Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 37
Like Tree7Likes

Wątek: WAW - AMS - LAX SFO - CDG - WAW

  1. #1
    Awatar Pawel_EPWR

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie WAW - AMS - LAX SFO - CDG - WAW


    Polecamy

    Wychodzi na to, że to już moja czwarta relacja z podróży opisywana na tym forum więc mam nadzieję, że nie będę zbytnio przynudzał.
    Kuszony wieloma okazjami zakupu tanich biletów do USA , między innymi tu na forum, postanowiłem w końcu zabrać się za wyrobienie wizy i wstępne planowaniu podróży. Był maj i wiedzieliśmy jedno – lecimy we wrześniu do Stanów. Gdzie, z kim, i jak, to już się okazało później. Załatwienie wizy to z mojego punktu widzenia czysta formalność. Aplikacja przez Internet, telefon, spotkanie z konsulem, dwa pytania i po sprawie. W międzyczasie postanowiłem namówić znajomych na lot razem z nami. Czekaliśmy tylko na dogodną cenę biletów. I tak na drugi dzień zobaczyłem ofertę KLM na lot multicity, a ponieważ wiedząc, że będziemy dużo zwiedzać postanowiliśmy, że wylot będzie z innego miasta niż przylot. Szybki tel. do kumpla, że jest dobra cena i pomimo iż nasi znajomi nie mieli jeszcze wiz to i tak zdecydowali się na zakup. Wizy oczywiście potem też dostali bez najmniejszego problemu.
    Plan wyjazdu był bardzo ambitny i z góry dziękuję wszystkim tu na forum za pomoc w organizacji i planowaniu naszej wyprawy. Przejdźmy jednak do przelotów.

    WAW-AMS

    Jako, że lot był o 6:05 w związku z tym postanowiliśmy udać się do Warszawy dzień wcześniej i przenocować u znajomych. Jeszcze w dniu przyjazdu sprawdziłem na spokojnie czy nasz lot się odbędzie ponieważ samolot z Amsterdamu przylatuje wieczorem i nocuje do rana. Tak i też było tym razem więc spokojnie można było pójść spać, a rano pobudka o 4:00 i na lotnisko. Karty pokładowe na wszystkie odcinki miałem już wydrukowane bo odprawiłem się online. Na lotnisku byliśmy przed 5:00 więc szybko nadaliśmy bagaże i udaliśmy się na bezcłówkę. O tej godzinie terminal świecił pustkami. Z racji tego, że posiadam kartę Citi Banku umożliwiającą odwiedzenie saloniku to postanowiłem pokazać ten „dobrobyt” mojej żonie która jeszcze nigdy nie miała okazji być w takim miejscu. Udaliśmy się więc do Ballady. W środku szybkie zameldowanie i można było już spokojnie zasiąść sobie w wygodnym fotelu i napić się przyzwoitej kawy. Salonik generalnie był pusty, było jedynie kilka osób więc sądząc po opisach na naszym forum raczej miałem szczęście w tym względzie.

    Uploaded with ImageShack.us
    Gdy na ekranach pojawił się boarding na nasz lot spokojnie udaliśmy się do rękawa. Podstawiony był tam nasz 737 PH-BDW. Niestety trochę się zagadaliśmy i przyszło nam udać się do samolotu jako jedni z ostatnich co skutkowało tym, iż zabrakło już miejsca w schowkach i trzeba było wkładać bagaż pod siedzenie. Podczas kołowania szybkie szkolenie i po chwili staliśmy już przy pasie jako drudzy w kolejce do startu. Sam lot przebiegł spokojnie i trwał dwie godziny. Zaraz po starcie zaczął się serwis, jednak bez szaleństw. Podano kanapkę oraz do wyboru picie.

    Uploaded with ImageShack.us
    Kanapka całkiem przyzwoita, podobnie jak i obsługa. Generalnie oceniam wszystko bardzo pozytywnie. Stewardessy miłe, uśmiechnięte i profesjonalne. LF samolotu był 100%. Chwilę po 8:00 dotknęliśmy pasa po czym udaliśmy się do strefy transferowej.
    Tutaj dokładna statystyka tego lotu:

    Uploaded with ImageShack.us
    Jak już tu było wielokrotnie wspominane, poruszanie się po terminalu Schiphol to czysta przyjemność. Nie sposób się pogubić. Na przesiadkę mieliśmy dwie godziny więc spokojnie bez stresu zdążyliśmy.



    AMS-LAX

    Przez szybę zobaczyłem, że podstawiony do rękawa jest nasz 747 „City of Bangkok”. Wcześniej już wyczytałem, że KLM odnowił swoje 747 i zainstalowali w środku PTV co znacznie uprzyjemnia podróż. Niestety boarding się opóźniał. Strasznie powoli szło sprawdzanie pasażerów, a że był to lot do USA to wszyscy musieli przejść przez ten śmieszny skaner. Koniec końców z lekkim opóźnieniem zajęliśmy miejsce w samolocie. Miejsca na całą podróż wybrałem sobie podczas rezerwacji tak więc w tym temacie miałem spokój i mogłem siedzieć przy oknie. Sam samolot był dość wiekowy, ale po odnowieniu wnętrza sprawiał dobre wrażenie. Jako, że był to już mój 5 lot tym modelem to mniej więcej wiedziałem czego mogę się spodziewać, czyli mało miejsca na nogi i ciasnawo. Kołowanie jak to na Schiphol do krótkich nie należało i po około 20 min wzbiliśmy się w powietrze z pasa 09 by kolejne prawie 11 godzin spędzić w powietrzu.
    Niedługo po starcie podano przekąskę w postaci orzeszków i w moim przypadku małego Heinekena.

    Uploaded with ImageShack.us
    W okolicy Wielkiej Brytanii zaczęło potwornie trząść i trwało to mniej więcej godzinę. W międzyczasie można było się przygotować do zamówienia obiadu. Całe Menu można było sobie przejrzeć na monitorze PTV. Tradycyjnie też zamówiliśmy z żoną dwa różne dania. Ja wziąłem kuraka, a żona makaron. Tutaj kolejny plus dla KLM za jakość i smak potraw.

    Uploaded with ImageShack.us


    Uploaded with ImageShack.us
    Jak na dobre wlecieliśmy nad wielką wodę postanowiłem się zdrzemnąć jednak należę do tych osób co śpią praktycznie na zawołanie, ale nigdy nie w samolocie. Może i dobrze bo dzięki temu miałem okazję zobaczyć z wysokości przelotowej Grenlandię:

    Uploaded with ImageShack.us
    Potem wlecieliśmy nad terytorium Kanady, które było zachmurzone. Wcześniej jednak podano na deser lody:

    Uploaded with ImageShack.us
    Około dwie godziny przed lądowanie ponownie zaczął się serwis i tym razem zafundowano pizzę, która można powiedzieć, że była zjadliwa.

    Uploaded with ImageShack.us
    Mapy na PTV ewidentnie wskazywały, że zbliżamy się do celu, tym bardziej, że zobaczyłem przez okno Las Vegas, które leży już blisko Los Angeles.


    Uploaded with ImageShack.us
    Zniżanie następowało w miarę szybko i po chwili gładko samolot wylądował na pasie 25L z półgodzinnym opóźnieniem:

    Uploaded with ImageShack.us
    Pogoda na miejscu idealna więc mimo zmęczenia podróżą humory dopisywały. Po wyjściu z samolotu przejście do Immigration i kolejka na jakieś 15 min więc chyba nie było tak źle. Urzędnik zadał dwa pytania – jaki cel i jak długo, po czym szybka fotka, skan palca i Welcome in America! Bagaże odebraliśmy szybko po czym udaliśmy się do informacji dopytać o wypożyczalnie samochodów. Tam już nas dokładnie poinstruowano i autobus zawiózł nas wprost do Nationalcar.



    SFO – CDG
    Dwa tygodnie szybko zleciały. Zjeździliśmy kawał Stanów bo zrobiliśmy ponad 6000km jednak przyszła nieuchronna pora powrotu. Wiedziałem, że lot powrotny będziemy mieli Air France i po cichu liczyłem na jakąś podmianę na 777 lub A330 ponieważ w rozkładzie był 747 i duża szansa na trafienie na stary egzemplarz. I tak też się stało. Pod rękaw zobaczyłem jak podjeżdża nasz F-GEXB. Szybkie wklepanie regu do JP i po chwili wiedziałem, że trafił się nam niezmodernizowany 747, czyli podróż bez PTV.

    Uploaded with ImageShack.us

    Oddając walizki obsługa skrupulatnie ważyła każdą sztukę. Ja miałem 22kg, ale moja żona już 24kg i Pańcia zaproponowała przepakowanie części do podręcznego bo będzie dopłata. Limit na ten lot był 23kg i dopiero wytłumaczenie, że jesteśmy małżeństwem uchroniło nas od problemów. Boarding odbył się sprawnie i po chwili siedzieliśmy już w samolocie. Potem długie kołowanie, kolejka, i po jakiś 25 minutach wystartowaliśmy. Chwilę po starcie podano mini precle plus całkiem przyzwoite wino.

    Uploaded with ImageShack.us
    Można też było częstować się szampanem. Alkohol tak naprawdę był chyba jedyną pozytywną rzeczą tego lotu. Miejsca na nogi jak to w 747 mało, brak indywidualnego nawiewu, brak PTV i zniszczone wnętrze jednoznacznie pozostawiały niesmak. Liczyłem chociaż na smaczne posiłki, ale się przeliczyłem. Tym razem wzięliśmy puree z rybą i był to jedyny wybór ponieważ drugiej opcji zabrakło, tzn się skończyła.

    Uploaded with ImageShack.us
    Korzystając z jedynej przyjemnej części tego lotu, czyli wina, postanowiłem zamówić dwie buteleczki, które bez problemu spowodowały, że zasnąłem na dwie godziny. Oczywiście niedługo po starcie stewardessy nakazały zaciemnienie okien. Z wielkim bólem, skurczami i zcierpnięciami wszystkich kończyn wytrwałem kilka godzin, aż zaczęło świtać i można było popodziwiać jakieś widoki przez okno. Wysuszony klimatyzacją i pozostałością wina w organizmie nacisnąłem guzik, żeby poprosić o wodę. Po chwili zjawiła się Pańcia i na moją prośbę powiedziała, że na końcu w galerii jest wózek i można się obsłużyć. Kopara mi opadła. Jako, że w takich sytuacjach nie odpuszczam powiedziałem, że nic mnie to nie obchodzi, że tam jest wózek. Nie chcę bez sensu budzić dwóch osób obok mnie i przeciskać się przez nie po to, żeby napić się wody, którą we wszystkich normalnych liniach roznosi się co jakiś czas na tacy. Pańcia z kamienną twarzą wysłuchała mojej uwagi i po chwili przyniosła wodę. Brawo za obsługę klienta!
    Dwie godziny przed lądowanie zaserwowano śniadanie, czyli pieczywo, ser, wędlina i coś na słodko:

    Uploaded with ImageShack.us
    W Paryżu wylądowaliśmy praktycznie o czasie.

    Uploaded with ImageShack.us
    Na przesiadkę mieliśmy ponad dwie godziny. Słyszałem tutaj na forum strasznie dużo narzekań na transfery w CDG jednak osobiście tego nie odczułem. Wszystko było dobrze oznakowane. Jedyna upierdliwość była podczas prześwietlania, gdzie trzeba było wszystko wyciągać. Laptop jest standardem, ale pierwszy raz się spotkałem, że kazali mi na tace wywalać aparaty fotograficzne.
    Po przejściu do terminala chwilę potem podkołował nasz A319. Boarding był szybki podobnie jak sam lot, który trwał dwie godziny. Na pokładzie podano przekąskę plus do picia wziąłem sobie mój ulubiony sok pomidorowy.

    Uploaded with ImageShack.us
    Obsługa na tym locie o niebo lepsza niż w 747 i o dziwo składała się całkowicie z mężczyzn. W Warszawie wylądowaliśmy gładko.

    Uploaded with ImageShack.us
    Bagaże też pojawiły się szybko. Niestety czekała nas jeszcze podróż do Wrocławia, która trwała prawie 7 godzin z uwagi na remonty gierkówki.

    Reasumują te przeloty jednoznacznie mogę stwierdzić, że KLM to solidna linia. Obsługa i posiłki na wysokim poziomie. Samolot już trochę gorzej, ale do zniesienia. AF za to starał się będę omijać z daleka. Dla mnie porażka na całego. Samolot, obsługa i jedzenie na miernym poziomie. Dziwię się trochę, że na taką długą trasę dają taki samolot.
    Co do samych Stanów to wszyscy byliśmy zachwyceni. Codziennie byliśmy w innym miejscu, jedynie ostatnie 3 dni przeznaczyliśmy na San Francisco. Plan naszej podróży zrealizowaliśmy prawie w 100%. Zaliczyliśmy: Los Angeles, Las Vegas, Dolina śmierci, Zion Park, Bryce Canyon, Glen Canyon, drogę nr 12, Natural Bridges, Monument Valley, Grand Canyon, R66, Hoover Dam, Sequoia Park, Kings Canyon, Yosemite Park, Mono lake I San Francisco.
    Z lotniczych ciekawostek mimo iż czasu ciągle brakowało to udało się zobaczyć Edwards Air Force Base:

    Uploaded with ImageShack.us


    Uploaded with ImageShack.us
    Oraz słynne lotnisko Mojave:

    Uploaded with ImageShack.us


    Uploaded with ImageShack.us


    Uploaded with ImageShack.us


    Uploaded with ImageShack.us

    Mam nadzieję, że relacja się podobała.
    Ostatnio edytowane przez Pawel_EPWR ; 29-09-2011 o 14:53
    FighterMan and KyFrUn like this.

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    nie tylko sie podobała ale dla mnie była super... fajnie sie czytało... zazdroszczę...

  3. #3

    Dołączył
    Mar 2011

    Domyślnie

    Już dawno czekałem na relację z jakiejś dłuższej wyprawy Dzięki wielkie.

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    Pomorze

    Domyślnie

    Choroba, zazdroszczę ci. Bo tyle razy tam byłem a nie zwiedziłem tak dużo jak ty za jednym razem widać mam sporo do nadrobienia.
    Latacz amator

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Relacja ok Co do AF, to leciałem w tym roku WAW-JFK via CDG i właśnie załoga to powód dzięki któremu na prawdę mocno polubiłem AF, no ale Ty widocznie musiałeś źle trafić, różni ludzie latają


  6. #6
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Fajna relacja.Bardzo obfitująca w zdjęcia posiłków,stąd moje pytanie-jak można sprawdzić,co będzie w menu na danym rejsie long-haul w KLMie?


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  7. #7
    Awatar Pawel_EPWR

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 6182 Zobacz posta
    Fajna relacja.Bardzo obfitująca w zdjęcia posiłków,stąd moje pytanie-jak można sprawdzić,co będzie w menu na danym rejsie long-haul w KLMie?
    Będąc już na pokładzie całe menu masz w opcji PTV, tak więc na spokojnie masz czas zastanowić się co chcesz zjeść i co masz do wyboru z napojów.

  8. #8
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    Ja zostaję niestety na ziemi,ale muszę poinstruować lecącego.Dużego wyboru to tam pewnie nie będzie A picia można brać dolewki ile się chce?Człowiek na LCC wychowany to się gubi jak jakieś dodatki mu przysługują...


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 6182 Zobacz posta
    A picia można brać dolewki ile się chce?Człowiek na LCC wychowany to się gubi jak jakieś dodatki mu przysługują...
    Nie znam LCC lub innej linii w ktorej picie (bezalkoholowe) byloby ograniczone ilosciowo ale fakt ze w Europie juz bardzo dawno nie latalem.

  10. #10
    FighterMan
    Goście

    Domyślnie

    Świetna relacja! Ekstra sie czytało, tylko mały niedosyt z powodu zbyt małej ilości fot typowo spotterskich

    Cytat Zamieszczone przez N077GL Zobacz posta
    Zamieszczone przez 6182
    A picia można brać dolewki ile się chce?Człowiek na LCC wychowany to się gubi jak jakieś dodatki mu przysługują...
    Nie znam LCC lub innej linii w ktorej picie (bezalkoholowe) byloby ograniczone ilosciowo ale fakt ze w Europie juz bardzo dawno nie latalem.
    Fakt, bardzo dawno...

  11. #11
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Pawel - Fajnie, fajnie...ciesze sie ze sie wam podobalo tutaj
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  12. #12

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez FighterMan Zobacz posta
    Fakt, bardzo dawno...
    No dobra, w takim razie chce sie dowiedziec jak to wyglada w jakims LCC w Europie.
    Poprosze o wiecej coli lub wody sodowej to mi powiedza ze juz koniec, ze swoje wypilem?
    Poprosza o karte kredytowa?
    Kto tak robi? Ryanair?

  13. #13
    Awatar KyFrUn

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Bochnia

    Domyślnie

    Rewelacyjna relacja Mam nadzieję na uzupełnienie jakimiś fotkami z USA

  14. #14

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez N077GL Zobacz posta
    No dobra, w takim razie chce sie dowiedziec jak to wyglada w jakims LCC w Europie.
    Poprosze o wiecej coli lub wody sodowej to mi powiedza ze juz koniec, ze swoje wypilem?
    Poprosza o karte kredytowa?
    Kto tak robi? Ryanair?
    Nic nie dostaniesz za darmo. Ani dolewki ani pierwszej porcji.

    Relacja super!

  15. #15
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    No, w końcu coś Paweł napisałeś. Gratulacje. Ciekawe opisy i zdjęcia. Nie spodziewałem sie takiego czegoś, co opisałeś wracając Air FRancą, niezła chamówka jednym słowem. Troszkę wróciły wspomnienia z moich dwóch wypadów do USA, szczególnie tęsknota za San Fra.

  16. #16
    Awatar Darecki

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Płock

    Domyślnie

    Super wyprawa! Zazdraszczam

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Darecki Zobacz posta
    Super wyprawa! Zazdraszczam
    Jakbym miał deja vu
    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Nic nie dostaniesz za darmo. Ani dolewki ani pierwszej porcji.
    Koledze chyba chodziło o fakt, że zawsze można pić ile się chce do wyczerpania zapasów, ale oczywiście trzeba zapłacić
    Cytat Zamieszczone przez Pawel_EPWR Zobacz posta
    Kuszony wieloma okazjami zakupu tanich biletów do USA , między innymi tu na forum
    A można by prosić o jakieś namiary (dyskusja tu na forum lub linki)?

    I pytanie mam dotyczące lądowania: w prawie każdej relacji autorzy podają pas na który odbywa się lądowanie - skąd wiecie który to? Napisu na progu z samolotu nie widać, a rzadkością są wyświetlacze na pokładzie.
    Ostatnio edytowane przez Red_Devil ; 30-09-2011 o 11:06 Powód: pyt


  18. #18
    Awatar Pawel_EPWR

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Red_Devil Zobacz posta
    Zamieszczone przez Pawel_EPWR
    Kuszony wieloma okazjami zakupu tanich biletów do USA , między innymi tu na forum
    A można by prosić o jakieś namiary (dyskusja tu na forum lub linki)?
    Tutaj masz wszystko na temat okazji i promocji: Promocje LCC i tradycyjne

    Cytat Zamieszczone przez Red_Devil Zobacz posta
    I pytanie mam dotyczące lądowania: w prawie każdej relacji autorzy podają pas na który odbywa się lądowanie - skąd wiecie który to? Napisu na progu z samolotu nie widać, a rzadkością są wyświetlacze na pokładzie.
    Kwestia orientacji patrząc przez okno i google earth. Na lotniskach z których często się lata lub robi się zdjęcia to wystarczy dosłownie chwila spoglądnąć przez okno i wszystko jasne
    Red_Devil likes this.

  19. #19
    Awatar SkyGuy

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Berlin, Germany, Germany

    Domyślnie

    Swietny, interesujacy raporcik i fotki.
    Osobiscie wole z wlasnego doswiadczenia AF niz KLM, do tej pory mialem szczescie do dobrej obslugi, a ta
    mademoiselle od wody moze miala jakis zly dzien

  20. #20

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    to miło,że są tutaj pomocni ludzie. A jaką kartę Citi trzeba mieć by wejść do saloniku? Ja mam kredytową Citi. Bardzo dobra jakość zdjęć. Wypasione jedzonko. Hehe sporo ,,late'' było

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •