Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
Like Tree3Likes
  • 1 Post By Drzemi
  • 1 Post By MichalWroc
  • 1 Post By amnesia

Wątek: WAW-TRF-WRO

  1. #1
    ModTeam Senior Screener
    Awatar Drzemi

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPGD / EPMM

    Domyślnie WAW-TRF-WRO


    Polecamy

    Jakoś nigdy mi się nie chciało pisać relacji z lotów, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz.

    WAW-TRF-WRO

    Korzystając z tego, że w ferie miałem wolne od pracy, postanowiłem wybrać się na krótką, jednodniową, wycieczkę. Jedynymi rzeczami, które brałem pod uwagę były niska cena i brak noclegu. Wybór padł na Sandefjord-Torp z W!ZZem. Miasteczko małe, zdecydowanie za dużo czasu wolnego między lotami (przynajmniej w taką pogodę), dlatego dobrze, że udało mi się koleżankę zwerbować, dzięki czemu aż tak się czas nie dłużył.

    WAW-TRF

    Wyspać za bardzo się nie mogliśmy, bo wylot miał być o 6.30, więc i na lotnisku trzeba było być wcześnie, że już nie wspomnę o dojeździe z Mińska do Warszawy. Tyle dobrego, że odprawiłem nas on-line i została tylko kontrola bezpieczeństwa. Było trochę ludzi ale chyba 4 stanowiska otwarte, więc szybko poszło. Drzemi standardowo „piszczał” przechodząc przez bramki. Zdążyłem się do tego przyzwyczaić ale nie wiem o co chodzi. Zawsze wszystko z kieszeni wyjmuję, zegarek, pasek oczywiście zdjęte, płytek metalowych w ciele nie mam i w Warszawie piszczę, w innych portach nie. Boarding oczywiście przez autobus, w sumie o czasie i szkoda! Specjalnie bym nie narzekał jakby nas przetrzymali te 10-15 minut w terminalu, zamiast w autobusie pod samolotem. Kolejne minuty lecą, aż podjedzie drugi autobus i wsiądzie reszta pasażerów. Zanim się usadzili nasz slot minął i trzeba czekać na nowy, samolot prawie pełny. Dostajemy nowy czas, wypychanie, kołowanie, odladzanie (chwilę po nas dokołował też Francuz na retro, który się zaczął odladzać obok nas) i start z RWY29. Łącznie godzina opóźnienia na starcie, jedyny plus to taki, że się jasno zaczęło już robić i można było cokolwiek przez okno zobaczyć. Dla koleżanki to był pierwszy lot i przetrzymanie w autobusie oraz opóźnienie niezbyt dobrze wpłynęło na jej ocenę tego środka transportu (a i kontrola bezpieczeństwa też nie przypadła jej do gustu). Lot prawie po prostej, chmury na całej trasie - dopiero podchodząc do lądowania zobaczyliśmy kawałek morza i lądu.



    Lądowanie z 30-minutowym opóźnieniem, czyli połowa opóźnienia nadrobiona. Przez opóźnienie zdążył mi uciec Dash Wideroe, którego zdjęcie chciałem przywieźć, trudno i tak było pochmurno i ciemno.

    Sandefjord

    Z lotniska do miasta można dostać się koleją (pociągi jeżdżą co godzinę), do przejechania jest aż jeden przystanek, a za bilet trzeba zapłacić ok. 20zł. Między lotniskiem a stacją kolejową kursuje autobus wahadłowy, a cena za przejazd zawiera się w cenie biletu.

    Miało być słonecznie i mroźnie, było pochmurno i po prostu zimno, na szczęście mocno nie wiało, więc kilka godzin można było spokojnie spędzić na zewnątrz. Wiosną lub latem można sobie dłuższe spacery urządzać i pochodzić po okolicy, ale nam się najzwyczajniej w świecie nie chciało za dużo chodzić po śniegu przy takiej temperaturze, więc jak przeszliśmy miasteczko kilka razy wzdłuż i wszerz, zobaczyliśmy co mieliśmy do zobaczenia (mój plan przewidywał Pomnik Wielorybników, wielorybnik Southern Actor i Muzeum Wielorybnictwa, do tego w całym mieście jest trochę mniejszych pomników), to poszliśmy coś zjeść i napić się gorącej kawy/herbaty. Wybraliśmy McDonaldza, gdzie zestaw kosztuje ok. 40zł, bo ceny w restauracyjkach i barach jeszcze mniej nas pociągały; najkorzystniej wychodzi zabrać suchy prowiant ze sobą, a kupować tylko napoje, my wzięliśmy po kanapce, żeby coś ciepłego zjeść. Po ogrzaniu się, powrót na lotnisko. Miejscowość naprawdę bardzo ładna, więc podejrzewam, że przy cieplejszej temperaturze wybiorę się na podobną wycieczkę, żeby trochę więcej i dalej pochodzić.

    Kilka zdjęć na zachętę:









    TRF-WRO

    Nie chciałem od razu wracać, bo jednak zależało mi, żeby coś tam zobaczyć w tym miasteczku, więc wybrałem powrót do Wrocławia. Na lotnisku byliśmy sporo wcześniej, bo w mieście nie mieliśmy już pomysłów na zagospodarowanie czasu, kontrola bezpieczeństwa szybko, sprawnie, bez problemów. Na lotnisku darmowe wifi i stanowiska komputerowe z Internetem, więc można było sobie pocztę sprawdzić i na forum zajrzeć podczas czekania na samolot. Przylot z Wrocławia opóźniony, boarding zaczął się ok. 20 minut po czasie, trochę luźniej niż na porannym locie. Jak wszyscy pozajmowali już swoje miejsca, to zaczęło się safety demo. Nawet stewardessy chciały nadrobić opóźnienie - tak szybkiej prezentacji jeszcze nie widziałem i nie słyszałem. Pani mówiąca instrukcje sama się chyba rozśmieszyła tempem mówienia, a jak druga się na nią spojrzała, to już przez resztę dema obie się śmiały. Naprawdę bardzo sympatycznie! Lot znowu praktycznie po prostej, FL390, wiatr 80km/h w ogon, za oknem ciemno ale widać, że są jakieś przetarcia w chmurach, bo od czasu do czasu można dostrzec jakieś światła na ziemi. Lądujemy 10 minut przed czasem, czyli znowu pół godziny nadrobione w powietrzu.



    We Wrocku śniegu brak, za to mieliśmy trochę czasu w oczekiwaniu na Polskiego Busa do Wawy, w sam raz żeby dojechać autobusem do miasta i jeszcze wyskoczyć na starówkę. Jeszcze ciepła herbata przy rynku i spacer na dworzec autobusowy. Podczas nocnej podróży można było odespać wcześniejsze niewyspanie, bo już nas siły zaczynały opuszczać. Po kilku godzinach pobudka w Warszawie i ostatni kawałek podróży, powrót do Mińska.

    Cała wycieczka trwała 31 godzin i kosztowała coś ok. 170zł (bilety lotnicze, autobusowe i kolejowe w Polsce i w Norwegii + jedzenie i napoje, które kupiliśmy).

    Trochę więcej zdjęć z wycieczki tutaj: https://picasaweb.google.com/1103030...242/Sandefjord
    lofoten likes this.

  2. #2
    Awatar MichalWroc

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Drzemi Zobacz posta
    i jeszcze wyskoczyć na starówkę
    Nigdy nie słyszałem takiego określenia dla wrocławskiego rynku Fajnie się czytało i oglądało.

  3. #3
    Awatar lofoten

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Oslo

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Drzemi Zobacz posta
    Nawet stewardessy chciały nadrobić opóźnienie - tak szybkiej prezentacji jeszcze nie widziałem i nie słyszałem. Pani mówiąca instrukcje sama się chyba rozśmieszyła tempem mówienia, a jak druga się na nią spojrzała, to już przez resztę dema obie się śmiały. Naprawdę bardzo sympatycznie!
    Dufam, że jak było zabawnie, to więcej pasażerów zwracało uwagę na demo, niż by miało miejsce w przeciwnym wypadku Przypomniałem właśnie sobie jeden z lotów Widero'e dwa lata temu. Stewardesa około 50-tki, o aparycji Michelle Pfeiffer, podeszła do kilku nowo-wsiadłych pasażerów, w tym mnie, i zapytała się czy w ciągu ostatnich trzech dni oglądaliśmy safety demo. Wyszło, że wszyscy tak, i darowała sobie, całkiem słusznie. Osobiście im współczuję. Taki maraton mini-lotów jak na wybrzeżu tutaj może dać w kość. Co pół godziny, godzinę, nowe demo. Czasem częściej, niż pół godziny.. Dlatego popieram automaty demo na monitorach. Moim zdaniem stewardesy nie powinny się tym zajmować "ręcznie". W małych ważkach oczywiście to inna sprawa...

    Trochę więcej zdjęć z wycieczki tutaj: https://picasaweb.google.com/1103030...242/Sandefjord
    Oj, trochę mało - musisz koniecznie jeszcze raz przyjechać i dziesięć razy więcej natrzaskać
    Paris in the spring? Don't even think about it — the Arctic is where you really want to be.~ Etain O'Carroll

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Drzemi Zobacz posta
    Nawet stewardessy chciały nadrobić opóźnienie - tak szybkiej prezentacji jeszcze nie widziałem i nie słyszałem. Pani mówiąca instrukcje sama się chyba rozśmieszyła tempem mówienia, a jak druga się na nią spojrzała, to już przez resztę dema obie się śmiały. Naprawdę bardzo sympatycznie!
    Właśnie za to lubię latanie z W6, że CC z Wrocławia zawsze zachwycają mnie swoją sympatią cokolwiek by się nie działo.
    Co do opóźnień i nadrobień w górze to się nie dziwię. Nasza maszyna wraca z Rygi, w TRF jest synchronizacja na opcjonalną podmianę, więc czas lotu musi być nieco dłuższy niż jest to potrzebne w rzeczywistości :-)
    Sama relacja fajna. Zimą rzeczywiście Sandefjord nie zachwyca, ale muszę się tam wybrać latem aby pochodzić gdzieś pomiędzy S. a Tonsbergiem :-)

  5. #5

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ładne te zdjęcia z Sandefjord. W lecie nie udało mi się zdążyć tam pojechać, ale widać że warto.

  6. #6
    ModTeam Senior Screener
    Awatar Drzemi

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPGD / EPMM

    Domyślnie

    Dzięki.

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    jak było zabawnie, to więcej pasażerów zwracało uwagę na demo, niż by miało miejsce w przeciwnym wypadku
    Na pewno! W tym przypadku, chyba nie dało się nie zwrócić na nie uwagi.

    Cytat Zamieszczone przez lofoten Zobacz posta
    Oj, trochę mało - musisz koniecznie jeszcze raz przyjechać i dziesięć razy więcej natrzaskać
    Mam taki zamiar. Tylko niech się temperatura normalna zrobi, żeby spokojnie można było sobie gdzieś nad brzegiem usiąść.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    bardzo miła relacja, ja natomiast mam kilka pytań: 1)co to za pociąg z lotniska(jego trasa lub nazwa) do miasteczka i jak do pociągu tego trafić 2)kiedy rezerwowałeś lot?

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Pozwolę sobie się wtrącić ad 1.
    Z terminala pod stację kolejową dojeżdża darmowy autobus. Skorelowany jest mniej więcej z rozkładem jazdy pociągów. Jedzie mniej więcej trasą jak w linku -> Port lotniczy Oslo-Torp do Feensveien/Fv272 - Mapy Google
    Pociąg jedzie do Sandefjord a w drugą stronę m.in. przez Tonsberg.

  9. #9
    ModTeam Senior Screener
    Awatar Drzemi

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPGD / EPMM

    Domyślnie

    Uzupełniając odpowiedź do pytania nr 1, dworzec autobusowy jest przed samym terminalem i tam są odpowiednio oznaczone autobusy, które odjeżdżają ok. 10 minut przed pociągiem (i jadą ok. 5 minut do stacji). Bilety na pociąg+shuttle bus można kupić w sklepiku przy wyjściu z terminala (powrotne można kupić na stacji w Sandefjord w automacie). Jadąc do Sandefjord trzeba wsiąść w pociąg do Larvik albo Skien. Wracając do Oslo lub Lillehammer.

    Bilety rezerwowałem ok. miesiąca przed lotem, ale do ok. tygodnia przed podróżą cena zmieniała się nieznacznie, później podskoczyła sporo w górę.

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    WAW / MMZ

    Domyślnie

    Mam pytanie, jak dostałeś się z lotniska na dworzec?

    Chodzi mi o trase z lotniska we wrocławiu do dworca PB. Przylot jest o 23.00 a ostatni autobus o 23.14
    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 12-02-2012 o 22:38 Powód: scalanie

  11. #11
    ModTeam Senior Screener
    Awatar Drzemi

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPGD / EPMM

    Domyślnie

    Właśnie ostatnim autobusem. Samolot usiadł przed 23.00, nie mieliśmy bagażu rejestrowanego, wyszliśmy sprawdzić czy jeszcze autobus stoi i akurat zdążyliśmy, dlatego mieliśmy dodatkowy czas na rynek. A planowałem przeczekać trochę na lotnisku i nocnym (249) jechać o 0.23.

  12. #12

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    WAW / MMZ

    Domyślnie

    Ile się płaci za wstęp do muzeum Wielorybnictwa? Drugie pytanie dotyczy Wrocławia. My lecimy na tej samej trasie, tylko że PB mamy dopiero o 2.40. Nigdy nie byłem we Wrocławiu, a tymbardziej o tak późnej godzinie. Co polecacie robić w tym czasie. Napewno pierwsze to wydostać się z lotniska

  13. #13
    ModTeam Senior Screener
    Awatar Drzemi

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPGD / EPMM

    Domyślnie

    55 koron norweskich.

    Mi na zagospodarowanie wolnego czasu o tej porze nic poza spacerem na rynek i herbatą w ciepłym miejscu nie przyszło do głowy. Lepsze to niż czekanie na dworcu.

  14. #14

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Ewidentnie kółko po Rynku. Jeśli to sobota, to będzie spacer z wieloma osobami dookoła :-) Jeśli w cieplejszą porę, warto pomyśleć o posiedzeniu nad Odrą. Coś w tym stylu -> Podwale do Marszałka Józefa Piłsudskiego - Mapy Google
    Mapę z linku lepiej sobie przybliżyć i sprawdzić co opisuję - Google nie chce wyznaczyć trasy po każdej ścieżce.
    Zatem autobus zatrzymuje się przy placu Orląt Lwowskich. Tam przez kładkę na rogu fosy i Bulwarem Tadka Jasińskiego w stronę Krupniczej. Dalej przez Plac Solny, Rynek w stronę mostów uniwersyteckich. Przy Drobnera warto skręcić na te parkowe wyspy. Generalnie latem sporo młodzieży tam weekenduje. Ostrów Tumski (Katedra) nocą też ma fajny klimacik i warto się tam zapuścić. Po przejściu przez Odrą Mostem Pokoju warto od razu skręcić w prawo i nabrzeżem iść aż do kolejnego mostu. Technicznie deptak najlepszy to to nie jest, ale fajnie z niego widać Ostrów Tumsku będący na drugim brzegu. Dalej od Piaskowej cały czas prosto wychodząc w zasadzie na sam Dworzec PKP :-)
    soccerinho likes this.

  15. #15

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    WAW / MMZ

    Domyślnie

    Dzięki napewno skorzystamy. Sobota 24 marca

  16. #16
    prz
    prz jest nieaktywny

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    SCL/ANF/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez michalek1912 Zobacz posta
    Dzięki napewno skorzystamy. Sobota 24 marca
    Do zobaczenia na pokładzie .



  17. #17

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    WAW / MMZ

    Domyślnie

    prz , też lecisz z WAW do TRF i z TRF do WRO?

  18. #18
    prz
    prz jest nieaktywny

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    SCL/ANF/KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Nie, tylko z TRF do WRO (tj. jeszcze z WRO do TRF wcześniej, ale 'wspólny' z Tobą odcinek jest TRF-WRO).




Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •