Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
Like Tree18Likes
  • 17 Post By american_eagle
  • 1 Post By EMB175

Wątek: Stambuł by LO

  1. #1
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie Stambuł by LO


    Polecamy

    Witam i zapraszam do krótkiej relacji z 3-dniowego wypadu do Stambułu. Niestety upload w hotelu był super wolny więc nie relacjonowałem live.

    Plan lotów:
    29.07. KRK-WAW LO 3904
    29.07. WAW-IST LO 135
    31.07. IST-WAW LO 136
    31.07. WAW-KRK LO 3921

    KRK-WAW LO 3904 DH8
    WAW-IST LO 135 B734


    Na Terminal 2 w w Krakowie docieram 40 minut przed odlotem, większość pasażerów znajduje się już w hali odlotów - bez kolejki przechodzę kontrole bezpieczeństwa.
    Rejs obsługiwany jest Dashem - obłożenie prawie 100% (był nawet overbooking ale kilka osób się nie stawiło). Startujemy 40 minut po czasie, jak informuje Kapitan ze względu na duży ruch na lotnisku w WAW.




    W Warszawie w strefie tranzytowej spotykam się z kolegą, który przyleciał tego dnia pierwszym rejsem LO z LHR - razem wybieramy się do Stambułu. Krótko przed rejsem, udajemy się do gate'u 11 który obsługuje nasz odlot i prosimy obsługę w gate’cie o zmianę miejsc, tak aby siedzieć razem - dostajemy rząd 23 - cały dla siebie (pierwotnie byłem na 12A, ale cały rząd przy wyjściu ewakuacyjnym był już zajęty).
    Lot obsługuje B734 SP-LLG – nikomu nie muszę chyba przedstawiać tego samolotu, obłożenie w Y jest bliskie 100%. Pierwsze 3 rzędy stanowiła klasa biznes, rząd 4rty był przeznaczony na klasę Economy Plus, a następnie za zasłonką zwykła klasa ekonomiczna. Zastawiałem się jak to będzie po wprowadzeniu Eco Plus i tak w tym przypadku Eco+ siedział razem z C przed kotarką.





    Standardowy serwis


    Leci się bardzo dobrze i spokojnie, załoga bardzo sympatyczna i pomocna, w IST lądujemy przed czasem. Deboarding rękawem, następnie udajemy się do kontroli paszportowej z e-vizą i do metra aby pojechać się do centrum. Jedziemy metrem oraz tramwajem – na stacji kupujemy 2 tokeny po 8 TRY.




    Mieszkamy w Sultanhmet – więc większość zwiedzamy na nogach, a wczoraj umówiliśmy się z moim kolegą, który mieszka w Stambule i który obwiózł nas po kilku ciekawych miejscach – wybraliśmy się również na stronę azjatycką, skąd jest fajny widok na miasto (bez samochodu było bym nam trudno w tak krótkim czasie). Poniżej kilka zdjęć z samego Stambułu.











    IST-WAW LO 136 E95
    WAW-KRK LO 3921


    Dzisiaj rano udajemy się na Grand Bazzar (który był przez ostatnie 2 dni zamknięty), a następnie do środka Hagi Sophi. Pomimo podróżowania z bagażem podręcznym, za radą kolegi na lotnisko wybieramy się wcześniej – docieramy 1h 50 min przed odlotem. Tym razem za przejazdy płacimy praktycznie połowę mniej, gdyż kolega udostępnił nam IstambulCard (odpowiednik Oyster’a) – z którą przejazd kosztuje 2,25 TRY

    Check-in LOT-u zlokalizowany jest w bardzo dobrym miejscu – po wyjściu z metra za kilka chwil już stoimy kolejce do oprawy.







    Odprawa trawa dłuższą chwilkę, ponieważ agentka ma problem ze zmianą miejsc, tak abyśmy siedzieli obok siebie (mamy osobne bilety – ja miałem wybrane wcześniej miejsce przy wyjściu, kolega nie miał). W końcu na locie do Warszawy dostajemy 13CD, natomiast na krajówce siedzimy osobno – aby nie przedłużać już bardziej całego procesu, stwierdziliśmy że miejsca zmienimy w Transfer Desk w WAW. Albo agentka mało ogarnięta, albo jest system słabo działa skoro mają problem żeby przydzielić miejsca obok siebie, następnie wprowadzanie mojej katy M&M zajmuje kilka dobrych chwil.

    Do kontroli bezpieczeństwa, ani paszportowej nie ma kolejek, dlatego szybko znajdujemy się w gate’cie.
    Duży plus dla LOTu za bardzo dobrą lokalizacji gate’u – znajdował się on zaraz po przejściu strefy ze sklepami (gate 215).



    Boarding rozpoczyna się 25 minut przed odlotem, sprawnie wszyscy wchodzą do samolotu. Obłożenie dużo gorsze, niż na poprzednim rejsie na oko ok. 65% w Y. Praktycznie każdy miał 2 miejsca dla siebie.





    Rejs trwał dokładnie 2 godziny. Po standardowym serwisie decydujemy się kupić po kanapce (siedząc w 13 rzędzie jesteśmy pierwszymi, którzy korzystają z Sky Baru). Wybrałem bagietkę z serem mozzarella – i muszę przyznać, była bardzo dobra i świeża. Obsługa pokładowa, a zwłaszcza szefowa pokładu na najwyższym poziomie. Podczas lotu osobiście doglądała czy czegoś nie brakuje również pasażerom klasy ekonomicznej. Również wygłaszała własne zapowiedzi – fajnie usłyszeć inną zapowiedź niż zwykle.










    Podczas zniżania do Warszawy, kolega zorientował się że zupełnie nieświadomie udało nam się przejść kontrolę bezpieczeństwa z litrową butelką wody




    Po wylądowaniu w Warszawie de-boarding niestety autobusem. Po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa (równiez z tureckiej wody nic sobie nie robią), w Transfer Desku zmieniamy miejsca na 4AB a następnie udajemy się na sam koniec terminala do gate’u 45.Chwilkę potem rozpoczyna się boarding i wchodzimy na pokład Dasha SP-EQI – jednego z nowszych we flocie eurolot’u. Lot upływa nam bardzo szybko i wygodnie, w Krakowie punktualnie co do minuty zatrzymujemy się na stanowisku postojowym.








    Podsumowując – leciało się bardzo dobrze i wygodnie, szczególnie E95. Na rejsach zagranicznych obsługa pokładowa jest profesjonalna i dba o pasażerów - do pełni szczęścia brakuje dobrego serwisu w Y, chociaż muszę przyznać że posiłki z Sky Bistro, co prawda płatne – są bardzo dobre.
    Gosia, Mentos, Itts and 14 others like this.

  2. #2
    Awatar Mateuszz

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Poznan

    Domyślnie

    Z tą wodą to miałem podobnie Tylko że ja przeszedłem z litrowym Bombay Sapphire w szklanej butelce Serio - zapomniałem!
    Zapraszam na mój blog o podróżach.

  3. #3
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja - skupiająca się na lotniczych aspektach, co niewątpliwie najbardziej lubię czytać.
    Narażę się pewnie niektórym, twierdząc że lepiej by tej wody i prince polo w ogóle nie było - na wszystkich trasach.
    american_eagle likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Oct 2013
    Mieszka w
    Erie, PA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mateuszz Zobacz posta
    Z tą wodą to miałem podobnie Tylko że ja przeszedłem z litrowym Bombay Sapphire w szklanej butelce Serio - zapomniałem!
    Lecąc do USA w marcu przewiozłem 0,5 L Coca Coli w bagażu podręcznym - i to mimo 3 kontroli bezpieczeństwa (WAW, potem AMS przed transatlantykiem i na koniec DTW przed krajówką). Zorientowałem się dopiero, gdy zobaczyłem polską etykietkę na butelce z plecaka

  5. #5

    Dołączył
    Jul 2014

    Domyślnie


    Polecamy

    To miałeś szczęście, no chyba, że nie korzystałeś z tej butelki w czasie podróży Ja miałem całkiem inną sytuacje. PRretrzepali mnie dosłownie całego

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •