Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
Like Tree13Likes
  • 11 Post By lukket
  • 2 Post By czopan

Wątek: KTW-WAW-TLV by LOT

  1. #1
    Awatar lukket

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza

    Domyślnie KTW-WAW-TLV by LOT


    Polecamy

    Relacji z wyjazdu do Izraela było chyba niewiele zapraszam zatem do zapoznania się z relacją z wyjazdu który odbyłem na początku listopada br.

    Pomysł na wyjazd pojawił się dawno temu, czekałem tylko na okazję cenową na bilety lotnicze. W marcu pojawiły się bilety do Tel Avivu w promocji Szalona środa, na trasie KTW-WAW-TLV kosztowały 703 zł od osoby, co stanowiło niezłą cenę.
    Jedyne pytanie brzmiało – czy przez osiem miesięcy nie stanie się nic na Bliskim Wschodzie, co uniemożliwi wycieczkę. Jak się okazało moje obawy były słuszne,gdyż dwa dni po przylocie do polski rozpoczęła się akcja Amud Anan Co prawda większość naszych tras wiodła z dala od miejsc ostrzału, jednak siedząc w domu po powrocie przeszły mnie ciarki,gdy widziałem uliczne awantury w miejscach, gdzie chodziłem kilka dni wcześniej...


    W ciągu tych kilku miesięcy zdarzyło się niby-anulowanie lotu – tzn. nasz lot z Katowic do Warszawy pierwotnie miał być o 16:00, po czym został zlikwidowany. Gdy miałem już dzwonić aby przebookować lot przez np. FRA, okazało się, że pojawił się nowy kurs do WAW, tym razem idealnie dopasowany do naszego lotu do TLV.

    2.11.2012 KTW-WAW LO3872, WAW-TLV LO151

    Dojeżdżamy samochodem do Pyrzowic.Terminal B już niemal pusty, nasz lot jest ostatnim tego dnia. Bezproblemowa odprawa. Do samolotu jak to zwykle w KTW jedziemy autobusem, jedynym zgrzytem był fakt, że kierowca po otwarciu drzwi zostawił włączony silnik, co spowodowało, że spaliny w dużej ilości dostały się do środka. Zza szyby ze zdziwieniem obserwował poruszenie wśród pasażerów. Lot do Warszawy bez utrudnień.
    Autobusem dojeżdżamy do terminala. Wchodzimy do wewnątrz, po czym udajemy się bezpośrednio do naszego gate, który usytuowany jest na samym końcu. Rozpoczyna się odprawa, najpierw wpuszczani są pasażerowie tylnych rzędów, potem czas na nas, i w tym momencie zauważam, że mamy miejsca w różnych rzędach, pomimo wybranych przeze mnie miejsc na stronie internetowej. Na szczęście jest na tyle wolnych miejsc, że szybko udaje się ten błąd naprawić. Zaraz po starcie szybki serwis, po którym światła zostają przygaszone i większość osób udaje się spać.




    Lot bez najmniejszych zakłóceń przy księżycowej nocy za oknem.W Tel Avivie lądujemy punktualnie. Dość długa kolejka do kontroli paszportów. Na szczęście oficer nie zadaje zbyt wielu pytań, więc szybko przechodzimy po odbiór plecaka. Bagaż nienaruszony. Teraz tylko odebrać wypożyczony samochód – i w drogę. Miłym zaskoczeniem jest samochód o klasę wyższy od zamawianego


    Sam Izrael jest bardzo ciekawym krajem,mimo swojej wielkości mniejszej np. od województwa lubelskiego. Na miejscu spędziłem 9 dni, i było to zdecydowanie za krótko. Podstawę zwiedzania stanowiły zabytki chrześcijańskie, jednak odwiedziłem tez kilka parków narodowych i Morze Martwe.
    Na pierwszych 5 dni mieliśmy wypożyczony samochód. Najpierw skierowaliśmy się na północ,zwiedzając Hajfę, Akkę a w kolejnych dniach Galileę. Noclegi w Tyberiadzie, która stanowi jedno z centrów turystyki w tym rejonie. Kolejne dni to Morze Martwe i jeden dzień na pustyni Negev. Samochód zwróciliśmy w Jerozolimie, i kolejne trzy dni spędziliśmy właśnie tam. Na koniec jednodniowa wycieczka do Betlejem i Hebronu.

    Ogrody Bahai w Hajfie:



    Akko


    Nazaret


    Góra Błogosławieństw nad Jeziorem Galilejskim


    Jezioro Galilejskie


    Góra Bental na wzgórzach Golan


    Morze Martwe:






    Qumran


    Rezerwat Ein Gedi


    Twierdza Masada




    Ein Avdat na pustyni Negev




    Jerozolima- stare miasto:




    Katedra Ormiańska


    Góra Oliwna






    Hebron - Meczet Abrahama


    Wdrodze do Betlejem - Autonomia Palestyńska


    Mar Saba na Pustyni Judzkiej






    Checkpoint 300 w Betlejem


    12.11.2012 TLV-WAW LO152 WAW-KTW LO3881


    Powrót o nieludzkiej porze 6:20,zostajemy więc na ostatnią noc w hotelu. O 1:50 pod hotel podjeżdża zamówiony bus z korporacji Nesher, która oferuje stosunkowo niewielką cenę 62 szekle/os. Jest już prawie pełny,zostaje jedno miejsce wolne, które zajmuje tradycyjnie ubrany młody Izraelczyk, po którego jedziemy do żydowskiej dzielnicy. Mimo późnej pory po ulicach przemyka sporo ortodoksyjnie przyodzianych żydów. Teraz już prosto na lotnisko. Przez cały czas pada deszcz. Wchodzimy do terminala. Do stanowisk check in LOTU musimy jednak zjechać dwa poziomy niżej.





    Na nasze szczęście kolejka do wstępnej kontroli nie jest zbyt duża. Szykujemy się na ostre trzepanie, zwłaszcza, że mam już w paszporcie kilka pieczątek z krajów arabskich. Czekamy kilkanaście minut, gdyż „nasza” pracowniczka lotniska w międzyczasie wyłapuje pasażerów jednego z lotów, do którego zostało mało czasu. Nadchodzi nasza kolej. Po zadaniu kilku rutynowych pytań.... miła blondynka puszcza nas dalej… Nawet nie zagląda do pieczątek w paszporcie. Prześwietlamy bagaż, kolejna naklejka na plecaku, kolejna kontrola, i okazuje się…że nie musimy otwierać nawet bagażu rejestrowanego. Nie jest to oczywiste, gdyż przed nami stali ludzie, którzy na naszych oczach mieli rozpakowywane plecaki do ostatniej skarpetki. Teraz już wszystko idzie sprawnie. Najpierw odprawa bagażowa, potem jedziemy piętro wyżej do kontroli bezpieczeństwa. Docelowo po 45 minutach anie zakładanych trzech godzinach jesteśmy przy naszym gate. Przez szybką kontrolę mamy niemal trzy godziny czasu na sen. W międzyczasie spokój zakłócają jednie pracownicy lotniska, którzy budzą śpiących szukając jednego z pasażerów 40 minut przed wylotem pojawia się obsługa przy gate. Boarding sprawny, wszyscy pasażerowie w komplecie na kilka minut przed planowanym startem. Niestety kapitan informuje, żenasz wylot opóźni się z powodu burzy przechodzącej nadlotniskiem.




    Faktycznie przez okna widać ciężkie chmury i pojedyncze błyski. Tuż po starcie mamy widoki na Tel Aviv, jednak po chwili musimy się przedrzeć przez grubą warstwę chmur, przez co trochę trzęsie.








    Nad Morzem Śródziemnym jest już dużo lepiej. Poczęstunek w postaci kanapki z pastą i papryką oraz napojów, ale szczerze mówiąc "buła" nie przypadła mi do gustu.





    Przelatujemy nad Turcją i Rumunią, ale później chmury uniemożliwiają podziwianie widoków. W Warszawie jesteśmy o 9:30.




    Co prawda do lotu do Katowic mamy klika godzin, i w sumie powrót pociągiem może byłby szybszy postanawiamy nie rezygnować z ostatniego odcinka lotu. Przerwę wykorzystujemy na zwiedzanie stolicy. Do centrum chciałbym się dostać słynnym pociągiem,jednak znalezienie stacji nie jest takie proste, mimo strzałek w pierwszej chwili niemal mijam zejście na perony. Sam pociąg, mimo że dość wolny bardzo komfortowo zawozi nas do Warszawy Centralnej. Wracamy na lotnisko o 15:00.


    Spodziewałem się lotu ATRem, tymczasem przy naszym gate stoi Embraer 170. Co ciekawe po boardingu okazuje się, że samolot jest pełny. Z całą pewnością przyczyniła się do tego lecąca z nami reprezentacja Polski w hokeju zajęte są wszystkie miejsca. Teraz tylko 45 minut spokojnego lotu, i lądujemy w Pyrzowicach.



    Gdyby ktoś miał ochotę na większą ilość zdjęć lub dłuższą relację zapraszam:
    Izrael 2012 – relacja oraz Izrael 2012 – galeria zdjęć

    Dziękuję za uwagę

  2. #2

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Super relacja!, napisz jak wygląda jeżdżenie samochodem po Izraelu - ruch uliczny, kontrole, jakieś kłopoty?

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Jak zawsze fajnie się czyta :-)

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    pod koniec kwietnia się wybieram... o podobnej trasie myślałem...
    fajna relacja

  5. #5
    Awatar lukket

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Super relacja!, napisz jak wygląda jeżdżenie samochodem po Izraelu - ruch uliczny, kontrole, jakieś kłopoty?
    Powiem szczerze, że byłem prze wyjazdem niemal przerażony, zwłaszcza, że po raz pierwszy wypożyczałem samochód.
    W praktyce - poza szybką nauką jazdy z automatem żadnych większych problemów.

    Drogi są super oznakowane - każda tablica jest w języku angielskim, hebrajskim i arabskim. Miałem ze sobą nawigację, przydaje się.
    Ruch uliczny jest spory, trzeba uważać, zwłaszcza ze miejscowi mają awersję do używania kierunkowskazów. Kontroli policyjnej nie spotkałem żadnej, natomiast na kilku drogach przy granicy z Autonomią są checkpointy, jednak żołnierze widząc samochód z wypożyczalni i obcokrajowców nawet nie każą się zatrzymywać.

    Specyficzne jest tankowanie. Po pierwsze - benzyna tankowana samodzielnie jest niemal o 1 szeklę (ok. 0,9 zł) tańsza od nalewanej przez pracownika. Najśmieszniejsze jest jednak to, że zawsze trafiałem na stacje, gdzie automat do obsługi miał komunikaty tylko w języku hebrajskim, albo np. trzeba było przeciągnąć jakąś magiczną kartę przed tankowaniem. Ale i tak w każdym przypadku rozliczali mnie jak za tankowanie samodzielne

    Parkowanie w większości miast jest płatne bilonem w automatach. Najważniejsze jest oddanie samochodu na samym początku pobytu w Jerozolimie, która jest potwornie zakorkowana, i do jazdy samochodem się nie nadaje.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ciekawa wycieczka, ciekawa relacja. Kierunek przyciągający, ale dla mnie ciut ten Izrael zbyt niestabilny. Jak wrażenia po 734 / 735 LOTu?

  7. #7
    Awatar Pawel_EPWR

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Fajna relacja i jak się okazuje byliśmy w tym samym terminie Prawie też lecieliśmy tym samym samolotem, tylko koniec końców z uwagi na skasowanie WRO-WAW przebukowali mnie na lot przez FRA i byłem 3 godz w TLV przed Tobą. Wracałem już 8 listopada przez WAW. Zazdroszczę zobaczenia pustyni Negev i Morza Martwego - tam już nie zdążyliśmy dojechać, natomiast zdjęcie z checkpoint 300 bardzo znajome:
    IMG_0468[1].JPG

  8. #8
    Awatar boos03

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    EPKO

    Domyślnie

    Hej!
    Fajna relacja. Jak nazywa się ta aplikacja na komórkę?
    Pozdro
    Sky-Watcher MAK 102/1300 + Nikon D60 ;-)

  9. #9
    Awatar Katowiczanin

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez boos03 Zobacz posta
    Hej!
    Fajna relacja. Jak nazywa się ta aplikacja na komórkę?
    Pozdro
    FlightTrack pro
    ..::WizzAir::..
    Now We Can All Fly :)

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jestem ciekaw jak wygląda catering u konkurencji na trasach do TLV z Europy, bo z relacji wynika że catering w LOT to mizerny.

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Wrócił bym tam jeszcze raz,dzień przed wycieczką do Izraela musiałem rozwalić nogę o kamień,i jak wszedłem do wody to tym szybciej z niej wyleciałem.
    Świetne zdjęcia!.

  12. #12
    Awatar czopan

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    LLJR / EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Lukasz Zobacz posta
    Jestem ciekaw jak wygląda catering u konkurencji na trasach do TLV z Europy, bo z relacji wynika że catering w LOT to mizerny.
    Ostatnio latałem z TLV do VIE z Austrianem i do FRA z Lufthansą. W obu przypadkach był pełny ciepły posiłek. LOTowska buła niestety się nie umywa do cateringu u innych przewoźników
    tartal and Lukasz like this.

  13. #13
    Awatar Mateusz Janiec

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Świetna relacja! Bardzo fajnie się czytało.
    Audi RS7 '16 4.0 TFSI 720KM/800NM.
    Aer Lingus - Simply unbeatable!
    Aer Lingus - This is not just an airline, this is Aer Lingus!
    Aer Lingus - Reaching for new heights!

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    byłam w Izraelu,ale tylko na wycieczce fakultatywnej. Dziękuję za bardzo miłą relację z podróży. Jak to? 4h w podróży i tylko bułka? eh...
    Ostatnio edytowane przez elza030 ; 09-12-2012 o 12:52 Powód: dopisane

  15. #15
    Awatar lukket

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza

    Domyślnie KTW-WAW-TLV by LOT


    Polecamy

    Oj, nie tylko bułka.... Jeszcze Prince Polo było...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •