Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
Like Tree26Likes
  • 11 Post By Canon
  • 1 Post By Craviec
  • 10 Post By Canon
  • 4 Post By Canon

Wątek: Wrocław - Djerba - Warszawa by Bingo Airways

  1. #1
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie Wrocław - Djerba - Warszawa by Bingo Airways


    Polecamy

    Po raz kolejny spróbuję swych sił w napisaniu krótkiej fotorelacji z podróży. Tym razem z nieco innej perspektywy niż moje ostatnie relacje.
    Dla przypomnienia:
    Damian Ciesielski photography: Katowice-Bruksela by Wizzair
    Damian Ciesielski photography: Charleroi ciąg dalszy
    Damian Ciesielski photography: Raport z podróży: Madryt i Bergamo
    Damian Ciesielski photography: Śródziemnomorskie klimaty
    Damian Ciesielski photography: Alpy Szwajcarskie, czyli Zurich via Frankfurt i Dusseldorf

    Spróbuję coś wyskrobać z punktu widzenia załogi. Na pierwszy ogień pójdzie weekendowy wyjazd na Djerbę.

    6 kwiecień, sobota, pobudka o 5:15. Szybka kawa, prysznic i o 6:08 wsiadam w autobus 188 na lotnisko. Dojeżdżam do terminala, schodzę na dół i spotykam się z dwiema załogami. Dziś jedziemy busami do Wrocławia.
    Od jutra rozpoczynamy długookresową współpracę z liniami Syphax Airlines. Jest to tunezyjska linia założona w 2011 roku. Aktualnie posiadają dwa samoloty Airbus A320. Współpraca ma być owocna i rozbudowana, ponieważ ACMI ma obejmować okres do 7 miesięcy. Z Tunezji mamy latać przede wszystkim do Francji, ale w rozkładzie widnieje również Belgia, Czechy, Węgry, a nawet Libia i Maroko.
    Do Wrocławia dojeżdżamy po nieco ponad czterech godzinach. Po dotarciu na lotnisko Strachowice okazuje się, że przegląd jeszcze trwa, dlatego wylecimy nieco później. Ale to nie stanowi dla nas żadnej różnicy. Lot i tak odbywa się na pusto.


    Wypychanie rozpoczynamy o 15:25.


    Po drodze mijamy Rusłana.


    Do startu dostajemy pas 29. EPWR 061500Z 31007KT 9999 BKN022 03/M00 Q1017


    "Syphax 9070, wind is 310 degrees 7 kts, runway 29, cleared for takeoff"


    Po kilku minutach przebijamy chmury i szybko wchodzimy na wysokość przelotową 38 000 stóp.


    Po drodze mijamy się z A320 Lufthansy MUC-BUD...


    ... B737-800 Turkish Airlines IST-ZRH


    Lecimy nad Pulą w Chorwacji.


    Mijamy piękne wybrzeże dalmatyńskie.


    Rijeka.


    Następnie przelatujemy w okolicach Rzymu. Lotnisko Fiumicino widoczne jak na dłoni.


    Ujście rzeki Tyber, a po lewo widoczne miasto Fiumicino.


    Potem zasypiam na kilkadziesiąt minut i budzi mnie dźwięk sygnalizacji zapiąć pasy. Rozpoczęliśmy już schodzenie do lądowania na lotnisko Djerba-Zarzis Intl. Wpadamy w silne turbulencje, kapitan informuje nas o burzy, która rozhulała się na południu wyspy i zmierza w stronę lotniska. Będziemy starali się wylądować jak najszybciej, żeby nie krążyć w holdingu lub nie zostać przekierowanym na inne lotnisko.
    Długo zniżamy w grubej warstwie chmur i po chwili ukazuje nam się ziemia.


    Na podejściu dosyć mocno kołysze, zniżamy coraz niżej...


    ... i łagodnie przyziemiamy do pasa 27.


    CDN

  2. #2

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Pozazdrościć Mega ciekawie się zapowiada


  3. #3

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Jesteś pilotem??

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    W czerwcu ubiegło roku na podobnej trasie tylko że na Enfidie też miałem Rzym widoczny jak na dłoni z kochanym koloseum i Stadio Olimpico <3.

  5. #5
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kurt Zobacz posta
    Jesteś pilotem??
    Póki co, to niedoścignione marzenie

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Bardzo ładne zdjęcia. Pogratulować.

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta
    Póki co, to niedoścignione marzenie
    więc czym się zajmujesz?

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Co to przesłuchanie?
    gregory3217 likes this.

  9. #9
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez barteczq Zobacz posta
    więc czym się zajmujesz?
    Na blogu jest podpowiedź

  10. #10
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Zdjecia mega! Bije po oczach roznica w kolorze krajobrazu miedzy Wlochami a Dzerba. Czekam z niecierpliwosciana dalszy ciag.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  11. #11
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Część druga

    Przepraszam, ale będzie trochę zdjęć z telefonu
    Zjeżdżamy z pasa i spotykamy naszych zleceniodawców - A320 Syphax Airlines. Widzimy również A321 Nouvelair. A także E195 Arkefly. Swoją drogą - właśnie dla nich wykonywałem swój ostatni lot w OLT


    Pogoda, jaka nas przywitała była idealna w porównaniu z tym, co miało wydarzyć się za chwilę. W mgnieniu oka zaciemniło się jeszcze bardziej. Docieramy do stanowiska postojowego, pogoda nadal się nakręca.
    Kod:
    DTTJ 061800Z 02027G36KT 3000 TSRA SCT020 FEW023CB BKN030 14/12 Q1006 NOSIG RMK CB/NE/S


    Chwilę później wchodzi na pokład komitet powitalny z przedstawicielami Syphaxa na czele. Bardzo sympatyczni ludzie, czuję, że będzie nam się dobrze współpracować. Rozmawiamy o ACMI, ale czas nas goni. Musimy mieć wymagany czas wypoczynku. Próbujemy wyjść z samolotu - próbujemy, bo mieszanka ulewy z piaskiem jest obecna dookoła, do tego silny wiatr i piękne błyskawice. Schodzimy na dół do autobusu, w zębach pełno piasku, a ubrania przemoczone po kilku metrach.


    Wsiadamy do autobusu i sami nie wiedzą, co z nami zrobić. Czy potraktować nas jak każdego turystę czy jak załogę. Nie jesteśmy w mundurach, więc według nich nie jesteśmy załogą. A turystami też nie, bo jutro koło południa wracamy. Jeździmy od drzwi do drzwi i nikt nie chce się nami zająć. W końcu lądujemy na... komisariacie policji. Pytają nas o coś do oclenia, gdy jednogłośnie stwierdzamy, że nic nie mamy, oprócz tych worków złota, pieniędzy, palet alkoholu i elektroniki, zostajemy zwolnieni z przesłuchania... Bardzo "przemili" panowie kierują nas na odprawę paszportową, dostajemy pieczątkę i przejmują nas taksówkarze. Na szczęście zamówieni przez Syphax. Czekamy chwilę przed terminalem na samochody i przyglądamy się szalejącej pogodzie


    Jedziemy do hotelu. Podróż trwa 40 minut i przebiega dosyć niebezpiecznie. Kierowca mknie 120 km/h przy silnym bocznym wietrze, wodzie z morza wlewającej się na ulice i przy wielkiej ulewie. Stara się mieć minę pewnego i taki pewnie jest, bo przecież Allah nie pozwoli mu zginąć (a że załoga ma innego boga to już ich sprawa)
    Docieramy do hotelu Djerba Palace, zrzucamy w pokojach walizki i spotykamy się na kolację. Po dwóch godzinach wracam do pokoju, żeby wziąć prysznic i się położyć. Niestety po całym dniu w busie i samolocie nie było mi to dane. Z kranu leci brązowa woda. Podejrzewam, że jest to wynik dzisiejszej ulewy.


    Nie mniej jednak pokój nie należy do najgorszych. Jest klimatyzacja, telewizja i nawet jakieś owoce na stole. W łazience zestaw przyborów kąpielowych, a w pokoju ładnie pachnie. Hotel jak hotel.


    Przestawiam zegarek godzinę do tyłu, ustawiam budzik i kładę się spać.

    CDN

  12. #12

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    Czekamy na kolejny odcinek

  13. #13
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Jak znajdę więcej czasu Jeszcze mała relacja z Tel Avivu czeka w kolejce.

  14. #14
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Czas na część trzecią i ostatnią. W wersji blogowej: Damian Ciesielski photography: Latanie od kuchni cz. III-ost, czyli WRO-DJE-WAW by Bingo Airways

    Budzę się rano o 9, szybko się ogarniam i idę na śniadanie, gdzie spotykam swoją załogę. Opracowujemy plan na resztę dnia. Po śniadaniu idziemy na obchód hotelu.








    Pogoda, pomimo tego, że słoneczna, a niebo bezchmurne - wietrzna. Na zewnątrz +24*C i silny wiatr, który przypomina nam, że bluza jednak się przyda. Spragnieni słońca bierzemy w okupację 6 leżaków i rozkładamy się na słońcu.




    Dokarmiamy kota, który przyszedł za nami do słońca.




    Po 40 minutach zbieram się z leżaka i idę na plaże. Niestety silny wiatr to niejedyna przeszkoda do kąpieli. Woda jest brudna, a na plażę morze wyrzuciło masę syfu.




    Jednak tubylcom to nie przeszkadza, zawsze znajdzie się sposób na wyciągnięcie od turysty "łan dinar" albo "łan dolar".




    Czas zbierać się do pokoju. Za półtorej godziny meldowanie na dzisiejsze loty. W planie mamy trasę:




    Na początek lecimy do Lyonu, w drodze powrotnej na Djerbę zahaczamy Marsylię.

    OK, meldowanie dwie godziny przed odlotem. Spotykamy się z jedną osobą z Syphax Airlines, która zostanie wprowadzona do naszych procedur i od następnego razu poleci jako pełnoprawny członek personelu pokładowego. Po 7 osób i 7 sztuk bagażu podręcznego podjeżdża... Nissan Micra. Brawo! Tak właśnie organizują się w arabowie. Nie wspomnę już o tym, że pierwsza załoga poleciała rano o suchym pysku. Prosiliśmy o lunchboxy na 4 rano, a jak przyszło co do czego to nikt nic nie słyszał, nikt nic nie wie i nikomu nic nie mówiliśmy. Po 20 minutach oczekiwania podjeżdżają dwie taxi, w które swobodnie się pakujemy. Na lotnisko jedziemy ok. 40 minut. Na miejscu - o dziwo - czeka już na nas przedstawiciel handlingu, który przeprowadza nas do samolotu.
    Opóźnienie na starcie mamy ok. 40-45 minut spowodowane mgłą w Bordeaux. W sumie nie wiem czy na koniec udało nam się je zredukować, pewnie nie, bo w Marsylii czekał na nas odpowiednik polskiego ULCu. Francja postanowiła nas przywitać audytem bezpieczeństwa, który bez problemu zdaliśmy
    Nie ma nawet czasu wyjść i zrobić zdjęć, ani w LYS, ani w MRS. Zmieniamy tylko pasażerów, podczas kołowania widzę, że stajemy koło Rusłana, niestety mamy rękaw, którego drzwi na zewnątrz są zabezpieczone kodem. Nie ma możliwości na jakąkolwiek fotkę. Aby skrócić nasz postój tankujemy się z pasażerami na pokładzie.
    Startujemy o godz. 17:35UTC, aby o 19:20UTC wylądować na Djerbie. Wypuszczamy paxów do terminala, ogarniamy kabinę, zakładamy swoje ciuchy i na pusto wracamy do Warszawy.
    Bardzo lubię loty typu ferry, gdyż z pracy wyciągam wtedy to co najlepsze - dużo zdjęć i spokojny lot, podczas którego mogę spokojnie usiąść w fotelu pasażera lub na jumpseat w kokpicie i spojrzeć w okno. Tym razem lecimy w nocy i będzie to moje pierwsze nocne lądowanie w kokpicie w Warszawie. Już nie mogę się doczekać
    Czekamy na paliwo, niezbędne dokumenty i kwadrans po 20:00UTC zamykamy drzwi.
    Lot na pusto odbywa się zawsze szybko - szybki rozbieg, start i wznoszenie. Wchodzimy na wysokość 38 000 ft i taki pułap lotu będzie nam towarzyszyć do zniżania.




    Lot przebiega spokojnie. Do zdjęcia robię choinkę kokpitową.




    Sesja nocnych zdjęć w kokpicie trwa w najlepsze.




    Detaliczna fotka przełączników światła.




    Po niecałych trzech godzinach lotu rozpoczynamy zniżanie. Najpierw do FL210, a następnie do FL110.






    Dalej zniżamy do 7000 ft. Lądowanie na pasie 33.




    I zgoda do 3000 ft i podchodzimy do ILS33.




    Kilka chwil przed przyziemieniem.




    Ciągniemy nad ziemią prawie do krzyżówki i szybko zwalniamy w Sierrę. Lądujemy o 1:20, a mi udaje się zdążyć na N32 o godzinie 1:49. O 2 wchodzę do mieszkania, szybki prysznic i czas spać, bo o 14:00 bus do Wrocławia.

  15. #15

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    EPPO

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta



    Patrząc na brzusio tego jegomościa to chyba nie trzeba było go dokarmiać
    Fotki z kokpitu czadowe!!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •