Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree5Likes
  • 1 Post By cart
  • 4 Post By cart

Wątek: WAW-FRA-MCO-FRA-WAW czyli z wizytą u Myszki Miki

  1. #1
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-FRA-MCO-FRA-WAW czyli z wizytą u Myszki Miki


    Polecamy

    W połowie grudnia dowiedziałem się, że zostałem wybrany do grona szczęśliwców, którzy polecą do Orlando na chwilę zabawy w ramach podziękowania za szczególne osiągnięcia zawodowe. W Orlando miałem byc 3 dni, lecz taka okazja raczej się nie powtórzy więc postanowiłem polecieć 3 dni wcześniej, wynająć samochód i trochę zwiedzić Florydę.
    Rzut okiem na bilety i w ramach Star Alliance z jedną przesiadką pozostawała mi tylko LH. Nie bardzo chciało mi sie przesiadać w USA i wydłużać sztucznie loty. Nowy booking tool w robocie pokazał mi na pierwszym miejscu loty Lufy na numerach United i jako że były w tej samej cenie to kliknąłem myśląc, że nie ma to żadnego znaczenia. Potem zacząłem czytać o 747 operującym na tej trasie i okazało się, że nie ma tam PTV, szok! To mój pierwszy lot Jumbo i zapowiadał się masakrycznie, więc postanowiłem użyć 2 vouchery, które zdobyłem rok temu po kwalifikacji do SEN i chciałem się upgrejdnąć przynajmniej na locie tam. Po telefonie na infolinię M&M okazało się, że przez kupione połączenie code-share nie ma możliwości upgrejdu. Byłem prawie załamany .
    Nadszedł dzień wylotu, a ja na Okęciu pytam o ten upgrade. Okazuje się, że nie było żadnego problemu! Ha, a takiego miałem stracha. Śniadanie w Polonezie i odlotem na A320 zostawiam zimną Warszawę. Miejsce 11F przy wyjściu awaryjnym daje trochę więcej miejsca na nogi, ale mam wrażenie, że w starej konfiguracji foteli było go więcej. Przed odlotem przychodzi do mnie steward, podaje rękę i wita z nazwiska. Zamieniliśmy kilka zdań i powiedział bym mówił jak tylko coś chcę. Pierwszy raz miałem takie powitanie na locie wewnątrzeuropejskim i powiem, że całkiem miłe. Przy rozdaniu napojów zapytał ściszonym głosem czy nie chcę świeżo wyciskanego soku pomarańczowego z biznes klasy. Napiłem się
    Po długiej wędrówce we FRA, doszedłem do saloniku SEN na strefie odlotów międzykontynentalnych i byłem bardzo pozytywnie nim zaskoczony. Ogromny wybór wszystkiego, razem ze wspaniałym musem z mango, dużo miejsca i widok na A380. Prosto z saloniku można się było zaboardować i zająłem miejsce przy oknie bez sąsiada.



    Fotele mi znane, średnie do spania, ale super do pozycji półleżącej. Znalazłem idealne dla siebie położenie i pooglądałem trochę filmów.
    W międzyczasie na przystawkę chciałem zjeść koktajl krewetkowy, ale się skończył. Skazany byłem na sałatkę z wołowiny.
    Danie główne przepyszne - pstrąg:


    I dość ciekawy deser, pudding z sosem chili więc był dośc ostry:



    10h lotu minęło dość szybko, a ja wyszedłem z samolotu właściwie wypoczęty.

    Następne 3 dni zwiedzałem Florydę (Everglades, Key West, Miami) i kolejne 3 dni to zabawa w Disneylandzie. W planie pierwszego dnia był lunch, 1.5h spotkanie, bankiet, wyjście na fajerwerki do Epcot i dyskoteka. Na kolejne 2 dni dostałem karnet do parków (których chciałem), 200$ na gift card do wydania w parkach na co chcę oraz niezły bonusik na konto :-). Podoba mi się ta robota, umieją się u nas bawić.

    W sobotę wieczorem czas było wracać. Lot z Orlando jest o 19.55, ale z parku zabrali mnie autobusem już o 16.20 i nie można było tego opóźnić. Na lotnisku czas zabiłem w lounge, który de facto był Delty, ale ci od LH też mieli wstęp. Saloniki w USA to bida, do jedzenia orzeszki, krakersy i mały ser żółty. Do picia za to co się chciało. Upgrade tym razem nie było i zająłem miejsce 33A, przy oknie i bez fotelu z przodu. Chyba najlepsze miejsce w economy, bo można swobodnie wyjść, a siedzi się przy oknie. Powrót na szczęście trwa 2h krócej, a ja byłem strasznie zmęczony i właściwie przespałem całą podróż. Spanie "na krześle" nie jest zbyt wygodne, ale to chyba najlepszy sposób na zabicie czasu w przypadku braku PTV. Jako usypiacz służył średnio przyrządzony kurczak oraz 2 kielonki wina czerwonego.
    Rano we FRA miałem tylko 1h na przesiadkę, ale udało się zajrzeć jeszcze do saloniku przy gate'ach A. Ten salonik jest zawsze notorycznie pełny i nie było żadnego wolnego miejsca. Zjadłem szybko pomidorówkę na stojąco przy oknie i powędrowałem na samolot do WAW. Z ostatniego odcinka nic nie pamiętam, nawet się na serwis nie obudziłem.
    Lukasz likes this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  2. #2
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    dzięki za relację - opisz jeszcze wrażenia z samej Florydy
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  3. #3
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Wrzuciłem na stronkę trochę wrażeń z Florydy, ale jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła...
    Ja lubię przyrodę, a nie miasta i po zwiedzeniu x parków narodowych na Zachodzie to nie ma porównania.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  4. #4
    Awatar DaKo

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    A w everglades byles od strony miami? My sie wybralismy do everglades city, po zachodniej stronie parku, i tam mozna poplywac miedzy wyspami z delfinami na karku, a bardziej w glebi ladu (jakies 10 mil) udalo sie nawet stadko manatow upolowac. Ale faktycznie, w everglades najlepiej miec wlasna lodke, napalilismy sie zeby kiedys wrocic i przeplynac szlak kajakowy na kilkanascie dni, z noclegami namiotowymi na mangrove islands. Ale faktycznie, na Srodkowym Zachodzie przyroda robi wrazenie kapitalne, a floryda to kombinat rozrywkowy z cenami z kosmosu.

  5. #5
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Ja ostatecznie też LH poleciałem, jak UA się samolot posypał :-). Samolot pełen, dopiero miejsce przy boardingu dostałem, na szczęście od razu w C.
    Z powrotem UA już, wolę w sumie ich Y+ niż normalne Y na LH.

  6. #6
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez DaKo Zobacz posta
    A w everglades byles od strony miami? My sie wybralismy do everglades city, po zachodniej stronie parku, i tam mozna poplywac miedzy wyspami z delfinami na karku, a bardziej w glebi ladu (jakies 10 mil) udalo sie nawet stadko manatow upolowac. Ale faktycznie, w everglades najlepiej miec wlasna lodke, napalilismy sie zeby kiedys wrocic i przeplynac szlak kajakowy na kilkanascie dni, z noclegami namiotowymi na mangrove islands. Ale faktycznie, na Srodkowym Zachodzie przyroda robi wrazenie kapitalne, a floryda to kombinat rozrywkowy z cenami z kosmosu.
    Byłem, dojechałem aż do Flamingo, ale ostatnia łódka już mi uciekła. Zresztą ta łódka to chyba 28$, więc sporawo. Canaveral to prawie 50$, hotele w pierun drogie, najtaniej wyszło wynajęcie samochodu (103$ na 3 dni). Chciałem zrobić tę wycieczkę tanio, ale wydałem kupę kasy i w sumie średnio zadowolony z tego co zobaczyłem. Podobnie wydałem na Yellowstone i Grand Teton, ale tam to przynajmniej szczękę non stop z asfaltu zbierałem...
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    A można wiedzieć jaką masz pracę że takie wycieczki i na takich warunkach dostajesz...?

  8. #8
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Taką, na którą przez wiele lat sobie zapracowałem ;-)
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •