Pokaż wyniki od 1 do 14 z 14
Like Tree56Likes
  • 10 Post By american_eagle
  • 3 Post By KubaB
  • 8 Post By american_eagle
  • 1 Post By tinek6
  • 1 Post By EMB175
  • 16 Post By american_eagle
  • 1 Post By meschiash
  • 2 Post By elza030
  • 1 Post By EMB175
  • 12 Post By american_eagle
  • 1 Post By stawka

Wątek: Kaczka po PEKińsku

  1. #1
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie Kaczka po PEKińsku


    Polecamy

    Cześć i witam wszystkich!
    Zapraszam do mojej relacji z wycieczki do Pekinu. KubaB – mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko . Głównie skupie się na lotniczych aspektach tego wyjazdu.
    Plan lotów:
    19.04. KRK-WAW LO 3906 B734
    19.04. WAW-PEK LO 91 B788
    29.04. PEK-WAW LO 92 B788
    29.04. WAW-KRK LO 3905 E95

    No to czas aby skończyć się pakować i wybrać na lotnisko. Do napisania!
    tygrysm, olekorlo, Olson and 7 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez american_eagle Zobacz posta
    Cześć i witam wszystkich!
    Zapraszam do mojej relacji z wycieczki do Pekinu. KubaB – mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko . Głównie skupie się na lotniczych aspektach tego wyjazdu.
    Skoro wracasz zanim ja tam polecę to nie ma sprawy

    Prawie bysmy się spotkali w WAW bo właśnie mam pushback do KBP (LO751, 96 pax).

    Powodzenia !
    elza030, olekorlo and Havilland like this.

  3. #3
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Jesteśmy już po odprawie. Po wejściu do terminalu przywitał mnie EMB175, życząc mi przyjemnej podróży. Następnie udaliśmy się do stanowisk 2-4, gdzie trwała już odprawa LO. Zastaliśmy tam długą kolejkę do klasy ekonomicznej na ok. 100 osób,na szczęście dzięki karcie Kraków Airport Loyality Prestige mogliśmy odprawić się przy stanowisku klasy biznes. Odprawieni jesteśmy on-line, wiec w zasadzie sprowadzało się to do nadania bagażu – co przebiegło dzięki uprzejmości agenta w bardzo przyjemnej atmosferze. Obsługa już rozpoczyna boarding LO3906 – w takim razie lecimy!





    MMB, EMB175, otul72 and 5 others like this.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie



    Spóźniony,ale wystartował
    Ciekawe czy dalej mają te ciasteczka w kształtach kółeczko i pałeczka, które trudno, żeby się z ,,czymś'' nie kojarzyły
    jak podczas ostatniej relacji PEK
    No i ciekawe jak stan wykładzin, bo w LH były w nienagannym stanie

  5. #5
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    Mam nadzieję, że jak lotniczo i aż 10 dniw regionie to Datangshan zaliczysz. Polecam!

  6. #6
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Ja tylko witam tych co lecą i lekko zazdroszczę Udanego!
    elza030 likes this.

  7. #7
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cześć i pozdrawiam z Pekinu!
    Niestety mam problem z serwerami w Chinach i nie mogę ogarnąć uploadu zdjęć. Jak ktoś ma pomysł gdzie je mogę wrzucić to pls o pomoc na PW.

  8. #8
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Udało się! No to ciąg dalszy:

    Rejs do Warszawy obłożony był 99% - full house, głównie transfery na ORD, YYZ, JFK. Zajmujemy miejsca 12A/C, w wyjściu ewakuacyjnym. Wsiadamy na pokład ostatni, nie ma już dla nas miejsca na półkach , dlatego zanoszę plecak do przedniego schowka na ubrania. Standardowy serwis, od kwietnia na rejsach krajowych już bez herbaty.
    Push-back rozpoczyna się 3 minuty przed czasem - jestem pod wrażeniem punktualności.
    Jedyna uwaga to zapowiedzi szefa pokładu dotycząca programu M&M i strony lot.com kilka minut po starcie, z powodu wzmożonej pracy silników prawie nie słychać.



    Lądujemy w WAW przed czasem i prosto udajemy się do gate'u pod którym już stoi nasz Dreamliner SP-LRA.



    Rejs ma już status boarding – kolejny plus za punktualność. Jestem pozytywnie zaskoczony przejrzystością i porządkiem podczas boardingu. Przygotowane są dwie kolejki – jedna dla PAX statusowych, Business i Premium a druga dla klasy ekonomicznej. Wchodzenie na pokład odbywa się przy użyciu dwóch rękawów – 1L - C i 2L - Y+ i Y.



    Zajmujemy swoje miejsca – 20 B i C. Szczególnie polecam te miejscówki ze względu na dodatkową przestrzeń na nogi, spowodowaną wyjściem awaryjnym. Samolot pełen - w Y+ 8 wolnych miejsc, w Y na oko tylko 3-4 wolne, C nie widziałem. Boarding kończy się o 16:20.





    Kapitan wita się z pasażerami i informuje nas, że następne 15 minut spędzimy oczekując na wyładowanie bagażu pasażera, który nie zjawił się w gate’cie. Jednym z dwóch Kapitanów w tym rejsie jest Pan Jerzy Makula. Startujemy o 17:05.

    Samolot jeszcze pachnie nowością (a to może dlatego, że wyszliśmy właśnie z LLF ), jeśli chodzi o czystość to jest na wysokim poziomie – wykładziny w jak najlepszym stanie.



    Po starcie bawię się chwile IFE – fajny system, momentami się zawiesza, ale wybór filmów moim odczuciu jest zupełnie wystarczający, czego nie mogę powiedzieć o muzyce.




    Podoba mi się stwierdzenie Szefowej Pokładu, że za chwilkę zaproszą nas na obiad. Tym razem zapowiedź jest już na wysokości przelotowej, więc słychać ją bardzo dobrze. Rozpoczyna się pierwszy serwis z napojami, zaraz po którym podchodzi do nas stewardessa pytając czy zamawialiśmy Menu Premium i proponując wieprzowinę lub kurczaka. Ja biorę kurczaka , a kolega wieprzowinę. Oprócz dania głównego na tacy mamy przystawkę, sałatkę, sery i bardzo dobre eklerki z musem. Do tego wino białe lub czerwone, nalewane do kubeczków plastikowych. Całość podana w porcelanowych naczyniach – do pełni szczęścia brakło żeby wino też było w szkle. Wszystko nam smakuje, choć muszę przyznać że jeśli to jest całość posiłku serwowanego w klasie Premium to porcja nie jest zbyt duża (przynajmniej dla nas).



    Po posiłku światła w kabinie są całkowicie wyciszone, ja próbuje się zdrzemnąć, a kolega bierze się do pracy.



    1,5 godziny przed lądowaniem podane zostaje śniadanie. Dostajemy jako pierwsi, zaraz przychodzi serwis z napojami. Prosimy o jedną dodatkową standardową porcję z Y dla spróbowania jeśli zostanie– niestety chyba nie zostało bo nasza prośba jest ignorowana.





    Po wylądowaniu, w rękawie wita nas pomocnik Pana Krzysztofa.


    Podsumowując:
    Tak jakoś wyszło że ten lot to był mój pierwszy raz Dremlinerem (kolega leciał wcześniej do JFK). Na pewno nie ostatni, bardzo byłem zadowolony z produktu na tej trasie w klasie. Załoga była miła i pomocna. Powietrze w 787 jest ewidentnie bardziej wilgotne, jeśli chodzi o głośność to mam wrażenie, że w A380 pomimo 4 silników jest ciszej (ostatni lot w listopadzie 2014 MEL-LHR). Jak ktoś jest wysoki to polecam rząd 20 w Y. Jedyny minus to bliskość toalet, na szczęście przez pierwsze kilka godzin były one wyłączone z użycia (usterka ?). Rozważaliśmy również możliwość upgrade’u do Premium – w dniu wylotu kosztuje 640 zł, natomiast stwierdziliśmy, ponieważ lecimy w celach turystyczno-rekreacyjnych Y w zupełności wystarczy. Następny razem na pewno będę chciał spróbować.
    otul72, tygrysm, Wamo and 13 others like this.

  9. #9
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    No i ciekawe jak stan wykładzin, bo w LH były w nienagannym stanie
    Leciałem SP-LRA w grudniu i wykładziny były w bardzo opłakanym stanie. System rozrywki też ma problem z dotykiem i trzeba walić w fotel albo z pilota sterować.


    Cytat Zamieszczone przez american_eagle Zobacz posta
    Niestety mam problem z serwerami w Chinach i nie mogę ogarnąć uploadu zdjęć. Jak ktoś ma pomysł gdzie je mogę wrzucić to pls o pomoc na PW.
    Może Dropbox?
    american_eagle likes this.
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Czyli poobiedni deser znowu prowadził do ,,podniebnych'' skojarzeń Jestem pod wrażeniem lotu i opisu
    otul72 and american_eagle like this.

  11. #11
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Żyjesz?
    american_eagle likes this.

  12. #12
    Awatar american_eagle

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cześć,

    Cytat Zamieszczone przez EMB175 Zobacz posta
    Żyjesz?
    Tak żyje, dzięki

    Przedostatnie dwie noce spędziliśmy w Datong, zwiedzając Wiszące Świątynie i Groty Yungang, byliśmy odcięci od Internetu. Ostatnie popołudnie i wieczór spędzamy w Pekinie - czas na zakupy i pakowanie.

    Dzisiaj rano już czas na powrót do domu. Z hotelu wychodzimy o 5:20, wsiadamy w metro, które zabiera nas na stację Sanyunqiao gdzie przesiadamy się na kolejkę na lotnisko - bilet w cenie 25 RMB. Na miejsce docieramy 6:40, czyli ok. 2 godzin przed wylotem. Wieczorem sprawdziłem, wysłali po nas tego samego Dream'ka LRA, który ma wylądować w PEK przed czasem.

    Czeka nas mała rozgrzewka z rana - nie na wszystkich stacjach są schody ruchome w obie strony




    Ale przynajmniej pusto w metrze




    Stacja kolejki na lotnisku - T3




    Odprawa naszego rejsu LO 92 już trwa, w sektorze E, który jest praktycznie na przeciwko wyjścia z kładki łączącej stacje kolejki z Terminalem 3.
    Zastajemy tam dość sporą kolejkę do klasy ekonomicznej, natomiast dzięki otwartym łącznie 7 stanowiskom nie czekamy zbyt długo (2 stanowiska LOT Business i Premium oraz 5 stanowisk dla klasy ekonomicznej).
    Nad prawidłowym przebiegiem odprawy oraz przepływem pasażerów, jak również porządkiem w okolicach stanowisk odpraw (pozostawione wózki, ułożenie kolejek, roll-up'y, dywaniki itd.) dba Station Manager.








    Pani, która nas odprawia prawdę mówiąc średnio ogarnia. Coś wspomniała, że się uczy i pierwszy raz widzi coś takiego jak UPML - czyli upgrade posiłku. Zupełnie niepotrzebne zamieszanie, łagodzi Pan Krzysztof tłumacząc agentce o co chodzi i zapewniając nas, że osobiście zamówił dla nas dodatkowe porcje z Premium.


    Kolejką lotniskową dostajemy się do naszego gate'u, gdzie stoi już zaparkowany Dreamliner.



    Kilka minut po godzinie 8 rozpoczyna się boarding - poprzedzony stosownym komunikatem wygłoszonym przez Pana Krzysztofa (po polsku i angielsku). Ponieważ jest podpięty jeden rękaw (2L) w pierwszej kolejności pasażerowie C/Y+ a następnie cała ekonomia.

    Na pożegnanie uścisk dłoni Station Managera i wsiadamy na pokład.
    Zajmujemy te same miejsca - nasz ulubiony rząd Y czyli 20. Samolot jest prawie pełen, tylko kilka wolnych miejsc. Boarding trawa zaledwie 30 minut - o 8:40 jest już po cross check'u, a 5 minut później zaczynamy push-back.


    Wybór polskiej prasy przy wejściu do samolotu



    Stan czystości wnętrza kabiny ponownie oceniam na bardzo dobry - wykładziny w nienagannym stanie.




    Wita się z nami Kapitan, przedstawiając siebie i F/O - Panią Mirosławę Lewandowską. Informuje nas, że samolot do startu waży 206 ton (macie jasność, że był zapakowany po dach), a lot potrwa 8 godz. i 50 minut oraz że spalimy 44 tony paliwa.

    Po wyłączeniu sygnalizacji zapiąć pasy, Szefowa Pokładu - Pani Hanna informuje, że pozostały wolne miejsca w klasie Premium - upgrade w cenie 900 PLN. Trochę to sporo, zważywszy na to że na lotnisku kosztuje 640 zł (wylot z PEK 1200 RMB). Rozwiązanie jak komuś się trafi nie odpowiedni sąsiad.
    Rozpoczyna się pierwszy serwis z napojami, zaraz po którym stewardesa pyta nas czy mamy ochotę na kaczkę w stylu pekińskim czy kurczaka, z napojów alkoholowych do wyboru mamy piwo i wino. Oczywiście obaj wybieramy tytułową kaczkę, jako napój prosimy o czerwone wino. I tak to wygląda:




    A jak nam smakuje:
    Kaczka 4/5,
    Sałatka 4/5,
    Wędliny 5/5,
    Bułki 2/5 - okropne,
    Wino 4/5, szkoda, że nie w szkle - wiem wiem polecę w C/Y+ to będę miał w szkle, nawiasem mówiąc 2 miesiące temu leciałem z MXP LH operowanym przez Air Dolomiti i było w szkle!
    Deser 2/4 - marne te ciasteczka Oreo.





    Po chwili jednak okazuje się, że to nie jest koniec deseru. Bardzo miłe Panie obsługujące naszą sekcję, mówią że co prawda nie są pewne czy nam się należy, ale "żeby było słodko i przyjemnie" przynoszą nam po ciastku z Premium.




    Korekta: deser 5/5.

    Po posiłku czas na film, bawiąc się dosyć dłużej IFE tym razem nie odczuwam aby coś działało opornie na dotyk - jest ok.

    A teraz przyciemniamy okna w kabinie i czas na drzemkę.



    No prawie wszystkie bo w jednym brakuje szybki monochromatycznej.... (Okolice 16GHI).




    W tyle dostępne są przekąski w postaci Prince Polo i napojów.



    A tak wygląda przycisk w toalecie w połowie lotu - na początku był jeszcze cały (co ci ludzie z nim robią?!)



    Jeden z minusów rzędu 20 - przymocowany od wewnętrznej strony fotela jest pilot od IFE i podczas lotu kilka razy włączałem przypadkowo światełko do czytania, ponieważ ma wypukły przycisk. Próbowałem zablokować klawiaturę pilota, ale mi się to nie udało. Z tego co widziałem to inni pasażerowie z naszego rzędu też mieli z tym problem.







    Drugi posiłek w formie lekkiego lunch'u/brunch'u podano 1:25 przed lądowaniem. Ogólna ocena jakości posiłku - 4.5/5, bułki 2/5 (takie same jak do obiadu - niestety psują całość), ilość - 3/5, do wyboru piwo/wino - bierzemy białe wino - 4/5. Mi wszystko bardzo smakowało (oprócz bułek), koledze natomiast ten posiłek nie przypadł do gustu.





    Ląduje F/O, dlatego wychodząc dziękujemy Pani Mirosławie za przyjemne lądowanie, pomimo silnego wiatru.

    Jako podsumowanie lotu, chciałem zaznaczyć że załoga w tym rejsie zasłużyła na 5tkę (szczególnie Panie, który obsługiwały naszą sekcje)!!!
    Byli dobrze zorganizowani, sympatyczni i zapewnili nam bardzo dobry oraz profesjonalny serwis i obsługę.
    Kilka razy w ciągu lotu była dolewka wody oraz tura z Prince Polo, a po posiłku 2x runda z kawą herbatą (czego brakowało w rejsie do PEK). Warto dodać, że po każdej zapowiedzi Szefowej Pokładu wygłaszana była wersja chińska.
    Dobra robota - dziękujemy .


    To by było na tyle dreamliner'owania, szybka przesiadka w WAW i LO 3905 do KRK bez większych przygód. E195, LF zaledwie 50%. Po przylocie do Krakowa i odebraniu bagaży zostajemy zaproszeni na dokładną kontrolę celną naszych bagaży .







    Dziękuję za wspólną podróż

    Załoga ma nadzieje gościć mnie wkrótce na pokładach samolotów PLL LOT - ja również mam taką nadzieje
    otul72, olekorlo, Adik_s and 9 others like this.

  13. #13
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Należało się to ciastko czy nie?

  14. #14
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez american_eagle Zobacz posta
    Rejs do Warszawy obłożony był 99% - full house, głównie transfery na ORD, YYZ, JFK. Zajmujemy miejsca 12A/C, w wyjściu ewakuacyjnym. Wsiadamy na pokład ostatni, nie ma już dla nas miejsca na półkach , dlatego zanoszę plecak do przedniego schowka na ubrania. Standardowy serwis, od kwietnia na rejsach krajowych już bez herbaty.
    Push-back rozpoczyna się 3 minuty przed czasem - jestem pod wrażeniem punktualności.
    Bo wreszcie Lot poszedł po rozum do głowy i wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu, kiedy to na obsługę "atlantyckiego" 3905/3906 na E195 było rozkładowo 25min, podczas gdy minimalny czas obsługi pełnego przylot/odlot to 40min (często przylatywał już opóźniony, a tu dokładaliśmy jeszcze 15 minut).
    W tym sezonie rotacja ma 50 minut i w większości przypadków samolot jest na stanowisku o czasie albo przed. Jak nie ma na rotacji wielu pasażerów WCHx to spokojnie 5-10 minut da się wypchnąć wcześniej i zniwelować ewentualne opóźnienie z przylotu.
    american_eagle likes this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •