Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20
Like Tree14Likes
  • 6 Post By jrk011
  • 1 Post By jrk011
  • 1 Post By jrk011
  • 6 Post By jrk011

Wątek: Latajac po Birmie

  1. #1

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie Latajac po Birmie


    Polecamy

    Birma teraz nazywa sie Myanmar, ale pozostane przy starej nazwie; podobnie dzisiejszy Yangon ciagle ma skrot RGN od poprzedniej nazwy miasta: Rangun.

    W kazdym razie postanowilimy ten kraj obejrzec od srodka. W tym celu zrobilismy najbardziej popularna ture: Rangun - Heho (Inle Lake) - Mandalay - Nyaung U (Bagan) - Rangun. Trase te obsluguje kilka lokalnych linii lotniczych. Najczesciej pojawiajace sie to:

    - Air Yangon;
    - Air Bagan;
    - Air Mandalay;
    - Air KBZ.

    Wszystkie lataja ATR-ami, zarowno model 42 jak i 72. Rezerwacja lotow przez internet okazala sie niemozliwoscia; skorzystalismy z posrednictwa lokalnej agencji, z ktora bardzo dobrze dalo sie to zrobic przez e-mail. Tyle, ze nie mielismy wplywu na wybor linii i rozklad. Wiedzielismy na przyklad, ze wszystkie w/w linie obsluguja pelne kolko jak wyzej, ale nie wiedzielismy, ze mozna leciec zgodnie ze wskazowkami zegara, albo przeciwnie. W ten sposob lecac z Rangunu do Heho (pierwszy nasz etap) przelecielismy sie niechcacy przez Nyaung U i Mandalay, zas lecac z Nyaung U do Rangunu (ostatni etap) zrobilismy to samo via Mandalay i Heho. W sumie zamiast czterech segmentow zrobilsmy wiec osiem za te sama cene. Latanie ATRem nigdy do przyjemnosci nie nalezy, ale w sumie nie ma czego zalowac.

    Nasza pierwsza linia to byla Air Kanbawza, w skrocie Air KBZ. Jej slogan to Flying Beyond Expectations, czyli latanie powyzej oczekiwan. Hmmm, jesli oczekiwania beda niskie, to trudno sie rozczarowac.



    Wedlug broszury informacyjnej, Air KBZ jest dumnym posiadaczem az dwoch ATR-72, o takich jak ten:



    Ale cos sie tu nie zgadza, bo nawet po utracie jednej maszyny po (bardzo) twardym ladowaniu w lutym tego roku (szczegoly tutaj: Accident: Air KBZ AT72 at Thandwe on Feb 17th 2012, runway excursion, gear collapse) w Rangunie zauwazylem trzy naraz:



    Ale to nie pierwsza taka informacja o kraju, w ktorym nie wiadomo ile jest naprawde ludnosci.

    W kazdym razie Air KBZ dowiozl nas szczesliwie z Rangunu do Heho, ktore warte jest paru zdjec, a to dlatego, ze przypomnialo mi terminal na Okeciu przy 17 Stycznia, nie wiem czy ktos jeszcze pamieta:



    Samoloty koluja prawie do samego terminalu, wiec nie ma zadnych autobusow; idzie sie piechota.



    Publika w terminalu mieszana, jak to widac tutaj: na okolo polowa tubylcow, a druga polowa takich jak my:



    Jest nawet taki biznes:



    Authaya to nazwa lokalnego wina; raczej kiepskie, ale jest tez i lepsze: Red Mountain.

    W kazdym razie para obslugujaca ten bar miala oblicza raczej znudzone zyciem:



    A mimo to espresso bylo niezle. Wybor przekasek nie byl zbyt budujacy; nie zaliczaly sie one raczej do zdrowej zywnosci:



    Podrozni wywolywani sa przez glosniki; lokalnej wersji angielskiego nie sposob jednak zrozumiec, wiec na wszelki wypadek stosuje sie tez taka metode:



    W terminalu obowiazuje zakaz palenia. O dziwo, zakaz ten jest przestrzegany. Zawsze mozna sobie przeciez wyjsc na plyte lotniska:



    Nikt nikogo przy wyjsciu nie kontroluje, bo po co. Podobnie zreszta przy kontrolach bezpieczenstwa: po pierwszej przestalem cokolwiek wyjmowac z kieszeni. Bramka wyla jak opetana, ale nikt sie nie przejmowal. Luz-blues. Ktory to jednak blues panuje rowniez wsrod personelu latajacego. Wspomnialem poprzednio linie Air Bagan, przed ktora ostrzegal nawet przewodnik Lonely Planet. Tutaj jeden z ich ATRow, na lotnisku w Mandalay:




    Linia ta miala rowniez dwa Fokkery 100. Pisze: miala, bo cztery dni po zrobieniu powyzszych zdjec jeden z nich rozbil sie podczas podchodzenia do ladowania w Heho:

    Accident: Bagan F100 near Heho on Dec 25th 2012, landed on road outside airport

    Bylem znowu w Heho dwa dni po katastrofie (27. grudnia). Wrak byl jeszcze widoczny z oddali.

    Tutaj nekrologi w ichniej "Trybunie Ludu" w specyficznej angielszczyznie (Birma jest ciagle nominalnie socjalistyczna):





    Przyczyny wypadku beda oczywiscie badane komisyjnie. Juz jednak wyglada, ze byly bardzo podobne do Smolenska: proba ladowania na prymitywnym lotnisku z warunkach zlej widocznosci (poranna mgla). Dwa dni pozniej nasz lot, podobnie jak i wszystkie inne, zostal przetrzymany w Mandalay ponad godzine, az do rozwiania sie mgly. Jakas nauka wiec jednak zaostala wyciagnieta; oby nie rozwiala sie z mgla.

    Wiecej o Birmie w nastepnym odcinku.

    jrk
    Ostatnio edytowane przez jrk011 ; 02-01-2013 o 22:42 Powód: Brak zdjec
    tygrysm, pkowal3, Drzemi and 3 others like this.

  2. #2
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Zdjęcia mi się nie ładują

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Przepraszam za brak zdjec w poprzednim poscie. Czy moze mnie kto oswiecic, jak zrobic, zeby pojawily sie?

    jrk

  4. #4
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Powinieneś je wrzucić na jakiś serwer hostingowy do zdjęć. Np. ImageShackŽ - Online Photo and Video Hosting i podawać do nich linki w formie

    Kod php:
     [IMG]adres zdjęcia[/IMG

  5. #5

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Juz sie zaladowaly. Jeszcze raz przepraszam.

  6. #6
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Ależ nie ma za co przepraszać, bo relacja super Czekam na kolejne odcinki!

  7. #7
    mss
    mss jest nieaktywny
    Awatar mss

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie

    To się nazywa egzotyka Hehehe


    - reklama w podpisie skasowana - REGULAMIN

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Zapowiada się kolejna bardzo ciekawa relacja. W sumie może przesadzam, ale trochę chyba po takich wydarzeniach można się cieszyć, że się żyje?

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    21. grudnia. Po obejrzeniu Inle Lake (inna transkrypcja: Inlay Lake), co bedzie w osobym nie-lotniczym albumie, wracamy do Heho, zeby sie przemiescic do Mandalay. W Heho tym razem czeka ATR firmy Yangon Airways:



    Ktora to linia reklamuje sie w ten sposob, nie baczac na smutne precedensy kolegow po fachu:



    Ale my lecimy tym razem Air Mandalay, nie zeby ich reputacja byla specjalnie lepsza. Maja za to bardzo milych i przyjemnych do ogladania stewardow/stewardessy, jak ci:



    albo:



    Z Heho do Mandalay lot jest bardzo krotki, wszystkiego pol godziny. Ladujemy przed zachodem slonca i wyladowujemy sie z ATRa:



    Dworzec lotniczy w Mandalay jest specyficzny: o ile Heho jest malutkim, prowincjonalnym lotniskiem, to odpowiednik w Mandalay zostal wybudowany z wielkim zadeciem. Pas startowy imponujacej dlugosci; ATRy rutynowo startuja z polowy tego pasa (ciekawe, jak sie to ma do zasad bezpieczenstwa; czy nie jest tak, ze startuje sie zawsze z poczatka pasa, bo nigdy nie wiadomo co sie moze podczas rozbiegu wydarzyc?). Ma to zapewne cos wspolnego z obecnoscia wojska: zauwazylem w czesci wojskowej Migi 23/27 i/lub Su 22 (Birma ma sprzet wojskowy rodem z ZSRR i Rosji i uzbrojona jest po zeby). Terminal posiada szereg rekawow, ale zaden nie wydaje sie byc w uzytku:



    Transport do i z samolotu odbywa sie autobusami podobnymi do PRLowskiego Autosana, jesli ktos pamieta.

    Lotnisko w Mandalay polozone jest 45 km od miasta, nie wiedziec zupelnie czemu, skoro wokol same pola ryzowe. Ale jak zadecie to zadecie. Nie zarezerwowalismy sobie transportu i cudem zalapalismy sie na "shared taxi", ktore w koncu, po okolo poltorej godziny, dowiozlo nas do hotelu.

    C.d. nastapi.

    jrk
    Ostatnio edytowane przez jrk011 ; 03-01-2013 o 09:02 Powód: Zla data
    pkowal3 likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Czesc 3. 23. grudnia.

    Po dwudniowym pobycie w Mandalay i okolicach przemieszczamy sie do Baganu. Lotnisko w Mandalay tym razem widziane od zewnatrz. Jak by nie bylo, jest ono miedzynarodowe!



    Architektura odpowiednio imponujaca:



    Tablica odlotow pokazuje jednak jeden jedyny lot miedzynarodowy, do Kunmingu w Chinach (stolica prowincji Syczuan) i to zdaje sie nie codziennie.



    Co tlumaczy, dlaczego rekawy stoja zawsze puste. W tym konkretnym przypadku za jednym z nich stal calkiem sexy executive jest z rejestracja HS czyli tajlandzka.



    Ladujemy sie do ATRa nalezacego do Air Mandalay.



    I lecimy pelne pol godziny do Nyuang U, ktore jest lotniskiem obslugujacym Bagan. Znowu ladna i mila buzia na pokladzie:



    Ladujemy o zachodzie slonca, ktory widac w tle ponad rzeka Irawadi.



    Po czym udajemy sie na zasluzony spoczynek po wyczerpujacym dniu.

    Cdn.

    jrk
    pkowal3 likes this.

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Czesc 4 i ostatnia. 27-28 grudnia.

    Czas rozstac sie z Birma. Ladujemy sie do ATRa firmy Air KBZ:



    Stewardzi i stewardessy mili i przystojni, co jest w Birmie norma:






    Powtorzona tura Nyaung U – Mandalay – Heho – Rangun trwa dobre 4 godziny, ale w koncu jestesmy w Rangunie. Stary terminal obsluguje loty krajowe:



    A zaraz obok jest terminal reprezentacyjny dla VIPow:



    My przemieszczamy sie na nowy terminal miedzynarodowy. Jedna z jego scian ozdobiona jest wielkim socrealistycznym freskiem. :



    Odprawa Air Asia poszla bardzo sprawnie, ale obok odprawiany byl lot do Kalkuty. Nie mam pojecia, co ci Hindusi wioza ze soba do ojczyzny (widoczek ten powtorzyl sie pare razy na roznych lotniskach Azji):



    W poczekalni grupa pasazerow na tyle egzotycznych, ze nawet mnisi buddyjscy robili im zdjecia. Nie dowiedzialem sie dokad lecieli, ale skoro byl to terminal miedzynarodowy, to gdzies za granice.



    Nasz Airbus A320 linii Air Asia, ktory zawiezie nas do Bangkoku juz stoi przy rekawie:



    Obok inny A320 linii MAI, od ktorej udalo nam sie wymigac:



    Kilka obrazkow Rangunu podczas startu:





    Lot do Bangkoku trwa 1 godzine + 5 minut i wlasciwie w Bangkoku koniec relacji, choc nie samej podrozy. Czekaja nas jeszcze dalsze 24 godziny spedzone w samolotach Delty zanim dotrzemy do rodzinnej wioski via NRT i ATL. Wiecej zdjec nie bedzie, bo stewardzi i stewardessy Delty to nie to samo, co Air Mandalay. Niezbyt przyjemne twarze, naladowane jakas zloscia lub frustracja, choc bardzo sprawni zawodowo. No, moze jako bonus zdjecie Delta Sky Lounge w Naricie:



    A szczegolnie dwoch pan uzupelniajacych zapas znakomitych sushi tamze:



    I to by bylo na tyle. Trzeba leczyc 11 1/2-godzinny jetlag.

    jrk
    Mentos, pkowal3, kurt and 3 others like this.

  12. #12
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Egzotyczna relacja
    A zdjęcia samej Birmy gdzieś już są?

    Jeśli chodzi o start "z połowy pasa" to chyba normalnie praktykowane. Na pewno widziałem na własne oczy nawet na większych samolotach.
    Na chłopski rozum, jeśli niepełny ATR-72 przy dobrej pogodzie ma rozbieg 800 (?) m, to nawet jak zacznie z połowy pasa w Mandalay (pas ma 4268m), to jest masa miejsca na zidentyfikowanie potencjalnego problemu i wyhamowanie.

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tupungato Zobacz posta
    Egzotyczna relacja
    A zdjęcia samej Birmy gdzieś już są?
    Jeszcze nie, ale bedom, bedom, jak sie wyrobie z obrobka .

    Tutaj mala probka, znad Inle Lake:



    jrk

  14. #14
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jrk011 Zobacz posta
    W poczekalni grupa pasazerow na tyle egzotycznych, ze nawet mnisi buddyjscy robili im zdjecia.
    Hehe, rozwalił mnie ten opis

    Dzięki za relację!

  15. #15
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Nic dziwnego,ze Birma jest wszedzie wysoko jako kraj do odwiedzenia Co do hindusow. Widzialem goscia ,jak zasuwal z drabina do bramki wejscia na samolot do Mumbai. No i sie zdziwil jak go nie chcieli wpuscic. Tylko jak przeszedl security na CDG??
    Come on Arsenal--))

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tupungato Zobacz posta
    Egzotyczna relacja
    A zdjęcia samej Birmy gdzieś już są?

    Wlasnie wrzucilem:

    Myanmar 2012

    jrk

  17. #17
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Właśnie oglądam i moje pierwsze spostrzeżenie jest takie: gdzie ten smog, który znam z Tajlandii?! W Yangon masz normalne, niebieskie niebo. Tam tak zawsze? W Bangkoku to była rzadkość. Jeśli dzień był "słoneczny", nieby było blado-szaro-niebieskie...

  18. #18

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tupungato Zobacz posta
    Właśnie oglądam i moje pierwsze spostrzeżenie jest takie: gdzie ten smog, który znam z Tajlandii?! W Yangon masz normalne, niebieskie niebo. Tam tak zawsze? W Bangkoku to była rzadkość. Jeśli dzień był "słoneczny", nieby było blado-szaro-niebieskie...
    Chyba nie zawsze, bo w porze deszczowej (lato) podobno leje codziennie i obficie. Ale w grudniu przez 12 dni nie bylo na niebie ani chmurki i rzeczywiscie w Yangonie smogu takiego jak w Bangkoku nie uswiadczysz. Zapewne to znamie "zacofania" kraju: mniej samochodow (prywatnych prawie nie ma) i skuterow.

    jrk

  19. #19

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    a jakieś zdjęcia z Bangkoku może?

  20. #20

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez barteczq Zobacz posta
    a jakieś zdjęcia z Bangkoku może?
    A i owszem, znajda sie:

    Tutaj ostatnia wizyta, koniec 2012:

    Picasa Web Albums - Jurek Krzystek - Bangkok 2012

    A tu poprzednia, lato 2011:

    Picasa Web Albums - Jurek Krzystek - Bangkok 2011

    jrk

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •