Pokaż wyniki od 1 do 13 z 13
Like Tree9Likes
  • 8 Post By Czterosilnik
  • 1 Post By sornat

Wątek: WAW-HAJ-WAW 4.I.2013r., czyli HAJnówka Dreamlinerem

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie WAW-HAJ-WAW 4.I.2013r., czyli HAJnówka Dreamlinerem


    Polecamy

    No to kilka (hmm, zalezy jak sie zdefiniuje "kilka") wrazen na goraco po tytulowym rejsie zupelnie najnowszym nabytkiem LOT-u, czyli Romeo Bravo. (Zamieszczam w oddzielnym wątku, bo... wyszlo zgodnie z takim cytatem: "niestety nie mam czasu zeby napisac krotko, wiec napiszę dlugo"...)

    Najkrotszy (i latwy do przewidzenia) opis wrazen: super! *Wielkie dzieki* dla LOT-u za te rejsy do miast po sasiedzku. Oraz dla Forumowiczow ktorzy wrzucali tu szczegolowe przydatne informacje.

    Zaczelo sie od tego, ze wjazd na poziom odlotow terminalu blokowal policyjny samochod na sygnale. 175 wjechalo wiec na poziom przylotow i tam nas wypuscilo. Oczywiscie od razu byla mysl: oho, cos niestandardowego sie dzieje. Po wejsciu do terminalu i zasiegnieciu jezyka okazalo sie, ze sprawa w pewnym sensie jednak standardowa: jakis niepilnowany bagaz... Wiec w miare szybko poszedlem do "sekjuryty", zeby sie znalezc w czesci terminalu nie zagrozonej ewakuacją. Okazalo sie, ze jak najsluszniej, bo ewakuacja rzeczywiscie za jakis czas nastapila, a skutek byl taki, ze zaloga naszego rejsu nie mogla sie przedostac do swojego=naszego samolotu! W efekcie odlecielismy mniej-wiecej godzine po rozkladowym terminie. Ale nic to, bo mozna bylo sobie poobserwowac ruch na lotnisku (767 LO, 319 LX, 321 LH, 321 TK, DH4 BT itp.). W szczegolnosci do zaobserwowania byl widok niezwykly jak na Okecie, tzn. Ryanair, i to kilka samolotow w krotkim czasie.

    Gate dla naszego lotu byl - zgadli Panstwo, 24. Wreszcie mialem okazje zobaczyc wlasno-ocznie odpowiedz na moje pytanie: tak, rekawy przy gate'ach 23 i 24, ktore przedtem widzialem obslugujace (naraz) dwa rozne samoloty, moga takze wspolnie obslugiwac jedna duza maszyne.

    Po zakonczeniu boardingu, przy powitaniu przez glosniki przez stewardese bardzo mila wiadomosc: naszym pilotem jest sam Kapitan Jerzy Makula! (On takze powozil w rejsie powrotnym. Zreszta takze zaloga w kabinie pasazerskiej byla ta sama.)

    Samolot w rejsie do Hanowru wypelniony pewnie w jakichs 50 procentach, przy czym klasa Y+ byla chyba calkowicie pelna. Mialem miejsce w rzedzie 21, tuz za skrzydlem i za trzecimi drzwiami. A wlasnie: w 787 nie ma "typowych" wyjsc awaryjnych w postaci malych drzwiczek prowadzacych na skrzydlo, tylko wlasnie wyjsciami awaryjnymi sa po prostu wszystkie duze drzwi, dwoje przed skrzydlem i dwoje za skrzydlem. Doszlismy z sasiadem do wniosku, ze chodzi o dwie dodatkowe tratwy w przypadku wodowania.

    Co do miejsc w rzedzie 20, to rzeczywiscie praktycznie nie ma tam dostepu do oka (troszeczke mozna zapewne sprobowac "zlapac" przy przedniej krawedzi okna, jesli sie mocno obroci glowe do tylu). Jest okno (nawet calkiem spore, wieksze niz analogiczne w A380) w tychze trzecich drzwiach, no ale zeby przez nie spojrzec, trzeba wstac z fotela. "Rekompensatą" w rzedzie 20 jest to, ze jest tam mase przestrzeni na nogi - tyle ze w dlugich rejsach moze to byc jedno z miejsc, gdzie gromadza sie pasazerowie w trakcie spacerow.

    Rzeczywiscie nie ma tez okna przy rzedzie 27 - jest jakby bardzo szeroki slupek (w sensie "samochodowym") miedzy oknami; ciekawe dlaczego akurat tam i co sie w nim kryje (czy jest to po prostu wyliczone wzmocnienie konstrukcji kadluba?).

    "Bajeranckie" zaciemnianie okien ma jedną zmylke: naciskanie przycisku powoduje ze przesuwa sie podswietlenie z jednej diody na kolejną - ale to nie oznacza ze *osiagnelismy* ten poziom zaciemnienia, tylko ze go *wybralismy*, i trzeba pare chwil poczekac, az takie zaciemnienie zostanie zrealizowane.

    Dalej: Jak sie siedzi przy oknie, to w sumie nie odczuwa sie, że/czy ono jest wiesze niz w innych samolotach. Moze dlatego, ze duze okno wydaje sie czyms naturalnym? (Podobnie zreszta jak szeroko-kadlubowa kabina.) Natomiast "duzosc" okien dala sie zauwazycw czasie lądowania w WAW, gdy mozna bylo sporko z oswietlonego miasta zobaczyc przez okna w *drugiej* burcie samolotu. Bo te okna sa nie tylko duze, ale i "gesciej upakowane", tzn. chyba wezsze slupki miedzy nimi (z wyjatkiem tego przy rzedzie 27 - p. wyzej).

    Wracajac do chronologii: "safety demonstration" na ekranikach fajnie zrobiona. Natomiast "safety card" w kieszonce poprzedzajacego fotela wydaje mi sie jakas troche malo czytelna. No i chyba czesto wymieniac bedzie trzeba, bo nie jest zafoliowana jak w innych samolotach.

    Poczatek kolowania zdawal sie sugerowac, ze pojdziemy z 33. No ale jednak nasz Benek skrecil w Lime, i w robocie bylo 29 (kilka osob stalo na starym przystanku na starej Wirazowej, jak najbardziej ).

    Jedno rozczarowanie co do ekranikow: nie ma na nich widoku z kamery zewnetrznej. Bo, zdaje sie, na 787 w ogole nie ma kamery zewnetrznej... Szkoda, bo np. w A380 AF w czasie startu i lądowania byl pokazywany widok z kamery na ogonie, i to bylo super. (Hmm, nie wiem tez, czy w systemie rozrywki w 787 LO jest kanal "live ATC".) Natomiast fajne jest to, ze mozna ustawic kilka trybow wyswietlania mapki (duze zblizenie, cala trasa itp., a takze cykliczne pokazywanie tych trybow). No i oczywiscie mozna wyswietlic dane o locie (odleglosc od startu i do celu, wysokosc, predkosc wzgledem terenu itp.) Co ciekawe, informacja o czasie i odleglosci pozostalych do celu wyswietla sie takze w rogu ekranu w czasie np. wybierania filmow - bardzo dobry pomysl, gdyby ktos planowal obejrzec *caly* film.

    Natomiast podczas postoju na ziemi (co oczywiste), ale i kilka minut po starcie i kilka minut przed ladowaniem, na ekranikach wyswietla sie tylko "welcome screen". To akurat jest tak jak w 380 AF, ale inaczej niz w kilka(nascie) lat temu w samolotach KLM-u (oczywscie wtedy jeszcze nie na PTV), gdzie do konca wyswietlaly sie dane lotu (odleglosc, wysokosc itp. - chociaz przed samym lądowaniem, czyli dostatecznie blisko ziemi, wskazanie wysokosci "wariowalo").

    Spora czesc pasazerow naszego rejsu to takie same swirusy jak ja, czyli lecacy tam i zaraz z powrotem. Oczywiscie zaraz po wygaszeniu znaku "zapiac pasy" zaczelo sie bieganie po pokladzie, zwiedzanie zakamarkow itd. Choc ja akurat zostawilem to sobie na rejs powrotny, bo w locie w tamta strone chcialem skorzystac z tego, ze byl to jeszcze dzien. Niewiele dalo sie zobaczyc na ziemi (gdzies dosc blisko Warszawy pokazal sie piekny widok na Wisle, wzdluz ktorej wtedy lecielismy), no ale i chmury sa piekne, zwl. gdy sie je obserwuje znad nich!

    W miedzyczasie zaloga podala poczestunek: dobra kanapka, Prince Polo, napoje zimne i gorace (podobnie w rejsie powrotnym). W ogole zaloga bardzo sympatyczna, nie unikajaca porozmawiania z pasazerami, i widac ze dumna ze swojego samolotu (zreszta takze w powitaniu przez szefową kabiny byla mowa o tym, ze jest to pierwsza europejska linia latajaca Dreamlinerami.)

    Ladowanie w Hanowerze tez nastapilo z grubsza godzine po rozkladzie. Blisko miejsca przyziemienia widac bylo Za ogrodzeniem spora grupe ludzi fotografujacych (mimo ze zrobilo sie juz dosc ciemno, takze z powodu niskich chmur i mzawki czy zamglenia - ale/wiec blyskaly flesze).

    Po przykolowaniu do terminalu (znow gate z dwoma rekawami, czy tez rekawy z dwoch gate'ow prowadzace (w miare potrzeby?) do jednego samolotu; ale akurat i w WAW, i w HAJ wsiadalo sie tylko jednym z tych rekawow, pewnie dlatego ze oblozenie nie bylo pelne) calkiem spora kolejka do zajrzenia do kokpitu, no ale stewardesy (i stewardzi, bylo ich chyba trzech) prosily (-li), zeby jak najszybciej przechodzic, bo samolot trzeba przygotowac do lotu powrotnego. Ale byl czas zeby podziekowac Kapitanowi i Drugiemu, a kto chcial to i zdjecie tablic przyrzadow zrobil.

    Razem z nami z samolotu wychodzil przynajmniej jeden pracownik w kurtce z emblematem "Monarch".

    A w gejcie czekal na wszystkich piekny (i smaczny) tort z napisem "Welcome Boeing 787".

    Zaraz okazalo sie, ze wylot bedzie o czasie - po prostu planowany postoj 2-godzinny zostal skrocony do 1-godzinnego.

    W locie powrotnym tez oblozenie pewnie ok. (calkiem na oko, podobnie jak powyzej) 50 procent. Niektorzy - a jednak - lecieli z A do B, np. w tymze rejsie HAJ-WAW zamienilem pare slow z grupk/a Niemcow, ok. 50-letnich, ktorzy lecieli do Warszawy na week-end.

    Poprosilem stewardesse, czy nie daloby sie chwile posiedziec w Y+, zeby porownac. Okazalo sie, ze jedno miejsce jest, wiec posiedzialem tam parenascie minut. Fotel jak na mnie juz odrobine za gleboki (!), w dodatku niestety (!!) nie daje sie oparcia ustawic pionowo (a w Y tak; w Y+ jest "difoltowo" pochylone do tylu pod pewnym kątem, mozna je oczywiscie pochylic jeszcze bardziej). Wiec gdyby sie ew. kiedys trafil jakis dluzszy rejs, to chyba jednak pozostalbym przy "zwyklej" klasie Y, zwl. ze w LOT-owskim 787 jest wystarczajaco miejsca na nogi, w dodatku oparcie poprzedniego fotela jest znacznie lepiej uksztaltowane niz pamietam sprzed kilku(nastu) lat z KLM-owskich long-haulerow (w 787 LO zlozony (tak wlasnie) stolik *nie* wystaje znaczaco w strone pasazera).

    A propos miejsca na nogi: jest go tez duzo w rzedzie 7, czyli pierwszym (czyli za scianką) w przedniej kabinie Y, ale... tam fotele sa odrobine wezsze, moze przez to ze (jak to juz ktos na Forum opisywal) z bocznej powierzchni podlokietnika wystaje pilot IFE.

    No wlasnie, co do szerokosci foteli w Y, to w 1,5-godzinnym rejsie nie bylo z tym problemu (jesli chodzi o, powiedzmy, tulow), zwl. ze miejsce obok bylo wolne. Natomiast gdyby byl komplet, a szczegolnie gdyby obok siedzial jakis pasazer pasujacy do kodu EXST, a przynajmniej taki, ktory nie chce zrozumiec, ze dany podlokietnik jest dla *dwoch* osob - to byc moze (to raczej niz ja twierdzil moj sasiad z tego samego rzedu) ew. mogloby byc ciezko. (Ale z tego typu ludzmi to pewnie i w firscie byloby za ciasno...)

    W Y+ fotele sa oczywiscie szersze, ale... miejsca na nogi nie jest az tak duzo wiecej (ocena "oczna"), zwl. ze, powtarzam, w Y wydaje sie go dostatecznie duzo (ale jak to bedzie przy rejsie 9 godzin?), no a przede wszystkim, podlokietniki w Y+ miedzy fotelami sa wystajace do przodu, oparcia poprzednich foteli tez jakos tak troche bardziej wystają do tylu, wiec w sumie, jak to juz ktos opisal na Forum, wychodzenie z miejsca nie-przy-przejsciu moze byc utrudnione.

    BTW, przydalaby sie na podlokietnikach (tak w Y, jak i w Y+) jakas strzalka, *gdzie* szukac gniazda dla sluchawek (jest ono w *przedniej* sciance podlokietnika), i ze (w Y+) wtyczke trzeba tam wtykac "w drugą strone", tzn. kabelkiem *od* siebie).

    Jeszcze co do wyboru miejsca: w przedniej kabinie Y (rzedy 7--19) jest troche ciszej niz w tylniej (rzedy od 20 w gore, w szczegolnosci zaczyna sie ona tuz za skrzydlem). Ogolnie 787 jest chyba porownywalny co do halasu wewnatrz kabiny z dotychczasowymi maszynami - z wyjatkiem A380, ktory jest szokujaco cichy!

    A co do odglosow przy uruchamianiu silnikow: rzeczywiscie, z tylniej kabiny slychac jakis mocny dzwiek, ktory zanika przy chyba kolowaniu. Z przedniej kabiny (rzad 7) tego nie slyszalem - moze bylem zbyt zaabsorbowany rozmowa z sasiadem, tak jak ja robiacym takie kilkugodzinne kolko WAW-HAJ-WAW.

    No i wreszcie co do mozliwosci zaobserwowania ruchu (ugiecia) skrzydel: tak jak na filmie Asty, przy starcie nie widac tego ruchu az tak wyraznie - moze dlatego, ze przy rozpedzaniu sie samolotu skrzydla nabierają sily nosnej (czy jak to powiedziec) stopniowo; natomiast oczywiscie jak sie porowna zdjecia, to na ziemi skrzydlo jest wygiete lekko ku dolowi (ma sie rozumiec, z wyjatkiem samej koncowki, czyli tego co mozna by nazwac swego rodzaju wingletem), a w powietrzu nieco ku gorze. Podczas przyziemienia ruch skrzydla w dol jest wyraznie zauwazalny, robi wrazenie.

    Aha, jeszcze: co do schowkow bagazowych: niby wydaja sie duze, ale... mają nie-poziomą (nie-płaską) "podloge", wiec nie wiem, czy by sie tam dobrze zmiescila np. walizeczka okeslana w amerykanskich sklepach jako "standard cabin baggage". W dodatku schowki otwierają sie w dol (wczesniej widzialem to juz w jakims samolocie), co z jednej strony pozwala uniknac niebezpiecznstwa wypadniecia przedmiotow podczas otwierania schowka, a z drugiej - oznacza ze w jego zamykanie na poczatku rejsu wlozyc sporo sily (nawet jesli sa tam zapewne jakies silowniki wspomagajace).

    Po dlugim rozwinieciu, zakonczenie bedzie takie samo jak wstep: SUPER wyprawa! LOT ma sie czym pochwalic, jesli chodzi o 787. I zycze naszemu przewoznikowi jak najmniej turbulentnego 2013 roku (co zreszta powiedzialem sterwardessie podczas wysiadania), i kolejnych!

    PS1. Jak sie dowiedzialem od jednego z sasiadow (oraz potem od kolegi z JumboPics, ktory lecial tym samym rejsem RT, a co okazalo sie dopiero... w SKM z Okecia; bo wlasnie, przy okazji "zaliczylem" wreszcie linie kolejowa "Okecie--Centrum"), gdyby nie Bravo, nasze kolko by sie pewnie nie odbylo - bo rano Alfa polecial wprawdzie do FRA, ale wrocil stamtad na pusto, gdyz nastapila jakas (ciekawe co?) awaria. (Ciekawe czy po pasazerow wyslano inny samolot, czy przesadzono do innych rejsow, chociazby tej 321-ki LH, ktorą widzialem przez naszym wylotem z WAW).

    PS2. Dziekuje cierpliwym za doczytanie do tego miejsca.
    Asta, Adik_s, MaciejS and 5 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    opis całkiem całkiem, dobrze,że nie musiałeś dostać się do bramki nr 45 na Okęciu. Mi zdecydowanie brakuje fot w twojej relacji

  3. #3
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dzięki za relację!

    Co do "ślepego" okna, to zobacz na zdjęcia z budowy 787. Kadłub jest łączony z 3 sekcji - przedniej, środkowej i ogonowej. Okna nie ma w miejscu łączenia środkowej i ogonowej.

  4. #4
    Awatar mar941

    Dołączył
    Apr 2011

    Domyślnie

    Fotki prosimy! Fotki!

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Dzieki za dobre slowo.

    dobrze, że nie musiałeś dostać się do bramki nr 45 na Okęciu.
    Hmm, czy bramka 45 to najblizej hali finskiej (dla mlodszych: najblizej dawnej Etiudy)? Co z tą bramką jest nie tak? Bo jak najbardziej bylem takze na tym koncu piru poludniowego: poniewaz bylo sporo czasu ze wzgl. na opoznienie odlotu, wiec poszedlem poogladac samoloty. W szczegolnosci stojacego w tamtych okolicach (ale blizej pasa startowego) LRA.

    Co do fotek - no wybaczcie, prosze, ale: Po pierwsze, wciaz nie moge sie zabrac za to, zeby przecwiczyc, *jak* sie wrzuca fotki na Forum (w dodatku trzeba jeszcze sensownie wybrac miejsce na ich fizyczne posadowienie - BTW, dlaczego nie moglby to byc serwer Forum? W obecnych czasach przestrzen dyskowa (jesli to w ogole jeszcze sa dyski) chyba nie jest problemem? (Bez ironii.)) A po drugie, taki fotki to pewnie juz widzieliscie: glownie Romeo Bravo stojacy przy rekawie (a dokladniej: przy rekawach), no i skrzydlo w roznych chwilach i roznych ujeciach. (Ale jest to piekne skrzydlo, nie da sie zaprzeczyc!)

    PS. W "safety demonstration" i tak *jest* ostrzezenie o mozliwosci wypadania "ajtemów" bagazu przy otwieraniu schowkow. No, gdy sie widzi, ile ludzie tam upychają (w zwyklych rejsach), a czasem i ma sie w tym udzial, to takie ostrzezenie jest jak najsluszniejsze.
    Ostatnio edytowane przez Czterosilnik ; 07-01-2013 o 01:29

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Dobry opis, chociaż im dalej w tekst tym bardziej piszesz po "polskiemu", no ale da się przeżyć. Teraz z uwagą czytam wszystkie opisy lotów 787, bo za niecały tydzień wreszcie ja Marzy mi się Y+, ale niestety raczej nie mają mi za co dać...

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    TK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Marzy mi się Y+, ale niestety raczej nie mają mi za co dać...
    Wszystko zależy od obłożenia na danym locie i ilości pasażerów ze statusem/kartami - ja mam tylko niebieską kartę M&M - trochę ponad 12K mil - miałem farta i upgrade z Warszawy dostałem do Y+, jeśli byłoby więcej ludzi z kartami pewnie bym się nie załapał...
    możesz też spróbować tak jak jedna pani która leciała z nami - zanim pasażerowie zaczęli się kręcić przed bramką zagadała człowieka z obsługi i miała upgrade... wiem bo ją później pytałem o to...

    w wolnej chwili wrzucę trochę fotek z mojej wycieczki do Hanoweru...

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    KTW/EPKT

    Domyślnie

    Ja przy bramce w sobotnim locie do Frankfurtu pytałem obsługi o to, czy LOT przewidział upgrade do Y+ dla niektórych pasażerów i dostałem wtedy odpowiedź, że karty są już gotowe. Nie miałem niestety tyle szczęścia co inni - leciało sporo osób ze statusami M&M...

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    @Czterosilnik - przepraszam, że tutaj odpowiadam na PM, ale masz pełną skrzynkę.

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik
    Czesc!

    chociaż im dalej w tekst tym bardziej piszesz po "polskiemu"
    To znaczy? Nie drocze sie, tylko naprawde pytam. Jesli to faktycznie bledy, to moze unikne ich na przyszlosc.

    BTW (co do "im dalej w tekst"), tekst nie powstawal liniowo, by tak rzec...

    Pozdrowienia
    Czterosilnik
    Też odpowiem poważnie, bez złośliwości: sekjuryty, gejcie, ocznie, to nie są normalne słowa. To są jakieś dziwadła. Generalnie liczba cudzysłowów i gwiazdek w Twoim tekście przeraża

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jeśli chodzi o upgrady podczas europejskiego tournee to prawdopodobnie mają odgórny prikaz aby na każdy rejs upgradować w taki sposób by C i Y+ zawsze leciały w 100% pełne, i bardzo dobrze!

    Z wolnymi miejscami w C może być różnie bo wszystko zależy od tego ile miejsc zostało wykupionych w biznesie w sposób normalny, natomiast Y+ samo w sobie w ogóle nie jest sprzedawane na europejskie trasy więc na każdy rejs jest już na dzień dobry 21 miejsc do rozdania.

    Jeśli chodzi o zasadę przydzielania upgradów to zapewne idą one wg statusu w M&M, od HON do zwykłej granatowej karty także to czy wam się uda załapać na upgrade zależy od waszego statusu oraz od tego ile osób jest nad wami w danym rejsie.

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    TK

    Domyślnie

    u nas dodrukowywali na bieżąco...
    Frankfurt bardziej oblegany kierunek dlatego mniejsza szansa...

    napiszę parę słow od siebie z lotu z 23.12

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Gate dla naszego lotu byl - zgadli Panstwo, 24. Wreszcie mialem okazje zobaczyc wlasno-ocznie odpowiedz na moje pytanie: tak, rekawy przy gate'ach 23 i 24, ktore przedtem widzialem obslugujace (naraz) dwa rozne samoloty, moga takze wspolnie obslugiwac jedna duza maszyne.
    My też dokładnie z 24 - u nas obsuwa czasowa była i zaczynało się robić smiesznie/nerwowo
    kilka fotek niestety przez szybkę



    start z Warszawy
    OPISZDJĘCIE
    Łukasz Wiśniewski



    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Samolot w rejsie do Hanowru wypelniony pewnie w jakichs 50 procentach, przy czym klasa Y+ byla chyba calkowicie pelna.
    Jak sie siedzi przy oknie, to w sumie nie odczuwa sie, że/czy ono jest wiesze niz w innych samolotach. Moze dlatego, ze duze okno wydaje sie czyms naturalnym? (Podobnie zreszta jak szeroko-kadlubowa kabina.) Natomiast "duzosc" okien dala sie zauwazycw czasie lądowania w WAW, gdy mozna bylo sporko z oswietlonego miasta zobaczyc przez okna w *drugiej* burcie samolotu. Bo te okna sa nie tylko duze, ale i "gesciej upakowane", tzn. chyba wezsze slupki miedzy nimi (z wyjatkiem tego przy rzedzie 27 - p. wyzej).


    kilka uwag odnośnie wnętrza - fotele w Premium Eco - jak dla mnie super wygodne - takie akurat - ale tak jak niektórzy zauważyli jest mała odległość między rzędami i osoba siedząca w środku ma duże problemy z opuszczeniem miejsca gdy np jeszcze podnóżki są rozłożone w zewnętrznych fotelach i słuchawki podpięte do gniazd.. ekrany ok, pilot w Y+ mają dodatkowo w porównaniu z Y "na odwrocie" pełną klawiaturę qwerty i czytnik kart... zwijak przewodu nie łapie za każdym razem i albo "się wyrobi" albo "się posypie"...
    do tego przy moim nie tak wcale dużym wzroście 184cm kilka razy kolanem przypadkiem włączałem lampkę

    jeśli chodzi o okna to mam podobne wrażenia jak kolega

    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Spora czesc pasazerow naszego rejsu to takie same swirusy jak ja, czyli lecacy tam i zaraz z powrotem. Oczywiscie zaraz po wygaszeniu znaku "zapiac pasy" zaczelo sie bieganie po pokladzie, zwiedzanie zakamarkow itd.
    u nas wyglądało to podobnie - atmosfera wycieczkowo/piknikowa totalny luz - personel też ok - widać, że się jeszcze szkolą - czasem lekki chaosik się wdzierał, wspólnie szukaliśmy gniazda słuchawek, niektóre panie były też lekko przejęte sytuacją dłuższą chwile zajmowała im obsługa opcji oświetlenia w panelu na korytarzu, no i kilka razy szefowa twierdziła że wylądujemy w MUC no i że temperatura jest deszczowa w HAJ też

    w Hanowerze spora grupa "pod płotem"
    zdjęcia "spod płotu" z forum HAJ spotter




    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    Po przykolowaniu do terminalu (znow gate z dwoma rekawami, czy tez rekawy z dwoch gate'ow prowadzace (w miare potrzeby?) do jednego samolotu; ale akurat i w WAW, i w HAJ wsiadalo sie tylko jednym z tych rekawow, pewnie dlatego ze oblozenie nie bylo pelne) calkiem spora kolejka do zajrzenia do kokpitu, no ale stewardesy (i stewardzi, bylo ich chyba trzech) prosily (-li), zeby jak najszybciej przechodzic, bo samolot trzeba przygotowac do lotu powrotnego. Ale byl czas zeby podziekowac Kapitanowi i Drugiemu, a kto chcial to i zdjecie tablic przyrzadow zrobil.
    u nas kolejka była mała ale pani z obsługi usilnie chciała nas się pozbyć- dopchałem się do kokpitu (w Warszawie nie miałem czasu więc musiałem teraz) - kapitan baaaardzo sympatyczny - widać, że człowiek z pasją - mógłby godzinami opowiadać - do tego sam proponował fotki na swoim fotelu z czego chętnie skorzystałem... niestety nie pamiętam jego nazwiska - pojawia się też w filmiku promo z Wiednia...
    Kapitana spotkałem jeszcze przy wyjściu z terminala w Warszawie - usmiechnął się i zapytał o wrażenia



    Cytat Zamieszczone przez Czterosilnik Zobacz posta
    A w gejcie czekal na wszystkich piekny (i smaczny) tort z napisem "Welcome Boeing 787".
    przy pierwszym locie też podobnie torcik i szampan był...
    pokręciłem się chwile po terminalu - byłem na tarasie - zdjęcia zrobione nad pleksą ogradzającą taras - jest nawet specjalne krzesełko/podwyższenie ze strzałeczką "tu stanąć" coby sięgnąć nad tą zasłone żeby spokojnie zdjęcie zrobić - tylko najlepiej trzeba mieć obracany wyświetlacz w aparacie bo bez tego cięzko jest





    w terminalu jest stała ekspozycja "world of aviation" - sekcja dla dzieci jest - można polatać na symulatorze - więcej info na stronie lotniska

    ciekawostki z tarasu


    boarding powrotny był "przyspieszony" - lot króciutki - ledwo zacząłem pić kawę a tu już kram zwijali...
    obłożenie podobno jak w tamta stronę - ok 100osob - duża grupa lecąca spowrotem
    tym razem w economy - było tylko kilka upgrade-ow - chyba tylko bussiness ale Y+ było zajęte całe więc może wykupione mieli...
    siedzenia ok a po złożeniu podłokietnika suuuper... poziom hałasu hmmmm jakoś ogromnej różnicy w porównaniu z innymi maszynami nie czułem

    dopiero teraz miałem okazje zrobić parę fotek - standardowe "skrzydełko"



    kilka filmów z YT z tego lotu - nie są moje - ja nagrałem tylko chwile widoku na skrzydło więc nie będę nim przynudzał...

    podejście w HAJ


    lądowanie i start


    dwa loty - jeden w bussines / drugi eco


    na drugim filmie niektórzy mogą się odnaleźć
    N077GL likes this.

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    @Czterosilnik - przepraszam, że tutaj odpowiadam na PM, ale masz pełną skrzynkę.
    Przepraszam.

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Też odpowiem poważnie, bez złośliwości: sekjuryty, gejcie, ocznie, to nie są normalne słowa. To są jakieś dziwadła.
    "Sekjuryty" jest w cudzyslowie. "Wlasno-ocznie" to zarcik, ale przeciez skonstruowany na podstawie "wlasnorecznie". Natomiast z... bramką na lotnisku jest troche klopot, bo o ile "gate, gate'u, gate'owi, gate, gate'em" wygladaja w miare dobrze, a z kolei "gejt" itd. jakos tak nieszczegolnie, to z miejscownikiem jest klopot wlasnie, bo "gate'ie" to zupelna porazka. Wiec w tym jednym przypadku (kalambur zamierzony) piszę "gejcie". BTW, "bramka" nie jest najlepsza, bo kojarzy sie raczej z tym ustrojstwem, przez ktore kazdy przechodzi w "sekjuryty" wlasnie. "Wyjscie" tez nie jest najlepsze (bo moze byc z terminalu na np. parking), w kazdym razie zalezy od kontekstu (na starym MDL-u, w komunikacie "pasazerow prosimy do wyjscia numer N", oczywiscie bylo to jednoznaczne).

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Generalnie liczba cudzysłowów i gwiazdek w Twoim tekście przeraża
    A nawiasów? A smileyów? (BTW, gwiazdki to podkreslenie - hmm, mozna by uzyc polecenia "B". )

    Sorry ale literat ze mnie taki sobie...

    %%%

    Jeszcze jedno wspomnienie z samego rejsu (konkretnie HAJ-WAW): lecielismy oczywiscie od zachodu, lądowalismy na 33. Ale jakos nie zwrocilem uwagi na manewry typu "solidny skręt w jedną czy w drugą" w czasie ustawiania sie na sciezce. Moze wiec Kapitan (w porozumieniu z kontrolą) robil jakies wieksze łuki, a moze w 787 troche mniej sie takie skrety odczuwa (chociaz niby dlaczego?), a moze akurat zagadalismy sie ze wspol-pasazerami? W kazdym razie (nie tylko w tym kontekscie) naprawde szkoda ze mapki nie pokazuja sie na ekranach przez caly czas lotu (pierwsze i ostatnie minuty to caly czas ekran powitalny).

    PS. Sornat, dzieki za dodanie ilustracji.

  13. #13

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Edytowac poprzedniego wpisu juz oczywiscie nie moge, a zatem:

    Na filmiku podpisanym "lądowanie i start" widac m.in. kolowanie po wylądowaniu w HAJ. Czy tylko ja mam takie wrazenie, ze ta droga kolowania jest strasznie waska?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •