Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar Pawel_T

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie KTW-LTN-KTW z W!zzair


    Polecamy

    W zwiazku z obnizka cen w Wizzair 21 wrzesnia kupilem dla 2 osob bilety do Londynu po 39zl w WXC za odcinek na 3 grudnia (sobota). Cena calkiem przyzwoita, zwlaszcza ze podroz nie wymaga brania urlopu

    Planowy wylot o 6:00, powrot o 20:40. Od razu kupilem bilety na easybusa po 2,99GBP za odcinek. Bilety do Londynu kupilem na 7:00, gdyz byly to ostatnie w tak dobrej cenie. Troche ryzyko, bo nigdy nie jechalem ta linia i nie widzialem czy faktycznie bedzie mozliwosc zabrania sie kolejnym kursem zgodnie z tym, co pisza w regulaminie.

    Kilka dni przed odlotem sprawdzilem czy poranny KTW-LTN odlatuje punktualnie i roznie z tym bywalo. Dodatkowo dzien wczesniej zobaczylem na bilety w easybus i okazalo sie, ze wyprzedane sa 4 kursy od 8:00, wiec jedyne wyjscie to zdazyc na 7:30 (7:00 nie wchodzila w gre, gdyz samolot zawsze ladowal po 7).

    W piatek wczesne pojscie spac i pobudka w srodku nocy, zeby dotrzec z Krakowa do Pyrzowic.

    Na szczescie prognozy sie nie sprawdzily i droga byla sucha, wiec juz po 4 bylismy na parkingu kilkaset metrow od terminali (w tym miejscu polece parking Prywatny parking RAFAX przy lotnisku Pyrzowice ). Po krotkim spacerze (nie mam sumienia korzystac z darmowego transportu o tej godzinie, poza tym odleglosc jest naprawde niewielka) dotarlismy do terminala i oczekiwalismy na wejscie na poklad.

    Boarding rozpoczal sie planowo, na szczescie nie musielismy korzystac z autobusu i juz po chwili siedzielismy w 5 rzedzie HA-LPR. Start punktualnie o 6:00 i lecimy do Londynu W samolocie zorientowalem sie, ze zapomnielismy wziac aparat, wiec trzeba bylo posilkowac sie telefonem, na szczescie Samsung Wave nie jest taki zly i kilkadziesiat fotek udalo sie zrobic. Zdjec z przelotu nie ma, gdyz do samego ladowania byla noc (powrot zreszta tez byl w nocy), ale po drodze minelismy kilka samolotow.

    Przed 7 zaczalem nerwowo spogladac na zegarek i wyczekiwac ladowania. O 7:05 samolot zatrzymal sie przy gate i czekamy na schody, ktore wyjatkowo dlugo jechaly. Szybki bieg z samolotu przez lotnisko, na ktorym nigdy nie bylismy i o 7:21 zjawiamy sie pod easybusem. Pytam pomocnika kierowcy czy z biletem na 7:00 mozemy sie zabrac. Uprzejmy pan powiedzial, ze mozemy, ale musimy zmienic bilet w ich biurze na lotisku. Kolejny sprint do okienka easybus, gdzie usmiechnieta pani bez problemu zmienila godzine i powiedziala, zebym sie pospieszyl jesli chce zdazyc. Powiedzialem jej, ze juz bylem przy autobusie i mnie tu wyslali, na co zareagowala zdziwieniem

    Ostatecznie wszystko przebieglo pomyslnie i mielismy jeszcze 10 min czasu, bo kierowca wdal sie w pogawedke z pomocnikiem
    Ruszylismy o 7:35, zeby po 1h i 10 min dotrzec do Victoria Station. Przywitala nas londynska mzawka, ktora na szczescie po chwili ustala i wyszlo slonce

    Pierwszy cel: Muzeum Historii Naturalnej londyn - Mapy Google oczywiscie darmowe wejscie
    Przyjemny ok. 30 minutowy spacer z Victorii i jestesmy przy wejsciu. Muzeum otwieraja o 10, ale trzeba byc wczesniej, bo kolejki sa ogromne i co ci co przyjda pozniej musza czekac az pierwsi zwiedzajacy opuszcza muzeum. Weszlismy na poczatku i spokojnie mozna bylo zrobic troche zdjec, ktore teraz zamieszcze.

    Przed muzeum:




    Po wejsciu natkniemy sie na szkielet dinozaura, ktory swieci roznymi kolorami po wrzuceniu monety do automatu




    W bocznych nawach (mozna sie tam poczuc jak w wielkim kosciele) sa fragmenty dawnych zwierzat:


    Nstepne kroki to dzial z dinozaurami a w nim ciekawe ekspozycje:
















    Na koncu sali jest wielki, ruchomy T-Rex, tym razem caly okaz a nie same kosci




    Dalej idziemy do gablot ze ssakami:






    nastepnie przez wnetrze czlowieka i rozne eksperymenty (tu brak fotek) a potem do wielkich okazow:




    usmiech pletwala blekitnego


    i jeszcze jeden szkielet:


    Troche zmeczeni opuszczamy muzeum, bedace naprzeciwko takiego budynku


    Mielo byc zdjecie budynkow, ale nadjechal cab, wiec nie moglem nie zrobic fotki


    Z muzeum udalismy sie na spacer przez Hyde Park


    w kierunku niesamowicie zatloczonej Oxford Street. Dzikie tlumy nie pozwalaja na spokojny spacer, wiec trzeba sie schowac w kilku sklepach
    Po niewielkich zakupach, czas powoli udac sie w kierunku Victorii. Wszystkie ulice w tym kierunku sa bardzo zatloczone, ale droga przez Inn the Park jest swietna alternatywa
    St. James's Palace

    a tu Inn the Park z widokem na Buckingham Palace


    Wracajac do Victoria Station idziemy na tradcyjne fish&chips, duze i pyszne za 3,5GBP (cena niezmienna od co najmniej 2 lat). Jesli ktos bedzie zainteresowany to tu 51.496486, -0.143086 do Londyn, Wielka Brytania - Mapy Google zaraz obok Prezzo.

    Nogi tak bolaly, ze wsiedlismy do wczesniejszego autobusu i mielismy ponad 3h na lotnisku. W poblizu pubu na landside sa wygodne siedzenia, jedynie denerwuje powtarzanie co 3 minuty po angielsku i polsku komunikatu o ograniczeniu w przewozie plynow i limicie bagazu podrecznego.

    Po 19 przeszlismy odprawe i udalismy sie w kierunku gate. Boarding rozpoczal sie punktualnie i o 20:45 wystartowalismy HA-LPN do Pyrzowic.
    Po ok. 40 minutach lotu pilot przekazal, ze mamy korzystne wiatry, lecimy ok. 1000km/h i bedziemy przed czasem.

    W Pyrzowicach wyladowalismy o 23:30, szybko udalismy sie po auto (pani na parkingu miala pretensje, ze nie zadzwonilismy zeby przyjechali po nas ) i chwile po 1 w nocy bylismy juz w domu

    Dzieki za dotrwanie do konca i wybaczcie kiepskie fotki, ale naprawde nie bylo czym zrobic lepszych a relacja jest glownie po to, zeby przedstawic muzeum jako ciekawy punkt zwiedzania Londynu

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ale wysyp ciekawych relacji ostatnio. Wybieram się w marcu, ale na całe 3 dni, mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć jak najwięcej

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    no z GDN też na cały dzień można się udać do LTN, a jak się połapałeś gdzie był przystanek powrotny na lotnisko tym easybus? Fajna wyprawa. SDamsungi nie są złe jeśli chodzi o zdjęcia. Moja avila niestety po małym zetknięciu z wodą nie przetrwała nawet roku. Czy z KTW godzinę się leci do LTN?

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    no z GDN też na cały dzień można się udać do LTN, a jak się połapałeś gdzie był przystanek powrotny na lotnisko tym easybus? Fajna wyprawa. SDamsungi nie są złe jeśli chodzi o zdjęcia. Moja avila niestety po małym zetknięciu z wodą nie przetrwała nawet roku. Czy z KTW godzinę się leci do LTN?

    Zmiana czasu -1h w UK.

  5. #5
    Awatar Pawel_T

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    no z GDN też na cały dzień można się udać do LTN, a jak się połapałeś gdzie był przystanek powrotny na lotnisko tym easybus? Fajna wyprawa. SDamsungi nie są złe jeśli chodzi o zdjęcia. Moja avila niestety po małym zetknięciu z wodą nie przetrwała nawet roku. Czy z KTW godzinę się leci do LTN?
    Easybus odjezdza z tego samego miejsca przy Victoria, na ktore przyjezdza a jesli chodzi o przystanki po drodze to sa zwykle po drugiej stronie ulicy

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •