Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 61
Like Tree112Likes

Wątek: Chiny i Tajwan, czyli KTW-FRA-PEK-HKG-TPE-CAN-PEK-WAW-KTW - LIVE

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie Chiny i Tajwan, czyli KTW-FRA-PEK-HKG-TPE-CAN-PEK-WAW-KTW - LIVE


    Polecamy

    wstęp o zakupie biletów, kasowaniu rejsów i zwrocie kasy

    Planując kolejną podróż, tym razem mocno służbową, postanowiłem wspomóc nasz biedny LOT. Bo lepiej go wspomagać kupując bilety niż z naszych podatków.
    Tak więc postanowiłem lecieć LOTem do Pekinu, by stamtąd zrobić kółeczko PEK-HKG-TPE-CAN-PEK.
    Podróż jest służbowa, więc czasu na zwiedzanie za dużo nie zaplanowaliśmy, ale okazuje się, że będzie go więcej niż pierwotnie myślałem.
    Ale wracam do kwestii wspomagania LOTu Ponieważ ostatnio za dużo nalatałem się w ekonomikach postanowiłem kupić biznesklasę LOTu do PEK (pierwotnie planowałem Y+, ale jak wiemy na razie jest niedostępna). Niestety cena KTW-WAW-PEK była zbyt wysoka, więc korzystając z dobrych cen na trasie VNO-WAW-PEK wybrałem przelot wraz ze zwiedzaniem lotniska w Wilnie.
    Plan podróży ułożył się następująco:
    9.04 KTW-WAW Eurolot, K2 878
    9.04 WAW-VNO, LOT, LO 771
    9.04 VNO-WAW, LOT LO 772
    9.04 WAW-PEK, LOT , LO 91
    10.04 PEK-HKG, Cathay, CX347
    10.04 HKG-TPE, Cathay, CX 510
    14.04 TPE-CAN, Hainan, HU7982
    16.04 CAN-PEK, Air China, CA1316
    17.04 PEK-WAW, LOT, LO 92
    17.04 WAW-KRK, Eurolot, K2 913

    Tak to wyglądało aż do czasu gdy.... LOT odwołał rejs LO91 w dniu 9 kwietnia, jak również wcześniejszy 7 kwietnia, a także powrót 17 kwietnia. Wtedy zaczęły się schody, o których na forum już pisałem
    Ja co prawda mam lecieć w C i tutaj dało się jakoś poustawiać rejsy w Lufie, ale dwóch moich kolegów leci w Y i im LOT nie chciał dać wylotu w Lufie. Albo mieli lecieć 4 kwietnia (5 dni wczesniej), albo 11 kwietnia (ale wtedy to już cały wyjazd traci sens). Negocjacje z LOTem trwały długo, pierw oferowali albo zwrot kasy, albo przelot w datach, kiedy LOT operuje, potem gdy zrozumieli, że nie da się spławić klienta zasłaniali się informacja, że nie mają zgody Lufy na przejęcie pasażerów, w końcu 5 dni przez wylotem odebrałem telefon z LOTu, że wszystko jest załatwione i do PEK lecimy Lufą. Ja co prawda nie z Wilna (bo czasowo się nie domykało) tylko z Katowic. Powrót mój zostaje opóźniony o 2 dni (mam pretekst aby połazić po Pekinie) i zamiast powrotu 17.04 Lufą wracam 19.04 LOTem.
    W sumie LOT załatwił nam przeloty w rozsądnej alternatywie do pierwotnie planowanych, szkoda, że z oporami i że tak długo to trwało. Ale mężczyznę, jak to powiedział jeden z premierów, poznaje się po tym nie jak zaczyna, ale jak kończy

    Pozostała kwestia biletów Eurolotu (bo były kupione wtedy gdy K2 miał przejmować krajówki). Trochę ich szkoda, że mają się zmarnować. Tak było aż do czasu gdy trzy dni temu otrzymałem maila z Eurlotu, że moja podróz uległa zmianie i proszą o kontakt z Call Center. Wystawili na próbę moją cierpliwość, na konsultantkę czekałem 45 (!) minut słuchając melodyjki. Pani stwierdziła, że godziny rejsów są bez zmian, ale zmienił się przewoźnik (co ciekawe jak leciałem 5.04 na bilecie K2 KTW-WAW to nie było problemu). Ja na to, że nie chcę lecieć LOTem i niech kasę oddają, bo kupiłem w Eurlocie ) Pani na to, że nie ma sprawy i oddaje pieniądze za dwa bilety tj, KTW-WAW i WAW-KRK. Obecnie czekam na uznanie karty kredytowej

    1. Podróż do Pekinu

    Tak jak napisałem, z uwagi na odwołanie rejsów przez LOT plan podróży z 10 segmentów zmniejszył się do 8 i wygląda następująco
    9.04 KTW-FRA Lufa LH1357
    9.04 FRA-PEK, Lufa LH720
    10.04 PEK-HKG, Cathay, CX347
    10.04 HKG-TPE, Cathay, CX 510
    14.04 TPE-CAN, Hainan, HU7982
    16.04 CAN-PEK, Air China, CA1316
    19.04 PEK-WAW, LOT, LO 92
    19.04 WAW-KTW LOT, L0 3881

    będzie więc okazja porównać serwis w Lufie i LOT w biznesklasie.
    Oby tylko Lufa punktualnie dotarła do PEK, bo mamy tylko 1.5 godz na przesiadkę. Na wszelki wypadek lecimy tylko z handbagami, bo nie dało się wcześniej dowiedzieć, czy da się bagaż nadać aż do TPE bez odbierania w PEK . Bagaż jednak nadałem, zobaczymy, czy go odnajdę

    Na razie jestem w saloniku w KTW ( jest tylko kilka osób, chyba ze 4, nie to co w Polonezie - czuje się tutaj ekskluzywnośc saloniku , co prawda tę eksluzywność psują brudne od zewnątrz okna przez które usiłuję zobaczyć wielki ruch panujący na płycie).


    Zdjęcia saloniku są dostępne na Nowy salonik bussines lounge w KTW. Trzeba przyznać, ze salonik bardzo przyjemny, choć nie widzę stanowisk komputerowych, ale za to przekąski są niczego sobie (nawet bardzo dobre).



    Za to sieć WiFi szwankuje, jestem tu 3 raz i za każdym razem trzeba prosić o reset routera (to nie wina mojego kompa, bo inni pasażerowie też mają problemy).
    Szkoda, że do salonika trudno wejść (tzn FTL nie działa, mają co prawda umowę z CitiBankiem i z tego czasem korzystam, teraz na szczęscie lecę w C, więc karty Citi nie musiałem wyjmować)

    cdn

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Super! A WAW-KTW kończące musiałeś dokupić czy też jakoś udało się "wychcieć"?

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    udało się wychcieć, czyli zamienić WAW-VNO na WAW-KTW

  4. #4

    Dołączył
    Sep 2012
    Mieszka w
    EIDW ; EIWT ; EPLU

    Domyślnie

    Szykuje sie nastepna super relacja od KubyB. Bede sledzil wnikliwie.

    PZDR
    europilot

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez europilot Zobacz posta
    Szykuje sie nastepna super relacja od KubyB. Bede sledzil wnikliwie.

    PZDR
    europilot
    dzięki za dobre słowa, ale super to chyba nie będzie, bo tym razem mało czasu na zwiedzanie

    Witam juz z Frankfurtu.
    Na katowickim lotnisku, jak to zwykle zostaliśmy dowiezieni autobusem, mimo, że cała trasa nie miała więcej niż 20 (!) metrów. Śmieszy mnie to, że do Wizzaira, który stał po sąsiedzku mozna iśc na piechotę, a do naszego CRJ700 (który stała zaraz za rogiem terminala B, jakieś 20 metrów dalej) trzeba jechać autobusem.

    Load Factor w Lufie w Y ponad 90%, w C 33%, czyli na 3 miejsca byłem sam. Serwis w C przyzwoity, ale bez rewelacji, wprawdzie jedzenie dobre (na marginesie na pokładzie niemieckiego samolotu, dostaje się duńskie masło w polskim opakowaniu - widać na zdjęciu), natomiast cabin crew jakoś taki mało zaangażowany (jak rok temu na trasie europejskiej, zresztą też przy okazji wyprawy do Chin, leciałem LOTem, to CC w biznesklasie były jakieś bardziej zaangażowane). A u Niemca dali jeść, pić, niby poprawnie, ale bez ponadprzeciętności. Jak panie rozdały strawę i napoje (jadąc wózkiem do ekonomika i z niego wracając) to zaszyły się w kuchni, chyba cośtam robiąc i nie zapytały się czy może coś jeszcze podać, np do picia itp.
    Dodatkowo w CRJ700 nie ma zasłonki w korytarzu między Y a C, więc pielgrzymki z Y chodzą do WC z przodu, a pasażerowie z pierwszego rzędu w Y zaglądają w miskę tym z C.
    Ooo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
    Fotki jedzenia poniżej


    Z kronikarskiego obowiązku dodam, że start 15 minut po czasie (opóźniony przylot samolotu do KTW). Lądowanie o czasie, ale kołowanie i przejazd autobusem zabrały w sumie 23 minuty. Mimo, że autobus czekał, a nie tak jak ja 5.04 czekałem w WAW w samolocie 10 minut na autobus.

    Jestem już we FRA, za chwilę boarding do A380 rejs LH720 do Pekinu. Na tym na razie kończę, bo trzeba się czegoś napić przed boardingiem
    Rumun, pkowal3 and elza030 like this.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Jak na niedługi rejs to ładne to jedzenie. Wygląda apetycznie.
    elza030 likes this.

  7. #7
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Jeden nie skończył - drugi zaczyna. Ale okej, mimo biznesowego podejścia czekam z niecierpliwością na sprawy poza samym biznesem

  8. #8

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    zgodnie z rozkładem dolecieliśmy do Pekinu. Tutaj słoneczko, smog dziś niewielki, temp rano 7 st C.

    Lot A380 siedząc u góry całkiem przyjemny, choć możnaby spodziewać się nieco więcej. W Biznesklasie LOTu, mimo na razie starych samolotów, czuje się pewną wyjątkowośc, indywidualne podejście do pasażera, no i sama biznesklasa jest kameralna. W Lufie to takie lepsze piętro autobusu powietrznego. Nic nadzwyczajnego. Fotele niby się rozkładają do (prawie) jednej płaszczyzny, ale i tak leży się pochylonym do przodu, tak jakby spać na materacu położonym na zboczu górki. Niewątpliwie jest znacznie lepiej niż w Y, ale jak przymierzałem się do fotely w Dreamlinerze, to w C klasie jest CAŁKIEM płaskie łóżko.
    No to żeby jeszcze pokrytykować Lufę, to monitory w fotelach są za małe, bo patrzy się na nie z większej odległości niż w Y. A centralne monitory wyświetlały pasy, albo obraz zimowy

    Dodam jeszcze, że load factor w Y około 50-60%, w C ok 60-70%

    Już zaczyna się boarding na Cathay CX 347. Więc zdjęć nie wkleję, zresztą picasa i tak zablokowana w Chinach. Odezwę się z HKG, albo dopiero z Tajpei.

  9. #9

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Wklejam zaległe fotki z podróży
    Na początek lotnisko we Frankfurcie. Niestety w tunelu nie czynny jest ruchomy chodnik, zwany czasem travelatorem. Chyba go czyszczą i konserwują - zobaczcie sami na zwały brudu i kurzu, które się tam nazbierały. Paskudztwo


    Potem, aby zmyć z pamięci brudne widoki wpadam szybciutko do Biznes lounge na terminalu Z, skąd wysyłałem Wam fotki i relację KTW-FRA. Miałem tam mało czasu, więc tylko rzut okiem na salonik. Jedzenie, jak zwykle jest tam kiepskie, jakaś wodnista zupa jarzynowa, do tego można zrobić zimnego hot-doga. Tzn buła (niesmaczna niemiecka wata) jest zimna i nie ma jej jak podgrzać, ciepłe są parówki o smaku też całkowicie nieokreślonym. Napoje oczywiście są różne, można nieco zdezynfekować się wewnętrznie.



    Z saloniku biegiem do gejtu, jak tam docieram, to już wszyscy siedzą w samolocie.
    Biznes klasa wygląda tak:


    Poniżej fotele



    Niestety, tak jak pisałem wcześniej, mimo ich rozkładania nie otrzymuje się płaskiego lóżka

    Fajną sprawą są schowki pod ścianą, ale tutaj niemiecka precyzja czyszczenia samolotu chyba jeszcze nie dotarła - we wenętrzu schowków we wszystkich narożnikach widać przyklejony brud - to te ciemniejsze obszary widoczne na fotce



    Rzut okiem przez okno - niestety pada i pora ruszać w drogę


    Serwis w Lufie:

    Napoje (oprócz drinków na powitanie) pojawiają się baardzo późno, to jest prawie po godzinie od startu. Muszę przyznać, że campari a C smakuje tak samo jak w Y (z tą różnicą, że jest podawane we szkle), ale w Vietnam Airlines znacznie ładniej je serwują. Do tego migdały podane , jak się to mówi po śląsku w tytce, zamiast w porcelanowej miseczce



    Jako przystawki wjeżdżają: wędzony tuńczyk, plasterek (jeden) mozzareli wraz z sałatą , plastry wołowiny. Przystawka nawet dobra.



    danie główne- ja wybieram krewetki królewskie, ale to danie niczym się nie wyróżnia. Godne raczej dobrej klasy economy, a nie biznesu. Podobne jadłem kiedyś na locie w ekonomiku wewnątrz Azji, ale nie pamiętam już jaka linia je serwowała


    Po tej części posiłku znów wózkiem wjeżdżają desery, wybieram Pana Cota



    Po krótkiej nocy i jeszcze krótszej drzemce (ach, to zsuwanie się z fotela w kierunku nóg) pora na śniadanie.

    Kiedyś takie menu było serwowane w ekonomiku, teraz trzeba "luksusu" zażyć, aby dostać coś więcej niż dyżurny omlet albo bułę z kejzą albo pastą jajeczną

    Powoli zniżamy pułap lotu, bu kołami dotknąć ziemi o 8.15 local time


    Teraz po rzuceniu okiem na first class. Była full w 100%



    i po miłej pogawędce w kokpicie


    ruszamy za strzałkami connecting flights . Niestety już po chwili pierwsza kontrola dokumentów i kart pokładowych (na szczęście jeszcze w PL zrobiliśmy online check-in na Cathaya), potem kontrola bezpieczeństwa (znów kolejka), i docieramy w okolice gejtu


    cdn
    Wamo, Lucinekk, Rumun and 5 others like this.

  10. #10

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie

    Tytka jest zdecydowanie poznańska!!!
    Będę śledzić Twoją wyprawę. Przyjemności.
    Nieeee, wcale nie zazdroszczę...

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    zaraz będzie wojna śląsko-wielkopolska o tytkę

    jestem już w Taipei po kolejnych dwóch rejsach Cathay-iem. Oba były na B777, z tym, ze raz 777-200 (stary "grat"), raz na 777-300 (chyba 3 letni). Napisze jutro, bo trochę zmęczony jestem, a jutro czekają nas zajęcia służbowe, więc trzeba nieco odpocząć.

    Zapomniałem wkleić zdjęcia monitorów na ścianach w biznesklasie Lufy - to reklama na całego
    Jak się CC zorientowali, że coś nie gra, to wyłączyli na amen

  12. #12
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    postanowiłem wspomóc nasz biedny LOT. Bo lepiej go wspomagać kupując bilety niż z naszych podatków.
    LIKE IT!!!
    Szkoda tylko, że odwołali loty...

  13. #13

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Wklejam relację z podrózy PEK-TPE.
    Ponieważ w Pekinie mamy jakieś 15 minut zanim rozpocznie się boarding na rejs Cathay do HKG więc postanawiamy skorzystać z darmowego WiFi. Ale władza musi wiedzieć co się ogląda i o czym się pisze, więc aby uzyskac dostęp trzeba zeskanować paszport w specjalnej maszynie. Wtedy dostaje się wydruk z loginem i hasłem. Kolega właśnie daje się zarejestrować


    Po chwili pora stanąć w niemiłosiernie długiej kolejce do baoardingu. Chińczycy, szczególnie Ci z Tajwanu są bardzo uporządkowani i kolejki (ogonki) np do metra, albo schodów ruchomych są normalnością


    Jeszcze rzut okiem na zaparkowanego na Air China w malowaniu Star Alliance orac naszego Cathay B777-200 i za chwilę się w nim znajdziemy. Niestety samolot jest dosyć stary i pełen po dach.




    Na szczęście na pokładzie mimo, że ciasnota to są też miłe widoki. Niestety zdjęcie nieudane


    Przez okno samolotu widać A380 China Southern


    Catering, jak na Cathay, to dosyć miernej jakości, ponoć to wołowina. Widać jednak przesiadka z biznesklasy Lufy jeszcze we krwi została (choć tak jak pisałem tak super to znów w Lufie nie było. Aaaa, zapomniałem napisać, że jak steward w Lufie wręczał menu to zwracał się po nazwisku, czyli Herr B... W sumie fajna rzecz, gdzieś musiał mieć sciągę z nazwiskami, ale jej nie zauważyłem)


    Tak jak już napisałem B777-200 był dosyć stary, ekrany małe i kiepskiej jakości, filmy puszczane z taśmy , a nie na żądanie


    Po wylądowaniu w HKG gdy robiliśmy to zdjęcie, to jakiś ochroniarz zaczął nas przeganiać, że nie wolno



    Parę fotek przez okno terminala


    Jeden z poniższych samolotów może reprezentuje kierunek następnego wyjazdu? Najlepiej służbowego




    Na szczęscie odcinek HKG-TPE pokonujemy nowym B777, w dodatku o niewielkim zapełnieniu LF ok 50%




    To na razie tyle
    cdn...
    pkowal3 and elza030 like this.

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    A co to za linia (fioletowy samolot)?


  15. #15

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sebek1994 Zobacz posta
    A co to za linia (fioletowy samolot)?
    Mongolian
    Sebek1994 likes this.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Z lotniska TPE do centrum Taipei jedziemy autobusem (koszt ok 17 zł) , odłegośc około 35 km. Niestety są korki a ponadto autobus jedzie przez centru miasta, tak więc podróż trwa ponad godzinę.
    Robi się ciemno, my zaczynamy przysypiać, więc ze zdjęc nic nie będzie.
    Następnego dnia rano wybieramy się na targi, tuż obok Taipei 101 - najwyższego budynku
    Po drodze postanawiamy w banku wymienić jeszcze trochę kasy- fajnie to wygląda, siada się przy zabałaganionym biurku urzędniczki, ona spisuje dane z paszportu i wypełnia jakieś tam świstki. Potem dostajemy karteczkę z pieczątką i mamy iśc piętro niżej, gdzie kasa nam wypłaci "kasę". Fajnie się ceny tutaj przelicza, wystarczy podzielić przez 10 i jest prawie cena w PLN (tzn z z dokładnością jakieś 10%).
    Na marginesie cena benzyny wynosi 3.5-4 zł/litr (zależy gdzie i jakiej).




    Przy wejściu do metra moją uwagę zwraca pojemnik z plastikowymi woreczkami na parasole - takie pojemniki są tutaj często spotykane.


    W metrze , zresztą nie tylko tutaj widać uporządkowanie Tajwańczyków. W kolejce ustawiają się do wejścia do wagonu metra



    Pan porządkowy ustawia pasażerów, nawet gdy prawie nikogo nie ma na peronie


    Do schodów ruchomych jest kolejka (ogonek). Te osoby widoczne po lewej stronie zdjęcia stoją w kolejce do wejścia na schody ruchome, po których się nie idzie, tylko stoi na stopniach. Osoby, którym chce się maszerować po ruchomych schodach podchodzą , nazwijmy to do wejścia ekspresowego. Nie ma przepychania się do schodów, ani zatoru. Nawet w kraju gdzie Ordnung muss sein nie ma tak uporządkowanego ruchu pieszych


    Po wyjściu z metra w czasie przejścia na targi są takie widoczki






    Ławeczka jest wykonana ze starych kół z pociągu, a dokładniej zestawu kołowego (koła + oś), w który wkomponowano siedzisko i oparcie


    Przejście prze ulicę jest dostępne we wszystkich kierunkach na raz, z tym, że przejścia na skos (po przekątnej) są czynne tylko w godz 7-19



    Po wyjściu z targów okazuje się, że leje, a my parasoli nie mamy. Ale co tam pogoda, liczą się widoki z tragów







    kurt, jakoobek, 1x2lupus and 14 others like this.

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    O chłopie... co tam widoki z samolotów czy lotnicze jedzenie jak Ty tu takie...
    Piękne!
    Adik_s and grindavik like this.

  18. #18
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Kuba, jak zawsze odwiedza te ciekawsze miejsca. Fajne te targi
    grindavik likes this.

  19. #19

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    jakieś lajki byście dali, jak się widoki podobają

    to jeszcze w celu podniesienia dobrego samopoczucia jedna fotka



    cdn...
    tzn będzie cdn, ale już bez dziewczyn, bo targować się skończyliśmy Przynajmniej na Tajwanie
    Jeszcze trochę zajęć służbowych przed nami a potem przelot do Kantonu

    Co do dziewczyn, to stwierdzam, że na Tajwanie są dużo ładniejsze niż wChinach, zwłaszcza północnych i środkowych. Ten urok tajwańskich wdzięków, to pewnie dlatego, że to była kolonia hiszpańska, potem byli tu Portugalczycy, po czym w swe panowanie wyspę objęli Japończycy. W czasie II wojny to była kolonia japońska. Ta mieszanina genów + chyba (o ironio) sporo słonecznych dni powoduje, że ładnych dziewczyn jest tutaj nadspodziewanie dużo, zwłaszcza, ze to jakby nie patrzeć Chiny.
    Z innych kwestii, widać też dostępność materiałów i filmów dla dorosłych, nawet w TV na okrągło leci soft p... Na bazarach 4 płyty z filmami za 10 PLN. Ale na szczęście mój laptop nie ma CD
    kacper232, Olson, kaspric and 2 others like this.

  20. #20

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    EPLL

    Domyślnie


    Polecamy

    Na tych targach musiało być naprawdę bardzo przyjemnie
    grindavik likes this.

Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •