Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie SRQ-MDW-MCO TPA-EYW MCO-AUA-MCO Carribean + Cowboys


    Polecamy

    8 segmentow, 8 miast, 4 stany, 2 kraje, 1 czlowiek. Czyli Ja.



    Piatek 27 Maja 2011
    SRQ-MDW



    Ide do pracy. Jest ok. Weekend sie zbliza. W tej edycji mam plan MCO-MDW podleciec po rodzicow potem MCO-MDW z rodzicami w sobote a w niedzieli Tampa-Key West uzywajac nasze nowe polaczenie na tej trasie. Jest git dopoki sie nie zjawia 15 popoludniu. Sprawdzam SkySpeed reservation system i wychodza tylko z mojej geby slowa "Shit". Rano bylo 17 wolnych miejsc, teraz sa 2 na lot o 2050. Nie biore ryzyka. Za godzine wychodze z pracy i udaje sie na MCO gdzie odbieram rental car. W National Emerald Executive Selection czeka na mnie nowy Volvy S40 T5 przyda mi sie bo musze zdazyc na lot z Sarasoty o 2010. Jedzie sie prawie 2 godziny a lot mam za 2.45. Nie mam ani minuty na zadnego mega IROPS. Udaje sie platna autostrada 417 do I-4 do I-75. Z przecietna predkoscia w okolicach 150-160kmh dojezdzam do SRQ na godzine przed odlotem. Jest dobrze. Dodatkowo C class jest dosc pusta i przy bramce czeka na mnie station manager z siedzeniem 2F. Dobrze, potrzebuje Bacardi+Cola na locie do Chicago bo juz mi sucho w gardle po 2 godzinnej wyprawie z idiotyzmem na Amerykanskich drogach.



    Serious Business przy SRQ:



    Polska wszedzie:




    @ SRQ



    Lot do Midway przechodzi dobrze. Jestesmy 10 minut przed czasem. W National znowu udaje sie do Executive Selection ale tutaj nie ma nic ciekawego takze biore 2011 Ford Fusion SEL z nizszego Emerald Aisle. Nie ma co przeplacac a auto tylko bedzie mi potrzebne na 18 godzin.

    Sobota 28 Maja
    MDW-MCO

    Sprawdzam lot na 1030 do MCO. Nie jest za dobrze. Wybieram opcje o 1459 ktora nas dostarczy do MCO na 18 z minutami. Rodzice leca ze mna (za darmo jako non-rev benefits) i C class znowu jest 50% pelna takze biore 3A/C dla starych i 3D dla siebie. 3F mam puste. Block time 2hr20s a lot zabiera 2hrs05mins. Zabije naszego goscia od Ops performance hehe. No nic, przez 2 godziny wypijam 2xBecks a rodzice dopijaja Finlandie z sokiem + Bacardi Cola. Zycie jest dobre. Stajemy w MCO przy Gate 95. Starzy nie byli w Orlando juz przez pare dobrych lat a na lotnisku to nie pamietam kiedy. Ojciec komentuje ze jest pieknie. No i rzeczywiste jest. To ze tutaj mieszkam czasami nie doceniam super pogody, slonca i palm. Jeep'a zostawilem na remote park na 7 dni bo nie bedzie potrzebny. Znowu sie udajemy do National car rental w Airside A (w Airside B sa gorsze auta...sprawdzilem juz to) gdzie czeka na nas w Executive Selection Cadillac DTS V8. Wchodzimy...czujemy sie tak jak Gangs of New York, dodatkow z zapalniczkami na cygara z tylu, ktore ojciec uzywa do podpieca sobie GPSa. Prezes. Udajemy sie do St. Petersburg/Tampy do dziewczyny. Jutro po zwiedzaniu jej szkoly mamy lot do Key West, FL.

    29 Maja
    TPA-EYW

    Po sniadaniu i krotkiego zwiedzania Stetson Law School udajemy sie do TPA. Lotnisko bardzo podobne w planie do MCO. 4 remote concourses polaczone kolejka do glownego terminalu. Dysponujemy tutaj 3 gate'ami. Szybki check-in mowi nam ze dostajemy miejsca w exit-row. To jest through flight z BWI. Tak to ustawilem BWI-TPA-EYW (drugi lot do EYW jest ATL-MCO-EYW) zeby pax mieli tansze upgrades. Jakto sie mowi po Angielsku jestem "Victim of my own success" bo C class jest pelne takze kiosk wypluwa 18A/B/C/D dla nas. Nie jest zle bo lot trwa tylko 48 minut. Drink service z pretzlami i ladujemy twardo i zdecydowanie na 4800ft runway. Na rampie zostal tylko American Eagle ATR-72 ktory zaraz poleci do MIA. Udajemy sie do National ktory znajduje sie off-site. Zarezerwowalem "Premium Car" na 2 dni z czego 1 jest za darmo. Wyboru nie ma duzego i gosciu w National daje mi kluczyki do nowego Mercedes'a C300. Total za 2 dni = $39. Powiem 1 o tym aucie = sh*t. Niewygodne i male to jak cholera do tego zawieszenie twarde. Nawet silnik nie zachwyca. Brak mi tutaj Cadillac'a ktorego wlasnie oddalem w TPA. Bah..nawet Ford Fusion bylby wygodniejszy od tego Krzyzaka.

    @ TPA


    MacDill AFB










    Udajemy sie na plaze gdzie spedzamy z 3 godziny z Margarita w glownym wyadniu a potem jedziemy na niedawno kupiona dzialke przez rodzicow na Ramrod Key. Po krotkim zwiadzie jemy w wysmienitej restauracji "The Boondocks" na tej samej wyspie. Leje sie tutaj "Yuengling" czyli najstarsze piwo w USA oraz Shock Top i Longboard. Ci co narzekaja na Amerykanskie piwa tak naprawde nie wiedza o czym mowia...owszem Budweiser i Miller to siki z Ameryki ale USA ma doslownie setki super lokalnych i mniejszych browarow ktore sie spodobaja kazdemu. Po skonczeniu kolacji i sluchani Beatles Cover Band udajemy sie przez reszte keys i MIA do Fort Lauderdale gdzie zatrzymujemy sie w Deerfield Beach w Wyndham. Nastepnego dnia pelny gaz przez alligator alley I-75 do Naples i potem przez Tampe do Orlando gdzie odstawiam rodzicow w MCO. 1A/B do Chicago. Chyba sie przyzwyczaja do tego zycia? Latanie i drinki za darmo w powietrzu. Nie ma na co narzekac.

    $39 rental


    Key Deer











    31 Maja
    MCO-DFW

    Dzisiaj lot do DFW, a bardziej konkretnie wizyta biznesowa do Southwest HDQ. Bede w Dallas od wtorku do piatku. Jutro planuje wziasc pol dnia i rozejrzec sie po okolicy nad nowym mieszkaniem. Do MCO udaje sie po pracy okolo o 18tej. Mam tutaj positive space bo lece z official business takze dostaje exit row. C class jest oblozona 100% takze nie narzekam. Lot jest spozniony o 20 minut takze dramatu tutaj tez nie ma. Udaje sie w strone bramki po security i od razu widze kolezanke w 93. To ze mam jeszcze 2 godziny do odlotu zatrzymuje sie przy jej bramce i gadam z nia i pax'ami przez dobra godzine. Nadchodzi boarding i siadam w pelnym 73G do DFW. Kolo mnie zaczynam gadke z murzyem z Dallas i naszym dyrektorem od taryf ktory tez leci z biznesem do naszego nowego wladcy: WN. Skok do DFW trwa okolo 2.5 godzin z czego prawie caly czas gadam z sasiadem o niewolnictwie, prawach czlowieka itd. Ciekawa konwersacja konczy sie na Bacardi + Cola ktorego postawilem szybkim fleshem stewce mojego FL Badge.

    Ladujemy w DFW...czyli imperium AA. Kolowanie dosc szybkie do E31 i zaraz znajdujemy sie w autobusie do car rental facility. Biore Ford Expedition z Executive Selection ale zanim zdazylem wyjechac pracownik National podjezdza nowym Camaro...biore go. Chociaz to tylko badziewny 3.6DI V6 z 310km. Nic specjalnego z moca ale jest troche zabawy z manumatic, RWD i recznym. Zawituje do nowego domu na 3 noce czyli Dallas Love Wyndham.









    O nastepnych 3 dniach nie bede tutaj pisal bo nie bylo latania chociaz w czwartek popoludniu byl "Deck Party" w siedzibie WN. Co to jest? Impreza na tarasie ktory ma widok na cale DAL. To ze WN jest super firma do pracy mowi fakt ze codziennie mozna pic po 17tej w biurze. Chociaz przy imprezach picie zaczyna sie kiedy sie zaczyna...w tym wypadku otwieram piwo "Tiger" z Singapore juz o 15tej. Chlodzone w mini-lodowce przy biurko pracowniczki Network Planning. A mowia ze to "bible belt"...."Everything has its exceptions". Po Deck party udaje sie po szybkie meksykanskie jedzenie i do baru w Wyndham obejrzec Game 2 NBA Finals.

    Kegs @ WN w biurze



    WN Deck @ DAL




    3 Czerwca
    DFW-ATL-MCO

    Pierwotnie mialem w planie wskoczenie na DAL-MSY-MCO w wydaniu WN. Nie bede duzo tutaj drazyl o Dallas Love ale jest to fatalne lotnisko. W 2014 wszystko sie zmieni bo nowy terminal powstanie zgodnie z obaleniem Wright Amendment w tym samym terminie. Lecz przez nastepne 3 lata nazwalbym to syfem na poziomie wiekszym niz stara Warszawa Centralna. W AirTran mamy pure ticketless travel...nie potrzeba sie bawic w zadne papierowe bilety na positive space ani nic takiego. Za to w WN ktory uzywa dalej stara wersje Sabre (SAAS) na positive space wydaja papierowe bilety ktore trzeba zamienic na prawidziwy boarding pass przy gate check-in. Fajnie ze kolejka do mojego gatu byla na 45 minut a odlot mialem za 25 minut przez MSY do MCO. Zdenerwowalem sie organizacja WN, technologia ich do naszej jest naprawde zacofana. Na tyle sie wnerwilem ze zadzwonilem do kolegi i powiedzialem zeby mnie odbieral z DAL bo nie chce leciec 3 godziny bez netu i XM sat radio. W 30 sekund wystawilem sobie positive space bilet na FL przez ATL. Nie mam sie po co meczyc z Southwest jak nie musze...w przyszlosci bede musial nimi latac i tak.



    Do DFW udalem sie dosc szybko i zawitalem w barze gdzie odpalilem sobie 0,5L Stella. Exit row do ATL bo samolot znowu pelny. Nie narzekam, wylatuje z normalnego lotniska a nie z syfu w Dallas Love i za 2 godziny juz bede w swiecie AirTran czyli w cywilizacji. W ATL robie transfer z D concourse na C Concourse i zagadujac do agenta dostaje 2D. Sweet. Biznes zawsze jest dobry po dniu zmeczenia i walczenia z amatorami w Southwest. Wsiadam do naszego 717....czuje sie tutaj w domu. Dostaje zaraz Tanqueray Tonic i zaczynam konwersacje z sasiadka ktora leci DAY-ATL-MCO i trenuje konie w okolicach Ocala, FL. Opowiada mi ze sie boji ze Southwest rozwali produkt AirTran i sie wycofa z DAY. Ta druga rzecz jest malo prawdopodobna ale pierwsza jest prawie jak na bank. Po wycofaniu C Class do mniejszych miast takich jak DAY upgrade znowu beda kosztowaly po $200 na RJs. Coz...swiat sie zmienia na gorsze a $$$ rzadzi. To ze mi sie podoba co mowi i lata duzo AirTran loguje sie przez VPN nad polnocna Floryda do pracy i przesylam emaila do reservations zeby przeslali jej voucher na $50. Lojalni klienci tacy jak moja sasiadka zbudowali AirTran...nigdy tego nie zapomne ani nigdy nie zapomne tych ludzi co sie bronili przed RJs i Economy-only LCCs. To przez nich mam co postawic na stole w czasie kolacji. Lekkie ladowanie na wschodniej stronie lotniska i kolujemy kolo Delta i JetBlue. Wrocilem spowrotem do domu, czuje sie wysmienicie miedzy palmami i 90% wilgotnoscia.

    4 Czerwca
    MCO-AUA

    Nastepnego dnia przyjechala do mnie dziewczyna z rana. Zdecydowalismy sie na wypad 24h do Aruba. Latamy tutaj tylko w Sobote/Niedziele z Orlando takze duzo opcji nie ma. Na lotnisku placimy $49 od osoby za podatki miedzynarodowe i udajemy sie do bramki na lot o 11:15. Tutaj odprawia nas znowu kolezanka ktora nam daje 1D/F. Git, bedzie saczenie Rum and Coke do Aruba. Start bez opoznienia na polnoc i udajemy sie w strone FLL, potem NAS i przez Haiti do AUA. Lot trwa okolo 3h. Drinki i konwersacja z pax'ami pomaga z czasem. Widoki za oknem tez wysmienite. Wpierw wybrzeza Florydy potem Bahamas, Turks and Caicos i Haiti/Dominican Republic. Przy ladowaniu widac doslownie dziesiatki supertankers udajacych sie do zatoki Maracaibo po benzyne Wenezuelska. Ladowanie w AUA przecietne i nadchodzi czas czekania na wolna bramke. AUA jest niesamowicie ruchliwa w Sobote/Niedziele przez Amerykanskich przewoznikow. Siedzimy na taxiway miedzy plyta o pasem za UA 752 i B6 A320 przez dobre 20 minut. Wreszcie jedziemy do bramki 8. Linia do immigration nie taka dluga, czekamy moze 10 minut a po 15 mam juz samochod z National: Daihatsu Terios Mini-SUV aka g****o Japosnkie. Inaczej tego nie nazwe. Badziewie na maksa ale za to malo pali. Place security deposit na karte $300 i udajemy sie w strone Hotel Zone przez Oranjestad, czyli stolice Aruby. Ameryka tutaj jest mieszana z...Chinami. Wszedzie nie-sieciowe Chinskie supermarkety i auta mieszane z Amerykanskimi biznesami i autami. Na drodze sie wydaje to smieszne bo jedzie jakies gowienko Suzuki, Daihatsu, Honda lub Toyota a potem nagina F-250 z liftem lub Mustang GT z moca 3-4 krotna taka ze ludzie z Azjatyckimi samochodami tylko zwiewaja na prawy pas. Dodatkowo Amerkanski fast food sie pokazuje: McDonalds, Wendys, Taco Bell, Pizza Hut, Burger King a nawet Five Guys Burgers! Niesamowite!




















    Jeszcze tego wieczoru udajemy sie do parku miedzynarodowego na poludniowej czesci tej suchej wyspy. Widoki wysmienite, tak samo jak bezludna plaza. Piwo lokalne Balashi oceniam na 5/10...powiedzialbym ze nawet gorsze od Corona w wydaniu nawet z beczki.

    Super...

























    Sweet ride




    05 Czerwiec
    AUA-MCO

    Lot mamy o 1420 ale wylatujemy ostatecznie przed czasem. AUA ma US Pre-Clearance facilities takze przechodzimy juz tutaj przez granice. Immigration nic nie dziwi ze bylem tutaj tylko 24 godziny bo urzednik widzi ze pracuje dla lini lotniczej. C class pelny i exit row tez takze biore z dziewczyna 30D/F. Nikogo z tylu samolotu nie ma takze miejsca jest duzo. Znowu ruch jak na marszalkowskiej i sie roji wszedzie od US, DL, AA, UA, NK, B6, itd. Kolowanie kolo DEA ATR-42 i start na polnoc. Od razu w strone Haiti. Trasa znana juz mi z wczorajszego segmentu. Widoki znowu wysmienite a przez fakt ze znam obie stewki ktore opiekuja sie Y class znowu leci Rum and Coke. Po 3 godzinach znajdujemy sie w slonecznym MCO i parkujemy w Gate 90 przy 4xVS. 3x 744 i nowym A330. The dream is over.





















    Ostatnio edytowane przez PolishAir42 ; 07-06-2011 o 07:10
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  2. #2
    Awatar michastrain

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Suwałki / Warszawa

    Domyślnie

    Myślałem, że długo nie piszesz, bo ciężko pracujesz, a tu wakacje... Takie wpisy powinny być zakazane, bo jak słyszy się o wypadzie na Arubę za $49, to zazdrość człowieka ogarnia

  3. #3
    Awatar avda

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Jak czytam twoje wpisy to coraz bardziej poważnie myślę o przeprowadzce na Florydę. Miałem robić ATPL w Warszawie ale chyba zrobię to na FL i polatam trochę po stanach.

  4. #4
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie


    Polecamy

    Myślałem, że długo nie piszesz, bo ciężko pracujesz, a tu wakacje
    24h to raczej male wakacje
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •