Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19
Like Tree34Likes
  • 28 Post By milof
  • 1 Post By Canon
  • 1 Post By kaspric
  • 1 Post By mickey93
  • 2 Post By meschiash
  • 1 Post By Manfredo90

Wątek: WAW-YYZ-WAW czyli 767 i 787

  1. #1

    Dołączył
    Jun 2013

    Domyślnie WAW-YYZ-WAW czyli 767 i 787


    Polecamy

    Po pierwsze witam wszystkich bardzo serdecznie jako że po dłuższym czasie obserwowania forum postanowiłem się zarejestrować i jest to mój pierwszy post.

    Już tak mam, że od pierwszej wizyty w Toronto, wracam tam regularnie nawet kilka razy w roku. Więc bez zbędnych wstępów
    Tym razem plany zawodowe zostały delikatnie dostosowane do przelotów. Cały wic polegał na tym, żeby załapać się w tamtą stronę na 767, a wracać 787.

    Udało się!

    Nie było tylko czasu i szans na zamówienie posiłków specjalnych, które często testuję (nie ja robiłem rezerwację).


    W piątek stawiłem się na lotnisku. Szybka odprawa i …767 EuroAtlantic – mam sentyment do tych maszyn.
    Boarding on time. Na Lotnisku Chopina już widać sezon. Tłumy wszędzie.


    Samolot leciwy. W załodze tylko dwie CC z LOT-u, pozostali to Portugalczycy. W ostatniej sekcji klasy Y tylko dwa wolne miejsca. Od kobiety, która zajęła moje miejsce przy oknie usłyszałem: „Kto pierwszy ten lepszy!” i poczułem się jak w „Misiu”. No dobra – pomyślałem. Nie będę dyskutował ze starszą Panią. Siedzę cicho i nawet nie spoglądam w jej stronę, żeby nie sprowokować gadki. I się zaczyna…
    „A wie Pan…”
    „Bardzo chciałam…”
    „Ciekawe co jeść dadzą…”

    Po kilku chwilach, chyba coś błysnęło i w końcu Pani z Toroncia zwierza się: „Bo ja myślałam, że obok usiądzie jakaś starsza Pani i będziemy mogły sobie pogadać.”
    Co za niefart – myślę sobie

    Po tym pięknym wstępie i zderzeniu (dosłownym) z polską emigracją sprzed 100 lat w końcu polecieli…

    Nie ma zdjęć z tego rejsu, bo moja kabinówka z aparatem wylądowała w dość odległym „pawlaczu” po drugiej stronie kabiny.
    Ale słownie treściwie i krótko:

    Stewardesy (Polki) uprzejme i pomocne. Naród trochę zdezorientowany przy takiej konfiguracji załogi (7 na 2).
    Przed serwisem odezwał się pilot (Portugalczyk) i na koniec powiedział: „Dziękuję. Miłego rejsu”. Szacun nie wszystkim by się chciało.
    Serwis: miłe zaskoczenie! Nowe lunch boxy – estetyczne i poręczne. Z opcji chicken or pasta? Wybieram kurczaka. Smaczny i soczysty – jak trzeba. Do tego sporo warzyw. Białe wino to dobry wybór. Stewardesa z załogi AeroAtlantic miła, ale głównie dla tych, którzy rozmawiają z nią po angielsku. Reszta? (pax) Dostaje w łapkę, co jest i jazda dalej. Bez zbędnych uprzejmości i kontaktu wzrokowego nawet. Wyciągnij rękę, a będzie Ci dane. Trochę przykro, bo finalnie wszelkie skargi są na LOT.

    Jeszcze jedna refleksja. Turbulencje. Według portugalskiej załogi całkowity czas ich trwania to … 6 godzin!!! Non stop włączona była sygnalizacja – zapiąć pasy. CC bardzo tego pilnowali i usadzali niesfornych pasażerów. Przerwy tylko na serwis i szybka wizytę w toalecie. Może to jest metoda…

    Drugi serwis też sprawnie, elegancko i smacznie. Lądowanie i do roboty.




    Tym razem nie było czasu na coś więcej prócz tajską kolację. Knajpy w centrum z orientalnym jedzeniem są warte polecenia. Kolejny dzień w biurze i powrót. Najpierw metro.




    Potem autobusem z Kipling pod sam terminal.
    Duży, jasny, dobrze zorganizowany. LOT odprawia się na wyspie D, czyli daleko
    (to żart, bo tym razem ja się nie potrafiłem ogarnąć i wysiadłem za późno). A ludzi sporo




    Jeszcze rzut oka na wodną instalację, która potrafi zahipnotyzować i samoloty


    Dłuuuuga droga jak to w YYZ do gate. I jak to ze mną – nie uwierzę nim nie zobaczę RA już czekał.

    Boarding na dwa rękawy – sprawnie. Tym razem bez perturbacji zasiadam przy oknie i zaczynam się rozglądać.
    Pokład wypełniony po dach. Nowiutkie, świeże wnętrze robi wrażenie. Duże schowki – pomieściły wszystko i na prawdę sprawnie poszło przygotowanie kabiny. CC uśmiechają się same z siebie – widać, że im jest przyjemnie pracować w nowych warunkach. Po prostu lata świetlne od wnętrz 767.


    Pierwsze zetknięcie z IFE.


    Pani do czego ta sluchawka?

    Kilku pasażerów podejmuje daremne próby wyłączenia indywidualnego oświetlenia dotykając żarówki nad głową J Znaczy – Naród edukuje się. Wszyscy oglądają, sprawdzają, dopytują. Miło patrzeć.
    Push back i kołujemy. Demo z monitora, zmiana oświetlenia i … łagodny start z zadartymi skrzydłami Matko jak tu cicho!!!!





    Kolację podano. Wspomniane opakowania i ich zawartość (kurczak z makaronem). (fot. 12 i 13). Znowu wszystko smaczne, świeże i dużo warzyw – tak jak lubię.


    Następnie Państwo ma relaks.


    Nie może zabraknąć takiego widoczka.


    Cienkie odchylające się dość daleko fotele, zginane zagłówki, kocyk i poduszka. Czego chcieć więcej? Odpowiedź: Ciszy
    Gdyby nie „infanty” człowiek by się nawet wyspał, bo nowe siedzenia są naprawdę wygodne.

    Około dwóch godzin przed lądowaniem – drugi serwis.




    Śniadanie. Hmmmm… No dobra skłamałbym, gdybym napisał, że się nie najadłem. Dla mnie w sam raz.


    A potem jeszcze słuchawki na uszy i podziwianie widoków.


    Te okna są niesamowite.


    IFE – to też nowość, ale nie skusiłem się na filmy. Zostałem przy muzyce.


    Muzyczka plumka, a my już nad Polskę wlatujemy.


    Chwila przed lądowaniem.


    A w WAW niespodzianka. Mojego Romeo Alfa powitało młodsze rodzeństwo RB i RC Dreamliner lata szybciej, więc cały rejs trwał zaledwie 7 i pół godziny.


    Czy one nie są piękne?


    Taaaak to Dreamliner. Stewka Ryana sfochowana wie, że nigdy takim nie polata – hehehehe


    Do pawlacza powstań! Nie mogłem sobie darować


    I jeszcze ostatni rzut oka na pożegnanie.


    Do zobaczenia następnym razem! Krótko podsumowując: LOT na rejsie z Toronto na 5 z wielkim plusem.


    W drodze do domu. Nie mogę się w takich chwilach powstrzymać od marzenia, że za chwilę znowu oderwę się od ziemi i to dosłownie nie tylko w przenośni.

  2. #2
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Bardzo ciekawa relacja, która pokazuje LOT w na prawdę dobrym świetle.

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    EPWA, choć bliżej do EPMO

    Domyślnie

    Bo LOT to dobra linia...

    Fajna relacja, ech... Toronto Fajne miejsce. Opłacało Ci się na 1 dzień lecieć ?
    -----
    Nienawidzę polskiego malkontenctwa.



  4. #4
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Widzę ochy i achy się rozlewają . Ale to i tak pierwsza tak obszerna relacja po wznowieniu lotów 787, dzięki!
    stefann likes this.

  5. #5
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Swietnie sie czytalo! Brawo!
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  6. #6
    Awatar mickey93

    Dołączył
    Jul 2012
    Mieszka w
    blisko EPTO:D

    Domyślnie

    czyli jednak szyby w 787 na przelotowej są niebieskie?
    portwajn likes this.

  7. #7
    Awatar otul72

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    OSZ

    Domyślnie

    Jak miło popatrzeć na znany terminal w YYZ

  8. #8

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    MAD

    Domyślnie

    Bardzo przyjemna relacja. Cieszy, że LOT potrafi dobrze wykorzystać nowy nabytek (czyt. zadowolony pax). Precyzyjnie przycięte pół kanapki to chyba jakaś żart, wygląda jakby zabrakło na pokładzie buł i trzeba było kreatywnie dorobić. Może to szczegół, ale wg. mnie głupio to wygląda. Pozdr Błażej

  9. #9
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez milof Zobacz posta
    Stewka Ryana sfochowana wie, że nigdy takim nie polata – hehehehe
    Fajna relacja i humor też, ale szkoda, że takie masz zdanie o tej dziewczynie z RYRa. Wydaje mi się, że jaki pracodawca, to takie zadowolenie.
    Pawlacz na 10
    elza030 and stefann like this.
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  10. #10
    Awatar stefann

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja. Jedzenie bardzo ładnie się prezentuje.

    Teraz czekać na biznes.

  11. #11
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    Od kobiety, która zajęła moje miejsce przy oknie usłyszałem: „Kto pierwszy ten lepszy!” i poczułem się jak w „Misiu”. No dobra – pomyślałem. Nie będę dyskutował ze starszą Panią. Siedzę cicho i nawet nie spoglądam w jej stronę, żeby nie sprowokować gadki. I się zaczyna…
    „A wie Pan…”
    „Bardzo chciałam…”
    „Ciekawe co jeść dadzą…”

    Po kilku chwilach, chyba coś błysnęło i w końcu Pani z Toroncia zwierza się: „Bo ja myślałam, że obok usiądzie jakaś starsza Pani i będziemy mogły sobie pogadać.”
    Co za niefart – myślę sobie
    Ugh...wcale mi tego nie brak. Pamietam te czasy...
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  12. #12

    Dołączył
    Jun 2013

    Domyślnie

    Bardzo dziękuję za miłe komentarze
    Okna są niebieskie - przynajmniej wydają się takie, gdy CC je na stałe przyciemniają w trakcie rejsu. Dopiero przy śniadaniu zostały odblokowane i już każdy do woli mógł przetestować ten nowy system. Dobry pomysł biorąc pod uwagę, że mogło by to ciągłe ich rozjaśnianie działać na nerwy śpiącym pasażerom. Dorwie się taki do guzika i się bawi!!!

    Jeden pełny dzień w YYZ to był duuuuży kompromis, ale sami rozumiecie - taka rotacja nie trafia się każdego dnia.

  13. #13
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Ech... Toronto uwielbiam Ale zdecydowanie Chinatown na Spadina. Chociaż Yonge też ma swój urok.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  14. #14

    Dołączył
    Apr 2013

    Domyślnie

    Super relacja z poczuciem humoru

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    uwielbiam relacje napisane z poczuciem humor miło widzieć znów Dream'a w powietrzu. Dzięki za relacje

  16. #16

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Super relacja
    Komentarz Pani "Kto pierwszy ten lepszy" zostawiam bez komentarza by jestem czasem troche nadpobudliwy :P
    pkowal3 likes this.

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Manfredo90 Zobacz posta
    Super relacja
    Komentarz Pani "Kto pierwszy ten lepszy" zostawiam bez komentarza by jestem czasem troche nadpobudliwy :P
    Ta kobieta o której kolega powyżej wspomniał niech się cieszy że trafiła na tak spokojną osobę jak ty.Ze mną miała by ogromny problem.

  18. #18
    Awatar Butik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Mała uwaga dotycząca krótszego lotu -> do domu zza wody zawsze wracamy z wiatrem, i to często bardzo silnym jetstreamem (tam lecimy pod wiatr) stąd nawet godzinne różnice w czasie lotu (uwzględnione zresztą w rozkładzie).

  19. #19
    Zbanowany
    Dołączył
    Feb 2013

    Domyślnie


    Polecamy

    No tak, tyle że na 787 ten czas się naprawdę skraca. W zeszłym tygodniu doleciałem do YYZ w niecałe 8 godz (!) co jest dużym plusem po stronie LO obecnie.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •