Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 32
Like Tree4Likes

Wątek: GDN-FRA-LAX | LAX-FRA-GDN By Lufthansa & United Airlines

  1. #1

    Dołączył
    Jul 2011

    Smile GDN-FRA-LAX | LAX-FRA-GDN By Lufthansa & United Airlines


    Polecamy

    Nareszcie przyszedł czas na moją podróż życia, którą dostałem od moich rodziców. Emocje ogromne, ale też ogromne roztrzepanie przed podróżą. Wcześniej latałem Charterami , nic specjalnego. To mój pierwszy lot Widebody Aircraft. Nadchodzi dzień 23 Sierpnia. Dzień rozpoczyna się w miarę normalnie. Nadal nie dociera do mnie to , że lecę za wielką kałużę. Planowany wylot o godzinie 18:05 więc mam dość sporo czasu na ogarnięcie wszystkiego . Razem z babunią udaję się na Check-IN. 2 loty (GDN-WAW i GDN-FRA) są odprawiane w jednym stoisku. Nagle jak filip z konopii wyskakują "Byznes Meni" oburzeni krzyczący na wszystkich że mają za 10 min lot do WAW. W pewnym momencie jeden z nich krzyczy na pana z obsługi, "Czemu przy jednym stoisku odprawiane są 2 loty!? Dlaczego SAS ma 2 stanowiska a Lot i Lufthansa tylko jedno?" Na co ten odpowiada spokojnie " Proszę pana , pracownik lotniska zepsuł taśmę i jest ona naprawiana ." Pan biznes Man pomrukiwał sobie coś pod nosem. Koniec jesteśmy odprawieni. Byliśmy trochę przed czasem więc jeszcze poszliśmy na taras, pogadać z rodziną i się końcowo pożegnać. Koniec, przyleciał nasz samolot.



    Uploaded with ImageShack.us

    Kołuje z prędkością SUPER-EXPRESOWĄ. Przeszliśmy kontrolę. Cały czas mam wrażenie ,że coś zapominam, Portfel? Jest. Chyba zostawiłem go gdzieś, i adrenalina podskakuje, zapewne to efekt wrażeń..Wsiadamy do samolotu. Pierwsze wrażenie ? Pani "Stefka" okropnie brzydka, widocznie zmęczona życiem z kilogramami tapety. Pan Steward? Uśmiechnięty, miły i bardzo sympatyczny. Samolot widać swoje wylatał. Fotele są w średnim stanie , skórzane ale bardzo wygodne, z dużą ilością miejsca na nogi. Zajmujemy przedostatnie miejsce w samolocie.




    Uploaded with ImageShack.us

    Za nami siedzi bardzo miła pani z małym dzieckiem . Myślę ooo, tragedia. Nic bardziej mylnego. Bowiem ryk silników( które znajdują się z tyłu) zagłuszył cały płacz i powodował ogromne wibracje. Co widocznie dało się odczuć w głosie. Długi rozbieg, zaraz po starcie utrzymujemy wysokość, robimy nawrót i otrzymujemy zgodę na przelotową.




    Uploaded with ImageShack.us

    Poprostu tutaj jest okropnie. Chwilę po wejściu na wysokość docelową otrzymujemy coś na styl precelka? Który jest bardzo smakowity lekko słony , taki jak słona bułka mleczna. Potem napoje. Ja standardowo biorę kawę a następnie pepsi.Silnik jest strasznie uciążliwy.




    Uploaded with ImageShack.us

    Prosiłem panią o miejsce na skrzydle i dopiero później się zorientowałem że my jednak nie lecimy E-175. Ale ja lubię patrzeć na ruchy skrzydeł i lotek. Mniej więcej w połowie lotu spotykamy a380 singapuru lecącego nieco nad nami , lecz bardzo blisko szybko akcja żeby wyjąć aparat z plecaka przez co zdjęcie nie ostre.




    Uploaded with ImageShack.us

    Przy okazji pytam się stewarda jaką mamy wysokość. Chwile później przychodzi mówiąc że mamy 10500m. Później znowu przyszedł , rozmawialiśmy o jego pracy i o airliners.net. Podczas zniżania pan steward zaprasza mnie do Business Class, ponieważ na tym locie była pusta a widział że pykam fotki jedna po drugiej. Niestety w tej Cyfrówce jest coś nie tak z autofokusem. Lustrzanka została w domu. Pan steward znowu przychodzi mówiąc mi że właśnie jesteśmy na holdingu . Trwa on ok 10 min. Przez okno widać wieżowce . Jesteśmy w połowie ścieżki ( mniej więcej).




    Uploaded with ImageShack.us

    Lądowanie przyznam dość twarde , ale z hamulców prawie zero. Znowu expresowe kołowanie. Przejeżdżamy przez pas.




    Uploaded with ImageShack.us

    Otwierają się drzwi. Od Pana stewarda otrzymałem długopisy Lufthansy. Dziękuję! Przepraszam mżę używam słowa pan Steward , ponieważ nie pamiętam imienia oraz nazwiska.

    Mijamy parę maszyn , udajemy się do przejścia i wychodzimy na Terminal Lufthansy.



    FRA-LAX (744)

    Chcemy się udać do naszego Gate 65 , ale trzeba pokazać paszporty . Musimy czekać aż otworzą o godzinie 5 rano. Chcemy spać, tylko poprostu się nie da. ok. godziny 11 idziemy się przejść po lotnisku. Znalazłem ławkę , miałem miejsce aby położyć się na brzuchu i uruchomić jakiś stary legendarny tytuł na netbooku. Zostaliśmy zaczepieni przez jakiegoś pana,powiedzieliśmy że jesteśmy z polski na co ten zawołał swojego kolegę , polaka. Pogadaliśmy , ten zaprowadził nas na leżanki ( znajdują się niedaleko gatów A) otrzymaliśmy ciepłą kawę. Mieliśmy niespokojną noc ponieważ panowała okropna burza. Budzimy się rano, idziemy na poranną toaletę , które są wyjątkowo czyste. Zadowoleni idziemy pokazać paszporty i czekamy na samolot. Wymieniają opony w samolocie i otwierają rękaw. Jako że Dzieci do samolotu wchodzą pierwsze zajmuje razem z babcią mój 55 rząd.




    Uploaded with ImageShack.us

    I fotka z okienka ( a będzie ich mało)




    Uploaded with ImageShack.us

    Nagle siada obok mnie człowiek typu NO-LIFE . Poprostu kolejna tragedia. Kołujemy. Zaraz za nami a380 Lufy. Jesteśmy na pasie ciśnienie momentalnie rośnie, pełna moc, I ryk silników. W tle słychać było jak wszystko się rusza i uderza o siebie, jednymi słowy wszystko "Lata" może to poprostu moje przyzwyczajenie do 737 czy a320. Zaraz po starcie pan NO-LIFE zrobił totalną ciemnicę wpatrując się w swojego Ipada. Jakoś przed Grenlandią otworzył na chwilę okno dzięki czemu mogłem cyknąć fotkę.




    Uploaded with ImageShack.us

    Zaraz potem serwowane są posiłki , ciepłe.  Do wyboru Kurczak lub Makaron. Wybrałem kurczaka , bo jednak jest on pewniejszy niezależnie od sytuacji. Nie wiem co dokładnie w nim było ale bardzo mi smakował. Dodatkowo było ciastko wiśniowe , sałatka ze śmietanką, bułeczka z masłem oraz serek pleśniowy. Wszystko naprawde smaczne.




    Uploaded with ImageShack.us

    Chwila lotu, włączam muzykę zasypiam i budzę się nad Kanadą gdzie serwowany jest 2 posiłek. Który składa się z mięsa w jakimś sosie i ryżem.




    Uploaded with ImageShack.us

    Między tymi posiłkami polecam iść na środek samolotu gdzie możecie nalać sobie napój oraz najeść się pysznymi ciastkami by . Lebinz.

    Nad Salt Lake City zniżamy.




    Uploaded with ImageShack.us

    Kapitan mówi o 20 st. Na dworzu, a w realu jest to ok. 40 Czyli 2 razy tyle. Lądowanie z manuala, co wyraźnie czuć. Okno zaparowane co uniemożliwiło robienie fotek.




    Uploaded with ImageShack.us

    Lądowanie, w pełni manualne co czuć po dość nerwowych manewrach, zaraz po touchdown ostro po hamulcach.

    Brak PTV nie doskwiera. Nie ma wcale tak źle jak ludzie piszą. Fotele są w bardzo dobrym stanie, obsługa była cały czas uśmiechnięta i miła. Wszystko bez łachy. Piszę na szybko za co przepraszam. W razie potrzeby piszcie to opisze wszystko dokładniej. Podróż powrotna Niedługo.!
    Lukasz, kztk and FighterMan like this.

  2. #2
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    benshe - to Ty ile masz lat, że jako pierwszy z babcią zająłeś miejsce w samolocie. Jak na młody wiek, to bardzo ciekawa relacja. Co do dalekich lotów Lufą, to strasznie lubię ich obsługę, tak jak piszesz, uśmiechnięci, bez fochów, przyjaźni. Daj tez jakieś foty z powrotu.

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2011

    Domyślnie

    Mam 14 lat. Będzie jeszcze relacja z powrotu . Bo wracam Unitedem. To jest moja podróż życia więc do teraz jestem roztrzepany a klawiaturę w netbooku mam zalaną Pepsi. Więc przepraszam za ewentualne niedociagniecia ale pisanie na niej to mordęga.

  4. #4
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Fajna relacja!
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  5. #5

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Fajna relacja, zazdroszczę Ci . Również fajna pani na tej fotce Imageshack - img0055md.jpg .

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kebapf Zobacz posta
    Fajna relacja, zazdroszczę Ci . Również fajna pani na tej fotce Imageshack - img0055md.jpg .
    A właśnie to miałem napisać Kurde tak długi lot to bym tam się przysiadł żeby nie było jej smutno

    A odnośnie relacji to bardzo ciekawa.Czekam na powrót...

    Mam pytanko...ze stewardem po angielsku czy niemiecku rozmawiałeś?
    I ile kosztuje taka podróż?

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Spoko relacja
    miałem wrażenie że napisał to ktoś dorosły + dla Ciebie,
    Ale mam prośbę jak będziesz pisał relację z powrotu to zanim ją wrzucisz przeczytaj to co napisałeś, umożliwi Ci to usunięcie ewentualnych błędów.
    Mimo wszystko bardzo fajnie!!

  8. #8

    Dołączył
    Jul 2011

    Domyślnie

    Steward to polak. Ta pani tylko fajnie wygląda na pierwszy rzut oka. Uwierz mi ,że piersi miała wielkości orzeszków, a rzęsy poslejane tuszem.... Jeśli pominąłem jakieś rzeczy to proszę napiszcie mi bo od wyjazdu minął tydzień , miałem ogromnego JETlaga. Zaraz po przylocie przyzwyczaiłem się do tego czasu, ale wyraźnie czułem zmęczenie. Jestem typem człowieka który nie może zasnąć jak pali się chociaż lekkie światełko...

  9. #9

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Będziesz coś zwiedzał?
    Btw. Piersi to nie wszystko .

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    fajna relacja i czekam na.. powrót
    chętnie teź bym sie przeleciał do LA
    hmmm ja chyba jakoś... "póżniej" dojrzewałem bo w wieku 14 lat to jakoś piersi i tapety prawie nic mnie nie interesowały

  11. #11
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Btw. Piersi to nie wszystko .
    Ona leci do LAX...tam sie nic innego nie liczy..uwiez mi.
    STYRO likes this.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  12. #12

    Dołączył
    Jul 2011

    Domyślnie

    Gorsza wiadomość to ta że była ona z chłopakiem. Byłem już w Las Vegas. Polecam amerykańskie HOT-DOGI oraz hotel RIO tani i dobry z przytulnym kasynem. Wieczorem statki jeździły po szynach ( w suficie) . Na statkach striptizerki rozdające korale.


    Tak się składa że niedaleko LAX w Lancaster mieszka moja ciocia , więc nocleg darmowy. Bilety w tę i z powrotem 5500 zł i to tylko dlatego ze wcześniej płaciliśmy i załapaliśmy się na 2 ostatnie miejsca. (cena za 5 osoby.)

  13. #13

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Długo czekałeś w kolejce po przylocie?
    Off: Jesteś z Gdańska czy z okolic?

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    w-wa

    Domyślnie

    A ja po przeczytaniu muszę odpocząć Gdyby nie zdjęcia, nie dałbym rady.

  15. #15
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Fajna relacja - dobra robota
    no risk, no fun ;D


  16. #16

    Dołączył
    Apr 2011

    Domyślnie

    Relacja ok, ale dziwię się, że nazywasz człowieka no-lifem tylko dlatego, że zasłonił okno Jeśli robi tą trasę kilka razy w miesiącu to się nie dziwię, że woli się wpatrywać w iPada

  17. #17

    Dołączył
    Jul 2011

    Domyślnie

    Wystarczyło by że byś na niego spojżał. Jeśli chodzi o kolejkę to było przeskakiwanie z jednej na drugą. Myślę że razem z odebraniem bagażu zabrało to dobre 25-30 min. Pytali się ile mamy pieniędzy, jaki jest cel naszej podróży i czy jedziemy do rodziny. Skanowanie paluszków i po bagaże. Ale jeśli chcecie się wybierać do Californii to tylko zimą - wiosną i jesienią, bo lato to istna mordęga . W Las Vegas za dnia było 48 stopni a nocą ok 40. Jest to naprawde dużo i nie do wytrzymania ( suche powietrze i ciepły wiatr) Jeśli chodzi o zakupy. To polecam chodzić "na tyły" bowiem tam znajdziecie najwięcej promocji. Np. koszulki Converse przecenione z 30 $ na 5 $ . Ale to tylko jedna z wielu. Dokładniej to mieszkam w Kościerzynie.


    Polecam sklepy za 99 centów. Są strasznie rozbudowane. Wszystko jest za dolca. Włącznie z proszkami do prania, napojami, poprostu wszystkim. Duża Pepsi 2 l kosztuje dolca. Więc jak na nasze warunki dosyć tanio.

  18. #18

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Warszawa - EPWA

    Domyślnie

    Fajna relacja, 1,5 roku temu miałem również swoją pierwszą taką wyprawę za kałużę, tylko do Chicago przez Zurich. Nie zapomnę jaki miałem kisiel w spodniach gdy A340 się wzbijał w niebo... szkoda, że za mało fascynowałem się lotnictwem aby przeżyć to z innej strony. No niewątpliwie taka relacja zachęca do kolejnej wyprawy już bardziej świadomej - super.

  19. #19
    Awatar voyager747

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    744 LH bez ptv to chyba trochę słabo przy tak długim locie. Ja zawsze wybierałem BA na tej trasie i raz lecieliśmy A 340 Swissem.

  20. #20
    Awatar KyFrUn

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bochnia

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajnie Jak 'ochłoniesz' po wszystkim dodaj dużo fotek

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •