Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 69
Like Tree511Likes

Wątek: LIVE: Plane spotting w Azji: Hong Kong - Singapore - Phuket - Bangkok

  1. #1

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie LIVE: Plane spotting w Azji: Hong Kong - Singapore - Phuket - Bangkok


    Polecamy

    Mój pierwszy raport z podróży na lotnictwo.net.pl - proszę o wyrozumiałość

    Jestem amatorem plane spotterem - fotografuję samoloty dla przyjemności na różnych lotniskach Do tej pory wybierałem się na spotting głównie na lotniska Europejskie - bo blisko i łatwo skoczyć na 1-2 dni. W zeszłym roku miałem okazję odwiedzić turystycznie parę krajów w Azji i udało mi się co nieco zobaczyć przez szybę samolotu w czasie kołowania, stąd naszła mnie ochota, by się wybrać do Azji jeszcze raz - tym razem z głównym celem spotting

    Planowanie podróży

    Na pierwszy raz postanowiłem wybrać się do krajów i lotnisk, w których już byłem. Przygotowania do wycieczki rozpocząłem od poszukiwania odpowiednich biletów - jako, że mam sporo mil w programie British Airways, celowałem w bilet z Europy do Hong Kongu skąd podróżowanie za mile jest dość tanie. Alternatywą mogłoby być Kuala Lumpur, ale bilety za mile z Malaysia Airlines mają dość wysokie podatki.

    W końcu zdecydowałem się użyć dwie kompatybilne taryfy Włochy-Chengdu oraz Hiszpania-Chengdu. Czemu tak? O ile mi na krótkich trasach klasa ekonomiczna nie przeszkadza, to na długich już bardzo. Większość linii lotniczych ma bardzo wysokie ceny na wyloty z Londynu (gdzie mieszkam), więc pozostaje mi kombinowanie taryf premium z Europy, które często są w podobnej cenie lub tańsze niż economy z Londynu. Wracając do biletu, stanęło na trasie:

    LIN-LHR-CTU-HKG-LHR,LGW-MAD-AGP w terminie 16-27 lutego



    Taryfa z Włoch do Chengdu nie pozwalała na przerwy w podróżny, taryfa z Chengdu do Hiszpanii już tak. Dodałem zatem dłuższy postój w Hong Kongu oraz Londynie - lot z Londynu do Malagi przez Madryt zostawiłem sobie na 1 kwietnia Taki zabieg powoduje, że podatki są trochę wyższe, ale po powrocie do Londynu nie trzeba od razu lecieć do Hiszpanii - można to na luzaku zrobić parę tygodni/miesięcy później. Co ciekawe, mój pobyt w Chengdu zaplanowałem na ok 3h mimo, że de facto miałem dwie taryfy do/z Chengdu.

    Hong Kong jednak miał być tylko bazą, docelowo chciałem odwiedzić również Singapore, Phuket i Bangkok - tu postanowiłem wykorzystać mile z British Airways na zakup loty Cathay Pacific z/do Hong Kongu oraz cokolwiek na loty z Singapore do Phuket i Phuket do Bangkoku.

    By mój koniec podróży do Malagi nie poszedł na marne, postanowiłem wrócić do Londynu przez Dublin korzystając z okazji, że AGP-DUB operowany jest przez... A330 Aer Lingusa

    W końcu moja podróż wyglądała tak:

    LHR-LIN-LHR-CTU-HKG-SIN-HKT-BKK-HKG-LHR, LGW-MAD-AGP-DUB-LHR



    Zakup biletu

    Przez jakiś czas cena mojego biletu była stała, ale po głosowaniu za wyjściem z UK i komentarzach pani premier May w prasie funt zaczął systematycznie słabnąć a mój bilet drożeć średnio Ł5 dziennie. Postanowiłem nie czekać dłużej i bilet kupić. Niestety mojego biletu nie dało się w łatwy sposób kupić przez stronę BA, a nie chciałem korzystać z OTA, postanowiłem zadzwonić - pierwszy agent, z którym rozmawiałem, okazał się bardzo pomocny i w parę minut miałem gotowy e-ticket z Mediolanu Linate do Malagi przez Chengdu, Hong Kong, Londyn i Madryt Zaletą zakupu biletu przez telefon jest również możliwość zapłacenia w funtach zamiast w euro - czyli brak przewalutowania przez wystawcę karty! W trakcie tej samej rozmowy dodałem również upgrade za punkty do klasy pierwszej na powrotnym locie z Hong Kongu do Londynu - lot trwa ponad 12 godzin, więc warto wydać 27000 avios

    Chwilę później kupiłem HKG-SIN operowany przez Boeing 777-300ER Cathay Pacific, również w klasie pierwszej za avios; oraz powrót BKK-HKG operowany przez Airbus A350-900 Cathay Pacific w klasie business również za avios. Następny był lot SIN-HKT operowany przy Airbus A320 Jetstar Asia oraz... HKT-BKK operowany przez Boeing 747-400 Thai Airways. Nie wiem, jak długo Thai będzie trzymał 747, więc nie mogłem przegapić okazji! Parę dni później dokupiłem AGP-DUB operowany przez Airbus A330-300 Aer Lingus oraz DUB-LHR operowany przez A320 British Airways.

    Skasowane loty, zmiany ekwipunku...

    Jakiś miesiąc po zakupie biletu British Airways zdecydowało, że jednak im się nie opłaca latać do Chengdu, więc kasują lot od połowy stycznia - a tu zonk, bo nie dość, że chciałem lecieć Boeingiem 787, to jeszcze Chengdu wydawało się fajną lokacją by mieć krótki postój w Chinach Przez chwilę panikowałem, że BA może zdecydować anulować mój bilet (według ich T&Cs mogli mnie przekierować do/przez lotnisko oddalone max 300 km od Chengdu, czyli... żadnego), jednak parę dni po anulowaniu CTU BA wydało instrukcję, w której oferowali lot przez Pekin, Szanghaj lub Hong Kong... zdecydowałem się na lot Boeingiem 777-300ER przez PEK oraz kolejne upgrade do klasy pierwszej - dzięki temu będę miał dostęp do Concorde Room na Heathrow.

    Następny zonk była podmianka 777W na A333 na moim locie z Hong Kongu do Singapuru co również oznaczało downgrade z klasy pierwszej do biznes. Cathay Pacific jest znany z tego, że często podmienia samoloty... na szczęście tego samego dnia był inny lot z klasą pierwszą, więc poprosiłem o zmianę na ten. Jedyny minus to zamiast wylot o 14:25 teraz będę miał wylot o 8 rano. Z drugiej strony więcej czasu na spotting w Singapurze.

    Plan wycieczki



    Dokładnie za 2 tygodnie wyruszę w podróż - mam nadzieję, że w międzyczasie nie będzie dodatkowych "niespodzianek" w postaci podmianek sprzętu czy anulowanych lotów W tej chwili moja wycieczka przedstawia się następująco:

    Data Trasa Samolot Linia Klasa
    15.02 LHR-LIN A321 British Airways Biznes
    16.02 LIN-LHR A319 British Airways Biznes
    16.02 LHR-PEK B77W British Airways Pierwsza
    17.02 PEK-HKG A333 Cathay Dragon Biznes
    20.02 HKG-SIN B77W Cathay Pacific Pierwsza
    21.02 SIN-HKT A320 Jetstar Asia Economy
    23.02 HKT-BKK B744 Thai Airways Biznes
    25.02 BKK-HKG A359 Cathay Pacific Biznes
    26.02 HKG-LHR A388 British Airways First
    01.04 LGW-MAD A320 Iberia Express Biznes
    01.04 MAD-AGP CRJ9 Air Nostrum Biznes
    02.04 AGP-DUB A330 Aer Lingus Economy
    02.04 DUB-LHR A320 British Airways Economy

    Najbardziej stresujący będzie pierwszy lot do Mediolanu - jeśli nie pojawię się na mój wylot z Mediolanu, to przepadnie mi cały bilet do Azji. Takie jest ryzyko kupowania biletów z innego miasta, niż miejsce zamieszkania. Plan zapasowy, to lot 16.2 rano i powrót tym samym samolotem z Mediolanu - tzw. back-2-back, co jest dość stresujące.

    Postaram się skrupulatnie dokumentować moją podróż - pod wieloma względami będzie to dla mnie coś nowego!
    Zapraszam do czytania i komentowania!
    frik, dak04, KubaB and 27 others like this.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  2. #2

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Aktualizacja

    W weekend się złamałem i postanowiłem dokupić sobie jednodniową wycieczkę do Taipei. Impulsem do zakupu była informacja, iż jednak lotnisko w Taipei ma taras widokowy dostępny z terminala... zatem wypad na parę godzin ma sens. Przy okazji będę miał okazję przelecieć się dwoma samolotami China Airlines: Airbusem A340-300 oraz Airbusem A350-900 Przy okazji zorientowałem się, że jednak powrót z Dublina mam do lotniska London City, Embraerem E190 BACityFlyer.
    Po aktualizacji moja podróż wygląda tak:



    A zaktualizowana tabela lotów wygląda tak:

    Data Trasa Samolot Linia Klasa Odległość
    15.02 LHR ✈ LIN A321 British Airways Biznes 983 km
    16.02 LIN ✈ LHR A319 British Airways Biznes 983 km
    16.02 LHR ✈ PEK B77W British Airways Pierwsza 8176 km
    17.02 PEK ✈ HKG A333 Cathay Dragon Biznes 1986 km
    19.02 HKG ✈ TPE A343 China Airlines Biznes 807 km
    19.02 TPE ✈ HKG A359 China Airlines Biznes 807 km
    20.02 HKG ✈ SIN B77W Cathay Pacific Pierwsza 2555 km
    21.02 SIN ✈ HKT A320 Jetstar Asia Economy 976 km
    23.02 HKT ✈ BKK B744 Thai Airways Biznes 671 km
    25.02 BKK ✈ HKG A359 Cathay Pacific Biznes 1688 km
    26.02 HKG ✈ LHR A388 British Airways Pierwsza 9647 km
    01.04 LGW ✈ MAD A320 Iberia Express Biznes 1244 km
    01.04 MAD ✈ AGP CRJ9 Air Nostrum Biznes 432 km
    02.04 AGP ✈ DUB A330 Aer Lingus Economy 1866 km
    02.04 DUB ✈ LCY E190 British Airways Economy 480 km

    Cała podróż 33300 km (według gcmap).
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  3. #3

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 1

    Moja podróż do Azji rozpoczyna się z Mediolanu, więc trzeba się tam dostać. Mediolan Linate nie jest dobrym lotniskiem dla tzw. back-2-back, więc postanowiem przylecieć dzień wcześniej wieczornym lotem o 18:30 z Heathrow, lądującym w Mediolanie o 21:25.



    Lot: BA570 LHR ✈ LIN
    Samolot: Airbus A321 G-EUXG
    Bramka: B37

    Kartę pokładową na mój lot pobrałem na telefon dzień wcześniej. Rano próbując robić check-in na mój lot z Linate do Azji pojawił się mały zonk:



    WTF? Nawet mnie nie poprosili po podanie danych paszportu, a ten zapisany na moim profilu BA Executive Club powinien być ok. Sprawdziłem na stronie www i komunikat dostałem już inny:



    Więc powinno być ok uff, bo już się bałem, że nigdzie nie polecę!

    Na lotnisku na check-in bardzo uprzejma agentka zrobiła mi check-in na wszystkie loty tłumacząc, że Chiny wymagają, by linia lotnicza sprawdziła każdemu paszport. Ok, podobny problem miałem lecąc do Costa Rica w zeszłym roku... po chwili zostałem radosnym posiadaczem czterech kart pokładowych:



    Heathrow Terminal 5 ma dwie "strefy" - północna, gdzie lądują wszyscy, którzy przyjechali pociągiem/metrem - jest ona zwykle zapchana i pełno tam ludzi:



    Oraz południową, która zwykle jest... pusta:



    Mało ludzi = nikogo nie było do kontroli bezpieczeństwa Fast Track, zatem udałem się prosto do saloniku pierwszej klasy na spóźniony obiad:



    Po obiedzie zaszyłem się w kącie z widokiem na pas by chwilę popracować. Widok z poczekalni jest na pas 9R, dziś było tu pusto, a samoloty startowały z 27L. Niestety okna nie pozwalają by łatwo łapać samoloty startujące aparatem.



    Ok 17:00 zapytałem obsługi, z której bramki odlatuje mój samolot - bramka B37! Mając 1h30 do planowego odlotu postanowiłem udać się do terminala 5 B i sprawdzić, jak prezentuje się poczekalnia Galleries Club. Wiele razy leciałem z T5, parę razy nawet z T5B, ale zawsze mi było nie po drodze.

    Boeing 787-9 G-ZBKL sobie stał przy T5B, w tle główny budynek T5:



    Poczekalnia prezentowała się nieźle - dużo lepiej, niż dwie podobne znajdujące się w głównym budynku. Do tego mniej ludzi, ciszej i spokojniej. Poczekalnia jest w pełni wyposażona i ma również salon SPA firmy Elemis, z którego nie skorzystałem. Generalnie pozytywne wrażenie.





    Oferta jedzenia jest identyczna jak w Galleries Club w głównym budynku. Coś na zimno:



    Coś na ciepło:



    I coś na deser:



    O 18:00 ruszyłem do bramki B37, gdzie lada chwila miał się zacząć boarding. Jak zwykle, kolejka do przejścia priorytetowego była ogromna:



    Od kiedy BA dodało status Bronzowy, priorytetowy boarding stracił sens - pół samolotu albo i więcej ma priority boarding teraz. Oh well.

    W samolocie miałem miejsce 1F, przy oknie, które... było zachlapane wodą



    W drodze do startu złapałem Iberię na A330 czekającą na start do Madrytu:



    Po starcie trochę lepiej przez okno było widać - tu budynek terminal T5 na Heathrow:



    Moje miejsce było w kabinie Club Europe (klasa biznes), która dziś była wyjątkowo duża - do 12 rzędu włącznie. Samolot był pełny, lot spokojny. Około 30 minut po starcie rozpoczęto serwis pokładowy. Na kolację proponowano kurczaka z kuskusem lub dorsza na ziemniaczkach, wybrałem dorsza:



    Po posiłku pooglądałem sobie inflight entertainment



    Wyjrzałem za okno, jak przelatywaliśmy nad Turynem:



    1h30 minęły szybko i wylądowaliśmy na lotnisku Linate. Jako, że był to nocujący lot, samolot został zaparkowany z dala od terminala, gdzie zabrano nas autobusem.



    Zero kolejki do odprawy paszportowej, więc w 20 minut od lądowania byłem już w moim hotelu przy lotnisku.

    Hotel okazał się dość klaustrofobiczny - mój pokój to klatka na szerokość łóżka. Wszystko jednak rozplanowane dość funkcjonalnie i na jedną noc wystarczy. Brakuje mi tu tylko biurka, bo ciężko się pisze relacje z łóżka Ah, to mój widok:



    To tyle na dziś - czas złapać parę godzin snu, jutro o 11:20 odlot do Hong Kongu przez Londyn i Pekin
    dak04, EMB175, maciass and 35 others like this.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  4. #4

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Piękna sprawa i zapowiada się profeska jeśli chodzi o relację. Powodzenia!
    zygal1956, elza030 and megaloman like this.

  5. #5

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 2

    Rano wstałem około 8 - hotel w opisie miał, iż każdy pokój ma ekspres do kawy - mój nie miał, więc nie mogłem się obudzić kawą, a szkoda.

    Spakowany ruszyłem około 9 w kierunku lotniska - chciałem podjechać autobusem, ale 20 minut czekania mnie zniechęciło - w końcu lotnisko jest tylko 10 minut na pieszo Mój samolot miał zaplanowany odlot o 11:20, więc miałem sporo czasu.



    Lot 1: BA565 LIN ✈ LHR
    Samolot: Airbus A319 G-EUOI
    Bramka: B28

    Lot 2: BA39 LHR ✈ PEK
    Samolot: Boeing 777-300ER G-STBE
    Bramka: B42

    Na lotnisku szybko przeszedłem przez odprawę bezpieczeństwa, gdzie jednego ze strażników interesowało jakiej marki mam aparat i jaki dokładnie model. Chyba był po prostu ciekawski, bo nie chciał, bym go wyciągał z plecaka Za kontrolą poszukałem poczekalni British Airways, gdzie planowałem zjeść śniadanie i w końcu napić się kawy. Miła niespodzianka, BA ma własną poczekalnię, choć trochę ciemną - bo na parterze bez okien. Piętro wyżej była druga poczekalnia dostępna dla pasażerów różnych linii lotniczych jak i posiadających karty Priority Pass czy inne. Niestety nie zdążyłem jej zwiedzić.

    Poczekalnia BA jest całkiem przestronna pomimo faktu, iż Linate jest dość małe. Podejrzewam, że na tej trasie BA ma sporo pax ze statusem, stąd potrzebują więcej miejsca.

    Na pierwszy ogień - kawa!


    Oferta jedzeniowa prezentowała się następująco:


    Oraz mniej słodkie opcje:



    Ogólnie poczekalnia sprawiała miłe wrażenie mimo, że było tam dość ciemno:



    Boarding został ogłoszony 45 minut przed planowanym wylotem, więc udałem się do bramki. Wsiadanie do samoloty tym razem będzie z autobusu - to chyba jedyna możliwość w Linate dla lotów non-Schengen. Priority boarding było ostro przestrzegane mimo, że praktycznie nie miało znaczenia, skoro wszystkich pakowano do tego samego autobusu Czekając w autobusie wyskoczyłem zrobić foto Boeinga 737 zaparkowanego obok:


    Kierowca burknął, że nie wolno robić zdjęć... jak wziąłem aparat w dół, to zmienił ton i powiedział "rób foto, byle szybko" ;-)

    Po drodze z autobusu i potem z samolotu złapałem parę fotek.

    Stare malowanie Alitalii:


    Oraz nowe malowanie Alitalii:


    Z samolotu pod słońce złapałem Air Berlin stojący obok:


    A potem podczas kołowania do startu Meridianę:


    Zaraz po starcie pojawiły się piękne widoki niezachmurzonych Alp:









    Chwilę później zaczęto serwować posiłek - z racji godziny startu był to "brunch", czyli dwa plasterki mięsa i tyle:



    Nad Londynem oczywiście chmury:



    Ale mimo chmur udało mi się złapać Houses of Parliament:



    Oraz Pałac Królowej i stację Victoria:



    Na samym Heathrow załapałem dwie Queens of the skies zaparkowane przy hangarach:



    Concorde'a w towarzystwie:



    Oraz pare Dreamlinerów Virgin zaparkowanych pod wierzą ATC przy T3:



    A przy T5B stał pierwszy dostarczony dla BA Dreamliner o nr rejestracji G-ZBJB:



    Samolot zatrzymał się przy głównym budynku terminala, skąd miałem blisko do transferu. O tej porze nie było zbyt dużo ludzi, więc po 20 minutach od lądowania byłem po kontroli bezpieczeństwa. Skierowałem się prosto do The Concorde Club Rooms - poczekalni dostępnej tylko i wyłącznie dla pasażerów lecących w klasie pierwszej (oraz pasażerów ze statusem Gold Guest List, który by zdobyć, trzeba rocznie zarobić min. 5000 punktów statusowych).

    Na początek postanowiłem usiąść w "the boardroom" by sprawdzić służbowy email i ew. wykonać parę telefonów. Ciekawostką the boardroom jest to, że siedzenia pochodzą z samolotu Concorde:


    Praca wre w rytm bąbelków szampana, którego obsługa donosiła mi non-stop



    Jak już ogarnąłem wszystko co miałem ogarnąć, udałem się do sekcji "Concorde dining" - eksluzywna restauracja wewnątrz poczekalni, gdzie można dość prywatnie sobie zjeść (samemu lub z kimś).


    Nie jestem jakimś smakoszem, jeśli chodzi o jedzenie, ale muszę przyznać, że było smacznie



    Na początek wziąłem sobie zupę z groszku



    Potem rybę z risotto:

    A na deser tartę jabłkową:


    To chyba jednak nie była tarta jabłkowa, po zwróceniu uwagi, dostałem dwa kolejne desery:



    Była nie była, oba desery były palce lizać

    Po jedzeniu usiadłem na jeszcze jeden kieliszek szampana w poczekalni, gdzie strzeliłem parę fotek:



    Bar:



    Kominek przy wejściu:



    Generalnie bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie ta poczekalnia. Niektóre meble może już nie są najnowsze, ale obsługa jest na bardzo wysokim poziomie. Nie musiałem chodzić do baru, bo za każdym razem, gdy kończył mi się szampan, obsługa pro-aktywnie proponowała mi kolejny kieliszek. Myślę, że co najmniej butelkę szampana Laurent-Perrier Grand Siecle wypiłem

    Poczekalnia ma również taras:





    Mój samolot miał odlatywać z bramki w terminalu B, więc tym razem postanowiłem sprawdzić wersję spacerową. Między satelitami na T5 na Heathrow kursuje pociąg co 2 minut wożąc pasażerów. Jego mankamentem jest to, że jest zawsze zapchany. Parę miesięcy temu Heathrow otworzyło więc na poziomie -4 tunnel, którym można na pieszo przejść z głównego budynku do B i C.



    Przed wejściem ostrzegają, że zajmuje to dłużej niż pociągiem:



    Ale w tunelu nikogo nie ma i całkiem przyjemnie się idzie:



    Cała trasa jest aż za dobrze oznakowana:



    Gdy dotarłem do satelity B, BA życzyło mi dobrego lotu:



    A chwilę później Virgin Atlantic się reklamowało



    Gdy dotarłem do mojej bramki, boarding się już zaczął. w kolecje priorytetowej było tylko parę osób, więc szybko wszedłem na pokład. Po drodze jeszcze zrobiłem zdjęcie samolotu, którym miałem lecieć:



    Ten to ma ogromne te silniki:



    Bramka B42 ma tylko jeden rękaw, więc boarding odbywał się przez drugie drzwi znajdujące się między pierwszą klasą a biznes klasą. Stewardesa po sprawdzeniu mojej karty pokładowej przekazała ją do innej stewardesy, która miała się zajmować mną przez cały lot. Ta wskazała mi moje miejsce i zaoferowała mi szampana (znów!), piżamę oraz kosmetyczkę.



    Tego dnia w pierwszej klasie było tylko 4 osoby na 14 miejsc. Przez cały lot praktycznie nikogo nie widziałem poza stewardesami. Całkiem fajne uczucie Wszystkie stewardesy, które były przydzielone do pierwszej klasy, przyszły się przedstawić. Dla czterech pasażerów było 3 stewardesy - dziś nie miały za dużo pracy.

    W trakcie startu spróbowałem sfotografować parę samolotów, ale przez to, że okno pierwszej klasy ma dodatkową szybę - zdjęcia wyszły mizernie.

    Airbus A350-900 Ethiopian:


    The Concorde:


    Boeing 747-8i VIP, regularnie odwiedza LHR:


    Po starcie dostałem kolejny kieliszek szampana (tym razem bez pytania) oraz ciepłe orzeszki:


    Było też małe zamieszanie, gdy poprosiłem o kocyk. BA do niedawna zawsze szykowała na siedzeniu - małą poduszkę + kocyk; teraz w ramach oszczędności dają kocyk tylko tym, którzy o to poproszą. Po ok. 10 minut kocyk się znalazł:



    Poprosiłem o posiłek ok 2h po starcie, czyli akurat jak mój sąsiad siedzący za mną zdążył skończyć. Na dzień dobry uszykowano mi stolik:



    Na pierwszy ogień poszedł łosoś z kawiorem, choć tego kawioru to było tyle, co kot napłakał



    Nawet stewardesa mnie przepraszała, że tak mało kawioru było, bo sama mi zasugerowała ten starter.

    Na danie główne miałem rybę (znów) i muszę przyznać, że tym razem danie było kompletnie bez smaku i bardzo suche:



    Na deser wziąłem jabłkowe coś, które najgorsze nie było. W pubie pod Londynem jadłem lepsze apple crumble...



    Gdy kończyłem jeść byliśmy gdzieś nad morzem Bałtyckim:



    IFE w BA jest dość toporne - widać, że na siłę użyli starego systemu jak w innych samolotach, które już posiadają. Wolne w obsłudze, nieintuicyjne... a do tego mnóstwo filmów, ale ciężko znaleźć coś interesującego.

    Zmęczenie i alkohol zaczęły dawać się we znaki, więc zamówiłem herbatę z cytryną:



    I po wypiciu poprosiłem o przygotowanie mi spania, czyli dostałem pokrowiec na materac + poduszkę + kołdrę:



    Bez problemu zacząłem drzemać mimo, że było jeszcze dość wcześnie (ok. 19 czasu UK). Spałem tak do 40 minut przed lądowaniem. Zanim poszedłem spać stewardesa pytała się, czy mnie budzić na śniadanie - wiedząc, że i tak będę w lounge przed kolejnym lotem oraz mając na uwadze, ile zjadłem w ciągu paru wcześniejszych godzin, zdecydowałem się, że wolę pospać chwilę dłużej.

    Na podejściu do Pekinu udało mi się złapać Wielki Mur:



    Oraz zrobić parę fotek samego Pekinu (chyba) - wielkie rozległe miasto, to chyba metropolia. Smog niestety ograniczał widoczność:





    Do samego końca nie byłem pewien, czy Pekin pozwala na transfer bez wizy czy nie. Słyszałem sprzeczne informacje - łącznie z obsługą BA na moim locie. Na lotnisku okazało się, że jest osobne przejście oznaczone "International transfer", gdzie sprawdzają paszport, stawiają pieczątkę na karcie pokładowej i kierują do odprawy bezpieczeństwa przed ponownym wejściem na terminal. Sama organizacja kolejek do odprawy bezpieczeństwa to jakaś masakra - ludzie między budkami straży granicznej a odprawy bezpieczeństwa było tyle, że się nie mieścili. Ja stałem w złej kolejce (dla osób bez bagażu podręcznego), musiałem przejść do drugiej... a jak już doszedłem do kontroli, to mi kazali wyjąć wszystko z plecaka... W sumie jednak 30 minut od lądowania byłem ponownie w terminalu odlotów

    A... podczas lądowania zauważyłem zaparkowanego Dreamlinera LOTu - miły Polski akcent! Zdjęcie w dalszej relacji, która będzie jutro - w Hong Kongu jest już 2 rano, czas najwyższy iść spać.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Zdjęcie muru mega!
    megaloman, shiver and deluks like this.

  7. #7
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    lotnisko PEK jest chyba jedynym, gdzie mozna się przesiadać bez kontroli paszportowej. Pozostałe są tak zorganizowane, że jak ktoś przyleciał np z Japonii i poleci dalej, np do Europy, to chcąc czy nie, musi przejśc przez kontrolę paszportową, dostanie pieczątkę, czyli jest już w ogólnodostepnej części i można wyjśc na miasto.

  8. #8

    Dołączył
    May 2011

    Domyślnie

    del

  9. #9

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 3

    Po perypetiach w kontroli bezpieczeństwa znalazłem się w strefie odlotów jako, że czekał mnie kolejny lot (ostatni odcinek) do Hong Kongu.



    Linia: Cathy Dragon
    Lot: KA901 PEK ✈ HKG
    Samolot: Airbus A330-300 B-HYB
    Bramka: E14

    Pierwsza rzecz, którą chciałem zrobić, to połączyć się ze światem. WiFi niby było, ale połączenie takie sobie. Np. facebook ni *uja nie chciał się załadować, VPN się w ogóle nie chciał połączyć:



    Na szczęście inne messengery działały bez problemów, więc mogłem wysłać parę wiadomości

    Mając dwie godziny do kolejnego lotu postanowiłem się sprężyć - chciałem zwiedzić terminal i porobić zdjęcia samolotom zaparkowanym przy terminalu. Terminal ma kształt trójkąta, w którego środek wjeżdża kolejka:



    Generalnie sam terminal sprawa dość dobre wrażenie - sporo ludzi czekających na odlot w różne kierunki świata i masa sklepów, w których nikt nic nie kupuje





    Podczas lądowania widziałem Dreamlinera LOTu zaparkowanego przy terminalu, więc czym prędzej się tam udałem, by go sfotografować:


    Obok stała Fanhansa Lufthansy Boeing 747-8i


    Idąc dalej spotkałem United Boeing 747-400:


    Finnair A350-900 - niedługo nim polecę do Helsinek!


    Asiana A321:


    W oddali przy innym terminalu szykował się do odlotu Dreamliner Xiamen Air


    A przy moim terminalu kolejna Asiana, tym razem A330:


    Air China Boeing 737


    Japan Airlines Dreamliner (z wózkami LOT-u na pierwszym planie )


    Chwilę później zastąpił go Philippines Airbus A320:


    Cathay Pacific A330 w nowym malowaniu właśnie wylądował z Hong Kongu:


    A na przeciwko mojej bramki stał Air Macau A321 (niestety nie było jak złapać "na czysto"):


    Cathay Dragon A330 w starym malowaniu Dragonair, którym polecę za chwilę do Hong Kongu.


    Z racji tego, że boarding się jeszcze nie zaczynał, postanowiłem odwiedzić poczekalnię Cathay Pacific. Poczekalnia znajduje się na antresoli and halą odlotów, przez co jest w niej dość głośno. Wystrój prosty, ale elegancki:





    W lounge nie było zbyt wielu pasażerów - większość czekała na odlot przy bramce.

    Jak w każdej poczeklani Cathay Pacific, tak it był noodle bar, gdzie kucharka przygotowywała świeże nudle na życzenie:


    Obok były chińskie pierożki do wyboru:


    Oraz kawa/herbata i chińskie zupki:


    Z racji tego, iż miałem mało czasu, musiałem zadowolić się tylko pierożkami:


    Dotarłem do bramki odlotów w momecie, gdy rozpoczynał się boarding. Priorytety przy boardingu były ściśle przestrzegane, ale sam boarding przebiegał bardzo sprawnie. Po chwili siedziałem w samolocie. W samolocie na dzień dobry dostałem orzeźwiający cocktail (do wyboru były woda, sok pomarańczowy i cocktail):


    Myślałem, że będę siedział sam, ale niedługo pojawił się mój sąsiad.

    W czasie startu i kołowania zdążyłem strzelić jeszcze kilka fotek.

    Air China A330 w specjalnym malowaniu:



    Przy innym terminalu zaparkowana Air China Boeing 747-8i - nie wiedziałem, że używają taki typ samolotu!


    Hainan A330tki:


    Oraz China Eastern Boeing 777-300 z Chinca Southern A380 w tle:


    Zaraz po starcie wlecieliśmy w chmury i koniec było patrzenia przez okno, więc zająłem się IFE.


    Samo IFE jest identyczne jak w Cathay Pacific, nazwy mają podobne: Studio KA i Studio CX Wygląd menu był bardzo dobrej jakości - obraz ostry i przyjemny do oglądania, jednak na samo odtwarzeni filmu obraz był rozmyty.

    Miłym akcentem było to, że stewardesy zwracały się do mnie po nazwisku praktycznie za każdym razem! Fakt, że miały kartkę z nazwiskami pasażerów, ale liczy się fakt, że im się chce to robić

    Co Cathay Dragon oferuje do jedzenia na locie regionalnym ok 3 godzin? Tu linie typu British Airways mogłyby się sporo nauczyć.

    Na dzień dobry dostałem starter:


    Na danie główne wybrałem makaron z krewetkami:


    A potem jeszcze dostałem lody na deser:


    Trasę Hong Kong - Pekin do spółki operują Cathay Pacific (CX) i Cathay Dragon (KA). Cathay Pacific głównie używa dwuklasowych A330tek z klasą biznes międzynarodową, KA używa trzyklasowych A330tek z klasą pierwszą (jak biznes międzynarodowy w CX), biznes (identyczne miejsca jak w CX business regional) i ekonomiczną. Bookując bilet ciężko się połapać, który samolot będzie miał jakie siedzenia, jeśli się do tego doda częste podmianki w CX na krótkich lotach... czysta loteria. Ja akurat chciałem się przelecieć Cathay Dragon, bo wcześniej nie leciałem tą linią.

    Układ siedzeń biznes regional to 2-2-2:


    Inna rzecz mnie drażniła za to - pół kabiny była w różnym stadium choroby - grypy albo anginy. Trafiłem chyba na szczyt zachorowań w Pekinie - jeśli czegoś nie złapałem, to będzie to cud!

    Po posiłku spróbowałem się trochęz drzemnąć - jak się obudziłem, podchodziliśmy do lądowania w Hong Kongu. Pierwsza rzecz, która mi się rzuciła w oczy, to budowany most łączący Hong Kong z Macau:


    Tuż obok było lotnisko w Macau:


    Okrążaliśmy Hong Kong od południa, więc widoki były nieziemskie - zrobiłem zyllion fotek!



    Zbliżenie na dawne lotnisko (obecnie rewitalizowana przestrzeń):


    A tu Kowloon na końcowym podejściu:


    I jeszcze parę widoków z lotniska:


    Przed nami lądowała Garuda Indonesia:


    Przy terminalu stał Cathay Pacific Boeing 777-300 w nowym malowaniu:


    I jeszcze Cathay Pacific od d*y strony :-P:


    Odprawę paszportową przeszedłem szybko i wskoczyłem do pociągu, który w 24 minuty dowiózł mnie na wyspę Hong Kong. Zaletą pociągu jest to, iż ze stacji można wziąć bezpłatny shuttle do hotelu.

    Oczekując na busika:


    Mój hotel - Holiday Inn SoHo - był pierwszym przystankiem busa linii H1. Dostałem pokój na 36 piętrze (na 38 możliwych) - wysoko, jak lubię Widok z pokoju niezły:


    Pokój może nie jest duży, ale prosty i funkcjonalny. No i ma biurko - będzie mi wygodniej pisać


    Oh jak miło, że obsługa przygotowała mi prezent


    Miło z ich strony!

    Po dwóch dniach w podróży nie dałem rady wyjść na wieczorny spacer - ledwo się zmusiłem do napisania raportu z dnia drugiego
    Pokrak, Canon, Wamo and 29 others like this.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  10. #10

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 4

    Pierwszy dzień bez lotu, choć znów na lotnisku ;-)

    Dziś głównie spotting, więc uprzedzam, będzie dużo samolotów!

    Na początek informacje praktyczne. Mapa lotniska Hong Kong International HKG / VHHH:



    Aktualnie HKG ma dwa równoległe pasy (przymierzają się do budowy kolejnych). W trakcie mojej wizyty przez większość dnia lądowania odbywały się na 25R, a starty z 25L. Kilka sztuk wylądowała na 25L, ale nadal można je było złapać (pod słońce niestety). Po południu zmienił się wiatr i lądowania były na 7L, a starty były z 7R.



    Miejsca do spottingu (które odwiedziłem):

    • A - SkyDeck, czyli taras widokowy na dachu HKIA Tower, wchodzi się przez mini muzeum/kino, wejście płatne 15 HKD za wizytę lub 40 HKD za bilet dzienny. Z tarasu można złapać wszystko lądujące na 25R i z odrobiną szczęścia 25L, podejrzewam że starty z 7L/7R też by się dało. Z tarasu widać też apron cargo oraz sporo bramek przy terminalu T1 - niestety haze (mgła? smog?) jest dość mocna, szczególnie gdy świeci słońce. Na górze nie ma nic co by chroniło przed słońcem!
    • B - kładka dla pieszych łącząca terminal T2 z Asia World Expo, zadaszona. Znajduje się niżej niż SkyDeck, ale świetnie się sprawdza, gdy SkyDeck jest zamknięty. Bliskość terminala powoduje, że można złapać darmowe wifi
    • C/D - końce tarasu drop off przy terminalu T1, częściowo zadaszone z ławeczkami - można spokojnie focić i nikt nie przegania. Jedyny mankament to palacze - jest to dość popularne miejsce na "ostatniego papierosa przed lotem".


    Na SkyDeck spędziłem może 15-20 minut, zanim obsługa go zamknęła. Na dole w kasie zwrócono wszystkim spotterom pieniądze za bilet. Podążyłem za lokalsami na kładkę dla pieszych (B), gdzie spędziłem większość dnia.

    Apron cargo ze SkyDeck:


    Samoloty zaparkowane przy terminalu T1:



    Niestety haze była paskudna:


    Poniżej podsumowanie tego, co widziałem:

    Zdjęcia zrobione ze SkyDeck

    Cathay Pacific - Airbus A340-300


    Cathay Pacific - Airbus A350-900 (nowe malowanie)


    Cathay Pacific - Airbus A330-300


    Hong Kong Express - Airbus A320


    Dragonair - Airbus A330-300


    Singapore Airlines - Boeing 777-200


    Zdjęcia zrobione z kładki

    Dragonair - Airbus A321


    Peach - Airbus A320


    Aeroflot - Airbus A330-300


    China Eastern - Airbus A321


    Hong Kong Express - Airbus A320 - w malowaniu Hong Kong Airlines


    Air China - Airbus A321


    Korean Air - Boeing 777-200


    Xiamen Air - Boeing 737-800 - w malowaniu SkyTeam


    Cathay Pacific - Boeing 777-300ER


    Cathay Pacific - Boeing 777-200


    KLM - Boeing 747-400M


    Air China - Boeing 737-800


    Thai - Airbus A380-800


    Asiana Airlines - Boeing 747-400M


    Hong Kong Airlines - Airbus A330-200


    China Airlines - Airbus A330-300


    Singapore Airlines - Airbus A380-800


    Spring Airlines - Airbus A320


    Cathay Pacific Cargo - Boeing 747-8F


    Malaysia Airlines - Airbus A330-300


    AirAsia - Airbus A320


    Philippines - Airbus A330-300


    Hong Kong Airlines - Airbus A320


    JinAir - Boeing 737-800


    China Eastern - Airbus A319


    China Southern - Airbus A321 - w malowaniu SkyTeam


    South African - Airbus A340-300


    ANA Nippon Airways - Boeing 787-8 - z lampą


    Royal Brunei - Airbus A320


    Cathay Dragon - Airbus A320 - dawny Dragonair


    JeJuAir - Boeing 737-800


    JetStar Japan - Airbus A320


    Air China - Airbus A330-300


    Dragon Air - Airbus A320


    MAS Cargo - Airbus A330-200F


    Hong Kong Air Cargo - Airbus A330-200F


    ANA Nippon Airways - Boeing 737-700


    JetStar Asia - Airbus A320


    Singapore Airlines - Airbus A330-300


    Cathay Pacific - Boeing 777-300 - w nowym malowaniu


    UPS - Boeing 747-400F


    Vietnam Airlines - Airbus A321


    ANA Nippon Airways - Boeing 767-300


    Ethiopian - Boeing 787-800


    Thai - Airbus A330-300


    Fiji Airways - Airbus A330-200


    Malindo - Boeing 737-800


    Korean Air - Boeing 747-8i


    British Airways - Airbus A380-800


    China Eastern - Airbus A320


    China Airlines - Boeing 737-800


    Japan Airlines - Boeing 777-200


    Garuda Indonesia - Airbus A330-300


    EVA AIR - Airbus A321


    Qantas - Airbus A330-300


    Atlas Air - Boeing 747-400F


    Qatar Airways - Boeing 787-800


    Vanilla Air - Airbus A320


    Cathay Pacific - Airbus A330-300 - w nowym malowaniu


    Emirates - Airbus A380-800


    Finnair - Airbus A350-900


    Bangkok Air - Airbus A319


    Zdjęcia zrobione z drop off

    Asiana Airlines - Airbus A321


    Cathay Pacific - Airbus A350-900


    Cathay Pacific - Airbus A330-300 - w nowym malowaniu


    Cathay Pacific - Airbus A330-300 - w starym malowaniu


    American Airlines - Boeing 777-300ER


    Government Flying Service of Hong Kong Special Administrative Region - Bombardier CL-600-2B16 Challenger 605


    Po skończonnym spottingu wskoczyłem w pociąg spowrotem do Hong Kongu. W drodze powrotnej mój żołądek upomniał się o jedzenie, więc postanowiłem zjeść w Tim Ho Wan (Central) - tanie i bardzo dobre jedzenie (mają gwiazdkę Michellina). Niestety kolejka była na godzinę stania:


    Zatem postanowiłem złożyć zamówienie na take away Dobrze, że mieli kartę zamówienia z tłumaczeniem angielskim


    Zamówiłem Glutinous Rice Dumpling (już wcześniej próbowałem) oraz Steamed Dumplings Chiu Chow Style (nie próbowałem) - moje zamówienie było gotowe po 10 minutach, spacer do hotelu zajął mi kolejne 10 minut... i kolację miałem podaną:


    Glutinous Rice Dumpling był pyszny!


    Potem spędziłem cały wieczór, znów, pisząc raport - nie spodziewałem się, że mi to będzie tyle czasu zajmowało...
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  11. #11

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Super zdjęcia i relacja pierwsza klasa. Piszesz skrupulatnie i dokładnie, nie dziwię się, że tyle zajmuje
    megaloman likes this.

  12. #12

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    Super zdjęcia i relacja pierwsza klasa. Piszesz skrupulatnie i dokładnie, nie dziwię się, że tyle zajmuje
    Dzięki! Najwięcej czasu zajmuje mi przygotowanie zdjęć
    zygal1956 likes this.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  13. #13
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Rewelacyjna relacja, nie mogę się doczekać dalszego ciągu
    megaloman and zygal1956 like this.

  14. #14

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 5

    Noc przed lotem postanowiłem dokładnie sprawdzić gdzie ten taras widokowy, o którym czytałem, się znajduje... trochę zmieszany byłem tym, co znajdowałem w internecie aż do momentu, gdy zdałem sobie sprawę, iż w Taipei są... dwa lotniska!
    1. Taipei Songshan Airport (TSA), który ma publiczny taras widokowy
    2. Taipei Taoyuan International Airport (TPA), który takowego nie ma...


    A mój bilet był do TPE Po prostu zarąbiście Lecę na lotnisko, które nie ma tarasu widokowego... raptem idea spędzenia 6 godzin na lotnisku w Taipei wydała się bardzo mało atrakcyjna... Sprawdziłem więc możliwość zmiany biletu - z tego co zrozumiałem, to się nie da (najtańszy, najbardziej restrykcyjny... etc) Sprawdziłem, że wcześniejszy lot o 16:40 również był operowany przez Airbusa A350, więc postanowiłem spróbować zmienić lot na lotnisku tuż przed wylotem. Prognoza pogody zapowiadała chmury/deszcz dla Hong Kongu, a słońce i błękitne niebo dla Taipei - w najgorszym wypadku posiedzę w parku na słońcu

    Gdy wstałem rano, rzeczywistość za oknem była mało słoneczna:


    A w drodze na stację pociągu spotkałem pokojówki rozkładające swoje pudła. Pokojówki pracuję 6 dni w tygodniu i mają jeden dzień wychodne - niedziela, nie mają zwykle gdzie pójść, więc masowo zjeżdżają się do centrum Hong Kongu i rozkładają się albo w parkach (jeśli pogoda pozwala), albo w przejściach, etc (gdzie jest ochrona przed deszczem). Trochę przygnębiający widok, nie powiem.


    30 minut później byłem już na lotnisku. Tu warto wspomnieć, iż dzienny bilet do lotniska i z powrotem kosztuje tylko 100 HKD zamiast 180 HKD - niestety można go kupić tylko w dniu użycia.

    Na lotnisku odebrałem kartę pokładową na mój lot (passport check!) i udałem się do ticket offcie obok by zmienić powrót. Okazało się, że bez problemu, za darmo, mój bilet został zmieniony na lot wcześniejszy. Wróciłem do check-in by zrobić check-in na lot powrotny i odebrać kartę pokładową. Dostałem to samo miejsce, co na późniejszym locie (16K) oraz zaproszenie do poczekalni w Taipei.

    Ciekawostką jest iż lotnisko Hong Kong nie ma dedykowanej odprawy bezpieczeństwa dla pasażerów klasy business lub ze statusem. Kontrola bezpieczeństwa nie jest tu jednak problem - za jest odprawa imigracyjna, która zajmuje dużo dłużej - na dodatek utknąłem w kolejce rodzin z dziećmi. W końcu, po 20 minutach, udało mi się dostać do strefy odlotów, gdzie okazało się, iż mój lot opóźniony jest o 1h - zatem z początkowych 6h, potem 4h zrobiło się 3h na zwiedzanie terminala i robienie fotek.

    Sprawdziłem na mapie, gdzie znajduje się poczekalnia SkyTeam - niestety nie mogłem skorzystać z mojej ulubionej poczekalni The Pier. Mając trochę dodatkowego czasu sponsorowanego przez opóźnienie postanowiłem zwiedzić terminal i porobić trochę zdjęć z terminala. Wielkie okna i generalnie sporo przestrzeni powoduje, iż łatwo się fotografuje z wewnątrz. W okolicach bramek 70 oraz 50 można spokojnie obserwować ruch na pasach i wszystko, co porusza się przed nosem.

    Zdjęcia z wewnątrz terminala
    W sumie tylko niewielka selekcja, bo byłoby dużo powtórek!

    Garuda Indonesia Boeing 737-800


    ANA Boeing 767-300


    Cathay Pacific Boeing 777-300


    American Airlines Boeing 777-300ER


    Cathay Pacific Airbus A330-300


    SAS Airbus A330-300


    EVA AIR Cargo Boeing 747-400F, który właśnie wylądował na 7L


    United Airlines Boeing 777-200ER


    Cathay Pacific Boeing 777-300ER w malowaniu The Spirit of Hong Kong


    China Airlines Airbus A330-300


    China Southern Boeing 737-800 w malowaniu SkyTeam


    Aeroflot Airbus A330-300


    EVA AIR Boeing 777-300ER w malowaniu StarAlliance


    Po obejściu głównego budynku terminala T1, co zajęło mi ponad godzinę, postanowiłem udać się do poczekalni SkyTeam. Mój lot był z bramki 35 a poczekalnia była przy bramce nr 15 - kawałek do przejścia!

    Poczekalnia SkyTeam w Hong Kongu

    Muni kuchnia z daniami na ciepło - coś a la noddle bar w poczekalni Cathay?!


    Bar prezentował się raczej mizernie...


    A wybór alkoholi... takie sobie.


    Wybór jedzenia na śniadanie już trochę lepiej z ciepłymi i zimnymi przekąskami:


    Oraz parę ogólnych widoków na poczeklanię:




    Nie najgorsza poczekalnia, ale też szału nie ma. Bardzo mi przypominała inne poczekalnie KLM, w których miałem okazję gościć.

    CI602: Hong Kong - Taipei



    Linia: China Airlines
    Lot: CI602 HKG ✈ TPE
    Samolot: Airbus A340-300 B-18805
    Bramka: 35

    Wyszedłem z poczekalni o 10:15 i dotarełem do bramki 35 po ok. 10 minutach. Moja pierwsza randka dziś prezentowała się tak:


    Niestety samolot nie był jeszcze gotowy na przyjęcie pasażerów, więc agenci z gate'u przygotwali high tech banner, by poinformować o opóźnieniu:


    Boarding rozpoczął się równo o 10:40, pierwsi na pokłąd zaproszeni byli pasażerówie podróżujący z małymi dziećmi oraz pasażerowie wymagający pomocy, potem pasażerówie klasy business oraz posiadacze statusu SkyPriorirty w China Airlines lub innej linii SkyTeam. Z tego co zauważyłem, to uprawnienia do priorytetowego wejścia na pokład były dość skrupulatnie sprawdzane

    W samolocie zauważyłem, że moje okno jest dość... brunde


    Dość szybko moja uwaga została odwrócona, gdyż podano mi welcome drink i snack:


    Pomimo tego, iż lot trwa tylko 70 minut China Airlines podało karty dań i stewardesy zebrały zamówienia jeszcze przed push back.


    W drodze do startu z 7R udało mi się złapać parę samolotów.

    Cathay Pacific Cargo Boeing 747-8F


    Orient Thai Boeing 747-400


    Nippon Cargo Boeing 747-8F


    Cathay Pacific Cargo Boeing 747-8F w specjalnym malowaniu


    Po starcie wlecieliśmy prosto w chmury, więc nie było widoków na Hong kong. Kabina prezentowała sie tak:


    Układ siedzeń 2-2-2 plus bardzo dużo miejsca na nogi:


    Mimo krótkiego lotu, każdy dostał poduszkę i koc:


    Jak tylko osiągnęliśmy wysokość przelotową, stewardesy podały posiłek:


    Wybrałem kurczaka z makaronem - całkiem smaczne to było! Chciałbym, by BA serwowało podobnej jakości jedzenie na swoich lotach krótkodystansowych...

    Chwilę później za oknem było już widać Tajwan:


    A po wylądowaniu znów złapałem parę samolotów

    TransAsia Airbus A330-300 - aktualnie, nieczynnej już linii


    Orient Thai Boeing 747-400 - sprawdziłem w internecie, nadal operują


    China Airlines Airbus A330-300


    China Airlines Boeing 747-400


    China Airlines Airbus A350-900


    Oraz China Airlines Airbus A340-300, którym właśnie przyleciałem


    Wylądowaliśmy przy bramce A3, mój kolejny odlot był z bramki A4... po Pekinie oczekiwałem najgorszego na transferze - niepotrzebnie! Przejście z A3 do A4 wliczając kontrolę bezpieczeństwa zajęło mi mniej niż 10 minut!

    BTW: po wyjściu z samolotu czekał na nas tłum fanek z apratami - jakiś celebryta z nami leciał, czy co?


    A skoro jestem w Taipei, nie może zabraknąć zdjęcia z Hello Kitty!


    Spotting z terminala

    Generalnie da się. W internecie wyczytałem, że bramka C10 jest dobrym miejscem - sprawdziłęm i nie potwierdzam tej informacji. Ale po kolei.

    Mapa terminala (dwóch):


    TPE ma dwa pasy startowe: 5L/23R (widoczny z bramek D/A) oraz 5R/23L (widoczny z bramek B/C).
    TPE również ma dwa terminale, które mają wspólną przestrzeń airside, więc nie ma problemu by się między nimi przemieszczać. Jedynym problemem są odległości - czasy na mapie są bardzo realistyczne.

    Terminal 1 jest starszy i mieści się między bramkami A i B.
    Terminal 2 jest nowszy i mieści się między bramkami C i D.

    W trakcie mojej wizyty 23R był używany dla przylotów i był dobrze widoczny zbramek A/D. Bramki A są na poziomie gruntu i mają duże okna, lekko przyciemniane, ale jest jedno-dwa okna wyjść awaryjnych - one nie są przyciemniane.

    EVA AIR Cargo Boeing 747-400 złapany po wylądowaniu w drodze do apronu cargo z bramki A4.


    Air Asia X Airbus A330 zaparkowany przy bramce A złapany z bramki obok


    FAT McDonnel Douglas MD80 zaparkowany przy bramce A3 i złapany z bramki A4


    Większość bramek D ma okna i wyjście ewakuacyjne na poziomie terminala, okna są przyciemniane kolorem zielonym, ale okna drzwi bezpieczeństwa już nie. Mają też miejsca siedzące przy samych oknach, więc są idealne dla spottingu. Porównanie przyciemnienia:


    China Airlines Boeing 777-300ER złapany przez wyjście bezpieczeństwa przy bramce D4:


    Według mnie bramki D to najlepsze miejsce do fotografowania ruchu na pasie na przeciwko + samoloty przy bramkach. Bramki A są równie dobre, choć będąc na poziomie gruntu oferują gorszy kąt i większe falowanie powietrza jeśli łapać lądowania.

    Po drugiej stronie lotniska bramki C nie posiadają wyjść bezpieczeństwa na poziomie terminala, więc oferują tylko "zielone" widoki Dotarłem do bramki C10, która niczym nie różniła się od innych C-bramek. Nie pamiętam, bym sprawdzał bramki B, a szkoda...

    EVA AIR Airbus A330-300 w malowaniu Hello Kitty


    Delta Boing 767-300 w oddali


    EVA AIR Airbus A321


    Mam nadzieję, że coś da się z tych zdjęć wyciągnąć w edytorze raw!

    Zwiedzanie TPE
    Po zwiedzeniu bramki A4 postanowiłem zwiedzić resztę terminala i udać się do C10. Layout lotniska jest prosty, jednak odległości trochę zabijają. Mój pierwszy cel - bramka C10, zajęło mi prawie godzinę, by do niej dotrzeć! A gdy już do niej dotarłem, to raczej byłem rozczarowany. Nie dość, że pod słońce, to jeszcze tylko zielone okna były w ofercie :-/

    Wracając z C10 przechodziłem przez główny budynek terminala T2 - budynek był większy i bardziej przestronny, niż T1. Temperatura w budynku była jednak trochę zabójcza - niby 25C, ale wilgotność chyba 100%:


    Postanowiłem udać się do poczekalni wziąć prysznic i coś przegryźć. China Airlines ma poczekalnie w obu terminalach, z racji tego, że byłem w T2, postanowiłem uderzyć tu:


    Niestety bardzo uprzejma pani na wejściu poinformowała mnie, iż mogę skorzystać z poczekalni w T1, która była dużo bliżej mojej bramki wylotu. Trochę to dziwne, no ale cóż. We Frankfurcie mając odlot linią LATAM z T1 bez problemu wszedłem do poczekalni Japan Airlines w T2. Oh well.

    Rozejrzałem się po okolicy i zauważyłem, że były dwie poczekalnie Premium Plaza!

    Pierwsza w stylu otwartej restauracji



    Orad druga, bardziej standardowa


    Muszę przyznać, że widząc logo Premium Plaza od razu wiem, czego się spodziewać i raczej jest to pozytywne odczucie.

    Na początek postanowiłęm wziąć prysznic. W poczekalni zestaw kosmetyczny identyczny jaki widziałem w poczekalni na Heathrow:


    Prysznic jednak był dużo większy i ogólnie było więcej miejsca niż na Heathrow


    Odświeżony wróciłem coś zjeść.

    Przechodziłem przez część "lounge", niezbyt wiele osób było


    W części restauracyjnej był stół z napojami


    Postanowiłem spróbować sok ze szparagów - całkiem dobry! Smakował trochę jak sok ananasowy


    Jedzenie było podawane jako set menu, oferowano zestaw chiński, europejski, wegetariański, szefa... wybrałem chiński


    Zapomniałem dodać, mój voucher miał dość interesującą datę...


    CI919: Taipei - Hong Kong



    Linia
    : China Airlines
    Lot: CI919 TPE ✈ HPG
    Samolot: Airbus A350-900 B-18905
    Bramka: A4

    Po skończonym posiłku zdałem sobie sprawę, iż miałem już mniej niż godzinę do odlotu, więc warto byłoby się ruszyć do bramki.

    Kilka fotek wnętrza terminala 2:




    W drodze do bramki skutecznie byłem spowalniany przez ludzi, którzy wolą stać na walkways :P


    Po drodze zatrzymałem się na małą czarną


    Wskoczyłem też do bramki A5 zrobić zdjęcie mojej kolejnej randki


    Przy bramce zauważyłem dość dziwne urządzenie - miarka i waga w jednym:


    Byłem ostatni w kolejce do priority, ale boarding odbywał się przez dwa rękawy (drzwi 1L, 2L), więc okazało się, że byłem pierwszą osobą w kabinie biznes, która prezentowała się odmiennie do tej, którą miałem okazję testowąć na locie z Hong Kongu...


    A moje miejsce 16K prezentowało się tak:


    Zaraz po zajęciu miejsca dostałem welcome drink oraz snack


    Bardzo mi się podobała półka na pierdoły, gdzie bez problemu zmieściłem paszport, portfel, telefon i pokrowiec od aparatu - wewnątrz był też port usb, więc wypadałoby podładować telefon


    A i była jeszcze mniejsza półeczka obok


    Nasz lot był opóźniony o prawie godzinę, ponieważ jedna osoba się spóźniła i trzeba było jej bagaż wypakować.

    Więc podziwiałem zachód słońca nad Boeingiem 747:


    W drodze do startu znów złapałem parę samolotów.

    Air China Airbus A330 w drodze do startu:


    Cargolux Boeing 747-8F przy terminalu cargo


    Tigerair Taiwan A320


    Ostatnie spojrzenie na TPE


    Po starcie nadal podziwiałem kolory zachodzące słońca


    Znów, jak tylko osiągnęliśmy przelotwą posiłek został podany


    Na moim locie w kabinie było tylko 3 innych pasażerów - dość niski LF!

    Po posiłku podano kawę


    IFE zrobiło na mnie dobre wrażenie - intuicyjne w obsłudze idość szybkie. Niestety nie wszystkie filmy były do niego przystosowane


    Podobało mi się umieszczenie lampki do czytania


    Była też lampka - niby bezużyteczna, jednak dodawała fajne światło


    Pilot do IFE mógł służyć jako dodatkowy monitor np. z mapą


    Po zachodzie słońca kabina prezentowała się tak (mood lighting on):


    Lądowaliśmy w Hong Kongu we mgle, więc niewiele było widać. Immigration przeszła bezboleśnie i po chwili siedziałem w pociągu do hotelu. To był długi i dość wyczerpujący dzień dla mnie, a jutro czekał mnie kolejny wczesny start - mój lot do Singapore był o 8:10 rano!

    W drodze ze stacji do hotelu pokójówki nadal siedział w swoich pudłach


    Przy terminalu promów do Macau zatrzymałem się, by złapać pamiątkowe foto Hong Kongu:


    W hotel przygotowałem się na kolejny dzień i poszedłem wcześnie spać!
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  15. #15
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Te śpiące w kartonach to nie jest tak, że one śpią w niedzielę. Wielu Filipinkom skończyly się kontrakty i czekają na nowy, na nową rodzinę. Często trwa to kilka, kilkanaście dni zanim agencja przypisze je danej rodzinie. W czasie kontraktu, opieki nad dzieckiem, one mają prawo do wolnej niedzieli ale też do spania w domu w którym są. Niestety, często dochodzi do wielu nieporozumień. Chinskie rodziny, głownie żony, potrafią wszcząc awanturę i wyrzucają taka opiekunkę z domu wprost na ulicę....Wtedy Filipinka musi odczekać te kilka dni zanim coś nowego się znajdzie. Kilka dni temu oglądalem Phoenix TV z Hongkongu i ten temat był poruszany. Zagranicznych opiekunek w Hongkongu jest trochę ponad 100 tysięcy, większośc to Filipinki. Pieniądze nie są duże, to 400 USD miesięcznie, takie same pieniądze zarobią w krajach arabskich a od niedawna Japonia otworzyła rynek pracy dla nich. Co ciekawe, również kilkadziesiąt Polek, Rosjanek, Niemek czy nawet Angielek. Dziewczyny pracują dla samej przygody, doświadczenia i...języka.
    Wszystko zależy od tego, jaka ta rodzina jest, jak będą traktowali opiekunkę.

  16. #16

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez NCC-1701D Zobacz posta
    Te śpiące w kartonach to nie jest tak, że one śpią w niedzielę. Wielu Filipinkom skończyly się kontrakty i czekają na nowy, na nową rodzinę. Często trwa to kilka, kilkanaście dni zanim agencja przypisze je danej rodzinie. W czasie kontraktu, opieki nad dzieckiem, one mają prawo do wolnej niedzieli ale też do spania w domu w którym są. Niestety, często dochodzi do wielu nieporozumień. Chinskie rodziny, głownie żony, potrafią wszcząc awanturę i wyrzucają taka opiekunkę z domu wprost na ulicę....Wtedy Filipinka musi odczekać te kilka dni zanim coś nowego się znajdzie. Kilka dni temu oglądalem Phoenix TV z Hongkongu i ten temat był poruszany. Zagranicznych opiekunek w Hongkongu jest trochę ponad 100 tysięcy, większośc to Filipinki. Pieniądze nie są duże, to 400 USD miesięcznie, takie same pieniądze zarobią w krajach arabskich a od niedawna Japonia otworzyła rynek pracy dla nich. Co ciekawe, również kilkadziesiąt Polek, Rosjanek, Niemek czy nawet Angielek. Dziewczyny pracują dla samej przygody, doświadczenia i...języka.
    Wszystko zależy od tego, jaka ta rodzina jest, jak będą traktowali opiekunkę.
    Wszystko to prawda, co piszesz. W moim poście jednak nie napisałem, że śpią w pudłach A będąc kilka dni w Hong Kong widziałem rozkładane pudła tylko w niedzielę, więc... zdjęcia raczej przedstawiają pokójówki na wychodnym Zauważ na zdjęciu, że nie mają zbyt dużo bagażu ze sobą.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


  17. #17
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Nieco ponad 2 lata temu też ze zdziwieniem obserwowałem te panie w kartonach, także w niedzielę
    To bardziej wyglądało na piknik i atmosferę zabawy, niż na marną codzienność.
    megaloman likes this.

  18. #18

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Co za precyzja w tym raporcie - super lektura.
    megaloman likes this.

  19. #19
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Nieco ponad 2 lata temu też ze zdziwieniem obserwowałem te panie w kartonach, także w niedzielę
    To bardziej wyglądało na piknik i atmosferę zabawy, niż na marną codzienność.
    To są tradycyjne niedzielne pikniki tamtejszych kobiet. Każdy kawałek miejsca w parku wykorzystują (w Kowloon Park są ich tysiące), ale też inne nietypowe miejsca. Po drugiej stronie na HKI w przejściu pod wieżowcem (nieopodal kościoła katolickiego) kilka setek pań piknikowało.



  20. #20

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie Dzień 6


    Polecamy

    Ten dzień zaczął się dla mnie bardzo wcześnie - mój samolot miał planowany odlot o 8:10 rano, czyli na lotnisku powinienem być ok 6 rano, jeśli chciałem zahaczyć o poczekalnię Pierwszy pociąg ze stacji Hong Kong do lotniska było o 5:50 rano, czyli powinienem wyjść z hotelu o 5:30 najpóźniej. Spakowałem walizkę i zapłaciłem za hotel dzień wcześniej, więc obudziłem się o 5 rano - szybki prysznic i byłem w drodze.

    Check in zajął moment - warto dodać, że First Class check-in w Cathay Pacific nie ma klasycznych stanowisk check-in, tylko takie mini stoliki jakby barowe, które mają wbudowane monitory i drukarki kart pokładowych. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, bo jedna z agentek check-in zaczęła iść w moją stronę, jak mnie zobaczyła Miałem zrobiony check-in on-line, ale chciałem mieć wydrukowaną kartę pokładową do kolekcji Dodatkowo dostałem zaproszenie do poczekalni pierwszej klasy - zaproszenie nie jest potrzebne, ale "przyspiesza" wejście, gdyż nie trzeba podawać karty pokładowej do zeskanowania.

    Kontrola bezpieczeństwa przeszła gładko - podoba mi się, iż poza Europą nie trzeba wyciągać płynów z walizki/plecaka i nikt nie marudzi, że jest ich więcej niż jedna przeźroczysta torebka Odprawa paszportowa jednak zajęła chwilę, otwarte były tylko dwa okienka, a osób było sporo.

    The Wing

    Cathay Pacific na lotnisku w Hong Kongu ma kilka poczekalni - moją ulubioną jest The Pier (odwiedzę ją w drodze powrotnej do Londynu), który znajduje się przy bramce 63 (dość daleko od wejścia). Tym razem postanowiłem odwiedzić poczekalnię The Wing, która znajduje się tuż za odprawą paszportową.



    Poczekalnia The Wing dostępna jest dla pasażerów podróżujących dowolną linią sojuszu oneworld w klasie pierwszej lub posiadających status linii sojuszu oneworld na poziomie emerald.

    Brak dachu powoduje, iż dociera do tej poczekalni zgiełk lotniska.


    Z drugiej strony, można podziwiać samoloty zaparkowane przy terminalu:


    W poczekalni znajdziemy champagne bar


    Część wypoczynkowo-relaksacyjną


    Oraz bufet z przekąskami "na szybko"


    W części wypoczynkowej był dodatkowo bar, ale zdjęcie wyszło źle, więc nie wklejam

    Z racji tego, iż nie zjadłem śniadania w hotelu, udałem się do jadalni (dining room). Gdy dotarłem tam, było pusto - jak wychodziłem, było dość tłoczno, a przed wejściem ustawiła się kilkuosobowa kolejka.

    Obsługa pozwoliła mi usiąść gdzie chcę, więc wybrałem stolik przy ścianie - tu widok na resztę jadalni:


    Karta dań


    Zamówiłem sobie naleśniki - bezpieczna opcja i trudno je zrobić źle


    Jadalnia oferowała również bufet z dość sporym wyborem opcji śniadaniowych.

    Azjatyckie specjały na gorąco


    Tradycyjny "English Breakfast" - a raczej składniki do wyboru


    Coś na zimno


    Wybór sałatek i świeżych krojonych owoców


    Coś na słodko lub wybór serów


    Z racji tego, że już zjadłem naleśniki, skomponowałem sobie sałatkę owocową


    A po skończonym śniadaniu udałem się do sekcji relaksacyjnej i popijając szampana czekałem na mój lot


    Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. O 7:30 miał zacząć się boarding, więc ok. 7:15 wyruszyłem w stronę mojej bramki.

    CX691: Hong Kong - Singapore



    Linia: Cathay Pacific
    Lot: CX691 HKG ✈ SIN
    Samolot: Boeing 777-300ER B-KPQ
    Bramka: 30

    Gdy dotarłem do bramki, mój samolot już czekał


    Pogoda nie była zbyt przyjemna - niskie chmury i mgła.

    Lotnisko w Hong Kongu ma dość sporo miejsca, więc przy każdej bramce organizowano oddzielnie kolejki dla pierwszej klasy, biznes klasy, ekonomicznej premium i ekonomicznej. Obsługa sprawdzała pasażerom karty pokładowe przed rozpoczęciem boardingu i prosiła o przejście do odpowiedniej kolejki.

    Inna rzecz, która mi się rzuciła w oczy, to nagminnie pracownicy, którzy akurat nie mieli nic do pracy, oglądali / grali / pisali coś na swoim smartfonie. Tu pani pomagająca pasażerce na wózku oczekując na pre-boarding:


    Boarding rozpoczął się punktualnie o 7:30, a ja byłem jedną z pierwszych osób na pokładzie. Leciałem w kabinie pierwszej klasy, moje miejsce to 1A. Pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy to fakt, iż miałem 3 okna tylko dla siebie w BA były tylko dwa, do tego miały dodatkową szybę utrudniającą fotografowanie...


    Cathay Pacific oferuje tylko 6 miejsc w klasie pierwszej w układzie 1-1-1. Miejsca 1A/2A oferują najwięcej prywatności, gdyż środkowe siedzenia oddzielone są ścianką. Na moim locie w kabinie pierwszej klasy był tylko jeden inny pasażer.

    W trakcie, gdy czekaliśmy aż wszyscy pasażerowie wsiądą do samolotu, wszystkie stewardesy, które pracowały w klasie pierwszej, przyszły się przywitać i przedstawić. Cabin Director poinformowała mnie, iż w trakcie lotu ma dodatkowe stewardesy przechodzące trening i zapytała czy mam coś przeciwko, by towarzyszyły w trakcie serwisu.

    Oczywiście na dzień dobry zaoferowano mi kieliszek szampana jako welcome drink:


    Boarding trochę trwał, a przy drugim kieliszku szampana podano mi gorący ręcznik odświeżający.


    Także słuchawki oferowane na locie był jedne z lepszych (BA np. oferuje dużo gorsze):


    IFE było identyczne do tych, które widziałem w innych samolotach Cathay Pacific


    Podobało mi się, jak się IFE wysuwało do przodu


    Za IFE była mała szafa, gdzie można wstawić walizkę podręczną lub powiesić kurtkę/płaszcz. Obok był podnóżek, który też może robić jako dodatkowe siedzenie dla drugiego pasażera - np. by wypić razem szampana, czy zjeść kolację we dwoje


    Tuż przed startem podano kartę z ofertą śniadaniową





    Po starcie zaoferowano mi kolejny napój - tym razem poprosiłem o sok pomarańczowy myśląć, że dostanę śniadanie. Dostałem ożeszki


    Parę chwil później podano mi śniadanie, a raczej przystawkę do śniadania - sałatkę owocową:


    Na śniadanie poprosiłęm wybór dim sum


    Dim sum był na prawdę dobre!


    Dostałem również ręcznie wypisane życzenia od stewardesy - miły, choć niepotrzebny gest.


    Na koniec zaoferowano mi kawę lub herbatę podkreślając, że w samolocie jest porządny express do kawy... więc poprosiłęm o americano


    Po skończonym posiłku dostałem kolejny ręczniczek odświeżający


    Następnie przyszedł czas na relaks i oglądanie filmów


    Widoki za oknem też były fajne


    Parę fotek siedzenia, które było bardzo wygodne i dość szerokie:



    Dekoracje w kabinie - identyczne widziałem w samolocie Dragonair w kabinie pierwszej klasy:


    Płyny toaletowe w toalecie były firmy Aesop (taki zestaw kosztuje c.a. 50 GBP)


    Z racji tego, iż w kabinie było więcej stewardes niż miejsc dla nich, podczas startu i lądowania musiały zajmować miejsca w miejscu na odpoczynek - nad kabiną pasażerów. W związku z tym, wejście do cabin crew rest area było otwarte podczas startu i lądowania:


    Przy podejściu do lądowania w Singaporze okazało się, iż pogoda była lepsza niż w Hong Kongu

    Nie wiedziałem, że blisko Singapore były takie fajne wyspy


    W końcu udało mi się złapać Marina Sands Bay hotel i ogrody z samolotu:


    Po wylądowaniu udało mi się złapać parę samolotów mimo dość krótkiej drogi to terminala.

    Apron Cargo Singapore Airlines


    Scoot Boeing 787 Dreamliner zaparkowany niedaleko


    Singapore Airlines Boeing 777-300 przechodzący przegląd silnika


    Wylądowaliśmy przy terminalu T1, odprawa przeszła dość sprawnie i po chwili byłem w pociągu do terminala T3.

    Crowne Plaza Hotel

    Zaplanowałem tylko jedną noc w Singapore, więc zdecydowałem się zatrzymać w hotelu Crowne Plaza znajdującego się przy terminalu T3 i oferującego widoki na pas startowy. Hotel zrobił na mnie dobre wrażenie - wyglądał nowocześnie i ciekawie zaprojektowany. Znajduje się tuż obok stacji kolejki łączącej terminal T3 z terminalami T1 i T2.

    Fajny dywanik dla gości hotelowych zapisanych do programu IHG


    W trakcie check-inu okazało się, iż dostałem upgrade z mojego pokoju "runaway view" do tzw. club room z widokiem na... basen. Lovely - nie dokładnie to co chcicałem! Po wyjaśnieniu celu mojej wizyty na lotnisku w SIN, zostałem przeniesiony do pokoju 806 z widokiem na pas, ale też zatrzymałem wstęp do club lounge (gdzie podają np. śniadania, kolacje, drinki, etc.).

    Pokój rzeczywiście miał dość fajny widok


    Miał też dość sporo miejsca plus biurko


    Łazienka też była spora i... miała szybę między pokojem a łazienką - by dodać naturalnego światła, ale wg. mnie mało to praktyczne.


    Parę minut później pokojówka przyniosła mój welcome snack:


    Oraz manager hotelu zadzwonił osobiście przeprosić mnie za błąd z pokojem i zaoferował deser na koszt hotelu


    Basen był fajny, ale z basenu niestety nie dało się nic zobaczyć (mam na myśli samoloty :P)


    Generalnie byłem bardzo miło zaskoczony hotelem mimo nietrafionego upgrade. Mam status w IHG od paru lat dzięki karcie kredytowej, ale rzadko kiedy dostaję coś więcej niż welcome snack / drink. Tym razem hotel zrobił na mnie dość dobre wrażenie i chętnie zatrzymałbym się tam jeszcze raz!

    Spotting w Singapore opiszę w kolejnym poście
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AA AB AT AY BA CX FJ IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL


Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •