Strona 1 z 6 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 101
Like Tree414Likes

Wątek: Japońskie pożegnanie lata.

  1. #1
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie Japońskie pożegnanie lata.


    Polecamy

    Hey,

    relacja pół roku spóźniona, ale w międzyczasie były inne relacje japońskie, Kuba co chwilę Azją bombarduje, a sam miałem sporo rzeczy na głowie. Oczywiście monotematycznie - Japonia, ale tym razem z krótkim wypadem do Seulu. Pokażę Wam kilka miejsc, na które za pierwszym czy drugim razem w Japonii nikt się nie wybiera. Poza standardami (w tym wypadku będącymi wypełniaczami), czyli Osaką, Narą czy Nagoją odwiedziliśmy Shodoshimę oraz Ise i Shimę. Poza tym wspomniany Seul, a na koniec jeszcze 2 dni w Pradze. No i oczywiście dużo współczesnej architerktury i fajne pociągi .

    Powodem decyzji o wyjeździe była promocja na bilety ANA - jeśli dobrze pamiętam, wychodziło ok 1800zł z wylotem z i do Polski, przy powrocie do Pragi można było jeszcze zbić tę cenę o jakieś 100-150zł. Moja żona marudziła mi od jakiegoś czasu o Pradze, do której za cholerę nie chciałoby mi się specjalnie jechać nawet za dopłatą . Akurat tańszych biletów na termin powrotu do Polski nie było, do tego powrót do Pragi wiązał się z przesiadką w MUC i lotem 789 - 2 pieczenie na jednym ogniu. Potłumaczyłem sobie jeszcze tak, że może warto nie kończyć podróży długim lotem, tylko mieć jeszcze 2 dni na zbicie jet lagu. Zresztą jakoś przyjemniej się wsiada do samolotu powrotnego wiedząc, że jeszcze 2 dni nie muszę wracać do pracy . Długo się nie zastanawiałem i plan lotów wyglądał tak:

    14.10 4U9727 KTW-DUS Eurowings CR9
    14.10 NH0210 DUS-NRT ANA 787 (ostatecznie mieliśmy jeszcze międzylądowanie, ale to za chwilę)
    17.10 GK205 NRT-KIX Jetstar A320
    26.10 KE758 NGO-ICN Korean Air 738
    29.10 KE2727 GMP-KIX - Korean Air 772
    30.10 NH0096 KIX-HND ANA 772
    30.10 NH0217 HND-MUC ANA 789
    30.10 EN6069 MUC-PRG Air Dolomiti CR9

    Zatem ANA to punkt pierwszy. Drugi Korean Air (pierwszy raz). Trzeci - nowe porty (DUS, PRG i NGO). Cztery - wykorzystanie Kintetsu Rail Pass, który w części zbudował nam plan wyjazdu.

    1. Podróż rozpoczynamy w KTW. Nasz CRJ.


    2. Miłe, średnio jadalne zaskoczenie. Z racji, że jesteśmy pasażerami tranzytowymi (na lot ANA), dostaliśmy wliczony w cenę biletu posiłek również na odcinku obsługiwanym przez Eurowings. Gest jest, chociaż jakość jak niżej...


    Dusseldorf. Nasze oba loty obsługiwane były w terminalu A. Przesiadka 4-godzinna. Aya planowała wcześniej odwiedzić Muzeum Neandertalczyka, ale pogoda nas zniechęciła. Na 4 godzinną przesiadkę pasuje lounge, problem w tym, że na Diners Club można wejść tylko do Hugo Junkers Lounge w terminalu B. Straciłem długie godziny, by znaleźć informację, czy możemy się do tego terminalu przenieść. Sprawa wydaje się prosta (w końcu terminale są blisko, na pewno da się przejśc z jednego do drugiego), jednak wpisy na różnych forach raczej utwierdzały w przekonaniu, że na przejściu między terminalami jest kontrola bezpieczeństwa, która nie przepuści nas do terminalu B, jeśli kartę pokładową mamy na terminal A. Strona internetowa lotniska również była słaba i niejasna - strasznie denerwujące są te mapki lotnisk (co nie dotyczy tylko DUS), które są niby ładne, 3D, ale jasne na pewno nie są. Ostatecznie przed lotem, studiując mapkę ze strony, zakładałem, że chyba jest możliwość zmiany terminalu, co jednak musieliśmy sprawdzić empirycznie.

    Początkowo nic nie zapowiadało sukcesu. Po opuszczeniu samolotu chcieliśmy się dostać do strefy odlotów - niestety do tego należy przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Wcześniej w KTW dostaliśmy kartę pokładową tylko na pierwszy odcinek, na drugi kartę mieliśmy otrzymać w DUS. Przechodzimy koło Lufthansa transfer center i okazuje się, że... oni nam tych kart nie wydrukują, bo może to zrobić tylko ANA. A kiedy? "Stanowiska ANA otwierane są (OIDP) 2,5 godziny przed lotem. No pięknie - 4 godziny przesiadki, a my lądujemy w hali odlotów i mamy czekać na nowe karty. Co prawda odprawiłem nas wcześniej online (by mieć pewność co do miejsc), ale kart nie drukowałem. Przez chwilę mocno żałowałem eksperymentów z DUS. Na szczęście ostatecznie okazało się, że do przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa wystarczy nam barkod karty wyświetlony na ekranie smartfonu - karty miałem na pdf, ale i tu miałem problem, gdyż wysłany przez linię pdf był mocno skompresowany i bramki nie odczytywały kodu. W końcu udało się wykorzystać kilka minut darmowego wifi na DUS (oidp 30 minut) i zrobić printscreeny kart pokładowych bezpośrednio ze strony ANA. Udało się, ale cała operacja i tak kosztowała nas jakieś 40 minut.

    Na szczęście to koniec burdelu i kłopotów. Pomiędzy terminalami jest "skywalk" bez żadnej dodatkowej kontroli bezpieczeństwa i przejście do lounge zajęło nam góra 3 minuty.

    3. Hugo Junkers Lounge - przeładowana, fotel na fotelu, ale przynajmniej jest.


    4. Wybór jedzenia i napojów skromny, ale i tak o niebo lepiej, niż w wielu lounge w Japonii. Są podstawowe alkohole (wino, piwo, kilka mocniejszych trunków), jakieś ciasteczka, sałatki czy małe kanapki. Warszawskie Bolero czy Ballada nieco lepiej wyposażone, ale nie jest to wielka różnica.

    5. Ogromną zaletą lounge są okna z widokiem na płytę postojową.


    Następnie bieg do kontroli paszportowej i już czekamy na boarding. W międzyczasie pierwszy raz byłem wywoływany na lotnisku - okazało się, że kompatybilność LH-NH jest porażająca i musieliśmy coś potwierdzać przy bramce odnośnie naszych bagaży.

    6. W końcu w samolocie, ANA 787. Ostatnim razem, gdy z nimi leciałem, mieli jeszcze układ w Y 2-4-2. Osobiście dużej różnicy nie widzę - tamte fotele i tak były wąskie i dla mnie bardzo niewygodne (w przeciwieństwie do tych z JAL), te w układzie 3-3-3 jakoś bardziej mi leżały. Niestety LF 100% i nie udał się myk z wolnym fotelem miedzy nami (i musiałem prosić współpasażera Japończyka, czy nie zgodzi się przesiąść - mam nadzieję, że nigdy nie trafię na delikwenta, którego ulubionym miejscem jest właśnie to środkowe w rzędzie 3 foteli ). Jest czas na odpalenie jakiegoś japońskiego filmu.


    7. Sapporo i dowód na to, dlaczego Japonki to najlepszy materiał na żonę . Przed pierwszym posiłkiem napoje. W przestworzach alkohole pijam raczej tylko do obiadu, ale wprowadzenia w klimat japońskim piwkiem nie mogłem sobie odmówić. Zauważyłem w wózku Sapporo. Pani urocza stewka wysunęła kontrpropozycję w postaci Asahi, ja jednak zostałem przy moim ulubionym japońskim piwie, wywołując jej zdziwienie - podobno biali zamawiają tylko Asahi .
    Jakiś czas później kolejna runda z napojami, moja żona prosiła o sok jabłkowy. Pytanie do mnie, odpowiedź "for me the same". Oczywiście zamiast soku jablkowego dostałem Sapporo .

    8. Pierwszy serwis, danie japońskie - ryż i krewetki w jakimś japońskim sosie, smacznie i sycąco. Do tego została jeszcze podana zupka miso. Sztućce metalowe, jedzonko podawane w dobrej jakości plastiku.


    9. Po drodze piękne syberyjskie widoki.


    10. Drugi serwis - nie pytajcie o skład (po czasie już nie pamiętam), ale była to raczej wariacja na temat japońskiego posiłku (nawiązując do często wspominanej na tym forum relacji z lotu LOTem - ANA też daje wariacje, a nie klasyczne japońskie dania).


    11. W okolicach Chabarowska zamieszanie na pokładzie, po chwili oficjalna informacja - mamy chorego na pokładzie i będziemy lądować w Chitose. Pierwszy lot DUS-CTS? . Przed oczami przemknęły mi $$$, jakie wypłaci ubezpieczenie za opóźnienie, ale (jak się później okazało) Japończycy uwinęli się w CTS zbyt szybko.


    12. Kuba wrzuca różyczki, ja wrzucę... washlet .


    13. Uroczy klimat przy środkowej kuchni. Chciałem tę kartę zabrać na pamiątkę, niestety po wylądowaniu już jej nie było.


    14. Szykuje się lądowanie pod chmurami.


    15. I w zasadzie mój pierwszy raz w CTS.


    16. Jak widać, na Hokkaido jesień już w pięknych kolorach.


    17.


    18. Śliczne góry widoczne po wylądowaniu, mało budynków. Już na CTS czuje się, że Hokkaido zdecydowanie różni się od Honsiu


    19. W dokach...


    20. Godzinka i odlot. Z $$$ nici . Zachwycały mnie góry widoczne z okien samolotu (na tyle, że w czerwcu szykuje się m.in. Hokkaido).


    21.


    22. Ostatnie spojrzenie na CTS.


    23. I już na NRT. Zapewne ze względu na przymusowe lądowanie straciliśmy miejsce przy rękawie.


    cdn.
    Valdi, LotFan18, maciass and 28 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Mmm, zapowiada się super relacja. Miłego pisania

  3. #3
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Przesiadałem się w DUS kilka razy i pamiętam, że bardzo swobodnie chodziłem pomiędzy terminalami. Do głowy by mi nie przyszło, że tam może być z tym problem, może jedynie z powodu, że byłem tam ostatnio w 2013.
    Diners podaje, że jest tam także wstęp do saloniku Air Berlin, nie rozpatrywałeś tej opcji ?

  4. #4
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Łącznik między terminalami istnieje od jakiegoś czasu, ale pamiętam, że w 2013 też miałem wątpliwości czy uda się przejść.

    Mi się Japonia szykuje na czas koyo (jesienne liście), już się cieszę :-)

  5. #5
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Przy okazji tematu saloników - czy na NRT jest jakiś przyzwoity salonik dostępny na kartę Diners?

  6. #6
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Rob, ja na DUS byłem pierwszy raz i - jak pisałem - intenet wypluwa różne dziwne informacje, chociaż oczywiście nie wszystkie najnowszej daty. To ktoś "ugrzązł na całą noc w terminalu", to ktoś pisze, że "skywalk" czasami jest zamykany. Generalnie brak pewnej informacji, że między terminalami (w strefie Shengen) można się swobodnie przemieszczać.
    Salonik Air Berlin wydawał mi się gorszy, poza tym to terminal C, czyli jeszcze jeden dalej od A.

    Jeszcze odnośnie Hugo Junkers Lounge i niemieckiej solidności - mimo wyraźnego zaznaczenia, że mamy 2 osobne karty DC i podaniu obu kart, moje wejście pokazało się jako wejście dodatkowe na wyciągu karty żony. Reklamacja w DC w toku...

    @maciass: akurat na NRT nie korzystałem z saloniku, ale nie spodziewałbym się luksusów. Te saloniki mają "guest fee" ok 1000 yen, a to wskazuje na ogólnodostępny salonik z płatnym wstępem na tym poziomie cenowym (zerknij na stronie lotniska) - taki salonik jest na HND i jedyne, co w saloniku jest dostępne, to napoje bezalkoholowe. Moim zdaniem przy długiej przesiadce, tym bardziej przy nocowaniu opłaca się zapłacić za wejście do takiego saloniku, ale "marnować" wejściówkę z karty DC trochę żal (co prawda my skorzystaliśmy właśnie z saloniku na HND, ale tylko dlatego, że nie mieliśmy w planie innego wyjazdu do końca roku i i tak wejście by przepadło). Poza Hanedą korzystałem jeszcze z lounge Korean Air w Nagoi - nic ciepłego, z alkoholi oidp tylko piwo, z jedzenia tylko zupki, chipsy itd. - oraz z lounge JAL na KIX - również bez rewelacji.

  7. #7
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    24. Pierwotnie mieliśmy się zameldować w hotelu ok. 15-16, przez międzylądowanie wszystko opóźniło się o 2 godziny. Podróż do miasta sprawdzoną linią Keisei, czyli najtańszą opcją. O tej porze nie kursowały już ekspresy Skyaccess (droższe o, jeśli dobrze pamiętam, 200 yen), przez co na drodze do stacji Oshiage musieliśmy jeszcze zmienić pociag na stacji Aoto. W Oshiage chwilka wyjścia z walizkami na powierzchnię, bo Aya jeszcze nigdy nie widziała Sky Tree.


    Stąd jeszcze 20 minut linią metra Hanzomon do stacji o tej samej nazwie, przy której znaleźliśmy nasz, polecany już przeze mnie w kilku wątkach, hotel Grand Hanzomon Arc. Za noc płaciłem ok 9000 yen, co było ceną niewygórowaną za klasę hotelu i - przede wszystkim - widok z pokoju, jaki jest w cenie. Nasz pokój nie był na najwyższym piętrze, mimo to widok był nieziemski, przynajmniej ten, który ukazał nam się po wejściu. Niestety popełniłem błąd wybierając najpierw odpoczynek, a nie fotki - po 2 godzinach snu pogoda była fatalna, miasto zamglone i widok, który zobaczycie na końcu tego posta.

    25. Po odpoczynku wyjście ze znajomym na świetny ramen, za którym tak tęskniłem. Popularny sposób zamawiania posiłku w automacie, z którego dostajemy zamówienie.


    26. I to, na co czekałem ładnych parę miesięcy - ramen popijany japońskim piwem . Prawie tak dobry, jak w Asahikawie .


    27. Słodkie detale na ulicy.


    28. To jeszcze nie widok z hotelu . Był już późny wieczór, więc najlepsze, co można o tej porze zrobić, to wdrapać się na jeden z dostępnych wieżowców. Zawsze chciałem odwiedzić Dentsu Jeana Nouvela w dzielnicy Shiodome. Na samym szczycie wieżowca są poziomy z restauracjami, obok nich niewielka przestrzeń publiczna (oczywiście nie byliśmy tam sami, takie miejsca są popularne wśród parek czy po prostu romantycznych Japończyków). Widok z obserwatorium jest na wschód.


    29.


    30.


    31. Uwielbiam przyglądać się ruchowi ulicznemu gdzieś tam w dole.


    32. Od zachodu jeszcze fajniejsza rzecz, którą jednak ciężko pokazać na fotce - szybkie, panoramiczne windy. Niesamowity efekt przy wjeździe, gdy całe rozświetlone miasto nagle wyłania sie zza budynków. Polecam to miejsce zdecydowanie, warto dla samej przejażdżki tą windą!


    33. Mieliśmy trochę czasu do zamknięcia metra, więc jeszcze spacer po pobliskiej Ginzie.


    34.


    35.


    36. Oczywiście nie bez celu - nigdy nie miałem czasu, żeby tak spokojnie się po Ginzie przejść i dojść do kilku obiektów, które bardzo lubię, np. Tasaki autorstwa Kumiko Inui.


    37.


    38. Albo Maison Hermes autorstwa Renzo Piano.


    39. Wymowne plakaty w metrze.


    40. Gdzieś ta kamera ciągle na boki ucieka .


    41. I widok z pokoju hotelowego. A wcześniej było tak. Nie narzekam, bo taka przygaszona, zamglona panorama wielkiego miasta też jest niesamowicie klimatyczna - szkoda po prostu, że nie udało mi się wcześniej zrobić zdjęcia.
    LotFan18, shiver, Gabec and 28 others like this.

  8. #8
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Udało mi się odszukać filmik z wjazdu na Dentsu autorstwa znajomego z SSC

    maciass, shiver and pitterek like this.

  9. #9
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Genialne widoki, rozumiem że dostęp do tej przestrzeni wieżowca jest darmowy?

    EDIT: już sprawdziłem, jest, chyba się tam w kwietniu wybiorę

  10. #10
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    42. Rano, dalej mgliście i klimatycznie.


    43. Ruch uliczny, po prawej dzieci ida do szkoły, po lewej widać samotnego biegacza. Okolice pałacu imperialnego to ulubione miejce joggingu tokijczyków, nie było chwili, byśmy nie widzieli z okna kilkunastu biegaczy.


    44.


    45. Lobby hotelu.


    46. I hotel z zewnątrz - projekt Nikken Sekkei.


    47. Dzień zaczęliśmy (a było już po południu ) od spaceru po okolicy.


    48. Detale na ulicy.


    49.


    50.


    51. Nikken Sekkei, Toranomon Kotohira Tower - budynek, który koniecznie chciałem zobaczyć.


    52. A to przez niezwykłe wkomponowanie w wieżowiec starego chramu.


    53.


    54. Później przejazd do Kawagoe. Wyjazd na zasadzie "trzeba było samemu decydować" . Ktoś Ayi poradził, że Kawagoe jest fajne i Aya się nakręciła, że musimy tam jechać. Sam się nie spodziewałem nic szczególnego i faktycznie, trochę zmarnowaliśmy dzień - ot typowa dzielnica ze starą zabudową, nic specjalnego.


    55.


    56.


    57. Znów widok z hotelu, lekki deszczyk, inna pora - inne oświetlenie budynków, no i w końcu zza mgły mogliśmy ledwo dojrzeć Tokyo Tower. Do znudzenia mogę męczyć tym widokiem i twierdzeniem, że dobry hotel w Tokio może zrobić cały klimat wyjazdu.


    58.


    59. Otemachi, okolice stacji Tokyo.


    60. Wieczorem jeszcze wypad na piwo na Omotesando i powrót ostatnim pociągiem metra - takie pustki na stacjach tylko zaraz przed zamknięciem.
    Valdi, LotFan18, saturn5 and 19 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Dlaczego ja czuje, że około 60% czytających zatrzymała się przy nazwach wieżowców czy czytając stwierdziła, że "Kawagoe" to "Kawacoś tam czytam dalej..."

    A kolego złoty i miły - co polecisz z typowo japońskiego blues-rocka, wiem że w Japonii są sklepy nastawione na takową muzykę - jakieś sklepy, jakieś targi, coś gdzieś?

  12. #12
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Fajna relacja, taka inna. Czekam na ciag dalszy. A fotkę numer 1 dedykuję ludziom z EPRZ.
    Michalwer likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  13. #13
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Dzięki! Pamiętajcie, że każdy komentarz motywuje do kolejnej wrzutki
    marcin. and zygal1956 like this.

  14. #14
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    61. Następny dzień i lot NRT-KIX Jetstar. Bilet kupiony za mile Emirates Skywards - wychodzi 7000mil i dopłaty ok 30zł. W cenie biletu za mile dostajemy bagaż 30kg (niezależnie od liczby sztuk, liczy się suma), voucher na zakupy pokładowe o wartości 500yen (starczyło na kawę i chipsy, i tak wybór na krajowym odcinku nie jest wybitny) oraz darmową możliwość wyboru miejsca z większym odstępem. Loty Jetstarem odbywają się z nowego terminalu dla LCC. Terminal, jak widać, przygotowany wizualnie na Olimpiadę.


    62. Pogoda dalej fatalna, na szczęście zapowiedzi dla Kansai były bardziej optymistyczne.


    63. Na KIX po wyjściu z rękawa (a nadmienić trzeba, że zarówno w NRT jak i KIX Jetstar był obsługiwany rękawem) trafia się do strefy odlotów, stąd długim trawelatorem do wyjścia.


    64. Do Osaki można dostać się liniami JR oraz Nankai. Na lotnisku kupiliśmy Kintetsu Rail Pass Wide, który obsługuje dojazd w 2 strony na lotnisko KIX linią Nankai lub NGO linią Meitetsu, wybór zatem był prosty - Nankai. Nankai ma również (za dopłatą) limited express Rapit, musielibyśmy jednak na niego czekać, więc wybraliśmy zwykły ekspress (W Japonii mianem ekspresu określa się po prostu szybkie połączenia, niekoniecznie musi to mieć odniesienie do klasy pociągu. Na niektórych prywatnych liniach nawet limited express wygląda jak niżej). Ww. pass za cenę 5860yen daje nam wspomniany dojazd na lotnisko (zazwyczaj to koszt ok 1000yen w jedną stronę), 5 dni nielimitowanych podróży po rozbudowanej sieci kolei Kintetsu oraz autobusami w rejonie Ise i Toba. Pass możemy kupić tylko na KIX i NGO, więc musieliśmy go kupić "na zapas" do wykorzystania później.


    65. Ale najpierw przejazd do Himeji. Już JR i przesiadka na stacji Osaka.


    66. Uwielbiam tę trasę na wysokości Kobe, świetny jest widok na góry przebijający między budynkami.


    67. Gdzieś tam jest Rokko Housing Tadao.


    68. Himeji i zaczynamy od formalności. Oto, co wracało z nami do Polski .


    69. Jeszcze kilka rzeczy do zabrania i zapakowany dobytek. W tamtą stronę lecieliśmy z 2 walizkami (2 walizki przyjechały puste w innych walizkach), spowrotem z 4 .


    70. Coś dobrego na koniec dnia.


    71. Następny dzień - wyjazd na Shodoshimę. Spacer z hotelu LiveMax na umówione miejsce spotkania przy stacji Himeji.


    72. Zdjęcia z tej przestrzeni mogę postować bez końca - rewelacyjna modernizacja.


    73. Autobus w drodze na przystań.


    74. Aya robiła sobie ze mnie głupka przymierzając na mnie jej czapkę.


    75. Czekamy na prom.


    76. I jest.


    77. Oliwka na kadlubie - właśnie z uprawy oliwek ta wyspa słynie, ale o tym pewnie jeszcze wspomnę.


    78. Takie 100yenówki dostałem w prezencie .


    79. Wnętrze promu - możnaby zrobić całkiem sporą imprezkę .


    80. Jakieś zakłady pod drodze.


    81.


    82. Klimat powoli robił się luźniejszy.


    83. Aż w końcu ujrzeliśmy cel podróży.


    84.


    85. Coś dla Kuby .


    Chwila oczekiwania i podjechała laweta z wypożyczoną na pobyt na wyspie yariską. Cdn.

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    95

    Domyślnie

    住友大阪セメント(株) 姫路サービスステーション


    商社 z grubsza wydaje się to to ale co znaczy to nie wiem. jakas instalacja portowa z mozliwością wyładunku materiałów sypkich.
    Ostatnio edytowane przez lelek7 ; 17-03-2016 o 23:03
    kaspric likes this.

  16. #16
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Zepsuła się Wam klapa od toalety (dobrze widzę?) ?
    Moje dziecko nawet w Polsce bardzo lubi klapy i spłukiwanie. Jak zobaczył to co jest w Japonii był zachwycony, kazał się zamykać sam po ciemku w ubikacjach w hotelu, bo panele od klap świeciły. Właśnie w LiveMax w Himeji utopił nam w ten sposób smarfona
    kaspric and hypne like this.

  17. #17
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    ^^ nie tyle zepsuła, co robiły upgrade ze zwykłej (i oczywiście to była moja zachcianka, Aya "nigdy tego nie używała" ). Póki co nie podłączona, bo jeszcze nie zainwestowałem w transformator . Swoją drogą przy sprowadzaniu washletu z Jpn warto zwrócić uwagę na moc, jaką pobiera - niektóre proste modele mogą pobierać ok 350W, ale zdażają się i takie, które pobierają 1500 - różnica w cenie transformatora jest dość spora .

  18. #18

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Czapka pasuje, IMHO, gdybyś nie zwrócił uwagi nie miałbym żadnych zastrzeżeń
    elza030 likes this.

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Też chodziło mi po głowie, aby zainwestować w taką bajerancką klapę ale leciałem z podręcznym jak byłem 3 lata temu. Może w lipcu się uda, bo w maju zaś z podręcznym
    Pitterek

  20. #20
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    ^^ zawsze można zainwestować w takie proste urządzenie Bio Bidet DUO - bidet montowany ma WC - 499 zł . W Japonii można coś takiego kupić za - w przeliczeniu - ok 150zł, przyłącza takie same, trzeba tylko pamiętać o doprowadzeniu ciepłej wody. Chodziło mi to po głowie, ale ostatecznie pokalkulowałem, że jak kibel będzie przyciągał wzrok, to na innych sprzętach mogę oszczędzić .

Strona 1 z 6 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •