Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
Like Tree110Likes
  • 19 Post By KubaB
  • 1 Post By hiszpan2007
  • 2 Post By KubaB
  • 13 Post By KubaB
  • 3 Post By marcin.
  • 2 Post By PiotrekS
  • 16 Post By KubaB
  • 14 Post By KubaB
  • 11 Post By KubaB
  • 21 Post By KubaB
  • 7 Post By szpic
  • 1 Post By Pawel_T

Wątek: LOTem do muzeum lotnictwa

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie LOTem do muzeum lotnictwa


    Polecamy

    cześć,
    zazwyczaj nie zamieszczam relacji z krótkich europejskich relacji, chyba, że są ku temu specjalne okoliczności jak np:
    1. wycieczka śladami Prezydenta
    2. wycieczka do muzeum awiacji
    3. pierwszy lot daną linią

    tak się złożyło, ze akurat jestem w trakcie podróży, gdzie wszystkie w/w okoliczności mają miejsce, bowiem:
    1. niedawno Prezydent Komorowski był w Kijowie, z którego właśnie nadaję tę krótką relacyjkę
    2. właśnie wróciłem z tutejszego muzeum lotnictwa
    3. pierwszy raz leciałem LOTem na trasie europejskiej od chwili, gdy nasz przewoźnik wprowadził płatne bułki

    Zatem postanowiłem zamieścić krótki raport z podróży, choć pierwotnie nie miałem takich zamiarów
    Aaaa, jeszcze mi się przypomniało, że chyba leciałem pierwszą rotacją Q400 we władaniu LOTu, jaka miała miejsce z Katowic

    Więc zaczynamy, ale uprzedzam, że będzie krótko

    W sobotę 18 kwietnia 2015 LOTowski Q400 w Katowicach ma jeszcze malowanie Eurolotu, choć załoga już LOTowska




    Po dotarciu do WAW zaliczam przedmongolskie spotkanie z resztą ekipy, z którą niedługo spotkam się w tej podróży. Spotkanie z częścią ekipy nieco się przedłuża, tak, że rano trzeba jechać taksówką na Okęcie. Potem , dla utrzymania równowagi pora na winko w saloniku, by następnie udać się na zakupy do Keranisa. Tutaj rzecz ciekawa, w Katowicach Żołądkowa Gorzka kosztowała 14 PLN, a w Warszawie 22 PLN. Nie ma jak stolyca Dobrze, że zakupy w KTW zrobiłem, choć niestety się już skończyły i więc trzeba było uzupełnić.

    Do Kijowa zabierze nas E190 , w którym podrózować będzie 96 osób, z czego 1 w biznesklasie.
    Pierwszy raz lecę LOTem na europejskiej trasie od czasu gdy trzeba płacić za bułki. Jednakże, z uwagi, że po napojach z saloniku głód zaczyna mi dokuczać kupuję sobie bułę (12 zł), salatkę z makaronem (12 zł) i wina po 10 zł/szt.
    Bułka trzeba przyznać jest bardzo konkretna, obfita, nie dmuchana i smaczna.





    rozdziewiczona wygląda tak:



    sałatka natomiast j, łatwo wchodzi nie zostawiając ani smaku, ani poczucia sytości w moim żołądku. Bułka zdecydowanie wygrywa



    Winko, mimo że płatne, do jakiś wybitnych nie należy. Na longaulach w Y+ (nie mówiąc już o C) jest dużo lepsze. Ale i tak w dobrym humorze, najedzony i zadowolony dolatuję do Kijowa.
    Parkujemy obok takiej maszyny.



    chyba nastąpił jakoś zlot czarownic, do do kontroli paszportowej czeka się prawie tyle co na JFK...

    Kijowem zanudzać Was nie będę, ale w następnym odcinku zamieszczę fotki z muzeum lotnictwa, do którego warto się wybrać. Tym bardziej, że te bułki w LOT nie są znowu takie drogie, a z pewnością są smaczne i obfite

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    W sałatce prawie to samo co w bułce tylko zamiana sera na makaron Rany bojowe po pobycie na Ukrainie

  3. #3

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Dawaj fotki z Kijowa też, ostatnio relacji jak na lekarstwo... (trzeba chyba samemu gdzieś polecieć i pisać )
    Adik_s likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Dawaj fotki z Kijowa też, ostatnio relacji jak na lekarstwo... (trzeba chyba samemu gdzieś polecieć i pisać )
    Twoje życzenie ma szansę się spełnić niebawem

    W tę stronę nie dałem LOTowi extra zarobic (w Kijowie obiad może byc w cenie bułki w LOT, co mając w pamięci zrezygnowalem z wydawania kasy na pokładzie), za to właśnie uzupełniam zapasy w Polonezie przed rejsem do KTW.

    Za to na odcinku KBP-WAW stewardessa byla bardzo miła i pięknie sie uśmiechała Aż się chce latać
    otul72 and olekorlo like this.

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Po przylocie do Kijowa nasi partnerzy zabrali nas do hotelu a następnie na spacer po mieście. Niestety pogoda była mało sprzyjająca, było zimno i czasami padał deszcz. Jednak kilka fotek udało się zrobić, choć jest ich mało, bo nie nastawiałem się na relację z miasta. Byłem tam służbowo i dwa dni miałem wypełnione różnymi spotkaniami.

    Na początek metro, a dokładniej schody ruchome, którymi zjeżdża się na stacje metra. Kijów jest położony na pagórkach, a linia metra przebiega ponoć w miarę poziomo, więc niektóre stacje są położone okrutnie głęboko. Czasem trzeba zjechać dwoma odcinkami schodów ruchomych, gdzie z jednego końca eskalatora (schodów) nie widać drugiego końca. Smaczku dodaje fakt, że schody są jeszcze wykonane w technologii Związku Radzieckiego, tzn strasznie klekoczą, pachną muzealnie a w dodatku szybko jeżdżą ( w Polsce UDT z pewnością by ich nie dopuścił do ruchu). Za to na końcach każdych ruchomych schodów w małej kanciapce siedzi śmiertelnie znudzona pani z dwoma telefonami, za pomocą których pewnie może komunikować jakieś sytuacje nadzwyczajne.



    Wagony metra też są w większości stare i wyeksploatowane, jest w nich bardzo głośno (trudno rozmawiać), na stacji, gdy nadjeżdża pociąg też głośno.

    Następnie udajemy się na Majdan , czyli Plac Niepodległości.



    ...gdzie składamy kwiaty pod tablicami upamiętniającymi poległych w czasie rewolucji



    na Majdanie jest murek z kostek brukowych, które były wyrywane z chodników w czasie rewolty. W zagłębieniach muru są poustawiane fotografie zabitych.


    Akurat kropi deszcz i wygląda jakby tym osobom ciekły łzy z oczu (czego fotki nie oddają)



    Kończę smutne tematy, poniżej jeszcze fotka na drugą stronę Majdanu



    Idziemy dalej na spacer, ten łuk na zdjęciu poniżej, to pomnik przyjaźni ukraińsko - rosyjskiej. Nadal stoi, choć po przyjaźni nie ma już ani śladu



    Widok na Dniepr i miasto



    Katedra Św Michała




    Plac przed Katerą Św Zofii oraz sama katedra (niestety już zamknięta z uwagi na późną porę)







    Na dziedzińcu katedry jest wystawa pisanek wielkanocnych. Są duże (sztuczne) oraz prawdziwe (czyli z wydmuszek)






    To by było tyle naszego zwiedzania miasta. Na więcej nie starczyło czasu, zresztą samo miasto jest mocno sowieckie i jakoś niespecjalnie ma wiele do pokazania. Lwów to zupełnie inna bajka. Kijów natomiast to sporo paskudnych bloków w paskudnym sowieckim stylu i wykonaniu. Między nimi jest wprawdzie trochę ładnych budynków, ale całość serca nie podbija. Co innego dziewczyny - są naprawdę ładne. Podobnie muzeum lotnictwa, o którym napiszę jutro, dla pasjonatów lotnictwa (i nie tylko pasjonatów) jest rzeczą wartą grzechu

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Pięknie się zapowiada. Miłego zwiedzania i pisania!

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2011

    Domyślnie

    Metro w Kijowie to może nie metro w Moskwie, ale też ma swoje "smaczki" - tak, jak pisał Kuba, to właśnie w stolicy Ukrainy znajduje się najgłębiej położona stacja metra na świecie - Arsenalna (w poprzedniej wersji "Arsenalnaja"), która położona jest chyba prawie 120 metrów pod ziemią!
    KubaB, tartal and Adik_s like this.

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    Tychy

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Pięknie się zapowiada. Miłego zwiedzania i pisania!
    Nie czytałeś uważnie. Kuba już wrócił
    KubaB and elza030 like this.

  9. #9

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Zamieszczam 1 część fotorelacji z muzeum lotnictwa w Kijowie, tak abyście mieli co oglądać w czasie porannej kawy w pracy.
    Do muzeum można dojechać komunikacją publiczną (autobus nr 220), my jednak pojechaliśmy autem naszych partnerów.
    Jeszcze na marginesie chciałem zauważyć, że w Kijowie zdecydowana większośc samochodów jest wypasiona (marki zachodnie ewewntualnie Japonia/Korea). Zdarzaja się jeszcze postsowieckie wehikuły, ale są w zdecydowanej mniejszości.
    Wracając jeszcze do tematu metra przejazd nim kosztuje 4 Hrywny, czyli niecałe 70 groszy, więc dużo taniej niż w Pekinie

    A teraz już fotorelacja z muzeum. Pod większością samolotów daję też fotkę tabliczki z opisem, aby wszyscy mogli wiedzieć co jest na fotografii








    Tu-104




    Ił-18 to moje marzenie aby się nim przelecieć, ale chyba już nie do zrealizowania, bo do Korei Płn się nie wybieram:







    jak widać marzenie by polecieć prawie się spełniło



    na pokładzie Iła-18 są makiety lotnisk z wizualizacją ścieżek podejścia, niestety na fotce nie widać 3 wymiarów tych makiet




    generalny konstruktor Siergiej Władymirowicz Iljuszyn:









    Ił-62 (jeszcze bez literki "M")


    Ił-86

    a na koniec tego odcinka to co prawdziwi lotnicy lubią najbardziej, czyli pani przewodniczka. Niestety ona oprowadzała nie naszą grupę, ale jakieś dzieciaki ze szkoły



    cdn
    Mentos, Keyness, tartal and 13 others like this.

  10. #10

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    ponieważ mam teraz słaby net, to kolejna porcja fotek będzie raczej skromna. Więcej chyba dopiero w niedzielę/poniedziałek



















    wojsko ukraińskie uczy się w muzeum





    teraz dla odmiany wiertaliot




    na koniec fotka ogródka warzywnego. W muzeum jest sporo terenu, a jeść coś trzeba (ceny produktów spożywczych wcale na Ukrainie nie są wiele niższe niż w PL, a niektóre są droższe - np. wędliny, jabłka; tania jest wódka - 8 zł za 0,5 l. Średni zarobek to około 200-250 Euro)



    cdn
    Mentos, shiver, Keyness and 11 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    pora na ostatni odcinek fotorelacji z Muzeum Lotnictwa













    tego co poniżej chyba nie trzeba przedstawiać














    znów gdzieś dostrzegłem panią przewodniczkę




    Jednak będzie jeszcze jeden odcinek, za to z grubym kalibrem, ale to już na pewno ostatni, bo pora będzie zaczynać nową relację

    cdn
    Machoni, Keyness, Wamo and 8 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    kończymy zabawę z relacją z Muzeum Lotnictwa.
    Jak ktoś lubi duże rozmiary, to proszę bardzo:





    Tutka:


    ciekawe czy "nasza" była nowocześniejsza w kokpicie?







    nawigator miał trochę ciasno



    samolot legenda


    jeszcze "obszczij wid" muzeum




    uff, dobrnęliśmy do końca fotorelacji z muzeum. Pora jechać na lotnisko Borispil, by stamtąd udać się w powrotną podróż do domu.
    Sam terminal wygląda m.in tak




    LOT podstawił E175, który jest w zasadzie pełen. W ekonomiku leciało chyba 60 osób (tylko 2 fotele wolne), w biznes i premium eco 9 osób, czyli load factor super. A w następnym dniu (czwartek) miało ponoć być 14 osób w biznesie (czyli 7 rzędów foteli przeznaczonych dla tych podróżnych).
    Rej tym razem przebiegał dietetycznie, nic nie kupowałem, bo trochę ponad godzinkę w oczekiwaniu na posiłek w Polonezie można było wytrzymać. Kabinę ekonomika obsługiwała bardzo miła stewka, pięknie się uśmiechała pokazując przy tym rząd ślicznych, równych ząbków

    Dodam, że odlot był chyba 10 minut przed czasem

    W Warszawie na kontroli bezpieczeństwa okazało się, ze zostałem wylosowany do kontroli manualnej. Niby nic nowego, ale od niedawna bagaż takiej osoby też musi być manualnie kontrolowany (mimo, że został prześwietlony). Powoduje to oczywiście zatrzymanie całego procesu skanowania, a kolejka sobie stoi Nowe regulacje są bardzo restrykcyjne, co nikomu nie przeszkadza by z Poloneza wynieść ostro zakończony nóż

    Do Katowic dolatujemy Q400, na pokładzie około 30 osób. Za to z powrotem do WAW samolot miał zabrać 44 osoby, co jest dobrym wynikiem jak na wieczorny powrót z Katowic

    To tyle w tej relacji, której miało nie być. Następne będą bardziej obfite i ciekawsze mam nadzieję. Dzięki za przeczytanie, pozdrawiam

  13. #13

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB
    Jak ktoś lubi duże rozmiary, to proszę bardzo

    hmm a ja myślałam,że tylko rozmiar samochodu może być przedłużeniem ....

    Sporo eksponatów w muzeum

  14. #14

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Akurat tez bylem w tym muzeum 4 dni przed tobą
    Z zdjęc chyba tylko brakuje hindów.

    Co do Soboru to w środku i tak jest pełny zakaz robienia zdjęc wiec wiele byś nam tutaj nie pokazał. Robić zdjęcia można tylko w jednym pomieszczeniu gdzie jest matka boska z pisanek:
    KubaB, elza030, tartal and 4 others like this.

  15. #15
    Awatar Pawel_T

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Dzieki Kuba za podsuniecie pomyslu na muzeum lotnictwa. Warte odwiedzenia No i ten bar przed muzeum z piwem po 13UAH
    KubaB likes this.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •