Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 32
Like Tree71Likes

Wątek: Znów Southwest - Tucson, Death Valley i Mojave

  1. #1
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie Znów Southwest - Tucson, Death Valley i Mojave


    Polecamy

    Zaległy TR z listopada zeszłego roku

    O'Hare powitało mnie chłodem. Temperatura jak w Warszawie, tak samo wieje i to chyba powód, dla którego właśnie w tych okolicach się osiedliło tak wielu Polaków... Tym razem w planie znów Południe. To, co mi się podoba w tych rejonach, to niezmierzone puste przestrzenie... No i też nie do pominięcia jest kwestia przewodnika. Piotrek zawsze wybiera miejsca, które są raczej niezbyt często uczęszczane przez europejskich turystów. Tym razem plan jest taki: Chicago - Tucson - Phoenix - Las Vegas - Chicago. Krótki, regenerujący sen i do samolotu.

    Tuż po starcie z O'Hare

    Po raz pierwszy lecę 737 Southwest z wi-fi na pokładzie. Koszt jest śmieszny. $5 za 24 godziny korzystania z internetu. Chodzi wolno, ale mobilne strony otwierają się bez problemu. Za darmo natomiast można śledzić swój lot, albo zarezerwować bilet na kolejny lot z Southwest.


    Dwa międzylądowania (Dallas i Albuquerque) i w końcu Tucson, AZ. Jeszcze przed lądowaniem zwraca uwagę olbrzymie cmentarzysko samolotów wojskowych. Już z góry widać to co lubię, czyli wielkie, niezmierzone przestrzenie.



    Tucson to mała mieścina na południu Arizony. Dalej już tylko droga stanowa do granicy z Meksykiem, ale dzisiaj mamy w planach dwa wyjątkowe miejsca. Pierwsze to firma, która dla Southwest demontuje i dokonuje kasacji samolotów. Dla miłośnika samolotów to naprawdę smutny, ale i niezwykły widok.





    Po przylocie, samolot podjeżdża do hangarów i w ciągu trzech tygodni jest rozbierany na czynniki pierwsze, po czym pozostałości są traktowane zgniatarką, aż w końcu Boeing 737 staje się kupką złomu. Wszystkie części zamienne są indeksowane, katalogowane i wprowadzane do centralnej bazy danych. Dzięki temu przewoźnik może przy okazji napraw z niego korzystać obniżając znacząco koszty ponoszone przy bieżącej eksploatacji samolotów. Jestem pod wrażeniem jak maksymalnie można wykorzystać swoją flotę, nawet po skreśleniu samolotu z ewidencji...

    Później odwiedzamy Pima Air Home : Pima Air & Space Museum : Tucson, Arizona. 80 akrów, ponad 300 samolotów, w tym część takich wynalazków, o których w życiu nie słyszałem. Ogromne wrażenie robi SR-71A Blackbird. Jest nasz rodzimy akcent - MiG 15UTI. Oprócz tych maszyn jest jeszcze kilka interesujących egzemplarzy.










    Po zwiedzaniu wsiadamy do samochodu i ruszamy stanową dziesiątką do Phoenix. Sama droga jest dość mocno uczęszczana, ale bez problemu dojeżdżamy na lotnisko w Phoenix, skąd wylecimy do Las Vegas. Lotnisko w Phoenix mimo że jest może mało znane, ale pod względem ruchu pasażerskiego jest dziewiątym największym portem lotniczym w USA. W 2011 obsłużyło prawie 20.000.000 pasażerów. Dla porównania JFK obsłużyło w tym czasie tylko trzy miliony pasażerów więcej. Największym przewoźnikiem jest tu Southwest. Nasz lot jest o czasie i bez żadnych niespodzianek lądujemy w Vegas. Samo lotnisko jest równie mocno oblegane jak Phoenix, ale różnią się pasażerowie. Wszędzie widać grupy imprezowiczów nastawiających się na szaloną imprezę w stolicy hazardu. Automaty do gry są porozstawiane już w terminalu, więc można bez problemu przehulać parę dolarów. Jak się bawić to się bawić - bierzemy czerwonego mustanga kabriolet, bo czym innym turyści mogą tu jeździć? I jedziemy na Freemont Street. Prawdę mówiąc takiego nagromadzenia kiczu nie widziałem jeszcze nigdzie. Times Square pod kątem neonów może się schować, ale przy tym całym bizancjum otaczającym człowieka dookoła wydaje się być szczytem klasy samej w sobie. Na szczęście wybraliśmy sobie hotel na dalekich obrzeżach, żeby rano nie stać w korkach.







    Rankiem jest bardzo rześko, zdecydowanie nie na otwarty dach. Mamy przed sobą ponad 300 mil, i dziewięć godzin do dyspozycji. Plan jest prosty - Mojave i Death Valley. Na stanowej 15 jest dość spory ruch, zwłaszcza ciężarówek - jest to główna droga łącząca Los Angeles z Vegas i resztą kraju. Przekraczamy granicę Kalifornii i skręcamy w boczną drogę do Kelso. No i tutaj zaczyna się właśnie to, co lubię na południu najbardziej. Jak okiem sięgnąć pustka. Mimo bocznych dróg na tempomacie można zapiąć 85mph, a w takich przypadkach docenia się również satelitarne radio w samochodzie. A cóż pasuje lepiej do takiej drogi niż dobre country? Po drodze mijamy opuszczoną praktycznie wioskę Cima, w której jest opuszczona stacja kolejowa, jakieś porzucone domy, ale jest działający aparat telefoniczny. W Kelso chwilę zastanawiamy się, czy pojechać na wydmy, ale presja czasu sprawia, że kierujemy się w stronę Death Valley. W Baker tankujemy samochód - później już będzie o to trudno, a jeśli już można zatankować, to galon paliwa w Shoshone kosztuje $5,49 (vs. $3,20 w Baker). W samym Shoshone zatrzymujemy się na moment - jest to indiańska wioska i zarazem ostatnie zamieszkane miejsce przed Death Valley. Po drodze na wyschniętej tafli słonego jeziora sprawdzamy co też potrafi ten Mustang. Jednak faceci są do końca małymi dziećmi







    Wjeżdzamy do Death Valley - wrażenie jest niesamowite, bo nagle temperatura zaczyna się podnosić. O ile w Shoshone było jeszcze 65 stopni, to już po wjeździe do doliny robi się o dziesięć stopni cieplej. Niesamowite zjawisko. Jedzie się również dość fajnie, bo droga prowadzi wzdłuż brzegu wyschniętego jeziora i tuż pod urwiskiem skalnym. Jest bardzo kręta, a w połączeniu z zerowym ruchem mocno zachęcająca do wypróbowania przyczepności Mustanga. Piotrek trzyma cały czas rączkę zwaną 'o'shit handle', a ja mam mnóstwo frajdy z jazdy. Dojeżdżamy do Badwater Basin, czyli miejsca widokowego w Dolinie Śmierci. Jest to najniżej położony punkt Ameryki Północnej (86 m.p.p.m). To, co wszędzie tu niemal poraża, to bezmiar przestrzeni i pustka. Jeżeli gdziekolwiek można poczuć się jak ziarnko piasku na pustyni, to właśnie na południu Stanów. Kilka pamiątkowych zdjęć i ruszamy dalej. Wyjeżdżając jeszcze zaglądamy na Zabriskie Point (nie, nie... czujność Was nie myli - nazwa pochodzi od Pana Zaborowskiego, który zamerykanizował swoje nazwisko właśnie na Zabriskie, a który to Pan był prezesem Pacific Coast Borax Company). Niestety czas mija nieubłaganie i musimy kierować się do Las Vegas. Po drodze mijamy kwintesencję amerykańskiego prowincjonalnego miasteczka - Pahrump, gdzie zatrzymujemy się na tankowanie i stamtąd już jedziemy prosto na lotnisko w Vegas.











    Następnego dnia szybkie zakupy w Woodfield, wizyta na O'Hare, skąd na pokładzie poczciwego SP-LPB odlatuję do Warszawy. Jeśli mowa o O'Hare, to nie mogę nie wspomnieć Pana Paradowskiego i załogi stanowisk check-in w Chicago. Tyle serdeczności i 'zaopiekowania się' dawno nie doświadczyłem.

    Podziękować też chciałem Pani Licie, szefowej pokładu, która jest niezwykle profesjonalną, a jednocześnie bardzo ciepłą i bardzo dbającą o komfort pasażerów purserką. W Warszawie lądujemy o czasie... i tak oto kolejna szalona przygoda się kończy... Oby do następnej




    pos99, kwiatek13, bronski and 28 others like this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Eeeekstra. Widoki po prostu bajkowe. Dzięki za opis!
    egon.olsen likes this.

  3. #3
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Jak to mój znajomy kiedyś stwierdził - ku..a, tam nawet chmury mają większe

    Miło się czytało i oglądało

  4. #4
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Pokazałeś na zdjęciach USA, o jakich marzę od dziecka i na pewno się tam kiedyś wybiorę Super relacja

  5. #5
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Dziękuję bardzo Jako że zdjęcia się małe jakieś wgrały poniżej dołączam w większej rozdzielczości.

    Prezes4-0352.jpg
    Lepiej mieć samochód zatankowany...
    Prezes4-0326.jpg
    Dla wielbicieli klimatów kolejowych

    Prezes4-01874.jpg
    Dodatkowy bonus 742 Rolls Royce testujący Trenta
    Prezes4-0191.jpg

    Prezes4-0358.jpg

    Prezes4-0184.jpg
    Nawet na kuszetkę się załapaliśmy

    Prezes4-0268.jpg
    I jeszcze muzeum

    Prezes4-0344.jpg
    Po drodze

    Prezes4-0338.jpg
    W drodze do Death Valley

    Prezes4-0312.jpg
    Cima
    Prezes4-0355.jpg
    Wjazd do Parku Narodowego

    Prezes4-0320.jpg
    Cima
    lynxmr, tartal, Darecki and 6 others like this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  6. #6
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Super, świetna relacja! Coś czuję że sobie zapiszę tę trasę i powtórzę pewnego dnia jak zawitam do Stanów.
    egon.olsen likes this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  7. #7
    Awatar Krzysztof Stech

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    Chicago

    Domyślnie

    Bardzo fajna realacja Southwest to naprawde swietne linie , ja rowniez zawsze kozystam z ich uslug i zawsze jestem zadowolony pod pierwsza fotka widnieje text "Tuz po starce z O'hare " czyzby napewno z O'hare .....z tego co wiem Southwest nie obsluguje O'hare tylko Midway Airport .
    egon.olsen likes this.

  8. #8
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Ależ oczywiście że MDW, a nie ORD - siła przyzwyczajenia
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  9. #9
    Awatar Krzysztof Stech

    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    Chicago

    Domyślnie

    hehe no wiesz southwest ciagle powieksza swoja siatke polaczen wiec nie zdziwie sie gdy niebawem opanuje KORD ...swoja droga podczas mojego ostatniego lotu czytalem ze planuja polaczenia z Alaska oraz Hawaii

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta
    Pokazałeś na zdjęciach USA, o jakich marzę od dziecka i na pewno się tam kiedyś wybiorę Super relacja
    Ale wiesz co musisz koniecznie zrobić w tym kierunku......................... pewnie, że wiesz, musisz przestać pracować w LS-sie


    Swoją drogą Egon coście zrobili temu mustangu, że on od tyłu cały taki albo poobijany albo słony

  11. #11
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Bardzo fajna realacja Southwest to naprawde swietne linie , ja rowniez zawsze kozystam z ich uslug i zawsze jestem zadowolony
    Ode mnie i od 45,000 pracownikow mojej lini dziekujemy tobie za twoj biznes!

    --

    Swoją drogą Egon coście zrobili temu mustangu, że on od tyłu cały taki albo poobijany albo słony
    Ufff...gdzies jest znakomite video...Wpadlem na genialny pomysl ze sobie zrobimy drifting na pustyni

    --

    Lal czlowieku! Dzieki ze wlepiles ten moj portret w kuszetce

    Nie myslalem ze wogole napiszesz TR...

    Moze ja wkleje pare zdjec tez?





































    Ostatnio edytowane przez PolishAir42 ; 21-03-2013 o 06:25
    Rumun, szerszen, STYRO and 4 others like this.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  12. #12
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Swoją drogą Egon coście zrobili temu mustangu, że on od tyłu cały taki albo poobijany albo słony


    pkowal3, szerszen, shiver and 5 others like this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  13. #13
    Awatar nteen76

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Reading

    Domyślnie

    Wypasiony raport, ale Tucson to mieściną nie jest - ok. 500 tysięcy mieszkańców
    Zapraszam: aeroblog.pl

  14. #14

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    EPLL

    Domyślnie

    Rajd Mustangiem po bezdrożach zachodniej części USA - super sprawa
    Dzięki za wrzucenie czegoś kolejowego. Od razu przypomniały mi się kilometrowe składy towarowe, jakie jeżdżą w tych okolicach.


  15. #15
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Dziękuje byłoby wiecej fot kolejowych ale jacyś goście z Union Pacific nas przegonili - jak zobaczysz to tam w tle widać właśnie taki dluuuugi skład z czterema dieslami.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  16. #16
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    No i też nie do pominięcia jest kwestia przewodnika. Piotrek zawsze wybiera miejsca, które są raczej niezbyt często uczęszczane przez europejskich turystów.
    A zabral Cie na white sangria?
    PolishAir42 likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  17. #17
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    A zabral Cie na white sangria?
    Czlowieku to nie Floryda by soczyc ten nektar od bogow!
    STYRO likes this.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  18. #18

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Pięknie się ogląda te zdjęcia,drifty gdy za oknem pierwszy dzień wiosny i sypie śniegiem .

  19. #19
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Ale wiesz co musisz koniecznie zrobić w tym kierunku......................... pewnie, że wiesz, musisz przestać pracować w LS-sie
    W LSie skończyłem pracować w marcu 2012

  20. #20
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    To teraz tak - który to PolishAir42, a który to egon? Bo ja nieświadomy

    (chyba, że to przypadkowe kangury na pustyni :P)

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •