Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 38
Like Tree156Likes

Wątek: Azja bliska, Azja daleka – Oman i Filipiny przez Wiedeń i Dubaj

  1. #1
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie Azja bliska, Azja daleka – Oman i Filipiny przez Wiedeń i Dubaj


    Polecamy

    Wstęp

    Witajcie!


    Zapraszam na relację z wyprawy do Azji bliskowschodniej i Azji tropikalnej.

    Tak moja wprawa wyglądała lotniczo i przejazdowo:

    11.10.2015: WAW-VIE, Polski Bus - 2 PLN
    13.10.2015: VIE-IST, TK1888, B737 - 1320 PLN (za 4 loty TK)
    14.10.2015: IST-DXB, TK763, A330
    14.10.2015: DXB-MNL, 5J7945, A330 - 55 PLN
    15.10.2015: MNL-PPS, 5J639, A320 - 40 PLN
    15.10.2015: PPS-ENI, Roro Bus - 30 PLN
    18.10.2015: ENI-PPS, Roro Bus - 40 PLN
    19.10.2015: PPS-MNL, 5J636, A320 - 40 PLN
    19.10.2015: MNL-DXB, 5J7944, A330 - 55 PLN
    20.10.2015: DXB-MCT, ONTC Bus, - 55 PLN
    27.10.2015: MCT-IST, TK775, B737
    27.10.2015: IST-LHR, TK1979, B777
    27.10.2015: LTN-WAW, W61310, A320 – 100 PLN


    Całość ok. 1700 PLN


    Plan mojej wyprawy zrodził się za sprawą promocji Cebu Pacific z lutego tego roku, dzięki której rzutem na taśmę udało mi się kupić bilety z Dubaju (DXB) do Manili (MNL) za 110 PLN w obie strony. Początkowo miałem lecieć na 5 dni niestety Cebu skasowało mój lot i przeniosło mnie na następny dzień – przez co mój pobyt skrócił się do 4 dni. Dlatego postanowiłem zrezygnować z wizyty w Manili, traktując ją tylko jako punkt przesiadkowy w drodze na Palawan, gdzie w kolejnej promocji Cebu kupiłem bilety do Puerto Princessy (PPS) za ok. 80 PLN w obie strony.

    Odnośnie Cebu potwierdzam, że jest to typowa tania linia, więc w przypadku niepojawienia się na 1 locie z rezerwacji można wykorzystać lot powrotny. Ponadto Cebu ma sporo opóźnień, dlatego jeżeli jeden opóźniony lot Cebu sprawi, że nie zdążymy na kolejny lot tego przewoźnika (również z innej rezerwacji), to linia za darmo przebookuje nas na inny (kolejny) lot.

    Jeżeli miałem już z Dubaju na Filipiny uznałem, ze grzechem byłoby nie skorzystać z zaproszenia od mojej kuzynki z pobliskiego Omanu. Dzięki IATA Matrix znalazłem dobrą cenę na loty na trasie VIE-IST-DXB, MCT-IST-LHR z 6-dniowym pobytem w Omanie. Powrót do Londynu spodobał mi się tym bardziej, że na trasie IST-LHR TK awizowało B777-300 i na szczęście tak już zostało aż do samego lotu.

    Natomiast dzięki wylotowi z Wiednia miałem okazję odwiedzić kolegę i pierwszy raz zobaczyć tą bardzo uroczą europejską stolicę.
    tartal, maciass, elza030 and 17 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    a ja będę w el nido 18-22 listopada...
    idealnie sie rozminiemy...
    mógłbyś opróżnić skrzynkę bo nie można nic do Ciebie wysłać

  3. #3
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Skrzynka opróżniona

  4. #4
    Awatar Ansett

    Dołączył
    Sep 2012
    Mieszka w
    SYD

    Domyślnie

    w glowie mi sie nie miesci jak tanio mozna zalapac bilety w porownaniu z tym co my tu w Australii placimy.
    nic tylko pogratulowac umiejetnosci w poszukiwaniu.
    czekam na relacje

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ansett Zobacz posta
    w porownaniu z tym co my tu w Australii placimy.
    Posprawdzaj sobie ceny (poza - wciaz jeszcze - cenami z polskich portow do LON, przynajmniej jesli jest sie w stanie kupowac z mniejszym lub wiekszym wyprzedzeniem, i na "nieatrakcyjne" daty) w, uszanowawszy uszy, Europie...

  6. #6

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    @agentF - podróż już się odbyła, a tu drugi dzień bez kolejnego odcinka. Dawaj dalej !
    jtf2, pitterek and Wamo like this.

  7. #7
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Część 1: Miasto przez wysokie C

    Moją podróż zaczynam rankiem w niedzielę 11.10.2015 r. na przystanku autobusowym przy Metrze Wilanowska skąd na pokładzie Polskiego Busa wyruszam w ponad 12-godzinną podróż do Wiednia.

    Na szczęście LF w autobusie PB jest stosunkowo niski więc przez całą podróż mam obok siebie wolne miejsce. Autobus po drodze zatrzymuje się w Częstochowie, Katowicach i Bratysławie, a jego trasa wiedzie przez Polskę, Czechy, Słowację i Austrię.

    Najbardziej w pamięci utkwił mi postój w Częstochowie i to nie tylko ze względu na takie widoki:



    Przyznam szczerze, że po raz pierwszy przejeżdżałem przez centrum miasta i byłem niemiło zaskoczony religijną stolicą Polski w przedwyborczej szacie. Miasto po okolicami Jasnej Góry wygląda na brudne i zaniedbane, poza tym negatywne wrażenia potęgowały wszechobecne plakaty wyborcze, których stężenie na jeden kilometr kwadratowy z pewnością przekraczało dopuszczalne normy i bezlitośnie kradło cenne spojrzenia wyborców.

    W tym momencie mogę polecić Wam książkę, którą przeczytałem podczas opisywanej wyprawy i która w bardzo ciekawy sposób traktuje o zbrodniach na polskiej przestrzeni publicznej zatem Wanna z kolumnadą Filipa Springera zaprasza do kąpieli i..lektury. Polecam!https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/wanna-z-kolumnada

    Tymczasem, podróż PB przebiegała mi dość szybko dzięki lekturze inne książki, którą również Wam polecam chodzi o bardzo obszerną biografię zespołu Queen pt. "Queen. Królewska historia" Marka Blake'a: "Queen. KrĂłlewska historia" od marca w sprzedaĹźy - Aktualności - Muzyka rockowa i metalowa, zespoły, płyty, wywiady – Teraz Rock

    Po dotarciu do Wiednia na dworzec Wien Hauptbahnhof wsiadłem w pociąg i ruszyłem do dzielnicy Florisdorf gdzie mieszka mój kolega.

    Dwa dni w Wiedniu spędziłem przede wszystkim na zwiedzaniu tej bardzo dystyngowanej metropolii, po której widać że była kiedyś stolicą Cesarstwa Austro-Węgier.

    Ktoś tu nie lubi strefy Euro


    Nieskończony....


    Nowa moda ślubna z Wiednia


    Pierwszego dnia zrobiłem duży spacer po starej części Wiednia, która urzeka rozległymi terenami zieleni i licznymi pałacami.



















    Drugi dzień to wizyta w najsłynniejszym pałacu Wiednia - Pałacu Schönbrunnzbudowanym w XVIIXVIII w. na zlecenie cesarza Leopolda I. Pałac ma 1441 komnat, z czego 45 udostępniono zwiedzającym. Wnętrza utrzymane są w stylu rokoko (białe powierzchnie z ornamentami pozłacanymi 14-karatowym złotem) i ozdobione czeskimi lustrami kryształowymi i piecami fajansowymi.
    Komnaty mieszkalne i gabinety cesarza Franciszka Józefa (który zmarł w pałacu 21 listopada 1916) są skromne i proste. Tym bardziej okazale prezentują się sale reprezentacyjne i pokoje gościnne. Ciekawostką jest fakt, że w Sali Lustrzanej koncertował Mozart jako sześcioletnie cudowne dziecko.

    Poniżej kilka zdjęć, z samego bardzo rozległego parku otaczającego pałac, chciałem wejść do jego środka, ale cena biletu skutecznie mnie zniechęciła.














    Czymże byłaby wizyta w Wiedniu bez wizyty w wiedeńskiej Operze! Ja co prawda na operze nie byłem ale w operze po operze już tak. Otóż, mój znajomy pracuje w jednej oper i akurat zbiegiem okoliczności zdarzyło się, że w czasie mojego pobytu była premiera jednego z nowych operL´incoronazione di Poppea (Theater an der Wien - Programme - L´incoronazione di Poppea - Cast).

    Co ciekawe, w tej operze czyli Theater an der Wien każde nowa opera grana jest tylko 6 razy i potem schodzi z afisza. Niestety na samą operę nie było już biletów ;/ ale na przyjęcie po operze jak najbardziej mogłem się wybrać. Ogólnie panowała bardzo swobodna atmosfera. Byłem też zaskoczony, że w operze pracowali dosłownie ludzie z całego Świata, w tym kilka osób z Polski.
    We wtorek 13.10.2015 po zwiedzaniu Pałacu Schönbrunn pociągiem podmiejskim ruszyłem na lotnisko.

    Cena na pociąg podmiejski (jest też drogi szybki pociąg tylko na lotnisko) jest całkiem przystępna bilet na lotnisko kosztuje 4,40 EUR lub jeżeli mamy bilet całodniowy (za 7,60 EUR) albo bilet od godz. 8 do 20 za 6,10 EUR należy dokupić tylko jeden bilet jednorazowy za 2,20 EUR.

    Lot 1: VIE-IST, TK1888, B737-800, 13.10.2015 r., 19:45-23:00



    Lot z Wiednia był ok. 20 minut opóźniony, sam przelot na pokładzie Boeinga 737-800 Turkish Airlines oceniam jako spokojny, smaczny catering na pokładzie, tym razem systemu rozrywki brak, CC raczej mocno urzędowe J. Na plus dla TK jest na pewno obecność kucharza z DO&CO na pokładzie, który pomaga CC rozdawać posiłki i napoje. Fajny pomysł.





    Ocena lotu:
    Catering: 9/10
    Czystość i stan kabiny: 9/10
    Komfort: 8/10
    System rozrywki: brak
    Punktualność: 6/10
    CabinCrew: 8/10
    Obsługa naziemna lotu: 6/10
    Średnia: 7,67

    LOT 2: IST-DXB, TK775, A330-300, 14.10.2015, 00:25-5:45

    Niestety mój lot z Wiednia był opóźniony I do tego jeszcze wylądował chyba na samym końcu ogromnego lotniska w IST więc sama jazda po płycie zajęła dobre 20 minut, kolejne długie minuty spędziłem w krążącym wśród licznej floty TK autobusie do terminala. Kiedy do niego wpadłem ruszyłem w stronę tablicy odlotów i zobaczyłem optymistyczne Final Call na mój lot do Dubaju. Na szczęście okazało się, że mój gate był tuż obok.

    Lot do Dubaju był najgorszym ze wszystkich lotów jakie odbyłem podczas mojej wyprawy, co sprawiło że w odniesieniu do TK mam bardzo ambiwalentne odczucia bo moje loty powrotne do Europy były najlepszymi. Airbus A330-300 był raczej jednym ze starszych we flocie TK i był już trochę zużyty, choć miał całkiem przyzwoity system rozrywki. Ilość dostępnych filmów była spora ale w porównaniu np. do Emirates było ich dużo mniej. Ponadto bardzo niewielką część filmów dało się zobaczyć z angielskimi napisami (przy części filmów mimo możliwość ich wyboru po prostu się nie wyświetlały) Denerwowało mnie też trochę, że stolik przy moim siedzeniu się nie domykał.





    Niestety LF na locie był prawie 100% i obok mnie usiadł Turek bardzo słusznych rozmiarów. Dodatkowo w samolocie było potwornie gorąco i duszno a nawiewy nad siedzeniami nie działały;/ Rozebrałem się prawie do rosołu ale nadal nie czułem się najlepiej, catering też bez szału.



    Kiedy już wylądowaliśmy i na moje spuchnięte nogi założyłem buty czułem jakbym wkładał obuwie o dwa numery za małe.

    Ocena lotu:
    Catering: 7/10
    Czystość i stan kabiny: 6/10
    Komfort: 5/10
    System rozrywki: 7/10
    Punktualność: 9/10
    CabinCrew: 8/10
    Obsługa naziemna lotu: 8/10
    Średnia: 7,14
    Wamo, Machoni, tartal and 9 others like this.

  8. #8
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Dobrze się zaczyna. Ta książka o Queen to warta zachodu?

  9. #9
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tomasz Wójcik Zobacz posta
    Dobrze się zaczyna. Ta książka o Queen to warta zachodu?
    Czytałem dwie książki o Queen i bardziej mi się podobała książka technicznego zespołu Petera Hince'a: "Queen. Nieznana Historia":
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/12592...znana-historia

    W razie czego proszę o info - mogę użyczyć obu w formie ebooka

  10. #10
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Część 2: W objęciach Ladyboys

    Po wylądowaniu spędziłem ok. 3 godzin na lotnisku w Dubaju w oczekiwaniu na moją kuzynkę, która jechała z Omanu po mnie i przede wszystkim po moją walizkę (która w ž zawierała cała paletę rzeczy koniecznych by przetrwać na obczyźnie, w tym nowy ekspres do kawy). Dorota odebrała mnie z lotniska i pojechaliśmy na przedmieścia Dubaju do jej koleżanki Agnieszki, która przyjęła nas na cały dzień. Agnieszka wyszła do pracy, a my mieliśmy kilka godzin żeby odespać nieprzespaną noc w samochodzie lub samolocie.

    Po południu zjedliśmy obiad i ruszyliśmy w stronę centrum miasta i lotniska. Po drodze na lotnisko zatrzymaliśmy się przy biurze Oman National Transport Company ONTC gdzie kupiłem bilet na autobus z Dubaju do Muscatu (niepotrzebnie, bo okazało się że w autobusie było sporo wolnych miejsc więc tuż przed wyjazdem też bym kupił). Siedziba ONTC znajduje się obok Deira Clock Tower przy ulicy Al Khabaisi (poniżej mapka) tuż obok restauracji Ponderosa.





    Cena biletu: 55AED lub 5,50 OMR w jedną stronę
    Odjazy z Dubaju do Muscatu: 7am, 3pm and 11pm
    Odjazdy z Muscatu do Dubaju: 6am, 3pm and 11pm
    Czas: 5 do 6 godzin

    Lot 3: 14.10.2015: DXB-MNL, 5J7945, A330, godz. 23:10-11:55, 8h45min

    Po przyjeździe na lotnisko w Dubaju (DXB) udałem się na Terminal 1 dedykowany tanim liniom lotniczym skąd odprawiłem się na lot do Manili (MNL) na pokładzie Airbusa A330 linii lotniczej Cebu Pacific.

    I tu okazało się, że nie taki diabeł straszny jak malują. Airbus A330 Cebu Pacific mieści aż 436 siedzeń wiec było nieco ciasno ale i tak lepiej niż w W6 czy FR. Samolot był czysty i zadbany a obsługa bardzo uprzejma. W czasie lotu nie było, też zbyt wielu nachalnych reklam czy loterii. Powiedziałbym, że Cebu Pacific bliżej ma do Easyjeta niż Wizzair czy Ryanaira. W związku z tym, że obłożenie na locie było dość niskie - ok. 40% przesiadłem się na środkową trójkę połknąłem silną tabletkę nasenną, zaaplikowałem maskę na oczy oraz korki do uszu i na szczęście większość lotu przespałem. Obudziłem się na ok 1,5h przed lądowaniem w Manili.





    Ponieważ samolot był o czasie a ja, po lekturze licznych informacji na temat dużych opóźnień Cebu Pacific, zarezerwowałem sobie przelot z Manili do Puerto Princessa (PPS) z czterogodzinnym marginesem czasu, po odprawie udałem się na taki oto posiłek za ok 10 PLN


    Co ciekawe, ceny w części krajowej terminala w Manili są dużo niższe niż w części międzynarodowej. Lecąc lotem krajowym spokojnie można zjeść obiad za ok. 10-20 PLN, natomiast obiad przed lotem międzynarodowym to wydatek ok. 30-40 PLN. Ale i tak taniej niż buraczki i ziemniaczki na Chopina.


    Lot 4: 15.10.2015, MNL-PPS, 5J639, A320, godz. 15:40-16:55, 1h15min





    Krótki lot z Manili na Palwan przebiegł bez opóźnień i większych niespodzianek, po wylądowaniu na bardzo małym krajowym lotnisku, ruszyłem na parking żeby złapać trycykla do terminalu autobusowego San Jose, żeby złapać Roro Bus o 18 do El Nido. Podróż tricyklem pośród spalin i dźwięków klaksonów z takim oto kierowcą trwała ok. 25 minut:




    Niestety zarówno Roro Bus i CherryBus odjeżdżający do El Nido o godz. 18 nie miały klimatyzacji, w związku z czym przez sześć godzin z głową w otwartym oknie delektowałem się specyficzną mieszkanką zapachów spalin, mokrego błota, wilgotnej trawy a po jakimś czasie również mojego potu. Byłem jedynym nie Azjatą na pokładzie autobusu, moi współpasażerowie wyglądali na biednych i zmęczonych życiem ludzi, wielu z nim wiozło ze sobą worki z ryżem, kaszą lub innym towarem, który na północy wyspy mogli sprzedać po wyższej cenie. Autobus co chwila zatrzymywał się wśród gęstwin tropikalnego lasu, ktoś nagle wyłaniał się z ciemności, tylko i aż po to być stać się kolejnym współtowarzyszem mojej podróży. Ludzie wsiadali i wysiadali, taszcząc ze sobą coraz więcej różnych towarów. Tylko ja niezmiernie tkwiłem na moim miejscu odliczając kolejne godziny podróży do rzekomego raju. W końcu autobus dotarł do zapyziałej mieściny po środku dżungli, która witała ogromnym plakatem uśmiechniętego burmistrza w napisem Welcome to Tay Tay. Zapewne był to jedyny tak szeroko uśmiechnięty mieszkaniec Tay Tay. Wielu innych ci najwyżej mogłoby pochwalić się swoimi brakami w uzębieniu i zmarszczkami pod oczami. Wokół prowizorycznego dworca autobusowego walały się duże ilości śmieci, które obwąchiwały bezpańskie psy. Na Filipinach jest ogromna ilość bezdomnych dzikich psów, które są niezwykle ciche i prawie nigdy nie szczekają. Bo NIK ich szczekać nie nauczył, a między sobą komunikują się za pomocą psich infradźwięków.



    Droga po opuszczeniu Tay Tay stawała się coraz gorsza, asfalt ustąpił miejsca błotnistej mazi a autobus momentami chwiał się jak Polak po spożyciu 3 ćwiartek J. W końcu po 6 godzinach w podróży i pokonaniu ok. 250 km trasy dotarliśmy do El Nido, to znaczy ja i kierowca bo wszyscy pozostali pasażerowie zniknęli wcześniej gdzieś w buszu.

    Gdy wysiadłem tylko z autobusu wyciągnąłem rezerwację z booking.com i próbowałem odszukać mój hotel. Było już dobrze po północy, a ja błądziłem wśród błotnistych uliczek El Nido i kiedy już chciałem się poddać i poprosić o pomoc lokalnych kierowców usłyszałem dźwięk motorka, który zatrzymał się tuż obok mnie. Dwie postawne niewiasty o niskim głosem (co uświadomiłem sobie dopiero po całej sprawie) zaproponowały mi, że pomogą mi odnaleźć hotel. Stwierdziły, że mój hotel nie jest tak blisko jak wcześniej myślałem i musze pojechać z nimi ich motorkiem. I tak ja i mój plecak znaleźliśmy się w objęciach filipińskich dam co rusz obdarzających mnie zalotnym spojrzeniem. W końcu z pomocą obdarzonych niewiast i innych miejscowych odnalazłem mój hotel, który położony był na samym końcu wąskiej błotnistej uliczki, tuż obok bambusowych chatek wśród, których biegały kury i świnie. Był też kogut, który codziennie ok. 7 rano oznajmiał, że pora wstawać. Byłem bardziej wyrozumiały, niż moja ciocia, która kilka lat w Jastarni, kiedy na listach przebojów królowała piosenka Budzikom śmierć, zapłaciła gospodarzowi odpowiednią kwotę za śmierć tego osobliwego budzika

    W czasie kiedy meldowałem się w moim hotelu i odbierałem klucze do mojego pokoju, dzielne Filipinki cały czas trwały przy mnie rzucając w moją stornę coraz bardziej wymowne spojrzenia. Ostatnie spojrzenie zdradzało jednak rozczarowanie, bowiem grzecznie podziękowałem im za pomoc i odszedłem w stronę mojego pokoju.

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agentF Zobacz posta
    Po przyjeździe na lotnisko w Dubaju (DXB) udałem się na Terminal 1 dedykowany tanim liniom lotniczym
    oprocz linii z Pakistanu, Bangladeszu czy Sri Lanki na T1 lataja m. in LX, LH czy OS :-)

    czekam na relacje z Omanu, byles tydzien po mnie bodajze

  12. #12
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Po Filipinach w Czesci 4 bedzie juz Oman

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Lowcostowo I trochę hardcorowo. Na razie wszystko ładnie zgrane, czekam na ciąg dalszy!

  14. #14

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Klimat Palawanu, jego zapachy i rzeczywistość oddajesz w relacji świetnie Dawaj więcej!

  15. #15

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    A ja chciałbym się dowiedzieć jak załatwiałeś sobie wizę do Omanu? Poza tym relacja świetna - dobrze mi się czyta, i ogłada.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    ZRH

    Domyślnie




    https://evisa.rop.gov.om/en/voa

    odkad zaczalem latac na Bliski Wschod (jakies 8 czy 9 lat temu) jak pamietam wiza do Omanu nie byla problemem dla obywateli z polskim paszportem nawet wtedy

  17. #17
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Walker23 Zobacz posta
    A ja chciałbym się dowiedzieć jak załatwiałeś sobie wizę do Omanu? Poza tym relacja świetna - dobrze mi się czyta, i ogłada.
    Temat wizy do Omanu poruszę w dalszej części - ale dla obywateli UE nie jest to problem - wizę dostaje się na granicy po uiszczeniu opłaty w wysokości 55 AED lub 5,5 OMR czyli ok. 55 PLN. Na wizie urzędnik po konsultacji z nami wpisuje datę, do której należy opuścić Oman.
    Ja powiedziałem, że zostaje w Omanie do 27.10 i Pani na wizie wpasała mi, że mam opuścić Oman do 30.10 czyli przyznała wizę na 10 dni.

  18. #18

    Dołączył
    Sep 2011

    Domyślnie

    Super - dziękuję za odpowiedź!

  19. #19
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agentF Zobacz posta
    Czytałem dwie książki o Queen i bardziej mi się podobała książka technicznego zespołu Petera Hince'a: "Queen. Nieznana Historia":
    Queen. Nieznana historia - Peter Hince (125922) - Lubimyczytać.pl

    W razie czego proszę o info - mogę użyczyć obu w formie ebooka
    Dzięki za chęci ale co do książek to jednak jestem tradycjonalistą, wolę jak książka pachnie

  20. #20
    Awatar Mateuszz

    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Poznan

    Domyślnie


    Polecamy

    Fajna relacja, prosimy więcej fotek
    Zapraszam na mój blog o podróżach.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •