Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20
Like Tree63Likes
  • 31 Post By Witek Z
  • 1 Post By hypne
  • 5 Post By Witek Z
  • 1 Post By pitterek
  • 5 Post By Witek Z
  • 1 Post By martineho
  • 2 Post By Witek Z
  • 1 Post By martineho
  • 2 Post By egon.olsen
  • 13 Post By Witek Z
  • 1 Post By Witek Z

Wątek: WAW-SVO-TAS-NCU-TAS-SVO-WAW Pielgrzymka historyka sztuki, czyli drang nach osten

  1. #1
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie WAW-SVO-TAS-NCU-TAS-SVO-WAW Pielgrzymka historyka sztuki, czyli drang nach osten


    Polecamy

    Czyli jak dotarłem na pustynię Kyzył Kum w 7 aktach

    Akt 1. Iluminacja.

    Ponieważ postanowiłem co 10 lat kończyć jakieś nowe studia, żeby nie zramoleć intelektualnie, w roku akademickim 2013/2014 ukończyliśmy z żoną historię sztuki na Collegium Civitas. I nie ma w tym nic ciekawego. Ciekawe zaczyna się od picia wina. Otóż, siedziałem w nocy sam w pokoju i dopijałem kolejną butelkę wina. Ponieważ czytać się nie dało z powodu niezrozumiałego latania literek, więc włączyłem telewizor (co zdarza mi się jakieś 8 razy do roku). I na Planete zobaczyłem film. Desert of Forbidden Art., po polsku Pustynia – przystanek sztuki zakazanej. Z każdą minutą byłem coraz bardziej trzeźwy, a oczy miałem coraz większe. W wielkim skrócie: W latach 60 do 80 XX wieku malarz i kustosz Igor Sawicki, pełniący funkcję dyrektora muzeum w… Nukusie zebrał jedną z największych kolekcji sztuki współczesnej na świecie! Jeździł po całym ZSRR i kupował obrazy artystów wyklętych przez komunę. W zapomnianym przez świat Nukusie stworzył galerię porównywalną z londyńską Tate Modern, czy nowojorską MoMą. Jeden rzut oka świeżego (więc gorliwego) historyka sztuki pozwalał ocenić jakoś obrazów Tansykbajewa, Korowaj Redki, Popowej, czy Wołkowa, który „chodzi” po kilka milionów USD na aukcjach całego świata. Po obejrzeniu tego filmu (polecam wszystkim) miałem tylko jedno pytanie: gdzie u diabła jest Nukus i czy daje się tam dotrzeć inaczej niż na wielbłądzie?


    Akt 2. Przetasowania.

    Nasze plany wyjazdowe są ustalone przynajmniej na 3 lata z wyprzedzeniem. To sens naszego życia, więc zawsze solidnie się przygotowujemy. Ale Sawicki zburzył wszystko. Kayak.com pozwolił na precyzyjne określenie, że owszem, do Nukusu lata Uzbekistan Airways i to nawet na przemian Tu114 i Airbusem 320 codziennie, a niekiedy dwa razy dziennie. Decyzja zapadła. Wakacje 2015 w Uzbekistanie (choć nie tylko, ale to inna historia). Wystarczy dotrzeć do Taszkientu.

    Akt 3. Zawód miłosny.

    Do Taszkientu latają w zasadzie trzej przewoźnicy: Turkish, Aeroflot i Ukrainian. Ponieważ ceny Turków były kosmiczne, a UIA miała superpromocję i bilety za 1300 zł. więc padło na Braci Ukraińców. Na radarku popatrzyłem tylko jak lataj i czy omijają tereny walk (omijają, lecą na środek Morza Czarnego i trach na wschód) i zapłaciłem zaliczki (lecieliśmy w 11 osób więc mieliśmy grupówkę). Niestety na dwa miesiące przed wylotem UIA odwołała loty do Taszkientu. Szybki telefon do Aeroflotu. I tu zaskoczenie: świetna oferta biletów za 1600 z płatnością na 15 dni przed wylotem. Nieco niepokoił jedynie fakt, że pan w biurze Aeforłotu nazywał się… Moździerz. No ale trudno… czas wojny to nie powinno dziwić. Fakt porzucenia słusznej strony konfliktu nieco osładzała możliwość zebrania mil do Flying Blue


    Akt 4. Aerofłot.

    Wychowany na Wołodzi Wysockim, nucąc lot Moskwa-Odessa zapakowałem rodziną do A320 na Okęciu. Samolot ok. Obsługa przyzwoita. „Stewardessa kak princessa” nawet czyniła wysiłki wykrzywienia twarzy w w coś na ksztłt uśmiechu. Ale wielki sierp i młot (w logo Aerofłotu) na jej pomarańczowym mundurze jednak mi spokój mącił. Generalnie, wszystkie loty Aeroflotem (WAW-SVO-WAW na A320 a SVO-TAS-SVO na A330) poprawne. Jedzenie niezłe. Obsługa w dolnych granicach określenia „ok” Samoloty czyste. Program rozrywkowy w górnych obszarach określenia „ok”. Lot (nocny) SVO-TAS opóźniony o ponad godzinę. Po wypchnięciu samolot długo stał nieopodal rękawa, aż „kamandir karablja” oznajmił, że jest problem techniczny i samolot przejechał na jakiś oddalony stand. Na moje oko chłopakom powiesiły się Windowsyw Airbusie i musieli całość zresetować. Po godzinie ruszyliśmy. Wszystkie cztery loty full – totalny, ani jednego wolnego miejsca w żadnej z maszyn. Jeśli miałbym oceniać Aerofłot to w porównaniu z partnerami wypada gorzej niż KLM ale nie gorzej niż Airfrance. Obsługa stara się za wszelką cenę mówić do wszystkich po rosyjsku i na angielski przechodzi tylko pod wyraźną presją. Na pewno latanie Aerofłotem to przeżycie nieporównywalnie lepsze niż np. United. No ale kto by się zbliżył do bogów obciachu, królów tandety i cesarzy bylejakości.

    DSC_0152.JPG

    Akt 5. Szeremietjewo

    Wiele słyszałem i czytałem o tym lotnisku. Osobiście byłem na nim w… 1987 i nie miałem sensownego punktu odniesienia. Powiem tak: Terminal D nie różni się od innych europejskich lotnisk. Obsługa wcale nie jest beznadziejna, a ceny nie są astronomiczne. To znaczy są… ale nie bardziej niż gdzie indziej. Obsługę porównałbym z Fumicino, ceny… z CDG. No ale jeśli w WAW buteleczka wina 187 ml kosztuje w knajpie… 45 zł. to nie wolno narzekać. To co wyróżnia Szeremietiewo to skala tandety w sklepach. Ważne żeby było złote, dekorowane i drogie. Torebka, która nie ma z kryształków napisu „Dior” nie ma racji bytu. Zegarek najlepiej żeby był wielkości ściennego i ze złota. Można kupić także jedną z 347 bluzeczek z Putinem, cover na IPhona z Putinem, czapeczkę z Putinem, czy wódkę z Putinem. Rozżalony nieznalezieniem gaci z Putinem zbojkotowałem zakupy. Ale to w sumie jedyny poważniejszy zarzut do lotniska. Dobra włoska knajpa dała nam jeść za jakieś 200 zł od 5 osobowej rodziny co uważam za standard. Nie widziałem innych terminali. terminal D jest zupełnie ok. Czas można sobie umilić spożywając Ararat
    DSC_0150.jpg



    Akt 6. Uzbekistan Airways

    Po dniu w Taszkieńcie pojechaliśmy na ranny lot A320 do Nukusu. terminal krajowy powstał parę lat temu. Prezentuje gust i umiar charakterystyczny dla 1865 innych budynków publicznych postawionych w wolnym Uzbekistanie. Wsparty na pozłacanych kolumnach jońskich, świeci się zielonkawymi szybami elewacji. Kicz ale nie tandeta. Wszystko zrobione solidnie. Proboszcz z Lichenia może tylko pozazdrościć rozmachu. Oczywiście troszkę dzikowa było: brak odprawy przez Internet, odlot o innych godzinach niż było na biletach (na szczęście o 45 min później), brak jakiejkolwiek infrastruktury handlowo-usługowej na lotnisku poza automatem do kawy, który działał… połowicznie, tzn. pieniądze przyjmował, kawy nie wydzielał. Same samoloty oraz lot ok. Piloci wyraźnie rosyjscy lub europejscy. Obsługa na pokładzie zupełnie normalna. Procedury lotniskowe takie troszkę sowiecki – bagaże przywożone pod samolot starą wojskową ciężarówką i wrzucane przez dwóch osiłków metodą „sruuuu”. Ale bez jakiejś przesady. No to jednak jest Azja Środkowa, byłe ZSRR i d… świata. Może za bardzo przywykłem do standardów afrykańskich, żeby mi standard uzbecki przeszkadzał. Wielkim ograniczeniem jest absolutny zakaz fotografowania czegokolwiek na lotnisku, który o mało nie sprowadził mnie do kazamatów więzienia w Nukusie, gdzie chciałem sfotografować dziwaczny i staroświecki terminal
    DSC_0196.JPGDSC_0201.JPG


    Akt 7. Wyprzedając.
    Wyprzedzając pytania kolegów: Kilka zdjęć w załączeniu. Fakty: nie byłem chyba nigdy w równie przyjaznym, bezpiecznym, urzekającym i miłym kraju na świecie. Cudowni ludzie, wspaniałe zabytki. Na drugiej szali niezbyt ciekawe, tłusto-baranie jedzenie i potworne kible, w pełni mogące współzawodniczyć z indyjskimi. My wynajęliśmy mały autobusik Mitsubishi Rossa z kierowcą. Drogi bardzo złe, zwłaszcza w Karakałpacji, w kierunku Jeziora Aralskiego (a w zasadzie Pustyni Aralskiej, bo Ruskie ukradły morze! a Uzbecy się do tego jeszcze dokładają). Ale inwestycje drogowe widać. Uważam, że Uzbekistan to jeden z najbardziej niedocenianych kierunków turystycznych w skali globalnej. Niesamowicie tani. Hotele najwyższej klasy po 40 USD za pokój. Kolacja w najlepszej restauracji dla 5 osób 30-40 USD wliczając w to trzy butelki wina. Wejścia do zabytków dla turystów 10 razy droższe niż dla Uzbeków, ale to nadal najwyżej kilka USD.

    DSC_0248.jpgDSC_0174.jpgDSC_0211.jpgDSC_0429.jpgDSC_0440.jpgDSC_0589.jpg
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Ciekawe z tym j.rosyjskim.

    Na SVO prawie wszyscy mówią do mnie po rosyjsku, może wyglądam jak 100% Rosjanin? Na takie dictum zawsze uprzejmie odpowiadam im po polsku .
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    do Nukusu chyba lata Il 114 a nie Tu 114

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Szlakiem Barszczewskiego , z 10 lat temu zdjęcia były wystawiane w Warszawie w budynku koło ambasady FR.
    martineho likes this.

  5. #5
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilczagorka Zobacz posta
    do Nukusu chyba lata Il 114 a nie Tu 114
    Izwienitie, ja jebnułsia
    otul72, mastah, martineho and 2 others like this.
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  6. #6
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Do końca życia będę pamiętał na lekcji rosyjskiego jak to kolega opowiadał, że "Sasza jebnuł w snieg" co byłeś łaskaw mi odświerzyć
    otul72 likes this.
    Pitterek

  7. #7
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hypne Zobacz posta
    Szlakiem Barszczewskiego , z 10 lat temu zdjęcia były wystawiane w Warszawie w budynku koło ambasady FR.
    A pięć lat temu w Domu Polonii. Zdjęcia Barszczewskiego wiszące w muzeum Arku (twierdzy) w Bucharze nie są nawet podpisane. Ale jak już jesteśmy przy wątku polskim, to muszę powiedzieć, że jestem niezwykle dumny z naszych instytucji. Odwiedziliśmy polskie cmentarze wojenne w Olmanzor. I wśród syfu i pustynie, wśród chylących się ku upadkowi grobów, zaniedbanego cmentarza pełnego piasku i kurzu, przepiękne polskie pomniki z... zieloną i przystrzyżoną trawką. To robi piorunujące wrażenie, bo to, że w 2002 pomniki pobudowano to już dużo, ale że w tej suszy, ktoś codziennie to podlewa, pielęgnuje, przystrzyga to duża rzecz.
    DSC_0609.jpg
    klemenko, Rumun, maciass and 2 others like this.
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  8. #8
    Awatar martineho

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Zrobiłeś mi dobrze i źle tą relacją Witku. O rany, jakie wspomnienia odżywają.
    Mauzoleum Timura na slajdach ORWO nie było tak kolorowe!

    Pierwsza dinja, jaką w swoim życiu jadłem, najwspanialszy smak świata, wyrosła nad Morzem Azowskim (tak, tak... to było morze...) a kupiona była na targu w Samarkandzie razem z prasowaną herbatą i pancernym sezamkiem wielkości sporego bochenka.
    Dziś morza nie ma... prawdziwego suku pewnie też nie ma. A ja naiwnie szukam tamtego smaku.
    hypne likes this.

  9. #9
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Mauzoleum Timura na slajdach ORWO nie było tak kolorowe!
    To akurat Bibi Chanum po renowacji a nie Timur. Ot i Timur:
    DSC_0569.JPGDSC_0574.JPG
    otul72 and martineho like this.
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  10. #10
    Awatar martineho

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Witek Z Zobacz posta
    To akurat Bibi Chanum po renowacji a nie Timur.
    Widzisz, jak się można pomylić... Nie doczytałem kaligrafii na bębnie kopuły :-)
    Ale samo pudło z kulawym na ORWO bardziej zielone wyszło :-)
    Witek Z likes this.

  11. #11
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Uwielbiam Wysockiego, ale to wykonanie Młynarskiego jest równie zacne.
    https://youtu.be/Cl6JpgEgnIM
    Ostatnio edytowane przez egon.olsen ; 31-08-2015 o 22:50
    otul72 and martineho like this.
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  12. #12
    Awatar martineho

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez egon.olsen Zobacz posta
    Uwielbiam Wysockiego, ale to wykonanie Młynarskiego jest równie zacne.
    https://youtu.be/Cl6JpgEgnIM
    Krzysztof, ej, nie fair. Jeszcze nie opowiadałem o 30h opóźnienia w Taszkiencie...
    :-)

  13. #13
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Widzisz, jak się można pomylić... Nie doczytałem kaligrafii na bębnie kopuły :-)
    Ale samo pudło z kulawym na ORWO bardziej zielone wyszło :-)
    Jeśli chodzi o Bibi to... pewnie nie masz nawet szans pamiętać, bo ten kompleks za "Twoich czasów" mógł być jeszcze w niezłej ruinie. Choć przyznaję, że kaligrafie powinny jednak dać Ci do myślenia
    Timur czarne ma pudło. Jak na złość na czas Timura mieliśmy burzę, która była wynikiem jedynych chmur w czasie 12 dni pobytu. Znając historię skutków niepokojenia grobu kulawego wchodziłem tam z pewnymi obawami. Ale udało się nie naruszyć spokoju.
    To jeszcze przezabawne zdjęcie. Otóż w Uzbekistanie środkiem płatniczym są Soomy, których na dolca jest 4500. A nominał maksymalny to 5000, ale piątek jest mało, więc operują tysiakami. W związku z tym ciągle się nosi całe wiadra kasy, i połowę czasu się to liczy. Oto 500 USD:
    DSC_0277.JPG
    dyziojr, MMB, Szczypu and 10 others like this.
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  14. #14
    Awatar martineho

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Witek Z Zobacz posta
    Timur czarne ma pudło.
    Czarne? Za "moich" czasów leżał se kaleka w nefrytowym cacku. Może nie walił po oczach zielenią ale niewątpliwie nie był czarny.

  15. #15
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Fajna relacja



    Cytat Zamieszczone przez Witek Z Zobacz posta
    Na pewno latanie Aerofłotem to przeżycie nieporównywalnie lepsze niż np. United. No ale kto by się zbliżył do bogów obciachu, królów tandety i cesarzy bylejakości.
    Moje drobne zastrzeżenie: nie w każdym przypadku United jest słabe. Poziom rozrywki w 777 moim zdaniem był wysoki, w 767 przeciętny (za to można posłuchać ATC/pilotów), ale obsługa (cabin crew) na wysokim poziomie: cierpliwa, żartobliwa, urocza. Przynajmniej na tych długich lotach. W zeszłym roku wrzuciłem relację, gdzie były 4 loty United.
    Aeroflotem zrobiłem chyba 7 lotów i o ile rozrywka w long haul była dobra, to obsługa przeciętnawa.

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Świetnie się czyta, będzie więcej? Poproszę więcej zdjęć i opisu przynajmniej z Samarkandy.

  17. #17
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tupungato Zobacz posta
    Fajna relacja





    Moje drobne zastrzeżenie: nie w każdym przypadku United jest słabe. Poziom rozrywki w 777 moim zdaniem był wysoki, w 767 przeciętny (za to można posłuchać ATC/pilotów), ale obsługa (cabin crew) na wysokim poziomie: cierpliwa, żartobliwa, urocza. Przynajmniej na tych długich lotach. W zeszłym roku wrzuciłem relację, gdzie były 4 loty United.
    Aeroflotem zrobiłem chyba 7 lotów i o ile rozrywka w long haul była dobra, to obsługa przeciętnawa.
    Poczytaj moją: http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo..._k_wiecej.html
    Ostatnio edytowane przez Witek Z ; 02-09-2015 o 01:56
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  18. #18
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martineho Zobacz posta
    Czarne? Za "moich" czasów leżał se kaleka w nefrytowym cacku. Może nie walił po oczach zielenią ale niewątpliwie nie był czarny.
    Nie! Jak to pamięć jednak idzie swoimi ścieżkami. Owszem, baza jest piękna nefrytowa, ale sam klocek górny czarny Panie jak diabelskie podniebienie
    martineho likes this.
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  19. #19

    Dołączył
    Jun 2012

    Domyślnie

    Uśmiałem się! Czekam na więcej. Bardzo fajna relacja

  20. #20

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    109

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Witek Z Zobacz posta
    Nasze plany wyjazdowe są ustalone przynajmniej na 3 lata z wyprzedzeniem.
    A ja myslałem, że jestem jakiś nawiedzony, że zaraz po powrocie z tegorocznego wypadu ustalam szegóły gdzie jedziemy za rok, a to poprostu głód podróżowania

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •