Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 33
Like Tree98Likes

Wątek: Uciekając przed śniegiem - do śniegu?

  1. #1
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie Uciekając przed śniegiem - do śniegu?


    Polecamy

    Mój pierwszy raport, pisany na żywo, zobaczymy na ile starczy determinacji, bądź też chętnych do czytania.

    Tytułem wstępu:
    Domykając parę wcześniejszych biletów, korzystając z nieoczekiwanej promocji i paląc zapasy zanim przejdą na "dAArk side" postanowiłem w te ferie zimowe wygrzać się gdzieś na plaży, albo chociaż nie odmrozić sobie uszu chodząc bez czapki. Początkowy plan zmieniła trochę wyżej wymieniona nieoczekiwana świąteczna promocja, dając pretekst do (pierwszej w tym wieku dla mnie) okazji spędzenia paru dni na stoku, ale cieplejszych klimatów też nie zabraknie miejmy nadzieję.
    Dla suspensu, bez szczegółów. Zgaduj zgadula, gdzie lecę i jak.

    Początek:
    Typowy dzień przed wylotem, ledwo nadarzając z domknięciem spraw, które dawno powinienem domknąć - niezależnie czy wstaje z kurami na pierwszy lot dnia, czy wylatuje ostatnim, nie jestem w stanie się zorganizować na tyle żeby co chwila nie sprawdzać czy czegoś jednak nie zapomniałem zabrać, schować czy wyłączyć.
    Trójmiasto zasypane śniegiem, rano na tablicy Rębiechowa parę opóźnień, przekierowań i odwołań ale w miarę upływu czasu wszystko wraca mniej więcej do normy i nie powinno rzutować na moją podróż. Na lotnisko udaje się jednak prawie 2h przed odlotem, w razie korków na obwodnicy (zatkanej tylko w drugą stronę na szczęście). Skok cywilizacyjny GDN na przestrzeni ostatnich kilku lat cieszy przy każdej wizycie, tu nowa droga, tam hotel, a tu jeszcze linia kolejowa, a w drodze rękawy i rozbudowa terminalu. Jeszcze rok, dwa i naprawdę będzie bardzo przyzwoity standard światowy.
    Dziś w hali całkiem spory ruch, łańcuszek do FR/W6 zaczyna się prawie przy wejściu. U mojego przewoźnika puściutko, bez kolejki zarówno C i jak i Y - pewnie dzięki wydzieleniu oddzielnych stanowisk dla sępa od żurawia. Zdaję bagaż, biorę karty pokładowe i udaje się do kontroli bezpieczeństwa. Kolejny powiew zachodu, to wydzielona bramka dla top 1%, choć obsługuje ją tylko jeden pracownik, to bez kolejki formalności załatwione w trzy minuty, nawet nie trafiłem w totka zupełnie "losowego" testu gumowej rękawiczki.
    Kupuję makulaturę na podróż żeby aktywować ubezpieczenie DC i mam jeszcze spokojnie godzinkę na znieczulenie się w poczekalni. Dawno nie widziałem tutaj takiej frekwencji, nawet jak jeszcze FTL dawało dostęp. Asortyment typowo pod gust kolegi z Katowic, ja wolę poranki kiedy choć można świeżą bułę zesrem/szynką dostać. Wieczorne menu to cukier, sól, procenty i zbyt żółte na mój gust banany.

    Ciąg dalszy nastąpi, miejmy nadzieję.
    KubaB, tartal, Wamo and 9 others like this.

  2. #2
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Dla ExL w GDN duży plus właśnie za świeże kanapki i za piwo z lokalnego browaru. Nice touch. A strzelam że kolega szanowny gdzieś do Kolorado leci
    IRSushi likes this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    lecąc pierwszym porannym samolotem z GDN też ciepłego napoju nie zaznasz po przejściu security

  4. #4
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Może masz ochotę na mały mileage run?
    mileage run.png
    filkuz likes this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  5. #5
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Jestem we FRA. Czasu mało, więc pewnie ciąg dalszy za jakieś ~14h.

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Dla ExL w GDN duży plus właśnie za świeże kanapki i za piwo z lokalnego browaru. Nice touch. A strzelam że kolega szanowny gdzieś do Kolorado leci
    Piwo było, kanapki to rano. Myślałem nad Kolorado, ale wpadło co innego :-).
    MR - chętnie, zobaczymy czy padnie wcześniej niż ja dolecę dalej :-).

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    lecąc pierwszym porannym samolotem z GDN też ciepłego napoju nie zaznasz po przejściu security
    Różnie - na poranny MUC spokojnie, na WAW tak na styk żeby kawę wypić.

  6. #6
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie


    Widok na salonik GDN.

    Pierwszy lot to zupełnie mało ekscytująca przejażdżka CRJ'om do Frankfurtu na pokładzie LH. Obłożenie raczej spore, z przodu 6/7, sami Polacy co ciekawe.


    LH podaje talerz zimnych przekąsek z zieleniną, na deser kremik waniliowo czekoladowy.


    Po posiłku, załoga jeszcze roznosi różne pralinki i cukierki w koszyczku.

    W Frankfurcie oczywiście czeka nas wycieczka wokół lotniska. Pasażerowie lecący do Singapuru mają oddzielny autobus na transfer bezpośredni.

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Asortyment typowo pod gust kolegi z Katowic, ja wolę poranki kiedy choć można świeżą bułę zesrem/szynką dostać. Wieczorne menu to cukier, sól, procenty i zbyt żółte na mój gust banany.
    widzę, że (zasłużenie ) mam już opinię naczelnego alkoholika RP , przynajmniej wśród forumowiczów

    a dziś sobie napoje w ExL w GDN podarowałem, pewnie dlatego, że prosto z innej knajpy tam trafiłem, a samochód w KTW czekał (niestety bez kierowcy )

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Pierwszy lot to zupełnie mało ekscytująca przejażdżka CRJ'om do Frankfurtu na pokładzie LH. Obłożenie raczej spore, z przodu 6/7, sami Polacy co ciekawe.
    LH podaje talerz zimnych przekąsek z zieleniną, na deser kremik waniliowo czekoladowy
    Po posiłku, załoga jeszcze roznosi różne pralinki i cukierki w koszyczku.
    Zaraz zaraz, takie atrakcje są w LH na trasie GDN-FRA?
    IRSushi likes this.

  9. #9
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    L4 jeździ tylko w C lub F . A tak swoją drogą to micha w LH na shorthaulu się ostatnio bardzo poprawiła.
    IRSushi likes this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    też tak myślałam po tym jak miał wstęp do saloniku na EPGD Nie mniej, bardzo miło
    IRSushi likes this.

  11. #11
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Jestem już parę h na miejscu, nadrobię robotę i sen to się zmierzę ze spisaniem reszty i wrzuceniem zdjęć.

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    też tak myślałam po tym jak miał wstęp do saloniku na EPGD Nie mniej, bardzo miło
    Aż tak dobrze mi nie jest Egon pisze, ale akurat do GDN mam kilka plastików zapewniających dostęp.
    IRSushi likes this.

  12. #12

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    ... postanowiłem w te ferie zimowe wygrzać się gdzieś na plaży, albo chociaż nie odmrozić sobie uszu chodząc bez czapki
    o to drugie na razie raczej trudno. Choć w GDN niewątpliwie łatwiej niż na "ciepłym" południu Polski
    elza030 and IRSushi like this.

  13. #13
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Mając lekko ponad godzinę na przesiadkę, przed kolejnym lotem udajemy się do jednej z nowych poczekalni LH położonych w pobliżu bramek Z. W środku ostatnie niedobitki pasażerów z najpóźniejszych rejsów, nie ma problemu z wybraniem miejsca na leżance, przy bufecie czy zajęcie jednego z dostępnych stanowiska do pracy.
    Zaopatrzenie to standard LH, sałatki ziemniaczane, precle, parówki z indyka i stacja z kanapkami na życzenie. Do picia kawomaty WMF, dyspozytor słodzonej wody i półka pełna podstawowych procentów





    Być może coś mnie ominęło, ale kiedyś tablice odlotów LH pokazywały rozpoczęcie wpuszczania na pokład (jestem całkiem pewien, że w MUC nadal tak jest), tutaj tylko jest albo przemalowanie na pomarańczowo (jeśli lot opóźniony domyślam się) albo dodanie napisu "X min" z czasem spaceru do bramki. W drogę udajemy się więc po zapewnieniu obsługi, że nie przyjdzie nam podbierać jeszcze pół godziny ścian pod Z62.


    Nasz 748i przy bramce.

    Żeby dostać się na pokład wystarczyło przyłożyć kartę pokładową do skanera bramki, nikt nie sprawdzał dodatkowo dokumentów. Szybkim krokiem kierujemy się na górny pokład, żeby zająć miejsca 81AC. Górny pokład to osiem rządków, po dwie pary z każdej strony foteli ułożonych w odwrócone V. Pierwszy rząd nie bardzo się różni od kolejnych, liczyłem kiedyś, że mając i tak tyle miejsca do dyspozycji LH (wzorem SQ czy innych) zaprojektuje trochę większy schowek na nogi, najsłabszą część ich nowej C-klasy. Sam fotel pasuje idealnie do LH - nie wyróżnia się niczym szczególnym na plus jak i na minus względem reszty płaskiej konkurencji, jest to po prostu przyzwoity standard w tych czasach. Plusem miejsc na górnym pokładzie są za to schowki przy oknie, normalnie przestrzeń na duperele jest dość ograniczona - w zasadzie tylko do kieszeni na gazetki przy ekranie, ponieważ podłokietnik zajęty jest przez składany stolik (sprawia bardzo solidne wrażenie, choć wydostać się zza niego przy posiłku to nie najprostsza sprawa), pilot IFE i słuchawki (z trzy bolcowym gniazdem, więc użycie swoich ograniczone).


    Przed wylotem jeszcze standardowy wybór szampana, soku i wody.

    Serwis składa się z czterodaniowej kolacji (z opcją szybkiego posiłku na jednej tacy):




    Łosoś z pyrami na przystawkę, sałata.


    Wołowina wylądowała na moim stoliku dość gwałtownie, to nie jest bajzel zrobiłem.


    Torba z herbatą.


    Ciacho z mascarpone.


    A rano ciepłego bądź zimnego śniadania.

    Przed lądowaniem po kabinie przechodzi jeszcze szef pokładu, zamieniając parę słów z każdym pasażerem. Z nami - po Polsku.

    Zero kolejki na imigracji, chwila czekania na bagaż i ładujemy się na szybki pociąg do centrum. Miejscowa godzina szczytu, ruch uliczny praktycznie stoi, więc ostatnia mila do hotelu w autobusiku zajmuje dobre pół godziny. Szybkie zameldowanie i do komputera/spać.


    Z czarną kartą byłby pełen widok na zatokę.
    filkuz, otul72, Wamo and 8 others like this.

  14. #14
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Hąg Kąg ;-)
    IRSushi likes this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  15. #15
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Tak jest. Koledzy w wątkach obok zdecydowanie lepiej opisują i ilustrują, więc ja już się nie będę produkował i dam znać jak dalsze loty wpadną.
    IRSushi likes this.

  16. #16
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Parę dni minęło, czas zacząć kolejny etap podróży.

    Bagaż zostawiłem rano przy zrzutni Airport Express i cały dzień ganiania praktycznie. W tej chwili już jestem na lotnisku i korzystam z gościnności Singapore Airlines i ich saloniku Silverkris (i lotniskowych toalet, bo SQ się nie szarpnęło).


    Bufet napojowy


    Bar sałatkowy


    Vanillia, Chocolate, Strawberry i Cookies&Cream


    Nudle


    Zupki, ryżyk, warzywa, curry, sajgonki i pierożki

    Plan na dziś jutro to trzy loty i 10559 mil w powietrzu.

  17. #17

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Jak Luft Waffe, To Walą Wszystko Wielką Literą, Nawet Po Angielsku

  18. #18

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Tak jest. Koledzy w wątkach obok zdecydowanie lepiej opisują i ilustrują, więc ja już się nie będę produkował i dam znać jak dalsze loty wpadną.
    po tym wpisie myślałam,że strzeliłeś ,,focha'' i pisać nie będziesz a tu proszę kolejna porcja zdjęć
    IRSushi likes this.

  19. #19
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    po tym wpisie myślałam,że strzeliłeś ,,focha'' i pisać nie będziesz a tu proszę kolejna porcja zdjęć
    Pisać nie będę jak nie ma czego ;-).

    Jestem w JFK, trzeci świat. Przy terminalu brak bramki, przy imigracji kolejka nie mieści się w taśmach, ciapong między terminalami nie działa, lot kolejny opóźniony o półtorej godziny.

  20. #20

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Ha, to ty takie Round-The-World sobie zapodałeś...
    IRSushi likes this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •