Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20
Like Tree23Likes
  • 4 Post By Rafaldca
  • 2 Post By Rafaldca
  • 9 Post By Rafaldca
  • 1 Post By marcoos
  • 7 Post By Rafaldca

Wątek: UA i LO IAD-BRU-WAW-RZE-WAW-ORD-DCA w C

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie UA i LO IAD-BRU-WAW-RZE-WAW-ORD-DCA w C


    Polecamy

    Witam,

    Z gory chce zaznaczyc aby nie zwracac uwagi na bledy ortograficzne.

    Pomysl na podroz zaskoczyl pod koniec lutego. Chcialem poleciec do Nowej Zelandii i Australii lecz niestety nie znalazlem nic ciekawego w klasie biznes. Nie mam juz 18 lat aby latac 16 godzin w jedna strone ekonomia Bez innych pomyslow na tydzien urlopu zdecydowalem sie poleciec do Polski. Najlepsza kombinacja byly bilety United i LOTu do Warszawy i osobny bilet z Warszawy do Rzeszowa. Chcialem poleciec w sobote 30go marca aby doleciec 31go. Jednak sie okazalo ze 31go sa swieta i Polska jest zamknieta.
    Wiec bilety wykupilem na dzien wczesniej.

    29 Marzec 2013
    IAD-BRU
    UA950
    B777-200 N780UA
    Siedzenie 6A BusinessFirst

    W dzien wylotu musialem jeszcze pojechac rano do klienta aby cos tam naprawic. W poludnie bylem w domu, szybki prysznic i moja podwozka na Dulles przyjechala po mnie o 13:30. Na lotnisku znalazlem sie okolo 14:15 i udalem sie prosto do United check-in. Poprosilem pania aby nadala moje walizki prosto do Rzeszowa, co zajelo jej 15 minut.
    Szybki myk przez kontrole osobista, przejazdzka podziemna kolejka i znalazlem sie w terminalu C/D.
    Mialem bardzo duzo czasu do wylotu wiec udalem sie do jednego z kilku salonikow United. Saloniki w Stanach lokalnych lini lotniczych sa niczym podobne do tych w Europie czy Azji. Za darmo jest tylko lokalne wino, piwo, jakies krakersy, ciasteczka i orzeszki. Jedynym atutem saloniku jest to ze mozna sobie siedziec w ciszy, z dala od haosu w terminalu.



    Po trzech lampkach wina ruszylem powoli do gejtu. Gdy dotarlem na miejsce zaczynal sie boarding. Chwilke pozniej bylem juz na swoim miejscu. Te nowe fotele w United lie-flat sa bardzo fajne (przynajmniej do spania). Na fotelu byl juz koc, poduszka, sluchawki z prawdziwego zdarzenia i ammenity kit.



    Miejsce na nogi i PTVs





    Po jakis 15tu minutach, cala kabina C byla zapelniona. Wszystkie 40 miejsca byly zajete. Purser przyszla z karta dan i win. Na tacy miala szampana, sok i wode do wyboru. Ja i moja sasiadka wybralismy szampana na start, i zamowilismy kolacje.



    Na poczatek salata i nadziewany wedzony losos.

    Pozniej do wyboru byly 4 dania:

    Schabowy z grilla
    Piers z kurczaka z grzybami
    Krewetki z grilla z warzywami
    Szpinakowe Cannelloni

    I na zakonczenie selekcja serow z winogronami lub lody.


    Video ze startu
    United Airlines B777-200 N780UA IAD-BRU takeoff - YouTube

    W kilka minut po starcie obsluga zaczela serwis w kabinie. Taca zostala nakryta obrusem i podano mi salate. Do wyboru mialem cieple buleczki lub chleb czosnkowy.



    Po starterze przyszla pora na mojego schabowego



    Do obiadu popijalem bardzo dobre Hiszpanskie winko Burgans Albarino. Lampka nigdy nie byla pusta Obsluga byla naprawde dobra tym razem. Caly czas zaloga pytala sie czy czegos nie potrzebuje, czy mam ochote na cos jeszcze.
    Tak sie najadlem ze nie dalem rady nawet zjesc deseru.
    Do ogladania byl bardzo duzy wybor. Okolo 40 filmow, 20 seriali, filmy dokumentalne, koncerty itp. Do tego duza selekcja kanalow muzycznych i tradycyjnie kanal 9ty na ktorym wlaczony jest podluch ATC.
    Mialem duzo swoich filmow na iPadzie wiec na PTV nastawilem sobie mape przebiegu lotu.
    Po jednym filmie bylem taki zmeczony ze poprostu polozylem sie spac.
    Godzine przed ladowaniem obudzilo mnie swiatlo w kabinie. Zaloga przygotowywala sniadanie.
    Nie zrobilem zdjecia, ale na sniadanie serwowali selekcje wedlin (szynka, salami i indyk) z serami, pieczywem i owocami.
    Wszystkie mile loty koncza sie za szybko. Po 7 godzinach wyladowalismy na zamglonym lotnisku w Zaventem.

    Ladowanie w BRU
    United Airlines B777-200 N780UA IAD-BRU landing - YouTube

    Krotkie taxi do rekawa i 5 minut pozniej stalem w kolejce po znaczek do paszportu.


    c.d.n
    tartal, egon.olsen, Olson and 1 others like this.

  2. #2
    Awatar Pavulon_

    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    wstawiaj większe fotki zeby bardziej komfortowo się oglądało,

    pozdrowienia

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Hej,

    Nie chce wstawiac duzych fotek bo pozniej strona bedzie sie ladowala godzine. Wejdz na obojetnie jaki watek w Trip Reports na airliners.net i zobaczysz jak dlugo laduje sie strona. Jezeli klikniesz na mniejsze zdjecie to otworzy sie strona z duzym.

    A teraz wracajac do raportu.

    30 Marzec 2013
    BRU-WAW
    LO-232
    EMB-195 SP-LNB
    Siedzenie 2A Business Class

    Po przejscu przez kontrole dokumentow przeszedlem do terminalu schengen z ktorego mialem miec odlot do Warszawy. Zanim tam doszedlem musialem przejsc przez kontrole osobista. Ja przeszedlem bez problemu ale moj plecak polubil jazde przez maszyne X-ray. Piec razy go przepuszczali, zamiast poprosic mnie abym wyjął z niego elektronike. Pozniej schodami do gory i znalazlem sie w moim drugim ulubionym terminalu w Europie (po MUC). Plan mialem taki ze porobie sobie zdjecia przez szybe, niestety przez mgle ciezko bylo pstrykac. Udalem sie wiec do saloniku Star Gold. Salon nic specjalnego, ale sto razy lepszy niz najlepszy salon w Stanach. Ze nie bylem glodny to zrobilem sobie podwojne espresso. Kawa w Europie tez bije najlepsza kawe w USA. Po kawie ktora postawila mnie na nogi przyszedl czas na Bitter Lemon robiony przez Schweppes. Tego tez mi tutaj brakuje. Takie drobne rzeczy ale jednak robia roznice
    W saloniku chcialem skorzystac z toalety, niestety nigdzie jej nie znalazlem. Pani, siedzaca przy wejsciu ktora sprawdza karty pokladowe powiedziala ze musze zjechac na poziom terminalu i tam jest najblizsza toaleta. Pozbieralem swoje rzeczy i udalem sie na spacer po terminalu. Gdy uslyszalem rozmowy po polsku, wiedzialem ze jestem blisko gejtu do Warszawy
    Reszte czasu przesiedzialem przy gejcie ogladajac ruch na plycie.

    Podczas boardingu zostalem przywitany przez dwie mile Flight Attendants w pelnym umundurowaniu (wliczajac czapke). Wygladalo to bardzo profesionalnie. Kilka dni przed lotem wybralem sobie siedzenie 2A. Nie chcialem siedziec w pierwszym rzedzie bo tam nie mozna schowac nic na podlodze, a chcialem miec aparat pod reka podczas startu i ladowania.
    Gdy zasiadlem w swoim fotelu, szefowa pokladu przyszla do mnie przywitac sie jeszcze raz i przedstawic. Zaproponowala mi sok lub wode mineralna. Grzecznie odmowilem i cierpliwie czekalem az wszyscy wejda na poklad. Minute pozniej wrocila do mnie z selekcja kilku gazet.

    Ten Embraer mial przedzielone dwa rzedy jako klasa biznes. Bylem jedynym gosciem na tym locie w C.



    Loty do 2 godzin sa ok w tym siedzeniu, jednak na dluzszy lot nie zaplacil bym za klase biznes i miec tyle samo miejsca na nogi co rzad dalej.



    Gdy wszyscy byli juz na pokladzie, Flight Attendants zrobily pokaz bezpieczenstwa i ruszylismy w strone pasa startowego.

    Video startu z Brukseli
    LOT Polish Airlines EMB-195 SP-LNB BRU-WAW take off - YouTube

    Mgla sie powoli rozchodzila i slonce zajrzalo na chwilke Szybki start i chwile pozniej bylismy nad chmurami.
    Niedlugo potem jedna pani z zalogi przyniosla mi mokra chusteczke i nakryla moja tace obrusem. Podala mi jedzenie i zapytala co mam ochote sie napic. Wybralem herbate

    Jedzenie jak na tak ktotki lot bylo odpowiednie. Nic specjalnego ale tez o wiele wiecej niz dostaje w US Airways na lotach o wiele krotszych. Kabanos, dzemy, slodka bulka, jablko, jakis pudding, do wyboru pieczywo i oczywiscie Prince Polo.



    Po sniadaniu poprosilem o biale wino. Bylem zdziwiony ze dostalem wino w butelce. Tutaj znowu porownam US Airways, nawet na locie z DCA do PHL ktory trwa 20 minut, gdy poprosze o lampke wina to otwieraja 0.75L i napelniaja moja lampke. Nie chodzi mi tutaj o to ze sam musialem sobie wino otworzyc, tylko o to ze serwuja wino z miniaturek w biznesie. Mozecie sobie pomyslec ze to jest marnotrastwo i marnowanie wina. Duza butelka wina 0.75L kosztuje linie lotnicza przecietnie $3 do $5. A serwowanie wina z przodu z malej butelki nie jest profesionalne.



    Tak jak w poprzednim locie, jak sie ma fun to czas szybko mija. Ogladalem Big Bang Theory do momentu kiedy kapitan oglosil ze jestesmy 120km od Warszawy. Odslonilem swoje okno i az mnie zamurowalo ze zdziwienia. SNIEG.
    Rodzice mowili mi zebym zabral ze soba zimowe ciuchy, ale nie mialem pojecia ze jeszcze byl snieg na ziemi.

    Video z ladowania w Warszawie
    LOT Polish Airlines EMB-195 SP-LNB BRU-WAW landing - YouTube

    Wyladowalismy od strony ul.Wirazowej i podjechalismy do rekawa. Na plycie zobaczylem po raz pierwszy DHC-8 EuroLOTu i LOTowskiego Dreamlinera. Gdy wyszedlem z rekawa to odrazu poszedlem na sam koniec terminala aby zrobic fotke 787



    Gdy zlapalem 787 poszedlem do Transfer Desk aby dostac karte pokladowa na moj nastepny lot do Rzeszowa.


    C.D.N.
    tartal and Olson like this.

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Gdy dostalem karte pokladowa na lot WAW-RZE udalem sie prosto do saloniku Polonez.



    Ze byla to sobota przed wielkanoca to salon byl praktycznie pusty. Razem ze mna bylo w sumie 5 osob. Byla to moja 4 czy 5 wizyta w tym saloniku i musze przyznac ze jest calkiem przyjemny.





    Mialem prawie dwie godziny do odlotu wiec moglem sobie odpoczac przy lampce bialego winka Do jedzenia byla selekcja wedlin i serow, do tego jakies ciasta i ciasteczka.
    Co do alkoholu to byl calkiem niezly wybor. Jedynie nie widzialem wodki nigdzie (nie to ze pije wodke w lozy)
    Kilka rodzajow whiskey, koniak, gin, martini, biale i czerwone wina, niezly wybor polskiego piwa, duzy wybor zimnych napojow, plus kawy i herbaty.



    Jakies 15 minut przed boardingiem udalem sie go gejtu 31. Z ktorego pozniej odjechalismy autobusem do naszego Dasha 8 SP-LQF

    30 Marzec 2013
    WAW-RZE
    LO-3801
    DHC-8-Q400 SP-EQF
    Siedzenie 16A Economy Class

    W kilka minut wszyscy byli juz na pokladzie i ruszylismy w strone ul. Wirazowej. (nie pamietam jaki jest numer pasa).
    Ponownie, zaloga EuroLOTu byla w pelnym umundurowaniu. To jest cos co zauwazylem na wszystkich 4 moich ostatnich lotach LOTem i EuroLOTem. Naprawde fajnie to wyglada, i czlowiek sie czuje jak by zyl w latach 70tych (oczywiscie to jest pozytywna rzecz, i na takie rzeczy zwracaja uwage chyba tylko maniacy lotnictwa)
    Miejsca na nogi nie ma zbytnio w Dashu. Chyba ze leci dziecko. Na szczescie loty krajowe po Polsce nie sa takie dlugie i da sie jakos wytrzymac.



    Zaraz po starcie, kapitan oznajmil ze nasz lot bedzie trwal 35 minut. Zaloga zaczela serwis pokladowy ktory skladal sie z napojow i Prince Polo lub Talarki Krakowskie. Jakies 25 minut pozniej bylismy juz nad lotniskiem w Rzeszowie. Jednak od czasu przelotu nad lotniskiem do aktualnego ladowania minelo 10 minut.
    Video z ladowania w Rzeszowie na pasie 27 EuroLOT SP-EQF DHC-8-Q400 WAW-RZE landing - YouTube

    Po wyladowaniu podjechalismy pod nowy terminal. Moj pierwszy raz kiedy go zobaczylem we wlasnej osobie.





    Jeszcze raz spojrzalem na Dasha ktory mnie przywiozl do Rzeszowa



    I znalazlem sie w srodku terminalu, przy karuzeli na bagaze. Sama karuzela jest wielka inowacja w poroznaniu do starego terminala. Na walizkach mialem przyczepiona metke 'priority' i o dziwo moje walizki byly jedne z pierwszych na tasmie. W sumie na bagaze czekalem mniej niz 5 minut. Po odbiorze bagazy bylem w nowej hali terminalu. Calkiem niezle im wyszedl. Jedyna rzecz ktora mi przeszkadzala to to ze podloga byla bardzo sliska. Chodzilem tak jak bym mial lyzwy na nogach aby nie wywinac orla.

    W sumie od wyjscia z samolotu do wejscia do samochodu zajelo mi mniej niz 10 minut. Nie bylo by w tym nic dziwnego gdybym podrozowal z bagazem podrecznym. W tej sytuacji mialem jeszcze dwie walizki.



    Dwadziescia minut po wyjsciu z samolotu siedzialem w domu jedzac moje ulubione danie przyzadzone przez mame

    Przez nastepne 3 dni przytylem jakies 5kg


    C.D.N.
    Lucinekk, Wamo, elza030 and 6 others like this.

  5. #5

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Serwis biznesowy w LO wygląda kiepsko, ten kabanos mnie dobił!

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lukiluk Zobacz posta
    Serwis biznesowy w LO wygląda kiepsko, ten kabanos mnie dobił!
    Powiem z reka na sercu, ze wlasnie ten kabanos najbardziej mi smakowal z tego sniadania

    A czy wyglada kiepsko? Tego bym nie powiedzial. Tutaj na miejscu (USoA) bardzo czesto latam lokalnie pierwsza klasa (rownomiernik klasy biznes w Europie, tyle ze siedzenia sa bardzo wygodne, nie takie jak w klasie ekonomicznej). Na lotach ponizej 3 godzin dostaje sie chipsy i precelki, i mowie o pierwszej klasie Wiec, na taki krotki lot jak z Brukseli do Warszawy to uwazam ze LOT ma odpowiednie standardy w klasie biznes, za wyjatkiem tego wina ktore juz wczesniej skomentowalem Wiadomo ze lepiej by bylo gdyby podali cos na cieplo, ale nie jest tak zle

  7. #7

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Wygląda na to, że jak na standardy zza oceanu źle nie jest, ale mnie dziwi ten zestaw bez ładu i składu, kabanos może i smaczny, ale nijak do biznesu nie pasuje. Przydałyby się jakieś wędliny, kawałek sera, a tak wygląda to jakby dzieciak rozpakował drugie śniadanie w szkole

  8. #8
    PawelL
    Goście

    Domyślnie

    Ten samolot nocuje w Brukseli i to jest przyczyna, dla której śniadanie tak wygląda. Co nie zmienia faktu, że jest to wyłącznie wynik słabych kompetencji ludzi z LOTu, którzy wychodzą z założenia, że w takim wypadku (nocowanie) trzeba przywieźć z Polski hermetycznie zapakowane produkty. Tymczasem przykład choćby LH w lotach Kraków - Monachium pokazuje, że - mimo nocowania samolotu w Krakowie - śniadanie może być ciekawie skomponowane i smaczne.

  9. #9

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Zupełnie na marginesie - trochę brzydko (i tanio) wyglądają napisy Verdaną na wejściu do Poloneza. Nie mogli tego zrobić czymś bardziej oryginalnym i ładniejszym, a nie czcionką dołączoną do Windowsa?
    aisle seat likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie

    czepiasz sie marcus

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Przez caly tydzien nie opuszczalem Rzeszowa, za wyjatkiem wypadow na lotnisko aby podlapac Dashe Eurolotu. A to wszystko przez okropna pogode. Jeden dzien byl w sumie ok kiedy to snieg nie padal.

    Tutaj sa moje zdobycze z RZE.


    Tym pozniej lecialem z Rzeszowa do Warszawy.





    Caly tydzien czekalem na poprawe pogody abym mogl pojechac do Krakowa i zlapac mojego pierwszego Super Jeta. Ze nie bylo poprawy pogody to zdecydowalem sie w piatek rano uderzyc na Krakow. O dziwo drogi byly ladnie odsniezone. Z Rzeszowa na lotnisko w Krakowie dojechalem dosc szybko.
    Mialem doslownie minute do przylotu Aeroflotu. Zaparkowalem samochod i pobieglem na taras. Nie wiedzialem ile kosztuje wejscie wiec wrzucalem monety, niestety te drzwi obrotowe nie chcialy sie otworzyc. Wtedy tez zobaczylem jak Aeroflot wyladowal. Panika na grande, wrzucilem wiecej monet i nagle drzwi zaczely dzialac Podbieglem do szyby i 30 sekund pozniej wylonil sie Super Jet z gestej mgly.



    Zrobilem jeszcze jedno zdjecie EL AL B744 i tyle bylem na tarasie



    Doszedlem do parkingu aby zaplacic i wyskoczyla liczba 10. Za 15 minut parkowania placi sie 10zl? Nie dziwie sie ze w okolicy wiekszosc osob parkuje na lokalnych ulicach.
    Z lotniska pojechalem do Ikea (bylem z siostra i jej mezem), tam spedzili z godzinke, pozniej do Sukiennic na 3 minuty aby cos tam kupic (oni robili zakupy)
    I tyl zwrot w dorge powrotna do domu. Mama obiecala ze zrobi dla mnie pierogi wiec staralem sie aby jak najszybciej dojechac do domu Do Rzeszowa dojechalismy na 14ta, w sama pore na obiad

    W nastepny dzien (moj ostatni w Rzeszowie) pojezdzilem po miescie, chodzac po sklepach. Pierwszy raz odwiedzilem galerie Rzeszow i bylem pod wrazeniem. Niezle ja odwalili.
    Jak sie ma fun to czas szybko mija. Przyszla pora na moj powrot do domu.

    7 Kwiecien 2013
    RZE - WAW
    LO-3806
    DHC-8-Q400 SP-EQH
    Siedzenie 8D Economy Class

    Wylot byl zaplanowany na 9:20, jednak przy check-in dowiedzialem sie ze jest opozniony do 10-tej. Nic nie szkodzi, wylot z Warszawy mialem o 12:20 wiec mialem kupe czasu. Tradycyjnie, poprosilem pana z check-in aby polaczyl moje dwa bilety i nadal bagaz do DCA. Bez problemu to zrobil i minute pozniej bylem juz po wszystkim.






    Zostalo mi troche czasu aby pozwiedzac nowy terminal. Oczywiscie pierwszym kierunkiem byl taras widokowy.
    Z tarasu zrobilem fotke SprinAir Saab 340 i mojego DHC-8 do Warszawy.







    Postalem jeszcze chwilke z rodzina i pomyslalem ze przejde przez kontrole osobista. To byla pomylka. W trzy minuty bylem juz przy rekawie i mialem do zabicia godzine. Pospacerowalem troszke po terminalu i nie bylo kompletnie nic do roboty.
    Az bylem zdziwiony gdy zobaczylem dedykowane miejsce dla palaczy. Tego sie nie spodziewalem na lotnisku w Jasionce

    Przenioslem sie pod gejt i czekalem az zacznie sie boarding. Z rozmow ktore obily sie o moje ucho to widac bylo ze 90% pasazerow leciala do WAW aby zlapac lot przez Atlantyk do USA lub Kanady.

    W koncu zjawila sie zaloga i szybko przeszli do samolotu. Panie ktore obslugiwaly ten lot powiedzialy ze boarding zacznie sie za kilka minut.
    Przy gejcie zrobila sie duza kolejka. Poprosili o osoby podrozojace z malymi dziecmi i potrzebujace pomocy. Ludzie z dziecmi przeszli do przodu i w tym samym czasie dwoch oslow zaczelo sie przepychac. Bo oni leca w biznesie nastepnym lotem. Wpuscili wszystkich do tego szklanego korytarza i tam jeszcze stalismy dobre 10 minut. Pozniej schodami w dol i prosto do samolotu. Tych dwoch malo sie nie zabilo tak biegli do samolotu aby wejsc pierwsi.
    Wszyscy zajeli miejsca, zamkneli drzwi i pilot oznajmil ze bedziemy siedziec na ziemi 30 minut bo dwa Ryanair loty sa na podejsciu. Wtedy zaloga zaczela serwowac napoje i snaki. Pol godziny pozniej gdy dwa Ryanairy wyladowaly, pilot oznajmil ze jeszcze jeden Ryanair jest na podejsciu i jeszcze bedziemy czekac 15 minut.
    Wtedy zaczalem sie martwic ze nie dolece na czas do Warszawy. Z moich 2 godzin na przesiadke nagle zrobilo sie 20 minut.
    Gdy trzeci Ryanair wyladowal, pilot wlaczyl silniki i wyruszylismy w strone pasa 27.

    Video ze startu z Rzeszowa EuroLOT Dash DHC-8-Q400 SP-EQH RZE-WAW take off - YouTube

    Chwile po starcie, kapitan powiedzial ze lot bedzie trwal 25 minut. Dal po garach i wyladowalismy w Warszawie po 25 minutach lotu Lot byl prawie pelny. Byly dwa wolne miejsca w calym samolocie. Jedno obok mnie i jedno dwa rzedy za mna. Zaloga byla mila i lot bardzo krotki

    Video z ladowania w Warszawie EuroLOT DHC-8-Q400 SP-EQH RZE-WAW landing - YouTube

    Dotarlismy na remote stand i wszyscy przeszli do autobusu. Krotka jazda pod terminal i wysadzili nas najdalej jak tylko mozna bylo wysiasc od kontroli paszportowej w drugiej czesci terminalu.

    7 Kwiecien 2013
    WAW-ORD
    LO-001
    LOT Boeing 767-300 SP-LPB Gdansk
    Siedzenie 1A Business Class

    Sprintem dotarlem do kontroli paszportowej. Moglem sobie zapomniec wizyte w Polonezie. Wybralem najkrotsza kolejke ktora jak sie okazalo byla najwolniejsza. Pan ze strazy granicznej ogladal sobie wszystkie strony w paszporcie. Jakies 15 minut pozniej bylem juz w non-schengen czesci terminalu. Zostalo 5 minut do boardingu. Wtedy tez zobaczylem Ryanair B737-800 w kolorach Dreamliner stojacego na plycie. Oczywiscie musialem mu zrobic fotke Scigalem go przez tyle lat.



    Po ogloszeniu boardingu ustawilem sie w kolejce i chwile pozniej bylem na pokladzie.

    Nie cieszylo mnie ze bede lecial SP-LPB. Lecialem nim dwa lata wczesniej z Rzeszowa do Newarku, w dokladnie tym samym siedzeniu 1A. Do tego zobaczylem czesc zalogi pokladowej i az sie przerazilem. Ta sama zaloga ktora mnie obslugiwala na tamtym locie. I byl to jeden z gorszych lotow jakie mialem lecac LOTem.
    Usadowilem sie wygodnie w fotelu kiedy to przyszla do mnie pasazerka i lamanym angielskim, bardzo oburzona powiedziala ze ona chce siedziec przy oknie. Mowie no nic, jak tak bardzo chce sobie siedziec przy oknie to sie przesiade i zajme 1B. Gdy zbieralem swoje rzeczy z kieszeni przed fotelem, zobaczylem ze ona ma siedzenie 2A. Wtedy ladnie jej powiedzialem ze jej siedzenie jest w nastepnym rzedzie. Pufnela cos pod nosem i poszla do 2A.









    Wtedy tez przyszla szefowa pokladu i sie przedstawila. Podala mi karte dan i zniknela.
    Za chwilke przyszla do mnie mloda Flight Attendant i na tacy miala sok, wino musujace i wode. Wybralem wino musujace ktore bylo calkiem calkiem. Do tego polozyla jeszcze odswiezajaca chusteczke.



    Boarding moze trwal 20 minut. Duzo ludzi nie lecialo w ten dzien do Chicago. W kabinie biznes byly 3 osoby wliczajac mnie.
    Przed startem kapitan oglosil ze lot do ORD bedzie trwal 9:20hrs, i wyruszylismy w strone pasa.
    Gdy osiagnelismy 10,000 metrow przyszla do mnie ta mloda FA i zapytala sie czego bym sie napil.
    Wybralem bardzo dobre biale wino z Czile, Caliterra Reserva. Winko bylo serwowane razem z chrupkami (?) i orzeszkami na ktorych mozna bylo polamac sobie zeby. Wydaje mi sie ze te orzeszki maja wiecej frequent flyer mil niz niejeden Senator w M&M.



    Po 2 lampkach wina, przyszla ta sama FA i nakryla moja tace obrusem. Do wyboru na obiad mialem:

    Przystawka:
    Tatar z lososia na bursztynowej tafli z barszczu z burakow, zdodatkiem ostrego koziego sera i chrupiaca salata sezonowa.

    Ta przystawka byla naprawde pyszna. Tak mi smakowala ze kilka dni po przylocie do domu sam sobie zrobilem podobnego tatara z lososia





    Dania glowne:

    Kurczak po polsku faszerowany chalka i innymi dobrociami
    lub
    Ratatouille lepsze niz w filmie, czyli bukiet warzyw z ogrodka prawansalskiego na parze z dodatkiem oliwy z oliwek
    lub
    Pstrag wedzony zimnym dymem z museum z krzepkiego chrzanu z ziemniakam

    i
    Wybor serow

    Wybralem pstraga bo na pierwszej stronie karty jest recenzja od Magdy Gessler gdzie pisze ze jedzenie jest z restauracji "U Fukiera". i ona pisze o niej tak "Restauracja U Fukiera to moj najwiekszy powod do domu. To wlasnie w tym miejscu wielu znakomitych gosci odkrywa, ze kuchnia polska nie jest ani przasna ani przesadnie ciezka. Dziedzictwo kulinarnego doswiadczenia wielu pokolen polskich smakoszy polaczone z genialnymi produktami z najlepszych upraw i hodowli w Polsce ma przemozny wplyw na smak dan w mojej kuchni.

    Menu przygotowane przeze mnie specjalnie na poklad Boeinga 787 Dremliner jest rowniez wyjatkowe bo i otoczenie do zwyklych nie nalezy. Prosze sproowac tradycyjnych potraw, jakie od lat przyrzadzamy U Fukiera. Jestem przekonana, ze beda Panstwu smakowaly."

    Wiec wybralem pstraga.



    Aby sie wyrazic kulturalnie, to powiem ze ten pstrag byl jednym z najwiekszych gowien jakie kiedykolwiek jadlem. Tatar z lososia byl taki pyszny a danie glowne paskudne. Tak go przesolili ze pozniej musialem wypic 2 butelki wina aby sie oczyscic
    Naprawde, pstrag byl paskudny. Chcial bym tej Magdzie zaserwowac ta jej dume i ciekawy czy by nie wyplula tego po jedny kesie.

    Pozniej byly serki i nastepna butelka bialego wina. Skonczylo im sie to Czilijskie (mieli jedna butelke) wiec inne biale bylo Chablis Saint Martin z Francji.






    Zaloga caly czas latala i uslugiwala. To byly mlode dziewczyny ktore mialy jakas motywacje. Bylo bardzo przyjemnie. Po obiedzie przyniosly mi DVD odtwarzacz lecz powiedzialem ze nie mam miejsca na te wszystkie kable i ze bede ogladal swoje filmy.

    Gdy zrobilem sie spiacy, rozlozylem siedzenie, przykrylem sie kocem i zasnalem. Jednak co chwile sie budzilem. Poprostu zjezdzalem w dol. Siedzenia sa pod katem 160 stopni i jezeli nie wystawi sie podnozka to mozna zjechac bardzo nisko. U mnie to nie dziala poniewaz gdy mam rozlozony podnozek to nie mieszcze sie w fotelu. Jestem za dlugi

    Po godzinie odechcialo mi sie spania. Ogladalem jakies filmy. Sasiad z drugiej strony pierwszego rzedu tez widocznie nie mogl spac bo caly czas czytal ksiazke.



    Wtedy tez zobaczylem ze pilot sie przebudzil i wymienil sie sluzba z innym ktory przyszedl na jego miejsce i poszedl spac.





    Godzine przed ladowaniem kolacje serwowal mi nastepny mlody pracownik zalogi LOTu. Tez bardzo przyjemnie, milo i bez zadnych ceregieli. Na kolacje bylo:

    Gruszka "Klapsa" otulona szynka z Parmy oraz sezonowe warzywa z rusztu podane z dyniowym musem.
    Pulpery z pieczonych warzyw z ziolami w sosie z championinow.
    Salatka owocowa.



    Do picia poprosilem biale wino. Niestety, zostalem poinformowany ze obydwa biale wina ktore mieli juz je wypilem
    Zabralem sie wiec za Tenuta Frescobaldi di Castiglioni z Wloch
    Wypilem jedna lampke i im podziekowalem. Bo naprawde nie wiedzialem ze wydoilem juz dwie butelki wina podczas lotu
    Wszystko bylo podane z usmiechem i naprawde az milo bylo leciec LOTem.
    Jak Dreamlinery wroca do uzytku to napewno przelece sie LOTem jeszcze raz

    Po sniadaniu zaloga przyniosla karty celne i tak oto lot dobiegal konca.

    Video z ladowania w ORD Landing WAW-ORD LOT B767-300 SP-LPB Gdansk - YouTube

    Po wyladowaniu szybkim krokiem ruszylem w strone kontroli paszportowo celnej. Na szczecie nie bylo duzo ludzi i przez kontrole paszportowa przeszedlem w 5 minut. Pozniej 15 minut czekania na bagaze, przejscie przez kontrole celna i oddanie bagazu na tasme United aby zaladowali je na lot do DCA.

    C.D.N.
    sinus, PolishAir42, Olson and 4 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Fajna relacja i zdjęcia, gratulacje! Serwis long haul mimo wpadki z pstrągiem wygląda już o niebo lepiej od europejskiego

  13. #13
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Nareszcie sa w LO duze kieliszki do wina na TATL - jak lecialem w listopadzie i grudniu to byly tylko te malutkie.

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SWISSboi Zobacz posta
    Nareszcie sa w LO duze kieliszki do wina na TATL
    Tez sie z tego powodu ucieszylem. Wkoncu wypilem 2 i pol butelki wina Mialy by wiecej roboty gdyby wciaz serwowaly wino z kieliszkow do Porto.

  15. #15
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Wszyscy zajeli miejsca, zamkneli drzwi i pilot oznajmil ze bedziemy siedziec na ziemi 30 minut bo dwa Ryanair loty sa na podejsciu. Wtedy zaloga zaczela serwowac napoje i snaki. Pol godziny pozniej gdy dwa Ryanairy wyladowaly, pilot oznajmil ze jeszcze jeden Ryanair jest na podejsciu i jeszcze bedziemy czekac 15 minut.
    Czy ja to dobrze przeczytalem...3 samolot = 45 min delay?
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  16. #16

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Czy ja to dobrze przeczytalem...3 samolot = 45 min delay?
    Tak, w sumie czekalismy troszke dluzej

  17. #17

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    górach

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Czy ja to dobrze przeczytalem...3 samolot = 45 min delay?
    W Rzeszowie w tym czasie nie działał ILS, lądowania były pewnie według jakiejś chorej procedury, stąd konieczne duże separacje między lątującymi maszynami (np. na wypadek go-around). W Krakowie też tak bywa w przypadku procedury NDB 07 (brak ILSa).

  18. #18
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Uhhh 15 minutowy separation? Przezylem nie jeden NDB inbound/outbound i nie jedna lekcje ATC ale o takim czyms nigdy nie slyszalem.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  19. #19

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Warszawa/Toronto

    Domyślnie

    Rok temu na trasie BRU-WAW sniadanie bylo jednak o wiele lepsze:
    Nowe menu na pokładach LOT

    To tutaj opisane to juz jest teraz norma na SH?

    Tak czy inaczej relacja fajna, milo sie czytalo

  20. #20

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Nivel Zobacz posta
    Rok temu na trasie BRU-WAW sniadanie bylo jednak o wiele lepsze:
    Widze wlasnie. Nalesniczki

    A reszta raportu z tej podrozy postaram sie dodac dzisiaj wieczorem. Calkowicie mi z glowy wypadlo ze nie dokonczylem relacji.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •