Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree31Likes
  • 31 Post By nteen76

Wątek: Frankfurt - Tokio Haneda z ANA na B787 Dreamliner

  1. #1
    Awatar nteen76

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Reading

    Domyślnie Frankfurt - Tokio Haneda z ANA na B787 Dreamliner


    Polecamy

    Moje wrażenia z tej wycieczki poniżej. W razie szczegółowych pytań jestem do dyspozycji. Dodam jeszcze, że moje opinie/komentarze/wrażenia dotyczą klasy biznes. Produkt w klasie ekonomicznej sprawdzę przy innej okazji…



    ODPRAWA i BOARDING:

    Odprawa na lot z Frankfurtu do Tokio (Haneda) rozpoczęła się trzy godziny przez planowanym odlotem. Na podróżnych czekały cztery stanowiska – jedno dla klasy biznes oraz trzy pasażerów klasy ekonomicznej. W moim przypadku wydanie karty pokładowej trwało kilka minut. Podczas odprawy otrzymałem miejsce 26H czyli takie, które już wcześniej zarezerwowałem sobie na stronie przewoźnika. Później jednak – kiedy rozpoczął się boarding – zostałem przeniesiony do klasy biznes i zająłem miejsce 6H.
    Przed wejściem na pokład odbyła się uroczystość inauguracji połączenia pomiędzy FRA a HND realizowanego na pokładach Dreamlinerów. Niestety, przez kilka tygodni najnowszy produkt koncernu z Seattle będzie operował na tej trasie w wybrane dni. Docelowo jednak połączenie ma być codziennie obsługiwane przez B787. Po szczegóły zapraszam na stronę internetową przewoźnika.



    SERWIS NA POKŁADZIE:

    Jeszcze dobrze nie umieściłem swojego bagażu w schowku (bardzo obszernym!) nad głową a już pojawiła się stewardessa z pytaniem, czego się napiję… Wybrałem szampan, bo jak się bawić to się bawić. Po chwili delektowałem się swoim zamówieniem, które – o dziwo – zostało podane w plastikowym kubeczku. Później było już inaczej. Po starcie rozdano menu z dokładnym opisem potraw oraz napojów oferowanych w trakcie lotu. No cóż, jedzenie w samolocie to nie jedzenie w restauracji. Ale trzeba przyznać, że porcje były sycące i smaczne. Ale najbardziej podszedł mi deser, w którym główną rolę grała specjalna czekoladka (widoczna na zdjęciu powyżej). Po głównej część serwisu rozdano buteleczki z wodą mineralną. Pasażerowie klasy mogli zamawiać również posiłki z menu (m.in. kanapki i sałatki).

    KABINA:

    Z zewnątrz samolot wydaje się bardzo mało w porównano z innymi maszynami typu „wide body”. W środku już nie mamy takiego wrażenia. Przestrzeń jest. Do tego duże okna, nowe schowki na bagaże i układ foteli w klasie biznes (46 foteli). Podobnie w ekonomicznej (układ 2-4-2; liczba foteli 112). Oczywiście jest także oświetlenie, które zmienia się w zależności od sytuacji na pokładzie, inne w trakcie boardingu, inne w trakcie początkowej fazy lotu, podczas posiłku i po wylądowaniu. Trzeba też wspomnieć o tym, że w trakcie startu samolotu w kabinie jest bardzo cicho. Nawet jeśli silnik jest tuż za oknem. A okna – jak już wiemy – nie dość, że większe to bez tradycyjnych plastikowych zasłon ale elektronicznie przyciemniane.

    FOTEL:

    Czy w klasie biznes zdarzają się niewygodne fotele? Z pewnością tak ale coraz rzadziej. W końcu technika idzie do przodu i linie lotnicze coraz bardziej rozpieszczają pasażerów podróżujących w tej klasie. Tak jest w przypadku foteli zamontowanych w samolotach B787 Dreamliner linii ANA.
    Panel sterowania znajduje się w ścianie bocznej fotela – obok pilota systemu rozrywki pokładowej. Możemy dowolnie sterować siedzeniem – rozkładając je do pozycji flat-bed. Zarówno leżąc, jak i siedząc nie możemy narzekać na niewygodę. Dodatkowo każdy pasażer ma dostęp do przejścia i sposób zabudowy foteli sprawia, że czujemy się bardzo intymnie.



    SYSTEM ROZRYWKI POKŁADOWEJ:

    Do mojej dyspozycji był ekran dotykowy o przekątnej 15 cali. Niestety, tuż po starcie okazało się, że nie wszyscy pasażerowie mogą korzystać z PTV, więc system został uruchomiony ponownie. Teraz działał już wszędzie, więc bez zwłoki zagłębiłem się w bibliotekę multimediów oferowaną na pokładzie B787 linii ANA.


    Trzeba przyznać, że każdy znajdzie coś dla siebie. Są zarówno stare hity prosto z Hollywood, jak i najnowsze produkcje. Do tego trochę bajek, filmów dokumentalnych i muzyka. Jest pokaźna biblioteka muzyki japońskiej, która raczyła moje uszy przez większą część podróży.

    Jak wspomniałem wcześniej pasażer może sterować systemem za pomocą ekranu dotykowego ale jest również pilot w bocznej ścianie fotela. Urządzenie spełnia również funkcję aparatu telefonicznego – wystarczy przesunąć kartą przez czytnik i możemy zadzwonić do rodziny lub znajomych w dowolnym punkcie świata. Oczywiście nie jest to nowość ale warto wiedzieć, że jest taka możliwość.
    Pasażerowie mogą również podłączyć laptop do prądu (uniwersalne gniazdko). Dla wymagających jest również port USB oraz gniazdo umożliwiające podłączenie iPoda. Niestety, nie korzystałem z tych dwóch opcji.



    Oczywiście jest również mapa, na której możemy śledzić postęp naszej podróży. Dodatkowo wyświetlane są również informacje na temat wysokości, prędkości z jaką lecimy, aktualnego czasu – w miejscu rozpoczęcia podróży, w porcie docelowym oraz na terytorium, nad którym aktualnie przelatujemy. Do tego długość i szerokość geograficzna, prędkość wiatru i temperatura na zewnątrz samolotu.

    Pasażer może wybrać kilka rodzajów obserwowanych map. Niestety, nie stwierdziłem możliwości podglądu obrazu z kamer znajdujących się na zewnątrz samolotu.

    TOALETY:


    Toalet na pokładzie jest 6 w tym jedna tylko i wyłącznie dla kobiet. Wszystkie posiadają podgrzewane deski – w końcu to japońska linia lotnicza. W toalecie, z której korzystałem, było również okno. Dla pasażerów klasy biznes przygotowano także zestaw podstawowych przyborów toaletowych. Praktycznie po każdej wizycie pasażera, obsługa sprawdzała czystość tego ważnego miejsca…


    WRAŻENIA OGÓLNE:


    Z punktu widzenia pasażera klasa biznes nie można narzekać na nic. Obsługa bardzo miła, sprawna, uprzejma. Oferowany serwis również na najwyższym poziomie. Ktoś kiedyś napisał, że zachwycamy się przewoźnikami z Bliskiego Wschodu a tak mało wiemy o ofercie linii z Japonii. I faktycznie, coś w tym musi być – ponieważ również pasażerowie podróżujących w klasie ekonomicznej podkreślali wysoki standard obsługi. Również jeden z pracowników działu PR linii ANA – pół żartem, pół serio – stwierdził, że ANA i JAL to dla ludzi z Europy bardzo tajemnicze linie, które często przegrywają rywalizacje o klienta ze Starego Kontynentu z British Airways, Lufthansą czy wspomnianymi już liniami z Kataru czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.



    Miłym akcentem sobotniego rejsu były upominki, które otrzymali wszyscy pasażerowie rejsu. Ale wisienką na torcie z pewnością jest specjalny certyfikat zaświadczający uczestnictwo w tym wyjątkowym locie z Frankfurtu na lotnisko Tokio – Haneda.

    Więcej fotek na moim blogu. Adres w stopce.

    Zapraszam: aeroblog.pl

  2. #2
    Awatar Rafox

    Dołączył
    Mar 2010
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Świetna relacja ja leciałem ich 773 i jakość naprawdę idealna. Ostatnio właśnie omijam europejskie linie lotnicza bo z moich obserwacji sprzedają coraz większy badziew.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Gratuluję lotu na 787 i to w biznesie. To chyba także pierwsza relacja z lotu tym modelem na forum? Miło się czytało.

  4. #4
    Awatar nteen76

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Reading

    Domyślnie

    Zapraszam: aeroblog.pl

  5. #5
    Amadeusz
    Goście

    Domyślnie

    Ależ to skrzydło jest wygięte... Czy okna faktycznie są ogromne?

  6. #6
    Awatar nteen76

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Reading

    Domyślnie

    Okna faktycznie, wieksze. I duze wrazenie robi to przyciemnianie. A skrzydlo od razu nasuwa mi skojarzenie ze skrzydlem ptaka
    Zapraszam: aeroblog.pl

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nteen76 Zobacz posta


    (ciach)Ale najbardziej podszedł mi deser, w którym główną rolę grała specjalna czekoladka (widoczna na zdjęciu powyżej).

    Hmm?

    Cytat Zamieszczone przez nteen76 Zobacz posta
    Również jeden z pracowników działu PR linii ANA – pół żartem, pół serio – stwierdził, że ANA i JAL to dla ludzi z Europy bardzo tajemnicze linie, które często przegrywają rywalizacje o klienta ze Starego Kontynentu z British Airways, Lufthansą czy wspomnianymi już liniami z Kataru czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

    Temu pracownikowi bym odpowiedzial bardzo prosto: Nie wiem, jak jest teraz, ale gdy kilka(nascie?) lat temu sprawdzalem ceny polaczen do TYO czy OSA, to linie typu NH czy JL żądaly *kilka razy wyzszej* ceny (w klasie ekonomicznej, zeby bylo jasne) niz BA czy KL. Zdaje sie, ze nie dalo sie tez nic "oszukac" przy pomocy code-share'ow.


  8. #8
    Awatar nteen76

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Reading

    Domyślnie


    Polecamy

    Chodziło o czekoladkę ze strony mojego bloga

    A odpowiedź była właśnie taka. Piszesz, że kilkanaście lat temu a nic się nie zmieniło. Z tą różnicą, że można oszukać przy "code-share".
    Zapraszam: aeroblog.pl


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •