Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16
Like Tree60Likes
  • 20 Post By jrk011
  • 10 Post By jrk011
  • 12 Post By jrk011
  • 4 Post By jrk011
  • 7 Post By jrk011
  • 4 Post By jrk011
  • 2 Post By alien
  • 1 Post By kaspric

Wątek: Swieta w Pld.-Wsch. Azji

  1. #1

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie Swieta w Pld.-Wsch. Azji


    Polecamy

    Cz. 1. DFW-HKG.

    Lubimy Swieta lub ich okolice spedzac w Pld.-Wsch. Azji. W tym roku padlo na Laos i Tajlandie. Klopot z tymi wycieczkami jest tylko taki, ze jest to 12 stref czasowych od mojej wsi, wiec podroz do Bangkoku trwa lacznie z dwiema niezbednymi przesiadkami ok. 28-30 godzin. Do tego rowniez potezny jet-lag. Najwygodniejsze polaczenie przez Pacyfik to lot American Airlines z Dallas/Ft. Worth do Hongkongu. W zeszlym roku trwal on dluzej niz zazwyczaj: 17:30 godzin na pokladzie 777-300 z ukladem siedzen w klasie ekonomicznej 3-4-3. Wyszedlem ledwo zywy i przysiaglem sobie, ze nigdy wiecej. W tym roku wiec ta sama trasa w biznesie. Najpierw widok z saloniku AA na plyte startowa. Stoi kolo nas 777 gotowy do boardingu:



    Zaraz, zaraz. To jest 777-200, a nas ma zabrac 777-300. Nie ta bramka, nasz stoi obok:




    W oddali frachtowiec Singapore Airlines. Niedlugo na 747-ki trzeba bedzie polowac.




    Tak wyglada kabina klasy biznes: szkielet sledzia (herringbone), czyli uklad nowoczesny.




    Widok od przodu:



    Moja osobista kajuta:



    Boarding trwa, jestemy ciagle na ziemi.



    Lot ma trwac 16:30 godzin (w rzeczywistosci trwal 16:45).



    A tak wyglada trasa po ortodromie: nad Alaska, Czukotka/Kamczatka i Sachalinem:



    Startujemy. Niedaleko na polnoc od Teksasu mamy juz na ziemi snieg:



    Pora na przystawki:



    I na glowne danie:



    Wasz Sprawozdawca wydaje sie byc zadowolonym z zycia. Zauwazyc mozna gustowna pidzamke z logo AA rozdawana przed lotem gratis:



    Ostatni rzut okiem za okno: pelnia zimy na preriach.



    Czas rozlozyc lozko i udac sie w objecia Morfeusza.



    Pobudka. 7:30 godzin od startu minelo jak z bicza strzelil, choc jeszcze nie calkiem polowa lotu. Pora cos przekasic (i popic):



    Aparat nie chcial wyostrzyc na ten ekran ale i tak widac, ze lecimy grubo na polnoc od ortodromy. Pewnie slabszy jetstream.



    Nadlatujemy na Syberie gdzies w okolicach ujscia Kolymy do Oceanu Arktycznego.



    Na zewnatrz noc polarna; ciemno jak [...] (wersja politycznie poprawna: u Afroamerykanina za koszula); rozkladam znowu lozko i spie prawie do Hongkongu. Zdazylem sie jeszcze zalapac na sniadanie przed ladowaniem w HKG:




    Lot Cathayem z HKG do BKK nie byl juz wart zdjec, wiec pomine.

    C.D.N.
    Ostatnio edytowane przez jrk011 ; 06-01-2017 o 12:13 Powód: Zle zdjecie
    Valdi, shiver, tartal and 17 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cz. 2. BKK-LPQ.

    Wypoczeci po wygodnym locie dlugodystansowym nastepnego dnia lecimy do Luang Prabang w Laosie, a wlasciwie juz dolecielimy, przy pomocy ATR72 linii Bangkok Airways. 2 godziny w ATR to chyba limit wytrzymalosci (nie moga ich zamienic chocby na regional jets, jesli nie maja dostatecznego oblozenia na tej trasie?), ale sama linia jest dobra, niezle karmi nawet na krotkich lotach i ma milych stewardow i stewardessy.




    Obok stoi business jet na rejestracji, o dziwo, luksemburskiej :




    Lotnisko w LPQ malutkie i spokojne; do terminala idzie sie piechota.




    Przy jednym z dwoch rekawow stoi A320 Lao Airlines, ktorymi za dwa dni polecimy do stolicy kraju, Vientiane. Ale na razie jedziemy zwiedzac stara stolice Luang Prabang.


    Pierwszy obrazek z Laosu. A co!




    Tutaj link do gotowego albumu zdjec z Luang Prabang. Wiekszosc z nich z opisem:

    https://goo.gl/photos/5d1m5EyLx3hCrYDJ6

    C.D.N.


    Gabec, shiver, LotmaniaK and 7 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cz. 3. VTE-BKK-TDX.

    Lot z Luang Prabang do Vientiane na pokladzie A320 Lao Airlines krociutki (30 minut); ledwo zdazylem cos zjesc (bo znowu karmili) i nie robilem zdjec. Sa za to zdjecia z samego Vientiane w postaci albumu:

    https://goo.gl/photos/VeGNWY14ihAzK4w67

    Nie odmowilem sobie za to przyjemnosci podczas nastepnego lotu Bangkok Airlines z Vientiane do Bangkoku. Najpierw zdjecie grupowe: mloda osoba po mojej prawicy okazala sie bardzo znana w Laosie spiewaczka i celebrytka (nazwiska nie zalapalem); wszyscy tubylcy, zwlaszcza plci pieknej, chcieli z nia miec zdjecie, wiec dlaczego nie ja?



    Firma Bangkok Airways oferuje kazdemu pasazerowi dostep do saloniku. Gdzieniegdzie (np. w Bangkoku) ma to znaczenie wylacznie symboliczne, bo robi sie z tego ogolna, zatloczona poczekalnia, ale w Vientiane bylo calkiem niezle jedzenie:



    Z wlaszcza owoce, a takze drinki.



    Jestesmy juz na pokladzie A320 Bangkok Air. Wspomnialem stewardessy B.A.: wydaja sie byc dobierane pod wzgledem urody i wdzieku i musi to tam ciagle byc atrakcyjny zawod:





    Wygladamy przez okno: obok nas stoi A321 Vietnam Airlines, a do stanowiska koluje A320 Lao Airlines, taki sam albo ten sam, ktorym przylecielismy dwa dni temu:






    Nieco dalej od terminala kolekcja Antonowow 24/26 i czegos mniejszego:




    Juz w powietrzu. Rzeka ponizej to Mekong.



    Pomimo krotkiego lotu (jedna godzina), firma B.A. karmi kurczakiem w curry (dobry!)



    I poi portugalskim winkiem:



    Wyladowujemy sie w BKK do autobusu:



    I rozgladamy sie po plycie lotniska. Obok stoi Dreamliner Thai Airlines:



    A tutaj ich A380:



    Naprzeciw stoi B747 Lufy, najpewniej z Frankfurtu:



    Coraz rzadszy to ptak, ale ciagle jeszcze sporo linii nimi lata, np. El Al:



    Nieco dalej A380 Qataru:



    Ladujemy sie do ATRa i startujemy do Trat. Mamy tu jeszcze jednego 747 Korean Air:



    I widok z powietrza na okolice Suvarnabhumi:



    Bardzo lubie tajlandzkie swiatynie, widziane zarowno z ziemi jak i powietrza:





    Autostrada wiodaca z Bangkoku nad morze:




    I my tez juz docieramy do wybrzeza:



    Ta stewardessa miala chyba gorszy dzien, bo sie malo usmiechala.



    Zachod slonca widziany z ATRa:



    Przed nami 4 dni na wyspie Ko Chang:

    https://goo.gl/photos/QPm7GXZQugJJNsxn9


    C.D.N.
    Ostatnio edytowane przez jrk011 ; 07-01-2017 o 14:33 Powód: Nie ta stewardessa
    shiver, Optymista, Darecki and 9 others like this.

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    BWIADCADW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jrk011 Zobacz posta
    Nieco dalej od terminala kolekcja Antonowow 24/26 i czegos mniejszego:
    Te z niebieskim ogonem to Xian MA-60. Chinski odpowiednik An-26
    A te czerwone ogony to Dorniery Do-228 z Lao Skyway

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Ale dołożyłeś do pieca tym Luang Prabang. U mnie w Tychach za oknem -25 st C (ile to jest na F ? -13F ?), a jest relacja z Laosu . Wróciły wspomnienia z LPQ. Masz więcej zdjęć stamtąd?

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cz. 4. TDX-BKK.

    Powrot z Trat do Bangkoku. Wszystko dobre co sie dobrze konczy, niestety wakacje rowniez. Odprawilismy sie na lotnisku w Trat (to co widac, to caly terminal):



    Piekna roslinnosc, jak wszedzie w Tajlandii:



    Obok statua jakiegos bohatera narodowego, albo i krola:



    Ten zywoplot to jedyne ogrodzenie strefy bezpieczenstwa:



    Po lotnisku przechadza sie personel B.A.:



    Zeby nie bylo, ze fotografuje tylko mlode dziewczyny:



    Nasz lot o czasie:



    Lotnisko w Trat sklada sie z jednego pasa i malej zatoczki na jego koncu. Tutaj czekaja na przylot ATRa bagaze i wszystko inne co potrzebne:



    Wlasnie wyladowal i koluje do zatoczki:


    Slonie tez czekaja:



    Transport do i z samolotu odbywa sie tymi wagonikami, prawie jak w Disney World:



    Nasza zaloga - znowu ladna:





    Widok przez okno: okolice Trat. Nie sa to pola ryzowe, wiec chyba farmy rybne albo/i krewetkowe?







    Kolejny krotki (45 min) lot i mimo to serwowany posilek.




    I nadlatujemy juz nad Bangkok.





    Troche zdjec z obchodow Nowego Roku w Bangkoku:


    https://goo.gl/photos/SJehNB1EkAek8neB8

    C.D.N.

    tartal, Optymista, shiver and 1 others like this.

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Ale dołożyłeś do pieca tym Luang Prabang. U mnie w Tychach za oknem -25 st C (ile to jest na F ? -13F ?), a jest relacja z Laosu . Wróciły wspomnienia z LPQ. Masz więcej zdjęć stamtąd?
    Dobrze liczysz. -13F. Wspolczuje. A w Tajlandii bylo nawet cieplej:-)

    Mam wiecej zdjec, ale glownie powtorki, wiec nie warto pokazywac. Do albumu wybralem najlepsze.

    Pozdr. jrk

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafaldca Zobacz posta
    Te z niebieskim ogonem to Xian MA-60. Chinski odpowiednik An-26
    A te czerwone ogony to Dorniery Do-228 z Lao Skyway
    Dzieki. Pomyslec, ze takim Dornierem nawet raz w zyciu lecialem: 2007, Bangkok Air, BKK-SEP. Juz ich chyba na stanie nie maja, moze opchneli po sasiedzku Lao Skyway?

    Pozdr. jrk

  9. #9
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    No i taka relacja mi się podoba - samoloty, trochę widoków i dużo ładnych dzieczyn. Wysoko ustawiasz poprzeczkę na relacje 2017 .
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cz. 5 (ostatnia) NRT-DFW

    Czas wracac na wies. Nocny lot z Bangkoku do Narity przy pomocy Dreamlinera Japan Airlines niespecjalnie wart zdjec, ale dalszy etap na pokladzie AA z Narity do Dallas/Ft. Worth, dlaczego nie? Pierwszy widok klasy C w 777-200: uklad siedzen inny niz w 777-300, ktorym lecialem do HKG. Co drugi rzad tylem do kierunku lotu:



    Mnie przypadla kajuta tylem. Ostatni raz lecialem w ten sposob (ale raczej mniej wygodnie :-) w ATRze EuroLOTu ladnych dziesiec lat temu. Standard troche nizszy niz w 777-300: nie daja pidzamki i przescieradla, jedynie koldre, ale nie przesadzajmy z narzekaniem!





    Pierwszy oficer robi runde po kabinie sciskajac kazdemu pasazerowi klasy C prawice. Przy okazji dowiedzialem sie, jak wyglada polityka linii AA co do liczby pilotow: lot ponizej 8 godzin – dwoch pilotow; miedzy 8 a 12 godzin – trzech, a powyzej 12 godzin – czterech. A mimo to mielismy czterech przy nominalnej dlugosci lotu 10:45 godz., wiec polityka ta nie jest jak widac scisle przestrzegana.



    Personel pokladowy: coz, niestety, to nie Bangkok Airlines. Ale ta pani o imieniu Remy (jak koniak marki Remy Martin, co sama podkreslila i dlatego ja zapamietalem) byla bardzo mila, byc moze dlatego, ze miala rysy azjatyckie, i opiekowala sie mna jak matka.



    Dala sobie nawet bez fochow zrobic zdjecie (rok temu zostalem ostro obsztorcowany za robienie zdjec personelowi AA, ale tamta byla wyjatkowa zolza nawet jak na standardy linii amerykanskich, takze na wyglad):



    Przed nami niemal 11 godzin lotu.



    Trasa lotu wyraznie na poludnie od ortodromy; caly czas nad oceanem:




    Pora zainteresowac sie jedzeniem. Menu:



    Przystawka:



    Na glowne danie tez poszedlem w krewetki, mniam:



    Czas na pierwsza drzemke: jak sie rozklada to siedzenie?



    Tak wyglada kajuta przygotowana do udania sie w objecia Morfeusza:



    Pobudka po prawie 5 godzinach: o, juz jestemy pod drugiej stronie linii zmiany daty:



    Trzeba cos przekasic, popic winkiem i jeszcze przed nami dobre nastepne 3 godziny snu. Nie ma to jak zdrowy, proletariacki tryb zycia

    (I na tym KONIEC relacji - marsz do roboty!)



    mapa, tartal, Machoni and 4 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    No i taka relacja mi się podoba - samoloty, trochę widoków i dużo ładnych dzieczyn. Wysoko ustawiasz poprzeczkę na relacje 2017 .
    Dzieki. W marcu bede w Japonii; sprobuje Ci zrobic konkurencje

    Pozdr. jrk

  12. #12
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    ^^ tu już żadna konkurencja, ja latam z żoną, więc czasy każdorazowego uwieczniania piękna się skończyły. No i jednak Azja Płd.-Wschodnia tutaj zdecydowanie przoduje (jeśli chodzi o personel pokładowy)
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    TLH

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta
    ^^ tu już żadna konkurencja, ja latam z żoną, więc czasy każdorazowego uwieczniania piękna się skończyły. No i jednak Azja Płd.-Wschodnia tutaj zdecydowanie przoduje (jeśli chodzi o personel pokładowy)
    No, ja tez latam z Zona (nie zawsze, ale czesto), ale Ona jest dosc tolerancyjna pod tym wzgledem:

    (Zdjecie z naszej kolacji wigilijnej w Vientiane w zeszlym miesiacu)


  14. #14
    Awatar alien

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    3M

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jrk011 Zobacz posta
    Menu: ...
    Najbardziej podobają mi się dwa Western meals: Teriyaki Chicken i Wok-Fried Prawns.

    I wszystko się zgadza - od Jerzego do Azji leci się na zachód.
    1x2lupus and Machoni like this.
    For every solution there is a problem.

  15. #15
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    @jrk011: pięknie! Ja nad żoną jeszcze muszę trochę popracować, chociaż ostatnio już kwitowała "to są wakacje, więc można", więc może mam szansę na powrót do dawnej formy
    jrk011 likes this.
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za brak KM i wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  16. #16

    Dołączył
    Dec 2010
    Mieszka w
    Szamotuły

    Domyślnie


    Polecamy

    Świetna wyprawa.
    Zajęcia, zarówno te w wątku, jak i w albumach Google - rewelacja

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •