Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 28
Like Tree7Likes

Wątek: KTW(KRK)-FRA-BKK-HAN-HKG-SIN-REP,BKK-HAN-FRA-KTW by LH-TG-HX-TR-3K-FD-VN-LH

  1. #1
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie KTW(KRK)-FRA-BKK-HAN-HKG-SIN-REP,BKK-HAN-FRA-KTW by LH-TG-HX-TR-3K-FD-VN-LH


    Polecamy

    Trochę długi tytuł, ale też był to jeden z głównych celów wyprawy - zaliczyć jak najwięcej azjatyckich linii.

    Poza planowym zaliczeniu na lotach wewnętrznych, z pomocą w spełnieniu planu przyszedł mi LOT, a następnie Lufthansa (pech i szczęście w dwukrotnym odwołaniu lotu). Plan był bardzo intensywny, zwłaszcza w pierwszym tygodniu praktycznie codziennie siedziałem w samolocie.
    Plan (pierwotny) lotów:

    20.04 - KTW-FRA LH, FRA-HAN VN, przylot 21.04
    21.04 - HAN-HKG HX
    23.04 - HKG-SIN TR
    24.04 - SIN-REP 3K
    26.04 - BKK-HAN FD
    3.05 - HAN-FRA VN, FRA-KTW LH

    Podobnie, jak w podróży Kuby B, miało być LOTem. Po odwołaniu LO nie chciał przebukowywać bezpośrednio do FRA Lufą, więc odłożyłem przebukowanie na późniejszy termin (co niestety kosztowało mnie trochę kasy na większych cenach lotów wewnętrznych). Po wykruszeniu doszły nowe możliwe linie, w tym Qatar i wreszcie loty bezpośrednio do FRA z portów regionalnych. Zatem ostatecznie wylot zaplanowany o 6.10 z KTW LH.

    Tymczasem po północy pobudka smsem z przeprosinami, że niestety lot KTW-FRA nie może się odbyć. Lufa przeprosiła, więc jest ok . Od razu chciałem przebukować na przelot KTW-MUC-FRA, niestety o tej porze call center LH jest tylko po niemiecku (a dokładniej najpierw po niemiecku). Wiedząc, że we FRA czekało mnie ok 5 godzin na przesiadkę, nie przejąłem się tym za bardzo zakładając, że na drugi segment na 100% mnie dostarczą.

    Przed 5 pojawiłem się na lotnisku. Byłem niezwykle zaskoczony, jak beznadziejnie przeprowadzone jest przebukowywanie. Otóż przebukowywanie było dokonywane przez jedną osobę w biurze LOT. Niestety obsługa z LH "nie miała uprawnień dla przebukowywania". Kolejka do stanowiska na pół terminala, panie z LH zbierały dane o pasażerach, gdzie lecą itd. Ja na wszelki wypadek wziąłem jeszcze zaświadczenie o pojawieniu się przy check-in. Podobno przebukowywanie miało się odbywać również przez biuro w Czechach (już nie pamiętam, gdzie), ale nic z tego nie wyszło.
    W efekcie LO KTW-MUC o 6.05 odleciał z pustymi miejscami, zaś wszyscy, którzy nie zdążyli się załapać, byli przesyłani busem do KRK na lot KRK-FRA po 10. W kolejce nasłuchałem się klnięcia Belga i Amerykanina na całą sytuację.

    Gdy przyszła moja kolej, była już ok. 7.20. I... pojawił się problem, a cała wyprawa stanęła na włosku. Otóż lot KRK-FRA o 10.35 miał lądowanie w FRA o 12.20, lot VN był o 13.55 i MCT przy przesiadce z T1 na T2 nie pozwalał na takie przebukowanie. Niestety, nie było żadnej innej możliwości, bym dostał się do FRA tak, by zdążyć na lot VN. Usłyszałem jeszcze zabawne "no mogliśmy pana dać na ten lot do Monachium" (jakbym nie wiedział) oraz "czemu pan nie krzyczał" (a mam jakiś status? Obsługa dobrze wiedziała, gdzie lecę, bo informacje zbierała).
    Pierwsza propozycja, jaką otrzymałem, to lot 22.04. Niespecjalnie mi to odpowiadało, skoro 21.04 miałem lot HAN-HKG i właściwie każdy następny segment był jak domino - jeden się zawali, leżę. Druga była jeszcze ciekawsza - mogę ewentualnie zostać przebukowany na lot KRK-FRA, ale... jeśli wezmę na siebie odpowiedzialność w przypadku niezdążenia na lot VN. Śmiech na sali . Zaczęły się negocjacje, a sytuacja zakrawała na absurd. W końcu dałem propozycję, by przekierowano mnie od razu do HKG, a ja na piśmie zrzeknę się części praw przysługujących z EU261. Oczywiście - tego kierownik z LH nie może zrobić. Nie może również przekierować mnie na linię "nie z listy". Dlaczego? "Pana bilet właściwie jest wystawiony przez LOT". Zapytałem jasno "to przepraszam, kto jest w tej chwili odpowiedzialny?", na co kierownik LH odpowiedział jak wyżej, a pani z biura LOT, że nawalił lot LH i to LH jesy odpowiedzialna . Kilka razy prosiłem kierownika z LH o skontaktowanie się z centralą, skoro on nie ma praw np. na przekierowanie mnie do HKG. Proponowałem również przekierowanie na ten lot z KRK, jeśli to Lufthansa weźmie odpowiedzialność - tam było dalej 1h30 na zmianę samolotu, wystarczyło przecież dać mi obstawę, na 100% bym zdążył (stąd proponowałem kontakt z centralą, żeby oni podjęli taką decyzję).
    W międzyczasie pozwoliłem innym pasażerom na przebukowanie, skoro i tak nie polecę z KRK, a kierownik LH poszedł coś sprawdzić. Sytuacja była - co tu mówić - tragiczna, a zbliżała się 8. Ostatecznie poprosiłem o to, bym mógł sam usiąść na komputerze w biurze LOT i samemu poszukać możliwego połączenia. Nawet tutaj kierownik LH miał problem, na szczęście pani z biura LO od razu się zgodziła (i serdecznie ją z tego miejsca pozdrawiam!). Koniec końców wszyscy zostali przekierowani, a ja sam zostałem w biurze, na lotowskim komputerze, i szukałem lotów na Amadeus. Oczywiście niewiele mi zajęło znalezienie kilku, na które "nie mogę być przekierowany", bo za niska taryfa, bo to linie nie ze Star. Dosłownie w ostatniej chwili pani z biura LO znalazła połączenie przez BKK (w tym najśmieszniejsze jest to, że pierwsze, co powiedziałem, gdy dowiedziałem się, że nie moge polecieć VN, było "proszę sprawdzić Thaia"). Była już okolica 8.30, czyli ostatnia chwila, by wysłać mnie busem do KRK.

    Połączenie świetne, w planie w HAN zaledwie 3h40 po pierwotnym czasie. Niesmak jednak pozostaje, bo wiem doskonale, że gdybym nie znał swoich praw, to cała misternie przygotowana wyprawa by się zawaliła. Póki co LH nie odpowiedziała na moją reklamację (mają jeszcze kilka dni).

    W KRK mnóstwo pasażerów, ponieważ... został również odwołany lot LH z Warszawy. Tutaj pozdrawiam uroczą panią z check-in dla biznesu, która wyszukała mi "bardzo dobre miejsca" i strasznie żałowała, że nie może mi wydrukować karty pokładowej na TG ("a takie dobre miejsce panu znalazłam"). Jak się później okaże, miejsce faktycznie bardzo dobre.

    W LH LF100% (ale wynikający z przebukowania). Jeśli dobrze pamiętam, podstawiony większy A320. W miarę podeszła mi ta sałatko-kanapka Lufy. Z drugiej strony te cienkie stołki zamiast foteli są tragiczne. To tylko nieco ponad godzinny lot, a już ciężko było usiedzieć. Sorki za brak zdjęć, ale po całej akcji nie myślałem o tym za wiele.

    We FRA około 2h oczekiwania, zleciało nieco szybciej dzięki darmowemu wifi (choć tylko 30 minut) na podstawionego B747. Niestety ciężko było znaleźć miejsce dla dobrego ujęcia




    I narazie tyle, jedzonko i fotki później (nie sądziłem, że tak się rozpiszę, ale też przygody dość ciekawe) ;-).
    Aha - wątek jest lotniczy, choć kilka fajniejszych fotek z odwiedzonych krajów również wkleję (ale dosłownie po kilka sztuk).

    Z góry sorki za czasem słabe fotki - robione małpką (niby niezłą, ale wnętrza samolotu bez lampy czasem nie wychodzą).

    Miejsce wybrane w KRK faktycznie okazało się świetne, miałem wolne miejsce obok (przy LF naprawdę bliskim 100%).

    Trochę cabin crew, bardzo sympatycznego.





    Coca po tajsku ;-). W TG obsługa jest cały czas, co chwilę stewardzi przechodzą pomiędzy fotelami. W razie potrzeby zawsze można podejść do bufetu.




    Jedzenie w Thai to poezja. Bardzo dobre, do tego podawane w dobrej jakości naczyniach, metalowe (!) sztućce w Y. Ja wybierałem kuchnię azjatycką.



    Natomiast przy śniadaniu mały zgrzyt - zestawy azjatyckie się skończyły i musiałem się zadowolić zestawem europejskim.



    Lądowanie w BKK.



    Warto jeszcze odnotować system rozrywki - coś niesamowitego. Oczywiście nie na zasadzie "stream", tylko wybieramy filmy, muzykę z odtwarzacza. Wybór niesamowity - +- 100 filmów, w tym jakieś 20 nowości z zeszłego roku (jak Artysta), do tego mnóstwo tematyki - fillmy europejskie, azjatyckie, osobno tajskie. Podobnie z muzyką - na koniec zrobiłem zdjęcie "menu", bo kilka chińskich i japońskich kapel wpadło mi w ucho ;-)

    Tajskie pożegnianie i kolejny lot Bangkok-Hanoi.



    2-godzinny lot na pokładzie szerokokadłubowego A330, do tego spory posiłek (niestety brak zdjęć) - co prawda na zimno, ale pełen serwis - świeże owoce, kanapka, sok + woda w pojemnikach + rozlewane ciepłe napoje.

    Po przylocie jakieś 10h na ogarnięcie się i zostawienie bagażu w hotelu przed kolejnym lotem do HKG.[/QUOTE]
    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 16-06-2012 o 23:45 Powód: poprawione na prośbę użytkownika
    pawi81, tygrysm, Sebek1994 and 1 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Na marginesie: fatalnie wygląda to jak przewoźnicy zachowują sie w obliczu konieczności zmiany rezerwacji...

  3. #3
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    ^^ no niestety. Chociaż, gdy ludzie są już na lotnisku, przebukowanie jest raczej pewne. Trochę dziwi mnie też nieprzewidzenie pewnych sytuacji w procedurach - przebukowanie mnie do Hong Kongu byłoby z pewnością tańsze z punktu widzenia Lufthansy (która tam lata), niż na TG do Hanoi.



    Hong Kong Airlines, B738, serwis wyjątkowo kiepski (znajoma z HK również trochę jechała po tej linii). Jeśli dobrze pamiętam, nawet nie było ciepłego napoju, do jedzenia batonik. Taki standard nawet trochę gorszy od europejskiego. Ale za to prześliczne stewardessy (sory za jakość zdjęcia) :-).



    Ale za to prześliczne stewardessy (sory za jakość zdjęcia) :-)

    Do Hong Kongu doleciałem około 23. Jeszcze wyjście z lotniska i trzeba jakoś dostać się do centrum. Airport Express to spory wydatek, ok 100HKD (+- 50zł). Dużo tańszym i podobnym czasowo sposobem jest dojazd autobusem (np S1) do najbliższej stacji metra Tung Chung. To około 4HKD i 5 minut szaleńczej jazdy - kierowcy busów w Hong Kongu to chyba jacyś byli rajdowcy ;-). Następnie za ok 20HKD (nie pamiętam dokładnie, ten rząd) możemy dostać się na wyspę Hong Kong - oczywiście wysiadając na Kowlonie zapłacimy mniej.

    Kilka fotek z miasta, żeby nie były same samoloty. Forum lotnicze, więc bez opisów (szerszą relację prowadzę na innym forum, tu nie będę wrzucał 100 fotek z HKG)



















    Ostatnio edytowane przez Gabec ; 16-06-2012 o 23:46

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2011

    Domyślnie

    A mozna by prosić o link do forum na którym jest prowadzona szersza relacja? Jak nie tutaj to na PW

  5. #5
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Jeśli to nie jest niezgodne zgodne z regulaminem
    [Hong Kong - Singapur - Kambodża - Wietnam] W górę. W dół. - SkyscraperCity
    ale proszę o bardzo oszczędne oglądanie, bo szybko bandwidth mi się kończy na photobucket. Narazie doszedłem tylko do końca Sin.

  6. #6
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    Tymczasem po północy pobudka smsem z przeprosinami, że niestety lot KTW-FRA nie może się odbyć. Lufa przeprosiła, więc jest ok . Od razu chciałem przebukować na przelot KTW-MUC-FRA, niestety o tej porze call center LH jest tylko po niemiecku (a dokładniej najpierw po niemiecku)
    Ale pisałeś że Twój bilet był wystawiony przez LOT (080-) a więc mogłeś w tej nocy zadzwonić właśnie do LOTu, mają call center czynne 24h. Jeśli to ich bilet to bez problemu by Cię przebukowali, np. via poranne MUC.

  7. #7
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    ^^ pewnie tak, po prostu zadzwoniłem prosto na nr podany w wiadomości, a nie chciałem też tracić kolejnych minut na call center, skoro sytuacja wydawała się bezproblemowa (przy 5h oczekiwania na 2 segment). Nie mogłem wiedzieć, że przebukowywanie na lotnisku będzie tak żałośnie zorganizowane.

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sinus Zobacz posta
    Ale pisałeś że Twój bilet był wystawiony przez LOT (080-) a więc mogłeś w tej nocy zadzwonić właśnie do LOTu, mają call center czynne 24h. Jeśli to ich bilet to bez problemu by Cię przebukowali, np. via poranne MUC.
    Z m. doświadczeń: kontakt z CC LO wcale nie jest taki różowy jeśli chodzi o zmiany rezerwacji, zwłaszcza w trudniejszych czyt. kosztowniejszych dla przewoźnika przypadkach. Generalnie nie da się, nie ma miejsc, nie ma mozliwości złożenia rezerwacji, opcja którą Panu proponujemy jest niestety jedyna blabla. Zazwyczaj trzeba bardzo stanowczo przypominać o 261/2004 i zasadach zmiany planu podróży a przez telefon jest to troche trudniejsze niz przy bezpośrednim kontakcie z biurem. Konsultant odbierający telefon zazwyczaj nie ma uprawnień do podjęcia decyzji w bardziej złozonych przypadkach, odsyła piłeczke do kierownika zmiany, który zazwyczaj na nic sie nie zgaadza z wyjątkiem "jedynej słusznej" opcji i czasami taka przepychanka potrafi się nieprzyjemnie przeciągać.
    Niestety zasady zmian rezerwacji, mimo że w miarę klarowne, są notorycznie omijane przez przewoźników. W większości przypadków wmawia się pasażerom różne bzdury żeby minimalizowac koszty z tym wziązane.

  9. #9

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    @kaspric niedługo będę miał przesiadkę w HKG i ok 7h wolnego czasu jak myślisz da rade coś zobaczyć w tym czasie czy tylko ściany lotniska ?

  10. #10
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    ^^ absolutnie dasz radę. Zależy też od godzin, ale jeśli jesteś w ciągu dnia i w obie strony możesz jechać metrem, to spokojnie masz ok. 4h na zwiedzanie. Ja proponuję pojechać na wzgórze Peak, gdzie zobaczysz całą panoramę HK. Do tego przejdziesz się w okolicach biurowców i co tam jeszcze będziesz chciał ;-)


    Strasznie dużo ludzi to ogląda i lotnictwo mi zżera bandwidth, więc na kolejne fotki musicie poczekać, aż załaduję je kiedyś na jakiś inny serwer.

    Tymaczasem jeszcze demo urody mieszkanek HK.


  11. #11

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    O, tramwaj z "pięterkiem"

  12. #12

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    Strasznie dużo ludzi to ogląda i lotnictwo mi zżera bandwidth, więc na kolejne fotki musicie poczekać, aż załaduję je kiedyś na jakiś inny serwer
    Własna domena za kilka $$$ + konto hostingowe. Można mieć np. 20 GB pojemności i bez limitu ruchu za 12,99 miesięcznie. A jak dobre poszukasz to na pewno znajdą się tańsze oferty.

  13. #13
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    ^^ absolutnie dasz radę. Zależy też od godzin, ale jeśli jesteś w ciągu dnia i w obie strony możesz jechać metrem, to spokojnie masz ok. 4h na zwiedzanie. Ja proponuję pojechać na wzgórze Peak, gdzie zobaczysz całą panoramę HK. Do tego przejdziesz się w okolicach biurowców i co tam jeszcze będziesz chciał ;-)
    Spokojnie korzystając z szybkiego ciapongu dostaniesz się w 30 min około na wyspę czy Kowloon i możesz połazić chwilkę. Niby na Peak też dałoby się dostać, ale kolejka do tramwaju może być długa i szkoda stać.
    Bliżej lotniska jest Lantau/Budda/Ngon Ping.

  14. #14
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Super relacja A tu jeszcze tyle czasu do urlopu...
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  15. #15
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Niby na Peak też dałoby się dostać, ale kolejka do tramwaju może być długa i szkoda stać.
    Faktycznie w weekend w kolejce jest spokojnie pół godziny stania, jednak w tygodniu nie powinno być problemu.

    Egon - Ty przynajmniej sobie polatasz przed urlopem

    Co do relacji - dzisiaj się okazało, że mam 2 dni zamiast 5 do pewnego deadline, więc na chwilę pasuję.

  16. #16
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Jednak chwila dla odprężenia ;-)


    Świetnie trafiłem z pogodą, gdyż przed przylotem i w dniu wylotu były w HK burze. Co zresztą widać poniżej.







    Mój transport, Tiger Airways. Znów nie mam zdjęć wnętrza, przede wszystkim dlatego, bo przespałem niemal całą 4-godzinną trasę. Linia niskokosztowa, więc pitch marny, ale na szczęście LF był dość niski (na oko 70%...) i miałem w A320 3 miejsca dla siebie. Biorąc pod uwagę nieczepiający się personel pokładowy, nie było problemu z przeleżeniem lotu na wznak ;-)







    Brak zdjęć wnętrza, zapewne nie było na czym oka zawiesić ;-).
    Zdecydowanie zbliżamy się do drugiego największego portu świata



    Tiger jest obsługiwany przez terminal budżetowy. Mały i jak nie z tej epoki.

    Wrzucę może jeszcze później demo Singapuru i jazda dalej
    Ostatnio edytowane przez kaspric ; 12-06-2012 o 19:20 Powód: poprawka

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2012

    Domyślnie

    Wiem , że to forum lotnicze , ale w Singapurze nie ma największego portu na świecie ?

  18. #18
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Pewnie zależy, jakie wziąć kryterium, ale z tego, co mi wiadomo, od zeszłego roku nr 1 jest Szanghaj

  19. #19
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    kaspric - świetne fotografie na sky tutaj to wiadoma część, jednak mimo tego czekam na jakieś niespodzianki

  20. #20
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    ^^ będę musiał tam znowu wystartować z relacją ;-)


    Tymaczasem 24.04, kolejny lot - Jetstar z T1 SIN do REP.

    W T1 SIN kontrola osobista jest bezpośrednio przed strefą przy Gate, osobna dla każdej strefy. Trzeba trochę uważać, bo w strefie nie ma już np. osobnej ubikacji. Lepiej zostać w strefie bezcłowej, gdzie np. mamy dostęp do darmowych komputerów z netem.






    Już podstawiony

    Bardzo fajnie przeprowadzony boarding. Przy każdej kolejnej turze stewka przechodziła przez całą poczekalnię z wielką tablicą w stylu "rows 20-38",w efekcie dosłownie nikt się nie pchał, zero kolejek.

    A personel pokładowy uroczy


    I fajna mysza żegnająca wszystki w Siem Reap (samolot odlatywał dalej do Phnom Penh, pewnie później wracał bezpośrednio do Singapuru?)


    Bez żadnego busa, bezpośrednio idziemy do terminalu. Jeszcze tylko wyrobienie wizy na miejscu (do czego było potrzebnych chyba 15 funkcjonariuszy, z czego 2 wyrabiało wizę, a 13 gadało tylko przekazując paszport dalej).



    Przylot do Siem Reap był o 16. Następnego dnia ok 11 musiałem się już zbierać do Bangkoku, żeby zdążyć na kolejny segment.

    Jak myślicie, ile da się zobaczyć z kompleksu świątyń w niecałe 20h w Siem Reap, do tego przy zachodzie słońca ok 18 (czyli wychodziło jakieś użyteczne 6h)? Wystarczająco wiele!

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 30-08-2012, 19:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •