Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Like Tree1Likes
  • 1 Post By tigga

Wątek: GDN - KRK by Eurolot - krótka relacja

  1. #1
    Awatar tigga

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie GDN - KRK by Eurolot - krótka relacja


    Polecamy

    Niestety bez zdjęć - podróż służbowa, musiałem zatonąć w kwitach już na lotnisku, przy odprawie nie poprosiłem o okno tak wiec będą jeno słowa.


    Lot dziś (13/07) o 6.15, na lotnisko doturlalem sie taksóweczką kolo 5tej. Wiem, mogłem później ale ja tak nie lubię - a nóż się trafi jakiś wypadek czy inne cudo, nie czułbym się też komfortowo wywoływany w "last call" czy wykłócać się przy odprawie. 1h to dla mnie minimum przy odprawie online, zwykle jestem wcześniej.


    Najpierw podjeżdżamy pod lotnisko. Ten kto nie był tam przez ostatnie pół roku zdrowo się zdziwi. Już z daleka widnieje duża bryła nowego terminalu, dojeżdża się nową drogą. Na podjeździe ścisk, mnóstwo ludzi. W sumie nie dziwota, w ciągu pół godziny odlatują Wizzy do Luton, Liverpoolu, Kolonii; SAS do Kopenhagi, LOT do Wwy i Eurolot do Krakowa. A jakby tego było mało napatoczył się jeszcze Sunexpress. Tak więc wszystkie stanowiska odpraw oblegane. Tutaj plus - otwarte są takie dodatkowe po prawej stronie gdzie tylko ważą bagaż i oddaje się go potem na taśmę. Dwa dodatkowe stanowiska są dla Wizza "all directions" z mniejszymi kolejkami - polecam.


    Odprawa bez historii - z marszu. Na górze do Non-schengen kolejka taka że ostatni prawie drepczą w miejscu na schodach ruchomych . No ale 3 spore samoloty na raz to jest wyzwanie.


    Na "krajowym" security bez ekscesów, poza panią z SG która uparcie cofa matkę z dzieckiem na ręku z 4ry razy bo bramka "pika" żeby i tak potem komplet wymacać. Całość przy ryku dzieciaka, który się po prostu boi sytuacji a nikt specjalnie nie zamierza zrobić nic naprzeciw - skrócić całą tą procedurę, coś wytłumaczyć, uśmiechnąć się - nie. Może tej babce sprawiało to perwersyjną przyjemność - nie wiem.


    Jeszcze trochę czasu w oczekiwaniu na boarding a potem marsz do samolotu ulokowanego praktycznie już naprzeciw nowego terminalu. W samolocie dojrzałem chyba 2 miejsca wolne, więc nieźle. Pasażerowie różni - część biznesowo, trochę osób turystycznie, kilku bananowych młodzieńców na egzaminy i też trochę cudzoziemców.


    W miarę punktualnie wypychanie, kołowanie i ... ATR power przy starcie . A potem w powietrzu serwis i tutaj kilka słów dla których właściwie chciałem napisać tą notkę - jakiś taki "świeży" w stosunku do LOTu i innych moich dotychczasowych przewoźników. Niesztampowe teksty "prosimy się odprężyć", "ja i koleżanka będziemy dbać o państwa komfort podczas tego lotu" itp. tak jakoś ... bardzo sympatycznie i ma się wrażenie że ktoś z marketingu dokładnie to sobie przemyślał co pasażerowie chcieli by usłyszeć. W kieszonkach Newsweek i Auto Świat - też dobre posunięcie, jakaś prasa do zaczepienia okiem jest a nie wywalają codziennie kasy na naręcze dzienników. W serwisie napoje, kanapka i potem batonik na deserek. Kapitan odezwał się dwa razy: raz nad Grudziądzem (instruując gdzie go szukać) oraz potem bliżej Krakowa podając temperaturę na miejscu (no informacja z 6:30 niewiele była by warta). Bardzo sympatycznie.


    Wylądowaliśmy od strony autostrady a więc chyba nie od strony przesławnego dźwigu . Kołujemy koło stanowisk CAS', stajemy i ... pakujemy się do autobusu. Odcinek, hmmm chyba taki sam jak nie krótszy, ciekawe. O, jedno zdjęcie się jednak znalazło (paskudne co prawda):




    Po odbiorze bagażu idę na shuttle bus'a. No i tu rozczarowanie. Autobus odjeźdża o 8.12, pociąg o 8.17. Myślę sobię, że podwiezie towarzystwo na stację wprost do samego pociągu. A guzik. Podjazd pod terminal międzynarodowy i tam 10 minut oczekiwania na przejazd 300m do pociągu, następny o 8.44. Razem pół godziny na przewiezienie niecałego kilometra do stacji? Wolne żarty. No to sobie już darowałem i poczłapałem z buta. Jakbym wiedział jak ta wycieczka będzie wyglądała to bym to zrobił od razu po wylądowaniu o 7.40 i spokojnie żdążył na wcześniejszy pociąg.


    A na deser mała ciekawostka. Podczas oczekiwania na shuttle bus pod terminal podjeżdża sobie Bentley z którego kierowca wysadza dwóch jegomości. Myślę sobię - ciekawe czy na krajówkę Business Class wytargowali... ;-) A tymczasem po jakimś czasie chwili słyszę gwizd uruchamianych jet'ów. Chwila chwila. Na płycie ATRek, i chyba jakiś Dash, żadnego jeta tam nie widziałem... Zerknięcie na płytę w nowy rejon i zagadka rozwiązana. Oto "winowajca"




    No z przytupem było.


    Relacji z Krakowa nie będzie. Wyjazd służbowy, więc jak biurowiec wygląda każdy wie



  2. #2
    Awatar nevoair

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    Częstochowa

    Domyślnie

    Szkoda, że już się skończyło. Bardzo fajnie się czytało

  3. #3
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tigga Zobacz posta

    Po odbiorze bagażu idę na shuttle bus'a. No i tu rozczarowanie. Autobus odjeźdża o 8.12, pociąg o 8.17. Myślę sobię, że podwiezie towarzystwo na stację wprost do samego pociągu. A guzik. Podjazd pod terminal międzynarodowy i tam 10 minut oczekiwania na przejazd 300m do pociągu, następny o 8.44. Razem pół godziny na przewiezienie niecałego kilometra do stacji? Wolne żarty. No to sobie już darowałem i poczłapałem z buta. Jakbym wiedział jak ta wycieczka będzie wyglądała to bym to zrobił od razu po wylądowaniu o 7.40 i spokojnie żdążył na wcześniejszy pociąg.
    Autobus kursuje na trasie T1 - PKP - T2 - T1 i jest to wymuszone: po pierwsze organizacją ruchu wokół lotniska (jeden kierunek na odcinku T1-PKP) oraz po drugie koniecznością takiego ułożenia rozkładu jazdy autobusu by przywoził pasażerów na odjazd kolejki i jednocześnie rozwoził tych, którzy z kolejki wysiadają i udają się na lotnisko.

  4. #4
    Awatar wiktor159

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    Jasło, Poland

    Domyślnie

    Super relacja, faktycznie dobre posunięcie ze strony Eurolotu z tymi słowami zapowiedzi, zawsze jest milej usłyszeć coś takiego niż zapowiedź wypowiadaną bardzo oficjalnie.
    Podoba mi się styl twojej wypowiedzi

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Bardzo dobra relacja, ja we wrześniu realizuje swój bilet nagrodę GDN-WRO-GDN, po przeczytaniu relacji naprawdę czekam na ten lot.
    Opis obsługi przypomina mi mój jedyny lot JetAir'em cały przegadany z bardzo fajną stewardesą.

  6. #6
    Awatar tigga

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cieszę się że się podobało

    Jeszcze kilka słów:
    - zanim mnie bywalcy GDN złapią za słowo - żadnego pushbacku oczywiście nie było, rozpędziłem się
    - na pokładzie minipisemko Eurolotu, w którym jest artykuł godzien podwędzenia. Otóż bodajże Ops Manager pisze cały artkuł o ATRach - geneza projektu, dlaczego jest skonstruowany tak a nie inaczej itp. IMO - przemyślany ruch w walce z mitem "kukuruźnika". Nie dałem rady go całego obfocić (za słaby aparat w tel), ale mam specjalnie fragment o zużyciu paliwa w porównaniu z EMB170. Wkleje to na odpowiedni wątek, gdzieś tam była klótnia "turboprop czy jet na krajówkach"
    - ogólnie odnosi się wrażenie że start K2 jest dopracowany a nie na łapu capu; zobaczymy czy P&L wyjdzie im tak samo dobrze

    Sent from my Era G1 using Tapatalk
    pol574 likes this.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    Iława

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja, która skłoniła mnie do przemyślenia tej całej sytuacji euroLOTu i LOTu.
    Mianowicie piszesz, że na pokładzie było przyjemnie - świetnie. Tylko czy z biegiem czasu, gdy krajowy przewoźnik zacznie piąć się w górę i będzie postrzegany o wiele lepiej niż LOT, to czy matka-spółka nie będzie chciała trochę podciąć skrzydeł córce?
    Wiadomo jaka jest Polska mentalność - gdy ktoś jest lepszy, to zamiast się do niego upodabniać, próbuje się za wszelką cenę takiego kogoś zniszczyć.
    Co o tym myślicie?

  8. #8

    Dołączył
    Jun 2011

    Domyślnie

    Dobrze się czyta, a co do nowego marketingu EuroLOT-u to dobrze że przewoźnik ma własną koncepcję na poprawę komfortu podróży pasażera.
    Pozdrawiam voyagerck ;)


  9. #9

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    poz

    Domyślnie

    W KRK jest z buta do kolejki jakieś 15 min. - nie ma sensu do busa wsiadać. Relacja rzeczowa.

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez pasazer222 Zobacz posta
    W KRK jest z buta do kolejki jakieś 15 min. - nie ma sensu do busa wsiadać. Relacja rzeczowa.
    Dokladnie tak. Busem warto wracac czyli jechac kolejka ->terminal, bo wtedy najpierw jest podjazd pod Tkrajowy.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •