Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 37
Like Tree156Likes

Wątek: Etiopia

  1. #1

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie Etiopia


    Polecamy

    Lufthansą do Frankfurtu i przez Dzeddę do Addis.
    Rano 21.12 na lotnisko krajowe, w drodze mijamy siedzibę Ethiopian Airways. Ogrodzenie, drut kolczasty, budki ze strażnikami. W tym kraju biedy linie lotnicze są punktualne, porządne, po socjalistycznemu traktowane jako wizytówka kraju.
    ~[IMG][/IMG

    Lecimy do Aksum, na północ. Do dawnej stolicy. Tam są pozostałości królestwa z IV wieku, stella króla Ezany w trzech językach, ruiny prawdopodobnie pierwszego kościoła - Etiopia ochrzciła się właśnie w IV wieku, jako jedno z pierwszych państw na świecie i obok ruin niepozorny kościółek, gdzie- jak wierzą Etiopczycy - stoi sobie Arka Przymierza. Skąd w Etiopii? Proszę poszukać, w co zupełnie na poważnie głęboko wierzą bogobojni Etiopczycy, naród wybrany.
    Arki pilnuje jeden kapłan i nikt poza nim jej nie widzi, ale jej kopia bierze udział w świątecznych procesjach. Obok mikroskopijnego schronienia Arki muzeum. Jak w najdalszej pipidówie szafy z połowy wieku z prymitywnymi kłódkami i zasuszonym strażnikiem z miłym uśmiechem na twarzy oraz kosturkiem w ręce. Spodziewać się można historycznych sztandarów straży pożarnej - ale w środku złocone korony cesarzy, srebrne czapraki, ciężkie haftowane ceremonialne szaty, prawdziwe atłasy i jedwabne czerwone aksamity.

    W Aksum jeszcze ruiny pałacu, sadzawki i sławne granitowe obeliski. Jak je wykuto, przetransportowano, obrobiono, postawiono? Najwyższy ma 24 m i waży ok 160 ton. 1700 lat temu ktoś wykuł te okna, zaznaczył piętra. Nie wiadomo po co, co chciano nam przekazać, list nie ma liter. Najwyższy ukradli Włosi, wrócił w 3 częściach transportowany An 124.
    ~[IMG][/IMG

    Gdy niedawno próbowano jeden z obelisków prostować, okazało się, że umyślnie postawiono go krzywo. Jak?
    STYRO, Kazor, shiver and 3 others like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  2. #2

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    aaaa świetnie, zapiera dech w piersiach to tempo opowieści, z lotniska we Frankurcie prosto do kościółka z Arką!!!
    A gdzie podróż jakże ważna w każdej relacji, to wspaniałe uczucie przemieszczania się do fajnego miejsca naszym ulubionym środkiem transportu (z dobrym posiłkiem po drodze..) tego brakuje!
    Kazor, BuBy, QbaqBA and 5 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Etiopczycy na północy jedzą indzirę. Wielki cienki porowaty placek z sfermentowanego, zmielonego tefu. Rodzaju trawy. Droższy nie znają, tef fermentuje w wiadrze wymieszany z wodą - i już. W zelektryfikowanej Addis, albo w większych miastach piecze się ją na specjalnych elektrycznych patelniach. Ale większość nie ma prądu, kute blachy ustawia się na kwadratowych podstawkach z metalu, a pod spodem ognisko. Nielicznych stać na kupowaną.
    [IMG][/IMG]

    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG

    Gotowa indzira wielu nie smakuje. Przypomina bardzo wilgotny, kwaśny chleb żytni. Na to ryż, ostra pasta z fasoli, soczewicy, gotowane ziemniaki w roli delicji i niewiele mięsa: wołowego, kury, baraniego, albo koziego. Z kozim najlepsza:

    ~[IMG][/IMG
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Transport zaraz. Ethiopian jest w "naszym" aliansie, rezerwować się da, mile też są. Z dziwnych przyczyn lista pasażerów tworzy się tak:
    ~[IMG][/IMG

    Co pracownik lotniska tam dżdżownicami w amharskim napisał, nie wiem. I przeklinam ewentualnych zstępnych, krewnych i powinowatych, którym kiedykolwiek przyjdzie post factum na myśl kwestionować, czy to ja, czy nie ja. Mają mnie zostawić w spokoju.
    Lata się: jeszcze z Addis.
    [IMG][/IMG]

    Po kraju, który jest większy ponad 3 razy od Polski:
    ~[IMG][/IMG

    Na lotach krajowych babka i sok. Czasami sama babka. Stewardesy młode, śliczne - z braku zainteresowania tematem nie upamiętniam urodziwych kobiet.
    ~[IMG][/IMG

    Radom zazdrości:
    ~[IMG][/IMG
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Widok z okna hotelu w Lalibela. Witek Z mi teraz zazdrości, mieszał w Trzech oliwkach, albo jakoś tak, widziałam, nabrał się na śródziemnomorską nazwę

    ~[IMG][/IMG

    Lalibela leży tak wysoko, że jedzie się z lotniska kilkanaście kilometrów do centrum prawie godzinę. Wąskie serpentyny, kozy, ludzie, dzieci na poboczu. Po wodę schodzą po klifach, ale mieszkają bliżej Boga, obok świętego dla Etiopczyków miejsca. A że do rzeczki jest 500 metrów w dół, tyle, że pionowo i wodę trzeba przynieść na plecach w żółtym kanistrze obwiązanym powrozem - wobec możliwości zbawienia nie ma znaczenia.
    Sławny Giyorgis z bliska. Wyryli go, jak i resztę w wulkanicznym tufie, w XII albo w XIII wieku. Najpierw dziurę dookoła bryły, potem wnętrze. Z oknami, kolumnami z kapitelami, sklepieniem, ozdobami.
    ~[IMG][/IMG
    Reszta z kościołów jest łatwa do pooglądania na pięknych zdjęciach innych podróżników. Kościoły są jak zaczarowane, z pielgrzymami w białych szatach, z cieniami, które rzuca stojące blisko równika prawie nad głową słońce.
    Miedzy dwoma jest całkiem długi, ciemny tunel. Specjalnie zrobili go po to, aby z piekła ciemności i grzechu wyjść do światłości. Idzie się zgarbionym, kroki niesie echo, trzeba macać ściany. Piekło jest straszne.

    ~[IMG][/IMG
    STYRO, Pokrak, Kazor and 4 others like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  6. #6
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hypne Zobacz posta
    Gdy niedawno próbowano jeden z obelisków prostować, okazało się, że umyślnie postawiono go krzywo. Jak?
    Ufoludy!


    Cytat Zamieszczone przez hypne Zobacz posta
    Stewardesy młode, śliczne - z braku zainteresowania tematem nie upamiętniam urodziwych kobiet.
    Taka z Ciebie reporterka jak z mysiej pipy reisentasche

    A tak na poważnie nie wiem czemu ale z dziwną, jakąś, pełną fascynacją przeczytałem tą relację.
    Świat jest piękny!!!
    STYRO, hypne and Rob_Sad like this.

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Z Lalibeli samolotem do Gonder. Też jest na liście UNESCO. Kolejna stolica. Ciągle wysoko, górzyście, serpentyny z okna widać. Przy budowie kompleksu pałacowego pomagali podobno Portugalczycy, są tam stajnie, biblioteka, sala do koronacji i pałac do tańców. Łaźnie z basenami zimnymi i ciepłymi. Dalsze pałace kolejnych cesarzy. Wszystko zrujnowane przez Włochów, którzy okupowali Abisynię, używali na terenie kraju tam dum-dum, gazów bojowych, nabijali ludzi na pale. A potem Gonder zbombardowali Anglicy. Coś jeszcze nadal stoi:

    ~[IMG][/IMG
    ~[IMG][/IMG

    Pomieszczenia dla lwów królów i cesarzy. Ulubieniec Hajle Selasjego, ostatniego cesarza wylądował w muzeum w Addis, jako wypchany na rozkaz władcy eksponat w pałacu, który Hajle Selasje podarował na uniwersytet po powrocie z wygnania w Brazylii:


    ~[IMG][/IMG

    Po Łażniach Fasilidesa, które właśnie napełniają wodą na Timkat i gdzie niedługo tłumy wskoczą do wody do świętego miejsca, do Debre Birhan Sellasje. "Góry Światła". Kościoła, który oparł się w 1888 mahdystom, wojnie, Włochom i gdzie anioły ochraniają z góry przybysza:


    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG
    shiver, otul72 and 1x2lupus like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Góry Siemen, wysoko - ponad 3600m, park narodowy, znowu UNESCO:

    [IMG][/IMG]
    [IMG][/IMG]

    [IMG][/IMG]

    [IMG][/IMG]

    Dziki irys. Były też biało kwitnące róże (Tudorów były białe, czy czerwone?), porosty, różaneczniki. Chłodno i zielono jak w Szkocji, gdyby nie małpy i przepaście pod stopami.

    [IMG][/IMG]

    Białe kity zwisające z wrzośców zbierało się celem wypchania europejskiego siennika przed epoką gąbki. Transport na plecach, do miasta jest 20 km. Jak ktoś ma wrzośca w ogrodzie, musi pilnować, żeby aż tak mu nie urósł:

    ~[IMG][/IMG

    Pierwszy krok w chmurach:

    ~[IMG][/IMG
    Kazor, shiver, Machoni and 3 others like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  9. #9

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Dahyr Bar, jezioro Tana. III największe jezioro Afryki, po Wiktorii i Tanganice. Tutaj zaczyna się Nil Błękitny, zawija ogon na południe i otoczywszy miasto zawróci na północ. Może mój patyk wrzucony do wody przybije do brzegu w Vieste?

    [IMG][/IMG]

    Bogaci rybacy:

    [IMG][/IMG]

    Biedniejsi rybacy, ale wciąż na silniku, Stephenson w użyciu:
    ~[IMG][/IMG

    Rybak typowy ma łódeczkę z liści, taką, jak na egipskich podróbkach papirusów. Model w ciągłym użyciu kilka tysięcy lat. Jak komu podoba się podróż w czasie, w Etiopii zaspokoi ciekawość z łatwością.
    [IMG][/IMG]

    Na jeziorze wyspy. A na nich monastyry, do niektórych kobiety wpuszczają. A spod niektórych cofały się cesarzowe. Ale o historii już dość, wnętrza to obrazkowa biblia pauperum. Bez najmniejszego wolnego miejsca. Kolorowa, niekonserwowana trwa przez stulecia. Są smoki św. Jerzego, najważniejszego chyba, bo zawsze jest i zwycięża, Judasze, cud się nadal dzieje w Kanie a sieć Rybaka Ludzi napełnia rybami.

    Na koniec hipopotamy i orły rybołowy u wylotu Nilu, ale hipopotam, jaki jest, każdy widzi.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Koło Bahyr Dar jeszcze dwie godziny zatłoczoną, bitą drogą do wodospadów na Nilu. Znowu biedne chałupy, półgołe dzieci bez butów przepędzają drogą kozy i krowy. Tym razem jest gorąco, do samych wodospadów przepłynąć trzeba jeszcze Nil. Na brzegu ludzie się kąpią, myją coś, piorą. W wodzie podobno są krokodyle. Ale woda jest najważniejsza.

    Obok rzeki pole kapusty, małe, ledwie zawiązane główki wystają z czerwonej ziemi. Absurdalnie polska młoda kapusta latem mi się przypomniała, letnia narodowa sekwencja: truskawki, czereśnie, kapusta i ziemniaki. Jest 27 grudnia.

    ~[IMG][/IMG
    Rob_Sad, otul72 and 1x2lupus like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  11. #11

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Kazor, południowe gorące dziewczyny będą, jeszcze nie jestem na południu, tylko na targu w Bahyr Dar:

    Fryzjer:
    ~[IMG][/IMG

    Etiopczycy na prowincji nie mają prądu, a jak jest, to z tam na rzekach i tylko w miastach i to z przerwami. Dlatego 92 miliony uprawia ziemię orząc na dwa woły z radłem bez lemiesza i młóci wołami, końmi albo osłami. Sprawy napraw i zakupów załatwia się na targu, zwykle barterem za zboże albo zwierzęta. Tutaj kowal, dobra siekierka jest niezbędna, bo bez drewna nie ugotuje się obiadu:

    ~[IMG][/IMG

    Moda prosto spod żelazka:

    ~[IMG][/IMG

    Krawiec szyje ubrania (ale gdzieżby co uszył..):

    ~[IMG][/IMG

    Klapki z opon:
    ~[IMG][/IMG

    Na koniec uwaga: pokazuję, co było. Są biedni, ale pracowici, zaradni, uśmiechnięci i pomocni. Etiopski targ nie przypomina suku, a zwłaszcza jego atmosfery. Nikt mnie nie nagabywał, nie ciągnął siłą do kramu, pokazywali zawartość worów z fasolą, ciecierzycą, tefem i można było przebierać, podziękować i pójść dalej. I nikt nie próbował mnie okraść, jak na przykład w katedrze w Palermo. Więc czapki, panie i panowie z głów, tu się pracuje!
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Przyjemnie się czyta i fajne nawiązanie do Hłaski (no, chyba że to przypadek )

    Jak z bezpieczeństwem w Etiopii? Byliście na własną rękę, czy zorganizowany wyjazd?
    Ja mam wyłącznie doświadczenia z Tanzanii i to z dość dawna, natomiast koleżanka która regularnie jeździ w tamte rejony mówi, że ostatnio jakby trochę więcej nieprzyjemnych incydentów ją spotyka.

  13. #13

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Z Bahyr Dar do Addis i na południe, do Hawassa. Po drodze marabuty:

    ~[IMG][/IMG

    Rezerwat Senkele:

    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG

    Śpimy w hotelu Hajle w Hawassa. Haile, bo należy podobno do Hajle Gebre Sellasje. Ktoś jeszcze pamięta jego wyczyny? Ja tak. W tle jezioro Hawassa, bardzo dobre, jak na Etiopię warunki hotelowe. Ale to ostatni raz. Nawet fortepian w holu i basen. Córka gra mi przed śniadaniem "Cichą noc", kilka taktów. Dziwnie na duszy i sercu. Są mieszane amerykańskie rodziny, rodzice biali, dzieci czarne, wolne święta i Sylwester więc mogli, jak i my, ruszyć się na dłużej.

    Odpadli Francuzi, z którymi mijaliśmy się po hotelach i na lotniskach na północy. Mili, trójka dzieci, ostatnie tak na oko z 6 lat. Już ze dwa noclegi nigdzie ich nie widać. Nic śmiesznego w kraju, gdzie sedes jest tak rzadki, że na trasie całodziennej występuje w jednym, jedynym i znanym wszystkim przewodnikom miejscu.

    Na południe mamy też inny samochód. Na północy była Toyota Hiace, teraz duża Land Cruiser, stara krowa, dwie manetki. Jak się dłuży, rżniemy w macao na plecaku między siedzeniami, ale nie jest tak wygodnie jak w Hiace. Jeszcze asfalt. 250 km pokonujemy pędem w 8 godzin, bo nie jesteśmy marudni i nie sikamy za często.

    ~[IMG][/IMG
    STYRO, Machoni, agentF and 3 others like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  14. #14

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Kuba, przypadek był umyślny, ale wolę okolice bazy Rymkiewicza. Jedziemy?
    ~[IMG][/IMG

    Młócimy:

    ~[IMG][/IMG

    I had a farm at the ngong hills foot:
    [IMG][/IMG]

    Po młocce przesianie plew, metodą na wielką łopatę:

    ~[IMG][/IMG
    [IMG][/IMG]

    Metodą na kosz, tutaj ryż na północy, ale tak wygląda rolnictwo w Etiopii:

    ~[IMG][/IMG

    Za wyjątkiem okolic Addis, gdzie obywateli rząd wyrzucił i na niejasnych zasadach rosną tam teraz róże, eksportowane do Europy, truskawki, albo winogrona. Marka wina: Rift Valley, białe po schłodzeniu bardzo ok, czerwone do dopracowania. Nigdzie poza Etiopią wino ze sklepu nie jest droższe, niż w hotelu, ale tam tak. My kupiliśmy 2 butelki po 340 birów, wlekliśmy je do sylwestra, w hotelu było po 300, za schłodzenie daliśmy 50. 1 USD =21 BIR.
    Piwo jest w każdym większym mieście, schłodzone i w wyborze. W hotelu po 25-30 birów, w sklepie nie sprawdzałam, pewnie po 45.

    Farma truskawek:

    [IMG][/IMG]
    Ostatnio edytowane przez Quantas ; 13-01-2016 o 23:52 Powód: Poprawiłem przelicznik walut.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  15. #15
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Ja myślałem, że tam upały a widzę, że chyba chłodno było, bo poubierani grubo są. Piwo za 500zł czy coś źle zrozumiałem?
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  16. #16
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Ja myślałem, że tam upały a widzę, że chyba chłodno było, bo poubierani grubo są. Piwo za 500zł czy coś źle zrozumiałem?
    Jest błąd (znaczy był bo go właśnie poprawiłem) 1$ = 21 BIRR.
    STYRO and hypne like this.



  17. #17

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Co jeszcze jest z nowoczesności? Chińczycy. W każdym samolocie i na lotniskach. Są chińskie tuktuki w miastach, które wyparły indyjskie; chińskie ciężarówki, które się psują, walą bez hamowania w tłumy zdążające do kościoła albo na targ, stąd zwane al kaida; chińskie maszyny robią drogi bite: walce, równarki, plastikowe miednice po targach i garnki z jakiegoś takiego cieniutkiego, słabowitego stopu aluminium. Puste butelki po wodzie, ale nie reklamówki.

    Butelki po turystach są przedmiotem handlu, każde dziecko prosi hailand, chodzi o pustą butelkę. Bo najważniejszy jest pojemnik na wodę. Więc niech nikogo nie zdziwi sklep z uwiązanymi sznurkiem pustymi butelkami. Butelka=woda=życie.

    Kawałeczek autostrady wokół Addis, który wybudowali Chińczycy, ale nie polecam nawet wrogowi wynajęcia samochodu. Trzeba wyrosnąć w specyfice ruchu drogowego, urodzić się i weżreć w zasady i może dopiero, ale osobnik utalentowany. W Addis są na niektórych skrzyżowaniach światła, nawet z rosyjskim systemem sygnalizacji, za ile sekund zmiana. Należy traktować je jako niezobowiązującą sugestię co do pierwszeństwa. Pasy dla pieszych też. Samochodów mało, zwierząt wiele. W Addis pod blokami, na skwerach, na bazarach. Pod prąd na autostradzie da się łatwo i na kilku istniejących kilometrach widziałam ten manewr kilka razy:

    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG


    Mijanka:


    [IMG]

    [/IMG]


    ~[IMG][/IMG

    Jest przed świętami, Etiopczycy mają z grubsza kalendarz juliański, ale więcej miesięcy. Towar na dachu, żywy, podróżni w środku zdążają do Addis, ale wystąpiły nieoczekiwane problemy z kołem:



    ~[IMG][/IMG

    ~[IMG][/IMG

    Tak jest zawsze na drodze. I trzeba wiedzieć, jak może zachować się wielbłąd, a jak koza. Wielbłąd filozoficznie stoi, koza uskakuje w najgłupszym kierunku, najczęściej wprost pod maskę, o ile można zaobserwować jakieś reguły. Za zabicie na drodze się płaci, i to wiele razy więcej, niż cena rynkowa. Zbiega się wioska i nie przepuści kierowcy, który zabił żywiciela rodziny.

    ~[IMG][/IMG

    Jak ważna jest woda:


    ~[IMG][/IMG

    Etiopska droga jest czasami taka:

    ~[IMG][/IMG
    shiver, STYRO, Machoni and 6 others like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  18. #18

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    Na południu przeróżne plemiona. Żyją wedle swoich zasad, czasu, kalendarza i zwyczajów. Nawet w wiki nie ma danych, my byliśmy w wioskach Gauge, Ari, Erbore, Tsemay, Hamer, Konso, Omorate, wszystko między Arba Minch a graniczną rzeką Omo.

    Zwyczaje są kultywowane, wodzowie sądzą, ubrania charakterystyczne i do tego dochodzą zdobienia: zwykle dla kobiet skóra natarta tłuszczem na dole, męższczyżni spódnice z jednego zwoju zawinęte wokół pasa. Góry brak. Są ozdoby na głowie, często korale, nausznice, zdobienie farbą ciała.

    Kobiety Hamerów malują włosy czerwonym proszkiem ze startej skały, Ari mają świetne małe ogródki z prosem, sago i słodkimi ziemniakami. Konso słyną z tkania na prymitywnych krosnach. Nie ma pedałów, sznurki oplata się wokół dużych palców nóg. Potem kobiety noszą z tych tkanin dwówarstwowe spódnice, coś jakby falbana, a pod tym spódnica.
    U Mursich kobiety wargę dolną i wkładają w dziurę coraz to większe spodki, które wypalają w glinie. Im średnica większa- tym lepiej, dodatkowo rytualnie nacinają we wzory skórę. Ale o tym jutro.

    Mężczyżni Arbore noszą jakby korony z koralików w narodowych barwach, żółtych i białych, piękne bransolety. Kobiety wyglądają jak Barbara Radziwił na obrazie, tyle sznurów zwisa z ich głowy.

    Jeśli ktoś chce zobaczyć nie Masajów wystrojonych pod turystów, a życie, powinien wybrać się do Etiopii.
    Machoni, jtf2 and otul72 like this.
    "Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
    Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras

  19. #19
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hypne Zobacz posta
    Kawałeczek autostrady wokół Addis, który wybudowali Chińczycy, ale nie polecam nawet wrogowi wynajęcia samochodu. Trzeba wyrosnąć w specyfice ruchu drogowego, urodzić się i weżreć w zasady i może dopiero
    Gdy poleciałem do wymarzonych Indii, wiele sobie po niech obiecałem. Podczas jazdy taksówką z lotniska w Goa do hotelu oddalonego o 40km, miałem 40 zawałów i znienawidziłem ten kraj. Współuczestnicy podróży jednak postanowili że musimy zobaczyć wodospad Dudhsagar oddalony o jakieś 100 km, może mniej. Zgodziłem się. Zapakowaliśmy się w dwie taksówki i ruszyliśmy. Zanim ruszyliśmy to kierowca na swoje ciuchy założył polarowy dresik, ponieważ wnieśliśmy specjalną dopłatę aby włączył klimę (było 36 stopni) a bez dresiku zapalenie płuc murowane. Z każdym kilometrem było gorzej. Jazdy z tymi idiotami nie da się opisać, a moje "stupid man kur.. ty ch..." moja familja będzie przypominać mi już chyba zawsze.
    To chyba jedyna rzecz która odstrasza mnie od zwiedzenia wielu krajów, nazwijmy to mniej rozwiniętych.
    Ale Twoją relację czytam z wielkim zainteresowaniem i lekką zazdrością!
    Ostatnio edytowane przez Quantas ; 14-01-2016 o 02:57
    hypne, Asta and otul72 like this.



  20. #20

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Niesamowite. O takich zabytkach w życiu nie słyszałem i nie czytałem!
    STYRO likes this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •