Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
Like Tree1Likes
  • 1 Post By wilczagorka

Wątek: Wenecja z Voloteą i Ryanem 13.05.2012

  1. #1

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Wenecja z Voloteą i Ryanem 13.05.2012


    Polecamy

    Witam,


    Jak tylko pojawiła się informacja, że powstaje nowa linia lotnicza, która ma we flocie Boeingi 717 wiedziałem, że będę musiał skorzystać z jej oferty. Okazało się, że Volotea będzie oferować połączenia z Krakowa do Wenecji więc czekałem tylko na rozpoczęcie sprzedaży biletów. Nie było jakieś wielkiej kampanii promującej to połączenie jak i głośnej informacji o gotowości systemu rezerwacyjnego ale sprawdzałem stronę regularnie. W końcu kupiłem bilet w jedną stronę za 19 Euro z Krakowa na Marco Polo na niedzielę. Miał to być jednodniowy wypad więc na powrót wybrałem FR z Trevisio wieczorem do Wrocławia. O ile w Volotei nie było żadnych opłat dodatkowych to FR pobiera te opłaty za płatność kartą. Nie pomogła moja karta Prepaid, którą kiedyś specjalnie na FR kupiłem. Wyszło jakoś koło 25 Euro w sumie. Później jeszcze musiałem dokupić dojazd do Krakowa i powrót z Wrocławia i tutaj pomógł Polskibus. Koniec końców nadszedł ten dzień

    Z Warszawy miałem wyjazd tuż przed północą, tak, że w Krakowie byłem o 4.40. Po 20 minutach złapałem pierwszy chyba 292 i pojechałem na lotnisko. Przystanek jest tuż obok dworca i ma automat biletowy. Na lotnisku niewiele się o tej porze dzieje. Szybko postanowiłem przejść przez kontrolę i jakoś odespać tę noc (miałem do wylotu jakieś niecałe 3h). Co ciekawe przy kontroli bagażu pan nie chciał mnie przepuścić z wydrukowaną kartą pokładową, twierdząc, że nigdy takiej nie widział i mnie nie wpuszczą do samolotu więc on mnie nie przepuści. Krótki dialog "a dokąd Pan leci?", "do Wenecji", "z Krakowa?!" , "tak", "chwila"...poszedł się spytać i przepuścił. Ja rozumiem, że połączenie jest młode ale on powinien takie rzeczy wiedzieć. Ja udałem się w kąt i poddałem się płytkiej drzemce. W międzyczasie były odloty do Paryża i Wiednia chyba.









    W końcu koło 8 przyleciał nasz B717 i zaczął się boarding. Zrobiłem parę zdjęć i ustawiłem się w kolejce. Osób mało, bardzo mało. Przy wejściu do samolotu przywitał nas personel, chyba 3 osobowy, wydaje mi się, że Włosi lub Hiszpanie. Zająłem miejsce i rozejrzałem się to było mniej niż 1/3 miejsc zajętych. Uwagę moją zwróciło dużo miejsca na nogi. Wysłuchałem instrukcji bezpieczeństwa i zacząłem oglądać widoki za oknem. Spodziewałem się widoków gór, Tatr ale szybko pojawiły się chmury tak więc poszedłem spać. Podejście na Marco Polo jest widokowo wspaniałe. Piękna laguna, masa wysepek, takich nibybagien itd. W Wenecji padało i pogoda nie sprzyjała zdjęciom. Na płycie zobaczyłem z ciekawszych rzeczy 767 Us Airways.
    W Wenecji miałem jakieś 10h, które spędziłem głownie na przemieszczaniu się po uliczkach i kanałach. Dobrym pomysłem jest chodzenie "bez celu" ale jak się chce gdzieś konkretnie dojść to lepiej spojrzeć na mapę bo przez niektóre kanały jest tylko kilka mostów by przejść i można na nie nie trafić jak się nie wie gdzie są. Tak do godziny 13 ludzi było znośnie mało. Później jak się rozpogodziło to ludzie się zeszli nie wiadomo skąd i to w takich ilościach, że szok. Gorzej niż w Pekinie normalnie. Poobserwowałem trochę katamarany bo odbywał się akurat American Cup i zapuściłem się w zawiłą drogę powrotną do dworca kolejowego.











    Dojazd do Trevisio kosztuje 2,8 Euro najtańszym pociągiem, który jedzie jakieś 30 minut. Spod dworca wiedziałem, że jest autobus na lotnisko. Oznaczeń jednak brak, nie ma nawet żadnych obrazków samolotu czy coś. W końcu znalazłem autobus nr 6, który przejeżdża przez lotnisko. Jedyna wzmianka o tym, jest w rozkładzie (jeden z przystanków nazywa się Aeroporto, napisane taką samą czcionką jak reszta). Bilet udało mi się kupić tuż przed zamknięciem w barze obok (1,5 euro, u kierowcy chyba 1 Euro drożej). Jedzie się jakieś 30 minut.



    Lotnisko to taki typowy barak na takie linie. Masa ludzi w środku, kolejki, szkopki ze sprawdzaniem wymiarów bagażu itd. Poczekalnie malutkie, że ludzie siedzą prawie na sobie. Samolot do Wrocławia prawie pełen. Co ciekawe lot był bardzo przyjemny, głównie za sprawą personelu pokładowego. Nie leciałem jeszcze chyba z tak wesołym, żartującym sobie cabin crew. Żarty były jednak na poziomie i wszystko to takie było przyjemne bez cienia żenady czy błazeństwa. Mieli duży dystans do tych wszystkich ryanarowskich gadek w trakcie lotu. Co ciekawe co wspólnych "docinek" włączał się też kapitan Wylądowaliśmy 15 minut przed czasem, koło 22.30 tak, że zdążyłem jeszcze na wcześniejszy autobus do centrum. Potem się okazało, że ma zjazd do zajezdni, tak więc musiałem trochę przedreptać na piechotę ale było mi to na rękę bo miałem do zagospodarowania czas do 1.50 do odjazdu. Większą część spędziłem w znanych lokalach przy Bogusławskiego przy dobrym piwie. Właśnie dlatego lubię powroty przez Wrocław, ze względu na to miejsce. Autobusy przyjechały dwa, jeden normalny przez Łódź, a drugi nonstop do Warszawy. Pomyślałem, ze super ten drugi będzie szybciej w Wawie. Niestety gdzieś w trakcie drogi zrobił sobie, nieznanej mi długości przerwę w jakieś restauracji po drodze, tak, że nie ominęliśmy korków w Jankach. Tak więc po zamiast na 9 zajechaliśmy na 10.30 na Wilanowską a jakieś 5 minut po nas autobus przez Łódź...

    Podsumowując lot Voloteą bardzo przyjemny. Ostatnio patrzyłem, że mieli powroty do Krakowa nawet za 9,9 Euro. Choć patrząc na obłożenie to nie wiem czy długo polatają. Reklam połączenia w Wenecji było dosłownie kilka. Dużo bardziej w oczy rzucały się banery AirOne i lotów do Warszawy. Tych było naprawę dużo.

    I na koniec taka ciekawostka; dokładnie taką samą trasę jak jak pokonała pewna para z Warszawy. Te same loty i busy. Podbudowało mnie to bardzo, że nie tylko ja mam takie pomysły! Nie wiem czy ich priorytetem był lot B717 jak dla mnie czy sama Wenecja ale to już nieistotne.
    mikii77 likes this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    fajny napis na tablicy ,,Wroklaw'' sympatyczna relacja, na jednodniowy wypad weekendowy, piekne zdjęcia

  3. #3

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    Bierutów, Poland

    Domyślnie

    Też wtedy leciałem na tej samej trasie, tylko u mnie miastem startowym był Wrocław.

  4. #4
    Awatar lew3k

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Tez bym sie wybral, ale teraz widze ze zmienili dni lotow i trzeba by jedna nocke zostac w Wenecji...

  5. #5
    Awatar gobo007

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    Zgorzelec, Poland

    Domyślnie


    Polecamy

    Hej
    13-14-15.04 zrobiliśmy sobie ze znajomymi wycieczkę Ryanairem z Wrocławia do Malagi, później z Malagi do Wenecji i ostatecznie zamknęliśmy kółeczko lotem z Treviso do Wrocławia.
    Jestem zdziwiony pociągiem Wenecja-Treviso o o którym piszesz. My znaleźliśmy tylko autobus za 13e w obie strony - sporo przepłaciliśmy
    W Wenecji byliśmy jakoś od 10 do 17 - wystarczająco (już kiedyś zwiedzałem to miejsce). Pogodę mieliśmy paskudną - deszcz padał bez chwili przerwy. Kilka razy o mało co nie straciłem oczu przez ludzi wędrujących z parasolkami i przepychającymi się w tłumie. Masakra
    Pewnie jeszcze w tym roku polecę do Wenecji lub Bolonii - bilety tanie, nad Adriatyk blisko i trochę kusi mnie jakiś 3-dniowy wypad w celu doładowania akumulatorów
    Piotr

LinkBacks (?)

  1. 22-07-2012, 15:57
  2. 13-06-2012, 15:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •