Strona 1 z 7 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 131
Like Tree261Likes

Wątek: Azja lotniczo w tę i z powrotem - 11 odcinków QR/AK/K6/TR/TZ

  1. #1
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Cool Azja lotniczo w tę i z powrotem - 11 odcinków QR/AK/K6/TR/TZ


    Polecamy

    Witajcie w mojej już czwartej relacji z podróży na łamach forum lotnictwo.net.pl :-)

    Wstęp

    Tym razem wracam do Azji, czyli w moje ulubione rejony Świata (no... na równi z Australią ;-) ). Plan wycieczki zrodził się gdy AirBerlin rzucił promocję na loty z Hamburga do Bangkoku za około 1200 zł na czerwiec, jednak mój pracodawca zadecydował za mnie, że w związku z pewnymi koncertami, które odbyły się w czerwcu w Polsce musiałem tu zostać, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Na szczęście wszystkie koszty związane ze zmianą podróży (w ramach rozsądku ) pracodawca wziął na siebie, a więc lecę do Azji teraz :-) Różne opcje brałem pod uwagę, skończyło się na zabookowaniu biletu Open Jaw w Qatar Airways z Warszawy do Hong Kongu, a z powrotem z Bangkoku. Okazało się przy rezerwacji, że dodanie dolotu i stopovera w Dubaju to około 150 zł więcej dla całej podróży, więc nawet się nad tym nie zastanawiałem. O dziwo Emirates nawet nie chciało mi policzyć ceny biletu dla trasy WAW-HKG;BKK-DXB;DXB-WAW, a szkoda bo w poprzedniej mojej podróży Qatar nie zrobił na mnie większego wrażenia, ale będą mieli szansę to poprawić.

    W pierwotnej wersji mojej trasy nie było Kambodży, był za to Wietnam, ale jak wszystko policzyłem w lipcowym wariancie to Wietnam musiał wypaść z trasy ze względu na koszty dolotu tam - wybrałem więc kraj Angkor Wat. Moja finalna trasa wygląda w ten sposób:


    (mapa wygenerowana za pomocą Great Circle Mapper)

    Lista Lotów:


    1.07 WAW-DOH QR981 Qatar Airways
    2.07 DOH-HKG QR812 Qatar Airways
    6.07 MFM-KUL AK1059 AirAsia
    8.07 KUL-REP AK1482 AirAsia
    10.07 REP-PNH K6102 Cambodia Angkor Air
    11.07 PNH-SIN TR2892 Tiger Airways
    14.07 SIN-BKK TZ302 Scoot
    18.07 BKK-DOH QR613 Qatar Airways
    18.07 DOH-DXB QR116 Qatar Airways
    21.07 DXB-DOH QR115 Qatar Airways
    21.07 DOH-WAW QR982 Qatar Airways

    Do przelecenia jest dokładnie 16608 mil.

    Loty ułożyły się geograficznie dość dziwnie, ale to ze względu na to, że w większości przebookowywanie lotów ze starej trasy było tańsze niż rezerwacja nowych. Jak widzicie będę testować azjatyckich tanich przewoźników. Najbardziej ciekawi mnie Scoot :-)

    Plan wyjazdu:

    Dzień 2-5 Hong Kong
    Dzień 6-7 Kuala Lumpur
    Dzień 8-9 Siem Reap (Angkor Wat)
    Dzień 10 Phnom Penh
    Dzień 11-14 Singapur
    Dzień 15-17 Bangkok
    Dzień 18-20 Dubaj

    Przygotowania do wyjazdu jak zwykle objęły rezerwację noclegów i w miarę szczegółowe zaplanowanie tego co jest do zobaczenia na miejscu, by uniknąć marnowania czasu już tam. Pomocą posłużył tripadvisor :-)

    Ci którzy czytali moje poprzednie relacje wiedzą już czego się spodziewać - masy zdjęć i w miarę szczegółowych opisów live zarówno z lotów jak i zwiedzania :-) relację będę starał się uzupełniać raz dziennie lub jeśli nie wyjdzie szybko nadganiać zaległości. Jak zwykle czekam na Wasze pomysły i uwagi co do trasy i miejsc do obejrzenia :-) No i trzymajcie kciuki by wszystko wypaliło tak jak powinno.

    A żeby umilić czekanie na pierwszą część relacji zapraszam do przeczytania moich poprzednich raportów:

    Japonia promocyjnie Aeroflotem
    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...e_pociagi.html
    Australia i Nowa Zelandia
    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo..._dj_jq_kl.html
    Indie samolotami i pociągami
    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...r_sg_9w-2.html

    Pozdrawiam przedwyjazdowo
    tygrysm
    jakoobek, tartal, DjAfro and 23 others like this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  2. #2

    Dołączył
    Jul 2011
    Mieszka w
    Kraków, Poland

    Domyślnie

    To ja już w ciemno polubię
    tygrysm likes this.

  3. #3
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Mam nadzieję, że skusisz się na smażone tarantule i robaki. Czekamy na fotki a najlepiej filmiki, kiedy gryziesz to i popijasz piwem Cambodia, Kingdom lub Angkor.
    Przysmaki te widziałem wzdłuż promenady nad Mekongiem, zaraz obok flag różnych państw.

    Aha, jadąc tuktukiem mignęła mi tabliczka ze swojsko brzmiącą nazwą. Ale to było w drodze na autobus do Sajgonu...
    W Phnom Penh jest Poland Republic Boulevard w reprezentacyjnym miejscu, bo zaraz obok stadionu olimpijskiego (pomimo, że nie było tam olimpiady
    Wpisz w google maps a zobaczysz. Byłoby fajnie, gdybyś przeszedł się tam i pstryknął kilka fotek tej ulicy no i tabliczek
    Andi_73 likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Tygrysm , znów mi konkurencję robisz Ja za tydzień wybieram się przetestować Dreamlinera LOTu, a Ty taką super wyprawą rozkładasz mi relację
    Powodzenia, jak pisał NCC-1701D zjedz pająki, (nie są trujące - sprawdzałem) i czekam na relację
    Andi_73, tygrysm and Olson like this.

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    piszcie 2 jednocześnie! Nikt nie będzie narzekał !
    tartal and tygrysm like this.

  6. #6
    Awatar Mentos

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Lubań

    Domyślnie

    tygrysm już w powietrzu:
    tartal, Olson and tygrysm like this.
    Pozdrawiam:
    Mentos

  7. #7
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Potwierdzam pozdrowienia z Doha! Temperatura o 23.10 to jedyne 34 stopnie Celsjusza. Zaraz boarding do Hong Kongu :-) Zdjęcia są, wszystko będzie szczegółowo niedługo opisane ;-)Na pająki postaram się skusić.
    Gaszpar, Olson, jakoobek and 2 others like this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  8. #8
    Awatar Olson

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    to ja już z niecierpliwością czekam.
    tygrysm likes this.
    Pozdrawiam, Ola

  9. #9
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Lecimy, lecimy ! A wczoraj była 16. rocznica przejęcia Hong Kongu przez Chiny. Pomimo upływu lat różnice występują i coraz więcej ludzi chciałoby powrótu rządu Anglików...Ceremonia smutna jak pogrzeb. Tony Blair, Margaret Thatcher, Książę Karol.
    Najsmutniejszy moment 6:35, doslownie jak opuszczanie trumny do grobu: Flaga idzie na dół i grają God Save the Queen. Gubernatorowi HK poleciały łzy... Ceremonia ta była na żywo w TVP:


    Ciekawa jest różnica w wymachu rąk: Anglicy ręce proste w łokciach, wymach do poziomu ramion, dłonie zaciśnięte w pięść. Chińczycy ręce blisko ciała, uginają w łokciach, dlonie otwarte, płaskie.
    szczurwa likes this.

  10. #10
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dzień 1 – WAW-DOH Qatar Airways

    Dzień na Lotnisku Chopina jak co dzień. No… może prawie, gdyż średnia wieku podróżników wyraźnie niższa niż w porę niewakacyjną. Odprawa biletowo-bagażowa Qatar Airways odbywa się tuż obok stanowisk Lufthansy i zajmuje 5 stanowisk. 3 to standardowe check-iny klasy ekonomicznej, jedno to baggage drop off dla odprawionych online, a jedno to stanowisko dla klasy biznes. Kolejka na 2 godziny przed planowaną godziną odlotu była dość długa, ale szybko szło. Mój bagaż został oczywiście nadany bezpośrednio do Hong Kongu. Niestety nie udało się dostać upgrade’u, bo LF QR po okresie słynnej promocji za 1400 zł wrócił już do normy. Na dzisiejszym rejsie według ilości rezerwacji powinno się stawić 124 pasażerów.



    Kontrola bezpieczeństwa wymagała odstania 3 zygzaków kolejki po czym udaję się bezpośrednio do strefy non-schengen. A tam pod bramką 18 czeka na mnie szary Airbus A320 A7-AHA z antylopą (zwaną przez niektórych kozą) na ogonie.



    Egzemplarz ten pochodzi z 2009 roku, co widać – jest bardzo dobrze utrzymany w środku. Nie będę się za mocno rozpisywał, gdyż kto czytał moją relację z Indii ten wie czego się spodziewać po locie Qatar Airways na tym samolocie. Fotele są bardzo wygodne, odchylają się dość daleko a efekt jest polepszany dodatkowo przez wysuwane do przodu siedzisko. Dodatkowo fotele wyposażone są w bardzo fajne, posiadające sztywne „rogi” zagłówki, które można regulować w płaszczyźnie pionowej.





    Jeśli chodzi o system rozrywki pokładowej to jest dobrze – duży ekran dotykowy o niezłej rozdzielczości, złącze USB, pod fotelem gniazdka uniwersalne gdyby ktoś chciał używać np. laptopa. Całkiem nieźle jest też z odstępami między fotelami, ale niestety miejsce na nogi jest skutecznie ograniczone przez skrzynkę na system multimedialny, która znajduje się między rzędami A i B.



    A oto nasza trasa



    Po lewej stronie machamy na pożegnanie Romeo Bravo szykującemu się na lot za Atlantyk.



    Dostajemy jeszcze ręczniczek odświeżający (niestety nie gorący) i landrynkę. Spodobało mi się, że wszystkie dzieciaki na pokładzie dostały maskotkę ze Spongeboboem kanciastoportym. Jeszcze tylko przejście jednej ze stewardess celem zapalenia lampek do czytania wszystkim czytającym przed wygaszeniem świateł w kabinie i startujemy, by za chwilę się zwrócić w stronę Lublina.



    Rozpoczyna się pierwszy serwis pokładowy – jest to przekąska w postaci „coctail snacks” (tak było napisane na opakowaniu) oraz napoju – tu niealkoholowy, ale tych było sporo do wyboru. Mimo podawania serwisu na 2 wózki w klasie ekonomicznej to ciągnęło się to niemiłosiernie długo. Na pocieszenie chyba zaraz po serwisie została rozdana kolejna seria chusteczek odświeżających.



    W międzyczasie próbuję obejrzeć sobie jakiś film, ale skutecznie mi to uniemożliwiają zbyt słabo wyciszone słuchawki dostarczone przez Qatar Airways, tak dobrze słyszałem silniki samolotu, że nie mogłem się skupić na tekście filmu. No nic, trudno. Nauka na przyszłość to nie zapominać o przelotce samolotowej do własnych słuchawek.



    Po półtorej godziny od startu rozpoczęto serwować pierwszy i jedyny posiłek na tym pięciogodzinnym locie do Doha. Tym razem na 3 wózki bez rozdawania menu, ani wyświetlenia go na ekranie systemu rozrywki tak jak w moim poprzednim rejsie z Warszawy do stolicy Kataru. Do wyboru trzy opcje: ryba z ryżem, jagnięcina z ziemniakami i tajemniczo brzmiąca opcja wegetariańska. Ja skusiłem się na tę drugą opcję. Najpierw na moim stoliczku znalazła się lekko gumowana mata antypoślizgowa



    A następnie sam zestaw lunchowy. A więc: jagnięcina w sosie z talarkami podana na ciepło z marchewką i brokułami, a także sałatka z ryżem, papryką, kukurydzą i czymś zielonym. Nie zabrakło też dodatków: ciepłej (w zamierzeniu) bułeczki z masłem i serem kozim, wody, krakersów, malutkiej czekoladki mlecznej oraz na deser musu czekoladowego na podkładzie z ciasta brownie. Powiem szczerze, że poza ledwie ciepłą bułką nie mogę nic złego powiedzieć o tym posiłku. Wszystko było nad wyraz dobre jak na jedzenie w samolocie łącznie z bardzo smacznym sosem w którym podane zostało mięso. No… nie smakowały mi jedynie suche krakersy, które nie wiem po co znalazły się w tym zestawie.



    Swoją drogą podglądając co je sąsiad z miejsca 26B stwierdziłem, że tajemniczą opcją wegetariańską była zielona lasagne’a. Ponoć bardzo dobra.
    Nie mając za bardzo co ze sobą zrobić stwierdziłem, że pora walczyć z jetlagiem i zmusiłem się do snu – obudziłem się dopiero przed rozpoczęciem zniżania na komendę „zabieramy koce”. Co jak co, ale to by zabierać przed lądowaniem koce pasażerom nie przystoi do linii, która się szczyci pięcioma gwiazdkami SkyTrax.



    Jeszcze kilka kółek w holdingu i lądujemy na starym lotnisku Doha…

    Transfer w Doha


    Kto nie leciał Qatar Airways ten nie wie, że lotnisko w Doha jest jednym wielkim rozwiązaniem tymczasowym. Oddzielne budynki terminali są dla pasażerów biznes i first, dla pasażerów w transferze oraz dla pasażerów kończących podróż w Doha. Po wszystkich jest się rozwożonym autobusami, bo lotnisko nie ma ani jednego rękawa. Niestety większość samolotów parkuje po przeciwległej stronie pasa startowego (tak, jest tylko jeden) niż terminal, więc autobusy jeżdżą dookoła, co oznacza przy pomyślnych wiatrach jazdę trwającą minimum 10 minut. Ja ląduję w terminalu transferowym, który wita podróżnych pobieżną kontrolą bezpieczeństwa (tak naprawdę chodzi o zabranie pasażerom alkoholu który mogli kupić gdzieś indziej, bo tego do Kataru wwozić nie można – co innego kupić, to zapraszamy do strefy bezcłowej, która stanowi bardzo dużą część lotniska. I nie są to sklepy takie jak na większości lotnisk, tu stanowiska z różnymi rzeczami do kupienia są między bramkami – prawie wszędzie.



    Kto nie widział lotniska w Doha, ten wiele nie stracił ;-)



    Do boardingu na następny lot mam ponad godzinę więc pomyślałem, że skorzystam z mojej karty Priority Pass i wejdę do Oryx Lounge. Jednak gdy zobaczyłem kolejkę i przez szybę tłumy w środku to odpuściłem temat



    Na lotnisku działa darmowa sieć wifi, jednak jest ona dość wolna i działa tylko w niektórych miejscach – niektóre access pointy uniemożliwiają urządzeniom dostęp do sieci, problem rozwiązuje się gdy pójdzie się w zasięg innego urządzenia. Muszę natomiast pochwalić jedną rzecz – od mojej ostatniej wizyty w Doha w lutym tego roku poprawił się znacząco standard łazienek. Przede wszystkim już da się do nich wejść, bo smród nie odrzuca na wejściu.

    Oczywiście Katar chwali się nowym lotniskiem Hamad International Airport znane wcześniej jako NDIA (New Doha International Airport). Lotnisko już działa, ale na razie tylko część skrzydeł terminala jest w użytku i nie jest gotowy żaden salonik biznesowy, więc Qatar Airways jeszcze jakiś czas będzie używał zatłoczonego starego lotniska.



    Ja tu się rozgaduję o lotnisku, a tymczasem pora wchodzić na pokład samolotu do Hong Kongu (tzn. najpierw do autobusu oczywiście ;-) ). Lotnisko Doha jest tzw. cichym lotniskiem, na którym nie ma wygłaszanych żadnych komunikatów przez system nagłośnienia, więc jeśli ktoś przegapi termin zamknięcia swojej bramki to nie wiem co może ciekawego robić bez wizy na Katarskim Lotnisku. Tym razem nie widziałem nic niezwykłego, ale w lutym pewna rosyjska para nie poleciała do Male bo dziewczyna się zagapiła na bezcłówce… Bajkowe wakacje ;-)



    Dzień 2 DOH-HKG Qatar Airways


    Do Hong Kongu zawiezie nas samolot Airbus A330-200 o rejestracji A7-ACJ odebrany przez QR od Airbusa w 2006 roku. A w środku podczas boardingu prezentuje się on tak:



    Czuć, że samolot jest starszy niż A320, którym przyleciałem do Kataru z Warszawy – fotele są bardziej standardowe.





    System rozrywki też jest starszej generacji – ekran nie jest dotykowy, jest też niższej rozdzielczości niż w A320. System obsługuje się za pomocą pilota.





    Zawartość systemu jest natomiast równie duża jak w mniejszym samolocie Qataru, niestety skrzynka pod fotelem jest jeszcze większa niż w A320.



    Po zakończeniu boardingu okazuje się, że LF to około 60%, miejsce obok mnie pozostaje puste. Lecimy do Hong Kongu!



    Załoga pokładowa nie marnuje czasu i zaczyna rozdawanie zestawu podróżnego na ten 8-godzinny rejs. Zestaw to saszetka na sznurku, stopery, zasłonka na oczy, burgundowe skarpetki oraz szczoteczka do zębów z malutką tubką pasty.



    Chwilę przed startem światło zostaje wygaszone



    I startujemy w kierunku centrum Doha



    Razem z zestawem upominków dostałem także menu w formie ulotki.



    Na tym rejsie serwowane będą dwa posiłki – jeden po starcie będzie tylko gorącą przekąską, a drugi przed lądowaniem będzie pełnym gorącym posiłkiem. Tymczasem mijamy na dole Dubaj, choć ledwo go widać na zdjęciach. Jeszcze tam wrócę w tej relacji!



    Tym razem nie ma żadnego serwisu przed posiłkiem, a więc w miarę szybko wyjeżdżają wózki z gorącymi daniami. Do wyboru jest albo ryba słodko-kwaśna z lemonkowym chilli podana na ryżu smażonym lub kurczak w stylu hot-pot ze smażonymi ziemniakami. Mimo, że nie jestem fanem ryb to wybrałem właśnie rybę i się nie zwiodłem – znowu posiłek przyrządzony bardzo dobrze, a sama ryba była bardzo delikatna. Posiłek wyglądał tak:



    Oprócz rzeczonej na tacce znalazły się sałatka ziemniaczana, owoce sezonowe, ciepła bułka (tym razem ciepła), masło i czekoladka. Jest też jogurt. Swoją drogą szkoda, że QR nie bierze przykładu z Emirates i nie daje pasażerom klasy economy metalowych sztućców, to jednak robi pozytywne wrażenie i nie jest to coś czego nie można oczekiwać od posiłków w 5-gwiazkowej linii.
    Pora na powrót do mojej metody walki z jetlagiem pt. uśpij go. Obudziłem się dopiero gdy rozpoczęto serwować główny posiłek, czyli równo na 3 godziny przed szacowanym czasem przybycia do Hong Kongu. Tym razem do wyboru kurczak w sosie czosnkowo-ziołowym lub wołowina z warzywami w sosie syczuańskim. Jako, że nie miałem ochoty na nic ostrego to wziąłem opcję „cziken”.



    Tu już nie jest tak dobrze jak poprzednio – ziemniaki jakby były niedogotowane, sałatka mi nie smakowała, krakersów nie dotknąłem. Ale kurczak i ciastko brownie bardzo dobre. Na tacce znalazły się jeszcze: ciepła bułka, masło, ser kozi, woda i czekoladka (której nie widać na zdjęciu). Lecimy dalej, do miasta docelowego jeszcze trochę… chyba pójdę spać ;-)



    Znowu budzę się na komendę „zabieramy koce”, czyli równo na godzinę przed lądowaniem. Podejście zgodnie z zapowiedzią kapitana turbulentne, ale za oknem ładnie.



    Samo lądowanie bardzo miękkie. Witamy w Hong Kongu! Z wrażenia nie zrobiłem żadnego zdjęcia ;-) Pora na wyjście z samolotu, tu urzędnicy losowo mierzą temperaturę losowych osób, a psy obwąchują każdego. Do hali imigracyjnej i odbioru bagażu trzeba dojechać jeżdżącą co 2 minuty kolejką. Kontrola paszportowa sprawna, a bagaże w momencie wejścia do hali przylotów już jeździły po karuzeli. Niestety nie mój. Miałem pecha i mój plecak wyjechał jako ostatni, ale na szczęście doleciał.

    Dzień 2 Hong Kong


    Lotnisko jest nieco oddalone od samego miasta, dlatego warto skorzystać z kolejki Hong Kong Airport Express, która kursuje między stacją Hong Kong, a lotniskiem (z przystankiem na Kowloon jeśli ktoś by potrzebował tam wysiąść). Cena przejazdu w jedną stronę to 100 HKD, czyli około 45 zł.



    W cenę jak się okazało wliczony jest przewóz autobusem ze stacji Hong Kong do ważniejszych hoteli w okolicy. Nie wiedziałem o tym, ale ciekawość kazała mi sprawdzić i faktycznie, mój Ibis był wymieniony na liście destynacji, więc pojechałem sobie za darmo z bagażem pod drzwi hotelu. Busiki hotelowe jeżdżą ze stacji Hong Kong co 20 minut i są podzielone na 4 linie.



    W hotelu chwila odpoczynku i zaznaczania wszystkiego co chciałbym zobaczyć na mapie i ruszam w pierwszy niezaplanowany za bardzo spacerek po okolicy, czyli po dzielnicy Sheung Wan wzdłuż torów tramwajowych w kierunku stacji Central, po drodze robię zdjęcia byście mogli wczuć się w atmosferę centrum tego miasta. To tylko taki przedsmaczek :-)

    Zaraz po wyjściu z mojego hotelu



    Aby wejść do autobusu należy ustawić się na przystanku w kolejce i wpuszczani, a ludzie są wpuszczani dopóki kierowca nie uzna, że autobus jest przepełniony. Wtedy należy czekać na następny.





    W drodze do centrum





    Taksówek w Hong Kongu jest bardzo dużo – są to w zdecydowanej większości stare Toyoty widoczne na zdjęciach. Taksówki są na ogół czerwone, ale można spotkać też niebieskie i zielone. Od ich koloru zależy cena. Wejście do czerwonej taksówki kosztuje 20 HKD (9 zł), w tym są pierwsze 2 km. Za każdy kolejny kilometr dopłaca się 1,3 HKD. Bagaż większy niż podręczny to dopłata 5 HKD. Więc wcale nie tak drogo.



    Zwróćcie uwagę na jakże charakterystyczny dla Hong Kongu wąski piętrowy tramwaj!



    Gdy Słońce zachodzi budynki zaczynają się mienić światłami. Na zdjęciu po lewej stronie chyba najbardziej znany wieżowiec w Hong Kongu – mierzący 330 m budynek Bank of China Tower.



    Mijając ten budynek skręcam w prawo i idę do dolnej stacji Peak Tram, czyli otwartego w 1888 roku tramwaju, a w zasadzie kolejki linowo-terenowej (coś jak u nas na Gubałówkę), która wwozi pasażerów stromymi zboczami wyspy Hong Kong na wzgórza okalające centrum miasta. Na wjazd czekałem w kolejce około pół godziny…



    Po co? To zdjęcie wszystko wyjaśni:



    Link do zdjęcia w pełnej rozdzielczości: https://www.dropbox.com/s/1qc591pmd8eddeo/IMGP4841.JPG

    Warto dopłacić więcej do biletu zawierającego wejście na taras widokowy. Faktycznie jest stamtąd najlepszy widok na panoramę miasta i nie ma szyb, które przeszkadzają w fotografowaniu. Cena biletu na tramwaj w dwie strony plus taras widokowy to 75 HKD za osobę dorosłą.
    Tutaj byle blok mieszkalny ma 30 pięter. 43 budynki w Hong Kongu mają ponad 200 metrów. Najwyższy jest International Commerce Centre, mający 118 kondygnacji i mierzący 484 metrów. Na zdjęciu widać go po lewej stronie (podświetlony na biało).
    Planując wycieczkę na The Peak, pamiętajcie, że żeby zjechać też trzeba odstać swoje w kolejce – noc to szczytowe godziny dla tego miejsca i na zjazd czekałem 45 minut.

    A na koniec ciekawostka: Jak oddać książkę z publicznej biblioteki? Można wrzucić ją do skrzynki na stacji metra



    Pozdrowienia z Hong Kongu!
    tygrysm
    tartal, Olson, Mentos and 15 others like this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  11. #11
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Przychodzę wrzucić pierwszy odcinek relacji, a tu już wątek ma 5 gwiazdek i ponad tysiąc odsłon ;-) rozpieszczacie mnie.

    KubaB, pisz, pisz! taka konkurencja z Tobą to sama przyjemność :-)

    NCC-1701D - spróbuję w Phnom Penh złapać te ulice, ale tam będzie szalony dzień bo mi przesunęli loty i mi się masakrycznie skrócił czas tam, ale spróbuję
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  12. #12
    Awatar Pavulon_

    Dołączył
    Dec 2011
    Mieszka w
    PL

    Domyślnie

    zazdroszczę Ci że możesz tak na luzie spać w samolocie hehe, ja to jak na long haul'u zdrzemne sie ze 3h to już jest dobrze !

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Branża koncertowa mówisz, hmm....

    Życzę owocnej, udanej wyprawy. Piszesz świetnie i poświęcasz na to czas w trakcie wycieczki. Kudos.

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2011
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    No pięknie, wspomnienia powracają, nie minęły jeszcze 2 miesiące jak chodziłem tymi samymi ulicami co Ty teraz Już nie mogę się doczekać kolejnych wpisów
    tygrysm likes this.

  15. #15
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    tygrysm: Snowdena tam nie widziałeś ? Rzekomo nie ma go w Moskwie

    Co do waluty, to wychodzi dokładnie 10 HKD = 1 Euro, tak samo w Macau: 10 Patacas = 1 Euro, więc latwo porównać, czy przeliczyć ceny.
    Z ciekawostek dodam, że są ograniczenia w liczbie turystów z Chin Ludowych odwiedzających HK. Jest to kilka tys dziennie, nie znam dokładnie liczby. Limit wjazdów jest wyczerpany na co najmniej kilka miesięcy naprzód. Wiem, że na Tajwan może dziennie wjechać max 7000 turystów z Chin.
    Chińczycy potrzebują też wiz wjazdowych do Hong Kongu i na Tajwan. (Najpierw musza dostać wizę wyjazdową z Chin) Wjazd samochodami prywatnymi z Chin do Hong Kongu też jest limitowany. Max 50 pojazdów na dobę. Mogą wjeżdżać 7 dni w tyg. Maksymalnie na terenie HK moze być 350 pojazdów z Chin.

    Co dziwne, Chińczycy, ktorzy wjechali do HK, nie mogą wybrać się statkiem czy np helikopterem do Macau. Najpierw muszą opuścić HK i dopiero wtedy moga próbować wjechać do Macau, o ile maja zezwolenie na wielokrotny wyjazd z Chin oraz wizę do Macau.

    A na innej stronie wyczytałem, że 7 milionowy HK odwiedziło w zeszłym roku 48 mln turystów, w tym 30 mln z Chin. Najwiekszy wzrost przyjazdów z...Rosji, aż 41%.
    Mentos and tygrysm like this.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tygrysm Zobacz posta
    Przychodzę wrzucić pierwszy odcinek relacji, a tu już wątek ma 5 gwiazdek i ponad tysiąc odsłon ;-) rozpieszczacie mnie.

    KubaB, pisz, pisz! taka konkurencja z Tobą to sama przyjemność :-)
    Tym razem to chyba poddam się bez walki, albo wycofam na z góry upatrzone pozycje Oczywiście coś napiszę, ale Twoja podróż i relacja z pewnością będzie ciekawsza. No, może jedynie kwestia jedzonka w Y+ LOTu kogoś zainteresuje? Zobaczymy niebawem...

    Co do HGK, to jak masz czas (a widzę, trochę tam będziesz), to wybierz się też do Ocean Park Ocean Park Hong Kong. Pół dnia masz z głowy, albo i więcej. Super akwaria, gdzie chodzisz wśród rekinów, płaszczek itp tid, + atrakcje rodem z adventure park
    Powodzenia, czekamy na dalsze odcinki relacji

  17. #17
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dzień 3 Hong Kong

    Wstałem dziś późno, to chyba przez ten jetlag – jeszcze do końca się nie przestawiłem na 6 godzin później niż w Polsce. No nic, szybkie śniadanie i komu w drogę temu czas. Z hotelu wyszedłem około południa. To było straszne uczucie – prognoza na dziś: słonecznie, z małą ilością chmur, temperatura między 27 a 32 stopniami Celsjusza, duża wilgotność powietrza, temperatura odczuwalna 41 stopni. Wierzcie, odczułem – cały płynąłem. Dodatkowo nie pomagały zmiany temperatur – na zewnątrz skwar, a w każdym wnętrzu Azjaci mają zwyczaj odpalać klimatyzację na sto procent. Wróćmy jednak do relacji ze zwiedzania. Dziś będzie zielono - punkt pierwszy dzisiejszego planu to Hong Kong park znajdujący się w samym centrum, tuż przy budynku The Bank of China Tower:



    Po drodze jeszcze szybkie ujęcie tramwajów za dnia



    Park jest oczywiście sztuczną przestrzenią utworzoną dla mieszkańców HK przez władze miasta. Został oddany do użytku w 1991 roku i kosztował wtedy 398 mln dolarów HK (czyli około 40 mln EUR, weźcie poprawkę na inflację). Znajdują się tu fontanny, jeziora, mały amfiteatr, przestrzeń do uprawiania Tai Chi, a nawet miejsce gdzie trzymane są egzotyczne ptaki.





    Wszystko to oczywiście między otaczającymi park wieżowcami



    Choć park nie jest duży, to warto tam wpaść. Ale z zielonych miejsc Hong Kongu dużo fajniejszym wyborem jest ogród Nan Lian, znajdujący się nieopodal stacji MTR (tutejsze metro) Diamond Hill.



    Ogród został otwarty w 2006 roku i jest utrzymany w tradycyjnym stylu chińskim.



    Powiem Wam szczerze, że jak zobaczyłem tą złotą pagodę na środku jeziora to od razu mi wróciły wspomnienia z Japonii



    Wstęp do ogrodu jest bezpłatny i polecam wszystkim, którzy lubią porobić trochę zdjęć tak jak ja :-)



    Kolejnym miejscem, które należy zobaczyć w Diamond Hill jest klasztor Chi Lin (Chi Lin Nunnery). W zasadzie jest on połączony z ogrodem, najważniejszym jego miejscem jest duża świątynia buddyjska.



    Nie skupiałem się na niej i na złotym posągu Buddy wewnątrz, bo wszędzie był zakaz fotografowania, a świątynia nie wyróżniała się niczym specjalnym od innych które już widziałem. Można natomiast było zrobić zdjęcia przed świątynią, więc skupiłem się na lotosach.



    Pora wracać w kierunku centrum miasta – kolejny przystanek to Mong Kok, czyli część Hong Kongu znaną ze swojej gęstej zabudowy i niezwykle zatłoczonych ulic. Na poziomie ulicy znajdują się tu niezwykle gęsto upchnięte sklepy i restauracje. Wyżej znajdują się małe mieszkania i hotele, niejednokrotnie na godziny. Mongkok (to tez prawidłowa pisownia) szczyci się rekordem gęstości zaludnienia. Mieszka tu 130000 osób na kilometr kwadratowy.





    Co ciekawe sklepy w tej okolicy są bardzo mocno pogrupowane branżami i większość sklepów z jednej branży znajduje się tuż obok swojej konkurencji. Zwiedzanie zaczynam od Goldfish Market, czyli skupiska sklepów akwarystycznych :-) Z resztą nie tylko, jest tu też dużo sklepów zoologicznych. Rasowy szczeniak kosztuje tu około 6500 HKD.



    Rybki w sklepach akwarystycznych są pakowane w woreczki i sprzedawane z wystawy. Nie wiem co na to same rybki, ale chyba nie jest to dla nich zdrowe, zwłaszcza w takim upale.



    Ta pani chyba coś znalazła



    Nie ma zapewne rzeczy którą prawdziwy Hongkończyk lubi bardziej niż swoją komórkę – tu panuje ewidentnie zasada, że większy ekran to lepszy właściciel. Dla takich osób znajduje się tu całe centrum handlowe z firmami sprzedającymi telefony.



    Jak się już coś popsuje, to naprawić też się da… na poczekaniu.



    Podobnie jest z innymi rzeczami – aparaty fotograficzne? Proszę bardzo. Sklepy sportowe? Nie ma problemu. Elektronika i sklepy komputerowe? Tak, to też tu jest. Jeśli chcesz coś kupić z tego asortymentu to jest to miejsce dla Ciebie. Należy też pamiętać, że w Hong Kongu wiele artykułów, w tym sprzęt fotograficzny (aparaty i obiektywy) są towarami bezcłowymi, więc potrafią wyjść sporo taniej niż w innych krajach. Sprawdzałem przed wyjazdem ceny obiektywów do mojego aparatu i interesujący mnie model kosztował w Hong Kongu 2/3 ceny z Allegro. Gdyby nie trafił się używany egzemplarz w Polsce takiego modelu to pewnie bym kupił w Hong Kongu. Słyszałem też wiele historii o oszustwach typu podmiana obiektywu na inny popsuty egzemplarz już po zakupie. Żeby się przed tym bronić należy zawsze korzystać ze sklepów z dobrze widoczną nazwą (nie sklepów typu Foto Nikon, Canon) i należy obserwować wszystko co się dzieje w środku. A swój przetestowany na swoim aparacie obiektyw obserwować od momentu decyzji zakupu do momentu otrzymania go w pudełku, by to był na pewno ten sam egzemplarz.



    Tu też długo remontują…



    Moje kroki kieruję na Women’s Market, bo zaciekawiło mnie co tam może być. No niestety – mydło i powidło. Nic konkretnego. Jakieś ciuchy, torebki, akcesoria do telefonów, słuchawki, pamiątki – wszystko.



    No nic – spacerku po Mongkok ciąg dalszy…





    Pakuję się w czerwoną linię MTR i jadę do Tsim Sha Tsui, czyli części Hong Kongu leżącej na przeciwległym brzegu w stosunku do wyspy Hong Kong, na której to znajduje się centrum miasta. To stąd widać najlepiej słynną panoramę tego nowoczesnego miasta.



    Jeszcze mała panorama zlepiona z kilku zdjęć:



    Powyższe zdjęcie w pełnej rozdzielczości: https://www.dropbox.com/s/5w9fkkmjh6...0-IMGP5002.jpg
    Tutaj zamieściłem tylko wycinek. Pełna, cała panorama „waży” aż 60 MB i jest dostępna pod linkiem: https://www.dropbox.com/s/05946n7y0r...0-IMGP5015.tif

    Miniaturka:


    Spacerując wzdłuż brzegu natrafia się na Aleję Gwiazd (Star Avenue), czyli miejsce gdzie słynni aktorzy chińskiego kina zostawili odciski swoich dłoni.





    Są też pomniki filmowców :-)



    Nie wiedzieć czemu, ta płyta wzbudzała największe zainteresowanie wszystkich



    No i sam mistrz – Bruce Lee. Doczekał się on swojego pomnika.



    Jestem pewny, że jak tylko pomyślicie o widokówce z Hong Kongu to skojarzycie niewielki stateczek w chińskim stylu, z trzema żaglami. Zawsze gdzieś na tych słynnych zdjęciach choć jeden taki się za plącze, by dodać orientalnej nutki tej nowoczesnej metropolii. U mnie nie mogło być przecież inaczej ;-) Choć przyznam szczerze, że widziałem tylko jeden taki statek – widoczna na zdjęciu Aqua Luna jest reklamowana jako symbol miasta. Dodam tylko, że żagle są takie małe by nie przeszkadzały za bardzo pracującym silnikom, bo raczej by nie napędziły tego statku, ale turyści zadowoleni.



    Słońce zachodzi, pora zająć strategiczną pozycję do fotografowania panoramy miasta nocą



    Punktualnie o godzinie 20.00 zaplanowany jest pokaz świateł miasta – The Symphony of Light. Większość wieżowców jest połączona ze sobą kilometrami światłowodów, a ich światła zewnętrzne są zarządzane z jednego miejsca, co powoduje że można je skoordynować i połączyć w jeden show. Dodatkowo na kilku wieżowcach umieszczono lasery i szperacze. Na pewno część z Was widziała już o tym program na Discovery Channel. Tutaj jest do obejrzenia cały show



    Niestety aktualnie nie wygląda on dokładnie tak – z daleka budynki biorące udział w przedstawieniu są dość małe, więc nie widać wszystkiego. Mgły praktycznie nie było, więc szperacze i lasery nie dawały takiego samego efektu jak na filmie ;-) Na pocieszenie zostaje fotka nocna:



    I link do pełnej rozdzielczości: https://www.dropbox.com/s/mq6fsr3erxdd8m4/IMGP5105.JPG

    To już miał być koniec na dziś, ale zgłodniałem. Postanowiłem więc przejechać się na Temple Street, gdzie na mapie miałem zaznaczony Night Market. Niestety sam bazar okazał się powtórką z rozrywki – mydło i powidło, ale były tam fajnie wyglądające lokalne knajpki pełne lokalnych… no właśnie… jak się przyjrzałem to większość klientów to byli turyści :-)



    Wszystko na pewno jest świeże… w końcu jeszcze pływa ;-)



    Ja zamówiłem danie z kurczakiem, jednak Pan przeprosił i powiedział że tego nie ma, ale zaczął proponować różne „dziwne” zamienniki. Asekuracyjnie wziąłem danie z wołowiny. Pan wypisał moje zamówienie na kartce, położył ją przy mnie na stole i poszedł. Danie przybyło po 10 minutach.



    Było pyyyyszne, lecz ostre :-) nie zjadłem całego, z resztą nie byłem jakoś strasznie głodny. Płatność polega na zaniesieniu karteczki do Pani kasjerki. Zmęczony całym dniem i upałem wracam do hotelu się wyspać… jak już napiszę to co czytacie :-)
    Na dobranoc jeszcze dwa zdjęcie ulicznych smakołyków



    Pozdrowienia!

    PS uzupełnienie poprzedniego wpisu - taksówki to Toyota Crown Comfort XYS10
    shiver, tartal, Mentos and 7 others like this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  18. #18
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pavulon_ Zobacz posta
    zazdroszczę Ci że możesz tak na luzie spać w samolocie hehe, ja to jak na long haul'u zdrzemne sie ze 3h to już jest dobrze !
    Nie mogę jestem wygnieciony, wymęczony i inne na "wy" poza "wyspany"

    Cytat Zamieszczone przez Andi_73 Zobacz posta
    No pięknie, wspomnienia powracają, nie minęły jeszcze 2 miesiące jak chodziłem tymi samymi ulicami co Ty teraz Już nie mogę się doczekać kolejnych wpisów
    Cieszę się bardzo!

    Cytat Zamieszczone przez NCC-1701D Zobacz posta
    tygrysm: Snowdena tam nie widziałeś ? Rzekomo nie ma go w Moskwie
    Nie widziałem, bo biznes i first wychodzili innym rękawem - on podobno nie lata economy bo w biznesie więcej mil dają Jak zwykle dzięki za świetne uzupełnienie relacji!

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Tym razem to chyba poddam się bez walki, albo wycofam na z góry upatrzone pozycje Oczywiście coś napiszę, ale Twoja podróż i relacja z pewnością będzie ciekawsza. No, może jedynie kwestia jedzonka w Y+ LOTu kogoś zainteresuje? Zobaczymy niebawem...

    Co do HGK, to jak masz czas (a widzę, trochę tam będziesz), to wybierz się też do Ocean Park Ocean Park Hong Kong. Pół dnia masz z głowy, albo i więcej. Super akwaria, gdzie chodzisz wśród rekinów, płaszczek itp tid, + atrakcje rodem z adventure park
    Powodzenia, czekamy na dalsze odcinki relacji
    Mnie zainteresuje i przeczytam nawet stąd Ten park to chyba odpuszczę, bo samemu się nie wybawię :-) Wydaje mi się że to fajna atrakcja jak się ma z kim iść
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

  19. #19

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tygrysm Zobacz posta
    Ten park to chyba odpuszczę, bo samemu się nie wybawię :-) Wydaje mi się że to fajna atrakcja jak się ma z kim iść
    moje zdanie jest takie, że czym bardziej na południe, tym w Chinach ładniejsze dziewczyny , a w Hong Kongu jeszcze ładniejsze (jak na tamtejsze standardy, bo generalnie, zwłaszcza na północy jest kiepsko), więc może znajdziesz kogoś do towarzystwa? No i HK mówią po angielsku, więc łatwiej wytłumaczyć, ze chodzi tylko o park

  20. #20
    Awatar tygrysm

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    Dzień 4 Hong Kong

    Niestety dziś nie wszystko poszło według planu. Przez to, że zaspałem wyszedłem z hotelu naprawdę późno, bo około 13.00 przez co nie byłem w stanie zrealizować całego planu, ale jutro się poprawię ;-) Od początku:

    Plan na dziś to wizyta na sąsiadującej z lotniskiem HKG wyspie Lantau, która słynie ze swojej natury, ścieżek i wielkiego Buddy, który znajduje się na niej. Dostać się tam jest najprościej za pomocą kolejki gondolowej Ngong Ping 360, a ta wyrusza spod stacji metra Tung Chung (końcowa stacja pomarańczowej linii). Dojazd z centrum miasta zajmuje około pół godziny. Jak już wyjdziecie ze stacji metra wyjściem B to kierujcie się lekko w lewo i prosto, stacja kolejki linowej znajduje się za zakrętem i nie jest od razu widoczna co może być mylące.



    Trasa kolejki to 5700 metrów, pokonuje ona 2 zakręty oraz 8 wież.



    Bilet w dwie strony to koszt 135 HKD w zwykłym wagoniku lub 210 HKD w wagoniku ze szklanym dnem. Z moim lękiem wysokości musieliby mi chyba dopłacić bym chciał do niego wsiąść ;-) Jedziemy! Z jednej strony mijamy osiedle Citygate, pierwsze miejsce które widzą przybysze z różnych stron Świata wychodząc z lotniska Chek Lap Kok.



    Z drugiej zaś to co pewnie interesuje Was bardziej (no dobra… mnie też :-) ) czyli samo położone na sztucznej wyspie lotnisko. Służy ono Hong Kongowi od 1998 roku, hub dla Cathay Pacific, Dragonair, Hong Kong Airlines i Hong Kong Express Airlines. Kilka linii używa tego portu jako miejsce międzylodowania na trasach do Australii, operuje tu około 90 linii, w 2012 roku było to 12-te największe lotnisko Świata pod względem ilości obsłużonych pasażerów. Dodam jeszcze, że pod względem cargo nie ma większego. Aktualnie lotnisko jest rozbudowywane o kolejny pirs, który zajmie ostatnie wolne miejsce na wyspie. Kolejnym krokiem w rozwoju lotniska ma być powiększenie wyspy i dobudowanie trzeciego pasa startowego oraz kolejnego terminalu.



    W końcu dojechaliśmy na górę. Częścią należącą do kolejki gondolowej jest małe miasteczko przy górnej stacji zawierające sklepy z pamiątkami, kafejki oraz dodatkowo płatne atrakcje. Jednak żadna z nich nie wydała mi się ciekawa.



    Chodźmy do wielkiego Buddy, którego posąg jest… wielki.



    Wszystko mi mówi, że jestem daleko… bliżej do Sydney niż do Londynu.



    Droga do posągu prowadzi aleją posągów-strażników





    Sama droga pod posąg kończy się placem z flagami, służącym do modlitw wyznawców buddyzmu.





    Tian Tan Budda został wybudowany w 1993-roku. Symbolizuje on harmonijny związek między człowiekiem i naturą oraz ludźmi i religią. Sam posąg wykonany jest z brązu, ma 34 metry i waży 250 ton. Do 2007 roku był największym posągiem Buddy na świeżym powietrzu. Żeby się do niego dostać należy wspiąć się po 268 stopniach, a uwierzcie że nie jest to takie proste w pełnym lipcowym słońcu. Pamiętajcie, że w cenie wejścia na górę (30 HKD) możecie odebrać na szczycie loda oraz zimną wodę. Bardzo się Wam przydadzą.





    Pod samym Buddą znajdują się buddyjskie statuy dające Buddzie dary



    Jeżeli chcecie, to można zwiedzić 3 piętra wewnątrz cokołu na którym stoi Budda, ale bez znajomości chińskiego jest to bezcelowe.



    Z góry świetnie widać wybrzeże wyspy



    I jeszcze widok w dół. Na górze po prawej znajduje się świątynia Po Lin (tłumaczenie Świątynia Cennego Kwiatu Lotosu). Niestety mój azjatycki fart chyba się za mną przywlekł z Japonii… jeśli jest świątynia to jest duża szansa, że jest w remoncie ;-)



    Kolejnym celem jest Wistom Path (ścieżka mądrości), do której wiedzie prowadząca przez las ścieżka. Trasa powinna Wam zająć około 15 minut. Z resztą nie tylko ludzie tam chodzą.



    Zwróćcie uwagę na tło – to krzaki herbaty. Klimat wyspy powoduje, że jest to jedyne miejsce w okolicy, które nadaje się do plantacji tego zioła.
    Widoki z góry prezentują się tak:



    Ścieżka mądrości to 38 kaligrafii reprezentujących wersy Sutry Serca na 38 drewnianych palach ułożonych na zboczu wzgórza we wzór nieskończoności.





    Chciałem jeszcze odwiedzić lokalną wioskę rybacką Tai O, lecz wyszedłem z hotelu zbyt późno i nie było by szans bym wrócił transportem publicznym pod dolną stację kolejki, a nie byłem pewny czy dojadę jakąkolwiek taksówką więc sobie musiałem odpuścić :-(
    Wróciłem więc do miasta by uzupełnić mój zapas pamiątek. Po drodze oczywiście zdjęcia lokalnych ulicznych jadłodajni





    Czas na powrót do hotelu by się odświeżyć po całym dniu na Słońcu. Wieczorem pomyślałem, że wypadałoby coś zjeść. Wychodzę z hotelu na polowanie za czymś dobrym, skręcam w lewo na główną ulicę i kątem oka ujrzałem mały podświetlany napis „heated meal market upstairs”, a do srebrnych drzwi wejściowych prowadziły ruchome schody. Otwieram drzwi i nie wierzę w to co widzę:



    Tu jest prawdziwe jedzenie, a nie na przepełnionym turystami Temple Street

    Zamówiłem danie z kurczaka i sajgonki (spring rolls).



    To były najlepsze sajgonki jakie w życiu jadłem. Nie wypełnione tłuszczem jak te znane z polskich barów azjatyckich (chińczyków ;-) ), lecz delikatne, niemal rozpływające się w ustach z samymi warzywami wewnątrz. Jeśli chodzi o kurczaka to mam zupełnie odwrotne wrażenia. Był okropny, pocięty razem z kośćmi w środku. Zapomniałem podstawowej zasady z mojej wizyty w Chinach – tu nie je się kurczaków. Niezrażony wybrałem ze zdjęć wiszących na ścianie fajnie wyglądające mięsne szaszłyczki. Do wyboru miałem kilka rodzajów mięs i zdecydowałem się na wołowinę.



    Były przepyszne! Delikatne, lekko-ostre. Takie jak być powinny. Ceny dań to od 20 do 40 HKD za cały posiłek łącznie z puszką 7UP’a zapłaciłem 130 HKD. Na Temple Street dzień wcześniej posiłek kosztował 102 HKD i obejmował jedno danie i butelkę wody.

    Najedzony usiadłem do pisania tego co właśnie czytacie :-) A jutro nie ma ociągania się, od rana ruszam w drogę na skraj Hong Kongu. Będzie też trochę lotniczo jeśli wszystko się uda.

    Pozdrawiam,
    tygrysm
    Mentos, Zaku20, Andi_73 and 7 others like this.
    A319 A320 A321 A33(23) A34(36) A388 AT42 AT72 B717 B737(345789) B744 B752 B763 B77(2W) B78(89) CRJ(279) DH8X E120 E145 E170 E175 E190 E195 F100 RJ1H
    9V 9W AA AB AC AD AF AK AP AY AZ B6 BA BJ BR C0 CX DJ DL DY EK EY FB FR G3 HA JJ JL JQ K2 K6 KL LH LO MU MQ MW NE NH NZ OO OS OZ QF QK QQ QR SG SK SN SU TG TR TZ U2 UA US VA W6 XQ

Strona 1 z 7 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •