Relacja z majowego wyjazdu do Chin. Obawiam się tylko, że jest za mało lotnicza. Musicie też wybaczyć, że pisana jest do nielotniczej widowni, przez to, że jest na prywatnym blogu.

https://tanielotyblog.wordpress.com/...ny-2016-pekin/

https://tanielotyblog.wordpress.com/hong-kong/