Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 24
Like Tree74Likes

Wątek: DUBAI i Seul w jednej kompaktowej podróży z Emirates

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie DUBAI i Seul w jednej kompaktowej podróży z Emirates


    Polecamy

    No i przyszła pora na mnie na latanie do Azji. Tym razem baardzo krótko i w miejsca dość dobrze opisane. Ale nie zasypiam gruszek w popiele i piszę relację licząc, że natchnę jakiegoś czytelnika aby zwlókł się sprzed komputera, ruszył się i poleciał coś pozwiedzać na świecie...
    Na początek Dubaj. Od kiedy lata tam Emirates a zwłaszcza po zniesieniu wiz dla Polaków kusiło mnie aby zrobić tam stopover w jednej z podróży do Azji. No i nadarzyła się okazja na początku listopada więc zaczynamy:
    Odcinek pierwszy to Boeing 777 Emirates w relacji WAW-DXB w biznesie
    Emirates od sezonu zimowego lata do Warszawy Benkami 777 zamiast dość wyeksploatowanych Airbusów 330.
    Benek czeka na boarding i przyjmuje dla mnie jedzonko



    Zrobiłem trochę zdjęć w biznesie aby można było porównać z biznesklasą lotowską, tak wyczerpująco opisywaną na tym forum przez KubęB. Oto co widzę po zajęciu fotela:



    ....wielki telewizor, wow. a teraz zobaczymy dokąd sięgają moje nogi. (a bardzo niski nie jestem):



    Jak widać miejsca mnóstwo i nie muszę nawet chować nóg jak pasażer spod okna chce wyjść. Fotel ma dodatkowy panel ustawień, w którym możemy zapodać sobie masaż - działa to świetnie!



    kolorki oklein trochę festyniarskie ale wszystko działa, czas na drink powitalny, stewki proponują szampana....



    a zaraz potem drinki z karty, ja biorę campari i orzeszki:



    Niedługo po starcie, po przestudiowaniu karty menu, stewardesa nakrywa spory wysuwany stoliczek i podaje przystawkę - kaczka na zimno:



    za chwilę na tym samym nakryciu - danie główne - ja wybrałem rozpływający się w ustach beef...



    no i na deser pyszny mus czekoladowy:



    Lot trwa ponad 5 godzin więc można się zdrzemnąć na płaskim łóżku na uszach mając dostarczone słuchawki z systemem noise cancelling:



    rzut oka dookoła, biznes prawie pełny, było jedno miejsce wolne:



    Po wylądowaniu w Dubaju (jest 29C) deboarding do autobusów, podziwiam po drodze RR Trent 800:



    Na przyjezdnych z dziećmi czekają firmowe wózki do dyspozycji:


    Hala przylotów przytłacza ogromem, procedura imigracyjna to czysta formalność:



    Już późno więc biorę taksówkę do hotelu, na lotnisku jest dostępne również metro. Po drodze tylko jedna fajna fotka zapowiadająca co jest do zobaczenia:



    cdn...
    agentF, tygrysm, Mateuszz and 16 others like this.

  2. #2
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Taksówkę?
    Limuzyny nie zarezerowowałeś?
    Chauffeur-drive | The Emirates Experience | Emirates
    KubaB likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Taksówkę?
    Limuzyny nie zarezerowowałeś?
    hmm... no to był czarny Lexus a nie taxi ale tylko +50zł do ceny normalnej taksówki

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie

    Emirates kiedys wozil nawet do Abu Dhabi swy biznesowych klientow. Czyzby taki kryzys?
    Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Wracam właśnie ze Lwowa nowo otwartym odcinkiem A4 i między zakretami zaglądam na forum i widzę że Hiszpan też na szeroko zaczął podróżować i Arabom kasę nabijać.
    Była jakaś promocja? Z ciekawości ile bilet kosztuje?Chyba że upgrade dostałeś ?

    Ja jakoś wierny LOTowi jestem i wolę kasę u nich zostawiać, ale ciekawi mnie dlaczego Arabem lecisz a nie via PEK? Czyżby zwiedzanie Dubaju zaważylo ?

  6. #6
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    No no, ładnie ładnie.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    masaż pleców mężczyzny podczas lotu... niezły pobudzacz

  8. #8

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Jeżeli wyobrażacie sobie Dubaj jako krainę wieżowców na pustyni to.... prawie się nie pomyliliście. Rzeczywiście takie odnosi się wrażenie w paru miejscach. A wygląda to mniej więcej tak: Tu okolice Marina Beach:



    Jest i woda, no bo gdzieś muszą parkować jachty.... Jest ciasno od wieżowców (to apartamentowce) ale ciągle buduje się nowe, nawet dużo nowych:



    Widok z plaży:



    plaża należy do hoteli ale samej wody jest dostęp publiczny na sporym odcinku.



    Wokoło sami Rosjanie, 100%. Właściwie spokojnie w Dubaju można porozumieć się po rosyjsku w każdym hotelu, sklepie a nawet hinduskiej taksówce. Niektóre hotele (zwłaszcza te droższe) nie fatygują się z napisami po angielsku, wszystko jest od razu po rosyjsku. W galeriach i sklepach tylko rosyjski. Są oczywiście też sklepy TYLKO dla Rosjan, no bo jak inaczej wytłumaczyć TO:



    w mieście, gdzie zimą temperatury spadają do przerażających +20C

    Na zdjęciu powyżej kożuchów widać promenadę idącą w morze - to jest pas startowy lokalnego klubu skydivingowego. Co chwila startował samolot (nie uchwyciłem ale chyba Twin Otter) i wyrzucał skoczków nas Palm Jumeirah, fajne widoki mieli:



    a sama Palma na morzu z brzegu wygląda jak kolejne blokowisko hoteli:



    Generalnie wysokie budynki to szaleństwo dla architektów, można sobie tu pozwolić na dowolne wymyślone realizacje - to kolejny apartamentowiec....



    W Dubaju są dwie linie metra które w miarę ogarniają najważniejsze punkty miasta wraz z lotniskiem DXB. Bilet dobowy kosztuje około 16zł. Ale w metrze trzeba uważać, w każdym składzie jest osobny wagon TYLKO DLA KOBIET i ew. dzieci!! :



    Wszędzie jest też pełno pisemnych nakazów i zakazów łącznie z podaniem wysokości absurdalnie wysokich mandatów np, za spowodowanie wypadku: ok 30.000zł - to są raczej przestrogi dla wielkiej rzeczy pracowników najemnych z 3 świata, jak popełnią najmniejsze nawet wykroczenie - out na zawsze z Dubaju. Nawet gumy rzuć nie wolno:


    Metro przenosi mnie do "starej" części miasta nad tzw Dubai Creek. Tu powstała pierwsza stała osada, która rozrosła się dzisiaj w megamiasto. Po drodze mijam z oddali Burj Al-Arab:



    Jest też trochę klimatów arabskich w końcu, klika starych suków:



    gdzie oprócz wyrobów lokalnych i przypraw króluje chińszczyzna...



    a to najstarszy Dubai Old Suk:



    Ciekawe budownictwo:



    Można wynająć obok łódkę i w upał południa przepłynąć się Dubai Creek za jedyne ok 60zł



    po drodze stare łodzie i meczety:







    Wyciągam nogi na łajbie i podziwiam krajobraz miasta oraz, co ciekawsze, startujące z DXB mniej więcej co 10 minut Benki 777 Emirates przetykane gdzie-niegdzie Airbusem 380.



    ach te podróże....
    cdn....

  9. #9
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Starsze budownictwo dodaje uroku temu miastu, no chyba że ktoś ma zboczenie i kocha wieżowce.
    elza030 likes this.

  10. #10
    Awatar Mateuszz

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Poznan

    Domyślnie

    Podobno przepłynięcie taką łódką na drugi brzeg kosztuje 1zł, to prawda?
    Zapraszam na mój blog o podróżach.

  11. #11

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mateuszz Zobacz posta
    Podobno przepłynięcie taką łódką na drugi brzeg kosztuje 1zł, to prawda?
    Zgadza się, kosztuje 1 dirhama co w przybliżeniu odpowiada 1zł
    Na takiej łodce siada ponad 20 osób i wtedy robi za prom:

    Mateuszz and filkuz like this.

  12. #12

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Dubai to nie tylko wieżowce i łajby dhow. Zaskakujące ale jedną z najfajniejszych rzeczy do obejrzenia jest Dubai Museum. Mieści się ono w starym forcie i z zewnątrz nie zachęca za bardzo do odwiedzin:


    Ale za to w podziemiach jest wspaniała ekspozycja jak miejscowi żyli tutaj w poprzednich wiekach, bardzo ładnie zrobiona i miejscami interaktywna, tutaj np. typowa sypialnia: (he he łóżko całe dla męża, żona musi na podłodze )




    albo typowe handlowanie zbieranymi tu perłami (jest o tym sporo informacji)



    warsztat szkutniczy (budowali sporo takich łodzi):



    (jedna stoi nad muzeum - cała ekspozycja jest w podziemiach):



    Jeszcze raz powtórzę - to jest jedno z najfajniejszych miejsc do zobaczenia w mieście wg mnie.
    A tu typowe miejskie zaułki w starej części Dubaju:




    Pora udać się w okolice Burj Khalifa. Najpierw odwiedzam gigantyczny Dubai Mall, głównie aby zobaczyć jego największą atrakcję - akwarium:



    Zwiedzanie jest płatne ale naprawdę warto, mnóstwo fajnych ryb, egzotycznych zwierzątek morskich i nie tylko:







    są nawet krokodyle:



    dobrze, że była gruba i wysoka szyba



    na koniec idzie się tunelem w wielkim akwarium i podziwia płaszczki, mureny, wielkie ryby i oczywiście rekiny:



    Obok świątyni zakupów stoi obecnie ciągle jeszcze najwyższa wieża na świecie - Burj Khalifa:



    Ponad 820 metrów! Można wjechać na taras widokowy, ta przyjemność nie jest tania (ok 200zł) i trzeba umawiać się z kilkugodzinnym wyprzedzeniem (te wycieczki Rosjan....). Niestety taras widokowy dla turystów znajduje się "tylko" na 124 piętrze, to jest zaledwie jakieś 440m Wyżej są jeszcze apartamenty do których dostęp jest tylko dla wybranych...
    Z góry widok następujący:



    Niestety taras jest bardzo mały i tylko na wycinek Dubaju, resztę można tylko zza szybki pooglądać. A tutaj Dubai Mall w całej okazałości:



    Rzut oka w górę:



    Generalnie byłem rozczarowany, niby wysoko, nawet najwyżej jak się da na świecie, ale tak jakoś słabo to jest zrobione. Np taki taras na Taipei IOI - to jest super! A tu.... chyba nie wart tej kasy...

    Koło wieżowca jest duży staw, w którym co pół godziny jest fajne widowisko fontanny - światło - muzyka, naprawdę extra:





    Można je również oglądać z góry:



    i na koniec jeszcze raz niezła rakieta w środku pustyni:



    Czas udać się na lotnisko w dalsze loty Emirates, tym razem czeka A380....

    cdn...
    agentF, tartal, Darecki and 10 others like this.

  13. #13
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    ah, ten fontanny to miszcz. Byłem na kolacji w restauracji obok (restauracja bez menu ) i wychodziliśmy co pół godziny. Szczęka za każdym razem opadała.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  14. #14

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Bidy tutaj ni ma
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  15. #15

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Dubai DXB jest gigantyczny, ma olbrzymie całkiem sensownie zorganizowane terminale z setką sklepów czynnych całą dobę. Odloty i przyloty odbywają się na okrągło i oczywiście dominującym przewoźnikiem jest Emirates ze swoją flotą 231 szerokokadłubowców (w tym obecnie 55 Arbuzów 380!). Uważam go za jedno z wygodniejszych do przesiadek lotnisk świata.
    W następny odcinek DXB-ICN lecę właśnie Airbusem 380. LF jest na poziomie 50% a sam lot trwa około 8h.
    Ciężko się robi się fotki samolotów na tym lotnisku, bo szyby są malowane (prawdopodobnie aby ograniczyć promienie słoneczne), wygląda to tak:



    niestety dalsza podróż odbywa się w klasycznym ekonomiku

    Po starcie serwowane jest śniadanie:



    a przed lądowanie obiad:



    Oba dania to żadna rewelacja, zarówno pod względem smaku jak i ilości. Kto pamięta relację z Emirates z zeszłego roku (na przykład nasza wyprawa z KubąB na Filipiny w listopadzie 2013) to przypomni sobie, że w zeszłym roku catering Emirates był na niebotycznie wyższym poziomie, mieli fajne duże trójkątne talerze i mnóstwo smacznych dodatków. A teraz... no cóż - cost cutting

    Oto trasa lotu, na pokładzie dostępne jest płatne wifi ale steward od razu zapowiada, że nie działa nad Chinami czyli przez większość lotu



    a to sam moment lądowanie oglądany z kamery na ogonie 380-tki. Fajnie się to ogląda na żywo:



    wiało na Incheon nieźle i siadaliśmy z niezłą kontrą takim olbrzymem:





    Samo przyziemienie spokoje, wyprostowało nas gwałtownie jak koła dotknęły ziemi.
    Dokujemy do pirsu i już jestem w Korei.....



    idę na kimchi.....

    cdn..
    Wamo, agentF, tartal and 4 others like this.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    a soju też weźmiesz (oprócz kimchi) ?

  17. #17
    Awatar Mateuszz

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Poznan

    Domyślnie

    A miał być darmowy internet w Emirates już...
    Zapraszam na mój blog o podróżach.

  18. #18

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Bardzo ciekawie. Dubaj opisany w sposób, który mnie zachęcił do wizyty.

  19. #19
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Ja skorzystałem z dobrej oferty Air Serbia i za 1000 zł od osoby przez Belgrad lecę na majówkę na 8 dni. Pewnie będą już upały, ale mnie to nie przeszkadza, a i te 8 dni się spokojnie wypełni atrakcjami i przy okazji Belgrad zaliczę, bo aż 12 godzin na przesiadkę.

  20. #20

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Koreańczycy zwykle za kołnierz nie wylewają (w sumie to bratnia dla nas nacja więc w hotelu robi się co można aby przywrócić ich na drugi dzień do normalności. W sumie niezły patent na śniadanie:



    Mieszkam w Gangam, więc dookoła wokół biurowców jest mnóstwo drinkbarów i lokalesi zwykle po pracy tłumnie się tam udają po prostu często się tylko upić. Piją głównie soju, czyli niskoprocentowy bimber, który fatalnie smakuje i na prawdę nie da się go pić nawet do jedzenia. Nie muszę więc korzystać z hotelowego wynalazku

    Zdjęcia z Seulu pokazywałem już w kilku poprzednich relacjach, a ponieważ spędzam czas służbowo więc tylko jedna fotka z przedmieść jak się mieszka pod miastem:



    Właściwie starcza mi czasu tylko na odwiedzenie War Memorial of Korea i obejrzenie paru fajnych samolotów i pojazdów wojskowych. Oto wejście do muzeum:



    Przed muzeum stoi kilka monumentalnych pomników, między innymi ten przedstawiający spotkanie dwóch braci na linii frontu, jeden z armii ROK a drugi z północnokoreańskiej. Chyba wiecie który jest który....:


    Obok kilka monumentalnych pomników jak ten...



    i przechodzę do wystawy samolotów. Pierwszy rzuca się w oczy wielki B52:



    Można zajrzeć do kabiny pilotów, mieli całkiem ciasno. Z B52 można się było katapultować, na zdjęciu widać płytę nad kabiną pilota, która to umożliwiała:



    a tu jeden z wózków podwozia:



    A to widok na ekspozycję zewnętrzną z kabiny B52:



    Zaczyna się przegląd lotnictwa ROK, które oparte było o sprzęt amerykański:



    C46:



    C119G:



    Latali także na Mustangach:







    Sabre:





    Ale są też zdobyczne samoloty północnokoreańskie. Poczciwy Antek, ciekawe czy nie z polskiej fabryki...:



    Ale maję też odrzutowce, tu MIG-19:



    a w środku stoi MIG-15:



    Na ten okręt można wejść:



    a to jest zdobyta łódź pólnocnokoreańskich dywersantów:



    Stoi też sporo różnej broni pancernej obu stron konfliktu:





    A to swojskie produkcji nowoczesny sprzęt:



    W gmachu mnóstwo "memorials" i cała historia konfliktu opisana od strony "tych dobrych". Generalnie temat Korei Północnej jest mocnym tabu w rozmowach z Koreańczykami, czasami coś opowiedzą ale tylko od siebie. Wojna nigdy nie została oficjalnie zakończona i cały czas trwa rozejm. Na każdym kroku czuć to zagrożenie, np. szafy z maskami gazowymi w metrze, zakaz fotografowania niektórych obiektów i lotnisk itp. Trzeba ich po prostu zrozumieć.

    cdn...
    Machoni, tartal, Canon and 7 others like this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •