Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree3Likes
  • 3 Post By Herhor

Wątek: WAW-IST-PEK, CGO-SHA, PVG-IST-WAW. "W krainie złotego smoka" - październik 2011

  1. #1
    Awatar Herhor

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydzi

    Domyślnie WAW-IST-PEK, CGO-SHA, PVG-IST-WAW. "W krainie złotego smoka" - październik 2011


    Polecamy

    Jest to moja pierwsza relacja na Forum, więc proszę o wyrozumiałość.
    Właśnie mija miesiąc, kiedy to wróciliśmy z Chin (03-14.10.2011). Wycieczkę „W krainie złotego smoka” wykupiliśmy z żoną prawie rok wcześniej w Rainbow Tours. Miało się spełnić marzenie mojej żony – zobaczyć Chiny! Był to dla nas również pierwszy lot na tak dalekiej trasie.

    Ale do rzeczy…
    03.10.2011 r. po pobudce o 04:00 i kilkugodzinnej jeździe pociągiem z Bydgoszczy do Warszawy, stawiliśmy się o 11:00 przy stanowisku Rainbow’a w T1 Lotniska Chopina. Po krótkiej odprawie zorganizowanej przez naszą pilotkę Olę, otrzymaliśmy paszporty z wklejonymi wizami chińskimi i wydruki elektronicznych biletów na całą trasę. Lot w obydwie strony miał się odbyć samolotami Turkish Airlines. Przyszła kolej na odprawę bagażową. Nam przypadł „zaszczyt” odprawiać się na stanowisku Business Class.


    Wbrew temu, co pisał alfsky, miejsca w samolocie były z góry przydzielone i żadne prośby o zmianę miejsc nic nie dały. Na szczęście kilka tygodni wcześniej napisałem do Rainbow’a maila z prośbą o konkretne miejsca w samolocie i takie dostaliśmy, ale nasi znajomi byli porozrzucani po całym samolocie i nic się nie dało w tej sprawie zrobić. Na stanowisku check-in dostaliśmy karty pokładowe na obydwa segmenty lotu. Krótka kolejka do security i już byliśmy „po drugiej stronie” terminala. „Nasz” A321 TC-JRJ z 20 min. opóźnieniem podkołował do Gate 18.


    Rozpoczął się boarding. Nasze miejsca 21EF znajdowały się w grupie B przy wsiadaniu na pokład. Tak, jak przylot, tak wylot TK1766 nastąpił z 20 min. opóźnieniem. Szybki start z 29 i już jesteśmy w powietrzu. Sam lot bardzo przyjemny. A321 z 2008 r. wygodny, ze sporą ilością miejsca na nogi między fotelami. Nad fotelami, co kilka rzędów monitory pokazujące trasę i parametry lotu. Tak, jak chciałem, dostaliśmy miejsca 21EF za skrzydłem. Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczął się serwis. Dostaliśmy papierowe Menu. Były dwa ciepłe dania do wyboru: grillowany kurczak i kebap z wołowiny:

    Jedzenie bardzo smaczne. Porcje naprawdę spore. Jedyne, do czego można się przyczepić, to powolność i jakość obsługi. Po obiedzie kawa lub herbata i mała paczka orzeszków laskowych „na później”.



    2,5 h lotu szybko upłynęło i rozpoczęliśmy zniżanie do Stambułu. Po dwóch kółkach nad lotniskiem przyszła nasza kolej na lądowanie od strony Morza Marmara na pasie 06. Z 20 min. opóźnieniem wylądowaliśmy na tureckiej ziemi.

    Czekało nas ponad 6 h oczekiwania na lot do Pekinu. Na lotnisku w Stambule ruch duży. Na szczęście udało nam się znaleźć miejsca siedzące w poczekalni na strefie tranzytowej. O wypadzie do miasta nie było mowy z kilku powodów: szkoda kasy (15EUR) na wizę turecką, zapadający wieczór, no i sporych rozmiarów bagaż podręczny. Nie pozostało nic innego, jak tylko dokładne „zwiedzanie” stref bezcłowych połączone z degustacją tureckich słodkości, których wyłożonych do spróbowania jest naprawdę multum. Tak jak pisał w swej relacji alfsky, ceny na lotnisku są kosmiczne – mała kawa w papierowym kubku – 5 EUR…
    Powoli zaczął zapadać wieczór:


    Czekaliśmy, czekaliśmy i w końcu przyszła upragniona chwila boardingu na lot TK020 do Pekinu.


    Przy Gate 212 czekał na nas nowiutki (data wejścia do służby 01-2011) B777-300ER TC-JJJ:


    Sprawny boarding i byliśmy na pokładzie:

    Tym razem nasze miejsca to 42JK w ostatnim przedziale samolotu.
    Po prawie 30 min. kołowania, wystartowaliśmy z pasa 36R. Po starcie mogliśmy podziwiać przepięknie oświetlony Stambuł i Most Bosforus:


    Po osiągnięciu przelotowej, gdzieś nad Morzem Czarnym…

    … rozpoczął się wieczorny serwis. Na początek aperitif oraz Menu do przeczytania. Znowu dwa ciepłe dania do wyboru:

    Jedzenie tradycyjnie bardzo smaczne, ale problem z czasem i uprzejmością obsługi niestety pozostał… Po kolacji dostaliśmy dostaje gustowną kosmetyczkę, w której znajdują się: para skarpet, opaska na oczy, zatyczki do uszu, szczoteczka i pasta do zębów oraz nawilżacz do ust (taka maść). Do dyspozycji są też poduszki i koce oraz słuchawki do PVT. Po kolacji każdy dostaje „na noc” małą butelkę wody mineralnej. W PVT kilkadziesiąt filmów, kilkaset płyt, kilka gier, no i możliwość podglądu tego, co znajduje się na zewnątrz, za pomocą dwóch kamer – z przodu i pod samolotem, działających cały czas.
    Miejsca pomiędzy rzędami foteli sporo. Wygodnie… Zmęczenie po całym dniu szybko dało się we znaki, więc poszliśmy spać.

    Na dwie godziny przed planowym lądowaniem obfite śniadanie:


    Gdzieś nad Pustynią Gobi:


    Po 9,5 h lotu, przy gęstym smogu, wylądowaliśmy na lotnisku Capital w Pekinie:


    Po wylądowaniu poprosiłem kapitana o zgodę na kilka zdjęć w kokpicie, pokazałem nawet mój identyfikator EPBY Spottin Teamu. Zamiast tego otrzymałem zgodę na kilka zdjęć w… business klasie. Niestety, w dobie zagrożenia terroryzmem, nie udało mi się dostać do kokpitu podczas całej wyprawy.


    Lotnisko Capital jest ogromne. Nic dziwnego, przecież to stolica 1,4 mld. państwa.



    Po odprawie paszportowej przejechaliśmy kolejką do hali odbioru bagaży. Szybka toaleta i zaczęliśmy podbój Państwa Środka!
    To tyle w części pierwszej.


    C.d.n.
    Między innymi, jak to było, że Chińczycy nie kupili dla nas biletów na pociąg i zamiast tego polecieliśmy China Eastern…
    alfsky, Pawel_EPWR and Darecki like this.
    Pozdrawiam!

    Mariusz

    Codziennie na torach, wakacje w chmurach...

  2. #2
    Awatar alfsky

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Zywiec, Poland

    Domyślnie

    Ja się jakoś za swoją relacje zabrać nie mogę ale na razie się zgadza wszystko. Słuchawki rozdawano pół godziny, od rozdania napojów do dania głównego minęła godzina...

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Fajnie piszesz i zdjęcia też się podobają. Czekam na cd.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Bardzo miło mi się czytało twoją relację. Wypasione jedzenie, wspaniałe zdjęcia. Ja nie umiem spać w samolocie.Czy ktoś tu już leciał oprócz ciebievB777?

  5. #5
    Awatar Darecki

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Płock

    Domyślnie

    Czekamy na drugą część

  6. #6
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Jak ktoś ma możliwość to polecam otwartą niedawno poczekalnie Turkisha w IST - CIP Lounge. Pełno miejsca, różne strefy (np dla dzieciaków czy sala "filmowa" z rozkładanymi fotelami) i świetny catering DO&CO. Można spokojnie wytrzymać nawet bardzo długie przesiadki.

    Cytat Zamieszczone przez alfsky Zobacz posta
    Ja się jakoś za swoją relacje zabrać nie mogę ale na razie się zgadza wszystko. Słuchawki rozdawano pół godziny, od rozdania napojów do dania głównego minęła godzina...
    Można poprosić wcześniej o podanie, nie powinni robić pod górkę (mi dali).

  7. #7
    Awatar cohontes

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Super relacja taki lot do Chin też mnie bardzo kusi dlatego czekam z niecierpliwością na drugą część
    UL908 UL619* UM984 UL986 UT710 UL623 UP193* UT709 UQ10

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Jak ktoś ma możliwość to polecam otwartą niedawno poczekalnie Turkisha w IST - CIP Lounge.
    Również polecam - smaczne jedzenie, mega wybór napojów, jest nawet coś w stylu minisali koncertowej do odsłuchu muzyki i biblioteka.

  9. #9
    Awatar Herhor

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Bydzi

    Domyślnie C.D.N. czyli ciąg dalszy nastąpił...

    Kontynuuję zatem moją relację:

    Oto kilka zdjęć z Państwa Środka:



    Wielki Mur i… Panda Wielka



    Świątynia Nieba w Pekinie i uliczny „Fastfood”



    Pekin. Brama Niebiańskiego Spokoju i Zakazane Miasto wewnątrz



    Dworzec kolejowy Pekin Zachodni (wielkości czterech Warszaw Centralnych) i Terakotowa Armia w Xi’an



    Xi’an. Pagoda Dzikiej Gęsi oraz Groty Longman w Louayang



    Klasztor Shaolin



    Po wizycie w Klasztorze Shaolin, nasza pilotka – Ola - oznajmiła całej grupie, że ma dwie wiadomości – jedną złą, a drugą dobrą:

    Zła wiadomość, to taka, że Chińczkom (chodziło o chińskiego kontrahenta Rainbow’a), z uwagi na Święto Narodowe, nie udało się zarezerwować dla całej grupy biletów na szybki pociąg (takie chińskie TGV lub ICE) z Zhengzhou do Wuxi, skąd mieliśmy kontynuować podróż autokarem do Suzhou i dalej do Szanghaju.

    Dobra, to taka, że polecimy samolotem! „jakiejś lokalnej linii” do Szanghaju i potem „cofniemy się” autokarem do Suzhou. Odległości Wuxi-Suzhou i Szanghaj-Suzhou są podobno zbliżone, więc nie będzie problemu…

    Cała grupa tj. dwa autokary, czyli 62 osoby miały zostać rozdzielone na dwa loty. „Nasz” cały autokar miał polecieć rejsem późniejszym wraz z połową drugiego autokaru.

    Następnego dnia rano, zamiast na dworzec kolejowy, pojechaliśmy 37 km na południowy wschód od Zhengzhou – na lotnisko oznaczone wg ICAO – ZHCC. Pogoda była delikatnie mówiąc, paskudna – gęsta mgła i siąpiący deszcz. Po 08:00 LT, obydwie nasze grupy stawiły się do odprawy:





    Bardzo miła pani na check-in’ie wręczyła nam karty pokładowe na lot MU5394. „Jakaś lokalna linia” okazała się China Eastern.



    Hala odpraw lotniska Zhengzhou jest dwa razy większa od T1 i T2 na Okęciu razem wziętych:



    „Nasz” lot na tablicy odlotów:



    Widok na dwie strony hali odlotów:





    Na płycie samolot linii „Science Fiction”



    Salonik VIP SkyTeam:



    Podchodząc do innego saloniku VIP dla „First Class”usłyszałem od przemiłej hostessy - „NO PHOTO!”. Wówczas z uśmiechem oznajmiłem – „Ja nie chcę fotografować saloniku, tylko Ciebie!”. Od razu uzyskałem zgodę… Ot, taka kobieca próżność…



    Po zwiedzeniu całego terminala nadszedł w końcu moment, kiedy rozpoczął się boarding na nasz lot. Do samolotu wchodziliśmy oczywiście przez rękaw.



    Nasza maszyna to Airbus A320-200 o regu B-6005. Po zamianie z koleżanką z grupy, mnie przypadło miejsce 12F.

    Ze względu na mgłę i opóźnienie przylotu, z Zhengzhou wylecieliśmy z 44 minutowym opóźnieniem. Do Szanghaju dolecieliśmy z 23 minutowym opóźnieniem.

    Samolot zadbany, jak na swoje lata. Miejsca pomiędzy rzędami sporo. Na pokładzie monitorki LCD nad głowami pasażerów, na których wyświetlały się reklamy oraz podstawowe informacje dotyczące lotu.



    Pomimo faktu, że w powietrzu znajdowaliśmy się 1:25 h oraz że samolot był pełen, podano normalny ciepły posiłek z chłodnymi i ciepłymi napojami. Personel pokładowy zrobił to naprawdę sprawnie i z gracją. Pod tym względem Turkish mógłby się sporo nauczyć od China Eastern.



    To jajko widoczne na zdjęciu może wyglądać na nieświeże, ale zaręczam, że było bardzo pyszne – gotowane w sosie sojowym.

    Stewardessy China Eastern do brzydkich raczej nie należą.



    Gdzieś nad Chinami…



    Podejście do lądowania w Szanghaju:



    W Szanghaju lądowaliśmy na lotnisku Shanghai – Hongqiao (ZSSS) – starszym i mniejszym od Pudong (o ile „mniejsze” to dobre określenie dla lotniska wielkości 3 Okęć).



    „Nasz” A320 przy rękawie:



    Hala przylotów ze stanowiskami odbioru bagażu:



    Już po odprawie bagażowej (przy wyjściu, pracownicy lotniska sprawdzają, czy nasz bagaż, to naprawdę NASZ i zabierają kwity bagażowe przyklejone do karty pokładowej).



    Plan Terminala:



    Po odprawie spotkaliśmy się z Susaną – naszą przewodniczką po Suzhou i Szanghaju, wsiedliśmy do autokaru i kontynuowaliśmy zwiedzanie Państwa Środka…

    Terminal Hongqiao widziany z autostrady:



    To tyle na dziś… W ostatniej części mojej relacji o tym, że wszystko, co dobre, szybko się kończy, czyli droga powrotna do Polski.

    C.D.N.
    Ostatnio edytowane przez Herhor ; 15-11-2011 o 22:12
    Pozdrawiam!

    Mariusz

    Codziennie na torach, wakacje w chmurach...

  10. #10
    Awatar alfsky

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Zywiec, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Jak ktoś ma możliwość to polecam otwartą niedawno poczekalnie Turkisha w IST - CIP Lounge. Pełno miejsca, różne strefy (np dla dzieciaków czy sala "filmowa" z rozkładanymi fotelami) i świetny catering DO&CO. Można spokojnie wytrzymać nawet bardzo długie przesiadki.
    Ogólnie dostępne? W której części terminala?
    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Można poprosić wcześniej o podanie, nie powinni robić pod górkę (mi dali).
    Wiesz nie chodziło mi o słuchawki tylko sam fakt ile to trwało. Siedząc w pierwszym rzędzie ekonomicznej widziałem jak się panie motały z poskładaniem stolika na którym potem jechały te słuchawki.
    Gdyby nie zapalone zapiąć pasy to chyba bym wstał i im to poskładał, bo to komedia była momentami.

  11. #11
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez alfsky Zobacz posta
    Ogólnie dostępne? W której części terminala?
    International CIP Lounge (Istanbul) - Turkish Airlines - TK - International Home Page

LinkBacks (?)

  1. 31-01-2013, 18:47
  2. 29-11-2012, 17:20
  3. 07-10-2012, 17:27
  4. 23-09-2012, 16:25
  5. 21-09-2012, 14:14
  6. 18-09-2012, 08:48
  7. 01-08-2012, 19:41
  8. 01-08-2012, 08:28
  9. 31-07-2012, 15:15
  10. 17-07-2012, 20:06
  11. 17-07-2012, 11:25
  12. 16-07-2012, 15:30
  13. 07-07-2012, 22:50
  14. 22-06-2012, 21:04
  15. 21-06-2012, 22:08
  16. 03-06-2012, 21:41
  17. 03-05-2012, 18:09
  18. 15-04-2012, 18:20
  19. 08-04-2012, 11:56
  20. 22-03-2012, 09:43
  21. 06-03-2012, 09:40
  22. 27-02-2012, 19:00
  23. 01-01-2012, 12:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •