Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10
Like Tree15Likes
  • 1 Post By kameleon
  • 1 Post By kameleon
  • 2 Post By kameleon
  • 3 Post By kameleon
  • 6 Post By kameleon
  • 2 Post By lukiluk

Wątek: Grecja 04.11-12.11.13

  1. #1

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie Grecja 04.11-12.11.13


    Polecamy

    Witam,
    Nosiłem się z zamiarem przeprowadzenia bezpośredniej relacji, ale totalnie "zgreczałem" podczas tego pobytu w Atenach i leń mnie dopadł
    Ale już się przywołuję do tablicy.
    Wypad do Grecji wiązał się z chęcią odwiedzin odnalezionej po latach rodziny i sprawdzeniem jak się ma grecki kryzys
    Odwiedziny się udały, a co do kryzysu, to podesłałbym im na rok Balcerowicza, wtedy by dopiero wiedzieli co to reformy, ale zostawmy politykę na boku, a zrelacjonujmy jesienne greckie wakacje,
    Po nawiązaniu kontaktu po 23 latach z rodziną, nie wiarygodne do czego może posłużyć facebook , zaczęło się poszukiwanie biletów. Od początku byłem nastawiony na lot z przesiadkami, bo czasy kiedy Lot latał bezpośrednio z Krakowa do Aten to już przeszłość. Niestety z uwagi na charakter projektu na którym obecnie pracuje urlop musiałem skrócić do minimum. Po przewertowaniu wyszukiwarek padło na poranny lot z Krakowa przez Wiedeń i taki sam powrót. Trochę zamieszania było z zakupem biletu, z uwagi na zmianę rachunków bankowych w okresie kiedy kupowałem bilet nie posiadałem aktywnej karty kredytowej i zakupu dokonałem przez przelew bankowy w Austrian Airlines. Należność pobrano z mojego rachunku ale ślad po rezerwacji zaginął, nie mniej jednak dzięki pomocy Swietłanie z Call Center w Warszawie w ciągu 3 dni udało się wszystko wyprostować i już mogłem szykować się do drogi. Jak już wspomniałem wybrałem poranny lot z Krakowa obsługiwany przez Eurolot ( tu też było zamieszanie nie wiedziałem jakim typem samolotu polecę, skończyło się na Dash-u Q400. W Wiedniu maiłem 1,5 godz. przesiadkę i w Atenach byłem zaraz po południu. Dzięki takiej opcji praktycznie 8 dni spędziłem na miejscu.
    W dniu wylotu o 6:30 stawiłem się na krakowskim lotnisku, bez problemów nadałem bagaż i odebrałem karty pokładowe na wszystkie odcinki podróży. Po przejściu do strefy odlotowej zostałem zagadany przez współpasażera, który leciał przez Wiedeń do Kazachstanu. Poprosił mnie o pomoc, tym razem leciał sam i po raz pierwszy przez Wiedeń, podobnie zresztą jak i ja. Tak się zagadaliśmy, że w sumie nie zrobiłem żadnego zdjęcia z lotu na trasie Kraków-Wiedeń. Był to mój pierwszy lot turbośmigłowcem, co mogę powiedzieć, zdecydowanie wolę większe maszyny. Przy lądowaniu wytrzęsło nas niemiłosiernie. Po zatem lot standardowy, samolot wypełniony w 100%, nawet w C. Serwis to nieśmiertelne Prince Polo i Kropla Beskidu. Po wylądowaniu i debordingu autobusem zgodnie z obietnicą daną mojemu współpasażerowi podprowadziłem go do strefy odlotów G, po czym wróciłem piętro niżej do F. W oczekiwaniu na odlot ustrzeliłem mojego Bombardiera

    Lot od Aten odbyłem na pokładzie Airbus A320 wypełnienie na oko coś koło 85%, mieliśmy ze współpasażerką szczęście dostaliśmy gratis wole miejsce pomiędzy nami. CC w Austrian bez szału, średnia wieku sporo zawyżona i jakoś bez entuzjazmu, w znacznej mierze przypominały mi załogę z ubiegłorocznej wyprawy do Kanady Air Canada. Trochę jakby w pracy były za kare.Co do serwisu to do wyboru batonik albo świeże jabłko, oraz wszelkiej maści napoje. Lot spokojny, chwilowy holding nad Atenami i całkiem miękkie przyziemienie.Potem długie kołowanie do terminalu, odbiór bagażu i witajcie Ateny. Jakież było moje zdziwienie, przy wylocie w Krakowie jedyne 2 stopnie Celsjusza a w Atenach miłe 24 i słońce.
    Pierwszy dzień i wieczór to rodzinne spotkanie więc zdjęć raczej nie będę zamieszczał, w kolejnych odsłonach będą Ateny ze swoimi atrakcjami.
    Mentos likes this.

  2. #2

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Dzień drugi upłynął na wycieczce na Korynt. Po drodze wstąpiliśmy do typowo turystyczne miejscowości Loutraki nad Zatoka Koryncką ( Korinthiakos Kolpos ) Z uwagi iż było po sezonie miejscowość nie reprezentowała się już najlepiej.




    Ale co tam najważniejszą atrakcją tego dnia był Kanał Koryncki








    Nastepnego dnia były zaplanowane Ateny ale, Grecy co drugi dzień strajkują wiec wspinaczke na Akropol trzeba było przełożyc na kolejny dzień.
    Mentos likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Dzień czwarty pobytu to szybkie śniadanie i wyprawa na Akropol i do Nowego Muzeum Akropolu położonego u jego stóp.


    Akropol

    Teatr Dionizosa



    Powalony skałą


    Teatr widziany ze wzgórza, a w tle budynek Nowego Muzeum Akropolu







    Marmurowe elewacje Ateńskich ulic

    Gmach Nowego Muzeum

    Piękne Kariatydy w gmachu Muzeum
    Samo muzeum robi ogromne wrażenie.
    Najefektowniejsze jest 3 piętro. W rzeczywistych wymiarach jest tam skonstruowany model Partenonu, z rekonstrukcjami płaskozeźb i informacjami jak wiele z ich oryginałów znajduje się w British Museum w Londynie. Przyznam szczerze, że nie zdawałem sobie sprawy, ze Anglicy równie dobrze grabili sztukę starożytną co Niemcy. W małej salce na 3 piętrze wyświetlany jest krótki materiał filmowy o historii " ratowania" przez brytyjczyków zabytków Partenonu.
    Mentos and tartal like this.

  4. #4

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Dzień piąty.
    Po lekkim śniadaniu udaliśmy się na całodniowa tułaczkę po najstarszej części Aten. Kuzyn chcąc mi obrazowo pokazać co będziemy zwiedzać, na samym początku zabrał mnie na wzgórze Likavittos. Roztacza się z niego piękny widok na całe Ateny, a że pogoda nam dopisywała naprawde warto było pokonać to strome podejście.






    Kolejnym punktem programu był Plac Sintagma z budynkiem Parlamentu i zmianą warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza



    Punktualnie o 10:00 rozpoczęła się uroczysta zmiana warty, na ten moment strażnik poprosił zebranych o odsunięcie się za wskazaną linię i zaczęło się.








    Z placu udaliśmy się do Świątyni Zeusa a raczej tego co z niej pozostało







    Udając sie ze świątyni na Panathinaikou Stasiou musiałem oczywiście przejść przez Bramę Hadriana


    Z racji, że w niedziele odbywał sie Maraton z meta na Panathinaikou Stadiou obiekt był w trakcie przygotowań, ale udało sie nam na niego dostać.



    Zająłem nawet miejsce dla V.I.P


    Wracając ze stadionu zwiedziliśmy jeszcze Zapion miejsce oficjalnych spotkań delegacji międzypaństwowych ot takie Centrum Konferencyjne




    Po dotarciu na Monastiraki postanowilismy się posilić przed szałem zakupowym oczywiście Suflakiem ( dla niezorientowanych grecka odmiana Kebaba, ale moim zdaniem zdecydowanie lepsza)

    Z placu udaliśmy się w gąszcz waskich uliczek ze straganami pełnymi pamiątek,w jednym ze sklepów zostaliśmy wzięci za Rosjan, jakbyście widzieli moje oburzenie, w jego efekcie niczego nie kupiłem u tej miłej greczynki
    Po zakupach udaliśmy się jeszcze do Pireusu i na stadion Olimpiakosu, ale niestety bateria mi padła i z tamtych miejsc brak zdjęć
    tartal, Wamo and Mentos like this.

  5. #5

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    W sobotę czekała mnie miła niespodzianka. W bazie wojskowej w Elevsinie był zorganizowany dzień otwarty i kuzyn postanowił mnie tam zabrać. Byłem pełen obaw czy zostanę tam wpuszczony. W końcu obcokrajowiec w bazie wojskowej to chyba nie codzienność, przekazałem swoje obawy Konradowi, na co on zabierz na wszelki wypadek Paszport i siedź cicho. Jakie było moje zdziwienie kiedy dojeżdżając do jednostki woskowej zastałem otwarte szlabany, brak jakiejkolwiek kontroli odwiedzających, tego z czym wchodzą i przede wszystkim kto wchodzi ot i cała Grecja. Jak po powrocie opowiedziałem o tym wszystkim siostrze Konrada ona moje zdziwienie brakiem kontroli plecaków i osób zapobiegającej np. atakowi terrorystycznemu skomentowała jednym zdaniem cyt. "za dużo filmów się naoglądałeś" Wyobrażacie sobie taką sytuację na którymkolwiek naszym lotnisku wojskowym?
    Ale teraz gratka dla miłośników lotnictwa wojskowego










    a teraz coś czego chyba nikt z nas się nie spodziewa, nasi.....

    Wamo, Mentos, Machoni and 3 others like this.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ale pogoda Widzę że to znakomita pora na zwiedzanie Aten oraz że miasto zasługuje na więcej czasu niż myślałem. Przyjemna relacja!

  7. #7

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie

    Z pogodą to bywa różnie, ale w listopadzie 4 słoneczne dni z temp pow 24 stopni to jak najbardziej chociaż ostatniej nocy przed wylotem to była niezła burza z obfitym deszczem, ale Grecy tego deszczu wyglądają jak my słońca po długiej zimie
    Ja nawet pływałem w morzu, Grecy się nie odważyli, oni już chodzili w polarach i długich rękawach. Dla mnie to była optymalna temperatura, przyznam się szczerze, że jak lubię ciepło, to nie wyobrażam sobie zwiedzania Akropolu w 40 stopniowym upale. Na pewno tam jeszcze wrócę, i to na dłużej, wiosną albo wczesną jesienią.

  8. #8

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Fajna relacja no i moja Grecja, której zawsze mi brakuje. Małe sprostowanie: souvlakia to szaszłyki. Souvla (σούβλα) to po grecku rożen, souvlaki (σουβλάκι) to dosłownie rożenek Czesto dostaje się souvlakia w picie, już bez patyczka, stąd może Twoje porównanie do kebaba. Tradycyjnie podaje się je jak nasze szaszłyki, czyli razem z patyczkami. W Salonikach na przykład mówi się na nie kalamakia (καλαμάκι - słomka, patyczek). Sorry za off topic
    shiver and STYRO like this.

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Dla przykładu w poniedziałek wróciłem z Rzymu,w którym to było maksymalnie 18 stopnie w cieniu.

  10. #10
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez kameleon Zobacz posta
    ze Anglicy równie dobrze grabili sztukę starożytną
    Nalezy pamietac jak to "grabienie" sie odbywalo - zupelnie legalnie na owe czasy i gdyby Anglicy tego nie wzieli do siebie to wiekszosc tego by zostala zmaskrowana przez Turkow ktorzy wtedy tym zarzadzali. Bylo to ponad 200 lat temu - teoretycznie po 200 latach Brytyjczycy mogliby to wspanialomyslnie oddac ale 200 lat robi swoje i kuratorzy muzeow nie sa tu jednoglosni w tej sprawie - w koncu wiele muzeow na swiecie ma wiele eksponatow zagranicznych. Na jakiejs tam stronie internetowej jest ciekawe zestawienie wszystkich racji za oddaniem tych rzeczy Grekom i za przeciw i obie listy sa porownywalne objetosciowo i bardzo ciekawe, daleko do jednoznacznosci. A juz w kazdym razie nie porownywalbym tego z grabieniem sztuki przez hitlerowcow, zupelnie inna para kaloszy.
    Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 12-12-2013 o 01:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •