Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 31
Like Tree175Likes

Wątek: Baltic Circle 2015

  1. #1
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie Baltic Circle 2015


    Polecamy

    Baltic Circle 2015

    Czyli przelot VIP, dwa muzea, zachód słońca, testowanie i zwiedzanie.


    Wycieczkę planowałem tuż po ogłoszeniu 9 kwietnia europejskich tras fińskiego A350. Loty miał wykonywać w dniach 5-18 października, a ja miałem zaplanowany urlop na 17-25 października. Dawało mi to do wyboru Barcelonę, Malagę i Kopenhagę, ostatecznie Londyn lub Brukselę 16 października. Bilet w obie strony był zbyt drogi, więc zdecydowałem się lecieć tylko w jedną stronę. Najbardziej elastyczna wydawała się Kopenhaga, ale drogie opcje dolotu do bazy Finnaira trochę mnie zniechęciły. Pierwszym moim lotem szerokokadłubowcem był lotowski Dreamliner podczas europejskiego tourné, więc i Airbus cały czas kusił. Idea rozkwitła na nowo w okolicy września, gdy z pomocą przyszli samorządowcy z mojego rodzinnego województwa (dawne radomskie) oraz Air Baltic. Pierwsi zbudowali terminal w Radomiu, a linia budująca hub przesiadkowy w Rydze umożliwiła promocyjny przelot do Helsinek.
    Nie kombinowałem dłużej i wybrałem Kopenhagę w niedzielę, 18 października z odlotem o wschodzie słońca. 11 września kupiłem HEL-CPH za 97€ i, jeśli dobrze pamiętam, cena była identyczna, jak tuż po ogłoszeniu tras A350. Pierwszy raz zapłaciłem za rezerwacje miejsca - 6€ za 28L. Co prawda podczas jego wyboru nie było widać wielu zajętych, jednak chciałem być pewien siedzenia przy oknie. Air Baltic wyloty z Radomia realizował we wtorki, czwartki i soboty. Wtorek za wcześnie, a sobota za późno, bo szybka przesiadka w Rydze i przylot do Helsinek po zachodzie słońca nie pozwoli na złapanie na matrycy zadowalającej ilości samolotów. Wylot w czwartek z nocowaniem w Rydze pozwalał spędzić całą sobotę w Helsinkach oraz zwiedzić muzeum lotnicze w Rydze w piątek rano. 12 września dokupiłem więc RDO-RIX-HEL za 68€ na 15/16 października. Po następnych czterech dniach zdecydowałem się wracać Norwegianem 19 października wieczorem, co dawało dwa prawie pełne dni spottingu na Kastrup (drugą z tanich opcji był Norwegian niedługo po lądowaniu z Helsinek, ale szybko odpał – w końcu zaczynałem urlop więc miałem czas). 3 października spontanicznie dorzuciłem jeszcze CPH-RNN-CPH DATem na 19 października, dla czystej przyjemności latania i możliwości spędzenia paru chwil na Borholmie.

    Plan wyglądał zatem tak:
    1) 15.10.2015 15:25-18:00 RDO-RIX BT460
    2) 16.10.2015 13:25-14:30 RIX-HEL BT303
    3) 18.10.2015 08:30-09:10 HEL-CPH AY661
    4) 19.10.2015 09:00-09:35 CPH-RNN DX536
    5) 19.10.2015 15:00-15:35 RNN-CPH DX543
    6) 19.10.2015 20:20-21:50 CPH-KRK DY3562
    Razem prawie 3000km.
    00_00.gif
    Do relacji przygotowałem grubo ponad 300 zdjęć i bardzo dużo tekstu (czasem pewnie za dużo), więc podzieliłem ją na siedem części i będę wrzucał stopniowo w miarę wolnego czasu. Jako, że jest to moja pierwsza relacja na forum, proszę o wyrozumiałość i ewentualne uwagi.
    Ostatnio edytowane przez stawka ; 10-02-2016 o 19:06
    QbaqBA, Wamo, pitterek and 18 others like this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  2. #2
    Awatar Witek Z

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    To jest ten rodzaj wariactwa, który szanuję. Latać głównie dla latania. Czasem żałuję, że już z tego wyrosłem. Czekamy na kontynuację
    „Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
    A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

  3. #3
    Awatar nomen82

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Wariactwo w bardzo pozytywnym sensie
    Ja to czekam bo teraz wazniejsze sprawy zyciowe, ale potem.Zazdraszczam i czekam na kontynuacje!

  4. #4
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie 15.10.2015 Lot #1 – VIP style.

    ^ Wstęp
    Część 1

    Co do dojazdu do Radomia byłem niezdecydowany (bo to transport lądowy, a nie lotniczy) i bilet na Polskiego busa kupiłem po powrocie z pracy o pierwszej w nocy, siedem godzin przed wyjazdem... Z dwóch możliwych opcji (08:30-12:00 i 10:25-13:35) wybrałem wcześniejszą, aby nie spóźnić się na odlot z Radomia. Po szybkim spaniu zebrałem się do wyjścia, wsiadłem w autobus 129 i w połowie drogi zdałem sobie sprawę, że dawno nie jeździłem komunikacją miejską - na dworzec autobusowy dobiegłem o 08:33... Linia pośpieszna P6 zaczyna się jednak w Zakopanem i na szczęście autobus był lekko spóźniony. Drugi raz korzystałem z tej linii i tym razem było bardziej komfortowo – wypełnienie w okolicy połowy, mogłem wygodnie rozwalić się na dwóch siedzeniach i po pobawieniu się darmowym wi-fi próbować pospać nieco.
    01_01.jpg

    W Radomiu o czasie, krótki spacer z dworca autobusowego i zwiedzanie remontowanego dworca PKP, gdzie trwa wymiana peronów i torów na nowe:
    01_02.jpg01_03.jpg01_04.jpg

    Następnie spod dworca linią 14 około 20-minutowy przejazd do portu lotniczego.
    01_05.jpg

    Co ciekawe, przystanek MPK wyznaczony jest z dala od portu (czerwona kreska na obrazku), przez co musiałem dreptać 200 metrów w deszczu. Nie można było zrobić go przed portem (zielona kreska)?
    Z informacji kolegi wynika, że autobus zatrzymuje się pod portem podczas gdy jest prowadzona odprawa. Gdy przyjechałem, check-iny były otworzone...
    01_06.png

    Idealnym rozwiązaniem było by zatrzymywanie się autobusu pod samym zadaszeniem przed terminalem (żółta kreska), ale tam wyznaczono kiss & fly (pod znakiem - do 5 minut).


    Zatoczka jest też wykorzystywana przez portową mafię wyłapującą przylatujących pasażerów (oczywiście parkowanie trwało grubo ponad 5 minut).
    01_08.jpg

    Widziany w tle zdjęcia parking przy lotnisku jest darmowy, ale szybkie oględziny wykazały większość miejscowych rejestracji, zapewne pracowników portu.

    Rozpoczynając wycieczkę od spóźnienia na autobus, cały czas byłem poddenerwowany, gdyż kolejnym wrażliwym punktem był pierwszy wylot. Już kupując bilet wiedziałem, że połączenie miało kasowane rotacje przy bardzo niskich bookingach. Istotne było więc, czy samolot w ogóle przyleci do Radomia. Wszedłem na terminal, podpiąłem się pod darmowe wi-fi. Nie leciał jeszcze...

    Terminal w środku jest oczywiście lśniący i pachnący, jak to nowe, nieużywane rzeczy. W informacji lotniskowej siedziały trzy osoby. Pani z Flying Bistro krzątała się, czekając na klienta. Niestety miałem jeszcze sporo swoich zapasów. Zgodnie z instrukcjami przewoźnika, otwarte były dwa stanowiska check-in (business i economy). Spodziewając się niskiego obłożenia, przed wyjazdem z Krakowa sprawdzałem ilość zajętych miejsc – nikt oprócz mnie nie był odprawiony....

    Po odprawie przez internet miałem już kartę pokładową, ale żeby agentkom nie było smutno, podszedłem do nich pokombinować ze zmianą miejsca na okno na drugim odcinku (nie kupowałem a automat wylosował alejkę). Tak jak się spodziewałem, nie dało się. Dostałem za to dobrą wiadomość – samolot leci, widać go na FR24. Na moje pytanie o booking pani wykręciła się „poufnością” takich danych...


    Po przejściu drobiazgowej kontroli bezpieczeństwa zaległem w strefie odlotów. Dwa gate'y schengen, stanowiska kontroli granicznej i za nimi pewnie jeszcze jeden gate non-schengen. Tu kolejny zgrzyt – monitor wyświetlał cały czas „boarding”. Po wylądowaniu samolotu do gate przyszło troje agentów przygotować boarding. Ja dalej czekałem na współpasażerów...
    01_10a.jpg

    Pewność, że wylecę, otrzymałem płynącymi z radia słowami koordynatora - „Czy nasz pasażer jest gotowy?” Rozwiało to też wątpliwości co do współpasażerów. Słaby początek wycieczki zmienił się w niepowtarzalną okazję. Nie dość że leciałem z Radomia, to jeszcze leciałem SAM.
    01_11.jpg

    Z uśmiechem zeskanowałem swoja kartę pokładową i udałem się do autobusu, w którym moje ulubione miejsce było wolne Obsługa postępowała cały czas zgodnie z procedurą, czyli czekaliśmy na listę pasażerską. Eskortował ją agent nadzorujący gate. Lotnisko nie posiada własnej stojanki, samoloty parkować więc muszą na płycie sąsiadującej z pasem. Tam też zabrał mnie autobus.
    01_12.jpg

    Pod samolotem agent przekazał uroczyście listę pasażerską koordynatorowi. Czekał na mnie 23,5 letni ATR-72 OY-RUB Danish Air Transport (pierwszy lot 29 kwietnia 1992).
    01_12a.png

    Brygada pod samolotem składała się z czterech wyraźnie znudzonych osób. W Krakowie obsługujemy B738 standardowo trzema osobami, a przy sprzyjających warunkach i dwie dają radę zrobić go w 25 minut. Kolejny lotniskowy minus - dla brygady - ciągarka nie była zaklockowana
    01_13 JP.jpg

    Załoga powitała mnie z uśmiechem. Składała się z trzech osób (standardowo ATR ma dwie). Zostałem poproszony o zajęcie miejsca w rzędzie 11 dla optymalnego wyważenia (aczkolwiek cały mieściłem się w LMC, więc dla 17-18 tonowego samolotu miało to znaczenie jak pierdnięcie muchy, jak to mawiali pewni piloci).
    01_14.jpg

    Filmik ze startu z pasa 07: https://youtu.be/2jiMhOixwVA


    Po wejściu na przelotową rozpoczął się serwis VIP. Oczywiście bez wózka. Do wyboru herbata/kawa/woda/soki. Szczególnie podobał mi się mieczyk do cytryny. Za dokładkę podziękowałem i załoga udała się na ploty.
    01_16.jpg

    Zwykle podczas lotu nie szwędam się po pokładzie, ale tym razem trzeba było wykorzystać okazję do zdjęć.

    01_17.jpg01_18a.jpg

    Niestety okna były mocno zużyte i niewiele dało się pofocić przez nie. Od rana do aparatu zapięty miałem obiektyw 10-18mm który jest bardzo wrażliwy na wszelkie brudy na szybie, a 24-105 był głęboko schowany (pewnie też by nie przebił się przez te rysy).
    01_19.jpg
    Po godzinie i trzydziestu minutach przyszedł czas na lądowanie w Rydze. Podejście z prawym zakrętem do pasa 18. W zatoce parę statków, widok na miasto słaby (półtora roku wcześniej lotkiem podchodziłem z lewym zakrętem, co dało świetny widok dla siedzących po prawej stronie). Za to przy początku pasa wypatrzyłem stojący przy płocie Tu-134 w barwach Aerofłotu, który wtedy stał głębiej i nie dało się mu zrobić zdjęcia.
    01_20.jpg

    Przy opuszczaniu pokładu dowiedziałem się jeszcze, że na poprzednim odcinku mieli około 20 pasażerów, w większości zorganizowana grupa. Dzięki, że lecieliście dzisiaj!
    01_21.jpg

    Do terminalu autobusem, ale nie jakimś Cobusidłem, tylko porządnym, polskim Solarisem.

    01_22.jpg

    Gdy dotarłem na terminal, słońce zachodziło, więc zgodnie z planem zacząłem rozglądać się za miejscem do spania. Po podliczeniu kosztów wycieczki stwierdziłem bowiem, że pierwszą noc w ramach oszczędności i bezpieczeństwa muszę spędzić w strefie odlotów.



    Oczywiście dopiero przed północą ruch na terminalu się uspokoił na tyle, że byłem w stanie przysnąć, w międzyczasie łapiąc kilka maszyn do kolekcji.
    01_23.jpg

    CDN...
    maciass, Feniks, Wamo and 29 others like this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  5. #5
    Moderator Senior Screener
    Awatar Pzlm28

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Ciekawie Czesław piszesz, czekam na więcej

    .................Don't let me die, I want to fly

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Samotny lot - rewelacja!!! Czekam na ciąg dalszy.

  7. #7
    Awatar kudak

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Grudziądz

    Domyślnie

    Zapowiada się ciekawie! Czekam na kolejne odcinki.

  8. #8
    Awatar EMB175

    Dołączył
    Jul 2010
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Stawka przyspiesz z relacją, bo się za dobrze to czyta. Ciekawie piszesz i fajne detale.
    stawka and american_eagle like this.

  9. #9

    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    Szczecin

    Domyślnie

    pozazdrościć leciałem do Rygi z Berlina i miałem wszystkie miejsca zajęte żadnych wycieczek po pokładzie

  10. #10
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie Przerywnik – Ryga w szalonej środzie.

    ^ Wstęp
    ^ Część 1
    Przerywnik

    Dlaczego nie ciągnęło mnie na miasto? Z dwóch powodów. Zwiedzałem Rygę półtora roku temu i byłem wtedy nią oczarowany, a wypad na godzinkę-dwie mógłby tylko popsuć opinię. Co ważniejsze, chciałem spać po stronie airside, więc nie mogłem wyjść wieczorem, a rano zaplanowany był krótki spotting i muzeum. Dla tych, którzy interesują się nie tylko częścią lotniczą relacji, ale i krajoznawczą, przerywnik prezentujący to co zdążyłem zobaczyć poprzednio w Rydze.
    03_01.jpg
    Do Rygi poleciałem korzystając z Szalonej Środy, KRK-WAW-RIX-WAW-KRK za jakieś 400zł. Wylot 18.01.2014 i powrót następną rotacją, czyli na miejscu jakieś 23h. Do lotniska podchodziliśmy kursem 360° na wschód od pasa, pogoda była idealna, dzięki czemu z mojej prawej strony był świetny widok na miasto (który właśnie zdecydował, że nie siedzę na lotnisku tylko zwiedzam centrum).
    Po wyjściu z przylotów (zielona strzałka) do wyboru taxi „Baltic Taxi Lidosta" (w charakterystycznym kolorze Air Baltic) lub "Rīgas Taksometru parks” (czerwone). Cena to 12-15€ do centrum. Dostępny także mini bus za 1€ (linia 241). Ja skorzystałem z autobusu linii 22 – bilet 1.15€ do kupienia w automacie na przystanku (mojej Visy nie chciał, banknotów nie łyka) lub w punktach na lotnisku (punkt „Welcome to Riga” - Visa już zadziałała). Aktualne info TU.
    03_02.jpg
    Tak się złożyło, że w ten weekend rozpoczynały się imprezy okolicznościowe w związku z przyznaniem Rydze miana Europejskiej Stolicy Kultury 2014. Dowiedziałem się o tym z informatora zabranego z lotniska wraz z mapą.
    03_03.jpg
    Pierwsze z wydarzeń zobaczyłem już z okna autobusu. Był to łańcuch ludzi przenoszących książki ze starego gmachu biblioteki narodowej do nowego budynku na drugim brzegu Dźwiny. Gdy dotarłem na miejsce, przenoszono ostatnią z książek – czerwona widoczna na poniższych zdjęciach.
    03_04.jpg 03_05.jpg 03_06.jpg 03_07a.jpg 03_07b.jpg 03_07c.jpg 03_07d.jpg
    Kolejne dwie niespodzianki czekały mnie po zrobieniu okrążenia po starym mieście. Pierwszą była parada uliczna. Dwa krótkie ujęcia można obejrzeć TU.
    03_08.jpg
    03_11.jpg
    03_12.jpg
    03_13.jpg
    03_14.jpg
    03_15.jpg
    03_16.jpg
    03_17.jpg
    03_18.jpg
    03_19.jpg
    Drugą wieczorną niespodzianką był ponad dziesięciominutowy pokaz sztucznych ogni połączony z muzyką i iluminacją. Spektakl nad zamarzniętą Dźwiną zgromadził tłumy i był naprawdę niesamowity (rzadko widuje się fajerwerki podskakujące na rzece). Spróbowałem nagrać film, ale niestety był to jeden z pierwszych jakie nagrywałem lustrzanką, w związku z czym poniższy materiał jest w rozdzielności FullHD ale jest lekko nieostry...
    > FILM <
    03_21.jpg 03_22.jpg 03_23.jpg
    Z pozostałych ciekawostek związanych z wydarzeniem zahaczyłem jeszcze o darmowe gorące napoje (pewnie rozgrzewały miłośników książek) – smakowało to jak grzaniec, ale alkoholu miało mało, bo i dzieci korzystały.
    03_31.jpg
    Dodatkowo przechodząc przez plac pod katedrą trafiłem na „Kaleidoskops RIGA 2014”. Obrazy/filmy były wyświetlane na budynku z pozasłanianymi oknami. Ciekawe, ale krótko, bo niewiele szło zrozumieć.
    03_32.jpg
    Jak widać, przypadkowo trafiłem na sporo atrakcji, które urozmaiciły zwiedzanie. Całość zajęła mi jakieś 4h plus 2x30 minut na przejazd autobusem i po 10-30 minut oczekiwania na przystanku (w szczycie jeżdżą co 10 minut). Na samo zwiedzenie starego miasta w dzień wystarczyło by 2-3h, więc przesiadając się w Rydze należy zaplanować minimum 4h między lotami, jeśli się chce zobaczyć starówkę.
    03_40.jpg
    Wracając do zwiedzania, z lotniska zwinąłem „Riga in your pocket” (mapa ze strony serii) i nią się kierowałem. Słońce zaszło całkowicie, gdy byłem w okolicy pomnika niepodległości.

    Pomnik przed Muzeum Okupacji
    03_41.jpg
    Dom Bractwa Czarnogłowych w Rydze
    03_42.jpg
    Budynek "Rigas Dome" po drugiej stronie
    03_44.jpg
    Pomnik przed Domem Bractwa
    03_43.jpg
    Kościół św. Piotra
    03_45.jpg
    The Bremen Town Musicians
    03_46.jpg
    03_47.jpg
    03_48.jpg
    03_49.jpg
    Opera Narodowa
    03_50.jpg
    Przed operą
    03_51.jpg
    Tetris w parku
    03_52.jpg
    Pomnik Wolności
    03_53.jpg
    Śniegu na mieście niewiele, a chłopaki zrobili skocznie.
    03_54.jpg
    03_55.jpg
    Ryga też ma swój mostek miłości / Bastejkalna parks
    03_56.jpg
    03_57.jpg
    Pomnik Wolności
    03_58.jpg
    30m przejście z Placu Wolności na Stare Miasto
    03_59.jpg
    Darmowa herbatka od Liptona / Kalku iela
    03_60.jpg
    Łotweska wersja koksownika
    03_61.jpg
    Idąc dalej Kalku iela mijamy jedno z wielu muzeów
    03_62.jpg
    Plac Livu
    03_63.jpg
    Plac Livu
    03_64.jpg
    Plac Livu
    03_65.jpg
    Plac Livu
    03_66.jpg
    Plac Livu / Blue Cow
    03_67.jpg
    Maza Gilde
    03_68.jpg
    Amatu iela
    03_69.jpg
    03_70.jpg
    Figurki ze sklepu na Amatu iela
    03_71.jpg
    03_72.jpg
    03_73.jpg
    Katedra w Rydze (łot. Rīgas Doms). Obecnie największa średniowieczna świątynia krajów bałtyckich.
    03_74.jpg
    Three Brothers' Hiuses
    03_75.jpg
    Three Brothers' Hiuses
    03_76.jpg
    Klostera iela
    03_77.jpg
    Maza Pils iela (po prawo) dochodzi do Pils laukums
    03_78.jpg
    Kościół Matki Boskiej Bolesnej
    03_79.jpg
    Kamienica po drugiej stronie Krišjāņa Valdemāra iela
    03_80.jpg
    Vansu Tilts / Most Wiszący w ciągu Krišjāņa Valdemāra iela
    03_81.jpg
    Rzeźba pod zamkiem (sam zamek nie dał się sfocić)
    03_82.jpg
    Nabrzeże 11 Listopada (ulica zamknięta tego dnia dla ruchu)
    03_83.jpg
    Vansu Tilts
    03_84.jpg
    Zdjęcia ułożone zgodnie z trasą zwiedzania, prawie chronologicznie. Część jest poruszona, bo nie miałem ze sobą statywu. Pokaz sztucznych ogni zaczął się, gdy robiłem powyższe zdjęcie kamienicy. Szybko cofnąłem się kilkanaście kroków i kręciłem z balustrady na nasypie mostu.
    W ten sposób zrobiłem kółko i wróciłem autobusem na lotnisko, gdzie przekimałem się w polecanej kaplicy i rano ruszyłem na spotting.

    CDN...
    Ostatnio edytowane przez stawka ; 12-02-2016 o 19:26
    maciass, Valdi, kudak and 13 others like this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2015
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Jeśli mogę zapytać i zrobić lekki OF, gdzie/jak uploadujesz zdjęcia? Flickr mnie dobija! Fajna relacja, czekam na odcinek z A350

  12. #12
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie

    Wszystkie fotki (oprócz linkowanych z JP.net) są załadowane jako załączniki do postu. W ten sposób dopóki będzie forum, dopóty będą zdjęcia. Na imageschack/Flickr/itp często znikają i jak się czyta posty z 2010 to jest sam tekst bez fotek.
    misiek2865 likes this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  13. #13
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Normalnie aż mam ochotę ruszyć z Tobą w następną podróż, wielki szacun!

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2015
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stawka Zobacz posta
    Wszystkie fotki (oprócz linkowanych z JP.net) są załadowane jako załączniki do postu. W ten sposób dopóki będzie forum, dopóty będą zdjęcia. Na imageschack/Flickr/itp często znikają i jak się czyta posty z 2010 to jest sam tekst bez fotek.
    Nie wiem czemu ale nie mogę dodawać załączników :/ Więc będę dalej musiał się męczyć. Mimo wszystko dzięki!

  15. #15
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie 16.10.2015 Lot #2 – pierwsza alejka.

    ^ Wstęp
    ^ Część 1
    ^ Przerywnik
    Część 2

    W terminalu spało kilka osób. Między czwartą a piątą zaczęli się schodzić ludzie na pierwsze odloty. Wróciłem więc do czytania, a potem kombinowania ze zdjęciami. W poniższym opisie pojawią się zdjęcia z obu wizyt na EVRA.
    02_01.jpg

    Miejsce A – okrągła sala odlotów pozwala robić zdjęcia bliskich kołowań i najbliższe stanowiska z poziomu płyty.


    Miejsce B – główny pirs odlotowy posiada podwójne i w większości brudne szyby, przez które jest dość ciężko zrobić ostre zdjęcie. W nocy dochodzi masa podwójnych odbić.
    02_06.jpg

    W słoneczny dzień możliwe jest robienie zdjęć przez północne szyby.
    02_04.jpg

    W nocy udało mi się zaobserwować ciekawy ambulift pod Aerofłotem: https://youtu.be/X_wK1OUWIbk


    Rano, wieczorem lub w pochmurny dzień można kombinować także po południowej stronie pirsu.
    02_08.jpg


    Tymczasem zrobiło się już jasno, poranne odloty odkołowały, udałem się więc na zewnątrz. Do muzeum dotarłem kierując się na północ wzdłuż płotu lotniska (czerwona trasa).
    Przylotniskowe muzeum jest w rękach prywatnych. Wstęp kosztuje 7€. Otwarte jest od poniedziałku do piątku w godzinach 9-18, sobota/niedziela tylko po wcześniejszej rezerwacji.
    Aktualne informacje można znaleźć na stronie: Home | Riga Airmuseum
    02_15.jpg

    Eksponaty to 36 samolotów i śmigłowców plus trzy dzioby tutek. Dodatkowo zalega w około cała masa części lotniczych i sprzętu lotniskowego, począwszy od odladzarek, schodów i pługów po pojedyncze lampy oświetlenia pasa. Przez to muzeum jest strasznie zagracone i często zrobienie czystego zdjęcia samolotu graniczy z cudem.
    02_11.jpg

    Wania siedzi w baraczku w głębi muzeum. Żeby przejść przez bramę należy przywołać go przy pomocy głośnego dzwonka.
    Po dogadaniu się z Wanią można zwiedzić wnętrze Mi-6 (wypełnione masą mundurów) oraz Mi-17.
    02_12.jpg

    Dzioby Tu-124, Tu-134A, Tu-104. W głębi widać ogon Tu-22, który stoi na terenie lotniska i nie da się do niego podejść. Zdjęcie można zrobić zza płotu – ładnie widać to w google maps / street view.
    02_14.jpg

    Do muzeum dotarłem około 10 i wyszedłem około 12. Nie rozdrabniając się na szczegółowe oglądanie i fotografowanie ze wszystkich stron, da się spokojnie zwiedzić w godzinę.
    02_13.jpg



    Jednak zanim zwiedziłem muzeum, zrobiłem sobie ponad godzinny spacer do północnego krańca pasa, gdzie lądując widziałem Tu-134 (zielona trasa).



    Miejsce 2 - Po minięciu betonowego płotu, zaczyna się bardziej przyjazne ogrodzenie z siatki. Da się przez nie zrobić zdjęcie Tu-22. Jest także ograniczony przez latarnie i sprzęt lotniskowy widok na płytę cargo.


    Miejsce 3 – Mocno ograniczony widok na kolejną płytę, gdzie poprzednio zastałem duże cargo w postaci Iła-76. Drut kolczasty i budki strażnicze utrudniają dobry kadr.
    02_23.jpg

    Miejsce 4 – Docieramy do niego nieco okrężną drogą ze względu na płot. Widok na płytę od drugiej strony, ale o wiele lepszy. Poprzednim razem oprócz Iła stały dwa bizjety i Alca, tym razem dwa rozpadające się Bombardiery.
    02_25.jpg


    Miejsce 5 – mała łąka z ograniczonym widokiem na kołowania do pasa 18 oraz dobrym na starty z pasa 36. Korzystałem z niej poprzednim razem stojąc na kupce gruzu. Z poziomu ziemi płot zasłania samolot, a do tego często piloci wybierali krótszy start i nie było ich widać.
    02_27 SK.jpg


    Miejsce 6 – widok na Tutkę, niestety przez podwójny płot. O ile pierwszy udało się pokonać, o tyle drugi uniemożliwia sensowne zdjęcie.
    02_28.jpg

    Miejsce 7 – widok przed i nad płotem na podejście. Zapędziłem się tam szukając lepszej perspektywy na Tutkę, ale nie zostałem długo i wróciłem do muzeum. Poprzednim razem z trudem dotarłem w tę okolicę (budowa kanału), a do tego przyczepił się do mnie jakiś kundel i przez długi czas obszczekiwał.

    Po powrocie na lotnisko miałem jeszcze sporo czasu. O ile od strony airside dobudowują nowy pirs, o tyle od landside nic się nie zmieniło od mojej poprzedniej wizyty.
    02_31.jpg

    Lotnisko posiada ponad 30 stanowisk check-in, dwie strefy kontroli bezpieczeństwa (na północnym krańcu otwierana chyba tylko gdy potrzebna). Próbowałem w automatycznym kiosku zmienić sobie miejsce, niestety dowiedziałem się tylko, że mój samolot jest pełny.
    02_32.jpg

    Miejsce 1 - na terminalu znajduje się punktwidokowy, niestety okrąglak zasłania skutecznie najbliższą płytę.
    02_33.jpg

    Niestety szyby są bardzo nierówne i skutecznie mydlą zdjęcie obiektów w oddaleniu. Mając to na uwadze, tym razem tylko przelotnie tam zajrzałem.
    02_34.jpg

    Po przejściu kontroli bezpieczeństwa na południowym krańcu terminala, zostajemy wpuszczeni do strefy wolnocłowej. Najbliższy sklep oferuje dobry widok na najbliższe stanowisko (które było też widoczne z okrąglaka – na mapie dokładnie między literką A oraz cyferką 1).


    W strefie odlotów dostępne jest darmowe wi-fi, sporo miejsca do siedzenia oraz sporo obiektów gastronomicznych. Po otworzeniu drugiego pirsu będzie jeszcze lepiej.
    02_36.jpg

    Moja bryka już czeka zaparkowana. Jest to YL-BBE, siedemnastoletni Boeing 737-500 który swój pierwszy lot miał 10 listopada 1998 roku i latał przez ponad cztery lata dla Air France. Brak wingletów – tylko część ich 737-300 ma. Konfiguracja Y120.


    Wypełnienie się potwierdziło – rozglądałemsię ale nie mogłem znaleźć żadnego wolnego miejsca, tym bardziej okna. W ten sposób, mimo kilku prób zmiany, pierwszy raz leciałem przy alejce.
    02_38.jpg

    Poprzednim razem żegnałem się z Rygą takim widokiem na płytę widoczną z miejsc 3 i 4. Podczas kołowania był wtedy jeszcze widok na wieżę, teraz
    zasłoniętą przez nowy pirs: https://youtu.be/yaBQ72NdnWY
    02_39.jpg

    Wystartowaliśmy z pasa 36 prosto w kierunku Helsinek. Na szczęście lot trwał krótko – 45 minut.
    Serwis był tylko płatny – nie dostałem nawet wody do picia. Lądowanie odbyło się na pasie 22L i stanęliśmy przy północno-wschodnim pirsie.

    CDN...
    Ostatnio edytowane przez stawka ; 13-02-2016 o 19:37
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  16. #16

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Piszesz bardzo drobiazgowo i bardzo ciekawie. Wielki plus!

  17. #17
    Awatar tinek6

    Dołączył
    Nov 2011
    Mieszka w
    Nowa Iwiczna

    Domyślnie

    Konkretna! Bardzo mi się podoba!

  18. #18
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie 16-17.10.2015 - helsiński spotting.

    04_01.jpg

    ^ Wstęp
    ^ Część 1
    ^ Przerywnik
    ^ Część 2
    Część 3

    Pobyt w Helsinkach od strony pasażera opiszę w kolejnej części, a tutaj chciałbym się skupić na stronie spotterskiej lotniska Vantaa. Trzy pasy i duża powierzchnia terenu lotniska stwarzają spore problemy przy przemieszczaniu się pomiędzy miejscówkami. Przy lądowaniach od północy, chcąc wypróbować większość miejsc, przez cały dzień zrobiłem pieszo ponad 23km (nie odwiedzając najciekawszej miescjówki, po północnej stronie lotniska, ale jest ona planowana już na marzec).
    04_02.jpg

    Po przylocie można oczywiście pokombinować ze zdjęciami przez szyby terminalu:


    Najprościej oczywiście skorzystać z tarasu widokowego zlokalizowanego na szczycie budynku biurowego naprzeciwko terminalu (punkt 1). Taras oferuje w miarę dobry widok na pas 04R/22L (większość lądowań). // poniżej 150mm
    04_03.jpg

    Pas 04L/22R (większość startów) jest oddalony o 2km, co wymaga około 500-600mm do grubasów (jeżeli nie ma falowania). // poniżej 400mm 04_04.jpg

    Pas 15/33 jest w większości zasłonięty przez budynki lotniska. Przy odrobinie szczęścia da się jednak na nim coś zrobić. // poniżej oba 400mm


    Używały go tylko małe samoloty do lądowań i ATRy do startów. // poniżej 400mm + cięcie 1,8x
    04_05.jpg


    Samoloty stojące pod terminalem są pozasłaniane i dodatkowo generują strumienie gorącego powietrza z APU. Najwygodniej robi się samoloty kołujące blisko portu oraz na drodze kołowania między terminalem a pasem. Trzeba jednak uważać nie tylko na falowanie, ale i na latarnie i inne elementy wystające z budynków.


    Niestety po godzinie szesnastej słońce przechodzi na drugą stronę pasów i możliwości znacznie spadają.
    04_09.jpg

    Nie jest to duży minus. Gdy poczekamy cierpliwie około godzinę, czeka nas spektakularny zachód słońca (wszystko 400mm + mocne cięcie).
    04_10.jpg04_11.jpg04_12.jpg

    Drugi dzień zacząłem od miejscówek zlokalizowanych najbliżej hostelu. Punkt 2 to stara brama przy budynkach cargo. Na pozycji 204 stał zamarznięty B757 FedEx, ale cały pozastawiany.
    04_13.jpg

    Punkt 3 – terminal general aviation. Siedem stanowisk dla bizjetów jest widocznych przez bramę i płot. Ogniskowe 35-150mm.


    Dodatkowo na 400mm widać terminal krajowy i stanowiska cargo. Do punktów 2 i 3 można dostać się spod terminalu autobusem parkingowym (czerwone kropki - przystanki).
    04_15.jpg

    W godzinach 7-9 startowało bardzo dużo maszyn z pasa 15, dlatego punkt 4 był kolejnym miejscem do przetestowania. O ile w punktach 2 i 3 tylko strzeliłem fotki i poszedłem dalej, o tyle w punkcie 4 postałem, aż słońce przeszło na drugą stronę pasa. //poniżej 100mm
    04_16.jpg

    Dotarłem tam w okolicy godziny 9, gdy poranna fala odlotów zdążyła uciec, przez co ruch był marny. Duża wilgotność i niskie chmury dodawały jednak efektów do każdego startu. //poniżej 400mm
    04_17.jpg

    Wdrapanie się na wysoki nasyp biegnący wzdłuż drogi całkowicie eliminuje ze zdjęć płot lotniska (doskonale widoczny na StreetView). //poniżej 400mm + cięcie 1,4 04_19.jpg

    Przez dłuższy czas nad terminalem i pasami 4/22 utrzymywała się kołderka mgły, a słońce wstawało bardzo powoli.


    Dodatkowo na płycie pod hangarami stał An-26, B733 JetTime, Saab340 i Hawker 800XP. Po 10:30, nie widząc ciekawych odlotów na FR24, pomaszerowałem do muzeum.


    Muzeum lotnictwa w Helsinkach zlokalizowane jest 25 minut marszu od terminalu (lub 10 minut autobusem 615). Koszt wstępu to 10€, a godziny otwarcia to 10-17. Aktualne informacje dostępne na stronie muzeum. Przed muzeum stoi odrestaurowany DC-3, który jeszcze przed rokiem niszczał przy skrzyżowaniu RWY 22L/04R i DK G, oraz dwa fińskie MiGi-21.
    04_31.jpg



    Główna ekspozycja zlokalizowana jest jednak w dwóch bardzo ciasnych hangarach. Większość eksponatów jest dość mocno pozasłaniana, do tego panują ciężkie warunki oświetleniowe.
    04_34.jpg

    Duży plus dla antresoli, z których można oglądać wszystko z góry oraz dla szczegółowych tabliczek informacyjnych w języku angielskim.
    04_35.jpg

    Ciasnota, oświetlenie oraz coraz bardziej rozczarowujący mnie Canon 10-18 spowodowały, że z 56 sfotografowanych eksponatów, jak na razie tylko poniższe przetrawiłem do poziomu prezentacji w galerii spotterskiej.


    Opuściwszy muzeum skierowałem się do punktu 5. Po drodze próbowałem znaleźć miejsce do zrobienia zdjęć A340-stkom stojącym pod hangarami. Niestety w tej okolicy teren jest dużo niżej niż płyty lotniska i jedynie straciłem czas na błądzenie po zaroślach. Z terminalu w tę okolicę można dostać się autobusem dowożącym ludzi na parking (żółte kropki).
    04_51.jpg

    Dalej udałem się ulicą Tikkurilantie na zachód. Długi marsz umilały widoki – teren do tej pory niewykorzystany pod budowę zajmują ciekawe formy skalne pozostałe po drążeniu drogi, a jeszcze niezamienione na kamieniołomy czy żwirownie, których w tej okolicy jest mnóstwo.
    04_52.jpg

    Im bliżej byłem pasa 04L/22R, tym miałem większe możliwości do zdjęć. Bezpośrednio z drogi mogłem robić zdjęcia startom z 22R.


    Zacząłem kombinować i wdrapałem się na chyba jedyne jeszcze nieogrodzone i niezajęte przez koparki wzgórze.
    04_54.jpg

    Z punktu 5 jest dobry widok na zachodni pas najczęściej używany do startów. Patrząc w stronę terminalu widać na jak bardzo pofałdowanym terenie powstało lotnisko. //poniżej 190mm
    04_55.jpg

    O ile przelatujące nad głową maszyny mogłem złapać na 150-300mm, o tyle spektakularne widoki maszyn odrywających się od ziemi udało się tylko pooglądać. Ten B757 oderwał się od pasa 2km ode mnie - aby wypełnić kadr musiałbym użyć ogniskowej 1000mm (fotka na 400mm + cięcie 2x).
    04_56.jpg



    Słońce przechodziło na drugą stronę pasa, więc poszedłem ulicą dalej na zachód...


    ... i po przejściu pod osią wdrapałem się na górkę po prawej stronie drogi.
    04_57.jpg

    Punkt 6 także daje dobry widok na pas, nadal jednak maszyny odrywają się bardzo daleko.
    04_58.jpg

    W przypadku samolotów szerokokadłubowych mogłoby to być dobre miejsce przy takim świetle, jednak przez 15 minut stania na miejscówce nie wystartował żaden grubas. //poniżej 400mm + cięcie 1,2x
    04_59.jpg

    Zrobiłem kilka zdjęć od dziobu i od brzucha, w tym jeden smaczek z kolejką do 22L w tle. //poniżej 400mm + cięcie 1,6x
    04_60.jpg



    Słońce się już zniżało, więc polować na zdjęcia, po które przyjechałem do Helsinek, udałem się na z góry upatrzoną pozycję (ponownie zwraca uwagę ukształtowanie terenu).
    04_61.jpg

    Po drodze do kolejnej miejscówki:


    Punkt 7 oferuje bardzo dobry widok na północne 3/4 pasa 04L/22R, w tym na punkt odrywania się grubasów. Końcówka zasłaniana jest przez płot, ale tylko ciężkie A340 startują na tyle nisko, aby to przeszkadzało. Dodatkowo są wtedy na tyle blisko, że nawet A330 nie łapie się przy 100mm na boczniaka.
    04_71.jpg

    W przypadku maluchów trzeba użyć ogniskowe 130-200mm (A321-A319) w momencie mijania miejscówki. Oderwanie to niestety grubo ponad 400mm, ale nie dla nich się tu przychodzi (poniżej 400mm + cięcie 2x).
    04_72.jpg

    Maluchy można focić z miejscówki oddalonej 700m na północ.
    04_73.jpg

    O 17:20 zaczęło się – seria odlotów dalekodystansowych w kierunku zachodzącego słońca... (400mm + cięcie 1,6x)
    04_74.jpg

    ...oraz wschodzącego księżyca (230mm).
    04_75.jpg

    Samolot i jego cień to dwie rzeczy, które rzadko da się umieścić razem na zdjęciu (400mm)
    04_76.jpg

    Coś w drugą stronę (400mm + cięcie 1,3x)
    04_77.jpg

    Przemilczając powrót do terminalu, przejdźmy do dwóch ciekawostek – w Helsinkach są przejścia dla pieszych wykrywające, że ktoś przechodzi.
    04_81.jpg

    Prawie pod samym terminalem hasały radośnie zające
    04_82.jpg

    CDN...
    Ostatnio edytowane przez stawka ; 15-02-2016 o 03:13 Powód: Przeglądarka nie ogarnęła długiego posta...
    Valdi, maciass, shiver and 21 others like this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  19. #19
     
    Awatar stawka

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK, EPKC

    Domyślnie

    Foto z ostatniej miejscówki osobno, bo coś przeglądarka i forum odmawiają współpracy...
    Valdi, maciass, kudak and 15 others like this.
    EOS 60D + C100-400LII + C24-105L + GIANT OCR7 / KR-5289W :) EPKK

  20. #20
    E-Jet KRK
    Goście

    Domyślnie


    Polecamy

    Świetna relacja, świetne zdjęcia.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •