Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
Like Tree9Likes
  • 7 Post By 6182
  • 1 Post By Arthur1975
  • 1 Post By ols

Wątek: SZZ-WAW-SZZ ,czyli popołudnie w stolicy

  1. #1
    Awatar 6182

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie SZZ-WAW-SZZ ,czyli popołudnie w stolicy


    Polecamy

    Geneza

    Od dawna miałem chcicę na jakieś latanie,przegapiłem niestety promocję studencką OLT a bardzo chciałem przetestowac ich usługi,tyle o nich czytam na forum Byłem już gotów odżałowac te dwie stówy na wycieczkę do GDN,POZ czy KTW żeby przy okazji po raz pierwszy zaznac turbopropa.Jednak interesujące mnie terminy (najbliższe 2 miesiące) niestety zostały już wyprzedane,tzn.musiałbym nocowac.Postanowiłem więc spróbowac złożyc wycieczkę z Eurolotu i Airbusa OLT na trasie SZZ-WAW-SZZ.Zajrzałem sobie na lot.com i znalazłem wieczorny powrót z Warszawy 4 lipca obsługiwany Dashem za 84 zł.Takiej okazji odpuścic nie mogłem i ów bilet zakupiłem.Do tego OLT SZZ-WAW o 9:45 w standardowej cenie 99 zł i tak oto złożyłem sobie prawie urodzinową wycieczkę do stolicy.

    Przelot tam

    Nadszedł wreszcie upragniony dzień wylotu,niestety zebrałem się nieco za późno i dojechałem do Goleniowa kilka minut przed 9.Od razu udałem się do odprawy bez kolejki i odebrałem pierwszą w życiu lotniskową kartę pokładową Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia,no ale nie wiedziałem,że urywają ten większy kawałek.Udałem się do kontroli bezpieczeństwa która odbyła się równie sprawnie i znalazłem się w jednym z dwóch gatów.Od czasu mojego ostatniego lotu stąd trochę się zmieniło,doszedł barek z kawą i kiosk.Na płycie dostrzegłem Saaba Sprintairu i miałem cichą nadzieję że będzie podmiana.Ledwo znalazłem miejsce do siedzenia a już poproszono nas o przejście do drugiego gatu.Tam włączyłem sobie skaner i po chwili usłyszałem że jednak ląduje Arbuz.Gdy nadszedł czas boardingu przyszła pani która mnie odprawiała oraz druga pani taszcząc laptopa,czytnik kodów kreskowych i pełno kabli.Długo zajęło im rozstawianie tego,aż chciałem pomóc (i to nie tylko dlatego że zainteresował mnie sprzęt ).W końcu nas wypuszczono na płytę gdzie stał SP-IAI:





    Pomimo że już ma swoje miesiące,jeszcze w powietrzu unosiła się odrobina zapachu świeżych plastików.Dostałem chusteczkę odświeżającą i miejsce 4F,jak się okazało to jest jedno z tych świetnych siedzeń gdzie ma się aż dwa okna


    Trudno,dobrze że 5 minut przed zamknięciem odprawy w ogóle mogłem dostac fotel przy oknie i to jeszcze bez sąsiadów,przy LF 70-80% Jak widac,w podłokietnikach zamontowany jest audio-IFE,ale po podpięciu słuchawek do obu gniazd i przeskanowaniu kanałów od 3 do 13 (tyle było) nic nie usłyszałem.Może Niki to zamówiło,ale OLT nie ukończyło dzieła (nie domontowali serwera,nie wgrali zawartości albo coś w tym stylu).Ale w magazynie pokładowym reklamują usługę.Jak to jest?
    Pomimo wschłuchiwania się,psa w luku bagażowym znowu nie usłyszałem Króciutkie kołowanie i po chwili start:




    I już tam gdzie zawsze świeci słońce-jak to ktoś tu niedawno w jakimś raporcie ujął.Tego mi było trzeba po sesji



    Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczął się serwis,na który nie musiałem długo czekac.Ciasto francuskie ponoc było "wczorajsze" ale może zestarzało się przez cały dzień noszenia.Wziąłem herbatę,dosłodziłem,ostudziłem,wypiłem i poczułem że zwalniamy.Chwilę później kapitan ogłosił że rozpoczynamy zniżanie i w Warszawie jest ciepło,po czym zgłosił się do EPWA APP







    To chyba Las Kabacki a za nim Ursynów/Wilanów?


    Zaciekawiła mnie ta instalacja składająca się z wielu masztów,co tu jest?




    Budowa drogi,to chyba dalsza częśc Wirażowej




    No i po 50 minutach lotu wylądowaliśmy,spory ten nowy Okęciowy terminal.


    Obrazki z płyty:







    I zaliczyłem pierwszy deboarding do cieplutkiego autobusu (i po co tak szybko wychodziłem z samolotu..).
    W terminalu szukałem jakichś mapek odnośnie komunikacji miejskiej,a znalazłem tylko informatory dla kibiców odnośnie poruszania się na lotnisku.Na szczęście przygotowałem się wcześniej,i udałem się autobusem chyba 148 w drogę na słynną miejscówkę na Wirażowej.Prażyłem się tam 2 godziny do przylotu 767 który i tak był zbyt daleko żeby go dobrze pstryknąc,zresztą owoce spottingu zaprezentuję innym razem jak obrobię.

    Częśc turystyczna

    Na zwiedzanie miasta nie miałem szczególnego planu,chciałem przede wszystkim przejechac się metrem.Kolega polecił mi bibliotekę UW,więc wsiadłem w 308,potem 175 i wysiadłem gdzieś na Nowym Świecie i udałem się na wschód.


    Znalazłem mój cel dośc szybko,bez konieczności wyciągania mapy.Jak ktoś nie był,to polecam,genialny jest ten ogród na dachu z widokiem.Trochę uboga roślinnośc,ale może to kwestia pory roku.




    Poszedłem z powrotem na zachód w kierunku PKiN a tam demontaż strefy kibica i jakieś grzmoty.Przejechałem się parę przystanków metrem na północ i czekając na pociąg powrotny po raz pierwszy od wyjścia z samolotu usiadłem Wybyłem na powierzchnię spodziewając się ulewy a tu nic i dobrze.Miałem jeszcze w planie zobaczenie Złotych Tarasów,ale pora była późna więc wszedłem i wyszedłem prosto na dworzec,na razie mając wrażenie że to nie jest takie wielgachne jak się wydaje.

    Przelot z powrotem
    Na Centralnym ostatni raz byłem 10 lat temu i nie poznałbym teraz,metamorfoza się udała.Tylko gdzie jest ten słynny SKM co jedzie prosto na lotnisko?Szukałem specjalnie oznaczonego peronu i w końcu zorientowałem się,że on jest wymieszany z resztą kolei.Dobra jest SKM 22322 czy jakoś tak,peron 3.Podjechał,na wyświetlaczu "lotnisko Chopina",to musi byc ten.Fajny,nowy,z klimą i tuż po Teleexpressie powinienem byc na miejscu (odlot o 18:20).Ruszył,jedziemy a tu Stanisław Olejniczak zapowiada Warszawę Wschodnią.Na wschód to ja się nie wybieram,sprawdziłem mapę i dotarło do mnie że jadę w przeciwnym kierunku.Obejrzałem sobie z bliska Stadion Narodowy,no ale to nie czas na to teraz..a może on jedzie tam,zabiera ludzi i wraca prosto na Okęcie omijając Centralny?Zatrzymał się i nic nie wskazywało na to że miał zaraz ruszyc w drogę powrotną.Psiakrew,do odlotu 80 minut a ja nawet nie wiem gdzie jestem!
    Począłem szukac SKMu który jechałby w drugą stronę,oczywiście też wymieszane z dalekobieżnymi,żeby nie można było za łatwo znaleźc.Aha,peron 6 za dwie minuty.Dobiegłem i zobaczyłem że ładny miał tył.Następny o 17:28,czyli na lotnisko trafię gdzieś za pięc szósta.Za późno.Była 17:03 więc postanowiłem wrócic na Centralny i dalej pojechac 175.Dorwałem pierwszy lepszy pociąg (nomen omen IC do Szczecina) i na gapę dotoczyłem się "do miasta".Może trzeba było zostac?Szanse na zdążenie na lot coraz mniejsze.A może dzwonic do domu żeby mi kupili bilet na wieczorny OLT póki się jeszcze da?Wysiadłem i biegiem na autobus,ale gdzie?Strzałki skierowały mnie na jakiś przystanek,ale niewłaściwy,pamiętałem że 175 tamtędy nie jechał.Przebiegłem na drugą stronę ulicy gdzie też stały autobusy,też nie tutaj.To ja już kurna nie wiem..spróbowałem od strony al.Jerozolimskich i trafiłem.Wystarczyło pójśc dalej tunelem,ale kto wiedział?Autobus o 17:24 jedzie pół godziny czyli wychodzi na to samo jakbym zaczekał na ten pociąg.W akcie desperacji zapytałem taksiarza ile by kurs kosztował i jak długo trwał.Odpowiedź była 30 zł i pół godziny chyba że będzie korek.Zaryzykowałem autobus.Przed każdymi światłami modliłem się żeby zdążył na zielonym.O 17:55 zajechał pod terminal,wybiegłem i szukałem odprawy.Na szczęście nie było kolejki ale spodziewałem się że facet odeśle mnie z kwitkiem.A tu niespodzianka,to tak można w Locie 20 min przed odlotem się odprawic?No to biegiem,może zdążę i na boarding
    W kolejce do kontroli bezpieczeństwa,nauczony doświadczeniem z rana,cyknąłem zdjęcie karty pokładowej póki była cała.Ale cały byłem rozstrzęsiony to wyszło jak wyszło.


    Gate 44 oczywiście na samym końcu.To nie był już bieg,a sprint.Docierając na miejsce spostrzegłem że nikogo nie ma...nieee polecieli beze mnie!
    Podszedłem bliżej a tam:


    Tylko to mogło mnie uratowac,i stało się Nie spodziewałem się że kiedykolwiek będę cieszyc się z opóźnienia.Wreszcie mogłem spokojnie usiąśc.Dopadło mnie pragnienie ale jak zobaczyłem ceny napojów stwierdziłem,że poczekam do przelotu
    Boarding,również autobusowy,rozpoczął się dopiero o 19:00 czyli 40 min po planowanej godzinie odlotu.
    Nędzna fota z Cobusa:


    Co prawda wiedziałem już wcześniej,że zmieniono mi Dasha na ATRa ale miałem nadzieję że znowu się coś zmieniło.Jechaliśmy obok Q400,ale nie zatrzymaliśmy się niestety.Trafił się zwykły wiATRak SP-LFD.Nie będę wybrzydzał,mało brakowało a mogłem w ogóle nie poleciec.


    Miejsce 9D,jakie wybrałem w Bombardierze,było przed skrzydłem.Tu jest dokładnie pod.Ale przynamniej okno jest normalne,choc brudne i wciąż nie mam sąsiada.


    Start z 29 i żegnamy stolicę


    Głośno jak diabli,zapewne kwestia miejsca i zmęczenia ale turbośmigłowce chyba same w sobie tak mają.Wnętrze widac że najlepsze czasy ma za sobą-półka ledwo się trzymała,plastiki się rozstępowały itd.Maszyna rok starsza ode mnie,codziennie w służbie,to co się dziwic.No ale różnica wobec OLT jest ogromna i teraz rozumiem,dlaczego tyle ludzi nie chce tym latac.
    Podano do stołu,Coca-Cola (mmm jaka dobra,chociaż ciepła) i talarki


    Tak jak i poprzedni,lot nie należał do kategorii widokowych i nie było air2air.


    No i z powrotem na zachodniopomorskiej ziemi




    O tej porze ruch znikomy więc 45 minut później byłem już w domu,zakańczając swoją czternastogodzinną eskapadę.

    Podsumowanie

    Wreszcie zapoznałem się już co to lot krajowy,hałas w ATRze i serwis Lotu/OLT i zupełnie inaczej spoglądam na toczone na forum dyskusje.Niestety muszę podzielic zdanie wielu osób,że OLT oferuje "lepszy produkt".Mając to porównanie,gdyby cena nie grała roli,wybierałbym Polskę górą niż przyszłościowe horyzonty.
    Co do samej Warszawy,nie taka straszna jak mi się wydawało.Ale ten SKM jeżeli ma byc łatwą formą transportu w mieście,nie może wymagac ceregieli jak podróż na drugi koniec Polski Wypadałoby chociaż zaznaczyc ten peron na którym staje charakterystycznym znakiem,aby każdy wiedział że tu się go można spodziewac.
    Jak ktoś dotrwał do tego miejsca,dziękuję za uwagę.
    Ostatnio edytowane przez 6182 ; 12-07-2012 o 22:22 Powód: Zgubiłem zdjęcie
    mikii77, gaugan, jaro738 and 4 others like this.


    Nikon D50,Nikkor 18-55 ED i 55-300 VR
    Maycom AR-108

    Pozdrawiam
    Daniel

  2. #2
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Zdjecia cos nie dzialaja...
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  3. #3
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Zdjecia cos nie dzialaja...
    U mnie ok
    no risk, no fun ;D


  4. #4
    Awatar pasazernagape

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SZZ/EPSC

    Domyślnie

    Ciekawie opisana relacja. W jeden dzień i OLT i LOT.

  5. #5
    Awatar czestochowalukasz

    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    częstochowa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 6182 Zobacz posta
    I już tam gdzie zawsze świeci słońce
    nie ktoś tylko ja a tak poważnie to fajnie napisane i dobre zdjęcie!!

  6. #6
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    Fajna relacja, bez przygód to by nie było to

    Ta droga co to budują to nie jest przedłużenie Wirażowej. Jest do tzw. Trasa NS, Droga ekspresowa S2 i bodajże część obwodnicy.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    fajnie się czytało... Jesteś bardzo spostrzegawczy jesli chodzi o widoki za oknem. W opowieści czuć tą adrenalinę pędząc na Okęcie

  8. #8

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    Kielce

    Domyślnie

    Bardzo ciekawa relacja. Nie ma to jak przygody Ja swój pierwszy lot też wspominam z wypiekami na twarzy. Był to lot na trasie KRK-WAW by LO, na lotnisku byłem- 20 minut przed planowanym startem. Obsunięcie w czasie było spowodowane zepsutym szynobusem, jednak jakoś dotarłem na lotnisko. Ach te wspomnienia...

    P.S ostatnio sprzątając znalazłem gadżety z pokładu mojego pierwszego lotu- cukier oraz łyżeczkę chyba jednak już są przeterminowane, 2,5 roku to nie taki krótki okres
    Pozdrawiam
    Hothead.

  9. #9
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Lyzeczka jeszcze chyba by sie nadawala
    TomaszRT likes this.
    Come on Arsenal--))

  10. #10

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    Kielce

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Arthur1975 Zobacz posta
    Lyzeczka jeszcze chyba by sie nadawala
    A chcesz spróbować?
    Pozdrawiam
    Hothead.

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Fajna relacja, pogratulować koledze. No i wracając do pytania kolegi o te maszty gęsto obsadzone na jednym ze zdjęć, ktoś wie co to ??

  12. #12
    ols
    ols jest nieaktywny
    Awatar ols

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MichalC Zobacz posta
    Fajna relacja, pogratulować koledze. No i wracając do pytania kolegi o te maszty gęsto obsadzone na jednym ze zdjęć, ktoś wie co to ??
    Ośrodek łączności radiowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
    6182 likes this.

  13. #13
    Awatar Mateusz Janiec

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Czyli pojedynek wygrał OLT?
    Audi RS7 '16 4.0 TFSI 720KM/800NM.
    Aer Lingus - Simply unbeatable!
    Aer Lingus - This is not just an airline, this is Aer Lingus!
    Aer Lingus - Reaching for new heights!

  14. #14

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    Kielce

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Mateusz Janiec Zobacz posta
    Czyli pojedynek wygrał OLT?
    Cytat Zamieszczone przez 6182 Zobacz posta
    Niestety muszę podzielic zdanie wielu osób,że OLT oferuje "lepszy produkt"
    Niech ten cytat będzie odpowiedzią na Twoje pytanie
    Pozdrawiam
    Hothead.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •