Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 99
Like Tree259Likes

Wątek: LIVE - Nowa Zelandia, Wyspa Południowa

  1. #1
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie LIVE - Nowa Zelandia, Wyspa Południowa


    Polecamy

    Jak się bawić to się bawić. Gdy zobaczyłem bilety do Nowej Zelandii z Pragi za 1700zł to od razu wiedziałem, że je kupię. Marzyłem o tym kraju od wielu lat i z myślą o nim zbierałem mile. Jedyną kwestią była negocjacja z żoną, że jadę sam, ale z góry była ona przesądzona . Termin był sierpień za 1700 i maj za 1900, wziąłem maj ze względu na lepszą pogodę. Myślałem, że 2 tygodnie mi wystarczą by obskoczyć wyspę południową, ale kupując nie wziąłem pod uwagę, że przecież leci się 2 dni w jedną i 2 dni z powrotem... Na miejscu mam zatem ledwie 11 dni i z bólem serca odpuścić muszę Abel Tasman - będzie wymówka by kiedyś wrócić. Pogoda zapowiada się dobra - około 15 stopni i bez większych deszczów.

    Lecę 1 maja. Jutro pakowanie, a potem taki plan:
    WAW - PRG (12h w Pradze) - VIE - BKK - AKL - CHC. Powrót przez SYD zamiast AKL. Ciężko będzie znieść tyle lotu, ale mam wstępy do saloników, więc jakoś da radę.


    Na miejscu wypożyczam samochód i ruszam w taką dość ambitną trasę. Po drodze Arthur's Pass, Skały Naleśnikowe, Lodowce Franz Josef i Fox Glacier, Wanaka i trekking, Queenstown - Glenorchy, Milford Sound i trek na Key Summit, Mt Cook z trekkingiem i na koniec wieloryby/delfiny w Kaikoura.


    Dostęp do internetu powinien być, więc postaram się pisać w miarę na bieżąco. Kolejny odcinek po zwiedzaniu Pragi.
    KubaB, maciass, kacper232 and 18 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  2. #2

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Będziemy mieli silną konkurencję dla naszej multirelacji okolomongolskiej
    agentF and pitterek like this.

  3. #3
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cart Zobacz posta
    Jedyną kwestią była negocjacja z żoną, że jadę sam, ale z góry była ona przesądzona .
    Na miejscu żony bym się nie zgodził Moja ciągle mi wypomina że byłem w NZ zanim się poznaliśmy i musimy pojechać jeszcze raz razem

    Plan wygląda fajnie, udanej wyprawy! Ale do tych prognóz się za bardzo nie przyzwyczajaj bo pogoda zmienia się tam szybko i niespodziewanie, w maju na południu mogą być już przymrozki

  4. #4
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Fajna trasa. Jestem ciekawy trekingow, bo mi udało się połazić tylko 2dni po Abel Tasman, ale lasy Fiordland sa lepsze. Zazdroszcze Kaikoury i Arthur's Pass. Dobrze, że odpuściłeś północną wyspę.

  5. #5
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maciass Zobacz posta
    Na miejscu żony bym się nie zgodził Moja ciągle mi wypomina że byłem w NZ zanim się poznaliśmy i musimy pojechać jeszcze raz razem

    Plan wygląda fajnie, udanej wyprawy! Ale do tych prognóz się za bardzo nie przyzwyczajaj bo pogoda zmienia się tam szybko i niespodziewanie, w maju na południu mogą być już przymrozki
    Moja powiedziała kupuj, bo myślała, że nie kupię. No ale kupiłem i trochę się zdziwiła

    Na zmienną pogodę jestem przygotowany, aby nie padało. No, w nocy może ;-)
    Adik_s, maciass, agentF and 3 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  6. #6
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Moja żona też parę razy wtopiła z tym kupuj :P jak było teraz Rio za 800 to za długo zwlekała :-) Do Rio sam nie polecisz a ja ? no i syna w sezonie szkolnym nie mam z kim zostawić - za kilka lat zostanie sam :P
    Pitterek

  7. #7
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pitterek Zobacz posta
    Moja żona też parę razy wtopiła z tym kupuj :P jak było teraz Rio za 800 to za długo zwlekała :-) Do Rio sam nie polecisz a ja ? no i syna w sezonie szkolnym nie mam z kim zostawić - za kilka lat zostanie sam :P
    Było Rio za 800zł ? Jak, gdzie, kiedy ?

  8. #8
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Zazwyczaj co roku w promocji iberii około stycznia, lutego.

  9. #9
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Uff, spakowałem się. Podkoszulka i bielizna na każdy dzień, polar, 2 kurtki (lekka softshell i grubsza windstopper), buty trekkingowe, crocsy (to poszło do walizki o wymiarach podręcznej) oraz w mały plecak laptop, wydruki rezerwacji, ubrania na przebranie (może się uda prysznic w Bangkoku), dodatkowe spodnie softshell, które nie zmieściły się w walizkę, lustrzanka z tele, ładowarki, leki i wygląda na to, że polecę tylko z podręcznym! Po co ryzykować zgubienie bagażu.
    Pobudka o 5:30 i taxi o 5:45, śniadanie w saloniku i odlot do PRG Lotem o 7:15. Udało mi się odprawić do BKK tylko, na trasie VIE-BKK w samolocie było tylko 20% miejsc zajętych. Zobaczymy jak będzie w rzeczywistości. Oby podobnie to będzie się można rozłożyć na 4 fotelach
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  10. #10
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    No i pierwsza wtopa, wyszedlem z domu i w walizce zepsula sie raczka, tzn. wysunela sie do polowy i koniec. Walczylem z nia z pol godziny w saloniku lacznie z odkrecaniem srobek nozem i ta ani drgnie. Przed wejsciem do samolotu potraktowalem ja z kopyta i cudem sie zlozyla, tyle, ze sie juz nie rozlozy...
    eh, pewnie w Pradze trzeba bedzie poszukac nowej walizki.
    pozdrawiam z E170, odlot o czasie.
    Rob_Sad, butla, Adik_s and 2 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Pobudka o 5:30 i taxi o 5:45
    Aha, stad ta koniecznosc szukania prysznica w BKK. (Sorry, nothing personal.)

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Ja w pełni rozumiem. Sen przede wszystkim

  13. #13
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Prysznic zawsze biorę wieczorem, wtedy rano już nie potrzebuję lub/i nie mam nigdy na to czasu :-)
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  14. #14
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Wstałem jednak 5:20 i taksóweczka zabrała mnie w 20 minut na Okęcie. Jak już wcześniej wspominałem miałem mega problemy z rączką od walizki i walczyłem z nią w saloniku. Zdążyłem jednak zjeść śniadanie i zrobić kawę:


    Na lotnisku mega tłum, ale w wydzielonym saloniku dla *G w Polonezie jest cisza.

    O 7 boarding to E170, który zabierze nas do Pragi:



    Lot trwał tylko 55 minut, za friko jak zwykle woda i prince polo. LF w Y prawie max i nawet ktoś tam był w C.
    Po wylądowaniu kieruję się do informacji zapytać czy jest przechowalnia bagażu. Okazuje się, że jest i kosztuje 120 koron za sztukę na dobę. Oddaję więc i walizkę i plecak wyciągając jedynie aparat. Mój plecak jednak jest ciężki i bardzo dobrze, że go nie wziąłem.
    Kupuję 2 bilety 90 minutowe na public transport i autobusem 119 dojeżdżam do metra, które zabiera mnie na Stare Miasto.

    Jest 10 godzina i dopiero wszystko się budzi. Do tego niedawno padało, więc jest mało ciekawie.

    Kilka zdjęć ze staromiejskiej części:













    A ten samochód nie wiem co woził



    Wchodzę na główny plac:











    Jak widać robią już się mega tłumy. Idę w stronę Mostu Karola mijając fajne sklepy:







    A na moście to już się przejść nie da:











    I czas na Hradczany:











    Chciałem pójść na Złotą Uliczkę, ale zrobili bramki i się płaci. Najtańszy bilet w pakiecie to 250 koron, ale kolejki takie, że i tak nie miałbym czasu. Poza tym widziałem już to miejsce i odpuściłem. Generalnie masakra z tymi tłumami, choć jak byłem pierwszy raz 15 lat temu to było podobnie.

    Siadam jeszcze w jednej z knajpek na czeskie jedzenie i czas powoli zwijać się na lotnisko.
    Nowy Terminal 2 robi wrażenie, choć też straszy pustkami:



    Odprawiam się tylko do BKK, więcej się nie dało. Przy odprawie online za miejsce przy wyjściu awaryjnym Austrian chciał 70 euro, ale poprosiłem przy odprawie czy za darmo jako *G dostanę i dostałem :-)

    Salonik dość przeciętny, brak leżanek (chciałem trochę poleżeć), no i czekam do 21:20 na odlot do VIE.

    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  15. #15

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    A ten samochód "pseudoretro" to polski Nestor Sixperson

  16. #16
    Awatar SWISSboi

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    POZ

    Domyślnie

    Miejsca przy wyjsciu awaryjnym da sie w OS przydzielic za free odprawiajac sie przez ich aplikacje mobilna - chyba, ze juz zlikwidowali ten blad ;-) Ostatnio tak zrobilem na lotcie do Dubaju - a w gate niespodzianka - op-up do C

  17. #17
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Jestem w Wiedniu.
    Jak przyszedłem do bramki w Pradze to myślałem, że to jakiś błąd. Na locie PRG-VIE na Q400 było łącznie 5 osób!!!
    Najmniejszy LF jaki w życiu spotkałem. Chyba miałem furę szczęścia, że ten samolot w ogóle poleciał. Pewnie musiał wracać do bazy na noc. Może też sporo osób przyleciało nim do PRG i dlatego całej rotacji nie odwołali.
    Siedzę w SEN lounge przy gejtach G. Malutki salonik, ale są szezlongi do wypoczynku i niezły barek. Za 20 min boarding do BKK.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  18. #18

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie LIVE - Nowa Zelandia, Wyspa Południowa

    Del
    Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie

  19. #19
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Zdjęcie z telefonu na potwierdzenie, że lecieliśmy tylko w 5 osób do Wiednia



    Dziwna była ta zasłonka przede mną. 3 osoby siedziały przed zasłonką i 2 za. Tych przed zasłonką stewka pytała się co chcą do picia i przyniosła jakieś snacki. Mnie dali tylko małą buteleczkę wody. Pewnie to ma związek z jakimiś klasami. Zdziwiłem się tylko, że taka zasłonka była dopiero po 12 rzędzie, a to przecież mały Q400.

    Na locie do BKK nie było już tak różowo. Na szczęście miałem wyjście awaryjne przy oknie w 777 i nikogo na środkowym miejscu. Rozejrzałem się po samolocie i jakkolwiek sporo miejsc było pustych, to jednak ani jednej czwórki lub trójki by się położyć. Nie znoszę takich wielkich kloców jak 777, ale byłem tak zmęczony, że przespałem cały czas pomiędzy serwisami. Po starcie dali burger-kurczak z ziemniakami i sałatką. Ciastka czy sera nie było. Wziąłem jeszcze łiskacza z kolą na lepsze spanie i zaległem. Spałem do godziny przed lądowaniem, kiedy to podali panini (zjadliwe).

    Na lotnisku w BKK pierwsze kroki skierowałem do transfer center. Okazuje się, że żeby dostać się do transfer center na loty międzynarodowe Thai to musiałem przejść kontrolę, a do niej wpuszczali tylko z boarding passami. Powiedziałem, że ja nie dostałem na następny lot i dlatego muszę iść do transfer center. Pani poprosiła o wydruk biletu. Na szczęście miałem, ale co jakbym nie miał? Normalnie nie drukuję.

    Puścili mnie zatem i w transfer center ładnie proszę o miejsce przy wyjściu awaryjnym. Pani gdzieś dzwoni i mi je przydziela. Jupi! Tym razem od przejścia, ale to nie rzutuje :-). Idę do pobliskiego Royal Silk Lounge i na pytanie o prysznic, mówią, że jest w saloniku w skrzydle C (ja byłem w D).
    Idę więc do C i następuje chwila błogości:



    Salonik jest dość ubogo wyposażony, szczególnie w jedzenie, ale nie ma co narzekać. Byłem już dokładnie w tym saloniku rok temu jak leciałem do/z Kambodży.



    Przesiedzę tu kolejne 3h do następnego lotu.
    elza030, szczurwa, Adik_s and 3 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  20. #20

    Dołączył
    Feb 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    w
    Cytat Zamieszczone przez cart Zobacz posta
    Jestem w Wiedniu.
    Jak przyszedłem do bramki w Pradze to myślałem, że to jakiś błąd. Na locie PRG-VIE na Q400 było łącznie 5 osób!!!
    Najmniejszy LF jaki w życiu spotkałem. Chyba miałem furę szczęścia, że ten samolot w ogóle poleciał. Pewnie musiał wracać do bazy na noc. Może też sporo osób przyleciało nim do PRG i dlatego całej rotacji nie odwołali.
    mały offtop: wczoraj wieczorem leciałem E175 WRO-WAW, bylo 6 osób. Także nie jesteś sam

Strona 1 z 5 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •