Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 68
Like Tree217Likes

Wątek: Borneo na weekend a po drodzie Korea i Japonia LIVE

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie Borneo na weekend a po drodzie Korea i Japonia LIVE


    Polecamy

    Borneo – brzmi niesamowicie egzotycznie podobnie jak Jawa i Sumatra. Krainy, o których słyszałem jak byłem mały i hodowałem rybki akwariowe. Czytałem wtedy, że te wszystkie gatunki rybek tam właśnie żyją w rzekach i jeziorach lasów deszczowych.
    No więc na następnej mojej wyprawie mam nadzieję , że to wszystko uda się zobaczyć - las deszczowy –Rainforest, ze swoją niesamowita fauną i florą. I sanktuarium orangutanów i jeszcze kilka innych rzeczy w planach i coś na żywioł…
    Spróbuję zrobić relację LIVE. Lecimy tym razem bez KubyB. Jak zadzwoniłem do niego z informacją gdzie lecę tym razem, to w słuchawce spotkało mnie długie i wymowne milczenie ...ostatnio sporo przecież latał!... . Ale mam nadzieję, że będzie czytał tą relację i coś skomentuje

    Wylot w niedzielę 4 maja. Czeka nas 12 lotów w tym KLM, Asiana, ANA, AirAsia (ach te stewardesy) oraz na końcu damy zarobić LOT-owi. Tu jest mapa planowanych lotów z Great Circle Mapper:



    Nie dostałem pozwolenia na zakup żadnego przelotu Malaysian Airlines (szkoda, bo serwis i stewardesy również świetne), bo wtedy dostałbym bana od żony i nigdzie nie poleciał…
    Zaczynam służbowo od Korei i Japonii, gdzie czeka prawdziwy maraton lokalnego latania a na koniec Borneo – część malezyjska, Brunei (gdzie spotkam dawno niewidzianego kolegę, który jest tam nafciarzem) oraz Kuala Lumpur i Singapur.
    elza030, filkuz, Adik_s and 12 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    to milczenie hmm tęsknota za wspólnym wypadem?

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Nie dostałem pozwolenia na zakup żadnego przelotu Malaysian Airlines (szkoda, bo serwis i stewardesy również świetne), bo wtedy dostałbym bana od żony i nigdzie nie poleciał…
    nie wiedziałem, że tak bardzo pod pantoflem siedzisz

    w kwestii wyjaśnienia odnośnie serwisu jedzonko zwykłe, ale napoje...

    za to, żeby nie było, że ja tylko na ziemi siedzę, to sobie też w czasie weekendu polatałem, ale to były wysokości na miarę moich możliwości



    sorki za OT, udanej podróży. Czekamy na relację
    pkowal3, pitterek, Wamo and 16 others like this.

  4. #4

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    w kwestii wyjaśnienia odnośnie serwisu jedzonko zwykłe, ale napoje...
    pisząc o super serwisie nie miałem na myśli jedzonka...

    Ach, piękne widoki z lotu ptaka - rozumiem, że to okolice Zwardonia. A ja muszę odkurzyć w końcu moją licencję....
    KubaB likes this.

  5. #5
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Pięknie, ja tam śmigam w grudniu, więc czekam na relację :-)
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  6. #6

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Schiphol – moje ulubione lotnisko w Europie. Przestronne, funkcjonalne, wygodne. Brzmi jak reklama ale jak ktoś się poobijał w większości portów w Europie ten prawdopodobnie przyzna mi rację.
    Lubiłem tu przesiadki z paru powodów ale jeden był zawsze najważniejszy – Gadget Shop w strefie Schengen. No i zaraz po wylądowaniu uderzam tam od razu i….. nic! – nie ma, amba zjadła. Okazało się, że po tylu latach zbankrutował L. A to pech, zawsze kupowałem tam jakiś fajny gadżet, a to -lewitującą ziemię, a to mini- quadrocopter itp. No trudno. Niestety Fokkera 100, który stoi na dachu też nie zwiedzimy tym razem bo trzeba by wyjść na zewnątrz na co nie mamy za bardzo czasu. Za to tradycyjne zwiedzanie sklepów z elektroniką i szybka wizyta w Rijks Muzeum na lotnisku.
    Ale po kolei, najpierw wita nas piękna pogoda na Okęciu. Ląduje Benek 737-800, który nas zawiezie do Amsterdamu, w tle zdjęcia widać A320 Qatar Airways w nowym malowaniu One World.


    Lot bardzo przyjemny i spokojny. Do jedzenia niezłe kanapki z serem oraz winko:


    Na Schipolu można się przejechać symulatorem F1 za jedyne 29,90euro (firmowa czapka gratis):



    oraz obejrzeć wyżej wymienione Rijks Museum (oddział Schiphol).


    Przy gejcie czeka na nas już grubas Boeing 747, który za chwilę zabierze nas do Seulu.



    no to w drogę....
    kacper232, tygrysm, otul72 and 6 others like this.

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    ugh, a ja w domu

    szkoda, że nie ma już gift shopu, fajny był, ale widać za mało tam kupowaliśmy

    No, KLM ma przewagę na shorthaulu nad LOTem - jest buła i winko I to gratis. Lecz kubek do wina to mogliby lepszy dać, a nie miękkie badziewie z wywijanymi końcówkami, rodem z degustacji/promocji w markecie. Z takiego kubka to wino od razu mniej smakuje

    edit: dałbyś jakiś plan lotów

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    nareszcie coś napisałeś hiszpan, a ja tu czekam i czekam plan lotów to pewnie dla Watsonów-zgadujcie sami Podobno Schiphol uspokoiło mojego tż (był tam 29 kwietnia) po przebojach na lotniskach m.in w Miami, Orlando etc. Mało tego udało się go nakierować przez telefon z mojego domu jak ma tam dotrzeć (departures 3 w przypadku Eurolotu). Ale to zlikwidowali ten sklep, w którym KubaB zrobił zdjęcie sextimera? A ja za tydzień ruszam się z domu choć na trochę, bo już nie mogę od czytania.

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ładne opakowanie tej buły. Miłych lotów!
    H3rlitZ likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Ale po kolei, najpierw wita nas piękna pogoda na Okęciu.
    Masz szczęście,że nie leciałeś Lotem bo wszystko mogło się dzisiaj zdarzyć, taki ruch a 3 osoby (ze mną włacznie) do obsługi bagażu do wieczora.

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Masz szczęście,że nie leciałeś Lotem bo wszystko mogło się dzisiaj zdarzyć, taki ruch a 3 osoby (ze mną włacznie) do obsługi bagażu do wieczora.
    spoko, za opóźnienie bagażu można kasę dostać, a za zgubienie to dopiero. Mi niestety wszystko ostatnio o czasie dolatuje, zwłaszcza nic nie warte przesyłki

  12. #12
    E-Jet KRK
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Ładne opakowanie tej buły. Miłych lotów!
    I są dobre. Testowałem ostatnio taką z kurczakiem.

  13. #13

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    No to pozdrawiam z Seulu, dzień był długi i działo się!
    Na początek kronikarski obowiązek z jumbo KLMa. Fotki stewek litościwie pominę zostanę przy jedzeniu:
    Serwis zaczyna się od przystaweczki: orzeszki plus wino (campari w economy nie dają )



    Zaraz po tym obiad właściwy - do wyboru kurczak lub makaron, ale zaprzyjaźniona wcześniej stewardesa sugeruje brać kurczaka!



    Kurczak w chińskim sosie całkiem smaczny ale porcja malutka niestety. Do tego winko białe z bezproblemową dolewką z tej samej winnicy co wcześniej czerwone.

    Godzinę przed lądowaniem serwowane jest śniadanie. Bez żadnych zaskoczeń jest to drętwa jajecznica z jajek w proszku i odgrzewana buła:



    Generalnie catering na poprawnym poziomie. PTV w oparciach foteli, znośnie działające. Bardzo dużo filmów do wyboru łącznie z kilkoma nowościami. Tu jest OK. Fotele mimo, że jest to już wiekowy Benek całkiem wygodne i da się spokojnie spać. KLM zdecydowanie wygrywa tu z Lufą.
    Za oknem jesteśmy już na morzu wschodniochińskim:



    Mogli by myć te samoloty od czasu do czasu...

    A to moment lądowania i widoczna pięknie mechanizacja płata plus otwarty thrust reverser:



    W Seulu szybki transfer autobusem do hotelu (16.000kRW czyli jakieś 48zł)
    A potem wypad do pobliskiej lokalnej knajpki z Korean Barbecue. Opisywałem to danie już wielokrotnie więc dla przypomnienia sama "kromka z mięsem, kimchi, czosnkiem i warzywami":


    Knajpkę znalazłem w takie uroczej uliczce, wokoło same biurowce...



    Spieszymy się z degustacją i piwkiem CASS bo wieczorem już czekają bilety do teatru (zarezerwowałem z hotelu) na COOKING NANTA:



    Przedstawienie jak zwykle rewelacyjne, dla mnie to jeden z fajniejszych punktów do zobaczenia w Seulu (podobno byli też na występach w Polsce)
    A jak ktoś nie wie co to jest NANTA to tu krótki filmik z YouTuba bo na spektaklu zdjęć nie wolno robić:



    W końcu ten długi dzień, który dla mnie zaczął się w Polsce się kończy. Jutro o dziwo bez latania ale za to będzie fast train cdn....
    Wamo, otul72, shiver and 9 others like this.

  14. #14

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    6 Maja w Korei to święto - Urodziny Buddy. Z tej okazji nikt nie pracuje a wszyscy mieszkańcy Seulu wylegają na pikniki poza miasto. Zabytki są pełne lokalnych turystów i ogólnie jest ciasno w mieście. Mając prawie cały dzień do dyspozycji i piękną pogodę wybieramy się w góry! Tak Korea to kraj górzysty a do pierwszych rozsądnych górek da się dojechać metrem i jednym autobusem.
    Jedziemy do Bukhansan National Park:



    Najwyższa góra ma ponad 800m ale my na około 5 godzinną wycieczkę decydujemy się zrobić szczyt 700 metrowy.
    Coś co wygląda na początku na spokojny spacer, wkrótce przeradza się w niezłą wspinaczkę. Niestety nie mamy trekingowych butów (bo kto by o tym pomyślał) więc trochę dostajemy w kość:



    Dookoła przepiękne górskie krajobrazy:



    po drodze mijamy wysoko położone mury obronne z bramami:



    Ze szczytu jest piękny widok na panoramę Seulu, niestety smog niszczy trochę widoczność. Ale to miasto jest wielkie! :



    Po drodze mija się wiele świątyń buddyjskich:



    a ponieważ są Urodziny Buddy więc wszędzie czeka nas darmowy poczęstunek: kawa, herbata, owoce a nawet cały obiad:


    Micha pełna!!:


    Wszystko ładnie przystrojone jest kolorowymi lampionami:



    Wycieczka trochę daje nam w kość ale mniej więcej jest to trudność wyprawy do Murowańca w Tatrach.
    Wracamy do Seulu ponieważ czeka na nas podróż szybkim pociągiem do Gwangju
    Przy Seoul Station mijamy mural o bezdomnych oraz modeli do muralu w ciągłym trwaniu:


    Do Gwangju zabierze nas KTX - szybki pociąg...



    .. w którym fotele są w pełni konfigurowalne, można je obracać nawet dwójkami aby siedzieć do siebie twarzami:



    a pociąg mknie czasami prawie 300km/h co jest wyświetlane na monitorach:



    W Gwangju idziemy na zasłużone piwko koreańskie zagryzając fajnymi rybkami:




    koniec odpoczynku - czas na kilka dni ciężkiej pracy ale już jutro będzie latanie !!!
    filkuz, Wamo, shiver and 7 others like this.

  15. #15

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    super zdjęcie tych lampionów

    zamiast (albo oprócz) fotki zdechłej ryby dałbyś fotki miejscowych dziewczyn
    filkuz likes this.

  16. #16

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Napiszę w skrócie: Japonki są 5 razy ładniejsze niż Koreanki! Niestety być może na tą opinię składa się fakt, że:
    1. Jestem już w Tokio
    2. ANA serwuje znakomite wino
    3. Stewardesy ANA nie potrafią mi odmawiać

    Dalsza relacja jak znajdę moment pomiędzy spotkaniami biznesowymi w szklanych wieżowcach Tokio.....
    filkuz, TomaszRT, tygrysm and 2 others like this.

  17. #17

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Napiszę w skrócie: Japonki są 5 razy ładniejsze niż Koreanki! Niestety być może na tą opinię składa się fakt, że:
    1. Jestem już w Tokio
    2. ANA serwuje znakomite wino
    3. Stewardesy ANA nie potrafią mi odmawiać
    ile się leci z Korei do Japonii?
    Chyba niezłe tempo narzuciłeś

  18. #18

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Tak jak pisałem wcześniej lotów lokalnych będzie sporo

    No ale po kolei, najpierw lot z Gwangju do Gimpo realizowany przez Asianę Airbusem A320. Lot krótki, na pokładzie serwowane soki - słodki pomidorowy lub słodki pomarańczowy. Lotnisko w Gwangju dzielone jest z bazą wojskową więc startujemy naprzemiennie z F5 (w tle)



    w locie ekrany pokazują gdzie lecimy. W Asianie wygodne materiałowe fotele starej daty i sporo miejsca na nogi:



    Ale to jeszcze nie nie jest nasze ostatnie słowo dla Asiany w tej podróży

    Przesiadka na Gimpo do terminalu International autobusem i czekają na nas sympatyczne 3 siekiery ANA:



    Startujemy jak już jest ciemno. Siedzę przy oknie i oglądam panoramę Seulu. Nagle wlatujemy w chmurę i oślepia mnie bardzo ostry błysk!. Co za gnom siedzi na skrzydle i cyka mi fotki z lampą?????
    Chwilę potem odzywa się kapitan, że mieliśmy właśnie lightning strike, z drugim oficerem sprawdzili wszystkie systemy, jest OK i podjęli decyzję i niewracaniu na Gimpo . OK spoko, lecimy dalej, PTV przestało działać ale za to zaczęło się dobre wino, które serwują piękne japońskie stewki (specjalnie dla KubyB):



    Zaraz potem podają obiad - jak na lot trwający 1,5h to całkiem nieźle w dzisiejszych czasach...



    a po obiedzie jeszcze czas na orzeszki i nowe wino



    Pilot chyba się przejął tym incydentem, bo o pas na Haneda du... liśmy bardzo konkretnie! Podwozie raczej do przeglądu....

    Do hotelu jedziemy Keiko Line a w środku stadu Japończyków wpatruje się w komóry - a tego ze zdjęcia przodek był na pewno samurajem...



    Pokoje w hotelu nieduże zgodnie ze standardami Tokio ale wygodne. Cały następny dzień obracamy się w wielkim biznesie i "wieżowcach szklanych drzwi" ... na zajawkę tylko jedna fotka "z pracy"



    Wieczorem lokalesi goszczą nas w japońskiej restauracji specjalizującej się w "marble beef". Jemy super przyrządzone mięcho z surowym jajem i sake - pycha!!!



    Koniec krótkiej ale intensywnej przygody z Tokio, znowu przy gate na HDN czeka na nas Benek 777 ANA, za chwilę mamy boarding z powrotem do Seulu.




    Właśnie przeczytałem, że Kaspric też jest w Tokio dzisiaj i odlatuje z Hanedy do CDG, ale się niestety miniemy o niecałą godzinę
    Pozdrawiam go właśnie spod jego gate, gdzie czeka na niego Benek 777 AirFrance.

    cdn....
    TomaszRT, tartal, filkuz and 8 others like this.

  19. #19
    Awatar aszczytno

    Dołączył
    Apr 2009

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Wieczorem lokalesi goszczą nas w japońskiej restauracji specjalizującej się w "marble beef". Jemy super przyrządzone mięcho z surowym jajem i sake - pycha!!!
    ...czyli azjatycka wersja tatara i "swojaka"???
    OMD Em-10, FinePix S-1, MAK 127/1500

  20. #20

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Wieczorem lokalesi goszczą nas w japońskiej restauracji specjalizującej się w "marble beef". Jemy super przyrządzone mięcho z surowym jajem i sake - pycha!!!
    tzn co jest pycha - surowe jajo, sake, czy mięcho??
    otul72 likes this.

Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •