz opóźniony samolot z Bergamo. W oczekiwaniu na wejście na pokład mijamy się z osobami, które przyleciały do Beauvais. Zaraz po ostatniej osobie zostajemy wpuszczeni. Ciekawe, kiedy zdążyli posprzątać samolot…J?
    Zajmuję miejsce 8F, pasażerów tak na oko około 90%. Załoga pół na pół. Mam wrażenie, że jedną ze stewardess już gdzieś widziałem. Okazuje się, że leciała dzień wcześniej z Bergamo do Saragossy. Szybki start około 22.50 i za chwilę przelatujemy obok rozświetlonego Paryża. Widok rewelacyjny. Pięknie prezentuje się podświetlona na biało wieża Eiffla. Później już ciemność, aż do Bergamo.
    Skoro nic ciekawego nie widać było za oknem, zaobserwowałem jak załoga dba o „specjalnych” gości. W rzędzie przede mną siedziała pewna blondynka ze swoim partnerem. Nie zamówiła nic z karty proponowanej przez obsługę. Po pewnym czasie jeden ze stewardów przyszedł i zapytał czy czegoś nie chcą się napić, ona odmówiła a on zamówił sobie kawę. Gdy steward przyniósł kawę drugi raz zapytał czy aby na pewno nic nie chce do picia, ona po raz drugi odmówiła. Jak dla mnie dziwna sytuacja, żeby tak za darmo rozdawać napoje….:-) w dodatku u Ryanaira.
    Około 0.10 wylądowaliśmy w Bergamo. Trzeba jakoś do rana wytrzymać. Ludzie śpią na ławkach i posadzce. Znalazłem wolne miejsce na ławce i trochę przekimałem się do momentu, kiedy strażnicy nie wyprosili wszystkich do hali odlotów. Tam jeszcze chwilkę podrzemałem, później kontrola (bez ważenia i mierzenia) i wyjazd na pięterko. Toaleta, kawa w McDonaldzie, coś na ząb i czekam przed bramką 15 na lot do Katowic.
    18.V BGY-KTW by Wizzair
    Ostatni etap podróży – lot do Katowic. Przed nami odprawiani są pasażerowie do Trapani. I tak jak wspominałem wcześniej, tutaj też pojawili się spóźnialscy. Dokładnie o czasie, kiedy samolot powinien startować pojawiła się para, która jak gdyby nigdy nic okazuje karty pokładowe do Trapani. Nie wiem jak oni to zrobili, ale zostali jeszcze wpuszczeni, oczywiście wszystko biegiem, ale prawdopodobnie polecieli tym samolotem.
    U nas boarding sprawny, najpierw do autobusu a potem po schodkach do samolotu. Obsługa polska, nawet ładna. Pierwsze, co mi się rzuca w oczy to fakt, że samolot jest nowiutki. Drugie, że bardzo ciasny. Niestety tak ciasnym samolotem jeszcze nie leciałem. Nawet Ryanair ma więcej przestrzeni na nogi. Okazało się, że był to airbus o numerach HA-LWA. Pasażerów około 90%.
    Żegnam zachmurzone Bergamo, jestem trochę zmęczony, więc postanawiam trochę podrzemać. Nie za długo, bo po około godzinie lotu rozpoczynamy zniżanie, by ostatecznie przylecieć do Katowic 20 minut przed czasem. W Katowicach piękna pogoda, gorąco.
    Zmęczony, ale zadowolony udaje się do domu.
    Dziękuje wszystkim za wytrwałość. Mam nadzieję, że było to "zjadliwe" i dało się czytac, pozdrawiam.

  12. #12
    Awatar piciuuu

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Świetna wyprawa, super zdjęcia, fajnie opisane, cóż chcieć więcej
    Co do Wizz'a, to faktycznie wszystkie Airbusy z Whiskey są bardzo ciasne... Foteli tyle samo, co starsze egzemplarze, ale zdecydowanie mniej wygodne...



  13. #13

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez piciuuu Zobacz posta
    Świetna wyprawa, super zdjęcia, fajnie opisane, cóż chcieć więcej
    Co do Wizz'a, to faktycznie wszystkie Airbusy z Whiskey są bardzo ciasne... Foteli tyle samo, co starsze egzemplarze, ale zdecydowanie mniej wygodne...
    Same fotele dosyc wygodne, ale przestrzeń na nogi dużo mniejsza niż w starszych modelach. Poza tym jakoś dziwnie rozwiązano pomysł ze schowkiem w fotelu przed sobą (taka dziura u samej góry). Po tych kilku lotach mam wrażenie, że boeingi Ryanaira jakoś bardziej mi przypadły do gustu :-)
    Fajnie, że się Wam podobało. Niebawem kolejny lot, więc coś spróbuje też tu naskrobac...;-)

  14. #14
    Awatar Corolla

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    BZG/BCN

    Domyślnie

    Świetna relacja, jak na pierwszy raz poradziłeś sobie idealnie Konkretnie, z ciekawostkami, a widoki...niesamowite. Podobnie jak Ty - ja także poluję zawsze na miejsca przy oknie w innym wypadku lot dla mnie jest bezsensu masz jakieś zdjęcia z wnętrza samolotów?

    A world without flying is like a world without oxygen...

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Niestety nie pstrykałem fotek wewnątrz samolotu. Parę lat temu zwrócił mi uwagę jeden steward (akurat znalazł się w kadrze), musiałem wykasowac fotke - od tego czasu nie robie tego :-)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •