Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
Like Tree7Likes
  • 7 Post By Krf23

Wątek: WAW-FRA-ADD-BJR-LLI-ADD-FRA-WAW Lufthansa i Ethiopian

  1. #1
    Awatar Krf23

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-FRA-ADD-BJR-LLI-ADD-FRA-WAW Lufthansa i Ethiopian


    Polecamy

    Znalazłem w końcu chwilę czasu i postanowiłem opisać krótko moją podróż do Etiopii.


    14.11.2011 WAW-FRA Lufthansa B737

    Rano docieramy na lotnisko nieco naokoło - najkrótsza droga jest tak zakorkowana w dni powszednie, że nie mielibyśmy szans zdążyć. Odprawiliśmy się w domu - więc pozostaje tylko nadać bagaż. Potem szybkie prześwietlenie bagażu i jesteśmy pod bramką. Samolot do Frankfurtu odlatuje o czasie. Niestety, Lufthansa serwuje coraz gorsze kanapki podczas lotów europejskich. Po wylądowaniu jest podstawiony autobus, który przywozi nas do wyjścia tuż przy naszej kolejnej bramce. Nie przechodzimy nawet kontroli bagażu. Tylko rzut oka w paszporty i jesteśmy pod bramką:

    Na lotnisku - egzotycznie: Singapore Airlines, Thai Airways i inne linie, Lagos, Accra, Johannesburg, Stany i inne kierunki.





    14.11.2011 FRA-ADD Lufthansa A340

    Niestety na lotnisku we Frankfurcie nie ma już automatów z darmową kawą i herbatą. Były naprawdę fajne - szczególnie przy długim oczekiwaniu. Trudno! Kolejne "niestety": nasz lot ma opóźnienie - miał wylecieć o 13.15. Ponoć przestrzeń nad Grecją jest zamknięta. Idziemy na bezpłatny internet, by to sprawdzić. Jednak na polskich stronach internetowych nie ma nic na ten temat. W końcu w okolicy 14.15 zaczyna się boarding, a nasz A340 jest już gotowy do przyjęcia nas na pokład:

    Czekamy jeszcze około 45 minut w samolocie na start. Całe szczęście działa już system rozrywki - oglądam zatem film.

    Sam lot upłynął całkiem fajnie - mieliśmy zarezerwowane wcześniej miejsca w samolocie - dwójkę. Wszystkie Airbusy 340 Lufthansy są wyposażone w prywatny system rozrywki - więc obejrzałem kilka filmów. Dodam, że bardzo słabych. W tym ostatni Woody Allen. Jednak w porównaniu do oferty rozrywki na pokładzie Air France czy KLM - ten Lufthansy wypadł blado. A może to taki czas - kiedy na ekrany wchodziły dość kiepskie filmy?




    Do tego nie działa mapa lotu - czyli nie wiemy gdzie jesteśmy. Widok - chyba Alp:


    Tak jak już pisałem - jedzenie w Lufthansie się strasznie pogorszyło - musi być nieźle szprycowane chemią. Bolą nas brzuchy. Miałem nadzieję, że będziemy lecieć nad Asuanem jeszcze za dnia, ale przez opóźnienie wlatujemy nad Afrykę kiedy już się ściemnia.

    Lądujemy w Addis Abebie około 22.30. Wysiadamy przez rękaw, ale jeszcze kolejka do wizy (20 USD). Wiza wklejana jest do paszportu, ale wypisywana jest ręcznie. Odbieramy plecaki, wymieniamy trochę pieniędzy (1 USD=około 17 birrów, 1 birr = 0,18 zł). I ruszamy na podbój doliny Omo:








    Wcześniej w Addis Abebie dzwonimy do biura Ethiopian Airlines, by sprawdzić jaka jest cena i dostępność biletów lotniczych do Lalibeli. Okazuje się, że są, ale znów drogie - 240 USD/osobę. Decydujemy się odwiedzić biuro Ethiopian - przecież bilety miały być dużo tańsze. W biurze Ethiopian obsługa w białych koszulach i pod krawatami - bardzo sprawna. Okazuje się, że bilety w 2 strony kosztują 119 USD/osobę. Zatem decydujemy się je kupić.

    26.10.2011 ADD-BJR-LLI Ethiopian Dash 8

    Samolot mamy bardzo wcześnie - więc dzień przed wylotem umawiamy się z taksówkarzem. O dziwo - taksówkarz jest punktualnie o 4.45 tuż pod hotelem. Droga na lotnisko zabiera nam około 15 minut. Tak wygląda rozkład lotów:



    A tak poczekalnia:

    I płyta lotniska:

    I nasz Dash 8:

    Samolot startuje o czasie, ale okazuje się, że mamy krótkie międzylądowanie w Bahar Dar. Widoki z okna:

    Wnętrze samolotu:


    Exit po ahmarsku:


    Podczas postoju w Bahar Dar:


    I znów w powietrzu:



    O 9.00 jesteśmy już w Lalibeli. Lądujemy. Dookoła góry. Minibusem pokonujemy 35 minut i docieramy do „centrum” miasteczka. Następnie zwiedzamy kościoły Lalibeli wyryte w skałach:


    28.10.2011 LLI-ADD Ethiopian Dash 8

    I wracamy do Addis. Lotnisko malutkie - dostajemy "pustą" kartę pokładową. Tak wygląda lotnisko w Lalibeli:

    Lot trwa 40 minut, co w porównaniu z 2 dniami jazdy samochodem warte jest zawsze rozważenia:




    Lądujemy w Addis, a tam Kenya Airways:


    29.10.2011 ADD-FRA Lufthansa A340

    Mamy wieczorny lot powrotny. O umówionej porze zjawia się taksówkarz. Na lotnisku odprawa sprawna.



    Buszujemy trochę po sklepikach wolnocłowych. Lot punktualnie o 23.55. Tym razem mapa działała - jednak my byliśmy na tyle zmęczeni, że szybko poszliśmy spać. Dopiero rano zbudziliśmy się na śniadanie i powoli zniżaliśmy się do lądowania.

    30.10.2011 FRA-WAW Lufthansa A319

    Lądujemy we Frankfurcie o czasie - pogoda w Europie taka sobie. W Niemczech mżawka:


    Sprawnie docieramy do naszej bramki. Tam coraz więcej ludzi z innych przesiadkowych lotów. Wszyscy wracają do domu. Szkoda tylko, że na lotnisku nie ma już automatów z darmowymi napojami... Samolot prawie pusty. Super! Pogoda w Warszawie dużo lepsza niż we Frankfurcie - widać to było podczas lotu:



    Super! Dotarliśmy do domu. Super! Robimy około 5 prań i odpoczywamy po urlopie...

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Świetna wycieczka i bardzo przyjemna relacja. Dzięki!

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    EPKT

    Domyślnie

    No super. Pełna egzotyka. Wydaje mi się, że ta darmowa kawa to jest chyba w MUC a nie we FRA ?

  4. #4
    Awatar Darecki

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Płock

    Domyślnie

    No, no robi wrażenie.

  5. #5
    Awatar Awerik

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Dziwne, leciałem przez FRA dwa dni przed Tobą i automaty z kawą jeszcze stały...
    Świetna relacja!

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    2 zdjęcie pod filmikiem jak jej to zrobili? auć

  7. #7
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Bardzo fajna relejszyn, dzięki

  8. #8
    Awatar Pawel_EPWR

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Super, fajnie się czytało i oglądało zdjęcia.

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Piekne zdjecia, zazdroszcze wyprawy
    TOWA TEI!!

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Etiopa na 20dni lub na całe życie... Jesteś drugą bodajże osobą, która zamieszcza opis podróży do Etiopii.Wszysko sam zoorganizowałeś czy z biurem podróży? Podziwiam zdjęcia...Fajnie się czyta

  11. #11

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    dołączam się do pytania, czy sam zorganizowałeś sobie wyprawę ???

  12. #12
    Awatar Corolla

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    BZG/BCN

    Domyślnie

    Świetna relacja, bardzo miło się czytało. To zapewne także ze względu na jej egzotyczny charakter Zazdroszczę podróży

    A world without flying is like a world without oxygen...

  13. #13
    Awatar Krf23

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Dziękuję za miłe słowa. Generalnie podróż organizowałem samodzielnie - ale w Etiopii jest tak, że do Doliny Omo nie jeździ się (niestety) samodzielnie - szczególnie do Mursich (to ta pani z płytką glinianą w dolnej wardze). Więc musiałem wynając samochód z kierowcą w Addis Abebie.

    Jednak nie chcę zanudzać wszystkich całym opisem wyprawy - więc zainteresowanych zapraszam na mojego bloga, gdzie znajdują się też zdjęcia "poza lotnicze": Etiopia*|*ciekawy - Geoblog.pl

  14. #14
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Ciekawe, co ma ta murzynka w wardze ? Wygląda mi to na płytę CD Następnym pytaniem jest, czy to jest górna czy dolna warga ? Jesli górna, to jak ona je i jak taką pocałować ? A jeśli dolna, to na płytkę wlewa się zupkę, ona przechyla i to wpada w gardło A te zgrubienia dookoła piersi i na ramionach ? Chyba są to zaszyte kamyczki lub zęby kojota ?

  15. #15
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    A to nie jest tak, że kawa i herbata jest tylko w strefie tranzytowej Schengen ?

  16. #16
    Awatar Darecki

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Płock

    Domyślnie

    Ciekawe, co ma ta murzynka w wardze ? Wygląda mi to na płytę CD Następnym pytaniem jest, czy to jest górna czy dolna warga ? Jesli górna, to jak ona je i jak taką pocałować ? A jeśli dolna, to na płytkę wlewa się zupkę, ona przechyla i to wpada w gardło A te zgrubienia dookoła piersi i na ramionach ? Chyba są to zaszyte kamyczki lub zęby kojota ?
    Kiedyś w TV mówili, że czarnoskóre kobiety z tymi krążkami w ustach mają większe powodzenie u lokalnych mężczyzn, niż te bez krążków
    Robi się to tak, że w dolnej wardze wycina się kółko. Od najmłodszych lat zakłada się mały krążek, potem coraz większe, większe...

    A te zgrubienia to faktycznie zaszyte kamyczki pod skórę.

  17. #17
    Awatar Nagano

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LCJ/EPLL - Łódź

    Domyślnie


    Polecamy

    Wy tu nad krążkiem dyskutujecie, a nikt nie zwrócił uwagi na oryginalne nakrycie głowy pani trzymającej dziecko
    Dobra relacja.
    "Podoba mi się, w jaki sposób Łódź wygląda w dzień, i jak prezentuje się w nocy. Łódź sprawiła, że zacząłem marzyć"
    David Lynch


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •