Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
Like Tree40Likes
  • 25 Post By sinus
  • 10 Post By sinus
  • 1 Post By shiver
  • 1 Post By elza030
  • 1 Post By Mateuszz
  • 1 Post By sinus
  • 1 Post By maciass

Wątek: Air France: Santiago de Chile w klasie Premium Economy

  1. #1
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie Air France: Santiago de Chile w klasie Premium Economy


    Polecamy

    Tym razem opowiem o mojej podróży do Chile, którą spędziłem na pokładzie Air France. Mój plan to lot z Budapesztu do Paryża a następnie do Santiago de Chile. Na miejscu też mam wykupiony przelot do Calamy i z powrotem.

    Dlaczego Chile? Od dawna latam nie tam gdzie sobie wymarzę ale tam gdzie jest akurat dobra cena na przelot. Kilka miesięcy temu AF miał bardzo dobre ceny w klasie Premium Economy więc skusiłem się na przelot za niecałe 2400zł.

    Lotnisko w Budapeszcie jest jednym z bardziej przyjaznych pasażerowi. Szybka kontrola bezpieczeństwa, przestronny terminal, darmowe wifi, gniazdka do podładowania sprzętu, widok z terminala na płytę gdzie można obserwować starty i lądowania – takie detale sprawiają że oczekiwanie na samolot jest o wiele przyjemniejsze.





    Airbus A319 którym polecę z Budapesztu do Paryża:



    Na lotach krótkodystansowych Air France kabina jest podzielona na 2 części: ekonomiczną oraz Premium. W tej drugiej ulokowani są pasażerowie z biletem klasy Pierwszej, Biznes oraz Premium Economy. Jedyna różnica między pasażerami klasy Biznes i Pierwszej oraz Premium jest taka, że Ci pierwsi mają środkowe siedzenie wolne.



    Posiłek podawany podczas tego dwugodzinnego lotu jest w miarę obfity. Jedzenie jest smaczne, a to co moim zdaniem wyróżnia catering Air France od innych linii, jest… pieczywo. Na większości lotów jest to francuska ciabatta która jest przepyszna i znacząco różni się od sztucznych „buł” z pokładów innych samolotów.



    Standardem na pokładach francuskich linii jest szampan (który zamawiają praktycznie wszyscy wokoło mnie).



    Po wylądowaniu muszę przejść z terminala 2F do 2E. Lotnisko jest bardzo dobrze oznaczone jednak odległości są spore. Najpierw mam do pokonania spory kawałek pieszo, później jadę kolejką która non-stop kursuje między terminalami.





    Terminal 2E to mój ulubiony na lotnisku CDG (samo lotnisko również należy moim zdaniem to bardzo przyjaznych). Panuje tu cisza i spokój. Pasażerowie oczekujący na samolot mogą zagrać na Play Station, zrelaksować się na kanapach, zagrać na pianinie oraz… położyć się w kąciku do luminoterapii w przypadku kiepskiego nastroju.







    Jednak najlepszym miejscem dla pasjonata samolotów jest sam koniec terminala i umieszczone tam szezlongi z widokiem na drogi kołowania. Można leżeć godzinami i wpatrywać się w przemykające obok maszyny.



    Nadchodzi czas boardingu. Boeing 777 którym polecę jest właśnie załadowywany cateringiem oraz ładunkiem cargo.





    Z priorytetowego wejścia na pokład „Sky Priority” mogą skorzystać pasażerowie ze srebrnymi/złotymi kartami programu lojalnościowego oraz ci podróżujący wyższymi klasami. Sama usługa SkyPriority działa również przy check-in, kontroli paszportowej oraz na przejściach security – wszędzie tam możemy przechodzić osobną kolejką.





    Fotel 11A w którym zasiądę na najbliższe 13 godzin lotu. Odchyla się on bardziej niż standardowe fotele klasy ekonomiczniej, jest również wyciągany podnóżek który sprawi że podciągając nogi możemy się wyspać całkowicie na leżąco. Miejsca na nogi jest dużo a ekran przed nami sporej wielkości. Jestem bardzo szczęśliwy lecąc w klasie Premium na tak długim locie. Samolot jest wypełniony w 100% i przelot kilkanaście godzin w ciasnej klasie ekonomicznej nie należałby to zbyt przyjemnych.



    W przypadku lotów długodystansowych, catering oferowany przez linię nie odbiega zbytnio od tego w klasie ekonomicznej. Do wyboru mam kurczaka w sosie musztardowym oraz pełnoziarniste risotto z parmezanem. Wybór pada na risotto które jest znakomite.






    Po zjedzeniu posiłku zapadam w głęboki sen i budzę się dopiero gdzieś nad Brazylią.



    Na godzinę przed lądowaniem załoga serwuje śniadanie. Lądowanie na lotnisku im. komandora Arturo Benitez’a przebiega gładko. Jest godzina 7 rano czasu lokalnego i lotnisko spowija delikatna mgła (lub też smog, którego w Santiago nie brakuje).



    Po wylądowaniu w Santiago małe zdziwienie - obywatele USA, Kanady, Meksyku, Australii oraz... Albanii (???) muszą uiścić tzw. reciprocity fee. Czyli zwyczajny haracz za wjazd na teren kraju. Jest to odpowiedź na wysokie stawki za wizę dla obywateli chilijskich w przypadku wjazdu do tych krajów. Ja z paszportem z Polski oczywiście nic płacić nie muszę




    ##################


    Lot powrotny odbywa się popołudniem, tym samym samolotem co wcześniej a więc (moimi ulubionymi) „kosami” czyli B777.





    Przy starcie można podziwiać całe miasto z góry a w oddali widać ośnieżone andyjskie szczyty (niestety szyba ma zacieki i zdjęcia wychodzą kiepskie).





    Lecąc w klasie Premium, otrzymamy od załogi tzw. amenity kit, czyli kosmetyczkę z przyborami toaletowymi, skarpetkami i zatyczkami do uszu.



    Zaraz po osiągnięciu wysokości przelotowej, załoga rozdaje przekąski i napoje. Wybieram oczywiście szampana, tutaj niestety w plastikowym kubeczku.



    Podniebny szef kuchni serwuje dziś pierś z kurczaka z brokułami bądź ravioli w sosie szpinakowym. Wybieram to drugie. Danie jest przepyszne, jednak zdaję sobie sprawę że posiłki serwowane w samolotach nie należą do zbyt najzdrowszych, są nafaszerowane konserwantami i ulepszaczami.

    Na każdym locie Air France w zestawie znajdziemy również mini-serek camembert, kolejny francuski akcent po szampanie.



    System rozrywki pokładowej jest bogaty w najnowsze filmy, seriale, muzykę i gry. Jednak zawsze moim ulubionym „programem” w samolocie jest trasa przelotu która pokazuje gdzie znajduje się samolot oraz zawiera dane lotu czyli wysokość na jakiej się znajdujemy, prędkość oraz inne informacje.







    Przed lądowaniem oczywiście śniadanie (jednak nie na ciepło).



    Lądujemy. Po wyłączeniu silników szefowa pokładu ogłasza że w tym właśnie dniu był to ostatni lot kapitana gdyż odchodzi on na emeryturę. W imieniu załogi życzy mu wszystkiego dobrego i dziękuje za lata pracy w Air France. Na pokładzie rozlegają się gromkie brawa - bardzo miły akcent.

    Znowu zmieniam terminal i po ok. 30min oczekiwania lecę do Budapesztu. Za oknem piękne chmury i krajobrazy.





    Do jedzenia bardzo smaczne gnocchi z kuskusem, warzywami i sałatką.



    Podsumowując, serwis Air France w klasie Premium należy do bardzo przyzwoitych. W cenie otrzymujemy usługę SkyPriority, dobrej jakości catering, na locie długodystansowym szeroki fotel ze sporą ilością miejsca na nogi. Jeśli zbieramy mile to w programie Flying Blue (lub innym z sojuszu SkyTeam) za przelot otrzymamy bardzo dużo punktów. Przykładowo, w programie Air France otrzymałem za wszystkie 4 loty ponad 20.000 mil. Za 15.000 można już mieć prawie darmowy (bo musimy opłacić kilkanaście euro podatków) lot z przesiadką po Europie.

    Była to moja druga dalekodystansowa podróż na pokładzie Air France i mogę z całą stanowczością stwierdzić że linia wyróżnia się in plus w porównaniu do British Airways, linii amerykańskich oraz nawet Qatar Airways które tak jest zawsze chwalone.
    Gabec, Lucinekk, Machoni and 22 others like this.

  2. #2
    Awatar Gabec

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Sinus - fajna relacja. Jak z komfortem foteli Y+ w B777? Ja mam mieszane uczucia, ciężko było znaleźć wygodną pozycję do spania a i po 10h wysiedzieć było mi ciężko. Plusem jest sporo więcej miejsca na nogi.
    no risk, no fun ;D


  3. #3
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gabec Zobacz posta
    Jak z komfortem foteli Y+ w B777?
    Ja się zwinąłem w embrion i spałem jak suseł, dzięki podnóżkowi który się wysuwa i jest równolegle z fotelem - więc miałem taki "lie flat" dla ubogich Ale mam 176cm, ktoś wyższy może by miał problem.

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Bardzo ciekawy opis. Szkoda rzeczywiście trochę tych brudnych szyb, ale i tak odcinek międzykontynentalny w obie strony głównie w nocy.
    A o pobycie w Chile nic nie będzie?

  5. #5
    Awatar szerszen

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Bardzo fajna podróż i relacja, masz jakieś fotki z samego pobytu którymi mógłbyś się podzielić?
    Mam też pytanie odnośnie samej podróży, czemu leciałeś przez Budapeszt, a nie np przez Warszawę? Taniej wychodziło czy jakieś inne względy decydowały?

  6. #6
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szerszen Zobacz posta
    Mam też pytanie odnośnie samej podróży, czemu leciałeś przez Budapeszt, a nie np przez Warszawę? Taniej wychodziło czy jakieś inne względy decydowały?
    Normalny bilet w zwykłej klasie economy do SCL to grubo ponad 3000zł, w Premium ponad 8000zł. Cena 2400zł była tylko i wyłącznie z Budapesztu. Bardzo dobry stosunek ceny do otrzymanego produktu.

  7. #7
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    W Chile spędziłem tylko 10 dni, z czego 4 dni... na wycieczce do Boliwii (Salar de Uyuni). Później wrzucę fotki.

    Teraz kilka zdjęć z lotów Santiago - Calama - Santiago na pokładzie LAN Chile:































    maciass, lew3k, pkowal3 and 7 others like this.

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Fantastyczne widoki z lotu po Ameryce!
    elza030 likes this.

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Relacja czysto lotnicza po przystępnej cenie. Podziwiam,że ktoś jest w stanie zasnąć w samolocie
    kebab likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    ach.. też miałem lecieć z tej "oferty" , niestety nie wyszło... zazdroszczę....

  11. #11
    Awatar Mateuszz

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Poznan

    Domyślnie

    Możemy prosić o fotki z Calamy i wycieczki do Boliwii? Czy na krajówce LANu jest jakiś posiłek?
    tartal likes this.
    Zapraszam na mój blog o podróżach.

  12. #12
    Awatar sinus

    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mateuszz Zobacz posta
    Możemy prosić o fotki z Calamy i wycieczki do Boliwii? Czy na krajówce LANu jest jakiś posiłek?
    Wysłałem Ci na priv link do galerii. A na krajówce w LAN słodkości + napoje:



    Mateuszz likes this.

  13. #13
    Awatar charli91

    Dołączył
    Nov 2010
    Mieszka w
    Gdańsk

    Domyślnie

    Fajna relacja, nie masz chyba wyjścia musisz zarzucić jakieś zdjęcia z Boliwii

  14. #14
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie


    Polecamy

    popieram, czekamy na zdjęcia pozalotnicze
    tartal likes this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •