Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
Like Tree5Likes
  • 5 Post By Przemekkk

Wątek: WAW - RMF , HRG - WAW

  1. #1
    Awatar Przemekkk

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW - RMF , HRG - WAW


    Polecamy

    Witam wszystkich to będzie mój pierwszy raport, a właściwie bardziej raporcik z ostatniej podróży do Marsa Alam, pomyślałem, że napiszę kilka słów, zwłaszcza, że leciałem liniami, z którymi wcześniej nie miałem styczności, a więc 4You oraz inną do Warszawy, wbrew wcześniejszej informacji, jakobym miał wracać ponownie 4You.
    Przechodząc do konkretów, podróż zacząłem 23 sierpnia z lotniska Chopina o godzinie 16:30. Oczywiście wcześniej byliśmy pierwsi w kolejce do
    punktu naszego biura Rainbow tours Jak się pózniej okazało niepotrzebnie - pani w biurze gdzie załatwiana była wycieczka nie poinformowała nas o tym, że można iść od razu do check-in... No ale nic, zajmujemy miejsce w kolejce. Miła pani na moją prośbę sprawdziła czy są miejsca po prawej za skrzydłem i okazało się, że są Dalej wszystko przebiegło sprawnie, jedynie boarding opóznił się o 15 minut.
    Przed boardingiem oczywiście zrobiłem pare fotek, w tym fajnego Embraera retro.













    Start przebiegł jak zwykle, czyli ok. Oczywiście żadnego snacka za free nie było, zamówiłem więc kurczaka z ziemniaczkami i fasolą, niestety po otwarciu okazało się, że brak fasoli...



    Ale smak generalnie ok, brzuszek się zapełnił Pózniej już tylko relaks i pare fotek - tutaj kolejna kwestia, wyobrazcie sobie, że poprosiłem o konkretną miejscówkę i okazało się, że oprócz smug na szybce są też ohydne rysy na zewnętrznej... lipa. Do tego pan pilot ani słowem się nie odezwał przez cały lot niestety.



    Na miejsce dotarliśmy póznym wieczorem, lądowanie mocny kangur. Z hotelu był fajny widoczek na góry, więc nie omieszkałem zaczaić się, któregoś dnia na malowniczy zachodzik słońca.



    Drugiego tygodnia udałem się na nurkowanie na Doelphin house i nie ukrywam, że to był główny powód dla którego wybrałem właśnie Marsa Alam. Dzień wcześniej nurkowałem na Abu Dabab i polacy, z którymi zamieniłem parę słów powiedzieli, że wczoraj właśnie tam byli i mieli szczęście oglądać całą bandę delfinów, podływających na wyciągnięcie ręki. Tak więc, świadomy ryzyka jakie podejmuję płacąc 55$ za wycieczkę, podejmuję decyzję o wyjezdzie następnęgo dnia.(delfiny nie pojawiają się tam zawsze, dlatego użyłem słowa ryzyko)
    Tu już w drodze do Doelphin House. Fale duże ale szybko odgoniłem złe myśli, płyniemy!





    A delfinów ani słychu, ani widu... Niestety, nie tym razem. Po nurkowaniach obiadek, po czym ruszamy. Pojawił się niepokój w mojej głowie i nie tylko w mojej, a to z powodu fal jakie były na horyzoncie i nie strawionego jeszcze obiadku... Pare osób usadowiło się na samym dziobie i widząc ich świetną zabawę, dołączyłem do nich i nie pożałowałem. Z racji małych rozmiarów łódki lataliśmy w górę i w dół jak na rollercoasterze. Było super, pewna rekompensata za te delfiny, a właściwie ich brak

    Generalnie pobyt w Egipcie git, trochę odpocząłem ale po 2 tygodniach człowiek chce już wracać, dlatego czekałem niecierpliwie na info odnośnie nr lotu z nadzieją, że nie będzie to LOU czy jakoś tak. Nadszedł ten moment - informacja już jest. Numer rejsu SM9915 - od razu pojawiła się w mojej głowie nadzieja, że będzie to coś innego, ale za cholerę nie wiedziałem co to może być. Wolałem też mieć niespodziankę, dlatego też nie sprawdzałem niczego wcześniej. Okazało się też, że nie lecimy z Marsa alam, tylko busem do Hurgady i dopiero do WAW. Wyjazd 9:00, wylot z HRG 15:30. Na lotnisku jesteśmy o 13, odprawa przebiegła w miarę sprawnie. Zapomniałem dodać, że jeszcze w autokarze, usłyszałem z ust rezydenta coś o Egypt Air ale nie dopytywałem. Przy odprawie nic się nie wyświetlało prócz flagi Egiptu.
    Na bilecie napisane Egypt Air, a pod spodem Star Alliance Member. No więc banan na ustach, bo nigdy nie leciałem Samo lotnisko bardzo się zmodernizowało i powiększyło, do tego stopnia, że praktycznie nic tam nie poznawałem - ostatnio byłem tam w 2009.
    Za szybą widać było fajne aeroplany jednak zrobić dobre zdjęcie to było spore wyzwanie niestety.





    Przy bramce o 15:00, bo na tą był boarding zaplanowany, jednak przeciągnęło się do 16... Przed nami startowali jeszcze ludzi do Kuwejtu, start mieli na 16, ale ostatnie osoby nieśpiesznie zbliżały się do gate'u na parę minut przed 16 i parę po. Ale co tam, i dla tych paru osób busa podstawili, mimo, że wszyscy już dawno w samolocie.
    Nagle podjeżdża Embraer 170 Egypt Air star alliance, w ciekawych barwach, dziób cały błękitny. Przekonany byłem już, że to tym polecimy ale ku mojemu zaskoczeniu busik skręcił i zaparkował pod A320 Air Cairo. W sumie to bardzo się ucieszyłem, że tak wyszło, choć nie wiem z jakiego powodu nas przekierowali do Hurgady.





    Miejscówka prawie taka sama jak wcześniej, z tym, że tutaj nie było tak zmasakrowanej szybki. Niestety nie była ona też krystalicznie czysta, ale to tak chyba z reguły jest. Zastanawiam się jak niektórzy robią te super foty z samolotu i zamieszczają je tutaj na galerii - chyba taka opcja jest tylko w przypadku nówki, gdzie szyby nie są jeszcze porysowane.





    Mniej więcej po godzinie rozdano wszystkim snacki - podwie kanapeczki, ciastko, soczek i woda. Wszystko smaczne oprócz ciastkasłodkie do bólu z sorbitolem w składzie, masakra. Ale i tak jestem kontent





    Lądujemy w WAW od al.Krakowskiej, fajnie bo zawsze od Piaseczna lądowałem. Samo przyziemienie całkiem spoko. Widziałem też chyba jakichś spotterów na górce na Paluchu, więc jakby mieli jakieś fotki, to Panowie na priv poproszę Wylądowaliśmy jakoś ok 20:15, podjazd do rękawa i kulturalnie przez rękaw na lotnisko

    Mam nadzieję, że jakieś raporty jeszcze będę miał okazję napisać no i że będą one ciekawsze
    Pozdro!
    Wamo, filkuz, elza030 and 2 others like this.

  2. #2
    Awatar kudak

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Grudziądz

    Domyślnie

    Miło się czytało . W 2010 roku leciałem do Egiptu a Air Cairo, serwowanie bezpłatnych posiłków weszło im do krwi? Czy to po prostu opcja, którą wykupiło biuro podróży? (w czarterach bardzo rzadko serwowane są darmowe posiłki)

  3. #3
    Awatar Przemekkk

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kudak Zobacz posta
    Miło się czytało . W 2010 roku leciałem do Egiptu a Air Cairo, serwowanie bezpłatnych posiłków weszło im do krwi? Czy to po prostu opcja, którą wykupiło biuro podróży? (w czarterach bardzo rzadko serwowane są darmowe posiłki)
    Dzięki Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy to biuro wykupiło taką opcję, czy to już norma w Air Cairo

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie


    Polecamy

    W 2011 bodajże z Wrocławia do Sharmu leciałem tymi samymi liniami i był darmowy posiłek.

LinkBacks (?)

  1. 13-03-2015, 18:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •