Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
Like Tree13Likes
  • 9 Post By darko64
  • 2 Post By darko64
  • 2 Post By darko64

Wątek: Fallas Święto Ognia w Walencji marzec 20114

  1. #1
    Awatar darko64

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Fallas Święto Ognia w Walencji marzec 20114


    Polecamy

    W zeszłym roku córka przebywała na wymianie Erasmusowej w Hiszpanii i do tego w przepięknym mieście Walencja. Raz odwiedziliśmy ją w
    Październiku 2013. Mieszkaliśmy w mieszkaniu wynajętym przez córkę. Wtedy zakochaliśmy się wgorącej Walencji, pełnej słońca, zabytków i plaż.
    Temperatura w październiku wynosiła 27 C.
    Wiedzieliśmy, że będziemy chcieli tu wrócić. Córka podsunęła nam pomysł żeby przyjechać w marcu. Wtedy co roku odbywa się
    w Walencji Święto Ognia po hiszpańsku Fallas Święto Ognia – Wikipedia, wolna encyklopedia .
    Przygotowania zaczęliśmy w grudniu 2013. Zmontowaliśmy 9 osobową ekipę i zaczęliśmy szukać biletów na lot i kwater.
    Co nie okazało się takie łatwe. Znaleźć tanie bilety i kwaterę dla tylu osób graniczyło z cudem, ale się udało. Ja z żoną mieliśmy
    mieszkać jak zwykle u córki. Znajomi po wielu poszukiwaniach też znaleźli tanie mieszkanie dla 7 osób. Okazało się bowiem,
    że w tym okresie ceny sporo szybują do góry, ze względu na najazd turystów.
    Przyszedł 17 marca i zaczęła się nasza podróż z przygodą. Jak się potem okazało niejedną. Zaczęło się już na lotnisku.
    Odprawa i security przebiegło bez problemów

    Potem dowidzieliśmy się nasz samolot ma opóźnienie. Okazało się, że nie wrócił jeszcze z poprzedniego lotu.
    I tak po 1,5h po czasie następuje boarding



    W BCN mieliśmy być ok 20:00 i tam mieliśmy wynajęte dwa Citroeny Berlingo i potem 3h jazdy po nocy do Walencji.
    Tam czekał na nas właściciel wynajętego mieszkania. Według pierwotnych założeń na miejscu miało to być około 23.
    Niestety o 22 drugiej to my byliśmy dopiero w Barcelonie.
    .
    Po odebraniu bagaży poszliśmy na parking wypożyczalni, gdzie okazało się, że Berlingo nie ma tylko jest Fiat Doblo
    za który nie wiedzieć czemu musimy jeszcze dopłacić. Panienki z wypożyczalni nie umiały tego sensownie wytłumaczyć.
    Nie tylko nas to spotkało bo klienci przed nami też mieli podobne problemy.
    Nasz samochód
    .
    Ruszyliśmy po 23 w drogę. Wcześniej zawiadamiając właściciela,że przyjazd nam się trochą opóźni. Wynikł następny
    problem on ni w ząb po angielsku a my po hiszpańsku. Ratunek był w naszej córce. Będąc już tyle czasu w Hiszpani
    już trochę język opanowała. Dzwonimy do niej i podając numer gościa mówimy, żeby wyjaśniła nasze spóźnienie.
    Po chwili oddzwania i mówi, że przyjął do wiadomości, ale zadowolony to nie jest. Bo jutro rano idzie do pracy.
    Na następną przygodę długo nie czekaliśmy. Dopadła nas przy wyjeździe z miasta. Jadąc jeden za drugim, mając walkie talkie.
    Nie uwierzycie zgubiliśmy się nawzajem. Znajomi prowadzili. My z bratem i z żonami jechaliśmy za nimi w drugim. Przez walkie
    słyszymy skręcamy w prawo. No to ok skręcamy, a zachwilę : NIE W LEWO. Oni pojechali w lewo, a nas rozdzielił wyprzedzający samochód
    i już nie było szans na ten skręt. Potem dłuuugo nie było szans na zawrotkę i pojechaliśmy zamiast prostą autostradą, górską krętą drogą.
    Nasza trasa

    Potem to się śmialiśmy z tego, ale podczas jazdy po nocy przez góry nie było nam do śmiechu. Nie bardzo nawet wiedzieliśmy
    gdzie jesteśmy. Trzeba było włączyć navi w telefonie i dopiero Valliranie załapaliśmy gdzie my jesteśmy. Ta ,,Waleriana"
    trochę nas uspokoiła. Pojechaliśmy dalej kierując się na Tarragonę, żeby tam wjechać na autostradę i właściwą drogę.
    Tam spotkaliśmy się z tymi, którzy mieli nas pilotować. Przez to czas dojazdu znowu się wydłużył. Znowu telefon do córki,
    a ona znowu telefon do gościa. Oddzwania i mówi, że on ma dość i już nie czeka. Zrobiło się nie wesoło, ale negocjacje córki
    pomogły i poczekał. Na miejscu już bez przygód byliśmy o 3:30

    Po zakwaterowaniu części ekipy pojechaliśmy do córki.
    Nocny widok z balkonu

    Wreszcie zmęczeni poszliśmy spać. Niestety nie dane nam było pospać. O 8 rano pobudkę zrobiła nam orkiestra maszerująca ulicą.
    Orkiestra grała a obok szli goście rzucając petardy. I tak codziennie przez 3 dni.


    CDN
    shiver, otul72, mirage and 6 others like this.

  2. #2
    Awatar darko64

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Wstaliśmy. Czekał nas dzień pełen wrażeń. Podziwianie kunsztownie wykonanych Falli, tych ogromnych i mniejszych. Podwórkowych jak je nazwaliśmy.
    Szkoda, że na koniec wszystkie są palone. Tylko kilka postaci ocaleje, żeby stanąć w Muzeum Falli, w którym oczywiście byliśmy.

    Codziennie odbywały się też pokazy pirotechniczne w dzień i pokazy sztucznych ogni, czyli fajerwerków późnym wieczorem.
    Pokaz pirotechniczny czyli kanonada wystrzałów i kolorowych dymów na głównym placu l'Ajuntament


    Trybuna honorowa w Ratuszu Miejskim

    Tak wygląda przed ,,użyciem'' osiedlowy pokaz.

    A tak przygotowania do nocnych fajerwerków.

    Wszędzie prawie całą dobę przewalały się takie tłumy

    Po tych emocjach zgłodnieliśmy. Być w Walencji a nie spróbować Paelli to grzech. Paella – Wikipedia, wolna encyklopedia


    Następny specjał regionalny to Horszata Google Translate

    Piliśmy w najstarszej Horszaterii w Walecjii

    Wieczorem otwierały się kuchnie sąsiedzkie. Wprost na ulicy


    Jakby ktoś chciał kupić patelnie do paelli to proszę

    Przed jednym wejść do katedry budowana jest ogromna figura Matki Boskiej. Rusztowanie z desek obkładane jest kwiatami, które przynoszą
    procesje w regionalnych strojach.





    CDN
    Machoni and otul72 like this.

  3. #3
    Awatar darko64

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Na tym filmiku zrobionym przez koleżankę córki z okna naszego mieszkania widać te poranne parady, które nas budziły

  4. #4
    Awatar darko64

    Dołączył
    Sep 2010
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Po odpoczynku poszliśmy na nocne zwiedzanie














    I tak późno w nocy zkończyliśmy kolejny dzień, zastanawiając się kiedy to miasto śpi.
    Machoni and otul72 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •