Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie WAW-KRK-WAW, 2-5.9.2011, LO


    Polecamy

    Kilka wrazen z pierwszych moich krajowych rejsow od... 30 lat!

    WAW-KRK, 2.9 rano, SP-LIL. Lecialem (w obie strony) tylko z podrecznym. Karte na rejs do Krakowa wydrukowalem sobie poprzedniego dnia (bo odprawa on-line jest otwierana na te rejsy na 24h przed danym wylotem - ale co ciekawe, numer miejsca mozna wybrac juz przy kupnie biletu, i oczywiscie nie omieszkalem tego uczynic). Postalem chwile w kolejce do security na T2 (wybaczcie ale pozostane przy starych nazwach) - i przy tym stanowisku, na ktorym sa sprawdzane najpierw karty pokladowe, okazlo sie, ze na rejsy krajowe jest teraz oddzielne przejscie (wprowadzono to niedawno). No i bardzo fajnie, bo tam nie bylo kolejki. (Chociaz i ta dla rejsow miedzynarodowych szla calkiem sprawnie - stwierdzam z przyjemnoscią, ze czynnych bylo *kilka* linii kontroli, a wiec jest poprawa.)

    Gate byl 23. O ile moglem zobaczyc, jest to jedyna taka para na Okeciu - z tych, ktore sa dostepne w strefie Schengen (a w szczegolnosci w nowo-otwartym pirze poludniowym i na wysokosci glownej czesci terminalu) - w ktorej rekaw jest zarowno przy gate'ie z lewej, jak i z prawej, i obslugują jednoczenie dwa samoloty (co jest mozliwe dzieki odpowiedniej konfiguracji stanowisk postojowych). BTW, nie wiem, czy sa na Okeciu takie gate'y, ktore mialyby dwa rekawy dla *tego samego* (w domysle: takiego wiekszego) samolotu.

    Male zaskoczenie: chcialem po raz pierwszy poleciec LOT-owskim ATR-em (tak tak...), tymczasem przy naszym rekawie stal... Embraer 175, SP-LIL. Tez fajnie, bo i E-jetem dotychczas nie lecialem. Na wszelki wypadek zapytalem stewardesse witającą pasazerow w drzwiach samolotu: "Czy to do Krakowa?" (Choc oczywiscie karta wstepu jest sprawdzana przed wejsciem do rekawa.) Usmiechnela sie: "Tak." "Bo wie pani, mial byc ATR. " Pani byla troche zaskoczona - ale stojacy obok niej ktos inny z zalogi powiedzial: "No, jest pan kolejną osobą, ktora o tym mowi." Pozniej-pozniej cos uslyszalem, ze zaplanowany ATR mial jakąs awarie, wiec podstawiono E75. A dodatkowo, bylo w ten sposob kilkanascie miejsc wiecej - i na pokladzie byl *komplet*.

    Karta z informacjami o procedurach ewakuacyjnych miala napisane: Embraer 170-100/200. Jak rozumiem, jedyne, co je rozni, to dlugosc (czyli ilosc rzedow foteli) - i, jak rozumiem, "100" to E70 a "200" to E75? Co ciekawe, nie ma wyjsc awaryjnych na skrzydla. I jeszcze jedna ciekawostka: instrukca podaje, ze w przypadku wodowania trzeba sie kierowac tylko do przednich drzwi (a np. w 737 takze w takiej sytuacji mozna wychodzic takze przez drzwi tylnie.)

    Start z 29, o czasie, troche widokow okolic Warszawy, potem wlot nad chmury. Szybki serwis pokladowy (Prince Polo i zimne napoje; spytalem, czy bedzie herbata, ale te pol godziny lotu to zbyt krotko - nie mam tu zastrzezen). W miedzyczasie wlaczyl sie kapitan, poinformowal, ze lecimy na wysokosci 7300 (czy 7800 - uff, przepraszam...) metrow, zapowiedzial lądowanie kilka minut przed rozkladem. Wlot z powrotem pod chmury (ale byly na tyle cienkie, ze pod nimi nie bylo ciemno). Piekne widoki na Krolewski Krakow, i lądujemy na 25. Podjezdzamy do terminalu krajowego. Rekawow nie ma, ale za to wysiadanie odbywa sie zarowno przednimi, jak i tylnimi drzwiami, wiec sprawnie. (Przy okazji zorientowalem sie, ze na pokladzie byl tez jeden ze znajomych Forumowiczow - no tosmy sobie jeszcze chwile pogadali przed ruszeniem kazdy w swoją dalszą droge.) I tu nastepuje akcent komiczny: wsiadamy do autobusu, autobus przejezdza dwie (a najwyzej trzy, ale naprawde nie wiecej) swoje dlugosci, po czym jeszcze cofa sie o jedną dlugosc, aby sie przepisowo ustawic - i wypuszcza nas do drzwi terminalu. Temat byl wałkowany na Forum, ale naprawde nie rozumiem, dlaczego pasazerowie nie mogliby przejsc tych kilkudziesieciu metrow pieszo. Zwlaszcza ze, jak zauwazylem przed rejscem powrotnym, przynajmniej w poblizu budynku jest wyznakowana droga dla pieszych. (Chociaz z drugiej strony, znajac nasze i nie tylko nasze sklonnosci anarchizmu i robienia na przekór...)

    Kolega odbieral bagaz rejestrowany, wiec postalem z nim chwile przy tasmie - krociutko, bo bagaz wyjechal sprawnie.

    Wnetrze terminalu ozdobione licznymi zdjeciami samolotow w Balicach - milo popatrzec. (Takze zreszta na ogromną reprodukcję zdjecia Benka 737 na scianie parkingu wielopoziomowego.)

    Jeszcze krotko o wrazeniach z pokladu E75: Okna sa rzadziej rozmieszczone niz np. w 737. Ale sa w takich odstepach, jak rzedy foteli. Tylko ze... okna i rzedy foteli sa ustawione dokladnie na mijanego! Czyli trzeba sie bylo albo wychylic do przodu, albo do tylu, zeby patrzec przez okno. (Ale widoki sa tego warte.) Co do miejsca na nogi to, jest go dostatecznie duzo (na oko wiecej niz np. w 737 KL czy C0), jedyny mankament (ale niestety powszechny w roznych liniach) to to, ze nawet zlozony stolik wystaje z oparcia poprzedniego fotela w strone "swojego" pasazera. Ale oczywiscie na krotkiej trasie nie jest to duzy problem - gorzej w samolotach miedzykontynentalnych... A same fotele - obite elegancką skorą, natomiast co do ksztaltu - hmm, chyba te w 737 czy 320 sa troche wygodniejsze. Ale moze akurat moj kregoslup mial tego dnia troche wieksze wymagania. Mam nadzieje na dobre wrazenia nt. foteli w E-jecie juz za kilka tygodni (na innej LOT-owskiej trasie).

    KRK-WAW, 5.9 rano, SP-LLG. Tak tak, to nie pomylka: jedną z porannych rotacji WAW-KRK-WAW obslugiwal tego dnia wlasnie Benek 734. W malowaniu Centrala (bez ironii: szkoda skadinad ze to juz historia...), tylko ze sloneczkiem i napisem LOT Charters na przodzie. Mysle, ze na podstawienie tego samolotu (choc chyba w inne dni tak nie bylo) mialo wplyw m.in. to, ze akurat od 1 do 7 wrzesnia trwaly prace torowe miedzy Psarami i Kozłowem, z ktorych powodu ekspresy do Krakowa jezdzily objazdem przez Zawiercie (i jechaly 4,5h zamiast 3h). Zreszta tak naprawde i ja sie na opisywanych tu rejsach wzialem wlasnie z tego powodu - choc byl to w sumie troche pretekst do *lotu* do/z Krakowa pierwszy raz od 1981 roku. No ale jednak bylo to mozliwe takze i dzieki temu, ze udalo sie kupic, na oba rejsy, bilety w taryfie First Minute. Bardzo sie ciesze, i duzy plus i podziekowanie dla LOTu! (Ilez to cieplych wspomnien powrocilo z latania po Kraju jeszcze Ptysiami i Parowozami...)

    Odprawa sprawna (ja znow tylko z podrecznym, ale tym razem nie mialem jak odprawic sie on-line). Po odprawie, majac jeszcze troche czasu, podszedlem sobie pod płot przy pobliskim progu 25. Na dojsciu trzeba zachowac ostroznosc, bo to bardzo ruchliwa (choc z trzycyfrowym numerem) droga, z duzymi ciezarowkami wlacznie. No ale minuty leca nieublaganie, wiec powrot do terminalu, kontrola bezpieczenstwa (co ciekawe, tym razem musialem zdejmowac pasek, inaczej (o ile pamietam - bo nie przezywalem tego aspektu zbyt mocno ) niz w WAW - w ogole jakos roznie to jest na roznych lotniskach, w tym samym przeciez okresie). Znow element rozrywkowy z podjazdem autobusem (choc tym razem troche dluzszym, ze wzgledu na konfiguracje budynku). Wsiadanie do samolotu z plyty, oczywiscie przy ladnej pogodzie (a taka byla) to dla spottera zawsze mila rzecz. Jeszcze w gate'ie pani zapowiadala (zreszta z szybkoscią karabinu maszynowego), zeby z numerami miejsc od-do isc do przednich schodow, a od-do do tylnich.

    Na pokladzie - praktycznie komplet (doslownie pojedyncze miejsca wolne). Fotele obite skajem, nie skorą - ale w porzadku. (Zeby bylo jasne - takze najzupelniej w porzadku sa dla mnie fotele obite materialem tekstylnym.) Rzedy foteli ustawione oczywiscie ciasniej niz w E75 - ale chyba nie ciasniej (a jezeli, to bardzo nieznacznie) niz w "standardowych" 737 czy 320.

    Start z 25, piekne widoki na okolicę, potem m.in. na Ojcowski Park Narodowy. Szybki i sprawny serwis, o skladzie jak poprzednio. No i po krotkim czasie (samego lotu jest ok. pol godziny) zaczynamy schodzenie do lądowania, rozpoznaję rozjazd kolejowy koło Jaktorowa, w ogole widac, ze bedziemy lądowac od strony Alei Krakowskiej. Liczylem po cichu na to, ze nie ma jeszcze lądowan na 11 (bo przy podejsciu na 15 moglbym popatrzec z dosc bliska na moj dom) - okazalo sie, ze juz sa... Ale, tak serio, ani troche nie narzekam, bo piekne rejsy odbylem. Dodatkowy mily akcent na zakonczenie: stojacy przy terminalu 744.

    Podjechalismy do jednego z gate'ow przy pirze poludniowym. Zauwazylem w nim wczesniej, ze ruchome chodniki sa tylko w kierunku od srodka ku koncowii (ku poludniowi). Myslalem, ze chodniki w drugim kierunku sa na poziomie przylotow. Ale... poziom przylotow jest tylko w glownej czesci terminalu, innymi slowy pasazerowie wysiadajacy idą na tym samym poziomie co ci czekajacy na boarding (ale nie powoduje to korkow, zeby bylo jasne). Wiec troche dziwne to z tą jedno-kierunkowoscią chodnikow ruchomych, zwl. jesli sie pamieta np. (toutes proportions gardees) Schiphol. Ale w sumie nowy pir jest fajny, przeszklony, widny - no i w dodatku czlowiek zdaje sobie sprawe, ze topograficznie znajduje sie w dawnym MDL-u, a chwilami wrecz na starym (i jakze pelnym lotniczych wspomnien) tarasie.
    Ostatnio edytowane przez Czterosilnik ; 07-09-2011 o 23:05

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    EPRA

    Domyślnie

    Z zainteresowaniem czytałem ten raport. Do Krakowa lecieliśmy razem, ale mało brakowało a weekend w Krakowie spędziłbym w Warszawie na szczęście kierowca taxi stanął na wysokości zadania i dzięki obiecanemu napiwkowi dotarłem pod terminal o 7:05, kontrolę bezpieczeństwa przeszedłem błyskawicznie i już po chwili byłem pod gatem a tam miła niespodzianka- podmianka.
    Liczyłem na to, że uda mi sie zdążyć na kolejkę, która z Balic na dworzec KRK Główny odjerzdzała o 8:14 niestety dziewczyna ubrała buty na obcasie i to był powód spóznienia ( akurat tego dnia odjazd o 8:44 był odwołany).
    Co do samego przelotu to była zapowiedz serwisu z ciepłymi napojami ale po chwili stewka sie poprawiła.
    Siedziałem na 12A i słyszałem jak ktoś zapytał o herbatę, więc chyba byliśmy po sąsiedzku
    Relacja bardzo ciekawa, chociaż to krótka trasa to wycisnąłeś ją na maxa.
    Pozdrawiam,
    syndrom

  3. #3
    Awatar AllOver

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    AllOver :)
    Wpisów
    263

    Domyślnie

    Fajnie bylo znow sie zobaczyc Marcin
    AllOver

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez syndrom
    Liczyłem na to, że uda mi sie zdążyć na kolejkę, która z Balic na dworzec KRK Główny odjerzdzała o 8:14
    No nie, raczej bez szans - chyba nawet byloby bez szans gdyby sie wysiadlo do terminalu miedzynarodowego.

    Cytat Zamieszczone przez syndrom
    niestety dziewczyna ubrała buty na obcasie
    Generalnie smutne jest to uleganie przez kobiety modzie, a juz zwlaszcza tej obecnej. (Inna rzecz ze trzeba duzo wysiku, zeby kupic cos nie-lansowanego w danym przedziale czasowym.)

    Cytat Zamieszczone przez syndrom
    (akurat tego dnia odjazd o 8:44 był odwołany).
    I w niektore inne dni tez... Zawsze trzeba sprawdzic pod rozklad.pkp.pl .

    Cytat Zamieszczone przez AllOver
    Fajnie bylo znow sie zobaczyc Marcin
    Wzajemnie. Zreszta w ogole najfajniejsze sa spotkania niezapowiedziane/nieumowione.

  5. #5
    Awatar d2jmr

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Start z 25, piekne widoki na okolicę, potem m.in. na Ojcowski Park Narodowy.
    Z góry sorry za offa, ale mam pytanie odnośnie przytoczonego tu OPNu. Mianowicie - wiadomo, że nad parkiem jest strefa i specjalnie latać nad nią nie wolno (chyba, że coś przekręciłem, ale nie wydaje mi się, żeby tak było), a tymczasem podchodzące na EPKK: wszystkie EasyJety, wszystkie Jet2, nieliczne Ryanairy, Airlingusy i cała masa Cass, Bryz, Herkulesów, a nawet super głośny AWACS latają nad nim w najlepsze. Jak to w końcu jest?

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez d2jmr Zobacz posta
    Z góry sorry za offa, ale mam pytanie odnośnie przytoczonego tu OPNu. Mianowicie - wiadomo, że nad parkiem jest strefa i specjalnie latać nad nią nie wolno (chyba, że coś przekręciłem, ale nie wydaje mi się, żeby tak było), a tymczasem podchodzące na EPKK: wszystkie EasyJety, wszystkie Jet2, nieliczne Ryanairy, Airlingusy i cała masa Cass, Bryz, Herkulesów, a nawet super głośny AWACS latają nad nim w najlepsze. Jak to w końcu jest?
    Hmm, na to pytanie nie umiem odpowiedziec. Ale przy okazji uzupelnie: delikatnie mowiac, nie jestem super-szybki w rozpoznawianiu zdjec lotniczych, czyli w tym przypadku bezposredniego widoku z powietrza - ale wedlug wszelkich wskazowek byla to Pieskowa Skala i Dolina Prądnika. Zdjecia niestety nie zdazylem zrobic, bo aparat po paru sekundach nie-aktywnosci przechodzi w jakis "tryb oszczedzania energii" czy cos, i zanim sie ponownie uaktywni, mija spora chwila. A gdy zdazylem rozpoznac (jak jestem przekonany) OPN, to zanim z kolei aparat zdazyl sie "podniesc", widok na jakis czas (niedlugi, ale w tym kontekscie dostatecznie dlugi...) przyslonila chmura.

    A co do lotow nie-tam-gdzie-trzeba: zdaje sie, ze np. samoloty pasazerskie nie powinny sie pojawiac nad centrum Warszawy - a pojawiają sie czesto, co zreszta jako sympatyka bardzo mnie cieszy!

  7. #7
    Awatar Andrzej_hhh

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez d2jmr Zobacz posta
    Z góry sorry za offa, ale mam pytanie odnośnie przytoczonego tu OPNu. Mianowicie - wiadomo, że nad parkiem jest strefa i specjalnie latać nad nią nie wolno (chyba, że coś przekręciłem, ale nie wydaje mi się, żeby tak było), a tymczasem podchodzące na EPKK: wszystkie EasyJety, wszystkie Jet2, nieliczne Ryanairy, Airlingusy i cała masa Cass, Bryz, Herkulesów, a nawet super głośny AWACS latają nad nim w najlepsze. Jak to w końcu jest?
    Latają obok OPN, a nie nad nim. Na logikę jakby kolega leciał dokładnie nad OPN to by nie mógł obserwować jego panoramy.

  8. #8
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Nie przypuszczałbym że tyle można wycisnąć z krajówki
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  9. #9
    Awatar d2jmr

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Slayer Zobacz posta
    Latają obok OPN, a nie nad nim. Na logikę jakby kolega leciał dokładnie nad OPN to by nie mógł obserwować jego panoramy.
    Obok też latają, ale ja piszę o tych przelatujących nad. Jest ich całkiem sporo. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Nie przypuszczałbym że tyle można wycisnąć z krajówki
    Wiesz, bo to i pierwszy lot Embraerem z rodziny 170, i pierwsza wizyta w pirze poludniowym na Okeciu, i...

  11. #11
    Awatar Bartek

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez d2jmr Zobacz posta
    Obok też latają, ale ja piszę o tych przelatujących nad. Jest ich całkiem sporo. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?
    W przestrzeni można wyznaczyć granice poziome i pionowe. W tym drugim przypadku dla Ojcowskiego Parku Narodowego strefa ma granice od ziemi do 1500m npm. Wyżej latać już można.

    patrz AIP - ENR5.1
    Pozdrawiam :)

  12. #12
    Awatar d2jmr

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Racja, to wiele wyjaśnia. Niemniej jednak raz, nad centrum Ojcowa widziałem AWACSa - zdecydowanie niżej niż wspomniane przez Ciebie 1500m n.p.m.
    Czy wojsko ma jakieś szczególne przywileje w tej materii czy odbywa się to na zasadzie "jakoś to będzie"?

  13. #13
    Awatar Cody

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPLU/Lubin

    Domyślnie

    Wojsko to raczej ma w poważaniu takie restrykcje. Ale z tego co pamiętam na temat tych limitów wysokości to nie dotyczy to procedur związanych ze startem i lądowaniem. Jak również, jeżeli się nie mylę, właśnie wojskowych, służb ratowniczych, gaśniczych, policji i monitorujących linie energetyczne, gazowe itp.
    Cody

  14. #14
    Awatar Bartek

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Do przelotu w takiej strefie wymagana jest zgoda prezesa ULC (o ile się nie mylę), a wojsko w przytoczonym przykładzie zapewne ją posiadało. Start i lądowanie nie mają tu znaczenia - wlecieć tam po prostu nie wolno. M.in. dlatego tworzy się procedury odlotowe, dolotowe, minimalne gradienty wznoszenia, itp., żeby nie naruszyć danej przestrzeni.
    Pozdrawiam :)

  15. #15
    Awatar Cody

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    EPLU/Lubin

    Domyślnie


    Polecamy

    Na parkiem jest strefa "R" jeżeli dobrze patrzę, w takim razie tak jak napisałem, można tam latać. AIP ENR 5.1 pkt 5.4. Czyli prace lotnicze, monitoring i procedury dolotowe i odlotowe z lotnisk. O ratowniczych już nie wspominam do to ma priorytet.
    Cody


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •