Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 26
Like Tree35Likes

Wątek: Lotnicze wakacje w Iranie, 16.09.2012 Boeing 707 by Saha Air THR-MHD

  1. #1

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Lotnicze wakacje w Iranie, 16.09.2012 Boeing 707 by Saha Air THR-MHD


    Polecamy

    We wrześniu w końcu wybrałem się na długo oczekiwanie wakacje. Wybór początkowo padł na Iran a ostateczna wersja została rozszerzona jeszcze o Turkmenistan i Uzbekistan. Jako, że czasy studenckie i 2 miesiące wakacji dawno minęły trzeba było zmieścić się z planem w 3 tygodniach. Wybór padł więc na transport samolotowy. I tutaj okazało się, że można ładnie pokombinować. Szybkie rozeznanie w przelotach Europa Iran wskazało, że najlepszą cenę oferuje Pegasus Airlines (czy to z Berlina czy Kopenhagi czy Bergamo). Optymalizując czas wybraliśmy (było na kilka osób łącznie) lot ze stolicy Niemiec (jak kupowaliśmy bilety to miał być jeszcze wylot z BBI) a dojazd do Berlina z Warszawy rannym BWE. Wąskie gardło okazało się nie być problemem bo pociąg dojechał na czas a dojazd z OstBahnhof do Schonelefd to jakieś 20 parę minut.


    01.09.2012 SXF-SAW-IKA by Pegasus Airlines B738, cena około 150 euro


    tak naprawdę, to nic szczególnego nie utkwiło mi w pamięci z obu tych lotów. Spokojne, można było się wyspać. Nie było żadnych głośnych reklam czy nagabywania w czasie lotu. Na lotnisku w Stambule mieliśmy 5h przerwy. Zostaliśmy na terminalu bo wiza turecka swoje kosztuje a do centrum stamtąd daleko. Porozglądaliśmy się po sklepach i wypiliśmy "ostanie" piwo przed Iranem. 28PLN bolało a piwo nie smakowało ale dzielnie ilość płynu w puszkach się zmniejszała. Po wylądowaniu w Teheranie wszystkie kobiety miały już chusty na głowach i wkroczyliśmy do Iranu. Formalności bez problemów, bagaże doleciały a, że było przed 3 rano to udaliśmy się na spoczynek. Lotnisko IKA jest w miarę nowe, całkiem ładnie wyglądające ale miejsc do spania nie ma za dużo i jest głośno, gdyż sporo lotów odbywa się w nocy. Jako "sypialnię" wybraliśmy więc kawałek betonu przy jakimś parkingu (jak się później rano okazało służbowym). A uświadomił nam w tym policjant lotniskowy, który akurat szedł do pracy koło 8 rano. Obudził, wylegitymował nas i grzecznie acz skutecznie odprowadził na przystanek autobusowy. Sam pobyt w Iranie to temat na oddzielny wątek.
    Natomiast niezwykle interesujący jest rynek lotniczy w Iranie. Dużo się naczytałem przed wylotem o liniach irańskich i o ich flocie. Znajdziemy tam masę różnych perełek, których w Europie człowiek już nie uświadczy pewnie jak B707 czy B727. Powszechnie latają A300 i A310, sporo Fokkerów 100 czy MD-82/83. Nie mogłem przegapić więc okazji by skorzystać z oferty lotów krajowych. Internetowy system sprzedaży ma chyba tylko Iran Air i to chyb tylko na loty międzynarodowe. Krajowe kupuje się w licznych agencjach czy biurach podróży. Nie ma problemu tam by dogadać się po angielsku, może być tylko problem, że dana agencja nie sprzedaje biletów na daną linie (ale o tym później). Ceny połączeń są chyba ustalana z góry, tak, że nie ma znaczenia wielkiego cenowego, którą linią się leci.


    11.09.2012 SYS-THR by Caspian Airlines MD-83, cena koło 33 USD


    Pierwszym lotem był powrót z południa z Shirazu do Teheranu. Rozważaliśmy różne warianty powrotu do ostatnie chwili dlatego bilety kupiliśmy bardzo późno bo w poniedziałek rano i tak naprawdę nie mieliśmy już wyboru i został tylko Caspian. Liczyłem po cichu na B727 bo pani w agencji powiedziała, że polecimy Boeingiem. Okazało, że owy samolot o Boeing MD 83 Lotnisko w Shirazie jest ciągle w budowie (przebudowie?), ma dwa terminale i wygląda ładnie. Przy odprawie potrzebne były wydruki z biletami,które dostaliśmy z agencji. W sklepach na lotnisko można było kupić czekolady Wawela. Ciekawą rzeczą była kolejność wpuszczania pasażerów pod bramki. Pan stawiał kartkę, jaką linię teraz przyjmuje i pasażerowie tej linii mogli przejść. Myśmy musieli czekać (bo i tak mieliśmy opóźnienie godzinne). Do Teheranu odlatywały chyba 3 samoloty w przeciągu kilku najbliższych godzin. Nie było problemów z robieniem zdjęć choć trochę się kryłem bo nic nie wiadomo. Nasza maszyna pochodziła z 1994 roku i...wyglądała na taką. Lot był określony jako "charter" więc nie spodziewałem się posiłku i tym większe było moje zdziwienie jak przybył i był naprawdę dobry. Lot spokojny i dosyć krótki, obłożony w całości.
    Lotnisko THR znajduję się w mieście tak, że widoki są super przy lądowaniu.












    16.09.2012 THR-MHD by Saha Airlines B707, cena koło 44 USD


    Prawdziwą perełką na którą najbardziej czekałem był ten lot do Mashhadu. Bilety kupiliśmy kilka dni zaraz po przylocie do Iranu by mieć pewność, że je dostaniemy. Sama operacja okazała się bardzo czasochłonna. W kilku biurach powiedziano nam, że na tą linie nie sprzedają biletów i odesłano nam do jakiejś większej. Tak z kolei pan stwierdził, że ta linia jest "poor and not safety" i nie poleca nam jej. Po za tym stwierdził jeszcze, że wystawienie tych biletów potrwa długo a w ciągu 5 minut może na zaproponować lot Mahan Air na nowym Airbusie (w domyśle chyba na A320). Grzecznie stwierdziliśmy, że interesuje nas tylko Saha i B707 (tutaj z kolei pan nie wiedział, że taki samolot tam lata i powiedział, że nie może nam zagwarantować lotu konkretna maszyną bo to jest wiadome dopiero kilka dni przed wylotem...Saha posiada jednak tylko B707). Rozpoczęła się procedura, która polegała na kontakcie z inną agencją i faksowanie biletów po jednym do nas do biura. Potem poprawianie danych (żadne imię i nazwisko nie było napisane dobrze początkowo). Wszystko trwało ponad godzinę ale się udało - dostaliśmy bilety na 707!
    Kolejne dwa tygodnie to czekanie na niedzielę i na to by lotu nie odwołano. Na szczęście tak się nie stało. Lotnisko THR ma kilka terminali, nas odprawiano w 4. Całkiem spora sala czekania na otwarcie bramek. Trochę niepokoju wdarło się, jak status lotu z "on time" zmienił się na "waiting for annoucement" a potem na "delay". Opóźnienie znów okazało się około godziny. Podjechał pod nas autobus firmowy Saha i podwiózł pod pięknego Boeinga. Wrażenia ogromne; wpierw wnętrze...czuć ma maszyna ma swoje lata. Nie ma zamykanych szafek na bagaże tylko takie półki jak w autobusach. Boczne ścianki obicia wewnątrz ledwo się trzymają. Piękny widok za oknem na dwa silniki. Nie było chyba żadnego safety demo. Sam początek ciekawy bo tak jakby ręczny puścił i samolot na chwilę wyrwał mocno do przodu po czym gwałtownie się zatrzymał. Jeden z pasażerów zażartował i pokazał ręką, że spadniemy... Wydaje mi się, że niektórym współpasażerom wydawało się dziwne, że obcokrajowy lecą tym starym samolotem bo oni sami chyba nie za bardzo nim chcą już latać. Rozpęd chyba na całości pasa a potem bardzo powolne wznoszenie. Pierwszy raz tak powoli się wznosiłem. Nie wiem jaka jest wysokość przelotowa tej maszyny ale nie jest duża a i za nim ją osiągnęliśmy to sporo czasu minęło. Patrząc na nisko zawieszoną ziemię dziwnie się czułem (pierwszy raz chyba poczułem się niepewnie). Za oknem szybko pokazał się Damavend. Dostaliśmy posiłek a ja spytałem się czy będzie możliwość zajrzenia do kabiny. Uzyskałem, odpowiedź, że tak, ale oczywiście po lądowaniu dopiero. Lądowanie miękkie ale hamowanie bardzo długie. Zatrzymaliśmy się, poczekałem aż wszyscy wyjdą i zagadałem do kapitana. Uśmiechnął się, zgodził i poczekałem, aż wszyscy wyjdą z kabiny. Niestety obsługa lotniska nie była z tego faktu zadowolona (bo czekał na mnie autobus) i tak naprawdę tylko zajrzałem i zdążyłem zrobić jedno zdjęcie. Schodząc podziękowałem kapitanowi czując na sobie chyba niecierpliwy wzrok całego autobusu. Przed samymi drzwiami już pod terminalem stał piękny A300. Jak tylko zrobiłem zdjęcie to podbiegł do mnie jakiś pan w mundurze i wyrwał mi aparat i odprowadził pod ścianę. Jego wzrok mówił "delete". Powiedziałem co o tym myślę ale konwersacji między nami nie było a bałem się, że jak sam tego nie zrobię to ktoś mi może skasować też zdjęcia 707, tak więc usunąłem to jedno.
    Znalazłem gdzieś informację, że samolot ten przyleciał do Iranu w 1976 roku.





























    polecam bardzo stronę
    gdzie można sprawdzić jakie maszyny gdzie latają


    ..::: Arrival Flights of Mehrabad International Airport by PartoDadeh Co. Ltd,


    na wszelkie pytania chętnie odpowiem





    część druga z Uzbekistanu później (w Turkmenistanie nie lataliśmy)
    skyhammer, Irik, gaugan and 20 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Super sprawa, pozazdrościć.

    Czy chciałoby Ci się napisać parę zdań o samym Iranie? O formalnościach, o ograniczeniach, itd, itp? Przyznam, że nie wiedząc o tym kraju wiele więcej niż jednostronne opinie płynące z mediów, chętnie dowiedziałbym się czegoś z pierwszej ręki.
    Sebek1994 likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Mistrzowska relacja- kusi mnie wyprawa do Iranu- napisz proszę więcej szczegółów!

  4. #4
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Swietna relacja. No i ten Benek 707
    Come on Arsenal--))

  5. #5

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Pogratulować prawdziwej lotniczej hardcorowej podróży

  6. #6
    Awatar Mateusz Janiec

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Cholera - ten 707 to super sprawa. Zazdroszczę!
    Audi RS7 '16 4.0 TFSI 720KM/800NM.
    Aer Lingus - Simply unbeatable!
    Aer Lingus - This is not just an airline, this is Aer Lingus!
    Aer Lingus - Reaching for new heights!

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Relacja - super! Samoloty - same rarytasy Też chcę do Iranu!


  8. #8
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Hahahah Boeing MD-83 na dziobie... ! Mistrzowskie.

    --

    Pogratulowac dolaczenia do klubu 707, to jest to. Sam zdolalem tylko 2x sie przeleciec tym typem. Raz Omega Air z oryginalnym napedem i raz KC-135 juz z re-engine na CFM56. Te 2 loty to byly poprostu magia.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  9. #9
    Photo Screener
    Awatar aviator

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Hahahah Boeing MD-83 na dziobie... ! Mistrzowskie.
    Kolega coś nie na bieżąco: Boeing: Commercial Airplanes - MD-80 Background

    A co do autora nic tylko pogratulować wycieczki i mocnych nerwów. Irańskie B707 to już prawdziwe latające muzeum.

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Kilka informacji odnośnie Iranu:
    potrzebna jest wiza; do załatwienia w Warszawie
    procedura nie jest bardzo skomplikowana ale długa i czasochłonna. Wpierw trzeba skontaktować się z jakąś agencją w Iranie (jest ich w necie dużo) i załatwić u nich tzw. kod autoryzacyjny. W tym celu wysyła im się dane i skan paszportu. Oni to wysyłają do swojego ministerstwa, gdzie następuje wyrobienie kodu. Powinno to trwać koło tygodnia i kosztuje koło 35 euro. Gdy kod jest przyznany (nie wiem czy zdarzają się odmowy na tym etapie) to agencja informuje Cię o tym a ministerstwo przesyła kod do Ambasady Iranu w kraju, gdzie będzie się wizę wyrabiać. Potem należy się skontaktować z ambasadą i jak kody doszły to zanieść wniosek, paszport, ksero, ubezpieczenie i pokwitowanie wpłaty kasy (50 euro chyba). Wizę odbiera się po jakiś 5 dniach roboczych. Nam cała ta procedura zabrała ponad 1,5 miesiąca, bo mieliśmy problemy z agencjami a potem z tym by kody doszły do Warszawy. Tak naprawdę chyba nie ma co się przejmować tym co czasami mówią, że wiza amerykańska w paszporcie to będzie problem. U nas nie było problemu, z tym, że ktoś pracuje dla firmy amerykańskiej też nie i z czytałem, nowym paszportem też nie (gdzieś czytałem, że to może świadczyć, że miało się stempel izraelski i dlatego się paszport wymieniło, bo z Izraelem nie wpuszczą). W samym Iranie nie mieliśmy żadnych problemów z żadnymi służbami, czy to policją czy jakimiś strażnikami rewolucji czy kultury. Kobiety muszą nosić chusty w miejscach publicznych (w pokoju hotelowym oczywiście już nie). Ludzie na ulicy są bardzo przyjaźni, nie ma tam takiego uczucia jak w krajach arabskich typu Egipt czy Maroko, że wszyscy patrzą na Ciebie jak na worek z pieniędzmi i chcą cię okantować. To takie uproszczenie ale przez to, że jest mało turystów w Iranie, kraj ten nie jest turystyką zepsuty. Bardzo dużo ludzi na ulicach zaczepiało nam tylko po to by podziękować nam, że przyjechaliśmy odwiedzić ich kraj pomimo nagonki medialnej, z której oni doskonale zdają sobie sprawę. Internet jest ale chodzi bardzo powoli i sporo stron nie działa. Te zakazane strony obchodzi się bardzo łatwo stosując proxy (jest prawie w każdej kafejce). W ogóle masa zakazów w Iranie jak np alkohol jest po cichu obchodzona. Nie jest oczywiście to powszechne ale da się kupić wódkę czy domowe wyroby.Z poruszanie się po kraju nie ma problemu, jest dobrze rozwinięta sieć autobusów. Na każdej trasie po kilka konkurujących firm; ceny bardzo przystępne. Ogólnie w Iranie jest tanio a robi się jeszcze taniej bo rial leci na łeb na szyję. Na początku września płacili za 1 USD 21600 riali, tydzień później już 25000 a kilka dni temu podobno jest już 36000! Dla porównania woda 1,5l kosztuje 5000, kulka pysznych lodów 2000 a kanapka z kurczakiem 25000. Przyzwoite tanie noclegi (w hotelu w Teheranie) są za 500000 za pokój dwójkę (a takie już o skromnym standardzie w biedniejszych dzielnicach od 200000). W miejscach turystycznych w takie tradycyjnych domach wychodziło nam koło 7 USD na osobę za nocleg z zbiorowych pokojach. Warto pamiętać by wziąć gotówkę bo europejskie karty po za niektórymi lepszymi sklepami (głównie z dywanami) nie działają. Idzie się dogadać po angielsku ale dobrze jest nauczyć się liczb oraz tego jak je się pisze po persku. Kraj ma bardzo dużo do zaoferowania pod względem turystycznym (morze i zielone lasy na północy, wspaniałe miasta, pustynie, góry, gorącą zatokę perską itd). Kultura jest tam starsza niż większość Europy. Moim zdaniem naprawdę warto się tam wybrać. Oczywiście uwzględniając aspekt lotniczy też


    a kończąc relację


    22.09.2012 UGC-TAS Uzbekistan Airways, Il 114-100, cena kolo 80 USD


    Lot tym samolotem to miała być kolejna perełka już tak na koniec wyjazdu. Bilety kupiliśmy przez internet jeszcze przed wyjazdem. Na trasie tej są trzy loty dziennie, a na stronie linii można sprawdzić w jakie dni jakie samoloty latają. Prócz Iła lata jeszcze A320 i AvroRJ85. Lotnisko w Urgenczu jest położone blisko miasta i jest łatwy dojazd nową szeroką drogą. Nas podwiózł polski ksiądz, który prowadzi parafię w Urgenczu. Spotkaliśmy go wcześniej w Chiwie i postanowiliśmy jeszcze przed odlotem odwiedzić. Przy check-inie pan nadał nasze bagaże tylko do Taszkentu (mimo, że na jednym bilecie mieliśmy trasę dalej do Rygi i Warszawy, do Rygi też lotem HY). Terminal malutki, do samolotu podeszliśmy na piechotę. Nikt się nie czepiał robienia zdjęć. Samolot się z zewnątrz ładnie prezentuje i jest to chyba jedno jedyna zaleta. W środku jest styl toporny i taki surowy. Siedzenia pochylają się do przodu o 90 stopni. Nie było żadnego poczęstunku. Widoki za oknem to ciągła pustynia. Był to mój pierwszy lot maszyną radzieckiej myśli konstrukcyjnej i już będę wiedział by nie oczekiwać za wiele następnym razem.
    Wylądowaliśmy na lotnisku w Taszkencie przy terminalu krajowym, który jest na drugim krańcu od terminala międzynarodowego. Jeździ autobus miejski.







    23.09.2012 TAS-RIX Uzbekistan Airways, B767-300ER


    Specjalnie wybrałem ten lot, który był droższy niż dzień wcześniej ale obsługiwał tą trasę B767 od Uzbekistan Airways. Normalnie lata tam B737 od AirBaltic. Nasz lot też był nota bene na numerze BT. Lot mieliśmy w środku nocy przed 4 rano. Na lotnisko udaliśmy się koło północy by jeszcze się przespać trochę a po za tym było zimo już w Taszkencie i nie chciało nam się z plecakami chodzić po mieście (na lotnisku nie ma przechowalni bagażu). Samolot leci docelowo do Nowego Jorku, dlatego w naszej kolejce pełno było osób z wielkimi torbami. Nam udało się nadać bagaże od razu do Warszawy. Po przejściu przez kontrolę paszportową nie było już nic otwarte więc ostały nam się w kieszeniach stosy Sumów uzbeckich (najwyższy nominał to 1000 co jest wartę kolo 1,3zł). Sam samolot jest duży i to widać i czuć. Nie ma osobistych PTV, rozkład miejsc jest 2-3-2. Załoga, jak to w "ruskich liniach" starsza wiekiem. O alkohol trzeba było chyba specjalnie poprosić. Ciekawa sprawa w
    Rydze. Myślałem, że skoro samolot leci dalej do USA to w Rydze wysiadają tylko Ci co do Rygi a reszta poczeka a okazało się, że wszyscy muszą wysiąść i zabrać swoje bagaże podręczne. Odlot do NYC za 2 h. Myśmy mieli kolo 5h więc udaliśmy się na krótką wycieczkę do centrum Rygi (miło jest odwiedzać miejsca, gdzie się mieszkało kiedyś). Dobrze, że dużo czasu nie mieliśmy do temperatura na Łotwie była jakieś 20 stopni niższa niż w Uzbekistanie i odczuwaliśmy to mocno.





    23.09.2012 RIX-WAW AirBaltic, Dash8 Q400NG


    W Taszkencie nie dali nam kart pokładowych do Warszawy. Obawiałem się trochę, że pewnie dlatego byśmy zapłacili BT za bagaż rejestrowany. Na 1h15 przed odlotem kolejka do check-inu była ogromna więc skorzystaliśmy z automatu i dostaliśmy karty pokładowe. Była tam co prawda informacja, że jak się leci przez Rygę z bagażem albo się ma bagaż z Rygi to trzeba się udać do drop off pointu ale nie mieliśmy ani chęci ani czasu. Siedząc już w samolocie zobaczyłem nasze bagaże wjeżdżające po taśmie do samolotu więc wiedziałem, że się udało. Lot krótki i spokojny. W Warszawie nietypowo, krótko czekaliśmy na nasze plecaki.




    dziękuje za uwagę

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Wypas podróż, jeszcze raz to powiem. A jakieś zdjęcia z wnętrz samolotów z tej drugiej części podróży masz może?

  12. #12
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja, fajne fotki. Iran od dawna mi chodzi po głowie, kto wie, może przyszły rok. A mam jeszcze pytanie. Czy jest możliwość wyrobienia wizy wjazdowej na lotnisku wTeheranie, po przylocie?

  13. #13

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPRZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Cani Zobacz posta
    Czy jest możliwość wyrobienia wizy wjazdowej na lotnisku wTeheranie, po przylocie?
    Nie ma takiej możliwości. Ani na lotnisku ani na granicach lądowych.

  14. #14

    Dołączył
    Sep 2012
    Mieszka w
    EIDW ; EIWT ; EPLU

    Domyślnie

    Bardzo ciekawa relacja, niemniej brakuje trochę zdjęc, ale bardzo obrazowo przedstawiona. Dzięki

    PZDR
    europilot

  15. #15
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Właśnie że od kilku lat wydaja wizy na lotnisku:
    Plan to arrive at one of the six international airports in Iran. They are:

    IKA: Tehran international Imam Khomeini Airport
    THR: Tehran international Mehrabad Airport
    ISF: Isfahan international Airport
    MHD: Mashad international Airport
    SYZ: Shiraz international Airport
    TBZ: Tabriz international Airport

    Be aware that the list of nationalities which are granted a tourist visa upon arrival is limited to the following: Albania, Austria, Armenia, Australia, Azerbaijan, Bahrain, Brazil, Brunei, Belarusia, Belgium, Bulgaria, Bosnia and Herzegovina, China(Peoples Republic), Croatia, Cyprus, Columbia, Cuba, Denmark, Finland, France, Germany, Greece, Georgia, Hungary, Holland (the Netherlands), Italy, Ireland Rep, India, Indonesia, Japan, Kyrgyzstan, Kazakhstan, Kuwait, North Korea, South Korea, Lebanon, Luxembourg, Mexico, Malaysia, Mongolia, Norway, New Zealand, Oman, Poland, Philippine, Palestine, Portugal, Peru, Qatar, Russia federation, Romania, Spain, Serbia & Montenegro, Slovenia, Slovakia(Rep), Switzerland, Sweden, Singapore, Syria, Saudi Arabia(KSA), Thailand, Turkmenistan, Tajikistan, Ukraine, Uzbekistan, UAE United Arab Emirates, Venezuela, Vietnam,

    Be prepared to present the following documentation upon arrival:
    • Two recently taken passport sized photos
    • Your Return ticket
    • Passport with at least 6 months of validity
    • $50 U.S.D. Iran Visa fee


    Jak widać, na liście nie ma UK, USA i oczywiście Izraela.

    Tu w Anglii mam znajomego Polaka, który był w Iranie kilka miesięcy temu i wizę dostał od ręki na lotnisku...

  16. #16

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPRZ

    Domyślnie

    Mea culpa. Jest wiza lotniskowa, 15-dniowa. Wymaga wykupienia na lotnisku dodatkowo ubezpieczenia turystycznego. Reszta j/w Kolega napisał.

    Przepraszam za wprowadzenie w błąd.

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    z tą wizą na lotnisku zgadza się ale jest kilka ale:
    z relacji ludzi z rożnych for turystycznych wynika, że w Turcji (nie wiem czy to jest reguła/prawo takie) odmawiają wpuszczenia na pokład na lot Turcja-Iran, gdy nie ma się w paszporcie wizy irańskiej
    w naszej sytuacji, w której wyrabialiśmy wizy turkmeńskie tranzytowe, musieliśmy mieć wizę do Iranu jak składaliśmy wnioski w konsulacie Turkmenistanu (owszem można to zrobić już w Iranie ale jest bardziej kłopotliwe i mniej pewne niż np w Berlinie)
    również na forach ludzie piszą, że prawie od ręki wizę irańską dostaje się w Trabzonie

  18. #18
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez TomaszRT Zobacz posta
    Mea culpa. Jest wiza lotniskowa, 15-dniowa. Wymaga wykupienia na lotnisku dodatkowo ubezpieczenia turystycznego. Reszta j/w Kolega napisał.

    Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
    Wiza jest na 7 dni.

    Ja sobie odpuscilem tego B707, choc pewnie gdybym mial kupowac w tej chwili to bym nim polecial. Wracalem.dzis z Kish do Teheramu A306 i jako pasazera obok mialem jednego z kontrolerow ATC w Kish. Ucielismy sobie 1,5 godzinna pogadanke i wyglada ze sytuacja jest zla ale nie tragiczna.

    Najwyzszy kurs za jaki komukolwiek udalo sie wymienic $ to 33000Riali. W tej chwili spada. Dla porownania - oficjalny kursw bankach to ok 11000

    Wilczogorka-czyzbyscie nocowali w Firouzeh Hotel?

    Pozdrawiam z Teheranu
    Adik_s likes this.
    no risk, no fun ;D


  19. #19

    Dołączył
    Aug 2009

    Domyślnie

    Mało sprostowanie. Stemple z Izraela mocno utrudnia wjazd do Syrii ale nie na wizę Irańską.

  20. #20

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Gabec - coś więcej opiszesz o tej sytuacji z rozmowy z tych gościem od ATC?
    nie spaliśmy akurat w tym hotelu ale patrząc, gdzie on się mieści to byliśmy bardzo blisko...ogólnie tamta dzielnica jest pełna tanich miejsc

    a z tym Izrealem nie chcę się wdawać w polemikę (bo nie tu jej miejsce) ale jest to ciekawe co piszesz bo w wielu źródłach podają co innego
    po za tym Iran chyba nie uznaje takiego państwa jak Izrael a tamte tereny nazywa "okupowaną Palestyną"

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •