Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 51
Like Tree184Likes

Wątek: Izrael na weekend z Wizzairem

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie Izrael na weekend z Wizzairem


    Polecamy

    To miał być wyjazd służbowy na który oczywiście nikt z firmy się nie pokwapił (bo strach okrutny). Hehe, nie w takich miejscach się bywało więc szybciutko sprawdzam, że najlepsze godziny lotów z Warszawy do Telawiwu ma Wizzair i pozwala mi opędzić spotkania biznesowe plus zostawić trochę czasu na zobaczenie czegoś tam w nowym dla mnie kraju.
    Wśród znajomych panika oczywiście, przychodzą się pożegnać stadami, kwiaty, uśmiechy, łezki w kącie oka oraz oczywiście teksty w stylu "przemyśl to jeszcze raz, może ktoś pojedzie za ciebie...." Nie ze mną takie numery i lecę
    Relacja nie będzie na żywo, ale te akurat słowa piszę do was z tarasu mojego apartamentu w Telawiwie przy pięknym słoneczku i z widokiem na Morze Śródziemne (oczywiście w krótkim rękawku )
    Wizzair ma jeszcze tą zaletę, że jest tani bilet kosztował okrągłe 500zł RT plus dokupiłem sobie bagaż (bo to cztery dni i trzeba przywieść trochę pamiątek)
    Lot jest po południu i po krótkiej wizycie w Bolero (zabrakło gorących przekąsek ) zasiadam w ciasnawym fotelu przy LF w samolocie na poziomie ok 60%. Startujemy jak już zachodzi słońce:


    Lot trwa tylko 3h 10min bo mocno wieje nam w plecy. Lądowanie mocno przed czasem, mój apartament gdzieś tam w dole w pierwszej linii zabudowy od morza:



    Deboarding kulturalnie do rękawa:



    Żegnam zimę na 4 dni. Do immigration nie ma żadnych kolejek, pan w okienku zadowala się stwierdzeniem, że przyjechałem na business trip i dostaję pieczątkę na karteczkę do paszportu. Odbieram zamówiony wcześniej samochód (Chevy Spark za 420zł /4dni) i jadę na kwaterę. Za to rano taki widoczek z tarasu:


    Opędzam dzień służbowy i po południu spacerek po mieście i do Jaffy - starej części miasta, do której Telawiw został dobudowany jako przedmieścia.
    Sam Telawiw jakoś nie zachwyca do końca - ot takie bliskowschodnie miasto z brudem, szalonym ruchem ulicznym i miksem nowoczesności i dziadostwa (ale tego ostatniego mało)



    Zaglądam na Karmel Bazar







    To jest jedyne miejsce gdzie widać uzbrojonych żołnierzy.

    A po drodze taki mural:



    Ha, mają swojego misia też i to na miarę ich możliwości!



    Po drodze do Jaffy morze, promenada i muzeum:


    A to klasztor św Piotra (katolicki)



    fasada:



    Clock Tower (ale w remoncie)



    Uliczki Jaffy są niesamowicie urocze, jest to stare miasto nad samym morzem, zapada zmrok i jest jeszcze ładniej:







    Na koniec dnia znajomi zabierają mnie do restauracji na lokalne pyszności:
    Najpierw przystawki z chlebkiem pita:



    a na danie główne sea grouper:



    ale pycha

    Jutro po zajęciach służbowych wyprawa do Galilei (Nazaret, Jordan, jezioro Genezaret itp)

    stay tuned....

    PS. Czy jest niebezpiecznie? Nie wg mnie, wcale nie ma takiej napiętej atmosfery, ludzie siedzą w knajpkach na zewnątrz, chodzą po mieście i bazarach i ja też
    tartal, szczurwa, STYRO and 19 others like this.

  2. #2
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Super! Dawaj więcej. Żydówki śliczne są nie? Jak stosunek do Polaków - naprawdę nas tak nie lubią?

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    dostaję pieczątkę na karteczkę do paszportu.
    To nie biją do paszportu?
    sprajt2 likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  3. #3

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Super! Dawaj więcej. Żydówki śliczne są nie?
    Styro, żona Hiszpana też ma wgląd w to forum
    pitterek, pkowal3, hypne and 4 others like this.

  4. #4
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Hiszpan, a na tej trasie teś są samolotu z nieopuszczanymi oparciami i belką w krzyżu? Miałem ochotę się wybrać z żoną do Tel Aviv z Katowic, ale po ostatniej podróży do Bolonii (a to tylko 1,5h lotu) przekreśliłem Wizza na takich dystansach.
    KubaB likes this.

  5. #5

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Mojego nic nie uwierało w Wizzie, mało tego-udało mu się nawet zasnąć wracając z TKU, a bardzo wybrednym jest człowiekiem i do niskich nie należy

  6. #6

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    jak go wymęczyłaś to zasnął...

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Mnie tam nie bylo Praca go wymeczyla albo jakąś inna
    sprajt2 likes this.

  8. #8

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    @Styro - fotki będą takie jak trzeba. Obecnie wizę dostaje się na karteczce a nie na twardo w paszporcie z raczej wiadomych względów.
    @Kaspric - mi tam żadne deskowate nowoczesne fotele nie przeszkadzają w podróżowaniu a zwłaszcza do nowych, ciekawych miejsc. W Wizzie fotele się nie składają , zawsze możesz dokupić więcej miejsca na nogi....

    OK, wracam do relacji chyba, że was tu strasznie zanudzam ?? Mam nadzieję że nie, bo będzie się działo!!!
    No miało być nie live ale internet hula w apartamencie że hej więc daję następny dzień relacji.

    Z Telawiwu do Nazaretu jest około 100km z czego większość to autostrada (płatna). Przejeżdżam to szybko i zostawiam samochód prawie pod samą Bazyliką Zwiastowania Pańskiego u araba na prywatnym parkingu za 20 szekli (ok 20zł). Miasto ma klimat arabski pomimo chrześcijańskich świątyń:



    Kopuła bazyliki:


    fasada:


    Dookoła wizerunki Matki Boskiej z całego świata:


    ten jest ciekawy:


    Rzeźba symbolizujące przyszłe potencjalne pojednanie różnych odłamów chrześcijaństwa:


    a tak jest w środku, bazylika wybudowana została na skale, w której była grota zwiastowania NMP.




    Tłumów nie ma, można wszystko dotknąć i zobaczyć bez czekania.
    Obok w miejscu, gdzie kiedyś Józef miał swój warsztat jest postawiony kościół pod jego wezwaniem, na jego murach polskie ślady...


    w podziemiach kościoła są ślady domostwa, możemy przyjąć, że Józef mieszkał tam gdzie pracował (no bo przecież nie dojeżdżał do pracy PKSem) więc tutaj też przez prawie 30 lat mieszkał Jezus. W tym dokładnie miejscu!! Odkryte są pozostałości kilku izb:



    Niedaleko Nazaretu wznosi się góra Tabor (nazwa znana z Biblii)


    Z Nazaretu jadę do Kany Galilejskiej, ale po drodze widzę znajomy polski produkt!!!!


    Kana do dzisiaj zwykłe arabskie osiedle:


    Ani śladu wesela z wyjątkiem częstych szyldów na straganach: "Kana Wedding Wine"

    a to kilka obrazków z miasta:








    Tutaj inne osiedle obok Kany:


    Jadę nad jezioro Genezaret, do zwiedzania jest Kościół Rozmnożenia Chleba i Ryb (nawiązujący do tego wydarzenia w tym miejscu)


    w środku śliczne mozaiki:


    a oto i samo jezioro Genezaret:


    .. tak, tutaj Jezus chodził po wodzie a Piotr i ekipa łowili ryby:


    Nad brzegiem jest Kaplica Piotra, gdzie odbyła się wieczerza przekazania stada Piotrowi (...paś owieczki moje...)


    i sam kamień od wieczerzy:


    Jak widzicie wszędzie jest pusto i kompletnie brak stad wycieczkowych!! Początek grudnia to super pora na zwiedzanie Ziemi Świętej.

    Dalej jadę do źródeł Jordanu w jeziorze Genezaret, gdzie działał Jan Chrzciciel. Oto Jordan:


    odbywają się tu rytualne chrzty dla chętnych:


    i polskie akcenty:


    Wracam do Telawiwu. Wstępuję do dużego centrum handlowego pod miastem na małe zakupy. Aby wjechać na parking należy przejść kontrolę samochodu. Robią to ochroniarze z bronią, mnie wpuszczał facet trzymający w ręku pistolet . Taki lajf jeżeli chodzi o security!!!

    No jutro Jerozolima i Autonomia Palestyńska - stay tuned!!!

    PS. Dalej czuję się baardzo bezpiecznie i spoko. Od jeziora Genezaret do Syrii jest kilkadziesiąt kilometrów - zero stresu dookoła.
    tartal, elza030, mirage and 15 others like this.

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    hmmmm w woli wyjaśnienia.. to miejsce chrztu to raczej nie w tym miejscu.... właściwe miejsce jest.... po drugiej stronie granicy.. ( zresztą, kto to wie...)
    będąc w tym miejscu co Ty to odniosłem wrażenie że to miejsce z chrztem itd. wszystko jakieś nie nasze, katolickie nie jest...
    na górę przemienienia się ciekawie wjeżdża, szkoda że nie pojechałeś....

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ktoś ostatnio pisał, żeby zwiedzać Izrael nie od strony zabytków chrześcijaństwa i wtedy robi się znacznie ciekawiej. Może zdążysz spróbować? Super się czyta!

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    z tego co wiem, to temat kościołów się niebawem skończy. Ale obecnie jest źle widziane olewać państwową religię, więc trochę musiało być
    pitterek, Majus, MaciejS and 1 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Hiszpan, no jak tam, wino koszerne wypite? Bo mija dzień kolejny, a my tu czekamy na następny odcinek relacji
    Wamo, tartal, pitterek and 2 others like this.

  13. #13

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Następny punkt wyprawy to Jerozolima. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, moi żydowscy przyjaciele jednym chórem odradzają samodzielne zwiedzanie miasta akurat w ten piątek i sugerują zakup zorganizowanego wyjazdu. Hmm... zdrowy rozsądek nakazuje posłuchać lokalesa, który z założenia raczej wie lepiej. Wydaję więc 115usd na zorganizowany jednodniowy wyjazd z Tel-Awiwu do Jerozolimy i Betlejem w Autonomii Palestyńskiej.
    Busik zabiera mnie spod hotelu o 7.15. Do Jerozolimy jest około 60km. Zaczynamy od wzgórza oliwnego na panoramę starówki:


    Na tym jednym zdjęciu widać od lewej meczet Al-Aksa, 3-ci najświętszy w świecie muzułmańskim wraz z kopułą na skale, w środku z białą kopułą synagoga Hurva oraz 2 szare kopuły po prawej to Bazylika Grobu Świętego przykrywająca Golgotę. Trzy wielkie monoteistyczne religie mają tu swoje najświętsze miejsca - nic dziwnego, że to miasto kipi od konfliktów i naprężeń społecznych..

    Najbardziej charakterystycznym elementem miasta, który widnieje we wszystkich przewodnikach jest złota kopuła na skale, przykrywająca ponoć miejsce w którym Abraham chciał złożyć w ofierze swojego syna Izaaka. Wybudowana w 7wieku n.e. przez okres wypraw krzyżowych służyła jako kościół katolicki. Takie ciekawe podmianki zdarzają się na bliskim wschodzie często...


    Obok jest ogród oliwny - Ogrójec (z tyłu za tą świątynią)


    Na górze oliwnej jest również wielki cmentarz żydowski, bo stamtąd ponoć szybciej do nieba można się dostać...



    Wchodzimy do miasta od strony Dzielnicy Żydowskiej:



    Zwiedzamy Cardo - czyli oryginalną ulicę przecinającą starożytną Jerozolimę z północy na południe w stylu rzymskim:





    Dzielnica Żydowska jest przestronna, czysta i dość uporządkowana, oto plac przez synagogą Hurva (odbudowaną dopiero w 2010 roku po zburzeniu w 1948 przez legion arabski



    Obserwuję przechodniów w ciekawych strojach:









    Dochodzimy w okolice Ściany Płaczu (Western Wall). Stoi tutaj po drodze złota menora:



    A to panorama Ściany Płaczu od strony Dzielnicy Żydowskiej. To tzw wzgórze świątynne, ściana dawnej świątyni Salomona, obecnie zajmowanej przez meczet Al-Aksa i kopułę na skale. Źródło wszelkiego konfliktu...



    Stąd świetnie też widać obie muzułmańskie kopuły:





    Aby dojść do ściany płaczu przechodzi się dość szczegółową kontrolę jak na lotnisku. Mam szczęście bo jest baardzo mało ludzi:



    W mur wtykane są karteczki z prośbami



    Osobne wejście jest dla mężczyzn i kobiet:



    Nakrycie głowy jest obowiązkowe, dostaję kippę czyli jarmułkę i kontempluję w spokoju Ścianę Płaczu.



    Założenie kippy ma również nieoczekiwany skutek uboczny, zostaję zaczepiany przez młode Żydówki, które chcą sobie zrobić zdjęcia Nie pozostaję oczywiście dłużny...



    Idziemy dalej do Dzielnicy Arabskiej:



    Pojawiają się dziesiątki straganów i typowy bazarowy bajzel. Jest piątek i cześć stoisk jest jednak zamknięta





    Tutaj dopada mnie jednak rzeczywistość tego miejsca. To jest Jerozolima i porządku pilnuje izraelskie wojsko bardzo widoczne na każdym rogu:



    Muezzin wzywa na modlitwę i setki Arabów ruszają w stronę Al-Aksa:



    Dzielnica Arabska, Arabowie mieszkają tam od wieków ale miastem rządzi Izrael co widać jak się spojrzy w górę:


    Dochodzimy do Via Dolorosa czyli Drogi Krzyżowej. Zaczynamy dopiero od V stacji - nasz przewodnik sugeruje dzisiaj nie odwiedzać stacji od I do IV - taki dzień i moment, trzeba zachowywać status quo - słowo, którego się tu używa na każdym kroku
    Wszędzie są żołnierze:







    Ta część Via Dolorosy to zwykły, arabski bazar, dzisiaj może mniej zatłoczony, gdzie jest wąsko, jest pełno sklepów ze wszelkim badziewiem i pamiątkami oraz zwykle są tłumy turystów:





    Finalne 5 stacji Drogi Krzyżowej znajduje się na Golgocie czyli obecnie w Bazylice Grobu Świętego, zbudowanej w IV wieku (pierwsza wersja), oto wejście:



    Za drzwiami rzuca się w oczy kamień namaszczenia:



    Na lewo grota z grobem Jezusa. Cała skała dookoła groty została usunięta i zbudowano wokół niego taką kaplicę. Normalnie aby wejść do groty trzeba postać trochę w kolejce (ponad kilka godzin) ale dzisiaj stoję tylko 10 minut.



    Po drugiej stronie bazyliki po wejściu po schodkach (na Golgotę) znajdują się 2 stacje Drogi Krzyżowej - XI i XII, ta pierwsza, zarządzana przez katolików (coś słabo jak widać):



    oraz centralna XII-ta pełna wschodniego przepychu, ukrzyżowanie Chrystusa. Można włożyć rękę pod ołtarzem i dotknąć jarzma krzyża świętego:



    Jesteśmy cały czas na skale Golgoty o czym przypominają gołe fragmenty skały pod szybami w wielu miejscach:



    a to mniej więcej fotka o topologii. Stoję na piętrze i za mną szczyt golgoty z jarzmem Krzyża a przede mną na dole w głębi grota z grobem. Jakieś 50 kroków.



    Bazyliką zarządzają różne odłamy chrześcijaństwa, kłócąc się strasznie między sobą kto za co odpowiada i czym dysponuje. dStraszna kicha i wstyd przed innymi religiami. Nie mogą się nawet dogadać kto ma na noc zamykać bazylikę więc wynajęto Araba i podaję się mu codziennie te drabiny od środka (trzech mnichów trzyma jedną drabinę) aby ich użył do zamnięcia głównych drzwi (zamek jest wysoko) bazyliki. Wikipedia opisuje to tak: W praktyce większość praw dotyczących bazyliki jest w posiadaniu trzech obrządków chrześcijańskich: greckiego prawosławnego patriarchatu Jerozolimy, kościoła łacińskiego reprezentowanego przez Zakon Braci Mniejszych (franciszkanie) oraz Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Przedstawiciele Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego mają prawa do małej kaplicy wybudowanej na tyłach edykuły Grobu. Wraz z chrześcijanami z Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego mają także prawo do organizowania własnych nabożeństw, jednak jest ono ograniczone. Wierni Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego mogą odprawiać liturgie na dachu kaplicy św. Heleny, ale tylko w okresie Wielkiego Tygodnia



    Tuż przy wejściu są osobne drzwi do bazyliki kościoła etiopskiego ale ten ksiądz mnie tam nie wpuścił



    Cała Droga Krzyżowa oraz Bazylika Grobu Świętego jest genialnie pokazana i opowiedziana przez Wojciecha Cejrowskiego w swoim cyklu Boso przez Świat - baaardzo polecem, opowiada cały kontekst tego miejsca, np tu do obejrzenia:
    Droga krzyżowa Wojciech Cejrowski. Boso, kontynuacja Boso przez świat

    Odwracam się i widzę, że świat arabski nie może dać zapomnieć, że jest tuż za rogiem... minaret meczetu Omara dosłownie za plecami:



    Jeszcze widok na kopuły bazyliki z dachu jednej z restauracji



    Wychodzimy ze starego miasta przez Dzielnicę Ormiańską, gdzie handel w piątek kwitnie w najlepsze...



    Czeka na nas nasz busik, który zabiera nas na granicę Autonomii Palestyńskiej, którą musimy przekroczyć już na piechotę.

    Do tej pory wszystko jest super bezpieczne i nie czuję ani przez chwilę jakiegokolwiek zagrożenia ani niebezpieczeństwa. Zmieni się to diametralnie już za chwilę....

    stay tuned....
    tartal, Olson, Majus and 21 others like this.

  14. #14

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Bardzo fajny odcinek. A odpowiednie zdjęcie potwierdza moje preferencje, tzn. że jedyne dziewczyny mogące rywalizować urodą ze Słowiankami to te z Bliskiego Wschodu
    TomaszRT likes this.

  15. #15

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Założenie kippy ma również nieoczekiwany skutek uboczny, zostaję zaczepiany przez młode Żydówki, które chcą sobie zrobić zdjęcia Nie pozostaję oczywiście dłużny...
    Tarmosiłbym jak Reksio szynkę
    szczurwa likes this.
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  16. #16
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grimson Zobacz posta
    Tarmosiłbym jak Reksio szynkę
    Eee bez fajerwerków. Ta z wcześniejszego zdjęcia, razem z żołnierzem, to już jest rasowa Żydówka - mój typ.
    MaciejS likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  17. #17
    Awatar Mateusz Janiec

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Jakie bez fajerwerków!? Śliczne dziewczyny! ;-)
    Audi RS7 '16 4.0 TFSI 720KM/800NM.
    Aer Lingus - Simply unbeatable!
    Aer Lingus - This is not just an airline, this is Aer Lingus!
    Aer Lingus - Reaching for new heights!

  18. #18

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Żydówki są śliczne. No i jak sam zauważyleś bardzo chętnie robią sobie zdjęcia. W wakacje często latałem do TLV i podczas każdego lotu znałem połowę kabiny z imienia. A o dziesiątkach selfie juz nie wspomnę.
    STYRO likes this.

  19. #19

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Są są, tylko podobnie jak dziewczyny z południa Europy (Hiszpanki, Włoszki etc) nierzadko wyglądają na starsze niż w rzeczywistości są, co w zależności od wieku może być wadą/zaletą/wadą...

    BTW dajesz hiszpan2007 ciąg dalszy, bo poleciałeśHitchcockiem na koniec ostatniego posta i się teraz widzowie stresują
    prima likes this.

  20. #20

    Dołączył
    Nov 2012
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez QbaqBA Zobacz posta
    Są są, tylko podobnie jak dziewczyny z południa Europy (Hiszpanki, Włoszki etc) nierzadko wyglądają na starsze niż w rzeczywistości są, co w zależności od wieku może być wadą/zaletą/wadą...
    I tu byś się zdziwił. Ja miałem przyjemność z dziewczynami, które wygladały na o wiele młodsze niż były w rzeczywistości. Dobrze się muszą konserwować tam. hiszpan2007, polecam kremy z Morza Martwego. Twoja druga połówka będzie zachwycona tak jak i Ty z efektów ich stosowania przez nią. Te kremy czynią cuda
    KubaB and hypne like this.

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •