Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 37
Like Tree106Likes

Wątek: WAW-FRA-YYC-ORD-FRA-WAW w miarę LIVE

  1. #1
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-FRA-YYC-ORD-FRA-WAW w miarę LIVE


    Polecamy

    Dawno nie pisałem relacji i pierwszy raz na żywo więc spróbujmy.

    2 miesiące temu wiedziałem, że muszę lecieć do Chicago służbowo i zamiast jak zwykle lecieć na 4 dni, postanowiłem zahaczyć o coś po drodze. Do tego od początku roku przeszedłem na program United i potrzebne mi były jeszcze dwa segmenty UA by dostać status. Miałem już zebrane ponad 60k statusowych w tym roku, więc zebranie 4 odcinków UA było jedynym problemem w dostaniu *G.
    Kombinowałem z różnymi opcjami, szukałem Bostonu, Los Angeles, Las Vegas i Seattle. Już prawie byłem zdecydowany na ten ostatni i odwiedzenie Olympic National Park, ale w ostatniej chwili pomyślałem, że przecież marzą mi się Banff i Jasper National Park w Kanadzie. Jak ktoś nie słyszał o tych parkach to proszę sobie pooglądać zdjęcia w googlach, a w szczególności Peyto Lake. Dla mnie jako fotografa przyrody bomba.
    Kupiłem więc bilet WAW-FRA-YYC-ORD-FRA-WAW lecąc po kolei LH, AC, UA, UA, LH. Specjalnie wziąłem AC na locie FRA-YYC, bo jednak bardzo skraca podróż tam i wyląduję o 13 mając pół dnia na dotarcie do parku i pierwsze rozejrzenie się po okolicy.
    Ostatnią przeszkodą w wylocie do Kanady był paszport biometryczny. Miałem jeszcze stary paszport zrobiony akurat 2 miesiące przed tym jak weszły biometryczne, więc musiałem zmienić. Zresztą w starym została mi tylko jedna wolna strona więc i tak musiałbym zmienić. Wydział paszportowy na Ursynowie załatwił sprawę w 10 dni, więc myślałem, że jeszcze zdążę przenieść wizy indyjską i amerykańską do czasu wyjazdu. Jednak mój paszport w Ambasadzie Indii utknął na 3 tygodnie i odebrałem go dopiero wczoraj. Biorę zatem stary przecięty paszport z wizą amerykańską.

    Zaczynam więc podróż w piątek 13-go (przesądny nie jestem). Pakuję się w Deutera 30tkę jako podręczny. Jedzenia do Kanady i tak nie wolno wwozić, a dodatkowo musiałbym zapłacić za bagaż 25$ na trasie YYC-ORD, więc standardowo w sumie jadę z podręcznym. Pobudka o 4.45, taksówka o 5 na Okęcie i jestem po 20 minutach na miejscu. Jako, że nie jadłem śniadania to idę do Poloneza i jak zwykle bez problemu wchodzę na kartę FTL, mimo, że mile zbieram do UA. Kilka osób już jest, a w barze pełne tacki ze świeżymi wędlinami i serami. Śniadanko, kawka, gazetka i udaję się na mój lot o 6:45 do FRA.

    Zabiera nas A319:


    Rejs obsługuje polska stewka, co pierwszy raz mi się zdarzyło w LH. Siadam na 12A, miejsce obok wolne i przycinam komara przez godzinkę.
    Lot trwał tylko 1:10h, co było wyjątkowo szybkie i doleciałem do FRA, mając 2h na przesiadkę.

    Idę do części B i postanowiłem zaryzykować wejście do saloniku z kartą FTL i rejsem AC. I o dziwo udało się! Wydawało mi się, że na FTL można wejść tylko na rejsy obsługiwane przez zintegrowanych przewoźników M&M, a tu jednak mnie wpuścili. Pamiętam, że jak kiedyś latałem TK to pocałowałem klamkę.

    Relaksuję się zatem w saloniku:



    A na zewnątrz stoi mój ulubiony A330-300:


    Uciekam na boarding, powinienem odezwać się z hostelu w Banff jak będzie tam internet.
    tartal, ATC, Olson and 8 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Pozazdrościć. Peyto Lake na Google rzeczywiście robi wrażenie, mam nadzieję, że zobaczymy tu Twoje zdjęcia!
    elza030 likes this.

  3. #3
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Miłego lotu, AC na TATL bardzo przyjemnie się leci

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    czekam na dlaszą relację... Piąta to jeszcze badycka godzina

  5. #5

    Dołączył
    Jun 2013
    Mieszka w
    Łańcut, Poland, Poland

    Domyślnie

    Jasper, Banff, Lake Louise.. mam cudowne wspomnienia zwiazane z tymi miejscami po wizycie tam 5 lat temu! Ten niesamowity kolor wody, te góry, drogi po bajkowych trasach - juz nie mogę doczekać się zdjęć! Powodzenia!

  6. #6
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Po kupnie biletu nie udało mi się wybrać od razu miejsca na rejs AC, więc jak tylko otworzyli odprawę online to spróbowałem się odprawić i wybrać miejsca. Przydzielono mi 18A, szybki rzut oka na seatguru i jest to pierwszy rząd za biznes klasą, gdzie nie można wyciągnąć nóg, bo przeszkadza ściana. Seatguru pokazywał też, że najlepsze miejsca są w rzędzie 34 i że AC bierze dodatkową kasę za to. Natomiast LH była tak miła, że te miejsca miałem wolne. Wybrałem więc 34D i myśle, że są to najlepsze miejsca w ekonomiku. Ściana jest dość daleko więc nogi mogłem całe wyciągnąć, a jak się trochę zsunąłem z fotela to nogi sobie oparłem o ściane - ideał :-)


    Samolot prawie pełny, a obok mnie trafiła się hinduska rodzina z na oko rocznym dzieckiem - cóż, efekt uboczny tego miejsca. Na szczęście dzieciak pomarudził tylko pierwsze parę minut i potem już spał.
    Śmiesznie wygląda biznes klasa - każdy siedzi bokiem i ma taki swój box:


    Push back idealnie o czasie ale wystartowaliśmy dopiero 20 minut później. Napoje były dopiero przy jedzeniu, ale za to papu dość dobre, bo łosoś z ryżem i szpinakiem. Muszę przyznać, że nie widziałem łososia od 2008 roku jak leciałem TK. Bardzo smaczny, choć sałatka ziemniaczana niespecjalna. Wino, piwo, wódka, itp za darmo, więc wziąłem butelczynę białego wina, całkiem znośne.


    System rozrywki też niezły - spore ekrany i duży wybór filmów. Obejrzałem m.in. Fast&Furious 6, Kac Vegas 3 i jak kończyłem ostatni film to zostało 20 min do lądowania. Cały lot trwał 9:45 i naprawdę upłynął przyjemnie. Do tego o 12:15 już wylądowałem (różnica czasu 8h).
    Immigration w Kanadzie na szczęście bardzo szybkie i po chwili mogłem postawić stopę w 70 odwiedzonym kraju.

    Aby przejść do wypożyczalni samochodów trzeba wyjść za terminal. Jest 26 stopni i piękne słońce, a ja idę do Budget odebrać mój samochód economy zarezerwowany za 164 CAD z ubezpieczeniem. Pan się pyta czy nie chcę SUVa w tej cenie, ale wolałem coś mniejszego by dużo nie palił. Dali mi Subaru Imprezę. OK, mały samochód, ale 4x4 też swoje pali. Wziąłem jednak z powodu sentymentu do marki (sam jeżdżę Legacy :-) ).

    No to w drogę. Z lotniska ciężko się wydostać bo wszystko w remoncie. To samo na kilku drogach i autostradach obok. Najpierw jadę do supermarketu T&T, gdzie robię zakupy na najbliższe 3 dni. W Banff i Jasper są tylko bardzo drogie sklepy, a ja kupuje zestaw zupek chińskich, pieczywo, wędlinę, soki i wodę (25 CAD).
    Wyjeżdżając z Calgary widzę tory bobslejowe z dawnych igrzysk olimpijskich, a Góry Skaliste już się majaczą w tle. 120km i dojechałem do Banff. Wjazd do parku płaci się za każdy dzień, więc za 3 dni zapłaciłem aż 30 CAD!
    W Banff najpierw postanowiłem coś zjeść. Jadąc powoli przez centrum widzę same drogie hotele, restauracje i sklepy. W końcu jest subway i można coś zjeść po taniości ;-).
    Jadę do pobliskich Bow Falls. Są piękne:






    A tam chyba jest drogi nocleg:


    Potem udaje się nad jezioro Minnewanka, które akurat jest sztuczne.









    Godzina 17 i wymiękłem. Podjechałem do hostelu, gdzie za łóżko zapłaciłem 45 CAD!!!



    Mój najdroższy hostel w życiu, ale najtańsze łóżko w Banff. Tu jednak sezon krótki i ździerają jak mogą. Prysznic i mogę napisać relację. Jutro czeka mnie długi dzień i dojazd aż do Jasper i nocleg w "dziczy" - hostel Athabasca bez bieżącej wody. Nie będzie więc też pewnie wi-fi. Do tego załatwiłem się, bo zapomniałem z domu zasilacza do laptopa , zobaczymy kiedy będzie następny wpis., najpóźniej w poniedziałek jak doładuję laptopa.
    tartal, filkuz, elza030 and 13 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  7. #7

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Co za widoki, pięknie tam! Piękną też pogodę trafiłeś.

  8. #8

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cart Zobacz posta
    Immigration w Kanadzie na szczęście bardzo szybkie i po chwili mogłem postawić stopę w 70 odwiedzonym kraju.
    Szacun, ja mam na liczniku "tylko" 62 kraje

    Widoczki wspaniałe - koniecznie wypatruj gryzzli! Jak zobaczysz stado samochów na poboczu zaparkowanych byle jak - to znaczy jest w pobliżu.
    Polecam również kolejkę linową na Whistler Mountain koło Jasper.....

  9. #9
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Grizzly widzialem juz w Yellowstone, ale znam schemat gdzie wypatrywac .
    wieczorkiem skoczylem jeszcze po 2 piwka na dobry sen i zobaczylem w lodowce Zywca..., ale nie bede tu pil polskiego piwa.
    zasnalem o 20, a o 2 juz koniec spania. Czekam az o 6 kuchnie otworza bym mogl sobie zrobic sniadanie i jade dalej!
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  10. #10

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Wracają wspomnienia, w ubiegłym roku w Calgary i okolicach spędziłem 3 tygodnie. Było rewelacyjnie, mimo że w górach panowała jeszcze zima, ale dzięki temu mam niepowtarzalne zdjęcia nad skutym lodem i śniegiem Lake Luise
    tu link do moje relacji
    KRK-FRA-YYC-LHR-FRA-KRK LUFTHANSA/AIR CANADA

  11. #11
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Niezle sie zalatwilem zapominajac zasilacza do laptopa, wiec internet tylko z komorki. Jutro w Chicago doladuje i wrzuce dalsza czesc relacji. Powiem tylko, ze po dwoch dniach w parkach szczeke zostawilem gdzies daleko i juz nie ma co opasc
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  12. #12
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Oj te wspomnienia, miałem okazje być w Calgary przez 3 miesiące swego czasu i jak dla mnie Góry Skaliste (nie tylko okolice Banff czy Jasper lub lodowca Columbia) i w ogóle trasa pomiędzy Calgary a Vancouver po prostu wymiatają. Poproszę o jak najwięcej zdjęć. Super sprawa tam być..

  13. #13
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    W nocy w Banff temperatura spadła do 7 stopni, ale ja byłem w małym pokoju i w 3 osoby z zamkniętym oknem było bardzo gorąco. Jet lag dopadł mnie już po 2 w nocy, do 5 przeleżałem, a o 6 poszedłem coś zjeść. Ciągle było ciemno i o 7 jak ledwo zaczęło świtać to ruszyłem w drogę. Dobrze, że w samochodzie miałem podgrzewane fotele, to mi tyłek nie zmarzł ;-)
    Zaraz za Banff skręciłem na drogę 1A, żeby zajechać do Johnston Canyon i zobaczyć jego dwa wodospady. Idzie się 2.7km szlakiem i łącznie w 2 strony zajęło mi 1:15h.

    Johnston Canyon:




    Dopiero jak wyszedłem z kanionu to zaczęło słońce wychodzić. Taki sobie zwyczajny widoczek ;-):


    I następny:


    Miałem farta i trafił mi się pociąg:


    O 10 dojeżdżam do Moraine Lake. Ludzi już mnóstwo, ale jeziorko zwala z nóg, szczególnie kolor wody!








    Wpadam jeszcze nad dużo większe Lake Louise, choć to już tak nie imponuje. Jednak piękny lodowiec wisi nad nim.





    Wyjeżdżając z Lake Louise widzę autostopowiczkę. Zabieram dziewczynę. Jest ze Szwajcarii i dotrzyma mi towarzystwa na najbliższe kilka godzin. Chciała jechać do Columbia Icefield, gdzie można ponoć postawić stopę na lodowcu. Powiedziałem, że mogę ją tam zabrać, ale chcę się zatrzymać w kilku miejscach po drodze. No i pojechaliśmy.

    Najpierw Bow Lake:



    I to na co czekałem cały wyjazd czyli Peyto Lake!




    Mistaya Lake:



    I Mistaya Canyon robiący super wrażenie:



    Dojeżdżamy w końcu do Columbia Icefields, to już w Jasper National Park. Od lodowca mega wieje:



    A sam lodowiec pokryty piachem i innym brudem:


    Zostawiam autostopowiczkę życząc szybkiego powrotu do Lake Louise, a ja jadę do ostatniego punktu dzisiejszego dnia, czyli Athabasca Falls:





    Tu też zatrzymuję się w hostelu na noc. Hostel w środku dziczy, ale fajnie zrobiony. Nawet po napełnieniu bańki 5-litrowej z podgrzaną wodą mam prysznic z sikawki ;-). Padam jak szmata o 20. Dzień miałem niesamowity.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  14. #14
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Aż dziwne, że o tej porze na Columbia Icefield nie było śniegu. Często nawet w lipcu tam leży pokrywa i wjeżdża się na niego olbrzymimi ratrakami A zdjęcia piękne..

  15. #15
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Peyto Lake przepiękne! W ogóle genialne widoki!

  16. #16
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Budzę się o 6, temperatura spadła do 3 stopni, ogrzewanie na maxa w samochodzie i jadę dalej. Rzucam jeszcze okiem na wschód słońca nad Athabasca Falls o świcie, ale kolory nie są tak spektakularne jak oczekiwałem.
    Trochę ładniejszy widoczek był ciut dalej jak zboczyłem na boczną drogę 93A:


    Jadę w stronę góry Edith Cavell i narzekam pod nosem, że nie widziałem żadnego dużego zwierza. Jedynie wiewiórki i jeszcze inne takie małe.
    A tu nagle 10 sekund później przez drogę 100m ode mnie przebiega mi Grizzly! Pobiegł do lasu i jak dojechałem do miejsca to już go nie widziałem. Nie zdążyłem także wyciągnąć aparatu, bo wszystko bardzo szybko się działo.
    Skręcam na drogę do Edith Cavell i czeka mnie 15km po serpentynach i ostro pod górę. W końcu mogę potestować zawieszenie i napęd Subaru Imprezy i całkiem nieźle się sprawdziło ;-)
    Na parkingu na dole widoki przednie, ale uderzam na szlak bo widzę w oddali lodowiec. Po 15 minutach lodowiec ładnie już widać. Nieźle topnieje, a woda ucieka pod ziemię do jednego z największych podziemnych systemów jaskiń w Kanadzie:


    A tak widać w drugą stronę:


    Wracam do samochodu i jadę do Jasper. Mieścina o 10 rano jest totalnie uśpiona i widać mniejsza od Banff. Przejeżdżam tylko z ciekawości szukając czegoś na lunch w drodze powrotnej i jadę do Maligne Canyon.
    Kanion robi niezłe wrażenie, jest dość głęboki:






    Jadę nad Maligne Lake. Ponoć jest tam najbardziej znany widoczek z kanadyjskich Gór Skalistych, widoczny z łódki. Jadąc myślałem ile mogę zapłacić za ten krótki rejs i dałem sobie max 25 CAD. Jak dojechałem to cena zwaliła mnie z nóg - 62 CAD! Do tego pełno ludzi kupuje bilety, więc popyt i tak jest spory. Mnie na to nie stać i idę szlakiem wzdłuż jeziora. Jest pięknie:





    Tu jest najdalszy moment mojej wycieczki i powoli wracam. Jem jeszcze lunch w Jasper i czeka mnie ponad 200km jazdy.
    Na Icefields Parkway znowu oglądam lodowce górskie, ale dla mnie to już normalka, więc zatrzymuję się tylko przed jednym:



    Jako, że miałem jeszcze ciut czasu to stwierdziłem, że pojadę jeszcze do Yoho National Park, który jest w British Columbia. Teoretycznie nie mogłem zabrać samochodu poza Alberta, ale pomyślałem, że zaryzykuję.

    Myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy, ale Takakkaw Falls wyrwały mnie z butów:







    Drugi przystanek w Yoho to Emerald Lake, gdzie znowu widać turkusowe jezioro:









    I to całość zwiedzania. Naoglądałem się mega widoków i ten region jest na pewno jednym z najpiękniejszych jakie w życiu widziałem.
    Wracam do swojego hostelu w Banff, gdzie tym razem płacę 42 CAD za pokój z wc, prysznic na zewnątrz. Dwa piwka na dobre spanie i idę spać jak zwykle po 20.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cart Zobacz posta
    Drugi przystanek w Yoho to Emerald Lake, gdzie znowu widać turkusowe jezioro:
    No chyba raczej szmaragdowe zatem?

    PS. Sorry za pytanie (naprawde nic osobistego), ale jak to jest, ze 62 CAD to duzo dla kogos kto jezdzi Subaru Legacy?
    (BTW, jest to, zwl. w wersji Outback (czyli kombi) bardzo popularny samochod w Kanadzie, a jednym z glownych powodow, przy tamtejszej 5-miesiecznej zimie, jest 4WD wlasnie.)

    PS2. Dzieki za wiele pieknych zdjec. Tylko zaostrzyles ludziom apetyt na odwiedzenie kiedys kanadyjskiego (a i amerykanskiego) Polnocnego Zachodu.
    Ostatnio edytowane przez Czterosilnik ; 17-09-2013 o 22:33

  18. #18
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Moje Legacy ma 8 lat...
    Poza tym i tak wydałem 1.5kzł na 3-dniowy wyjazd, więc całkiem sporo...
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  19. #19
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    110

    Domyślnie

    PS. Sorry za pytanie (naprawde nic osobistego), ale jak to jest, ze 62 CAD to duzo dla kogos kto jezdzi Subaru Legacy?
    (BTW, jest to, zwl. w wersji Outback (czyli kombi) bardzo popularny samochod w Kanadzie, a jednym z glownych powodow, przy tamtejszej 5-miesiecznej zimie, jest 4WD wlasnie.)
    Ja jezdze nowym Mustangiem....i dla mnie to tez duzo. 62 dolary na przejazdzke statkiem po jeziorze? Zdzierka kompletna.

    Widocznie nie lubimy wyrzucac kasy na rzeczy ktore nie powinny byc az tak skandalicznie drogie..
    tartal, filkuz, czopan and 1 others like this.
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  20. #20
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    dokładnie. To nie jest good value for money.
    A 3 lata temu wydałem 500$ za sam permit by oglądać goryle w Rwandzie przez godzinę, więc zasadniczo nie jest mi szkoda kasy na coś, co jest tego warte.
    TomaszRT and aisle seat like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •