Pokaż wyniki od 1 do 13 z 13
Like Tree16Likes
  • 14 Post By dyziojr
  • 1 Post By dyziojr
  • 1 Post By Canon

Wątek: KTW-HRG-KTW. Czyli w poszukiwaniu uciekającego lata z Enter Air

  1. #1
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    BTM

    Domyślnie KTW-HRG-KTW. Czyli w poszukiwaniu uciekającego lata z Enter Air


    Polecamy

    Kiedy w naszej szerokości geograficznej pojawia się jesień a wraz z nią niekorzystne warunki pogodowe i w związku z tym nienajlepsze samopoczucie, naturalnym staje się fakt, iż człowiek, jako istota ciepłolubna jak tylko może szuka tego ciepła właśnie. Poszukiwania te mogą przybierać rozmaite formy od zaszycia się w domu, szukaniu ochrony w odzieży np. ubieranie się na cebulkę do rozwiązań najciekawszych jak podróże do ciepłych krajów.

    Z pomocą dla wszystkich myślących podobnie przychodzą biura podróży oraz linie czarterowe, które mają w swojej ofercie szeroki wachlarz możliwości. W dniu dzisiejszym z pomocą przyszła mi polska linia charterowa Enter Air, na pokładzie samolotu której dzisiaj (15.11.2012) jestem i z którą to udam się w drogę do Egiptu.



    Spotykam się z Załogą we wczesnych godzinach porannych na terminalu A lotniska w Katowicach. Przewoźnik wykonuje swoje operacje na dwóch typach maszyn są to Boeing 737-400 oraz 737-800 w tych typach maszyn standardowy skład załogi to Kapitan, Pierwszy Oficer oraz cztery osoby Obsługi Pasażerskiej. Miejscem naszego spotkania jest briefing room, w którym to trwały już przygotowania do lotu. Spotkanie to, o którym wielu pasażerów nie wie jest bardzo przydatne i ważne gdyż pozwala na zagwarantowanie bezpiecznej podróży w czasie mającego się odbyć lotu. Kapitan oraz Pierwszy Oficer mają czas na zapoznanie się z bieżącą sytuacją pogodową reagując błyskawicznie np. wprowadzając korekty w planie lotu. Pozwala też na wypełnienie większości papierowej dokumentacji na podstawie, której odbywa się dany lot. Bliższa pasażerom część Załogi, czyli Panie z Obsługi Pasażerskiej poświęcają czas na zgłębianie zagadnień z zakresu procedur bezpieczeństwa, dzięki czemu pasażer w każdym locie ma pewność, iż osoby, które się nim opiekują mogą zapewnić mu pomoc na najwyższym poziomie.

    W międzyczasie mamy już informację, iż czeka na nas zatankowana „pod korek” maszyna, będzie nią w dniu dzisiejszym Boeing 737-400 SP-ENA w konfiguracji 168 miejscowej, na którego to pokładzie udamy się w drogę do Egiptu na lotnisko w Hurghadzie.



    Samolot już pełnoletni, swoją służbę rozpoczął w roku 1993 zmieniając od tego czasu swoich właścicieli dwukrotnie. Rozpoczął od linii Turkish Airlines poprzez Asiana Airlines i ostatnim jego przystankiem jest właśnie linia Enter Air.



    Warto też wspomnieć, iż od pewnego czasu przewoźnik prowadzi dwa ważne projekty dotyczące swojej floty. W zakresie ekonomicznym jest to operacja montażu w nowszych maszynach wingletów, natomiast, jeśli chodzi o zagadnienie wygody podróży jest to program wymiany foteli. Zmiana ta była jak najbardziej wskazana i pożyteczna gdyż wpłynęła znacząco na komfort podróży. Szczególne zwracają uwagę dwie rzeczy. Pierwsza to stosowanie regulowanych oparć to niby błahostka, ale pasażerowie szczególnie tanich linii wiedzą doskonale jak brak tej opcji może być dokuczliwy. Drugi temat to zmiana materiału, cieszy wybór foteli skórzanych które poprawiły również estetykę wnętrza.



    Opuszczamy, więc miejsce naszego spotkania i kierujemy się w stronę kontroli bezpieczeństwa, która będzie mieć miejsce w terminalu A katowickiego lotniska. Dzięki doświadczeniu dobrze przygotowani na taką okazję błyskawicznie przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa i migiem udajemy się do podstawionego busa, który zabiera nas do czekającej na płycie maszyny. Będąc już na pokładzie, Kapitan oraz FO otrzymują od techników informację dotyczącą przeprowadzonych w maszynie kontroli, Personel Pokładowy zajmuje się zaś przygotowaniem maszyny na przyjęcie pasażerów sprawdzając czystość wnętrza oraz kompletność wyposażenia szczególne tego stanowiącego o bezpieczeństwie podróży.

    W locie do Hurghady leci z nami 155 pasażerów, dzięki stosowanej przy odprawie metodzie przydzielania miejsc, boarding odbywa się błyskawicznie i pasażerowie szybko odnajdują swoje miejsca, dzięki czemu Personel Pokładowy szybko przechodzi do następnego punktu każdej podróży lotniczej a mianowicie demo, podczas którego informuje pasażerów o wyposażeniu maszyny i sposobach działania w sytuacjach awaryjnych.

    Dzięki uprzejmości Kapitana jeszcze przed odlotem informowani jesteśmy o podstawowych parametrach dzisiejszego rejsu. Trasa przelotu przebiegać będzie nad terytorium Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii, zachodniej części basenu Morza Czarnego, Turcji, wschodniej części Morza Śródziemnego, Cypru i celu naszej dzisiejszej podróży, czyli Egiptu. Planowany czas lotu to 4 godziny i 5 minut, na trasie nie było tego dnia niepokojących zjawisk atmosferycznych, większość czasu podróży spędzamy na poziomie FL330 - naszym dzisiejszym przelotowym.

    Kabina zostaje przygotowana do startu, stewardesy zajmują miejsca na jumpseat’ach a my meldujemy się na pasie 27 katowickiego lotniska w oczekiwani u na start, jesteśmy pierwsi w kolejce. Start następuje punktualnie, płynnie wzbijamy się w powietrze bardzo szybko po starcie wykonujemy ostry skręt w lewo i kierujemy się bezpośrednio na południe tam gdzie czeka nas słońce i ciepło. Europa tego dnia była bardzo śpiąca gdyż cała okryta gęstą pierzyną chmur. Dopiero nad terytorium środkowej Turcji chmury ustępują udostępniając pasażerom bardziej urozmaicone widoki zza oknem.

    Mijają godziny lotu, lotu spokojnego, pełnego relaksu i odpoczynku. Pod koniec trzeciej godziny, znów widzimy ziemię, chmur jakoś coraz mniej a po krótkim czasie już ich brak. Widzimy ziemię, ale jakąś taką inną niż tą, którą widzimy, na co dzień, bez pól, bez traw i lasów, ale z piaskiem tu, piaskiem tam piaskiem wszędzie. Widoki są rewelacyjne i powinny przekonywać ludzi do turystyki. Swoją drogą zawsze zastanawiam się nad poziomem optymizmu wśród pilotów, ale chyba musi on być bardzo wysoki, bo któż może ich przebić i pochwalić się lepszymi widokami ze swojego „biura”.





    Warunki pogodowe na lotnisku w Hurghadzie tego dnia były bardzo dobre, widoczność nieograniczona i lekki wiatr. Podchodzimy do lądowania od lądu, kierując się nad morze by wykonać ostatni manewr a mianowicie szeroki prawoskręt by ustabilizować się na prostej do pasa 34 tutejszego lotniska. Sprawnie opuszczamy pas startowy i kierujemy się drogą kołowania w stronę płyty postojowej wypełnionej rozmaitymi maszynami z różnych kierunków świata.



    Czas przerwy przed lotem powrotnym upływa bardzo szybko. Dzięki uprzejmości Załogi możliwą staje się krótka wizyta w centrum dowodzenia, czyli kokpicie, w którym wykonuję kilka zdjęć.


    Samolot i właściciel
    Boeing 737-4Q8
    EnterAir
    Lotnisko
    Egypt: Hurghada - International (HRG HEGN)
    Data /REG / CN
    15.11.2012 / SP-ENA / 26320
    Autor
    Patryk Mędrala






    W tym samym momencie na myśl przychodzi zagadnienie, które czasem bywa poruszane a mianowicie podejście do spottingu i spotterów w różnych krajach. Przyznam, że miałem pewne obawy z tym związane, ale egipski handling został wzięty z zaskoczenia i nie zostawiliśmy zbyt wiele czasu na to by zaskoczenie mogło przerodzić się w coś innego. Decydujemy się wspólnie na mały plener, czyli pamiątkową sesję zdjęciową ze schodkami w roli głównej.



    Pamiętać należy jednak, że każda z osób na zdjęciu ma przed sobą konkretne zadania, wiec sesja jest krótka, ale bardzo owocna. Piloci szykują maszynę do lotu powrotnego, Personel Pokładowy przyjmuje zaś pasażerów, którzy powrócą na pokładzie tej maszyny do swych domów ze wspomnieniami, świeżą opalenizną i innymi pamiątkami.

    Wraca z nami większa liczba pasażerów, samolot niemal wypełniony do ostatniego miejsca, pasażerów jest 164. Po starcie powoli, lecz zdecydowanie wzbijamy się do poziomu naszej przelotowej w locie powrotnym, czyli FL340. Czas lotu powrotnego to 4 godziny i 10 minut.

    Te cztery godziny spędzone w powietrzu pozwolą pasażerom powoli pogodzić się z faktem, iż tropiki zostały już za ich plecami a na miejscu docelowym trzeba być gotowym na coś zupełnie innego. Szansę na to, że nie będzie to dla pasażerów niespodzianka daje Kapitan, który w niedługim czasie po starcie prezentuje swoją dzisiejszą załogę, podaje kolejnej grupie podstawowe parametry lotu wraz z prognozą pogody dla Pyrzowic.

    Z biegiem czasu powoli znika z horyzontu Egipt i przychodzi chwila na pierwszy catering w tym locie. Zarówno w locie do i z Hurghady był to catering płatny, o tym jaki on będzie decyduje wynajmujący maszynę, który kontraktuje konkretne usługi. Pasażerowie ochoczo przystąpili do składania zamówień, natomiast Załoga Pokładowa do ich sprawnej realizacji.





    Jak w starym powiedzeniu „ Polak głodny to zły” i w tym przypadku ta teza znalazła zastosowanie, gdyż najedzeni a zarazem szczęśliwi pasażerowie zaczynają umilać sobie podróż poprzez rozmowę ze współpasażerami? Okazja ta mnie też nie ominęła i przybrała postać rozmowy z turystką zauroczoną Egiptem, na której kraj ten wywarł pozytywne wrażenie pod względem standardu jak i oferty na miejscu.

    Rozmowa się toczyła, czas biegł i nastał moment na ostatnie tego dnia „last minute” Szansa, dzięki której wszyscy gapowicze mogli zaopatrzyć się w podarki z urlopu dla swoich najbliższych. Dzięki ofercie podniebnego „duty free” każdy znalazł coś dla siebie, coś dla małych i dla dużych, coś dla chłopców i dla dziewczynek.

    Niestety to co dobre kiedyś się kończy a w tym wypadku można powiedzieć, że za szybko. Uświadamiamy to sobie w momencie, kiedy po lewej stronie naszej maszyny w oddali pojawia się zarys lotniska w Balicach to znak, że dom już blisko oj blisko.

    Kabina jest już przygotowana do lądowania, w oknach ziemia znika wraz zapadającym zmierzchem a my stabilizujemy się do podejścia na pasie 27 katowickiego lotniska. Lądowanie następuje o czasie i zostaje nagrodzone przez pasażerów gromkimi brawami.

    Po zatrzymaniu maszyny na płycie postojowej i pojawieniu się obsługi naziemnej, Załoga ostatni raz w tym dniu żegna pasażerów, dziękując za wspólny lot. Żegnam Załogę też ja, na terminalu w miejscu, w którym przed kilkoma godzinami Ją powitałem.

    To, co miało dzisiaj miejsce powinno stanowić dowód, iż powinniśmy być wdzięczni wszystkim pionierom lotnictwa za ich upór i determinację w dążeniu do rozwijania tego zagadnienia. Dzięki nim i ich następcom my wszyscy mamy możliwość robić rzeczy, o których naszym przodkom się nie śniło i być w miejscach, do których w innych okolicznościach byśmy nie trafili. Dlatego parafrazując stare komunistyczne hasło ‘Dziewczyny na traktory” powiem „Ludzie do samolotów”. Latajmy tak często jak tylko możemy, świat stoi otworem, trzeba tylko wejść na pokład.

    Serdecznie dziękuję linii Enter Air za pomoc w realizacji materiału oraz fantastycznej Załodze za cierpliwość i gościnę.
    Pozdrawiam
    dyziojr


  2. #2
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Robiles ta rundke w 1 dzien czy siedziales na plazy tez?
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  3. #3
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    BTM

    Domyślnie

    W tym dniu towarzyszyłem Zalodze więc plaże zostały w oddali
    Pozdrawiam
    dyziojr


  4. #4
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Prezes

    Tuz ponad 8 w bloku i siedziales w charter config 734. Dedykacja panie, dedykacja.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  5. #5
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    BTM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Prezes

    Tuz ponad 8 w bloku i siedziales w charter config 734. Dedykacja panie, dedykacja.
    Piotrek. 1A i życie staje się piękne....
    PolishAir42 likes this.
    Pozdrawiam
    dyziojr


  6. #6
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Piotrek. 1A i życie staje się piękne....
    No i jeszcze jak leje sie Corona z limonka do takich miejsc egzotycznych w tym 1A to faktycznie, mozna siedziec caly dzien, i noc

    P.S. mam kolege w Enter...robi Tech Pubs i takie tam. Smieszne slysze od niego relacje z biura. Czy sa smieszne czy nie oczywiscie relatywnie od tego czy tam pracujesz czy nie. Flight crews jak czytam oczywiscie A+, ciekawe czy przynajmniej jedna z tych dziewczyn z OLTa przyszla.
    Ostatnio edytowane przez PolishAir42 ; 22-11-2012 o 20:59
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Świetnie ujęta relacja.

  8. #8
    Amadeusz
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dyziojr Zobacz posta
    Dlatego parafrazując stare komunistyczne hasło ‘Dziewczyny na traktory” powiem „Ludzie do samolotów”.
    Raczej socjalistyczne Odnośnie tekstu to na początku ciężko się połapać jaka jest Twoja rola. Trochę taki marketingowy wpis.

  9. #9
    ModTeam
    Awatar dyziojr

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    BTM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Amadeusz Zobacz posta
    Raczej socjalistyczne
    Nawet w środowiskach akademickich do dziś toczą się dysputy jak ten okres nazwać
    Pozdrawiam
    dyziojr


  10. #10
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Świetna relacja Dobrze się czytało.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  11. #11
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    ciekawe czy przynajmniej jedna z tych dziewczyn z OLTa przyszla.
    Kilka to nawet z ENT uciekło, żeby przejść do OLT. Teraz szukają pracy.

  12. #12
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Kilka to nawet z ENT uciekło, żeby przejść do OLT. Teraz szukają pracy.
    Niech dzwonia do mnie

    Wysle je na reserve do LAS
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  13. #13

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    te słowa na końcu są świetne... spiszę je sobie.... Moją pasją jest podróżowanie i przez to stało się również i latanie. szkoda tylko,że większośc czasu zamiast w podróży jest za biurkiem Fajne zdjęcia, dokładne opisy, pozdrawiam

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •