Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 22
Like Tree36Likes

Wątek: LOTem z nie jednym kotem GDN-WAW-GDN 05.04.2014 LIVE

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie LOTem z nie jednym kotem GDN-WAW-GDN 05.04.2014 LIVE


    Polecamy

    witam wszystkich mija dokładnie pół roku od mojej ostatniej podróży z kotem jestem przed boardingiem i zapraszam do relacji
    Adik_s, deluks, Havilland and 3 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    tak w nocy rozpoczynać relację?
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    no tak wcześnie. Ten dzień zaczął mi się nie typowo, ponieważ o 3 z hakiem rozpoczęłam jeszcze w domu pisać tą relację i nie wiem gdzie mój post został umieszczony, a umieszczony został, bo nawet like'a dostałam. Ale zajmę się tym już w domu, bo opisać wam wszystko
    Niby to kolejny rutynowy lot, a nie obyło się bez niespodzianek Widocznie zawsze musi się coś dziać, a opuszczając mury mojej pracy, myślałam,że w WAW odpocznę choć na chwilę od adrenaliny. Nic z tych rzeczy. Obecnie czekam przy gate by rozpocząć podróż do GDN. Miało być na żywo,ale nie wyszło.
    tartal and Havilland like this.

  4. #4
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    nie wiem gdzie mój post został umieszczony, a umieszczony został, bo nawet like'a dostałam.
    O tu:
    LOTem z nie jednym kotem GDN-WAW-GDN 05.04.2014

  5. #5
    Awatar Adik_s

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    EPBK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Ten dzień zaczął mi się nie typowo, ponieważ o 3 z hakiem rozpoczęłam jeszcze w domu pisać tą relację i nie wiem gdzie mój post został umieszczony, a umieszczony został, bo nawet like'a dostałam.
    Ufff, czyli jednak był inny wątek - a myślałem że to już coś ze mną...
    Gdy drugi raz otworzyłem wątek, like znikł, a i treść jakbym nieco inaczej pamiętał... Ale że miałem stresujący tydzień uznałem, że coś mi się pomerdało...
    Czekam więc na kocie przygody
    pozdrawiam,
    Adam

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Rozpoczynam jeszcze raz

    Witam serdecznie wszystkich Dziś dokładnie mija pół roku od mojej podróży z kotem. Przyszedł czas na kolejną podróż
    Bilet został kupiony w zeszły piątek w taryfie First Minute u tej samej Pani w Locie co kupowałam bilet na lot w październiku GDN-WAW-MXP-WAW-GDN Była godz:20 i Pani się zastanawiała czy jeszcze ktoś w kontroli będzie mi w stanie potwierdzić zabranie specjalnego bagażu na pokład ( a kto to zatwierdza?). Jednak udało się
    Z radości podróży postanowiłam zajechać do sklepu po jakieś %. I tu niespodzianka-Pani sprzedawczyni żąda ode mnie dowodu osobistego
    ,,Czy ja tak młodo wyglądam''-zapytałam? Do trzydziestki jeszcze sporo miesięcy mi brakuje Dobra, czas zaraz szofer szofer zabierze mnie w 20 minutową podróż na lotnisko
    Szofer jechał dość dziwnie. Gdybym nie wypiła i spała więcej niż 3h to sama bym zasiadła za kierownicą
    Na lotnisko docieram o godzinie 4:10. Tak zgadza się-bandycka godzina. Do stanowiska LOTu zero ludzi. Pani waży mi tylko klatkę z kotami. Tak tak dobrze napisałam,że z kotami. Dziś odbywam lot z nie jednym kotem.Nie jeden kot już ze mną LOTem leciał.Pani wydaje mi boarding pass do WAW i GDN. Dając miejsce przy oknie 9D. Dobra miejscówka jak na Dash'a
    cdn tomorrow

  7. #7
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie

    Procenty tak rano ? Masz zdrowie...;-)

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szczurwa Zobacz posta
    Procenty tak rano ? Masz zdrowie...;-)
    to jest czasem jedyna okazja do tego, bo jak lecę samolotem to nie prowadzę. Poza tym to są dwa drinki (wódka+sok pomarańczowy).

    Przechodzę do dalszej relacji
    W domu przed wyjazdem sprawdzam aparat. Załadowałam do niego świeżo po 5 godzinnym ładowaniu akumulatorki.Aparat działa. Po check-in sprawdzam aparat - baterie empty. Jestem oczywiście przygotowana. Mam 3 ładowarki - baterie,telefon,laptop. Więc 1 pech relacja gdzieś pofrunęła, 2 pech-nici z aparatu. Dobrze,że pozostaje telefon w smartfonie,no ale pomimo wszystkiego to nie to samo
    chciałabym zamieścić zdjęcia,ale imageshack zmienił się od października i nie wiem jak je teraz wstawić. (proszę mi pomów na PW)
    Pan z security pomaga mi z przejściem z dwoma kotami. Czyli najpierw przez scaner idzie pusta klatka , a ja trzymam dwa koty i przechodzę przez bramkę na bosaka . Koty nie mogą mieć szelek. Koty są nie spokojne. Wiercą się.
    Oprócz tego coraz mniej rzeczy trzeba wykładać na kortyka (nie wyjmowałam już portfela i komórki). Wszystko przechodzi sprawnie bez pośpiechu i z uśmiechem na twarzy. To nastraja pozytywnie
    Zajmuje miejsce przy bramce. W Baltonie duża kolejka i ludzie raz po raz wychodzą z siatkami, w których słychać dźwięk szkła %. Przed nami , choć później wylatują, odprawiają Wizz Air. W tle leci komunikakt jaki wymiar bagażu taka cena. Ludzie tam przy swoich podręcznych mają fioletowe plakietki. Jedną przeczytałam: ,,small''.
    Na lotnisku czuć charakterystyczny zapach (każdy sklep z markową odzieżą ma swój) czy on ma działać relaksująco? Do mnie dołącza się sympatyczna Pani . Rozmawiamy o kotach, psach, o naszym LOcie. Okazuje się , że Pani podobnie jak KubaB wspiera naszego narodowego przewoźnika od wielu lat. Miała znim przez ten okres różnie doświadczenia zarówno pozytywne jak i negatywne,ale dalej lata. 0 5:30 załoga udaje się obok nas do samolotu. Nasz boarding rozpoczyna się o 5:40. Tym razem lecimy świeżynką SP-EQK. Uśmiech na powitanie od szefowej pokładu. Gdy staram się dotrzeć do mojego miejsca 9D, po drodze obrywam w głowę walizką jednego z pasażerów. Nie ma słowa przepraszam, widocznie należy mi się. Mierzę spojrzeniem typa i zasiadam w fotelu. Dziś mam warunki exlusiv-nikt obok mnie nie siedzi. LF 75% a kapitanem jest p. T. Bachleda którego nazwisko już się pojawiło na forum
    cdn mam nadzieję, że do tego czasu ktoś pomoże ze zdjęciami co by ta relacja nie była wysuszona
    Ostatnio edytowane przez elza030 ; 06-04-2014 o 07:39 Powód: dopisane
    deluks, kaspric, otul72 and 2 others like this.

  9. #9
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Oprócz tego coraz mniej rzeczy trzeba wykładać na korytka (nie wyjmowałam już portfela i komórki).
    Nigdy nie wyjmowałem portfela, komórki, papierosów, zapalniczki czy kluczyków, nawet w Izraelu. Wszystko to w kieszeniach lądowało razem z kurtką na tacce. Był taki obowiązek ?

  10. #10
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szczurwa Zobacz posta
    Nigdy nie wyjmowałem portfela, komórki, papierosów, zapalniczki czy kluczyków, nawet w Izraelu. Wszystko to w kieszeniach lądowało razem z kurtką na tacce. Był taki obowiązek ?
    Bardziej chodzi o wyjmowanie z kieszeni które przechodzą przez bramkę.

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    zazwyczaj spotkałam się z tym,że wyjmowałam te rzeczy. W Mediolanie życzyli sobie by pendrivy powyciągać ( zazwyczaj mam ich co najmniej 2, bo internet i private).Ba.. nawet kot nie może mieć na sobie szelek, choć nie ma tam nic metalowego. Też mi się to dziwne wydawało skoro kobieta z drutami stanik na sobie może mieć.

    Dobra czas na kolejną porcję relacji. Ze skąpym materiałem zdjęciowym jakiś czas będę musiała powalczyć.

    Z GDN startujemy z pasa 11 o godz. 6:00. Zabieram się za czytanie Kaleidoscope. Najpierw idzie artykuł egona. Później artykuł o Frankfurcie. Reszty nie czytam. Dziś w obsłudze jest przystojny steward Tradycyjnie wafelek i woda. O i kubeczek tym razem jest przezroczysty bez reklam i chusteczka z reklamą LOTu. Taki zestaw ładnie się prezentuje się na szarym stoliczku. Kubeczek dalej jest tej samej jakości, która jak dla mnie jest plusem. Przede mną w rzędzie leży niemowlak w nosidełku. Śpi. Nie budzi go nawet niespodziewana turbulencja. Koty zachowują się okropnie, biją się między sobą W WAW lądujemy o 6:35.CC otrzymuje komendę po angielsku od pilota by otworzyła drzwi samolotu. Oczywiście parę osób już drepcze i sapie przy drodze do wyjścia Na koniec szefowa pokładu ogląda mój bagaż specjalny. Parę miłych słów z jej strony i się żegnamy. Gdy idę przez terminal w stronę wyjścia zaczynam czuć mankamenty klatki. Tym razem lecę z inną klatką. Jest okropna,nieporęczna z niewygodną rączką. Waży 7,5 kg. Koty oddaje właścicielowi, paszporty kotów również. Sama udaję się w odwiedziny do znajomych pod Warszawą. Gdy jestem na spacerze ze znajomymi, otrzymuję telefon. Zamieram w rozmowie. Koty są do zwrotu Czyli akcja się powtarza w jakiś sposób z września 2012roku. Jestem w lesie bez neta,a miejsce dla kotów na 19:40 załatwić trzeba. Telefon do domu. Oni dzwonią do LOTu na lotnisku GDN. Odbiera przesympatyczna p. Małgosia z LOTu, u której kupowałam bilet na ten samolot. Kobieto ratuj nas, potrzebna dopłata za koty na lot do GDN. Pani Małgosia odpowiada,że system się wiesza,ale da radę to załatwić, wykona telefon tylko do 18 niech ktoś na lotnisko GDN przyjedzie. Dobrze,że lotnisko jest blisko Ukłony w stronę p. Małgosi. Na lotnisku zjawiam się o 18:00. Odbieram koty,ale człowiek nie przywiózł mi ich paszportów. Szybko do stanowisk LOTu. Kobieta podpowiada mi,żeby z moją sprawą podejść do stanowiska 221. Tam opowiadam o mojej historii. Przesympatyczna kobieta prosi Pana z LS, który mówi,że damy radę polecieć z kotami. Dziękuję im wszystkim. Siadam na ławce trochę odreagować nerwa. Patrzę a tu koło mnie śpi kloszard. Ale co robi ten kloszard na T2 przy check-in ? Przy kontroli bezpieczeństwa proszę o pomoc jednego Pana z obsługi,że mam dwa koty czy jednego mógłby przytrzymać bym przeszła z jednym przez bramki a drugiego wezmę później. Zgadza się z uśmiechem na twarzy.Przechodzę na bosaka z jednym, pakuje do klatki i zamykam. Zaraz odbieram drugiego, przechodzę przez bramki i pakuje do klatki. Mam gate nr 40 czyli trochę trzeba iść a klatka z kotami mi ciąży. Odpuściłam sobie zakup perfum Diora no cóż poproszę mojego chłopaka ,że jak będzie leciał z USA by mi kupił. Potem napisałam tu krótką informację. Przy gate siedzi też pilot. Czyżby on tez na lot do GDN. Okazuje się w autobusie,że lecimy z dwoma przystojnymi pilotami już jako pasażerami.Na płycie stoi SP-LRC , którym KubaB ostatnio leciał do PEK. Autobus jest full. Zajmuję miejsce 9D a polecimy SP-EQB. Lecę w szpilkach i głową uderzam w półkę przy wejściu do samolotu. I tak sobie myślę, co się jeszcze może takiego stać przed dotarciem do domu. No stać się może. Na końcu wsiada poseł Kurski i zajmuje miejsce obok mnie. Pyta się czy wiozę anakondy. Mówię,że nie to tylko koty perskie. LF 100% Pilotem jest dzisiaj p. Żywiński. Startujemy o 19:55. Szefową dzisiaj jest p.Joanna. Zasypiam, bo mam dość po dzisiejszych atrakcjach.Lot spokojny. Na wodę budzi mnie p. Joanna. Po zapytaniu o 2 kubeczki z wodą, bez problemu je otrzymujemy SP-EQB nie ma wytartych wykładzin jak SP-EQA. Lądujemy o 19:32. Dziękujemy za podróż CC. Ładujemy się do autobusu i do samochodu.

    Dziękuję serdecznie obsłudze LOTu, który po raz drugi pozwoliła mi wrócić z kotami i dzięki temu moja podróż była spokojna , pod ,,dobrymi skrzydłami''. Dziękuję obsłudze security w GDN i WAW. Latanie z nie jednym kotem to takie łatwe jak kto wierzga i drapie po wzięciu na ręce.Na szczęście sprawnie poszło, zegarek na ręku jest
    Może to zasługa wizytowego ubioru (na marynarkę, którą miałam na sobie wiele osób zwracało mi uwagę,że wyglądam jak stewardesa) i koszulka lotnictwo.net.pl
    Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas na czytanie relacji

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Wstawka o Kurskim the best off

  13. #13

    Dołączył
    Oct 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Gdy staram się dotrzeć do mojego miejsca 9D, po drodze obrywam w głowę walizką jednego z pasażerów. Nie ma słowa przepraszam, widocznie należy mi się. Mierzę spojrzeniem typa i zasiadam w fotelu.

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    W związku z tym,że zapoznanie z nowym Imageshack pozostawię sobie na jutro, wklejam filmik z relacji

    https://www.youtube.com/watch?v=bwei...ature=youtu.be

  15. #15
    Awatar otul72

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    OSZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    wklejam filmik z relacji
    Od 2,21 na głowie Ciebie postawili?
    Canon EOS 400D + 70D, MAK 127

  16. #16
    Awatar tango fox

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Lecę w szpilkach i głową uderzam w półkę przy wejściu do samolotu. I tak sobie myślę, co się jeszcze może takiego stać przed dotarciem do domu
    Dash Q400 to mały samolocik ja w kiblu zamykając drzwi przytrzasnąłem sobie palec a gdybym miał potrzebę usiąść to chyba przy otwartych drzwiach

    wzrost normalny 181cm
    lataj synku nisko i powoli... jak mówiła mama do młodego pilota

  17. #17

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    ja mam 150cm wzrostu, ale tym razem postanowiłam przetestować obcasy , choć jak dla mnie zaletą Q400 i EMB jest to,że sama jestem w stanie wpakować bagaż i wypakować go z półki W a320 i 737 proszę o pomoc. Mała przestrzeń między fotelami też nie jest przeszkodą,bo kolanami w fotel nie walę i mam jeszcze miejsce w nogach na klatkę z kotem
    deluks likes this.

  18. #18

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez otul72 Zobacz posta
    Od 2,21 na głowie Ciebie postawili?
    podejrzewam,że to przez leworęczność a sprytnofon trzeba ustawić poziomo by film byl dobry, z tym że ja w złym kierunku go obróciłam, to kolejny pech sobotniego dnia
    deluks likes this.

  19. #19
    szczurwa
    Goście

    Domyślnie

    Cie cholera, ryzykowny biznes z tymi zwierzakami...

  20. #20

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    te loty do WAW z kotem są dla mnie pechowe. Najpierw pech we wrześniu 2012r. (relacja jest na forum) i teraz tutaj. W obu przypadkach do GDN leciałam z politykami. Dobrze,że człowiek ma szlaki przetarte w tych kwestiach. Tu nie mogę opisać dlaczego stało się jak się stało. Mogę tylko napisać na PW jak ktoś bardzo chce.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •